Adam Bodnar przedstawia raport o kontroli operacyjnej i Pegasusie
Adam Bodnar, senator (KO), przedstawił przed Senatem raport prokuratora generalnego dotyczący stosowania kontroli operacyjnej oraz użycia oprogramowania zwanego Pegasus. W wystąpieniu omówił statystyki za 2023 rok i zwrócił uwagę na ryzyka naruszenia prywatności oraz wysoki poziom zatwierdzania wniosków.
W 2023 roku wszystkie uprawnione organy skierowały łącznie wobec 597 osób wnioski o zarządzenie kontroli i utrwalań rozmów lub wnioski o kontrolę operacyjną. Sądy zarządziły kontrolę i utrwalanie rozmów lub kontrolę operacyjną wobec 5 835 osób; sądy odmówiły w 22 przypadkach, a prokurator nie wyraził zgody wobec 116 osób.
Spośród 90 uprawnionych służb wnioski składało 7 jednostek. Najwięcej wniosków złożyła policja (5 233 przypadki; 12 odmów sądu, 104 odmowy prokuratora). Kolejne to ABW (220), CBA (145), straż graniczna (114), żandarmeria wojskowa (78), KAS (34) i służba kontrwywiadu wojskowego (32), przy różnym poziomie odmów sądów i prokuratury.
Wystąpił lekki spadek liczby zastosowań kontroli operacyjnej w porównaniu z latami poprzednimi (wcześniej ponad 6 tys., w 2021 około 7 tys.). Bodnar podkreślił jednak, że utrzymuje się wysoki poziom zatwierdzania wniosków przez sądy i prokuraturę, co powinno budzić refleksję nad mechanizmami kontroli i proporcjonalności.
Bodnar zwrócił uwagę, że kontrola operacyjna to najbardziej zaawansowana forma inwigilacji, która znacząco ingeruje w prywatność i generuje obszerne dane o życiu prywatnym i zawodowym osób. Wskazał też na odrębny problem sprawdzania billingów – system sprawozdawczy może nie wystarczać do weryfikacji zasadności takich działań.
W wystąpieniu przypomniano doniesienia z 21 września 2018 roku o systemie do inwigilacji nabytym przez CBA i finansowanym ze środków Funduszu Sprawiedliwości (wspomniano kwotę 33 mln zł), co według Bodnara było początkiem ujawniania praktyk i narzędzi używanych przez służby.
Najważniejsze dane:
W 2023 roku wszystkie uprawnione organy skierowały łącznie wobec 597 osób wnioski o zarządzenie kontroli i utrwalań rozmów lub wnioski o kontrolę operacyjną. Sądy zarządziły kontrolę i utrwalanie rozmów lub kontrolę operacyjną wobec 5 835 osób; sądy odmówiły w 22 przypadkach, a prokurator nie wyraził zgody wobec 116 osób.
Rozkład według służb:
Spośród 90 uprawnionych służb wnioski składało 7 jednostek. Najwięcej wniosków złożyła policja (5 233 przypadki; 12 odmów sądu, 104 odmowy prokuratora). Kolejne to ABW (220), CBA (145), straż graniczna (114), żandarmeria wojskowa (78), KAS (34) i służba kontrwywiadu wojskowego (32), przy różnym poziomie odmów sądów i prokuratury.
Tendencje i wnioski:
Wystąpił lekki spadek liczby zastosowań kontroli operacyjnej w porównaniu z latami poprzednimi (wcześniej ponad 6 tys., w 2021 około 7 tys.). Bodnar podkreślił jednak, że utrzymuje się wysoki poziom zatwierdzania wniosków przez sądy i prokuraturę, co powinno budzić refleksję nad mechanizmami kontroli i proporcjonalności.
Ryzyka technologiczne i proceduralne:
Bodnar zwrócił uwagę, że kontrola operacyjna to najbardziej zaawansowana forma inwigilacji, która znacząco ingeruje w prywatność i generuje obszerne dane o życiu prywatnym i zawodowym osób. Wskazał też na odrębny problem sprawdzania billingów – system sprawozdawczy może nie wystarczać do weryfikacji zasadności takich działań.
Kontekst historyczny zakupów systemów inwigilacyjnych:
W wystąpieniu przypomniano doniesienia z 21 września 2018 roku o systemie do inwigilacji nabytym przez CBA i finansowanym ze środków Funduszu Sprawiedliwości (wspomniano kwotę 33 mln zł), co według Bodnara było początkiem ujawniania praktyk i narzędzi używanych przez służby.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Adam Bodnar o wniosku ułaskawieniowym i przerwie w wykonaniu kary
Adam Bodnar kończy kadencję - apel o szczepienia i ochronę Biura
Adam Bodnar: priorytety prezydencji - bezpieczeństwo i praworządność
Adam Bodnar o Funduszu Sprawiedliwości i ucieczce Romanowskiego
Adam Bodnar krytykuje ustawę o Sądzie Najwyższym i apeluje o dialog
Adam Bodnar: Poparcie dla obywatelskiego projektu ustawy o TK
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Agnieszka Kłopotek
Agnieszka Kłopotek przedstawia zmiany w ustawie o pomocy społecznej
Jagna Marczułajtis-Walczak
Jagna Marczułajtis-Walczak: projekt dofinansowania w pomocy społecznej
Waldemar Buda
Waldemar Buda: ostrzeżenie przed podwyżkami cen wody i prądu
Witold Zembaczyński
Witold Zembaczyński: Chwali ministra i demaskuje Pegasusa
Sejm RP
Kamila Gasiuk-Pichowicz przedstawia projekt ustawy o Trybunale
Michał Wójcik
Michał Wójcik: sprawozdanie prokuratora to 'jeden wielki kapiszon'
Transkrypcja
Szanowny Panie Marszałku, Wysoka Izbo. Chciałbym podziękować za możliwość wystąpienia przed Wysoką Izbą i za możliwość przedstawienia raportu prokuratora generalnego z zastosowania kontroli operacyjnej przez Policję oraz Służby w Rzeczpospolitej Polskiej. Szanowni, zgodnie z artykułem 11 ust. 1 ustawy Prawo o Prokuraturze, prokurator generalny przedstawia Sejmowi i Senatowi jawną roczną informację o łącznej liczbie osób, wobec których został skierowany wniosek o zarządzenie kontroli i utrwalenie rozmów lub wniosek o zarządzenie kontroli operacyjnej ze wskazaniem liczby osób, co do których sąd zarządził kontroli i utrwalenie rozmów lub kontrolę operacyjną. Sąd odmówił zarządzenia kontroli bądź też wniosek o kontrolę operacyjną nie uzyskał zgody prokuratora i obowiązek ten obejmuje także wyszczególnienie liczby osób w poszczególnych kategoriach, co do których o kontrolę operacyjną wnioskował właściwy organ. Odpowiednie sprawozdanie zostało przedstawione przeze mnie i wysłane na ręce Marszałka Sejmu pana Szymona Hołowni, a także na ręce Marszałka Senatu pani Małgorzaty Kidawy-Błońskiej w dniu 15 kwietnia bieżącego roku. Natomiast dzisiejsze sprawozdanie ma myślę, że charakter szczególny, ponieważ uznałem, że w interesie publicznym jest nie tylko przedstawienie danych dotyczących stosowania kontroli operacyjnej, ale także statystyk dotyczących stosowania oprogramowania, które popularnie jest zwane Pegasus, czyli stosowanie kontroli operacyjnej w stosunku do urządzenia końcowego. Chciałbym podkreślić, że kontrola operacyjna jako forma pracy operacyjnej policji oraz służb specjalnych państwa jest niezwykle wrażliwym środkiem działania, który nie tylko istotnie ingeruje w sferę życia prywatnego określonych osób, które stają się przedmiotem zainteresowania służb, ale także generuje ogromną wiedzę o ich życiu prywatnym i zawodowym i która może być później w różnorodny sposób dyskontowana. O ile bowiem w sytuacji nieuzyskania materiałów potwierdzających przestępczą działalność określonej osoby zgromadzone materiały ulegają zniszczeniu, to jednak konkretne informacje pozostają w pamięci i mogą być wykorzystywane w dalszych działaniach operacyjnych. Dlatego też kontrola operacyjna jest tak atrakcyjną formą działania służb, gdyż daje ogromne możliwości pozyskiwania wiedzy o osobie, która pozostaje w ich zainteresowaniu, niezależnie od faktycznego związku z popełnianiem przestępstw. A wszystko to realizowane jest poza wiedzą podmiotu zainteresowania, który w świetle obowiązujących przepisów nie musi być nawet zawiadamiany o podejmowanych wobec niego działaniach, nie musi być zawiadamiany także post-faktum. Co więcej, rozwój technologii skłania do tego, aby policja czy służby specjalne korzystały z różnych nowych udoskonaleń technologicznych, które pozwalają na kontrolę operacyjną. Przechodząc do przedstawienia statystyk, chciałbym poinformować, że w 2023 roku wszystkie uprawnione organy skierowały łącznie wobec 597 osób wnioski o zarządzenie kontroli i utrwalań rozmów lub wnioski o zarządzenie kontroli operacyjnej. Przy czym sądy zarządziły kontrolę i utrwalań rozmów lub kontrolę operacyjną w stosunku do 5835 osób. Sądy odmówiły zarządzenia kontroli i utrwalania rozmów lub kontroli operacyjnej wobec 22 osób. A wnioski o kontrolę operacyjną nie uzyskały zgody prokuratora w stosunku do 116 osób. Jeśli chodzi o poszczególne służby, to spośród 90 uprawnionych służb 7 kierowały odpowiednie wnioski. Wnioski nie były kierowane przez inspektora nadzoru wewnętrznego, przez służbę ochrony państwa oraz przez inspekcję wewnętrzną służby więziennej. Najwięcej wniosków skierowanych zostało przez policję 5233 osoby, z czego sądy odmówiły zarządzenie kontroli operacyjnej wobec 12 osób, a prokurator nie wyraził zgody w stosunku do 104 osób. Później druga w kolejności jest Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, 220 osób, jedna odmowa sądu, dwie odmowy jeśli chodzi o prokuratora. Centralne Biuro Antykorupcyjne 145 osób, 6 odmów prokuratora, straż graniczna 114 osób, brak odmów, żandarmeria wojskowa 78 osób, jedna odmowa prokuratora, Krajowa Administracja Skarbowa 34 osoby, dwie odmowy prokuratora i służba kontrwywiadu wojskowego 32 osoby i w tym jedna odmowa. I w porównaniu do lat poprzednich można zaobserwować następujące tendencje. Nastąpił lekki spadek. W latach poprzednich to było trochę powyżej 6 tysięcy osób. W 2021 to było w okolicach 7 tysięcy osób. Natomiast myślę, że cechą charakterystyczną jest to, że utrzymuje się wysoki poziom zatwierdzania zgód przez sądy oraz prokuraturę. I myślę, że jest to czynnik, który powinien budzić refleksję, o czym będę mówił w dalszej części wystąpienia. I też myślę, że warto pamiętać o tym, że stosowanie kontroli operacyjnej to jest najbardziej zaawansowana forma inwigilacji. Natomiast problemem w Polsce oczywiście od lat jest także sprawdzanie billingów. Na ten temat są przedstawiane odrębne analizy, odrębne sprawozdania, jeśli chodzi o sprawdzanie billingów. Tutaj skala jest zupełnie nieporównywalna i też myślę, że warto się zastanowić. I to było przedmiotem refleksji różnych organizacji pozarządowych, orzecznictwa, że w przypadku billingów tak naprawdę istnieje tylko i wyłącznie obowiązek sprawozdawczy, który nie daje wystarczającej podstawy do tego, żeby zweryfikować, czy w każdej sytuacji to sprawdzanie billingów było potrzebne. Szanowny Panie Marszałku, Wysoka Izbo. 21 września 2018 roku dziennikarz śledczy TVN24 Robert Zieliński poinformował o tym, że Centralne Biuro Antykorupcyjne posiada nowy system do inwigilacji. Wtedy właśnie pisał, że system ten został sfinansowany przez Fundusz Sprawiedliwości, a do akt, do dokumentów potwierdzających zakup dotarli inspektorzy Najwyższej Izby Kontroli. Wskazał także, że ze środków Funduszu Sprawiedliwości przekazano 33 miliony złotych na zakup tego systemu do inwigilacji. Wtedy w zasadzie jeszcze nie wiadomo było o jaki system chodzi, na czym to ma polegać. Późniejsze artykuły Roberta Zielińskiego, później także innych dziennikarzy zaczęły posługiwać się nazwą Pegasus. Natomiast myślę, że warto zauważyć, że od tego czasu minęło prawie 6 lat. I w tym czasie obywatele Rzeczypospolitej pozyskali szereg dodatkowych informacji na temat funkcjonowania tego systemu. Ponieważ w tak zwanym międzyczasie w ciągu tych kilku lat dowiedzieliśmy się, że system Pegasus to nie jest jakaś fałszywa informacja rozpowszechniana przez media czy organizacje pozarządowe, lecz istnienie tego systemu, posiadanie i używanie tego systemu przez służby specjalne zostało potwierdzone. Po drugie, dzięki pracy Citizen Lab Uniwersytetu w Toronto oraz dzięki Amnesty International poznaliśmy tożsamość osób, które podejrzewały, że ich telefony mogły być zainfekowane Pegasusem. Po trzecie, dzięki pracy Nadzwyczajnej Komisji do Spraw Wyjaśniania Przypadków Inwigilacji Komisji Senackiej kierowanej przez pana wtedy senatora Marcina Bosackiego dowiedzieliśmy się wiele na temat różnych technicznych aspektów funkcjonowania tego systemu. Mogliśmy także poznać zeznania świadków, w tym osób, które zostały dotknięte tym właśnie systemem inwigilacji. Wreszcie, dzięki pracy Specjalnej Komisji w Parlamencie Europejskim mogliśmy zobaczyć, że problem stosowania tego oprogramowania dotyczy nie tylko Polski, lecz także innych państw. Natomiast myślę, że to co się też udało Komisji Specjalnej w Parlamencie Europejskim, Komisji PEGA, to pokazać też związek pomiędzy wykorzystywaniem tego systemu, a po prostu mechanizmami sprawowania władzy. I wreszcie, obecnie dzięki pracom Komisji Śledczej w Sejmie Rzeczypospolitej, kierowanej przez panią posłankę Srokę, dzięki pracy członków Komisji, bardzo dziękuję za Państwa obecność, możemy na bieżąco poznawać dodatkowe aspekty funkcjonowania tego systemu. I wreszcie, obecnie dzięki współpracy pomiędzy prokuratorą krajową, a poszczególnymi służbami specjalnymi i zwłaszcza dzięki dostępowi do archiwów prowadzonych postępowań przez poszczególne służby i przez prokuraturę, możemy poznać skalę stosowanej inwigilacji za pomocą systemu Pegasus. Prokurator Generalny w trybie niejawnym ma potrzeby śledztwa prowadzonego przez zespół śledczy do spraw Pegasusa, który został powołany w Prokuraturze Krajowej. Pozyskał informację dotyczącą stosowania tego oprogramowania przez poszczególne służby specjalne. Minister Koordynator do spraw służb specjalnych Tomasz Siemoniak pismem z 9 kwietnia 2024 roku wyraził zgodę na przedstawienie łącznych zagregowanych danych statystycznych dotyczących stosowania Pegasusa, a ściśle kontroli operacyjnej stosowanej w trybie artykułu 19 ust. 6 punkt 4 ustawy o policji, czyli tego dostępu do urządzenia końcowego. Uważam, że przedstawienie tych danych Wysokiemu Sejmowi, także Wysokiemu Senatowi jest niezbędne ze względu na treść artykułu 12 ustawy o prawo o prokuraturze, gdyż są to informacje, moim zdaniem, istotne dla bezpieczeństwa państwa oraz dla jego prawidłowego funkcjonowania. Myślę, że to ta druga część, czyli że są to informacje dla prawidłowego funkcjonowania, jest w tym kontekście nawet ważniejsza. Z informacji, które zostały przekazane przez Centralne Biuro Antykorupcyjne, Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz przez Służbę Kontrwywiadu Wojskowego, wynika, że te trzy służby w latach 2017-2022 stosowały kontrolę operacyjną urządzenia końcowego łącznie wobec 578 osób, przy czym w 2017 roku było to 6 osób, w 2018 było to 100 osób, w 2019 140 osób, w 2020 161 osób, w 2021 162 osoby i w 2022 roku 9 osób. I chciałbym kilkoma słowami skomentować te dane. Po pierwsze, Pegasus to jest środek kontroli operacyjnej, który niezwykle poważnie ingeruje w prywatność danej osoby, bo pozwala w zasadzie na przejęcie kontroli nad telefonem ukłonkowym na wejście we wszystkie dane, które w tym telefonie są zgromadzone. I dlatego siłą rzeczy stosowanie tego typu metody musi budzić poważne wątpliwości z punktu widzenia ochrony praw konstytucyjnych. Po drugie, Pegasus nie jest oprogramowaniem, nad którym pełną kontrolę, w tym nad przetwarzaniem danych, sprawuje państwo polskie, bo system ten działa nie na zasadzie takiej, że jest własnością państwa, tylko działa na zasadzie licencji, która jest udzielana przez firmę izraelską. Czyli w istotę funkcjonowania tego systemu wpisane jest to, że dane są te przekazywane poza granice Polski. Brak jest za tym bezpieczeństwa danych i tego, co się z tymi danymi dzieje, w jaki sposób one mogą być wykorzystywane, gromadzone, przetwarzane przez służby innych państw. I wreszcie myślę, że dotychczas ujawnione informacje, a zwłaszcza te, które są wynikiem działania zarówno Komisji Senackiej, jak i obecnej Komisji Śledczej, także dane, które potwierdzone są materiałami będącymi w posiadaniu prokuratury, potwierdzają, że systemem tym objęto szereg osób życia publicznego, a te publiczne zeznania tych osób są dla mnie, jako obywatela Rzeczypospolitej, także jako prokuratora generalnego, wstrząsające i przygnębiające. Jest dla mnie przykre, że nawet na tej sali przemawiam do osób, które były ofiarą tego systemu. Drodzy Państwo, Wysoka Izbo, Szanowny Panie Marszałku, stosowanie Pegasusa doprowadziło do szeregu debat i dyskusji w naszym życiu publicznym. I myślę, że jednym z najważniejszych wniosków jest konieczność reformy służb specjalnych i wprowadzenia nadzoru nad służbami specjalnymi. Myślę, że doskonałym podsumowaniem tego, co należałoby zrobić, to możemy znaleźć już teraz w raporcie Komisji Senackiej, także w niedawnym raporcie z 21 marca 2024 roku, przygotowanym przez Najwyższą Izbę Kontroli. W raporcie Komisji Senackiej co do nadzoru nad służbami specjalnymi pojawiają się dwa zasadnicze wątki, że należałoby albo wzmocnić istniejące instytucje, takie jak Rzecznik Praw Obywatelskich, czy Komisja do Spraw Służb Specjalnych, albo też należałoby stworzyć niezależny organ nadzoru. Myślę, że ta debata jest nam niezwykle potrzebna, jak ten nadzór nad służbami powinien wyglądać. Natomiast ja bym chciał zwrócić szczególną uwagę na konieczność dokonania reformy systemu nadzoru nad służbami ze strony sądów. Ponieważ w raporcie NIK-u z 21 marca, ten raport jest obszerny, on jest niejawny, natomiast jest jego część jawna, komunikat dostępny na stronie internetowej Najwyższej Izby Kontroli, do której się odwołuje. Wskazane jest kilka takich zasad, które powinny być wprowadzone. Po pierwsze sądy powinny otrzymywać wszystkie materiały dostępne na danym etapie postępowania celem rozpoznania wniosku o zastosowanie kontroli operacyjnej. Po drugie sędziowie powinni mieć możliwość wystąpienia do niezależnego organu kontrolnego w przypadku wątpliwości co do stosowania w danym przypadku kontroli operacyjnej. Po trzecie sądy powinny być zobowiązane zarówno do uzasadnienia decyzji pozytywnej, jak i decyzji negatywnej. Obecnie jedynie w przypadku decyzji negatywnej mają obowiązek przygotować uzasadnienie, co można powiedzieć na zasadzie takiej ekonomiki pracy codziennej powoduje, że najzwyczajniej w świecie sądy nie zawsze uzasadniają. Są można powiedzieć bardziej skłonne do wyrażania zgody. Myślę, że bardzo ważne jest, aby sądy zostały zdecentralizowane, jeżeli chodzi o te sądy decydujące o wnioskach, żeby ten główny ciężar pracy nie spoczywał na barkach Sądu Okręgowego w Warszawie, tylko na przykład było to uzależnione od siedziby danej delegatury. I wreszcie myślę, że warto wzmocnić dbałość, warto wzmocnić znajomość tej problematyki przez sędziów, którzy w tych sprawach orzekają. Tutaj sędziowie nie zawsze są do tej pracy przygotowani pod kątem znajomości metod i charakteru pracy operacyjnej ze strony służb czy policji. I powyższe rekomendacje, które się powtarzają już od jakiegoś czasu, one się powtarzały w rekomendacjach i organizacji pozarządowych i są jasno wykazane w tym raporcie NIK-u, były także w raporcie Komisji Senackiej. One są aktualne nie tylko w kontekście Pegasusa, ale szerzej kontroli operacyjnej, bo zwracam uwagę, że ta liczba odmów jest bardzo niewielka. I myślę, że tutaj to wzmocnienie sądów w zakresie nadzorowania policji i służb specjalnych jest niezbędne. W kontekście... Czy panie marszałku mogę jeszcze tak trzy minuty? Proszę bardzo, to jest sygnał, który automatycznie przypomina o tym, że czas mija, ale jeżeli pan minister chce, to jeszcze dwie, trzy minuty myślę, że jesteśmy w stanie poświęcić. Szanowny panie marszałku, wysoka izbo. W kontekście Pegasusa pojawia się jednak dodatkowe pytanie, w jaki sposób należałoby zweryfikować działanie tego oprogramowania w stosunku do usług indywidualnych. Bo ktoś mógłby postawić tezę, że skoro była uzyskana zgoda sądu, to problem nie istnieje. I uważam, że to jest bardzo istotny problem, ponieważ może być tak, że różne sytuacje, które były weryfikowane przez sąd, polegały na, można powiedzieć, niewłaściwym ustawieniu relacji pomiędzy służbami specjalnymi i sądami. Sąd mógł być wprowadzony w błąd, mógł być niewłaściwie poinformowany przez służby specjalne. Przedstawione argumenty faktyczne i potencjalne zarzuty mogły nie znajdować pokrycia w rzeczywistości. Dlatego też w prokuraturze trwa obecnie przegląd wszystkich spraw, w których doszło do wykorzystania Pegasusa. Celem jest dokonanie weryfikacji, ile z osób objętych tym oprogramowaniem stało się ofiarami naruszeń prawa do prywatności oraz autonomii informacyjnej. Prokuratura przy dokonywaniu tej weryfikacji kierować się będzie następującymi kryteriami. Po pierwsze, jaka była wiarygodność informacji, która stanowiła podstawę wdrożenia kontroli operacyjnej. Czy rzeczywiście na etapie wnioskowania o zastosowanie kontroli operacyjnej służby dysponowały odpowiednimi faktami wskazującymi, czy uprawdopodobniającymi możliwość popełnienia przestępstwa. Na przykład pytanie, czy w momencie, kiedy była wnioskowana ta kontrola, rzeczywiście służby dysponowały chociażby materiałami, że jest rzeczywiste podejrzenie popełnienia jakiegoś przestępstwa, czy też służyło to tylko takiemu swoistemu testowaniu, trałowaniu na zasadzie, że coś może znajdziemy u danego obywatela, który jest poddany tej właśnie formie inwigilacji. Po drugie, należałoby weryfikować to pod kątem proporcjonalności kontroli operacyjnej. Czy środek był wykorzystywany w taki sposób, aby minimalizować ingerencję w prawo do prywatności. Na przykład pod pretekstem wykazania poważnego przestępstwa szuka się jakiejkolwiek informacji na temat tej osoby kompletnie niezwiązanej z przedstawionym zarzutem. Albo być może inny przykład, że stosowany jest ten środek w kontekście jakiejś próby udowodnienia jakichś drobnych przestępstw, które mogą być wykazane zwyczajnymi środkami dowodowymi bez sięgania po tego typu uprogramowanie. Przykładowo, ktoś jest podejrzany o fałszowanie dokumentów, to raczej jest nam w takiej sytuacji potrzebny biegły, a nie to, żeby taką osobę sprawdzać Pegasusem. I wreszcie trzecia rzecz, adekwatność kontroli operacyjnej, czy kontrola operacyjna była adekwatna w świetle dostępności innych środków sprawdzających. Na przykład być może odpowiednią wiedzę można było użytkać za pomocą sprawdzania bilingów, zwyczajnej obserwacji figuranta. Natomiast to nie nastąpiło. Natomiast od razu służby sięgnęły po weryfikację i sprawdzanie urządzenia końcowego. W największym skrócie to, co jest celem pracy prokuratury na tym etapie, to jest to, aby wychwycić ewidentne przypadki nadużywania systemu oraz instrumentalizacji systemu dla osiągania innych celów. Zespół śledczy na bieżąco będzie przekazywał ustalenia opinii publicznej, na tyle oczywiście, na ile nie będzie to naruszało dobra śledztwa. Współpracował z komisją śledczą, a także prowadził całe postępowanie w celu dokonania kompleksowej analizy problemu. Zespół śledczy będzie analizował, co stało się także z materiałami pozyskanymi w wyniku kontroli operacyjnej. Czy zostały one zniszczone, czy były komukolwiek przekazywane, czy zdobyte materiały mogą doprowadzić do działań prawnokarnych, czy też być może miały być wykorzystywane do innych celów. Szanowny Panie Marszałku, Wysoka Izbu, uważam, że sprawa nadużywania kontroli operacyjnej, zwłaszcza Pegasusa, ma fundamentalne znaczenie dla opinii publicznej. W dobie nowoczesnych technologii rodzi się pokusa, aby sięgać po łatwe rozwiązania w pracy operacyjnej. Jak wskazują dotychczasowe doświadczenia, jest to także poważne ryzyko polityczne, które ma wpływ na system rządów i na sposób sprawowania władzy. W interesie nas wszystkich jest to, aby sprawa została kompleksowo wyjaśniona, abyśmy wyciągnęli z niej wnioski, aby osoby poszkodowane miały prawo do rekompensaty, aby winni nie zostali ukarani. Bo taka historia, jak inwigilacja za pomocą Pegasusa jako metoda sprawowania władzy nie może się powtórzyć. Dziękuję. Dziękuję bardzo, panie ministrze.