Adam Gomoła: Apel o zintegrowaną obronę i reformy w Europie
Adam Gomoła, poseł (Niezrzeszony), w wystąpieniu w Sejmie skrytykował promocję kandydata bez stanowiska w sprawach obronności i zaapelował o zintegrowaną politykę obronną Unii Europejskiej. Podkreślił konieczność reform traktatowych oraz wspólnych inicjatyw militarnych, by przeciwdziałać rosyjskiemu zagrożeniu.
Adam Gomoła zaczyna od krytyki wykorzystania parlamentarnego wystąpienia do promowania kandydata, który – jego zdaniem – nie ma zdania w kluczowych kwestiach polskiej obronności i relacji międzynarodowych. Twierdzi, że Polska nie potrzebuje takiego kandydata i że debata o bezpieczeństwie wymaga większej odpowiedzialności.
Poseł odnosi się do relacji z Rosją i wskazuje, że Europa wydaje dziś zbliżone kwoty na obronność co Rosja (wspominając o 450 miliardach dolarów), co stwarza możliwość strategicznego działania. Gomoła proponuje wykorzystanie presji gospodarczej oraz zintegrowanych środków obronnych, by zmusić Rosję do kosztownego wyścigu zbrojeń i osłabienia jej pozycji.
W wystąpieniu padły konkretne pomysły integracji:
„bank uzbrojenia”, wspólny „parasol ochrony powietrza” oraz formy współpracy przypominające Frontex dla ochrony działań. Poseł podkreśla, że aby łączne wydatki miały realne znaczenie, działania muszą być skoordynowane i zintegrowane.
Gomoła zwraca uwagę, że wcześniejsze polityki wobec Rosji, oparte na kontaktach gospodarczych czy pewnym podziwie dla autorytarnych praktyk, zostały osłabione przez pełnoskalową inwazję i pakiety sankcji. Wskazuje też na ryzyko „liberum veto” i rozproszenia decyzji w kryzysie, podkreślając potrzebę reform traktatowych, by Europa mogła działać jako silny, zintegrowany biegun w świecie wielobiegunowym.
Poseł apeluje o jedność działań i wykorzystanie historycznego momentu do przeprowadzenia reform, które uczynią Europę bardziej skuteczną w obronie i polityce międzynarodowej. Jego przekaz łączy krytykę wewnętrznych praktyk politycznych z wezwaniem do głębszej integracji obronnej Unii.
Główne tezy
Adam Gomoła zaczyna od krytyki wykorzystania parlamentarnego wystąpienia do promowania kandydata, który – jego zdaniem – nie ma zdania w kluczowych kwestiach polskiej obronności i relacji międzynarodowych. Twierdzi, że Polska nie potrzebuje takiego kandydata i że debata o bezpieczeństwie wymaga większej odpowiedzialności.
Zagrożenie i strategia
Poseł odnosi się do relacji z Rosją i wskazuje, że Europa wydaje dziś zbliżone kwoty na obronność co Rosja (wspominając o 450 miliardach dolarów), co stwarza możliwość strategicznego działania. Gomoła proponuje wykorzystanie presji gospodarczej oraz zintegrowanych środków obronnych, by zmusić Rosję do kosztownego wyścigu zbrojeń i osłabienia jej pozycji.
Propozycje integracji
W wystąpieniu padły konkretne pomysły integracji:
„bank uzbrojenia”, wspólny „parasol ochrony powietrza” oraz formy współpracy przypominające Frontex dla ochrony działań. Poseł podkreśla, że aby łączne wydatki miały realne znaczenie, działania muszą być skoordynowane i zintegrowane.
Kontekst i konsekwencje
Gomoła zwraca uwagę, że wcześniejsze polityki wobec Rosji, oparte na kontaktach gospodarczych czy pewnym podziwie dla autorytarnych praktyk, zostały osłabione przez pełnoskalową inwazję i pakiety sankcji. Wskazuje też na ryzyko „liberum veto” i rozproszenia decyzji w kryzysie, podkreślając potrzebę reform traktatowych, by Europa mogła działać jako silny, zintegrowany biegun w świecie wielobiegunowym.
Wnioski
Poseł apeluje o jedność działań i wykorzystanie historycznego momentu do przeprowadzenia reform, które uczynią Europę bardziej skuteczną w obronie i polityce międzynarodowej. Jego przekaz łączy krytykę wewnętrznych praktyk politycznych z wezwaniem do głębszej integracji obronnej Unii.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Adam Gomoła: apel o liberalizację prawa i referendum
Adam Gomola: Weto szkodzi konsumentom i gospodarce
Adam Gomoła: Ostrzeżenie przed wulgarną AI na platformie
Adam Gomoła: ustawa obywatelska wprowadza w błąd
Adam Gomoła chwali Racibórz Dolny i apeluje o wsparcie dla pracowników
Adam Gomoła krytykuje ograniczenia handlu w Wigilię i broni studentów
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Katarzyna Królak
Katarzyna Królak krytykuje rządy PiS i zapowiada odkłamywanie
Michał Kołodziejczak
Michał Kołodziejczak alarmuje o pryszczycy na Węgrzech
Roman Giertych
Roman Giertych: Matecki opłacał panele z Funduszu Sprawiedliwości
Anna-Maria Żukowska
Anna-Maria Żukowska: Apel o solidarność NATO i fundusze obronne
PiS
Łukasz Krasoń: Zaprzecza zmniejszeniu środków na program
Paweł Śliz
Paweł Śliz: O wartości, niepodległości i bezpieczeństwie
Transkrypcja
Panie marszałku, Wysoka Izbo. Panie pośleociepa, miał pan szansę w swoim wystąpieniu stanąć na wysokości zadania i powiedzieć coś na miarę tego wyjątkowego momentu, a wykorzystał pan to, żeby promować jednego kandydata w aktualnie trwającej kampanii prezydenckiej i to jeszcze kandydata, który nie... I to przyznaję z rozbrajającą szczerością, nie ma zdania na podstawowe kwestie polskiej obronności. Kwestie, które dotyczą relacji międzynarodowych. Polska takiego kandydata nie potrzebuje. Panie pośle Jakub, jak pan mówi, że tutaj po tej prawej stronie zawsze była świadomość, że zagrożenia są ze wschodu, to pan to powie europosłowi Krasnodęmskiemu, który powiedział wprost, że zagrożenie jest większe z zachodu niż ze wschodu. Pan jemu to powie. Nam tego mówić nie trzeba. Pan premier Tusk powiedział tutaj bardzo wyraźnie, że wydajemy dzisiaj jako Europa, patrząc na poprzedni rok, 24., podobne kwoty na obronność co Rosja. To daje nam naprawdę dobrą perspektywę z Ważyszy na jedną podstawową rzecz, że dla Rosji to jest 30% wydatków, dla nas pewnie 10 razy mniej, patrząc względem naszego potencjału gospodarczego. To daje nam świetne pole do powtórki z historii z lat 80., kiedy wyścig zbrojeń imperialną Rosję, wtedy sowiecką, doprowadził nas kraj upaści i przede wszystkim upadku bloku wschodniego. Dzisiaj możemy zrobić to samo. Możemy skłonić Rosję do startu wyścigu, w którym dostaną gospodarczego zawału serca, który sprawi, że Rosja znowu może otworzyć się takie okienko, jak otworzyło się w latach 90., pójść w drogę demokracji, w drogę pokojowego współistnienia narodów. Dzisiaj to się wydaje science fiction, ale myślę, że wszyscy sobie tego bardzo szczerze życzymy. Tylko żeby to się wydarzyło, musimy iść w jednym kierunku. Tą linę, którą ciągniemy jako zachód, musimy ciągnąć właśnie w jednym kierunku, żeby sprawiać, że wzajemnie przez niezintegrowanie naszych działań wytracamy wspólną mocz. Żeby te 450 miliardów dolarów, o których mówił pan premier, było faktycznie sumą, którą możemy dodać do siebie, to te działania muszą być zintegrowane poprzez takie inicjatywy, jak bank uzbrojenia, parasol ochrony powietrza, wspólna ochrona działań na przykład w formie Frontexu. Trzeba powiedzieć to jasno, to wymaga reform w Europie. Reform, które bardzo często, przeciwko którym argumenty słyszę, że jest to kwestia, która odbierałaby nam naszą suwerenność. Bardzo często podpierane też argumentami, że istniało, istnieje wiele polityk błędnych wobec Rosji, jeżeli chodzi o państwa Unii Europejskiej. Tych polityk w ostatnich latach było całkiem sporo, tylko podzielmy je na dwie kategorie. Pierwsza kategoria tych polityk i podejścia państwa wynikała z relacji gospodarczych i biznesowych. A druga kategoria wynikała po prostu z tego, że wielu przywódców państw europejskich patrzyło na Putina z podziwem, z inspiracją, że można w tak niedemokratyczny, tak krótkowzroczny sposób nie liczyć się z niezależnością sądownictwa, z opozycją, z parlamentem, z niezawisłością sądów. Jeżeli chodzi o tę pierwszą grupę jak państw, ich już dzisiaj nie ma. To, co wydarzyło się trzy lata temu, kiedy rozpoczęła się pełnoskalowa inwazja, sprawiło, że te relacje zostały zerwane. To potwierdzają bardzo stanowcze pakiety sankcji, które udało nam się wspólnie na poziomie Unii Europejskiej uchwalić. I to sprawia, że daje nam to wiarę w to, że dalsza integracja może być jeszcze bardziej skuteczna. Dzisiaj każdy z tych państw, które jeszcze wcześniej, krótkowzrocznie albo po prostu naiwnie myślało, że da się cywilizować Rosję, prowadząc z nią biznesy, jest o tym przekonany. I to wszyscy mówią językiem Polski, że na ruski mir, na ruską mentalność bardziej od marchewki sprawdza się Ki. Jednomyślność jest piękną ideą, która możemy dyskutować o tym, czy ona się sprawdza w czasach prosperity, w czasach dobrobytu. Ale patrząc szczególnie na polską historię, wiemy o tym doskonale, że w czasach trudnych, w czasach zagrożenia z zewnątrz, zagrożenia z korumpowaniem politycznym, szczególnie słabszych podmiotów, idea liberum vetu prowadzi do upadku. Więc kiedy znów będziemy podważać potrzebę reform, nawet traktatowych, mijmy to w szczególności na uwadze. Dziś duch czasu sprawia, że jesteśmy w miejscu, w którym Europa, jak nigdy wcześniej, mówi językiem Polski. Możemy albo ten czas przespać i dać mu odejść wraz z wiatrem historii, albo go wykorzystać i sprawić, żeby ten moment, w którym się znaleźliśmy, był momentem historycznym, momentem takich reform, w których Europa wreszcie będzie Europą na miarę trzeciej dekady XXI wieku. W którym ta Europa w świecie wielubiegunowym, w którym się dzisiaj znaleźliśmy, nie była konglomeratem luźno związanych ze sobą państw, które są podatne na wpływy z zewnątrz. Tylko żeby była jednym z tych biegunów, wobec których dzisiaj orientuje się wolny demokratyczny świat. Musimy się taką Europą wstać. Dziękuję bardzo. Szanowni państwo posłowi.