Władysław Kurowski pyta o 35‑godzinny tydzień pracy i poparcie Tuska
Władysław Kurowski, poseł PiS, odniósł się podczas wystąpienia w Sejmie do propozycji skrócenia tygodniowego czasu pracy z 40 do 35 godzin. Pyta o polityczne tło pomysłu i o to, czy rozwiązanie ma poparcie koalicji i Donalda Tuska.
Kurowski podkreślił, że skrócenie czasu pracy z 40 do 35 godzin daje według propozycji 260 godzin rocznie, czyli około 30 dodatkowych dni wolnych dla pracowników. Zwrócił uwagę na skalę zmian i ich bezpośredni efekt dla czasu pracy.
Poseł pytał, czy pomysł jest „wrzutką lewicy” i czy został wcześniej uzgodniony w koalicji. Wątpliwości dotyczyły także stanowiska Donalda Tuska oraz tego, czy koalicja ma wspólne założenia dotyczące pilotażu.
Kurowski sugerował, że jeśli rozwiązanie miałoby być dobrowolne, najłatwiej wprowadzić je w administracji. Zaznaczył, że taka dobrowolność mogłaby zostać wdrożona szybko, nawet w ciągu kilku miesięcy, bez oczekiwania dwóch lat.
Wystąpienie odwoływało się do wcześniejszej debaty o jednym dniu wolnym, którą Kurowski przypomniał jako przykład wywołanego niepokoju o skutki gospodarcze. W jego ocenie propozycja wymaga wyjaśnień co do skali i sposobu wdrożenia oraz politycznego konsensusu.
Najważniejsze informacje:
Kurowski podkreślił, że skrócenie czasu pracy z 40 do 35 godzin daje według propozycji 260 godzin rocznie, czyli około 30 dodatkowych dni wolnych dla pracowników. Zwrócił uwagę na skalę zmian i ich bezpośredni efekt dla czasu pracy.
Wątpliwości polityczne:
Poseł pytał, czy pomysł jest „wrzutką lewicy” i czy został wcześniej uzgodniony w koalicji. Wątpliwości dotyczyły także stanowiska Donalda Tuska oraz tego, czy koalicja ma wspólne założenia dotyczące pilotażu.
Postulat wdrożenia:
Kurowski sugerował, że jeśli rozwiązanie miałoby być dobrowolne, najłatwiej wprowadzić je w administracji. Zaznaczył, że taka dobrowolność mogłaby zostać wdrożona szybko, nawet w ciągu kilku miesięcy, bez oczekiwania dwóch lat.
Porównanie i konsekwencje:
Wystąpienie odwoływało się do wcześniejszej debaty o jednym dniu wolnym, którą Kurowski przypomniał jako przykład wywołanego niepokoju o skutki gospodarcze. W jego ocenie propozycja wymaga wyjaśnień co do skali i sposobu wdrożenia oraz politycznego konsensusu.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Władysław Kurowski o deportacjach i pamięci ofiar
Władysław Kurowski o inicjatywie prezydenta dot. bezpieczeństwa
Władysław Kurowski o 75-leciu OSP Tokarnia
Władysław Kurowski: Transport lotniczy ma przed sobą piękną przyszłość
Władysław Kurowski o kapitanie Tadeuszu Pytliku: wierny Polsce
Władysław Kurowski - Pyta o sekretarza komisji wyborczych
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Marzena Okła-Drewnowicz
Marzena Okła-Drewnowicz wzywa: chronić seniorów przed wyłudzeniami
Urszula Augustyn
Urszula Augustyn: Wspomnienie Poświatowskiej i hołd Sejmu
PiS
A. Śliwka broni Karola Nawrockiego i przywołuje dewizę ks. Popiełuszki
Stanisław Szwed
Stanisław Szwed krytykuje pomysł czterodniowego tygodnia pracy
Krzysztof Gadowski
Krzysztof Gadowski wzywa do pilotażu skróconego tygodnia pracy
Sejm RP
Paweł Śliz apeluje o odpolitycznienie spółek Skarbu Państwa
Transkrypcja
Pani marszałek, Wysoka Izbo. Szanowni Państwo, rozmawiamy o skróceniu tygodniowego czasu pracy z 40 do 35 godzin rocznie. To, co daje nam 260 godzin rocznie, co w przeliczeniu na dni, to jest około 30 dni dodatkowo wolnych dla każdego z pracowników. Ja sobie przypominam tutaj dyskusję, kiedy mówiliśmy o jednym dniu wolnym, jakie to było larum, co to się stanie z gospodarką polską, jak to będzie wpływało niekorzystnie na cały nasz system gospodarczy. Dlatego pytanie podstawowe jest takie, czy to jest tylko wrzutka lewicy, taka promocyjna, czy Państwo macie uzgodnione to w koalicji, przynajmniej w założeniach tych podstawowych, jeżeli chodzi o założenia pilotażowe. Czy macie uzgodnione z Donaldem Tuskiem i co na to Donald Tusk? Czy Donald Tusk jest tak samo za tym rozwiązaniem? Bo przecież wszyscy wspieracie Donalda Tuska, a pytanie jest, czy Donald Tusk wspiera również Wasze tutaj to rozwiązanie. Jeżeli to będzie dobrowolność, a nie przymus, to śmiem twierdzić, że tę dobrowolność najszybciej uda się wdrożyć w administracji, bo myślę, że można to zrobić nie czekając za dwa lata, można to zrobić nawet za dwa miesiące. Dziękuję bardzo Panie Poczle.