Monika Rosa: Śląski to język regionalny - to wola polityczna
Monika Rosa (KO) w wystąpieniu w Sejmie przekonuje, że język śląski spełnia kryteria języka regionalnego i należy go uznać. Twierdzi, że decyzja o uznaniu zależy wyłącznie od woli politycznej i krytykuje opór PiS oraz Konfederacji.
Monika Rosa podkreśla, że nie trzeba dowodzić istnienia śląskiego jako języka regionalnego, bo jest on używany na co dzień przez ludzi, którzy się nim porozumiewają, tworzą i uprawiają kulturę. Wskazuje na definicję zawartą w ustawie i Kartę Języków Regionalnych oraz na fakt, że śląski jest porozumiewany na terytorium Polski.
Posłanka odwołuje się do ekspertów i instytucji – Rady Języka Śląskiego oraz nazwisk naukowców (Majewicz, Polański, Tambor, Czesak, Gierkiewicz) – którzy według niej potwierdzają odrębność języka. Wymienia przykłady kodyfikacji: tłumaczenia, wiersze, bajki i ortografię, a także różnorodność odmian, które nie powinny być przeszkodą w uznaniu języka.
Rosa przypomina historyczny kontekst Górnego Śląska, przywołując wyniki plebiscytu, oraz akcentuje, że Ślązacy mają odrębną tożsamość: „to nie są nie Niemcy, nie Polacy, tylko Ślązacy”. Wskazuje także na wynik spisu powszechnego - około 580 tysięcy osób deklarujących narodowość śląską - jako przesłankę do uszanowania tej tożsamości.
W swoim wystąpieniu posłanka krytykuje „chamstwo” na sali sejmowej i oskarża partie rządzące o brak woli politycznej potrzebnej do uznania języka śląskiego. Ostrzega, że odrzucanie praw mniejszości językowych zagraża spójności państwa i podkreśla obowiązek państwa i szkół w przekazywaniu języka kolejnym pokoleniom.
Uznanie języka
Monika Rosa podkreśla, że nie trzeba dowodzić istnienia śląskiego jako języka regionalnego, bo jest on używany na co dzień przez ludzi, którzy się nim porozumiewają, tworzą i uprawiają kulturę. Wskazuje na definicję zawartą w ustawie i Kartę Języków Regionalnych oraz na fakt, że śląski jest porozumiewany na terytorium Polski.
Argumenty naukowe i kodyfikacja
Posłanka odwołuje się do ekspertów i instytucji – Rady Języka Śląskiego oraz nazwisk naukowców (Majewicz, Polański, Tambor, Czesak, Gierkiewicz) – którzy według niej potwierdzają odrębność języka. Wymienia przykłady kodyfikacji: tłumaczenia, wiersze, bajki i ortografię, a także różnorodność odmian, które nie powinny być przeszkodą w uznaniu języka.
Tożsamość i historia
Rosa przypomina historyczny kontekst Górnego Śląska, przywołując wyniki plebiscytu, oraz akcentuje, że Ślązacy mają odrębną tożsamość: „to nie są nie Niemcy, nie Polacy, tylko Ślązacy”. Wskazuje także na wynik spisu powszechnego - około 580 tysięcy osób deklarujących narodowość śląską - jako przesłankę do uszanowania tej tożsamości.
Konsekwencje polityczne
W swoim wystąpieniu posłanka krytykuje „chamstwo” na sali sejmowej i oskarża partie rządzące o brak woli politycznej potrzebnej do uznania języka śląskiego. Ostrzega, że odrzucanie praw mniejszości językowych zagraża spójności państwa i podkreśla obowiązek państwa i szkół w przekazywaniu języka kolejnym pokoleniom.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Monika Rosa pyta o "natychmiastowy dostęp" do rehabilitacji
Monika Rosa: Apel o uznanie języka śląskiego jako regionalnego
Monika Rosa: Zarzuty o manipulację ordynacją wyborczą
Monika Rosa wnosi o przyjęcie dwóch poprawek i projektu ustawy
Monika Rosa pyta o gruntowną reformę systemu przeciwdziałania przemocy
Monika Rosa pyta, czy projekt zachęci kobiety do zgłaszania gwałtów
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Konfederacja
Konfederacja: Oskarża władzę o zakazywanie protestów rolników
Tadeusz Tomaszewski
Tadeusz Tomaszewski pyta o próg 750 mln euro i unikanie opodatkowania
Jarosław Sachajko
Jarosław Sachajko krytykuje premiera za brak pomocy dla rolników
Przemysław Wipler
Przemysław Wipler: Krytyka rządu i postulat opodatkowania GAFY
Katarzyna Kierzek-Koperska
Katarzyna Kierzek-Koperska: Kwota wolna 60 tys. musi poczekać
Alicja Łepkowska-Gołaś
Alicja Łepkowska-Gołaś: Ostrzega przed kwotą wolną 60 tys. zł
Transkrypcja
Panie marszałku, Wysoka Izbo, śląski język istnieje, bo są ludzie, którzy chcą się nim porozumiewać, którzy mówią nim codziennie, w którym tym języku tworzą, piszą i którzy o ten język zabiegają. Więc my oczywiście nie musimy udowadniać, że Śląski spełnia kryteria języka regionalnego, bo oczywistym jest, że spełnia. Zgodnie z definicją zawartą w ustawie, ale też zgodnie z kartą języków regionalnych. Jasnym jest, że język śląski porozumiewany jest na terytorium państwa polskiego przezymniejszą niż Polacy liczbę ludności. I tak naprawdę, szanowni państwo, to czy język śląski zostanie uznany językiem regionalnym, to jest tylko i wyłącznie wola polityczna. I albo tę wolę polityczną się ma, albo jak w przypadku państwa z PiS-u i z Konfederacji tej woli politycznej po prostu się nie ma. Szanowni państwo, chamstwo na tej sali sejmowej po stronie posłów prawa i sprawiedliwości oczywiście przeszkodzi temu, żeby śląski za język regionalny uznać, bo ślązaczkom, ślązakom to się po prostu należy. Szanowni państwo, przy uwobieniu tej kwestii Rady Języka Polskiego, to ja państwa powiem o Radzie Języka Śląskiego. Może ich państwo zapytacie o zdanie osób, które tworzą tę radę, czy śląski jest językiem regionalnym. I oni oczywiście państwu powiedzą, że tak, śląski spełnia wszystkie kryteria języka regionalnego. Ale co więcej, spytajcie profesora Majewicza, Polańskiego, profesor Tambor, doktora Czesaka, Gierkiewicza, całą masę naukowców, którzy jasno wskazują, że nie da się języka zdefiniować, ale tu też jasno wskazują o odmienności języka śląskiego. Poczytajcie przekład na język śląski, wiersze, lirykę, bajki poczytajcie po śląsku i zobaczycie, że śląski język jest kodyfikowany, że ma swoją ortografię. I to, że są odmienne rodzaje języka śląskiego, to tylko powinno nas cieszyć, bo kodyfikacja przecież nie będzie ich obejmowała. Bo tak państwo mówili, pierwszym elementem nauki języka śląskiego i śląskości jest dom, ale obowiązkiem państwa polskiego i obowiązkiem szkoły jest tę naukę i przekazywanie języka kolejnym pokoleniom po prostu kontynuować. I jak mówiłam, chamstwo na tej izbie i ciągłe nieprzeszkadzanie nie sprawi, nie przeszkodzi temu, że śląski zostanie uznany za język regionalny. Niech pan poseł jedzie do Rybnika, do Przowa, tak jak nam cię wybrali i powie, że tu nie ma język, że ślązaków to nie ma, ale ślązacy są. Nie ma co polityka uprawiać na kwestii języka śląskiego. Szanowni państwo, odnioscie do kwestii deintegracji państwa polskiego do kwestii i pytań dotyczących, mówiących o żenujących wystąpieniach, o tym, że zagrażamy jednolitości państwa polskiego. Sama nazwa, Rzeczypospolita Polska, wskazuje na różnorodność. I wiedzą państwo, co jest zagrożeniem dla jednolitości państwa polskiego? Właśnie takie zatrzymywanie, dążności obywateli Rzeczypospolitej Polskiej do tego, aby mieli swój język, aby państwo polskie po prostu ich szanowało. To jest zagrożeniem, bo te mniejszości językowe, regionalne, etniczne są wentylem bezpieczeństwa na te nacjonalistyczne słowa, które padały z tej strony na tej mownicy poselskiej. Szanowni państwo, jeśli wrócimy do historii, była mowa o plebiscyta. Czy państwo znacie wyniki plebiscytu? Otóż ponad 50% mieszkańców ówczesnych terenów plebiscytowych opowiedziało się za obecnością w państwie niemieckim. Dopiero po II Wojnie Światowej obecny teren Górnego Śląska znalazł się w terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Taka była historia, ale Ślązacy doskonale to wiecie. To nie są nie Niemcy, nie Polacy, tylko Ślązacy. I tylko strach. I tylko polityka nie pozwala wam uznać Ślązaków i ich języka. Prawda was wyzwoli. Szanowni państwo, albo stworzymy państwo, które rozumie swoich obywateli i obywatelki, które rozumie, że możemy mieć różne historie i różne rodziny, które zrozumie, że czasem nasi przodkowie walczyli w innych wojnach. Albo państwo, które będzie próbowało tworzyć obywatela wedle tego, jak się wydaje, że mowy nie taki obywatel wyglądać i funkcjonować. Ale my uważamy, że państwo polskie musi szanować wszystkich swoich obywateli. I tak naprawdę to nie jest decyzja pana i Ślązaczka uznając się za Ślązaka. To jest ich wewnętrzne poczucie, co mają w sercu. Bo ich hajmat jest na Śląsku. I oburza mnie to i żenujące jest to, że wymawiacie nam państwo, że Ślązacy i Ślązaczki mogą być jakimś zagrożeniem. Mogą być jakąś ukrytą opcją niemiecką. Bo to jest hańba, że takie słowa padają zmównicy Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej. Ślązacy i Ślązaczki są wiernymi obywatelami Rzeczypospolitej Polskiej. I to, że mają swój język, to, że biegają o to, aby być mniejszością etniczną, to, że w spisie powszechnym 580 tysięcy obywateli i obywatelek powiedziało jesteśmy narodowości śląskiej. To po prostu wymaga uszanowania. I nie potrzebujemy do tego państwa zgody. Ta większość, która rządzi Polską, pozwoli, aby język śląski został uznany językiem regionalnym.