Maria Kurowska: Broni polskiej tolerancji i odrzuca zarzuty nienawiści
Maria Kurowska w wystąpieniu w Sejmie przypomniała historyczną rolę Polski jako kraju tolerancji i odrzuciła zarzuty o nienawiść. Posłanka PiS podkreśliła, że polska tożsamość wynika z chrześcijańskiego wychowania w miłości bliźniego.
Kurowska stwierdziła, że Polacy „zawsze byli narodem tolerancyjnym” i że do Polski uciekali prześladowani, którzy tutaj znajdowali ostoje i mogli rozwijać swoje talenty. W swoim wystąpieniu krytykowała narracje, które przedstawiają Polaków jako naród nienawistny.
Posłanka odwołała się do roli religii chrześcijańskiej jako czynnika kształtującego postawę miłości Boga i bliźniego, wskazując, że ta wartość jest wpajana od najmłodszych lat i wpływa na codzienne relacje społeczne.
Kurowska zaapelowała do koleżanek i kolegów z koalicji rządzącej, by najpierw pamiętali o byciu Polakami, a dopiero potem o przynależności partyjnej. Wezwała, by nie ulegać „bzdrom” i nie utożsamiać większości z mową nienawiści.
Wystąpienie wpisuje się w debatę publiczną o wizerunku Polaków i oskarżeniach o nietolerancję. Jej słowa mogą być odczytywane jako obrona narodowej tożsamości i próba przeciwstawienia się krytyce społecznej, zwłaszcza w kontekście dyskusji o hejcie i relacjach politycznych.
Główne tezy:
Kurowska stwierdziła, że Polacy „zawsze byli narodem tolerancyjnym” i że do Polski uciekali prześladowani, którzy tutaj znajdowali ostoje i mogli rozwijać swoje talenty. W swoim wystąpieniu krytykowała narracje, które przedstawiają Polaków jako naród nienawistny.
Religia i tożsamość:
Posłanka odwołała się do roli religii chrześcijańskiej jako czynnika kształtującego postawę miłości Boga i bliźniego, wskazując, że ta wartość jest wpajana od najmłodszych lat i wpływa na codzienne relacje społeczne.
Apel do koalicji rządzącej:
Kurowska zaapelowała do koleżanek i kolegów z koalicji rządzącej, by najpierw pamiętali o byciu Polakami, a dopiero potem o przynależności partyjnej. Wezwała, by nie ulegać „bzdrom” i nie utożsamiać większości z mową nienawiści.
Kontekst i interpretacje:
Wystąpienie wpisuje się w debatę publiczną o wizerunku Polaków i oskarżeniach o nietolerancję. Jej słowa mogą być odczytywane jako obrona narodowej tożsamości i próba przeciwstawienia się krytyce społecznej, zwłaszcza w kontekście dyskusji o hejcie i relacjach politycznych.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Maria Kurowska: Cud nad Wisłą, modlitwa i pamięć
Maria Kurowska: Jest totalny mobbing. Szefowie, opamiętajcie się
Maria Kurowska: Ułaskawienie ocaliło rodzinę
Maria Kurowska: Ostro o koalicji 13 grudnia i upadku mediów
Maria Kurowska o przemocy domowej: pyta ministra o ocenę rozwiązań
Maria Kurowska - Murem za prezydentem Nawrockim
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Arkadiusz Myrcha
Arkadiusz Myrcha: żąda doprecyzowania przepisów o mowie nienawiści
Arkadiusz Sikora
Arkadiusz Sikora: Lewica przeciwko likwidacji podatku Belki
Sejm RP
Sejm RP: Minister przedstawił zmiany w VAT i akcyzie
Katarzyna Kotula
Katarzyna Kotula: Hejt prowadzi do przemocy - apel o zmianę prawa
Grzegorz Płaczek
Grzegorz Płaczek krytycznie o zakupach i utylizacji szczepionek
Fryderyk Kapinos
Fryderyk Kapinos: Krytyka umowy UE–Mercosur wobec polskiego rolnictwa
Transkrypcja
Panie marszałku, Wysoka Izbo. Polacy zawsze byli narodem tolerancyjnym i są narodem tolerancyjnym. To do nas uciekali z innych państw, z innych narodowości ci, którzy tam byli prześladowani. I tutaj znajdowali ostoje. Tu mogli rozwijać swoje talenty naukowe, artystyczne i inne. A więc dlaczego byliśmy takim narodem tolerancyjnym, szanowni państwo? Dlatego, że nas ukształtowała religia chrześcijańska, religia miłości Boga i bliźniego. I my tę miłość bliźniego mamy zakorzenianą od takiego maleńkiego dziecka. I teraz my nie zioniemy nienawiścią. Kto inny zionie nienawiścią? A nam się próbuje wmówić, kochani, że my jesteśmy jacyś nienawistni. Przepraszam. Kiedy kogoś obraziłam z tej sali, a popatrzcie na moje posty, co tam się dzieje, jaki tam jest hejt. I teraz to, my jesteśmy nienawistni, czy ci, którzy są po drugiej stronie, są nienawistni? Ja mam apel do koleżanek, posłanek i kolegów posłów z koalicji rządzącej. Kochani, w pierwszej kolejności jesteście Polakami, a potem dopiero członkami takiej czy innej partii. I nie dajcie sobie mówić bzdur. Jest dwie półcie, nie ma mowy nienawiści, jesteśmy normalnymi ludźmi. Dziękuję.