Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Arkadiusz Sikora: Lewica przeciwko likwidacji podatku Belki

Arkadiusz Sikora: Lewica przeciwko likwidacji podatku Belki

Arkadiusz Sikora (Lewica) przedstawił stanowisko klubu podczas posiedzenia Sejmu w sprawie poselskiego projektu ustawy o podatku dochodowym (druk nr 690). Zapowiedział, że Lewica będzie głosować za odrzuceniem projektu, argumentując, iż zmiany uderzą w finanse państwa i wypromują korzyści dla zamożnych.

Najważniejsze fakty:


Sikora wskazał, że według danych Ministerstwa Finansów proponowane zmiany spowodują ubytek w budżecie szacowany na około 4,6 mld zł. Podkreślił, że największymi beneficjentami propozycji będą osoby zamożne, podczas gdy koszty funkcjonowania państwa muszą zostać pokryte.

Kontekst historyczny i podatkowy:


Poseł przypomniał, że podatek od zysków kapitałowych - tzw. podatek Belki - wprowadzony został w 2002 roku przez rząd Sojuszu Lewicy Demokratycznej i dotyczy przychodów z depozytów, lokat, obligacji oraz akcji. W wystąpieniu podkreślono różnice polityczne w podejściu do redystrybucji obciążeń fiskalnych.

Skutki społeczne i argument o biedzie:


Sikora powołał się na raport o biedzie, wskazując, że 17,3 mln osób żyje poniżej minimum socjalnego i wiele z nich nie posiada oszczędności ani dostępu do podstawowych dóbr. Z tego powodu Lewica sprzeciwia się rozwiązaniom, które - zdaniem posła - obniżą dochody budżetu i zwiększą obciążenia osób najsłabszych.

Stanowisko Lewicy:


Lewica złożyła wniosek o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu. Sikora podkreślił, że jego klub nie może zgodzić się na ustawę, która premiuje bogatych i osłabia zdolność państwa do finansowania edukacji, ochrony zdrowia, infrastruktury oraz innych deficytowych obszarów.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Panie marszałku, Wysoka Izbo. W imieniu klubu Lewicy chciałbym przedstawić stanowisko w sprawie poselskiego projektu ustawy o podatku dochodowym do osób fizycznych, druk nr 690. Już przeszło 200 lat temu Beniamin Franklin powiedział, że w życiu są dwie pewne rzeczy. Śmierć i podatki. Dlaczego śmierć wszyscy wiemy. Dlaczego podatki? A no dlatego, ponieważ każde państwo, żeby móc funkcjonować, żeby móc się utrzymać, musi mieć na to pewne środki finansowe. Wiemy o tym bardzo dobrze, że wiele obszarów funkcjonowania państwa jest deficytowa. Mówię tutaj o takich obszarach jak edukacja, ochrona zdrowia, komunikacja, w tym infrastruktura drogowa, kolejowa, sądownictwo, kultura czy obronność szeroko pojęta i bezpieczeństwo. Oczywiście to tylko ułamek tego, czym zajmuje się państwo i na co te środki muszą być przeznaczone. To wszystko są obszary, które wymagają oczywiście finansowania, bo z oczywistych przyczyn i działalności nie przynosi oczekiwanych czy zamierzonych zysków. A to oznacza, że wszyscy obywatele, albo przynajmniej część z tych obywateli, musi składać się na to, żeby budżet i te finanse się dopięły. Różne partie patrzą oczywiście na system zarządzania państwem w inny sposób, dlatego w wielu kwestiach się różnimy. Główną osią sporą, na przykład między lewicą a skrajną prawicą konfederacją, jest podejście do tego, kto winie na siebie wziąć ten ciężar finansowania państwa w większym zakresie. My jako lewica uważamy, że w dużej mierze koszty to powinny wziąć na siebie osoby zamożne, banki, korporacje, firmy globalne, jednym sobiem bogacze. Dlatego rząd, który tworzył Sojusz Lewicy Demokratycznej w latach 2001-2005 wprowadził w 2002 roku podatek odzysków kapitałowych, tzw. podatek Belki, który jest płacony przez osoby fizyczne, ale jest to podatek od kapitału, nie od pracy. To jest podatek odzysków, nie od strat, osiągany od depozytów, lokat, obligacji oraz akcji. Dzisiaj, jak wynika z informacji Ministerstwa Finansów, wprowadzenie zmian, które niesie za sobą państwa projekt poselski spowoduje ubytek w budżecie państwa około 4,6 mld zł, a największymi beneficjentami będą tutaj osoby zamożne, na co my jako lewica oczywiście nie możemy przystać i nie możemy się zgodzić. Obecnie zaraz wrócimy do raportu o biedzie. Obecnie, jak wynika z raportu o biedzie, właśnie do Pana, Panie Pośle, wynika, że 17,3 mln osób żyje poniżej minimumu socjalnego, a to oznacza, nie ma co się ośmiać, naprawdę. To oznacza, że nie mają komfortu posiadania jakichkolwiek oszczędności. Osoby takie nie stać na dostęp do Internetu w domu, by raz w miesiącu pójść do kina albo z dzieckiem do sali zabaw, zapłacić u dentysty za znieczulenie, czy kupić dzieciom książkę dodatkową. Przecież oczywistym faktem jest to, że te 4,6 mld zł będzie trzeba pokryć, aby państwo funkcjonowało dalej. I kto zostanie tym obciążony, jeśli nie te osoby, które dzisiaj mają środki finansowe? To wcale nie jest śmieszne. Naprawdę, jakby Pan pojechał Panie Pośle do Polski tzw. powiatowej, zobaczyłby Pan, jak ludzie żyją i jak funkcjonują. My jako Lewica oczywiście jesteśmy absolutnie przeciwni temu projektowi. Nie zgadzamy się na obciążenie funkcjonowania państwa osób najbiedniejszych. Dlatego już w pierwszym czytaniu będziemy głosować za odrzuceniem tego projektu, bo jest to projekt wprowadzony w 2002 roku przez lewicowy rząd, rząd Leszka-Millera. Na pytanie Pana posła Ćwika, dlaczego jeden z Waszych liderów się nie podpisał pod tym projektem? Wiecie doskonale dlaczego. Ponieważ jest to osoba dosyć zamożna, która w dużej mierze właśnie na tym projekcie mogłaby zyskać. I dlatego się nie podpisał pod tym projektem, ponieważ wyglądałoby to tak, że lobuję właśnie za korzyściami dla siebie. Szanowni Państwo, Lewica składa wniosek o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu. Dziękuję bardzo Panie Prezydent.