Anna Paluch pyta o paraliż służb po sabotażach na torach
Anna Paluch (PiS) w Sejmie skomentowała serię podpaleń i sabotaży na infrastrukturze kolejowej i handlowej, wskazując na opóźnioną reakcję służb. Posłanka zwróciła uwagę na luki w weryfikacji osób przekraczających granicę i pyta o bezpieczeństwo infrastruktury krytycznej.
Anna Paluch przedstawiła listę incydentów:
podpalenia obiektów handlowych i magazynowych w Grodzisku, Ząbkach i Warszawie oraz trzy akty sabotażu na linii kolejowej Warszawa–Puławy–Dorochusk. Podkreśliła, że pociągi, także pasażerskie, kursowały po torach mimo informacji o ich niesprawności, co według niej tylko podkreśla powagę sytuacji.
Posłanka krytykowała opóźnioną reakcję służb, zauważając, że sabotażyści opuścili Polskę po dokonaniu aktów. Zadała pytania o mechanizmy weryfikacji tożsamości na granicy, zdolność prowadzenia czynności operacyjnych wobec osób podejrzanych o terroryzm oraz dysponowanie odpowiednim sprzętem.
Anna Paluch odniosła się też do politycznych sporów, wskazując na „nakręconą przez koalicję obywatelską awanturę wokół systemu Pegasus” i krytykując prace komisji pani Sroki. Zasygnalizowała, że takie postępowanie może zniechęcać funkcjonariuszy do podejmowania działań operacyjnych.
W końcowej części wypowiedzi posłanka pyta o poczucie bezpieczeństwa obywateli wobec, jak to ujęła, „paraliżu służb” i braku skutecznej ochrony infrastruktury krytycznej. Jej główne hasło to potrzeba wyjaśnień i działań naprawczych, aby przywrócić zaufanie do systemów ochrony państwa.
Główne zarzuty
Anna Paluch przedstawiła listę incydentów:
podpalenia obiektów handlowych i magazynowych w Grodzisku, Ząbkach i Warszawie oraz trzy akty sabotażu na linii kolejowej Warszawa–Puławy–Dorochusk. Podkreśliła, że pociągi, także pasażerskie, kursowały po torach mimo informacji o ich niesprawności, co według niej tylko podkreśla powagę sytuacji.
Wątpliwości wokół działań służb
Posłanka krytykowała opóźnioną reakcję służb, zauważając, że sabotażyści opuścili Polskę po dokonaniu aktów. Zadała pytania o mechanizmy weryfikacji tożsamości na granicy, zdolność prowadzenia czynności operacyjnych wobec osób podejrzanych o terroryzm oraz dysponowanie odpowiednim sprzętem.
Kontekst polityczny i systemowy
Anna Paluch odniosła się też do politycznych sporów, wskazując na „nakręconą przez koalicję obywatelską awanturę wokół systemu Pegasus” i krytykując prace komisji pani Sroki. Zasygnalizowała, że takie postępowanie może zniechęcać funkcjonariuszy do podejmowania działań operacyjnych.
Konsekwencje dla bezpieczeństwa
W końcowej części wypowiedzi posłanka pyta o poczucie bezpieczeństwa obywateli wobec, jak to ujęła, „paraliżu służb” i braku skutecznej ochrony infrastruktury krytycznej. Jej główne hasło to potrzeba wyjaśnień i działań naprawczych, aby przywrócić zaufanie do systemów ochrony państwa.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Anna Paluch: Pyta, dlaczego Polska ma płacić za strefę euro
Anna Paluch o odpadach: 'papier wszystko wytrzyma' i fikcja kontroli
Anna Paluch przedstawia sprawozdanie o ustawie o gatunkach obcych
Anna Paluch: 3,9% kredytu to za mało dla sadowników
Anna Paluch pyta o uwzględnienie pyłów naturalnych w przepisach
Anna Paluch: krytyka projektu utrudniającego dostęp do broni
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Przemysław Czarnek
Przemysław Czarnek ostro krytykuje Włodzimierza Czarzastego
Krzysztof Gadowski
Krzysztof Gadowski apeluje o środki na nową komendę w Raciborzu
Anna Wojciechowska
Anna Wojciechowska: apel o integrację PEPFRON z instrumentami UE
Norbert Pietrykowski
Norbert Pietrykowski o kasowym PIT: stopniowe podnoszenie progu
Alicja Łuczak
Alicja Łuczak: Kompas Jutra to konieczna zmiana w edukacji
Witold Tumanowicz
Witold Tumanowicz żąda wstrzymania finansowania Ukrainy
Transkrypcja
Wysoka Izbo. Po podpaleniach obiektów handlowych i magazynowych w Grodzisku, Ząbkach i Warszawie. Dwa miesiące po ataku rosyjskich dronów mamy w Polsce do czynienia z trzema aktami sabotażu na linii kolejowej Warszawa-Puławy-Dorochusk. Mimo przekazanej informacji o niesprawności torów jeździły po nich pociągi, w tym pasażerskie. Cud, że nikt nie zginął. Spóźniona reakcja służb sprawiła, że sabotażyści opuścili teren Polski po dokonaniu aktu sabotażu. Trzeba więc zapytać, dlaczego jeden z podejrzanych, Ukraińiec skazany przez sąd we Lwowie za sabotaż, został w ogóle wpuszczony do Polski? Czy polskie służby weryfikują tożsamość osób wjeżdżających do naszego kraju? Czy śpią? Czy są w stanie kompletnego paraliżu? Czy dysponują sprzętem umożliwiającym przeprowadzenie czynności operacyjnych wobec osób podejrzanych o terroryzm bądź współpracujących z rosyjskimi służbami? Czy też po nakręconej przez koalicję obywatelską awanturze wokół systemu Pegasus są ślepe i głuche? Po co było więc wzywać byłych szefów służb przed tę nieszczęsną, nielegalną komisję pani Sroki? Przeciętny funkcjonariusz obserwując te przesłuchania trzy razy się zastanowi, zanim podejmie jakąkolwiek czynność. A zatem ostatnie i najważniejsze pytanie. Czy Polacy w obliczu tego paraliżu służb lekca ważenia obowiązku ochrony infrastruktury krytycznej przez osoby za nią odpowiedzialne mogą czuć się bezpiecznie? Dziękuję bardzo pani Sroku.