Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Marcin Kierwiński o problemach w służbach państwowych

Marcin Kierwiński o problemach w służbach państwowych

Marcin Kierwiński porusza poważne problemy dotyczące funkcjonariuszy służb państwowych oraz odpowiedzialności za łamanie prawa. W wystąpieniu omawia kwestie nadzoru nad służbami, transparentność działań i brak przyzwolenia na tuszowanie spraw. Wrocław, 16 lutego 2026 roku. Kierwiński podkreślił, że nie ma miejsca na łamanie prawa w żadnej z formacji, a wszelkie przypadki będą publicznie rozliczane. Jako minister zobowiązał się do działania z pełną odpowiedzialnością. Słowa Kierwińskiego rzucają nowe światło na kontrowersyjne kwestie związane z działaniami policji oraz odpowiedzią na groźby wobec dziennikarzy.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Panie ministrze, powszechnie wiemy, że służba, poświęcenie to są rzeczy najważniejsze. Ostatnio ze służbą był pewien problem, bo docierały do nas niepokojące informacje dotyczące funkcjonariuszy, łamania prawa, aktów przestępstwa. Czy to tylko statystyka, czy jakiś systemowy problem nad nadzorem, nad tym w jaki sposób służba także kontroluje to co dzieje się w ramach poszczególnych formacji? Ja zawsze będę mówił, że nie ma miejsca w żadnej ze służb podległych MSWiA i w ogóle w żadnej ze służb państwowych na jakiekolwiek łamanie prawa i każde takie przypadki będą wypalane bez żaden żelazen. Są wypalane. Ja nie chcę, bo w tej sprawie na komisji sejmowej rozmawialiśmy o sytuacji w policji, rozmawialiśmy też o konkretnych statystykach. Nie jest moją rolą zasłanianie się statystykami z lat poprzednich. Ja mówię z pełną odpowiedzialnością. Żadna sprawa nie będzie ukrywana. Wszystko będzie transparentne, wszystko będzie prezentowane opinii publicznej i wszystko będzie, jeżeli będą się zdarzały tego typu przypadki, wszystko będzie rozliczane. Jesteśmy we Wrocławiu, miejscu, które jest szczególnie dotknięte tym, że sprawy bulwersujące dla polskiej policji były tuszowane. Tuszowane przez ponad rok. Nie będzie nigdy pod rządami pana premiera Donalda Tuska i moimi w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji przyzwolenie na tuszowanie spraw. Państwo jako telewizja niesprzyjająca temu rządowi, bardzo związana z prawem i sprawiedliwością. Nie będę się wyzłośliwiał, wie pan, jak generalnie, powszechnie określam pańską telewizję, ale bardzo wiele czasu poświęcacie tym sprawom. Dobrze, to też wasza rola, ale proszę zwrócić uwagę, że znakomita większość tych spraw, którą się zajmujecie, to są informacje, które są już wcześniej opublikowane albo na Facebookach, albo na Twitterach policji. Nawet sprawa tego strasznego gwałtu w Piasecznie, którą państwo podnieśliście do rangi takiego, że wy jako pierwsi to pokazaliście. Ja zawsze będę przypominał, że wtedy, kiedy 7 stycznia, kiedy państwo zajęliście się tą sprawą, sprawca tego strasznego czynu od dwóch dni pozostawał już w areszcie. Więc reakcja była na to. Ale panie ministro, dlaczego osoba, która groziła naszemu dziennikarzowi, Piotrowi Isztorowi, nadal jest na wolności? Dlaczego nie została... Panie redaktorze, ale proszę wybaczyć, ale to chyba nie pan redaktor, ani też nie ja, tylko sąd decyduje, kto jest na wolności, a kto nie jest na wolności. Jak pan wie, zresztą pana szef złożył zawiadomienie do prokuratury. Służba Ochrony Państwa także złożyła to zawiadomienie w tej sprawie do prokuratury, choć kilka dni wcześniej złożyła w innej sprawie, związanej szeroko rozumianymi fragmentami tych taśm, które dotarły do służby, czy dotarły do mnie. To było minutowe nagranie. Więc to sąd decyduje w tej sprawie. Ja, a nie żaden funkcjonariusz... W ramach emerytki w Storunie można było wysłać policję o 6 rano. Pan co, jeżeli ja... Nie wiem, musi pan powiedzieć dokładnie, jaka to sprawa. Komentarz pod postem Jerzego Owsiaka. Jeżeli ktoś komuś grozi śmiercią w publicznych przekazach, tak, powinna do niego zapukać policja i powinien odpowiedzieć przed sądem. Nie mam co do tego żadnych wątpliwości. Panie redaktorze... Może... Tylko nie chcę... Żeby było jasno. Mówiłem to też publicznie, mimo że... Nie wiem... Kilometry, setki kilometrów politycznych oczywiście, dzielą mnie od pana redaktora Nisztora, nie będzie żadnego przyzwolenia na to, aby ktokolwiek, komukolwiek groził śmiercią. I zawsze służby będą na to reagować. I też jedno, jak pan redaktor, jedno sprostowanie do pańskiej stacji. Funkcjonariusz nie odszedł na emeryturę. Funkcjonariusz jest w trakcie postępowania dyscyplinarnego. To postępowanie dyscyplinarne zakończy się przed ewentualnym tym 3-miesięcznym okresem i zobaczymy, jaką decyzję w tym zakresie podejmie służba. Całkiem możliwe, że podejmie decyzje bardzo radykalne wobec tego funkcjonariusza, więc bardzo pana proszę, korzystając z pana obecności, żeby sprostować tą nieprawdziwą informację, że funkcjonariusz odszedł na emeryturę i cieszy się tutaj, cytat, cieszy się wysoką emeryturą.

---