Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Łukasz Litewka krytykuje próbę zniesienia moratorium na łosie

Łukasz Litewka krytykuje próbę zniesienia moratorium na łosie

Poseł Łukasz Litewka (Lewica) w apelem skierowanym podczas posiedzenia Sejmu skrytykował wniosek ministra rolnictwa Stefana Krajewskiego o zniesienie moratorium na odstrzał łosi. Litewka argumentował, że przyrodą nie należy handlować i ostrzegł przed poświęceniem odradzającej się populacji łosia.

Główne tezy


Łukasz Litewka podkreślił, że łosie są symbolem polskich lasów i że populacja tego gatunku odbudowywała się przez blisko 20–25 lat. Zwrócił uwagę na historyczne spadki liczebności (około 2 000 osobników na początku XXI wieku) i na szacunki z monitoringu wskazujące na ok. 38 tys. osobników w 2024 roku.

Argumenty przeciw zniesieniu moratorium


Poseł krytykował pomysł ministra Krajewskiego jako cofnięcie ochrony, które nie rozwiąże problemu wypadków komunikacyjnych i otworzy „furtkę do myśliwskich trofeów”. Podkreślił, że Lewica nie zamierza uczestniczyć w negocjacjach, które według niej traktują przyrodę jak towar.

Reakcja resortu klimatu i środowiska


W odpowiedzi przedstawiciel resortu, podsekretarz Mikołaj Dorożała, zapewnił o potrzebie edukacji i o prowadzeniu akcji lokalnych (m.in. w Biebrzańskim Parku Narodowym). Zapewnił, że ministerstwo klimatu i środowiska nie planuje zmian w ochronie łosia i nie widzi podstaw merytorycznych do przesuwania ochrony gatunków w ramach „handlu” gatunkami.

Kontekst i konsekwencje


W wystąpieniach przytoczono też dane o roli łosi w ekosystemie, mechanizmach monitoringu szkód oraz o tym, że gatunek był objęty moratorium od 2001 roku. Debata wskazuje na konflikt między resortami i na szerszą dyskusję o równoważeniu ochrony przyrody, rolniczych szkód i presji społecznej.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Ol poseł Łukasz Litewka z Klubu Parlamentarnego Lewica zada pytanie w sprawie wniosku Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi Stefana Krajewskiego dotyczącego wprowadzenia moratorium na odszał Łosi. To pytanie jest skierowane do Ministra Klimatu i Środowiska. Odpowiada na to pytanie w imieniu... No właśnie, było pytanie do Krajewskiego, dobra. Podsekretarz stanu w Instytucie Klimatu i Środowiska Mikołaj Dorożała. Jest pan minister? Dzień dobry, panie ministrze. Panie pośle, zapraszam. Jest karta wożona. O, teraz? Przepraszam. Zacznę jeszcze raz. Bez wątpienia Łos jest jednym z symboli lasów Polski. Łosie w Polsce po wielu latach intensywnych polowań były na skraju dramatycznej sytuacji. Na początkach XXI wieku w kraju na skutek polowań żyło zaledwie około 2000 osobników, a szczególnie zagrożona była unikalna subpopulacja w rejonie Bagień Biebrzańskich. To, co człowiek zniszczył przez lata, odbudowało się po ponad 20 latach, prawie 2 dekady. Obecnie populacja powoli się odbudowuje zgodnie z wynikami monitorowania stacji badawczej w 2024 roku. Lidzba Łosi była szacowana na około 38 tysięcy osobników. Nie ma jednak danych, które by stwierdziły, że ta liczba jest obecnie zbyt duża. A mimo tego pan minister rolnictwa Stefan Krajewski chce być zapamiętany jako minister, który wróci do czasów, o których przed chwilą powiedziałem. Minister Krajewski chce znieść zakaż odszczału Łosi, argumentując to ich rosnącą liczebnością i szkodami, jakie wyrządzają. Tym samym pan minister, który raptem niedawno objął stanowisko, wraca do pomysłu pana ministra Szyżko, który pod wpływem presji społecznej ze swojego pomysłu na szczęście szybko się wycofał. Zaznaczam, że populacja Łosia nie jest wciąż stabilna, a odszczał nie rozwiąże problemów wypadków komunikacyjnych, które podają jaką główną przyczynę. Pani minister Henning Kloska, wśród koalicji rządzącej trwa właśnie handel przyrodą. Jako lewica nie przystępujemy do tych negocjacji, bo według nas przyrodą się nie handluje. Czy ochrona pięciu gatunków ptaków naprawdę usprawiedliwia poświęcenie odradzającej się blisko 25 lat populacji Łosia i otwarcie furtki do myśliskich trofeów kosztem dobra przyrody? Dlaczego tutaj na tej sali chcemy nieetycznie handlować gatunkami? I tak naprawdę nie mówimy tutaj tylko o Łosiu, ale także o wszystkich innych zwierzętach. Nie handlujemy przyrodą, bo nie jesteśmy jej własnością. Dziękuję. Dziękuję bardzo. Panie ministrze, zapraszam. Jak pana znam, to będzie pan Łosia bronił. Notabene, jak będzie pan go bronił, to niech pan pamięta, że mogę stanąć przy panu w tej obronie. Bardzo proszę, pan minister Dorożow. Bardzo dziękuję, panie marszałku. Wysoka Izbo. Panie pośle, bardzo dziękuję za to pytanie. Tak, oczywiście Łosia należy bronić i edukować w obszarze Łosia. Dosłownie kilka dni temu, w ostatni weekend w Biebrzańskim Parku Narodowym, odbyła się kolejna z akcji edukacyjnych dla lokalnych społeczności, dla turystów właśnie z Łosiem, który jest takim, można powiedzieć, symbolem też tamtych terenów, żyje tam od lat. Tego na pewno potrzebujemy. Jest duża potrzeba w ogóle takiej systemowej edukacji, w mówieniu też o roli dzikich zwierząt, takiej koexystencji też, jeśli chodzi o człowieka i dziką zwierzę. Potwierdzam takie pismo, taka inicjatywa ze strony Ministerstwa Rolnictwa się pojawiła. Oczywiście my w resocie klimatu i środowiska nie planujemy żadnych zmian w tym obszarze. Też nie widzimy podstaw merytorycznych. Oczywiście taka dyskusja o nas wewnętrznie też się odbyła po tym wniosku. Nie widzimy też podstaw do tego, żeby w ten sposób faktycznie negocjować, przesuwając dane gatunki zwierząt. Dyskusja o ptakach toczyła się zupełnie obok. To nie powinno mieć nic wspólnego z tym, żebyśmy teraz negocjowali takie czy inne zwierzę za ochronę innych zwierząt. Jeśli chodzi o łosia w ogóle, te liczby, które się pojawiają, to jest faktycznie około 30-40 tysięcy. Ten sukces wzrostu populacji jest widoczny. Natomiast w porównaniu na przykład do jeleni, których jest około 300 tysięcy, to jest cały czas dużo, dużo mniej w Polsce. Ja też pozwolę sobie przygotować takie statystyki dotyczące wypadków drogowych, też z danych policji, które się pojawiają. One też nie potwierdzają, że wręcz przeciwnie. Nastąpił duży spadek takich zdarzeń drogowych z udziałem dzikiej zwierzyny. Na pewno w ciągu ostatnich lat. W zasadzie można powiedzieć, że on jest na poziomie tego, co było w 2009 roku. Z jakimś wzrostem do mniej więcej 2015 roku. Później ze spadkiem. Oczywiście łos, szanowni państwo, jest na liście gatunków łownych, ale jest objęty moratorium od 2001 roku. I po tej decyzji faktycznie ten sukces populacyjny łosia jest w Polsce bardzo widoczny. My z punktu widzenia przyrodniczych elementów widzimy bardzo dużą rolę łosia w ekosystemie, który stał się trochę też takim bohaterem. Jest jakimś symbolicznym zwierzęciem. Nie wiem, czy państwo wiecie. Nie wiem, czy pan poseł też wiedział. Jest taki łos Emil z Polski, który jest monitorowany. Dzisiaj jest gdzieś mniej więcej na terenie Austrii. Powstały fanpage'e w całej Europie właśnie dla łosia Emila, który z Polski przewędrował przez Czechy, Niemcy, Austrię. Ludzie robią mu zdjęcia na drodze i tak dalej. I on sobie tam żyje. To jest taki młody samiec, który podróżuje. To też jest ciekawe pokazując, jakie zdolności mają łosie do przemieszczania się po Europie. One oczywiście odgrywają ogromną rolę też w ekosystemie. Na przykład to, co widzimy też w Biebrzańskim Parku Narodowym. Też łosie tworzą mikro środowiska, zjadają trawę, pędy. Taką przestrzeń robią też do tej różnorodności siedlisk. Więc ten łos, który także jest ważnym ogniwem w łańcuchu drapieżników i wilki polują, zdarza się, że rysie też często padli na łosia. Jest ważnym elementem w tym łańcuchu pokarmowym. Szacowanie szkód wyrządzonych przez łosie odbywa się. Takie szkody się pojawiają wśród różnych gatunków. To jest monitorowane. Takie szkody są wypłacane z budżetu państwa. Jeśli państwo polskie zdecydowało się chronić określone gatunki zwierząt, to takie szkody w przypadkach np. rolniczych oczywiście są wypłacane. Widzimy też jako resort klimatu i środowiska ogromne znaczenie tego łosia pod kątem edukacji przyrodniczej. Ja z takim naprawdę podziwem patrzę na zaangażowanie wielu przyrodników chociażby pod Warszawą czy w okolicach Kampinowskiego Parku Narodowego, gdzie ten łos jest też bardzo symboliczny, gdzie prowadzone są takie oddolne działania edukacyjne, np. żeby zmieniać ogrodzenia. Zdarza się, że łosie często nabijają się na te ogrodzenia, które mają takie ostre końce. My byśmy chcieli, jeśli taka inicjatywa się pojawi, to w szerszym aspekcie je wspierać. Takie rzeczy już się dzieją. Widzimy to w mediach społecznościowych. Więc ten łos nie wyrządza bardziej istotnych szkód. Nie potwierdzają tego dane, że tych wypadków jest więcej. Po trzecie uważamy za zasadne, aby tego łosia faktycznie nadal chronić, bo jest to zwierzę z ogromną rolą w całym tym łańcuchu, o którym powiedziałem na samym początku. Bardzo dziękuję. Panie pośle. Ja dziękuję tylko Panie Mistrze i powiem tak, że w wierze łosie nie widziałem. Nie, włączył Pan mikrofonu. Jeszcze raz. Dziękuję Panie Mistrze za ten głos. Dziękuję, że ministerstwo jest po tej słusznej stronie. Ja tylko dopowiem, że ten Łoś Emil, znany, wiedział co robił, jak uciekał z Polski. Dziękuję. Mam taką refleksję, która pewnie wiele nie wniesie, ale ostatnio bardzo dużo zadziwiających rzeczy się zdarza na linii człowiek przyroda. Ktoś myli człowieka z dzikiem, myśliwi nie wiedzą jak wyglądają łabędzie. Ktoś atakuje łosia, za chwilę będą atakowali bobra. Myślę, że raczej powinniśmy sobie w głowach ułożyć współpracę i akceptację przyrody, niż po prostu z nią walczyć, bo to chyba nikomu nie wyszło na dobre. Nie wiem, czy byłem za mądry czy nie. Tak po prostu przyszło. Dzięki.