Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Krzysztof Kwiatkowski: Senat uczci 90 lat krwiodawstwa w Polsce

Krzysztof Kwiatkowski: Senat uczci 90 lat krwiodawstwa w Polsce

Krzysztof Kwiatkowski w imieniu Senatu podziękował i przypomniał historię krwiodawstwa podczas przyjęcia uchwały upamiętniającej 90. rocznicę powstania polskiej służby krwi w 2025 roku. W wystąpieniu senator podkreślił rolę Polskiego Czerwonego Krzyża, pierwszych placówek transfuzjologicznych i honorowych dawców.

Przyjęcie uchwały


Krzysztof Kwiatkowski zaznaczył, że uchwała została przyjęta za porozumieniem wszystkich klubów i kół parlamentarnych i że wydarzenie zjednoczyło izbę. Senat wyraził uznanie dla dawców krwi, PCK oraz instytucji dbających o dostęp do tego „najcenniejszego leku” dla setek tysięcy pacjentów.

Początki krwiodawstwa w Polsce


Mówca przypomniał, że początki nowoczesnego krwiodawstwa w Polsce sięgają 1935 roku i utworzenia w Warszawie przy ulicy Smolnej Instytutu Pobierania i Konserwacji Krwi. Wykreowanie instytucji i badania nad przetaczaniem krwi w kolejnych dekadach zapoczątkowały rozwój krajowego krwiolecznictwa.

Rola pionierów i PCK


Kwiatkowski wskazał postać Henryka Gdoińskiego jako kluczowego naukowca i organizatora służby krwi, oraz podkreślił niezmienną rolę Polskiego Czerwonego Krzyża w rekrutacji dawców i tworzeniu ruchu honorowego krwiodawstwa. Dzięki temu modelowi w Polsce od 1958 roku dominuje bezpłatne oddawanie krwi.

Współczesna organizacja służby krwi


W przemówieniu przypomniano kolejne etapy organizacji służby krwi: powołanie Instytutu Hematologii (1951), zmiany po 1989 r. oraz ostateczny model z 2006 r. obejmujący Narodowe Centrum Krwi oraz Regionalne Centra Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa. Senator podkreślił, że to zaangażowanie honorowych dawców stanowi fundament bezpieczeństwa transfuzjologicznego w Polsce.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Pani marszałek, panie, panowie senatorowie, szanowni nasi goście. Dziękujemy za waszą obecność przy przyjmowaniu tak wyjątkowej uchwały. Chciałbym bardzo mocno podkreślić i podziękować. Ta uchwała jest przyjęta w porozumieniu wszystkich klubów i kół parlamentarnych. Okazało się, że nic tak doskonale nie jednoczy na tej sali jak dar życia, który przekazujecie innym. Ze strony wszystkich pani, panów senatorów docierały tylko sygnały wyrażające ogromną aprobatę i zadowolenie, że senat tą ważną datę będzie mógł uczcić i upamiętnić. Rok 2025 to 90. rocznica narodzin krwiodawstwa w Polsce. Jak to się wszystko zaczęło? Zaczęło się tutaj w Warszawie w roku 1935 przy ulicy Smolnej. Z inicjatywy Polskiego Czerwonego Krzyża utworzony został Instytut Pobierania i Konserwacji Krwi. Pierwsza w Polsce placówka medyczna zajmująca się problemami transfuzjologii. Wydarzenie to oczywiście zapoczątkowało rozwój. Powstał w Łodzi ośrodek przetaczania krwi, który działał przy centralnej stacji wypadkowej PCK. Czy to znaczy, że ludzkość zainteresowała się tymi wyjątkowymi właściwościami krwi w XX wieku? Nie. Historia przetaczania krwi, leczenia krwią sięga czasów starożytnego Egiptu, kiedy to przetaczano krew starcom wierząc w ich odmładzający efekt tych zabiegów. W kolejnych stuleciach były podejmowane próby wykorzystania w celach leczniczych tej tajemniczej, płynnej tkanki, jakim była podówczas ludzka krew, nie wiedząc o jej właściwościach, w składzie i zróżnicowaniu. Prawda jest taka, że wówczas większość tych transfuzji była nieudana. A udawały się te, które, bym powiedział, udały się wyłącznie z powodów przypadkowych i losowych. Początek XX wieku wiąże się z intensyfikacją badań nad możliwościami wykorzystania krwi w lecznictwie i ratowaniu zdrowia ludzkiego. Lata 30 przynoszą wielki rozwój europejskiej transfuzjologii, co nie uminęło także terenów ówczesnej II Rzeczypospolitej. Znaczącą postacią wśród naukowców zajmujących się tymi zagadnieniami, z autorytetem nie tylko krajowym, ale i międzynarodowym, był Henryk Gdoiński, naukowiec związany z Polskim Czerwonym Krzyżem. Dzisiaj to nazwisko na tej sali musi wybrzmieć. To autor poświęcony monografii dotyczącej leczenia krwią, która zresztą przynosi mu stopień doktora habilitowanego. Ta książka, która ukazała się, ta monografia w 1938 roku, to książka pod tytułem o przetaczaniu krwi. To ona przyczynia się do nowego postrzegania krwi jako środka leczniczego, a jednocześnie do popularyzacji idei honorowego krwiodawstwa. To właśnie Gdoiński zostaje pierwszym dyrektorem Instytutu Przesmolnej, a kolejne jego prace poświęcone są możliwościom konserwowania i przechowywania krwi. Później nadchodzi wyjątkowo tragiczny okres II wojny światowej, ale zaraz po latach wojennej zawieruchy Henryk Gdoiński jako członek zarządu Głównego PCK z polecenia Ministerstwa Zdrowia i samej organizacji już od jesieni 1945 roku rozpoczyna prace przy organizacji stacji przetaczania krwi, łącząc ją z obowiązkami nauczyciela akademickiego w Akademii Medycznej w Gdańsku. To on daje się poznać jako gorący zwolennik krwiolecznictwa i idei honorowego krwiodawstwa. Przytoczone fakty wydają się tu dawać taką podstawę, by uznać jego postać jako założyciela, ojca polskiego krwiodawstwa i krwiolecznictwa. W kolejnych latach, kiedy trwa odbudowa kraju, powstają stacji konserwowania i przetaczania krwi w Warszawie, w Łodzi, ale także w Poznaniu, Katowicach, Gdańsku, Szczecinie, Krakowie i Lublinie. W roku 1951 zostaje powołany Instytut Hematologii w Warszawie, którego zadaniem była dalsza organizacja służby krwi w Polsce oraz naukowy i fachowy nadzór nad siecią placówek służby krwi. PCK na polecenie ówczesnych władz przekazał wówczas tworzone przez siebie stacje krwiodawstwa społecznej służbie zdrowia. Kolejne lata przynoszą zmiany społeczne, ekonomiczne, także te związane z 1989 r. To także powoduje zmiany w organizacji służby krwi. Ostateczny model zostaje wybrany w 2006 r., a koordynacją działalności krwiodawstwa i krwiolecznictwa zajmuje się utworzone w tym celu Narodowe Centrum Krwi. W Polsce do pobierania krwi i jej składników uprawnione są Regionalne Centra Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa, Wojskowe Centrum Krwiodawstwa oraz Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa przy Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji. Musimy podkreślić wagę i znaczenie jednej organizacji. To PCK niezmiennie we wszystkich latach organizacji i odbudowy oraz funkcjonowania publicznej służby krwi skutecznie i efektywnie zajmuje się rekrutacją dawców krwi, bez których krwiolecznictwo nie miałoby racji bytu. To dzięki wysiłkom tej najstarszej organizacji humanitarnej w Polsce został stworzony ruch honorowego krwiodawstwa, który sprawił, że krwiolecznictwo polskie jest oparte na bezinteresownie oddawanej krwi. Szanowni Państwo, to jest wyjątkowy model. Są różne modele na świecie. Są modele w dużej części oparte na odpłatnym oddawaniu krwi. Żebyście Państwo poznali specyfikę. W Polsce w 1958 roku zaprzestano płatnego pobierania krwi. W 1958 roku pozyskiwano 2,5% od honorowych krwiodawców. Dzisiaj jest to prawie 100%. Są oczywiście jakieś wyjątkowe, nadzwyczajne sytuacje, ale to dzięki takim bohaterom, jak ci siedzący dzisiaj z nami na sali, możemy powiedzieć, że polski system oddawania krwi jest wyjątkowy. Jest oparty na zaangażowaniu tych wspaniałych ludzi, którzy oddają krew dla innych. Są zresztą senatorowie na tej sali także, którzy są honorowymi krwiodawcami. O wszystkich nie wiem, ale o aktywnej działalności Pana senatora Artura Dunina na tym polu mogłem się osobiście przekonać. Szanowni Państwo, w 90. rocznicę utworzenia pierwszej polskiej placówki krwioleczniczej Senat Rzeczypospolitej Polskiej wyraża najwyższe uznanie polskiemu Czerwonemu Krzyżowi, wszystkim honorowym dawcom krwi w Polsce oraz innym instytucjom i organizacjom, które wprost o zdrowie i życie współobywateli dbają, by w naszym kraju nie zabrakło najcenniejszego leku, czyli krwi w imieniu tych setek tysięcy pacjentów, którym Wasz dar, Wasza donacja z krwi uratowały życie i zdrowie ciepło i serdecznie dziękuję. I cieszymy się, że w Senacie w ten symboliczny sposób możemy podziękować za Waszą społeczną aktywność i tą ważną datę upamiętać. Dziękuję bardzo.