Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
PiS o polityce Węgier: Głos Magyara to igrzyska polityczne

PiS o polityce Węgier: Głos Magyara to igrzyska polityczne

Podczas wystąpienia polityków PiS, skomentowano wypowiedzi Petera Magyara o ekstradycji Zbigniewa Ziobro. Politycy podkreślili, że takie tematy są nieistotne w obliczu poważniejszych spraw, z którymi boryka się Polska.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Adriana Nitkiewicz, Telewizja Polska. Chciałam prosić Panów o komentarz do słów Petera Madziara, który zapowiedział, że jeśli jego partia wygra wybory na Węgrzech i stworzy rząd, to już pierwszego dnia Zbigniew Ziobro i Marcin Romanowski zostaną poddani ekstradycji. Myślę, że pojadą do Mińska albo do Moskwy, twierdzi Pan Madziar. Swoją drogą, bardzo wymowne, że potencjalny kandydat na premiera, bo najpierw trzeba do tego wygrać wybory, pierwszą decyzją zamiast zajmować się sprawami kraju, zamiast się zajmować sprawami polepszenia potencjalnego życia Węgrów, być może reformami na Węgrzech, zajmuje się tematami politycznymi. No nie wiem, być może jest to konsekwencja rozmowy tego właśnie polityka z premierem Donaldem Tuskiem. Uczą się od siebie, w jaki sposób w cudzysłowie rządzić krajem, czyli krótko mówiąc, w jaki sposób robić igrzyska polityczne zamiast rzeczywistego rządzenia. Tylko w taki sposób mogę to odbierać. Szanowni Państwo, ja się z tej wypowiedzi nie widzę, nie widzę, znaczy nie dziwię, to znaczy ma sporo problemów wewnętrznych, afer, które się wokół niego pojawiają, coraz to nowe. Można powiedzieć, że taki może pierwszy kandydat, aferzysta na nowego premiera Węgier i on dzisiaj szuka tematów zastępczych, żeby przykrywać to, co się wokół niego dzieje. No proszę poczytać media węgierskie, nawet polskie, co się wokół tego człowieka dzieje. Ja się zastanawiam, czy on ma jakiekolwiek kompetencje, żeby być premierem. Więc on dzisiaj rozumie, że na potrzeby obrony swojej sytuacji, odciągania uwagi ludzi, mówi o tego typu sytuacjach. Ja bym radził, żeby zajmował się rzeczywiście interesem i problemami Węgier. W tym odpowiadał na pytania dotyczące własnych problemów, a nie zajmował się obywatelami polskimi. To nie jest dzisiaj chyba najważniejsze w wyborach na Węgrzech. Dobrze, ale co to oznacza dla Zbigniewa Ziobry, jeśli Wiktor Orban straciłby władzę? Pan premier Wiktor Orban jest na razie premierem. W związku z tym gdybologia na przyszłość myślę, że jest średnim zajęciem. Dokładnie. Pani redaktor, a my też zajmujemy się tutaj dużo ważniejszymi sprawami, niż kwestia wypowiedzi jakiegoś polityka węgierskiego. Naprawdę, my tu w Polsce mamy tak wiele problemów dotyczących peletu, dotyczących służby zdrowia, dotyczących tego, że polskie kobiety są zmuszone do tego, żeby rodzić na sorach, a wypowiedzi jakiegoś węgierskiego polityka, który ma ambicje, ale jeszcze nie jest premierem, myślę, że też są drugorzędne dla Polaków. Pytam o polityka Prawa i Sprawiedliwości, o Zbigniewa Ziobrę. Ale pani redaktor, chyba więcej nic do dodania nie mamy w tym zakresie. Dobrze, ale to zdanie myślę, że pojedzie do Mińska albo do Moskwy. To jest po prostu skandaliczne zdanie, które dosłownie wygląda, jakby wtłoczył mu w usta premier Donald Tusk. Liczycie, panowie, jednak na wygraną pana Orbana? To nie jest nasza sprawa, pani redaktor. My zajmujemy się przede wszystkim sprawami Polski, naszej ojczyzny. Jeśli Telewizja Polska zamierza otworzyć filię na Węgrzech, no to powodzenia. Niemniej jednak my tu będziemy przede wszystkim o sprawach Polski rozmawiać, bo to jest dla nas kluczowe, to jest dla nas fundamentalne, czy na Węgrzech będzie rządził jeden bądź drugi polityk. Oczywiście każdy może mieć jakieś swoje prywatne opinie, prywatne sympatie. Niemniej jednak dla nas dużo bardziej istotne jest to, czy Polacy będą płacili wyższe rachunki za prąd, czy umowa z Merkusurem wejdzie, a nie to, czy jakiś polityk ma konkretne ambicje gdzieś tam za granicą. No dobrze, ale od polityków Prawa i Sprawiedliwości pana nie obchodzi? Pani redaktor, myślę, że nie mamy nic więcej do dodania. Dziękuję. Dziękuję.

---