Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Bartosz Zawieja ostrzega przed rozporządzeniem ograniczającym ROD

Bartosz Zawieja ostrzega przed rozporządzeniem ograniczającym ROD

Bartosz Zawieja (KO) podczas wystąpienia w Sejmie zwrócił uwagę na rozporządzenie wykonawcze ministra rozwoju technologii, które ogranicza możliwość funkcjonowania Rodzinnych Ogródków Działkowych do trzech z 13 planowanych stref planistycznych. Poseł podkreślił, że taki zapis może uniemożliwić uchwalenie miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego przewidujących istnienie ogrodów i w konsekwencji prowadzić do ich likwidacji.

Problem w rozporządzeniu


Zdaniem posła, rozporządzenie nie uwzględnia różnorodnych lokalizacji ogrodów działkowych w polskich miastach i w praktyce wyklucza ich funkcjonowanie w większości stref planistycznych. To zdaniem Zawieji stwarza bariery dla ochrony społecznie ważnych funkcji ROD w planowaniu miejskim.

Ryzyko prawne i skutki


Poseł wskazał na ryzyko wykorzystania art. 19 ust. 2 ustawy o Rodzinnych Ogródkach Działkowych, który dopuszcza likwidację ogrodu w związku z funkcjonującym miejscowym planem zagospodarowania. Brak możliwości wpisania funkcji ogrodów w planach może zatem realnie zagrozić ich istnieniu.

Dane z Poznania jako przykład


Jako przykład Zawieja przytoczył statystyki Poznania:
85 rodzinnych ogródków, około 800 ha powierzchni, ok. 17,5 tys. działek, z czego jedynie 46% powierzchni i 44% działek jest chronionych uchwalonymi planami miejscowymi. Poseł podkreślił, że problem ma charakter ogólnokrajowy i dotyczy wielu obywateli.

Proponowane rozwiązanie


Zawieja postulował, aby rozporządzenie umożliwiało istnienie Rodzinnych Ogródków Działkowych we wszystkich 13 strefach planistycznych, co jego zdaniem rozwiązałoby problem i zabezpieczyło ROD w planowaniu przestrzennym.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Szanowny Panie Marszałku, Wysoka Izbo. Następnie chciałbym bardzo serdecznie pozdrowić zarządy Rodzinnych Ogródków Działkowych na Poznańskim Łazarzu im. Kiery Skłodowskiej oraz Kopczyńskiego, które ponad rok temu uchroniliśmy przed ewentualną likwidacją. Ale tytułem wstępu trzeba przejść do meritum z rozporządzenia wykonawczego do ustawy przygotowanego przez ministra rozwoju technologii. Wynika, że na planowanych w planie ogólnym 13 strefach planistycznych, tylko w trzech strefach przewidziano możliwość funkcjonowania Rodzinnych Ogródków Działkowych. Ogrody działkowe w polskich miastach znajdują się w różnych przestrzeniach, mogą się znaleźć w strefach, w których nie przewidziano ich funkcjonowania. Ogrody działkowe w polskich miastach znajdują się w różnych przestrzeniach, gdzie nie przewidziano ich funkcjonowania. Spowoduje to brak uchwalenia miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego, w którym przewidziano by istnienie takich funkcji bardzo ważnych społecznie. Konsekwencją takiego stanu rzeczy może być wykorzystanie zapisu artykułu 19 ust. 2 ustawy o Rodziny Ogródkach Działkowych dopuszczającego likwidację ogrodu w związku z jego funkcjonowaniem z obowiązującym miejscowym planem zagospodarowania, obejmujących takie nieruchomości, na których znajdują się rody. Zapis zmiany w rozporządzeniu, aby w każdej z 13 stref planistycznych dopuszczał istnienie rodów, załatwia ten temat optymalnie. Uwzględniając tylko i wyłącznie statystykę miasta Poznania, to w Poznaniu mamy 85 rodzinych ogródków, to jest 800 ha powierzchni miasta, 17,5 tys. działek, a uchwalonych planów, które chronią te te przerwania są w tym miejscu. Jest tylko 46% powierzchni i 44% ilości działek z tych ponad 17 tys. Więc proszę tutaj, uważam, że to jest bardzo ważny aspekt krajowy, który dotyczy większości Polaków. Bardzo dziękuję, panie marszałku. Dziękuję bardzo, panie pośle. Dzięki.