Maciej Wróbel: Nawrocki wykorzystuje IPN do kampanii
Maciej Wróbel (KO) publicznie pyta, kto finansuje prekampanię Karola Nawrockiego i zarzuca wykorzystywanie delegacji IPN do działań politycznych. W wystąpieniu domagał się ujawnienia szczegółów delegacji, zapowiedział kroki prawne i skierowanie sprawy do prokuratury.
Maciej Wróbel oskarża Karola Nawrockiego o częste nieobecności w IPN oraz o to, że terminy delegacji pokrywają się z aktywnością polityczną. Wróbel przytoczył konkretne daty i miejsca wystąpień politycznych (m.in. 3, 9 i 10 grudnia) i stwierdził, że część wyjazdów miała charakter kampanijny, a nie służbowy.
Poseł Wróbel relacjonował, że on i poseł Patryk Jaskulski otrzymali jedynie kopię listy obecności i fragmenty dokumentów z „dobrej woli”, ale odmówiono udostępnienia szczegółów delegacji. W jego ocenie informacje są celowo ukrywane przed posłami i opinią publiczną.
Wróbel stwierdził, że wykorzystywanie zasobów Instytutu Pamięci Narodowej do kampanii wyborczej jest nielegalne i zapowiedział skierowanie zawiadomień do prokuratury, w tym na podstawie art. 286 dotyczącego oszustwa. Dodał, że złożono wnioski o udostępnienie informacji i że prokuratura otrzyma wniosek o zbadanie każdego wyjazdu.
Poseł krytykował powiązania Nawrockiego z Prawem i Sprawiedliwością, podkreślając, że prezes IPN powinien zachować niezależność zgodnie z art. 11 ustawy o IPN. Wróbel ocenił, że Nawrocki powinien pozostać na urlopie i wezwał do równości wyborów oraz transparentności finansowania kampanii.
Główne zarzuty
Maciej Wróbel oskarża Karola Nawrockiego o częste nieobecności w IPN oraz o to, że terminy delegacji pokrywają się z aktywnością polityczną. Wróbel przytoczył konkretne daty i miejsca wystąpień politycznych (m.in. 3, 9 i 10 grudnia) i stwierdził, że część wyjazdów miała charakter kampanijny, a nie służbowy.
Dostęp do dokumentów i brak przejrzystości
Poseł Wróbel relacjonował, że on i poseł Patryk Jaskulski otrzymali jedynie kopię listy obecności i fragmenty dokumentów z „dobrej woli”, ale odmówiono udostępnienia szczegółów delegacji. W jego ocenie informacje są celowo ukrywane przed posłami i opinią publiczną.
Konsekwencje prawne
Wróbel stwierdził, że wykorzystywanie zasobów Instytutu Pamięci Narodowej do kampanii wyborczej jest nielegalne i zapowiedział skierowanie zawiadomień do prokuratury, w tym na podstawie art. 286 dotyczącego oszustwa. Dodał, że złożono wnioski o udostępnienie informacji i że prokuratura otrzyma wniosek o zbadanie każdego wyjazdu.
Kontekst polityczny i apel o niezależność
Poseł krytykował powiązania Nawrockiego z Prawem i Sprawiedliwością, podkreślając, że prezes IPN powinien zachować niezależność zgodnie z art. 11 ustawy o IPN. Wróbel ocenił, że Nawrocki powinien pozostać na urlopie i wezwał do równości wyborów oraz transparentności finansowania kampanii.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Maciej Wróbel ostro o PiS: zarzuty wobec Romanowskiego i Nawrockiego
Maciej Wróbel: Instytut miał niewykorzystany potencjał naukowy
Maciej Wróbel: Zapowiada koniec politycznego łupu w mediach
Maciej Wróbel wyjaśnia projekt ustawy o obchodach 11 lipca
Maciej Wróbel: popiera kompromis ws. tantiem z internetu
Maciej Wróbel: Zarzuca KRRiT bierność wobec hejtu w mediach publicznych
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Sejm RP
Marek Rząsa przedstawia uchwałę ws. wsparcia protestów w Gruzji
VideoParlament
[MS]: A. Bodnar, D. Korneluk - pytania dziennikarzy
Marek Rząsa
Marek Rząsa: krytykuje blokadę Węgier i zapowiada poparcie uchwały
Jarosław Sachajko
Jarosław Sachajko żąda działań po reportażu o kolei
Marcelina Zawisza
Marcelina Zawisza oskarża rząd o bierność wobec zwolnień
Marcin Ociepa
Marcin Ociepa wzywa do lepszej ochrony dzieci w pieczy zastępczej
Transkrypcja
Czas zadać publicznie pytanie, kto finansuje prekampanie Pana Nawrockiego. Prawo i Sprawiedliwość czy IPN? A może i jedni i drudzy? To jest lista nieobecności Pana Karola Nawrockiego w pracy. Wynika z niej, że większość czasu jest albo nieobecny w IPN, albo jest w delegacji. Tak się składa, że terminy tych delegacji pokrywają się z jego aktywnością polityczną. Pamiętajcie Państwo, że ustawa o IPN nie zakazuje prezesowi łączenia tej funkcji z działalnością nie dającą się pogodzić z pełnieniem funkcji prezesa Instytutu Pamięci Narodowej. Kiedy byliśmy z Panem posłem Patrykiem Jaskulskim w Instytucie Pamięci Narodowej po to, by otrzymać wgląd do wszelkich dokumentów, usłyszeliśmy, że tę delegację, tę kopię wyjazdów służbowych, kopię listy obecności pokazano nam z dobrej woli. Ale tej dobrej woli już zabrakło, by pokazać nam szczegóły każdej z delegacji. Coś ktoś dzisiaj chce przed posłami ukryć, a my nie pozwalamy na to, by tego typu informacje nie trafiały do opinii publicznej. Będziemy o to pytać, bo następnego dnia po naszej wizycie dziwnym trafem Pan prezes Karol Nawrocki poszedł na urlop. Szanowni Państwo, 3 grudnia Nawrocki jako prezes IPN-u odwiedził Żywiec, szpital w Żywcu, gdzie przed szpitalem zorganizował polityczną konferencję prasową. 9 grudnia również jako szef IPN-u wybrał się w delegację, ale przy okazji jeszcze zorganizowano mu wiedź w Głogowie. 10 grudnia również będąc w delegacji jako szef IPN-u spotkał się z mieszkaczkami w Siedlcach, również na politycznym wiedzu. Jako szef IPN-u protestuje przeciwko edukacji zdrowotnej, biega po plaży w Gdańsku. Takie działania dyskwalifikują go jako kandydata, a co dopiero prezydenta. Szanowni Państwo, Pan Karol Nawrocki dzisiaj jest na urlopie i uważamy, że na tym urlopie powinien pozostać. Bo ewidentnie od samego początku kampanii wyborczej łamie artykuł 11 ustawy o IPN-ie, która mówi o tym, że prezes Instytutu Pamięci Narodowej powinien być niezależny. Poza tym, że wysłaliśmy go na urlop pozostaje cały czas do wyjaśnienia kwestii jego delegacji. Niewątpliwie wykorzystywanie Instytutu Pamięci Narodowej i jego środków do kampanii wyborczej jest nielegalne. I poszypomina to, jak Prawo i Sprawiedliwość zaangażowało cały aparat państwa w kampanii parlamentarnej. Te wyłudzone delegacje na wykonywanie czynności niezwiązanych z pełnioną funkcją to podstawa do złożenia wniosku, do złożenia zawiadomienia do prokuratury zgodnie z art. 286, czyli oszustwem. My tę sprawę dokładnie wyjaśnimy. Złożyliśmy stosowne wnioski o udostępnienie tych informacji, ale niezależnie od tego prokuratura otrzyma także wniosek o zbadanie każdego jednego wyjazdu. Czy nie doszło tutaj do wykorzystania instrumentu Instytutu Pamięci Narodowej, który powinien zostać niezależną, niezawisłą jednostką państwa polskiego? Kłamstwo goni kłamstwo. Karol Nawrocki kłamie, że jest kandydatem obywatelskim, a z obywatelskością ma tyle wspólnego, że wskazał go obywatel Kaczyński. Karol Nawrocki kłamie, że jest w delegacji, a prowadzi kampanię prezydencką. Można by powiedzieć, że Karol Nawrocki kłamie jak Marcin Romanowski. Bo niestety politycy PiSu, a takim jest Karol Nawrocki, jest politykiem PiSu, kłamstwo mają w swoim DNA. Szanowni Państwo, można by powiedzieć, że to 8 lat doświadczenia w prowadzeniu nielegalnych kampanii wyborczych. Dzisiaj ten kandydat Prawa i Sprawiedliwości wykorzystuje te standardy, które zostały przez 8 lat wypracowane. Czyli wyprowadzanie publicznych pieniędzy do prowadzenia kampanii wyborczej. Co jeszcze panie Karolu pan wykorzysta, aby ta kampania była nielegalna? Czy po ustaleniach prokuratury też pan ucieknie na Węgry? Apelujemy, aby wybory były równe, aby te wybory nie były oszukane. Bardzo dziękuję. Czy są pytania? Część z nich. Proszę. Chciałem spytać o to, czy istniejące sytuacje są na szczęście bardzo precyzyjne. Bo jeśli nie ma, to już nie myje, ale powiem inaczej, bo się pojawia się w własnym doświadczeniu. Od początku, bo potem było zróżnienie między rządem kandydatów prezydenta, na początku wiążące krajowe, a osiągnięte funkcje publiczne. W 95 roku pracowałem w wiadomościach telewizyjnych. Wtedy kandydowała radioska narodowego mało-wioski. Wtedy kandydował rzecznik braku obywatelskiego. Nie pamiętam humałów, humorystyczną, zupełnie reakcji, już czas temu środnika wiadomości Adama Pieczyńskiego, który po prostu kazał mi z materiałów wycinać przedstawianie Hanny Gronkiewicz-Wars jako prezydentki narodowego małowickiego, czy zielnińskiego jako rzecznika prawu obywatelskich i tytułować jakiegoś randydatami, to był zawsze pojechany w Wielkiej Niemie. I Monisław teraz pytał, żeby podobnych, a przyłóżnie powoli, żeby nie było zwykle niezrozumiałe, nie mówię o tym, na które jest karakter tego, gdzie jest ta cietka, czy łapka linia. On w polityce mało, po prostu sobie przeciągać, czy jakieś emulacje trzeba zmienić, czy wystarczy respektować te, co sobie mało. Kwestia, po pierwsze ustawy o IPN-ie reguluje to, że prezes Instytutu Pamięci Narodowej jest niezależny od działalności politycznej. Rafał Trzaskowski spotyka się z wyborcami po godzinach pracy i w dni wolne od pracy. Pan Karol Nawrocki spotyka się z wyborcami w dni, kiedy jest w delegacji z Instytutu Pamięci Narodowej. Chcemy to wyjaśnić. Nie zgłasamy się na to, aby pan Karol Nawrocki łączył funkcję prezesa IPN-u z kandydowaniem na urząd prezydenta. Tu jeszcze trzeba powiedzieć jedno, że to nie tylko przepisy prawa, ale zwykła ludzka przyzwoitość. Nie można pobierać wynagrodzenia z IPN-u za prowadzenie kampanii w terenie. Delegacja powinna wprost odnosić się do generowanych obowiązków służbowych. Prowadzenie kampanii, wyjazdy i wystąpienia przed szpitalami to nie są obowiązki prezesa IPN-u, z całą pewnością. Dziękujemy. Nie ma więcej pytań.