Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Monika Rosa: o niekaraniu solidarności przy aborcji

Monika Rosa: o niekaraniu solidarności przy aborcji

Monika Rosa (KO) w czasie debaty w Sejmie wezwała do uchylenia art. 152 §1, aby nie karać osób pomagających przy przerwaniu ciąży. Podkreśliła, że chodzi o bezpieczeństwo, wolność i prawo kobiet do opieki bez strachu przed karą.

Najważniejsze fakty:


Monika Rosa postulowała uchylenie art. 152 §1 oraz zmianę przepisów karnych dotyczących przerwania ciąży, aby przerwanie i udzielenie pomocy nie były karane. W swojej wypowiedzi wskazała, że obecne prawo skazuje kobiety i osoby wspierające je na strach i izolację.

Postulat legislacyjny:


Poseł mówiła o konieczności zwolnienia od odpowiedzialności karnej tych, którzy pomagają kobiecie w ciąży - od członków rodziny po personel medyczny - i przytoczyła groźbę wyroku do 3 lat pozbawienia wolności dla osób udzielających takiego wsparcia.

Kontekst debaty:


Monika Rosa odniosła się także do orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego, które - jej zdaniem - doprowadziło do zakazu aborcji w praktyce i zwiększyło ryzyko dla zdrowia i życia kobiet. W rozmowie pojawiły się także odniesienia do szerokich problemów systemowych w ochronie zdrowia i praworządności.

Skutki i argumentacja:


Poseł podkreśliła, że zakazy nie eliminują aborcji, a jedynie skazują kobiety na samotność i ryzyko. Wskazywała na efekt mrożący, który zniechęca lekarzy do podejmowania decyzji ratujących życie, oraz na potrzebę prawa, które nie będzie karać solidarności i współczucia.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Pani marszałkini, panie minister, Wysoka Izbo. W tym sejmie ma być czas na rozmowę o wszystkim. Dziś przedczasna rozmowa nie o rzeczach wyimaginowanych, nie o ideologii, przedczasna rozmowa o życiu, bezpieczeństwie i wolności kobiet. O prawie kobiet, aby i one, i ich rodziny czuły się w końcu w Polsce bezpieczne. I o tym jest ta debata. I oczywiście możemy wspomnieć, że to przez państwa ten wyimaginowany Trybunał Konstytucyjny zakazał w Polsce aborcji i tym samym, i tym samym, szanowni państwo, skazał na śmierć, na strach, na cierpienie i na ucieczkę z Polski tak wiele kobiet. I także o tym jest ta debata. Tak jak w tym miejscu był czas na debatę o aktywnym rodzicu, o in vitro, o ochronie zdrowia, o tym jak w dramatycznej sytuacji zostawiliście państwo, budżet państwa, narodowy fundusz zdrowia, jak ukrywaliście deficyt budżetowy w okołobudżetowych funduszach, o tym jak zniszczyliście w Polsce praworządność, odebraliście Polkom i Polakom wolne media, jak szczuliście na każdą grupę społeczną, która tylko śmiała się państwu sprzeciwić, o tym jak nie zrobiliście żadnej reformy i transformacji energetycznej w Polsce. I na ten temat też przyjdzie i przyszedł czas na debatę. Ale dziś, szanowni państwo, rozmawiamy o tym, czy w Polsce miłość, odpowiedzialność, współczucie, solidarność, chęć pomocy mają być karane. Czy kobieta, która zajdzie w ciąże i będzie chciała te aborcje zrobić i szanowni państwo, zrobi ją. Bo kobieta, która chce zrobić aborcje, po prostu ją zrobi. Ale czy ta kobieta musi być samotna, opuszczona, bez wsparcia? Czy matka, ojciec, partner albo koleżanka mają być karani za to, że wyciągnęli rękę i udzielali pomocy? Czy lekarka albo lekarz, którzy pomagają kobiecie w dramatycznej sytuacji, mają być karani? Obecne prawo nie przestaje do rzeczywistości. Pozostawia kobiety samotne i każe za pomoc i za wsparcie. Chcemy uchylić artykuł 152, paragraf 1, który mówi o tym, aby nie trzeba było karać za to, że ktoś robi aborcję od 12 tygodnia. O tym, żeby kolejny paragraf, aby przerwanie i pomoc w przerwaniu ciąży, po prostu nie były karane. Żeby ci wszyscy ojcowie i matki nie dostali wyroku sądu do 3 lat pozbawienia wolności. O tym, żeby efekt mrożący strachu przed pomocą kobiecie w ciąży, przed terminacją w razie zagrożenia zdrowia i życia kobiety w ciąży, nie mroził lekarzy przed pomocą. Żeby nie dochodziło nigdy więcej do tego, że lekarze będą się bali podejmować decyzje, a kobiety będą się bały o swoje zdrowie i życie. Umówimy o wielkiej zmianie, ale tak naprawdę małych przepisach prawnych. Szanowni Państwo, kobiety w Polsce robią aborcje. Ich zakaz nie sprawia, że tych aborcji jest mniej. Kobiety te aborcje będą robić. I tylko my zdecydujemy o tym, czy będą robić je w strachu i samotności. Ten projekt mówi tylko i wyłącznie o tym, abyśmy nie karali solidarności, dobroci, współczucia, którym lekarze, pielęgniarki, rodzina obdarowują kobiety, które i tak te aborcje zrobią. Dziękuję i zapraszam.