Katarzyna Królak krytykuje przemówienie prezydenta i dziękuje
Katarzyna Królak (KO) podczas wystąpienia w Sejmie, w rocznicę wyborów 15 października, podziękowała mieszkańcom Armii i Mazur za liczny udział i skrytykowała przemówienie prezydenta jako dzielące społeczeństwo. Zaznaczyła, że oczekiwała normalności i łączenia, a nie partyjnego przekazu.
Królak podziękowała mieszkańcom regionu Armii i Mazur za zaangażowanie w wyborach i podkreśliła, że dzięki ich uczestnictwu udało się „odsunąć od władzy zło”. Zwróciła uwagę na specyfikę regionu - typową Polskę powiatową z małymi gminami i poważnymi problemami.
Poseł oceniła, że przemówienie głowy państwa było pokazem buty i partyjnego przekazu, zamiast działań mających łączyć naród. Wyraziła wstyd z powodu treści wystąpienia i podkreśliła, że rola prezydenta to jednoczenie społeczeństwa.
Królak mówiła, że mieszkańcy jej regionu oczekiwali otwartości i normalności oraz że starała się łączyć, a nie dzielić. Przypomniała o upływie roku od wyborów i o licznych wyzwaniach w małych gminach, które wymagają pracy zamiast podziałów.
W wystąpieniu pojawiła się krytyka retoryki partyjnej na najwyższym szczeblu i stwierdzenie, że wielu obywateli „odlicza” do końca kadencji, bo oczekują prezydenta narodu, a nie prezydenta partii. Przemówienie ma wymiar zarówno lokalny - odnoszący się do sytuacji w Armii i Mazur - jak i ogólnopolski, dotykając tematów jedności i podziałów.
Podziękowania dla wyborców:
Królak podziękowała mieszkańcom regionu Armii i Mazur za zaangażowanie w wyborach i podkreśliła, że dzięki ich uczestnictwu udało się „odsunąć od władzy zło”. Zwróciła uwagę na specyfikę regionu - typową Polskę powiatową z małymi gminami i poważnymi problemami.
Krytyka przemówienia prezydenta:
Poseł oceniła, że przemówienie głowy państwa było pokazem buty i partyjnego przekazu, zamiast działań mających łączyć naród. Wyraziła wstyd z powodu treści wystąpienia i podkreśliła, że rola prezydenta to jednoczenie społeczeństwa.
Oczekiwania i kontekst lokalny:
Królak mówiła, że mieszkańcy jej regionu oczekiwali otwartości i normalności oraz że starała się łączyć, a nie dzielić. Przypomniała o upływie roku od wyborów i o licznych wyzwaniach w małych gminach, które wymagają pracy zamiast podziałów.
Konsekwencje polityczne:
W wystąpieniu pojawiła się krytyka retoryki partyjnej na najwyższym szczeblu i stwierdzenie, że wielu obywateli „odlicza” do końca kadencji, bo oczekują prezydenta narodu, a nie prezydenta partii. Przemówienie ma wymiar zarówno lokalny - odnoszący się do sytuacji w Armii i Mazur - jak i ogólnopolski, dotykając tematów jedności i podziałów.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Katarzyna Królak żąda: ani kroku w tył w sprawie opieki nad dziećmi
Katarzyna Królak objęła patronat nad 80‑leciem LO w Morągu
Katarzyna Królak: chwali inwestycje drogowe i potępia zło
Katarzyna Królak: wystąpienie z 2 lipca 2026 r.
Katarzyna Królak: Zmiany w finansowaniu rolnictwa po PROW
Katarzyna Królak krytykuje działania rządu wobec umowy z Mercosur
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Sejm RP
Sylwester Tułajew krytykuje projekt zmian w VAT
Tadeusz Tomaszewski
Tadeusz Tomaszewski pyta o zwolnienie podatkowe świadczenia
Monika Wielichowska
Monika Wielichowska: Apel o jednomyślne upamiętnienie ks. Popiełuszki
Sejm RP
Adam Szłapka stwierdza, że rząd nie wdrożył paktu migracyjnego
Marek Jakubiak
Marek Jakubiak ostro o opozycji: 'Jesteście nierobami'
Łukasz Mejza
Łukasz Mejza: Zatrzymanie 'Buddy' jako polityczne odwrócenie uwagi
Transkrypcja
Szanowna Pani Marszałek, Wysoki Sejmie. Korzystając z okazji i z faktu, że mija rok od wyborów, 15 października chciałabym podziękować mieszkańcom w Armii i Mazur za liczny w nich udział. Dzięki Waszemu zaangażowaniu udało się odsunąć od władzy zło. Lekko nie było, bo mój region to typowa Polska powiatowa. Małe gminy z ogromnymi problemami. Tyle zaangażowania środków, tyle wycieczek z czekami i nie daliśmy się. My, ludzie z Armii i Mazur, regionu wieloreligijnego, wielokulturowego, wielonarodowego. Chcieliśmy otwartości, a przede wszystkim normalności. Myślałam, że ten czarny czas podziałów minął. Że ciężką pracą uda nam się zakopać rowy nienawiści i kłamstw. Wszyscy, którzy mnie znają, wiedzą, że wolę łączyć, a nie dzielić. Ale dzisiejsze przemówienie prezydenta zmusiło mnie do zabrania głosu. Naród mamy jeden, a rolą głowy państwa jest go łączyć. Zamiast tego mieliśmy wokaz buty i partyjnego przekazu. Jest mi wstyd, że musiałam być tego świadkiem. Panu prezydentowi nie podoba się odliczanie do końca kadencji. Nie musi się podobać. Miliony Polaków odliczają, bo Polska zasługuje na prezydenta narodu, a nie prezydenta partii. Dziękuję Pani Poseł.