Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Anna Paluch: Krytyka unijnych przepisów i obrona tradycji góralskiej

Anna Paluch: Krytyka unijnych przepisów i obrona tradycji góralskiej

Anna Paluch, poseł PiS, podczas panelu omawia wpływ zmian gospodarczych i regulacji na rolnictwo oraz ochronę przyrody w regionach Podhala i Pienin. Wystąpienie podkreśla znaczenie hodowli owiec, dziedzictwa kulturowego oraz inicjatyw lokalnych jako odpowiedzi na wyzwania.

Najważniejsze tezy


Anna Paluch podziękowała za zaproszenie i przypomniała o przemianach wsi i małych miasteczek - od zaprzęgów i lokalnej hodowli aż po dzisiejszy rynek mleka. Zwróciła uwagę na dualny charakter zmian: nowe rynki i wsparcie, ale też ograniczenia wynikające z przepisów i standardów jakości.

Dziedzictwo kulturowe i krajobraz


Mówiła o unikalnym „tyglu” kulturowym Podhala i Pienin, gdzie wpływy polskie, słowackie, węgierskie, żydowskie i niemieckie ukształtowały lokalną tożsamość. Podkreśliła rolę pasterstwa w kształtowaniu polan i bogactwo przyrodnicze - w tym przykład Pienińskiego Parku Narodowego z dużą liczbą gatunków roślin.

Ochrona przyrody a rolnictwo


Poseł poruszyła temat ograniczeń ochrony środowiska i unijnych strategii, które jej zdaniem mogą nadmiernie obciążać rolników. Krytykowała biurokratyczne rozwiązania, wskazując na ryzyko spadku plonów i wydajności produkcji rolnej jako konsekwencję nieprzemyślanych regulacji.

Inicjatywy lokalne i nowe możliwości


Wskazała na pozytywne przykłady działań lokalnych, jak budowanie marki regionalnej przez Grupę Działania Gorcepieniny i markę „Dunajec przełom”, które łączą turystykę, jakość produktów i promocję. Zaznaczyła też rolę pracy zdalnej i dostępu do internetu jako szansy na zamieszkanie i pracę w czystym środowisku lokalnym.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Szanowni Państwo, po pierwsze dziękuję za zaproszenie do udziału w panelu. Jak Gural przyjęli te zmiany? Takie mój zaprzyjaźniony ksiądz, kapelan Związku Podhalan ma takie powiedzenie, kacie postawiam, tam trzeba zakwitnąć. Więc Gural to jest taki człowiek przyzwyczajony trudnymi warunkami życia, żeby sobie wywodów kolegi o tym, jak to miasto pochłonęło wieś. Ja pamiętam takie z mojego dzieciństwa, że zaprzęgi w dwie krowy ujęte w jarzmo ciągnęły wózek z sianem. No i muszę powiedzieć, że jakieś 30 lat temu ostatnia krowa na mojej ulicy oddała ducha i mleko się kupuje u nas w dużych sklepach, a raczej inne regiony, regiony z Piszanie, z Trikny Podhala, to są teraz dostawcy mleka do lokalnych leczarni. Ale proszę Państwa, natura nie znosi próżni. Palec Boży nad nami czuwa i Podhale to jest region przygraniczny, gdzie nagrowadzenie atrakcji jest ponad normatywne, powiedziałabym. Bo i z jednej strony, no, kilka parków narodowych, kilkadziesiąt rezerwatów przyrody i takich obiektów przyrody chronionej. Teren pogranicza, gdzie kultura polska, słowacka, węgierska, żydowska, niemiecka, jak w Tyglu się stopiły w tą Podhalańską tożsamość. Mówię o niemieckiej. Proszę Państwa, słownik gwarowych wyrazów technicznych Henryka Josta, który tam z 40 lat temu wyszedł i który studiowałam jako przewodnik Beskicki tam z 30 parę lat temu, kiedy zdawałam egzamin na przewodnika Takszańskiego, to jest, proszę Państwa, sama Niemczyzna, bo w XVIII wieku do Zakopiańskich Hut przyjeżdżali Niemcy i przynosili ze sobą całe słownictwa techniczne. Więc ten tygiel kulturowy jest na spodziewanie bogaty. No i to jest coś, co nam pozwala przetrwać, bo proszę Państwa, oczywiście, ostała się hodowla. Hodowla owiec przede wszystkim, oczywiście krów na mleko również, ale hodowla owiec to jest z jednej strony nie do zastąpienia rola przyrodnicza. Ja urodziłam się w Pieninach i tam mieszkam. Proszę Państwa, naturalny krajobraz dla Pienin to są skały wapienne, polośnięte lasem po sam Czubek. Ale takiego krajobrazu w Pieninach nie ma, bo w Pieninach jest krajobraz swoisty. To znaczy przepiękne polany, które przez kilkaset lat pasterstwa zmieniły krajobrazu Pienin i te łąki w Pieninach, w Pienińskim Parku Narodowym teraz się kosi i Pieniński Park, jeśli nie, nie wykupił, bo przecież był taki program z Narodowego Funduszu, który pozwalał parkowi wykupywać od właścicieli tereny, żeby samemu na niej gospodarzyć, a nie wprowadzać ograniczenia na cudzych terenach, bo to wpływa na lepsze postrzeganie parku i samej idei ochrony przyrody. Więc dawniej park płacił za koszenie, a teraz jak tereny, które wykupił, kosi sam. Bo na Pienińskiej Łądze jest 500 gatunków roślin naczyniowych na metrze kwadratowym i to jest ten nasz skarb i to jest to nasze piękno i bogactwo przyrodnicze, bogactwo kulturowe i cała gospodarka pasterska, która przywędrowała Łukiem Karpat, to jest ser, oscypek, rzętyca bądź skóry owcze, instrumenty pasterskie, bo żeby sobie jakoś przeżyć to pilnowanie owiec, to sobie ludzie strugali jakieś instrumenty drewniane i na nich grali, śpiewali trombitą z jednego wiercha na drugi, trzeba się było porozumieć i sygnały były. Do tej pory mój kolega prowadzący kapele w Pieninach mówi, że trombita to taki góralski SMS, bo to rzeczywiście była sygnalizacja. Więc proszę Państwa, to nas ratuje, to bogactwo, które tutaj w krótki sposób staram się Państwu streścić, to nas ratuje i pozwala znaleźć nowe formy, bo od kilku pokoleń, od pierwszej połowy XIX wieku cały teren Pienin jest eksploatowany jako i Podhala oczywiście, bo i Zakopane, i Krynica, i Krościenko-Szczabnica to są wszystko tereny słynne z działalności w kurortowej, słynne z eksploracji gór. I proszę Państwa, trzeba do tego, jak gdyby te zmiany, które następują, one są obosieczne, no bo z jednej strony polskie rolnictwo dostało zaszczyk pieniędzy, dostało nowe rynki zbytu, ale z drugiej strony ma ograniczenia przyrodnicze, ma ograniczenia dotyczące jakości i sposobu produkcji tych produktów żywnościowych, które polscy rolnicy eksportują na cały świat. To jest unijna strategia biur różnorodności, która jest robiona z zabiórka, o czym było mowa w jednym z poprzednich paneli, bardzo, że tak powiem, urzędnik nie jest w stanie się wczuć i najlepszy przykład tej radosnej twórczości biurokratów europejskich to jest również ta strategia biur różnorodności, która upośledza rolnictwo i może spowodować, może zagrażać po prostu obniżką plonów i obniżką dowodów. I proszę Państwa, trzeba sobie jakoś radzić, powiedział Gural, szlurując pierwca listą, przepraszam, ale trzeba sobie jakoś radzić i na przykład samorządy czy lokalne podmioty z zakresu turystyki radzą sobie, bo chociażby takie pomysły jak budowa marki lokalnej, była tu dwa panele temu, była mowa o marce regionalnej, a u nas lokalna grupa działania Gorcepieniny potrafiła doprowadzić do tego, że jest marka regionalna, dunajec przełom się. To jest coś, co mówi o wspólnocie, ale to nawiązuje do tej atrakcji przyrodniczej, turystycznej, znanej właściwie o światowej ramce. To pozwala budować współpracę lokalnych podmiotów, no bo każdy, kto chce tą marką się posługiwać, oczywiście jest po certyfikacji, bo to są i usługi i produkty i dotyczy to i firm, i dotyczy to obiektów hotelowych, i dotyczy to produktów, więc całe mnóstwo szans na promocję, na dbanie o jakość lokalnego produktu, to wszystko pozwala otwierać się na świat. Proszę Państwa, jeszcze tak widzę, że już Pani poseł na mnie patrzy przeczekująco, że mam kończyć, więc zmierzam szybko do końca. I jeszcze tylko dwie krótkie sprawy. Otóż proszę Państwa, praca zdalna, bo to jest szansa mieszkać w pięknych warunkach, w czystym środowisku, pić czystą źródlaną wodę. Ja mam kranówę wodę, która jest ujęta na granicy Pieskiego Parku Narodowego w Potoku i mam prawie że źródlaną wodę, którą piję. Podatki od takiej wody płacić? Tak, nie, nie, nie płacimy podatków, ale żyć w czystym środowisku i pracować dzięki tej sieci internetowej, która pozwala pracować zdalnie. Córka mojej koleżanki z klasy, z podstawówki i z liceum, taki rocznik mniej więcej 80, może drugi. Dziewczyna pracuje w dużej międzynarodowej korporacji, mieszka sobie w krośniętku z rodzicami i pracuje zdalnie, więc to jest szansa na to, żeby szukać tych nowych form zatrudnienia. I ostatnia kwestia, której chciałam powiedzieć. Świat się nam przybliża. Jakiś tydzień temu w 2015 roku prezes Jarosław Kaczyński przyjechał na Podhale pomagać nam w wyborach i przygotowywałam mu briefa i powiedziałam krótko i węzłowadto prezesie, Podhale jak kaniacz żdżu przysłowiowa potrzebuje drogi dwupasmowej do Nowego Tarku. I te budowy tej drogi prezes zapowiedział i wszyscy przedsiębiorcy podhalańscy kiwali z politowaniem głowami jak ja mówiłam, że będzie dwupasmowa droga. No i proszę państwa słowo stało się ciałem z krajowych środków i dwa dni temu wracałam z Krakowa, z centrum Krakowa do mojego krościenka godzina 42, nie przekraczając przepisów i jadąc poniżej stu przez tunel tak jak wolno. Więc proszę państwa świat się zmienia i trzeba się do tego świata dostosowywać. Dziękuję bardzo.