Grzegorz Piechowiak: pyta o kandydatów po szkołach moskiewskich
Grzegorz Piechowiak (PiS) w Sejmie odniósł się do zarzutów o „donoszenie” do USA i skrytykował działania opozycji oraz rządu. Wystąpienie dotyczyło także nominacji dyplomatycznych - poseł domagał się wyjaśnień o kandydatach, którzy ukończyli szkoły moskiewskie.
Grzegorz Piechowiak przypomniał, że przez osiem lat opozycja wielokrotnie zgłaszała się do instytucji unijnych i ich przedstawicieli w sprawach praworządności. Zwrócił uwagę na sprzeczność między taką retoryką a zarzutami kierowanymi teraz wobec Polski wobec „donosów” do Stanów Zjednoczonych.
Poseł wskazał na problem nominacji dyplomatycznych w bieżącej kadencji. Pytał, ile osób spośród nowych kandydatów ukończyło szkoły w Moskwie i poprosił ministra o udzielenie odpowiedzi na piśmie, sugerując jednocześnie obawy o potencjalne powiązania wywiadowcze.
Piechowiak przypomniał o ponad 50 osobach, które zostały odwołane lub powołane z powrotem do Polski, podkreślając, że wiele z nich pracowało przez kilkanaście lat w dyplomacji i budowało relacje dwustronne, szczególnie w zakresie dyplomacji ekonomicznej.
W przemówieniu znalazła się też oskarżycza uwaga wobec premiera - poseł stwierdził, że premier „ewidentnie kłamie” w kwestii Donalda Trumpa, co ma wpływ na wiarygodność zgłaszanych kandydatur i wymaga dalszych wyjaśnień. Wystąpienie stawia pytania o transparentność procedur nominacyjnych i bezpieczeństwo obsady placówek dyplomatycznych.
Najważniejsze tezy
Grzegorz Piechowiak przypomniał, że przez osiem lat opozycja wielokrotnie zgłaszała się do instytucji unijnych i ich przedstawicieli w sprawach praworządności. Zwrócił uwagę na sprzeczność między taką retoryką a zarzutami kierowanymi teraz wobec Polski wobec „donosów” do Stanów Zjednoczonych.
Nominacje i obawy o pochodzenie kandydatów
Poseł wskazał na problem nominacji dyplomatycznych w bieżącej kadencji. Pytał, ile osób spośród nowych kandydatów ukończyło szkoły w Moskwie i poprosił ministra o udzielenie odpowiedzi na piśmie, sugerując jednocześnie obawy o potencjalne powiązania wywiadowcze.
Sytuacja pracowników placówek dyplomatycznych
Piechowiak przypomniał o ponad 50 osobach, które zostały odwołane lub powołane z powrotem do Polski, podkreślając, że wiele z nich pracowało przez kilkanaście lat w dyplomacji i budowało relacje dwustronne, szczególnie w zakresie dyplomacji ekonomicznej.
Kontekst i konsekwencje polityczne
W przemówieniu znalazła się też oskarżycza uwaga wobec premiera - poseł stwierdził, że premier „ewidentnie kłamie” w kwestii Donalda Trumpa, co ma wpływ na wiarygodność zgłaszanych kandydatur i wymaga dalszych wyjaśnień. Wystąpienie stawia pytania o transparentność procedur nominacyjnych i bezpieczeństwo obsady placówek dyplomatycznych.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Grzegorz Piechowiak składa uroczyste ślubowanie
Grzegorz Piechowiak: Kościół, aborcja i kryzys rodziny
Grzegorz Piechowiak: Czy ustawa wzmocni PWSZ-y?
Grzegorz Piechowiak pyta o finansowanie programu modernizacji 2019
Grzegorz Piechowiak: Kiedy skończy się nepotyzm w MSZ?
Grzegorz Piechowiak – Życzenia dla północnej Wielkopolski
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Konfederacja
Konfederacja krytykuje strefy wykluczenia aut: rząd bez zgody
Sejm RP
Władysław Kosiniak-Kamysz przedstawia raport o nieprawidłowościach
Grzegorz Płaczek
Grzegorz Płaczek ostro o nowelizacji budżetu i zadłużaniu Polski
Krzysztof Gadowski
Krzysztof Gadowski: dziękuje za ustawę, pyta o brak środków
PiS
PiS ostrzega o demontażu PKP Kargo i braku nadzoru
Paulina Matysiak
Paulina Matysiak: Dzień wolny w Wigilię to wyraz szacunku
Transkrypcja
Dziekuje bardzo panie marszałku, Wysokoizbo. Na początku pozwólcie państwo, że w dwóch zdaniach się odniosę do tych pierwszych pytań, które to były zadane, bo państwo krzyczycie, że donosimy do Stanów Zjednoczonych na to co się tutaj dzieje. Ale zapomnieliście już, że przez 8 lat biegaliście non stop do Brukseli, do Wanderleyen, do Olafa Szulca i do innych i narzekaliście jaka to jest wielka tragedia w Polsce jeżeli chodzi o praworządność. Mówicie państwo również o odpływie Katry. No właśnie, tych ponad 50 osób, które zostało odwołanych czy powołanych z powrotem do Polski z placówek to nierzadko osoby, które przynajmniej przez kilkanaście lat pracowały dla Polski w dyplomacji. I to nie przyszły zarządów PiS-u, tylko przyszły dużo, dużo wcześniej. To są osoby, które doprowadziły w wielu przypadkach do bardzo dobrych relacji dwustronnych, szczególnie jeżeli chodzi o dyplomację ekonomiczną. No i teraz temat ten, który nas elektryzuje dzisiaj. Jeżeli premier polskiego rządu widać, że ewidentnie kłamie jeżeli chodzi o Donalda Trumpa, to cóż mamy my powiedzieć o tych kandydaturach, które pan minister przynosi chociażby na konsuli generalnej. A już spotkaliśmy się w życiorysach tych osób, które przynieśli się państwo w tej kadencji, że to są osoby, które niektóre z tych osób, które ukończyły moskiewskie szkoły. To pytanie, Panie Ministrze, ile osób wśród tych nowych kandydatów, których macie jest również po szkole moskiewskiej? Ja bym bardzo prosił, żeby pan minister udzielił odpowiedź na piśmie, no bo jeżeli mamy przyjąć retorykę pana premiera Tuska, to powinniśmy również oskarżyć ich, że być może to są też agenci rosyjscy, skoro kończyli szkoły moskiewskie. Dziękuję bardzo. Dziękuję bardzo, Panie Prezesie.