Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Maciej Wróbel: Zarzuca KRRiT bierność wobec hejtu w mediach publicznych

Maciej Wróbel: Zarzuca KRRiT bierność wobec hejtu w mediach publicznych

Maciej Wróbel (KO) podczas posiedzenia komisji oskarżył Krajową Radę Radiofonii i Telewizji o brak niezależności i bierność wobec mowy nienawiści w mediach publicznych. Krytykował nieobecność przewodniczącego Świrskiego, selektywność raportu KRRiT oraz pytał o przekazywanie środków z abonamentu radiowo‑telewizyjnego.

Brak niezależności i nieobecność przewodniczącego


Wróbel podkreślił, że nieobecność przewodniczącego Świrskiego jest „symboliczna”, bo jego zdaniem brak jest realnie niezależnej Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. W ocenie posła uniemożliwia to zadanie kluczowych pytań i rozliczenie organu z działań wobec mediów publicznych.

Zarzuty dotyczące treści w mediach publicznych


Poseł zarzucił mediom publicznym prowadzenie przekazu nacechowanego hejtem i manipulacją, wskazując na praktyki takie jak „paski grozy”, kolorowanie wizerunku polityków oraz wycinanie wypowiedzi opozycji. Wróbel powołał się na krytykę kolegów z komisji i negatywnie ocenił reakcję organu nadzorczego na te zjawiska.

Selektywny raport KRRiT


W wystąpieniu zwrócono uwagę, że raport KRRiT skupia się jedynie na 12 dniach z 2023 roku (19–31 grudnia), zamiast analizować dłuższy okres i pełen zakres zachowań na antenie. Zdaniem posła taka selektywność osłabia wiarygodność oceny i unika odpowiedzialności za długotrwałe problemy.

Krytyka politycznych obrońców i konsekwencje kontroli


Wróbel skrytykował obronę działań mediów publicznych przez osoby związane z rządem, wskazując, że część polityków miała autoryzować ten przekaz w czasie pełnienia funkcji. Apelował o dalsze kontrolowanie działań KRRiT i wyraził rozgoryczenie nad trwającą atmosferą sporu podczas obrad komisji.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Teraz Pałposeł Wróbel. Panie przewodniczący, Wysoka Komisjo. Rzeczywiście nieobecność pana przewodniczącego Świrskiego jest dość symboliczna, bo my rzeczywiście nie mamy przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, bo my nie mamy tak naprawdę niezależnej Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Zresztą pan przewodniczący nigdy nie krył, że popiera prawo i sprawiedliwość, co w jego wystąpieniach sprzed lat wyraźnie słychać. Dla nieobecność pana przewodniczącego Świrskiego powoduje, że my nie możemy tak naprawdę zadać najważniejszych pytań, które chcemy do niego skierować. Nie możemy zapytać o to, co mówiła moja koleżanka, dlaczego nie przekazuje środków z abonamentu radiowo-telewizyjnego mediom publicznym. Dlaczego nakłada na nadawców prywatnych gigantyczne kary, a kompletnie nie widząc tych manipulacji, które w mediach publicznych w 2023 roku i w latach poprzednich miały miejsce. Co ciekawe w tym obszernym, ale stronicowo, a nie merytorycznie raporcie, jako problemy mediów publicznych dość obszernie wskazuje się jedynie 12 dni z roku 2023, czyli okres od 19 do 31 grudnia. Kompletnie nie widząc tego, co działo się w mediach publicznych przez poprzednie miesiące ubiegłego roku. Poseł Michał Krawczyk doskonale zdiagnozował bierność Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji wobec hejtu, wobec mowy nienawiści w mediach publicznych, bo tak po prostu należy nazwać po imieniu to, co się działo na antenie TVP w ostatnich miesiącach. Pan poseł pyta, czy przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji włączał programy mediów publicznych i czy widział to, co się działo na antenie. Kolego Michał, ja myślę, że pan poseł, pan przewodniczący włączał i to codziennie te treści. Pan przewodniczący się mało tego tymi treściami upajał, on się z nimi zgadzał, on je popierał. On był przekonany, że tak właśnie powinien wyglądać przekaz publicznych pisowskich mediów. Pan poseł Gliński właściwie w tej swojej wypowiedzi nie miał innego wyjścia jak bronić swojego zaufanego człowieka, tylko że pan panie premierze autoryzował przez lata to, co się działo w mediach publicznych, będąc w Ministerstwie Kultury. I mówi pan, żeby zaprezentować jakieś pańskie działania, które udowadniają te cenzorskie zapędy. A ja mam łatwiejsze zadanie, bo ja nie znajduję żadnego przykładu, który dowodziłby, że pan protestował przeciwko temu, co działo się w mediach publicznych, że pan protestował przeciwko tym paskom grozy, że pan protestował przeciwko kolorowaniu Donalda Tuska na czerwono, że pan protestował, gdy dokonywano jawnej manipulacji, wycinając wypowiedzi polityków ówczesnej opozycji, wyrywając te zdania z kontekstu. Ja nie znajduję tego, że pan bronił rzetelnego dziennikarstwa, kiedy słowo mówiło jedno, obraz drugi, a jak wiemy, jak każdy dziennikarz wie, słowo w telewizji obraz dopełnia, a nie je zastępuje. Brak i te wiedzy pan ma. Ja panu braków w wiedzy nie wytykałem. I przy okazji właśnie, widzi pan, pan ma taki sposób rozmowania i prowadzenia dialogu. Nazywa pan mojego kolegę posła posłem kosmitą. Pani przewodnicząca mówi, co chwilę będziecie siedzieć do nas. Bardzo przykro, że w takiej atmosferze, bardzo przykro, że w takiej atmosferze... Osiem lat mówimy, że będziemy siedzieć. Co się dziwicie, że... Proszę państwa, na razie siedzimy na komisji, a nigdzie indziej... Proszę o kontrolowanie, panie pośle. Jednym zdaniem, to jest absolutny przykład cynizmu, ja tego na pewno nie poprawię. Dziękuję.