Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Apel o współpracę z rolnikami
Dorota Arciszewska-Mielewczyk podczas posiedzenia komisji zaapelowała o większą współpracę administracji z lokalnymi rolnikami w sprawie zabezpieczeń przeciwpowodziowych. Zwróciła uwagę na awaryjność pomp i wątpliwości co do decyzji oraz organizacji działań służb.
Arciszewska-Mielewczyk wskazała, że na terenach zagrożonych powodzią to rolnicy często najlepiej znają lokalne uwarunkowania i potrafią błyskawicznie reagować. Podkreśliła, że mimo tego ich wiedza nie jest uwzględniana przy podejmowaniu decyzji.
Posłanka pytała dyrektora, czy problem wynika ze zużytego, niezdolnego do pracy sprzętu - pomp działających w 50% albo przestarzałych rozwiązań z czasów austro-węgierskich czy XIX-wiecznych kanałów - czy z braku podjętych decyzji i napraw.
W wystąpieniu postawiono postulat, by przeprowadzać rzetelne analizy przez osoby niezależne, a nie wyznaczane politycznie. Arciszewska-Mielewczyk argumentowała, że tylko taki audyt może uwzględnić „fakty oczywiste” i realne potrzeby lokalnej społeczności.
Posłanka dziękowała za przedstawione analizy, ale nalegała, by powtarzające się problemy były rozwiązywane przez lepszą organizację, naprawę sprzętu i stałą współpracę z rolnikami, którzy „palcem są w stanie pokazać” co należy robić w krytycznych minutach.
Główne zastrzeżenia:
Arciszewska-Mielewczyk wskazała, że na terenach zagrożonych powodzią to rolnicy często najlepiej znają lokalne uwarunkowania i potrafią błyskawicznie reagować. Podkreśliła, że mimo tego ich wiedza nie jest uwzględniana przy podejmowaniu decyzji.
Sprzęt i odpowiedzialność:
Posłanka pytała dyrektora, czy problem wynika ze zużytego, niezdolnego do pracy sprzętu - pomp działających w 50% albo przestarzałych rozwiązań z czasów austro-węgierskich czy XIX-wiecznych kanałów - czy z braku podjętych decyzji i napraw.
Rola pełnomocnika i niezależna analiza:
W wystąpieniu postawiono postulat, by przeprowadzać rzetelne analizy przez osoby niezależne, a nie wyznaczane politycznie. Arciszewska-Mielewczyk argumentowała, że tylko taki audyt może uwzględnić „fakty oczywiste” i realne potrzeby lokalnej społeczności.
Konsekwencje i apel:
Posłanka dziękowała za przedstawione analizy, ale nalegała, by powtarzające się problemy były rozwiązywane przez lepszą organizację, naprawę sprzętu i stałą współpracę z rolnikami, którzy „palcem są w stanie pokazać” co należy robić w krytycznych minutach.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Poprawki MLC i ochrona marynarzy
Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Gdynia - brama Polski na świat
Dorota Arciszewska-Mielewczyk pyta o opłaty przy umawianiu wiz
Dorota Arciszewska-Mielewczyk o nowelizacji ustawy ws. drogi wodnej
Dorota Arciszewska-Mielewczyk: To musi być dymisja Donalda Tuska
Dorota Arciszewska-Mielewczyk o programie ochrony brzegów morskich
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Artur Łącki
Artur Łącki dziękuje komisji i wycofuje wniosek o szybkie czytanie
Konfederacja
Marek Szewczyk żąda dymisji Krzysztofa Ruchniewicza
Bożena Lisowska
Bożena Lisowska proponuje zakaz smartfonów w szkołach
Adam Szłapka
Adam Szłapka informuje o szczelnej granicy i działaniach
Bożena Lisowska
Bożena Lisowska: 10 lat prezydentury Dudy - koszty i upolitycznienie
Barbara Bartuś
Barbara Bartuś: PiS poprze ustawę, choć nie naprawia wszystkich krzywd
Transkrypcja
Pani poseł Arciszewska, pan poseł Śliwka i pan poseł Wałęsa. Ale po minucie każdy, bardzo proszę. Dziękuję. Ja chciałam zwrócić uwagę na jedno, że tutaj jesteśmy na komisji też po to, żeby wypracowywać rzeczywiście strategię na przyszłość. Często jest tak, że osoby, które na takich terenach, które są zagrożone powodzią, doskonale są zorientowani z pokolenia na pokolenia. Jakie są pompy, co trzeba zrobić, gdzie cieknie, gdzie trzeba ubrać kalosze i pójść, gdzie się będzie tonęło w wodzie. Problem polega, bo w powiecie płuckim jest podobna sytuacja. I teraz problem polega na tym, że ja bym się chciała pana dyrektora zapytać, jeżeli państwo rolnicy, no tutaj w ogóle to ja jestem szapoba dla państwa wypowiedzi i analizy tego przedstawienia tej sytuacji. Bo jeżeli wody polskie i osoby, które się tym od lat zajmują, w tak prosty sposób nie przedstawili sytuacji jak rolnicy, którzy sami pompują, sami reagują i tak naprawdę oni tą sytuację jakoś opanowują, a nie podjęto decyzji, które powinny być podjęte na podstawie współpracy z rolnikami, którzy to od pokoleń robią, to ja się chciałam pana dyrektora zapytać, czy te pompy, one są zepsute, że pracowały w 50% i są tak stare jak pan mówi, że Austriaków pamiętają albo jak kanały erbląskich jakieś XIX-wieczne rozwiązania. Czy państwo po prostu nie podjęliście decyzji specjalnie, bo w niektórych miejscach być może by tym przelewem groziło, ale czy to jest problem, że nie macie orientacji, które są stare, że ich nie naprawiacie, że one po prostu nie funkcjonują i to 50% wynikało z tego, że ten sprzęt się po prostu do niczego nie nadaje. To jest jedno. Drugie to pełnomocnik, pełnomocnik. I co, i kolega, koledze tak jak Wrona w Ronie oka nie wykole. Drodzy państwo, żeby to rzetelnie można było zrobić, to musi być ktoś w ogóle niezależny, który z wami taką analizę z tej sytuacji przeprowadzi. Żaden polityk ani wyznaczony przez ministra osobę, obojętnie jaki rząd by to był, nie jest w stanie państwu tego przeanalizować. To muszą być osoby, które wezmą pod uwagę już fakty oczywiste. Pani poseł, mamy ograniczony czas. Ja dlatego mówię o minucie, bo mamy ograniczony czas. I kończąc właśnie chciałabym państwu podziękować i zapytać dlaczego państwo nie bierzecie, jeżeli to się powtarza i od lat nie bierzecie pod uwagę współpracy z rolnikami, którzy wam palcem są w stanie pokazać z godziny na godzinę minuty co trzeba było zrobić. Bo to nie jest wynik też zaniedbań, do których się wszyscy przyznajemy, ale organizacji i pracy tych, którzy już te decyzje powinni podjąć na takim etapie nawet sprzętu, który jest dzisiaj. Dziękuję.