Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
PILNA konferencja prasowa marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego

PILNA konferencja prasowa marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego

Włodzimierz Czarzasty skrytykował Karola Nawrockiego za decyzje w sprawie cen paliw, nominacji ambasadorskich i działań w obszarze bezpieczeństwa. Podczas konferencji prasowej w Sejmie przedstawił też stanowisko Lewicy wobec Konfederacji, planów wyborczych i wydatków na wojsko.

Spór o działania prezydenta


Czarzasty ocenił, że presja opinii publicznej skłoniła prezydenta do podpisania ustawy dotyczącej cen paliw. Zarzucił Karolowi Nawrockiemu brak skuteczności i wskazał na jego weta, których koszt dla Polski oszacował na ponad 8 miliardów złotych.

Ambasadorowie i bezpieczeństwo


Marszałek Sejmu zaapelował o powołanie ambasadorów w kilkunastu krajach oraz przyjęcie ślubowania od Macieja Berka. Mówił również o stałej bazie amerykańskich żołnierzy w Polsce i oczekiwał od prezydenta skuteczności w relacjach z Donaldem Trumpem.

Krytyka Konfederacji i decyzje Lewicy


Odnosząc się do wypowiedzi Sławomira Mentzena o funkcjonariuszkach, Czarzasty nazwał ją skandaliczną i skrytykował poglądy Konfederacji dotyczące kobiet. Zapowiedział, że decyzja o ewentualnym poparciu kandydata w Krakowie należy do lokalnych struktur Nowej Lewicy i Darii Gosek-Popiołek.

Włodzimierz Czarzasty — ujęcie z przemówienia: PILNA konferencja prasowa marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego (02.10.2026)

Budżet Trybunału i wydatki na wojsko


Czarzasty zapowiedział, że nie nada biegu wnioskowi dotyczącymi budżetu Trybunału Konstytucyjnego, ponieważ - jak stwierdził - projekt nie został uchwalony przez Zgromadzenie Ogólne Trybunału. W odpowiedzi na pytanie o dług publiczny podkreślił, że wojny wygrywa się silnym, dobrze uzbrojonym wojskiem, a nie brakiem długu.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dzień dobry, witam Państwa na konferencji prasowej Marszałka Sejmu, pana Włodzimierza Czarzastego. Panie Marszałku, oddaję panu głos. Dzień dobry Państwu. Presja ma sens. Odnoszę takie wrażenie, że prezydent, gdy czuje presję społeczeństwa lub polityków, to się zaczyna gubić. Również, gdy pojawia się zagrożenie zewnętrzne, to nie jest w tych sprawach wtedy stanowczy. Przypomnę kilka faktów. Dron atakujący kolej dwa kilometry od Polski, pan prezydent nie zwołuje Rady Bezpieczeństwa Narodowego, chociaż zagrożenie nigdy nie było tak bezpośrednie. Wpływają na zachowanie pana prezydenta spadające notowania. Chciałem Państwa poinformować, że po roku pracy pana prezydenta Nawrockiego jego notowania spadły poniżej 50%. To się nie zdarzało, jeżeli chodzi o poprzednich prezydentów po roku ich funkcjonowania. Zatrzymanie dyrektora biura przez CBA w związku z Polską Fundacją Narodową, dyrektora biura prezydenta nie najlepiej świadczy o jego współpracownikach. Potencjalne przesłuchanie szefa kancelarii prezydenta przez prokuraturę w sprawie tworzenia tekstu ustawy rząda krypto nie najlepiej świadczy o współpracownikach prezydenta. Sprawa sądowa w sprawie udziału w procederze sutenerstwa między prezydentem a ONET-em nie najlepiej świadczy o tym, co się wydarzało w przeszłości. Weto w sprawie SEJF, które dotyczyło wsparcia polskiego wojska okazało się nieskuteczne, dlatego że rząd, jak wiemy, wszyscy zabezpieczył kwotę prawie 200 miliardów złotych na produkcję w polskich fabrykach na rzecz polskiego wojska. Weto w sprawie związków partnerskich zakończyło się niczym, gdyż została wprowadzona zasada transkrypcji, a parą tym zostały przydzielone prawa, które w ramach tej ustawy były przekazywane. Weta, które pan prezydent dokonał do tej pory kosztują Polaków już ponad 8 miliardów złotych. Do tego dochodzi afera potencjalna z dostępnością do prezydenta za pieniądze. Proszę państwa, w wyniku presji i strachu przed opinią publiczną prezydent, jak wiemy, wczoraj podpisał ustawę w sprawie cen paliw. Mógł to zrobić dwa miesiące temu. Poinformował o tym w orędziu. Prawdę powiedziawszy dziwi mnie ta sprawa, dlatego że wykorzystanie orędzia jest wtedy potrzebne, kiedy informuje się o rzeczach związanych z bądź zagrożeniem, bądź rzeczach, które dotyczą bardzo mocno sfery najważniejszych, żywotnych, związanych z bezpieczeństwem narodu. Ja rozumiem, że pan prezydent w tej chwili użył orędzia, dlatego że nie zawetował ustawy. To jest ewenement w Polsce. Tym bardziej, że zawetował do tej pory ponad 45 ustaw. Ciekawy jestem, powiem szczerze, jakiego instrumentu użyje prezydent w momencie, kiedy będzie trzeba informować o zagrożeniach, a nie o tym, że się podpisało jedną z wielu ustaw. Proszę państwa, oczekuję od prezydenta powołania ambasadorów. Mamy niepowołanych ambasadorów między innymi we Włoszech, w Indiach, w Ukrainie, w Stanach Zjednoczonych, w Niemczech, we Francji, w Wielkiej Brytanii. To ośmiesza Polskę. Tym bardziej jest to ważne, że w przyszłym tygodniu, w piątek odbywa się w Warszawie Trójkąt Weimarski. Przyjęcia ślubowania od członka Trybunału Konstytucyjnego, pana Macieja Berka, powołania szefa SOP-u, powołania 46 sędziów sądów rejonowych. Oczekuję od prezydenta jednoznacznie negatywnego zachowania wobec zbrodniarza i mordercy Putina na G20. Oczekuję od prezydenta w relacjach z prezydentem Donaldem Trumpem na G20 skuteczności, a nie bałwuchwalstwa. Panie prezydencie, zasada z ustawek silny wobec słabych, słaby wobec silnych nie działa w tej sprawie. Przy okazji przypominam panu w sposób grzeczny że nadal 143 tysiące osób oczekuje na medal za długoletnie pożycie małżeńskie. To jest nie fair w stosunku do tych ludzi. Nie wiem, co pan sprawdza w wypadku tych małżeństw. Nie wiem, czy na przykład prenumerują Gazetę Polską, czy oglądają Republikę. Nie wiem tego, ale dziwi mnie to. Widzę po pana zachowaniach, po pana braku skuteczności, po pana zagubieniu w sytuacjach poważnych i wobec sytuacji poważnych, że zasada ani kroku wstecz przed Nawrockim jest zasadą rozsądną i zaczyna przynosić pozytywne efekty dla kraju i dla naszego narodu sądząc po tym, jak pan wczoraj po nacisku opinii publicznej i żądaniach podpisania ustawy podpisał ustawę w sprawach cen paliw. To jest jedna sprawa. I druga sprawa. Zwrócił się do mnie pan Bogdan Święczkowski z Trybunału Konstytucyjnego, który poprosił mnie, żebym projekt dochodów i wydatków Trybunału przedstawił poprzez funkcję marszałka, po to, żeby ten budżet był dyskutowany w Sejmie. I uprzejmie pana informuję, że ten projekt nie jest uchwalony przez Zgromadzenie Ogólne Trybunału Konstytucyjnego. W związku z tym, jeżeli pan pisze do mnie, że działa pan w stanie wyższej konieczności, to ja mam dla pana taką propozycję. Niech pan przestanie działać w stanie wyższej konieczności, niech pan zacznie działać zgodnie z prawem. Nie nadam biegu w sprawie, o którą pan wnosi. Dziękuję serdecznie. Czy są jakieś pytania? Są, są. Dzień dobry, Katarzyna Gozdawa-Litwińska, TVN24. Panie marszałku, na początku chciałam poprosić o komentarz do wpisu słowa Mira Męcena o funkcjonariuszkach takiego drwiącego i czy Sejm może tu odegrać jakąś rolę w tej sprawie. Druga kwestia... Jakiego wpisu? O funkcjonariuszkach takiego drwiącego, czy czujemy się bezpiecznie i kiedy tak. Druga sprawa to kwestia tego, czy lewica poprze kogoś w Krakowie w wyborach i czy będzie pan dążył dalej do konsolidowania lewicy w przyszłych wyborach parlamentarnych, no bo pana propozycja z rozmowy Piaseckiego raczej odebrana została w sposób negatywny przez razem. W sprawie wypowiedzi pana Męcena. Wypowiedź skandaliczna w każdych kategoriach. Niezauważanie przez ortodoksyjną prawicę roli kobiet kobiet oraz widzenie roli kobiet tylko przez rolę przedmiotową wobec mężczyzny jest po prostu skandalem. Tak nawiasem takie wypowiedzi przypominają to, od czego pan Męcen chciał uciec, od piątki Męcena. Bo przecież jasno kiedyś o swoich poglądach powiedział. W sprawie kobiet, podmiotowości kobiet, w sprawie Unii Europejskiej, w sprawie społeczności LGBT, w sprawie Żydów. Jednym słowem konfederacja ma te same poglądy, które miała i prawda wychodzi na wierzch czasami przypadkowo. Notabene przy tej okazji zwracam się do kobiet, które głosują albo chcą głosować na konfederację. Przemyślcie takie słowa i wiedzcie, co wasz lider i przywódca o was myśli. W sprawie wsparcia w Krakowie. W tę decyzję podejmie Kraków, czyli organizacja Nowa Lewica w Krakowie oraz pani Daria Gosek-Popiołek. Traktuję te wydarzenia jako wydarzenia regionalne i uważam, że stanowisko centrali partii w tej sprawie nie jest zasadne. Nie wskazywaliśmy kandydatki albo kandydata w Krakowie jako centrala. Nie będziemy proponowali ani sugerowali żadnego rozwiązania. Dlatego, że rozwiązania w Krakowie są sytuacją regionalną. Nie ma tam takiego duopolu między dobrem a złem, które jest w polityce ogólnokrajowej jasne i precyzyjne. Wiadomo, jedna konfederacja, druga konfederacja, partia pana Kaczyńskiego, partia pana Morawieckiego. Z drugiej strony koalicja, która tworzy porozumienie 15 października. W związku z tym, zgodnie z zasadą podmiotowości, uważam, że te decyzje powinny być podjęte przez środowiska krakowskie. Dziękuję. W sprawie konsolidacji lewicy ja już się wypowiadałem wielokrotnie. Jutro mamy Radę Krajową. Będziemy również dyskutowali w tej sprawie. Do wyborów jest rok. Decyzje co do kierunków ostatecznie, jak lewica będzie szła w wyborach, też o tym mówiłem, zaczniemy analizować w lutym przyszłego roku. W tej chwili dywagacje na to, jaki będzie kształt list wyborczych, to są dywagacje. Każdy ma swoje zdanie. Wszystkie zdania zostaną wysłuchane. Zarówno kobiet, panie męcen, jak i mężczyzn. Wysuniemy i wyciągniemy z tego określone wnioski, a potem podejmiemy decyzję. W tej sprawie również rozmawialiśmy na koalicji 15 października i wiemy, że przyjdzie czas do wspólnej rozmowy o tym, jak te listy powinny wyglądać w lutym przyszłego roku. To jest właściwy czas, który daje czas na zastanowienie, na określenie, jakie będą notowania i na konfiguracje, w których będziemy startowali. Małgorzata Naukowicz, Polskie Radio. To jeszcze pozostając w tym wątku jutrzejszej Rady Krajowej. Czy tylko ta dyskusja o ewentualnie konsolidacji Lewicy? Czy coś jeszcze będziecie omawiali podczas tej Rady Krajowej? Nie, ale ja w ogóle nie twierdzę, że będzie jutro dyskusja na temat konsolidacji Lewicy bądź braku. Jutro na Radzie Krajowej przyjmiemy plan pracy do października przyszłego roku. To normalne, że duże partie, które posiadają struktury, tak jak my w 310 powiatach na terenie kraju, muszą planować swoje działania i muszą planować terminaż podjęcia decyzji, dlatego że za tym są siły ludzkie, za tym jest 23 tys. członków partii i członkiń, za tym są środki finansowe, za tym są poważne decyzje co do przyszłości Lewicy w Polsce. W związku z tym tak traktuję posiedzenia 200-osobowej Rady Krajowej. Każda partia ma swoje władze. Dla nas jest najważniejszy zjazd. Między zjazdami jest Rada Krajowa, między Radą Krajową są zarządy. Bardzo tych zasad pilnujemy i respektujemy. Na tym polega demokracja w partii. To druga kwestia, Prawo i Sprawiedliwość. Pan Przemysław Czarnek zapowiedział dzisiaj złożenie i nawet go pokazał w wniosku o odwołanie ministra finansów Andrzeja Domańskiego. Między innymi wśród zarzutów nieudolność i zadłużanie państwa. Jak rozumiem, jak wniosek wpłynie, to zostanie mu nadany bieg, tylko pytanie, jak Lewica będzie się odnosić do tych zarzutów, które tam zostaną sformułowane. Jak rozumiem, obronicie ministra. Lewica będzie się zachowywać jak zwykle racjonalnie, to znaczy z przymrużeniem oka i z dużym dystansem do zachowania, nie wiem, czy on jeszcze jest kandydatem na premiera, czy nie, pana Czarnka, oraz z obroną ministrów rządu, którego Lewica, ja jestem liderem tej Lewicy i socjaldemokrata, jest członkiem, w związku z tym to jest normalna sprawa. Dostaliśmy władzę od 11 milionów ludzi i ją sprawujemy. I elementem sprawowania władzy również jest rozsądna polityka finansowa. Uważamy, że to, co robi pan Domański do tej pory jest rozsądne. Tak nawiasem, jeżeli to się nie podoba panu Czarnkowi, to uważam, że to jest mocny argument na to, że to jest bardzo rozsądne. No i kolejna sprawa. Media donoszą, że prezydent ma do swojej dyspozycji konie dla siebie, dla rodziny. Czy wybrałby się pan na przejażdżkę konną, na przykład z Karolem Nawrockim, gdyby dostał pan takie zaproszenie? Ja na miejscu pana Nawrockiego mniej bym się zajmował koniami, a bardziej bym się zajmował urzędnikami ze swojej stajni. Bo za chwilę konie będą nadal w stajni, a jego urzędnicy mogą zmienić miejsce pobytu. Więc raczej bym pilnował swojej stajni, tej bliższej, a nie tej, gdzie biegają cudowne koniki i źrebięta. Czy to jakaś aluzja z tą zmianą stajni? Nie, żadnej aluzji. Mój stosunek do pana Nawrockiego został wyrażony w pierwszej części. Jest bardzo konsekwentny i nie zmieniam tego stosunku w przeciwieństwie do pana Nawrockiego, który jest bardzo niestabilny i gubi się w momencie, kiedy Polska wymaga poważnych decyzji albo w jakikolwiek sposób trzeba kierować i podejmować decyzje. Dzień dobry, panie marszałku. Dominik Gleb na TVP Info. Panie marszałku, jakie pana zdaniem są szanse na stałą bazę wojsk amerykańskich w Polsce? Wczoraj prezydent Trump został zapytany przez dziennikarzy, co dalej z bazą amerykańską w Polsce. Odpowiedział, skąd wiesz, że nie podjąłem, tu cytat decyzji, mogłem już podjąć. Jak pan ocenia te słowa? I drugie pytanie, o ważną ustawę, którą on przygotowuje, ustawę o gotowości na wypadek wojny. O czym będzie ta ustawa, jaka jest dalsza ścieżka i procedowania? I co w tym temacie może nam pan więcej powiedzieć? Zacznę od ustawy. Ustawę będę komentował, jak wpłynie. Jak wpłynie, zostanie skierowana normalnie do procedowania, tak jak każda ustawa. Najlepszym zresztą komendatorem tej ustawy jest minister Kosiniak-Kamysz i on się na tym zna najlepiej, a ja jego wiedzę uznaję. W sprawie bazy, jestem absolutnie za tym, żeby była stała baza w Polsce żołnierzy amerykańskich. Jestem absolutnie za tym, żeby była jak największa reprezentacja żołnierzy amerykańskich w Polsce. Jestem za NATO, jestem za narodem amerykańskim, jestem za Ameryką, jestem za silnym przywództwem i wiem, czego chcę. W związku z tym powtórzę panu prezydentowi Nawrockiemu tym razem. Życzę w stosunku do pana Trumpa skuteczności, a nie bałwochwalstwa. I jeszcze raz przypominam, że zasada z ustawek, że silny jest się wobec słabych, a słaby wobec silnych, tutaj nie działa. Tutaj po prostu nie działa. W związku z tym, jak mówimy, że załatwimy, to załatwiamy. Nie klęczymy, tylko załatwiamy. A czy pan zdaniem to zamieszanie z nominacjami ambasadorskimi ma jakiś wpływ na decyzję administracji Trumpa w temacie baz? Może mieć? Czy to jest zupełnie odrębna sprawa? Proszę pana, ja uważam, że niepowoływanie 40 ambasadorów jest po prostu głupie i nieodpowiedzialne. Mam spotkania z przewodniczącymi parlamentów innych krajów europejskich. Nie tylko. Między innymi, ponieważ będzie w piątek trójkąt walimarski w Polsce z szefową parlamentu niemieckiego i z szefową parlamentu francuskiego. Wie pan, czego się boję? Boję się prostych pytań. Prostych pytań, które kompromitują Polskę, panie prezydencie. To znaczy, dlaczego nie mamy ambasadorów? Ja już nie wchodzę na poziom, który pewnie jest bliski niektórym, szczególnie z PiS-u i z Konfederacji. Ale wie pan, ja się boję takich pytań. Czy to prawda, że ministra kultury szczeka w Sejmie? Czy to prawda, że minister obrony narodowej lata po Warszawie z plastikowym pistoletem i strzela farbą? Czy to prawda, że minister sprawiedliwości i prokurator generalny ucieka przed sprawiedliwością na Węgry bądź do Stanów Zjednoczonych? To są pytania kompromitujące Polskę. To są pytania kompromitujące Polskę. Te pytania, można dać odpowiedzi na te pytania w trybie natychmiastowym. Jeżeli się człowiek nie gubi, panie prezydencie, to daje odpowiedzi w trybie natychmiastowym. Powołuje ambasadorów, a jeżeli nie zgadza się z jakimiś powołaniami, to w tym momencie używa swojej wiedzy, władzy, doświadczenia i doprowadza w negocjacjach do nieośmieszania, panie prezydencie Polski. Tyle. Dzień dobry, Marta Rabicz, Gazeta.pl. Chciałam zapytać, ponieważ pan zaapelował po raz kolejny do pana prezydenta o przyjęcie ślubowania od pana sędziego Macieja Berka. Mija już prawie miesiąc, minął już prawie miesiąc od wyboru pana sędziego Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Pytanie, ile czasu ma pan prezydent i czy pan ma jakieś sygnały może od pana sędziego, co dalej? Nic nie wskazuje na to, żeby prezydent o ślubowanie przyjął. Ja wzywam prezydenta do wypełniania obowiązków i to jest moje podstawowe wezwanie. O niektórych z nich wspomniałem. Miesiąc jeszcze nie minął. Minie miesiąc od powołania Berka, będą podejmowane stosowne decyzje. Krzysztof Nowina, Konopka w Polsce24. Panie marszałku, na początku pozwolę sobie na krótką uwagę, bo pan mówi o tym, jak wyraża swój stosunek do prezydenta Nawrockiego. Mówi pan Karol Nawrocki, mówi pan również Bogdan Śniączkowski z Trybunału Konstytucyjnego. I chciałem tylko zwrócić uwagę, że nikt z nas niezależnie od jakiejkolwiek sympatii nigdy do pana się nie zwraca inaczej jak panie marszałku. A nie na przykład Włodzimierz Czarzasty z Sejmu. Po prostu apeluję o to, żeby wobec osób, które zajmują konstytucyjne stanowiska, zwracać się adekwatnie. Panie marszałku, pytanie dotyczy tej ustawy, którą wczoraj prezydent podpisał. Ona wchodzi w życie 1 listopada, jak wiadomo. I teraz pytanie, jeśli te ceny mają być obniżone od jutra czy od poniedziałku, to pytanie, dlaczego rząd tak długo zwlekał z taką decyzją, skoro jest to możliwe bez tej podkładki ustawowej? Koniec? Tak. Dobra. To pytanie, koniec. A jeszcze jest jakieś inne? Chętnie, tak. No to proszę. Dług publiczny. Mamy sytuację, jaką wszyscy znamy. I jeśli porównamy to do wartości historycznych, które są panu dobrze znane, dług za Edwarda Gierka to było około 30% PGB. Dzisiaj mamy dwa razy więcej. No i to jest oczywiste, że obsługa tego długu, eksperci wyliczają, będzie kosztował około 100 miliardów do roku 2030. Pytanie, czy macie jakąś strategię, bo zakładam, że chcecie rządzić po przyszłorocznych wyborach, macie strategię na to, jak wyjść z tego zadłużenia? No czy też jest to po prostu strategia po nas choćby potop? Dobra, dziękuję panu za pytania. Proszę pana, mam taką prośbę, niech pan zwraca uwagę swojemu szefowi, jak ma się odzywać i jak ma się odnosić do innych ludzi. W sprawie pana Święczkowskiego, ale teraz ja mówię. W sprawie pana Święczkowskiego, nie uznaję pana Święczkowskiego, byłego szefa ABW, za szefa Trybunału Konstytucyjnego. Tyle w tej sprawie. W sprawie pana prezydenta i tak jestem łaskawy wobec tego, co robi. W sprawie pana pytań, proszę pana, wojny nie wygrywa się brakiem długu. Wojny wygrywa się wojskiem, wyszkolennym i uzbrojonym wojskiem. Dobrze uzbrojonym wojskiem. Jeżeli ktoś nie rozumie, w jakim momencie historycznym jesteśmy, to przypominam, wojen nie wygrywa się brakiem długu. Wojny się wygrywa silnym państwem. Dlatego to, co robi rząd, jest w tej kwestii i pan minister Kosiniak-Kamysz, pan premier, wicepremier, jest rozsądne. A w sprawach cen paliw, wszystko powiedziałem. I dobrze, że prezydent zrozumiał, że ludzie, opinia publiczna, politycy w tej sprawie mają rację. I pod presją tych ludzi, z braku własnej linii, musiał zrobić to, co zrobił. Bo jakby nie musiał, to by tego nie zrobił. Podpisał ustawę. Dziękuję serdecznie. Panie marszałku, ja muszę zapytać pana, czy mamy się zwracać do pana... Włodzimierz Czarzasty z Sejmu. Daje sobie prawo do decydowania, kto jest szefem Trybunału, kto jest prezydentem? Następna osoba. Panie redaktorze, prosimy jeszcze koledze pozwolić. Pan odniósł się osobiście do mnie. Mam prawo się do tego odnieść. Kto jest moim szefem? Bo pan mówi, że bym zwrócił uwagę swojemu szefowi. Proszę o sprecyzowanie. Następne pytanie, poproszę. Panie marszałku, pan się zwrócił do mnie osobiście. Kultura również wymaga tego, żeby pan odpowiedział na te pytania. Bardzo proszę następne pytanie. Prosimy o następną redakcję. Dzień dobry, panie marszałku. Michał Rybka, Telewizja Trwa. Ja mam pytanie jako do drugiej osoby w państwie, ale też lidera formacji politycznej. Odnośnie, czy Lewica ma jakiś pomysł, sugestię, by zwiększać rezerwy Wojska Polskiego? Czy to może mają być szkolenia, czy może pobór? A jeżeli pobór, to czy obowiązkowy? I kogo mógłby dotyczyć? Proszę pana, to pytanie bardzo uprzejmie proszę skierować do przedstawiciela Lewicy w Ministerstwie Obrony Narodowej, pana ministra Wrzątka. Jest bardziej kompetentny ode mnie. Dziękujemy bardzo za udział w konferencji. Dziękuję bardzo. Panie marszałku, kto jest moim szefem? Będzie pan łaskaw to sprecyzować? Panie marszałku, kto jest moim szefem?