Krzysztof Bosak o sprawnościowych kryteriach w służbach
Krzysztof Bosak poparł krytykę Sławomira Mentzena dotyczącą kryteriów przyjęć do służb mundurowych. Wypowiedź dotyczyła sprawności fizycznej, równego oceniania kandydatów i roli kobiet w policji oraz wojsku.
Bosak przekonywał, że kandydatów do policji i wojska należy oceniać według kompetencji oraz wymagań związanych z wykonywanymi zadaniami. Wyraził wątpliwości wobec znacząco różnych progów sprawnościowych dla kobiet i mężczyzn.
Polityk zaznaczył, że kobiety mogą dobrze sprawdzać się w służbie, także na ulicy, a w policji jest wiele stanowisk analitycznych i administracyjnych. Jednocześnie skrytykował promowanie służb mundurowych przez zdjęcia przedstawiające wyłącznie kobiety, wskazując na ryzyko instrumentalnego traktowania ich wizerunku.
Bosak argumentował, że zadania takie jak dźwiganie amunicji czy działanie w oddziałach prewencji wymagają określonej siły i sprawności. Zwrócił uwagę, że obniżanie kryteriów może utrudnić funkcjonariuszom skuteczne wykonywanie obowiązków.

Wypowiedź nawiązywała do stanowiska Sławomira Mentzena i postulatu, by premiować kompetencje zamiast stosować odrębne ścieżki rekrutacji. Bosak porównał takie różnicowanie do przyznawania punktów za płeć i opowiedział się za debatą o zasadach naboru do służb.
Sprawność ważniejsza niż płeć
Bosak przekonywał, że kandydatów do policji i wojska należy oceniać według kompetencji oraz wymagań związanych z wykonywanymi zadaniami. Wyraził wątpliwości wobec znacząco różnych progów sprawnościowych dla kobiet i mężczyzn.
Kobiety w policji
Polityk zaznaczył, że kobiety mogą dobrze sprawdzać się w służbie, także na ulicy, a w policji jest wiele stanowisk analitycznych i administracyjnych. Jednocześnie skrytykował promowanie służb mundurowych przez zdjęcia przedstawiające wyłącznie kobiety, wskazując na ryzyko instrumentalnego traktowania ich wizerunku.
Wymagania a zadania służb
Bosak argumentował, że zadania takie jak dźwiganie amunicji czy działanie w oddziałach prewencji wymagają określonej siły i sprawności. Zwrócił uwagę, że obniżanie kryteriów może utrudnić funkcjonariuszom skuteczne wykonywanie obowiązków.

Krytyka kryteriów zależnych od płci
Wypowiedź nawiązywała do stanowiska Sławomira Mentzena i postulatu, by premiować kompetencje zamiast stosować odrębne ścieżki rekrutacji. Bosak porównał takie różnicowanie do przyznawania punktów za płeć i opowiedział się za debatą o zasadach naboru do służb.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Krzysztof Bosak: Krytyka cięć obronności i apel o konsensus
Krzysztof Bosak: Mniejsi koalicjanci muszą wziąć odpowiedzialność
Krzysztof Bosak: Kontrowersyjne słowa o agresji wobec migrantów
Krzysztof Bosak: zdalne obrady tylko w stanie nadzwyczajnym
Krzysztof Bosak broni narodowych formacji i krytykuje IPN
Krzysztof Bosak: krytyka stanu przygotowań obronnych państwa
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Donald Tusk
Donald Tusk: Nawrocki prowadzi strategię wetowania ustaw
PiS
PiS alarmuje: deficyt budżetu i obawy o inwestycje
Karol Nawrocki
Karol Nawrocki: Akademie wzmacniają bezpieczeństwo Polski
Razem
Razem: ceny rosną, a osłon dla ludzi wciąż nie ma
Rafał Trzaskowski
Rafał Trzaskowski: referendum w Warszawie się nie odbędzie
Bartłomiej Sienkiewicz
Bartłomiej Sienkiewicz: fundusze UE trzeba skierować na innowacje
Artykuły
Transkrypcja
Ostatnie dotyczy tego, o czym wiele osób się mówi, zdjęcie policjantek i komentarzy szkół przewodniczącego, których wiele osób wybrało jako drugiego z policjantek.
Promowania wręcz służby w służbach mundurowych przy pomocy kobiecych twarzy.
Dla mnie czasami to wygląda na instrumentalne posługiwanie się kobietami.
Wiadomo, że piękna kobieta przyciąga oko mężczyzn, być może też kobiet.
To naturalne, to normalne i reklama tak działa, że często używa się ładnych twarzy w reklamie.
Natomiast poza pięknymi twarzami potrzebujemy też siły, skuteczności.
Oczywiście jest grupa kobiet, która ma te wszystkie cechy, które pozwalają, żeby nie tylko pracować, nie tylko służyć w policji i nie tylko za biurkiem, ale i na ulicy.
Sam byłem w tym tygodniu na zgromadzeniu w Warszawie, gdzie była trochę konfrontacyjna atmosfera i oddzielał nas kordon złożony z funkcjonariuszek.
To jest możliwe, ja nie mówię, że nie.
I myślę, że Sławomir Męcen też nie mówi, że nie.
Natomiast pozostaje pytanie, jaki próg trzeba spełnić.
Siłowy, sprawnościowy i to jest pytanie i do kobiety i dla mężczyzn.
Dlatego, że jeżeli będziemy służbę tworzyć z osób, które nie mają odpowiednich parametrów, a niestety w prawie wszystkich służbach mundurowych te egzaminacyjne parametry zostały poobniżane w ostatnich dekadach.
Jeżeli będziemy szli w tym kierunku, to skończy się w ten sposób, że jakiś gangster, nie chcąc się podporządkować funkcjonariuszom, po prostu ich popchnie i sobie odjedzie albo pójdzie.
I my w takiej sytuacji nie możemy się znaleźć.
Moim zdaniem powinniśmy do służby premiować ludzi silnych fizycznie, w szczególności silnych, twardych i mających odpowiednie parametry wzrostu i charakteru mężczyzn.
Bo wiadomo, że tak nas natura ukształtowała, że mężczyźni co do zasady statystycznie są więksi i silniejsi.
I tam gdzie trzeba użyć siły fizycznej, mieć przewagę fizyczną, no ta siła jest po prostu potrzebna.
No mówię tu truizmy.
Jeszcze raz, od tej reguły są wyjątki i podobnie w policji są stanowiska, na których panie mogą robić super robotę.
Dlatego, że nie każdy w policji służy na ulicy, nie każdy w policji jest tzw. szturmanem w jakiejś brygadzie antyterrorystycznej.
Jest mnóstwo stanowisk analitycznych, administracyjnych, gdzie panie mogą sprawdzać się nawet lepiej niż rywale do tych samych stanowisk mężczyźni.
Więc to nie jest zero-jedynkowe.
Natomiast wrzucanie zdjęć pokazujących same kobiety w mundurach, no zwiastuje mi taki powiedziałbym trend feminizacji służby.
I my nie chcemy ani dyskryminacji kobiet, ani feminizacji służb.
I jedno i drugie jest niedobre.
Więc ja uważam, że Sławomir Mensen zwrócił uwagę na problem, który się rzeczywiście w Polsce zaczyna.
A on prowadzi później do tego, co widzieliśmy w Stanach Zjednoczonych, gdzie doszło do wielkich pożarów.
I okazało się, że z powodów ideologicznych strażą zarządzała niekompetentna lesbijka.
No i wszystko było superfajnie, dopóki musiała spełnić tam kryteria LGBTQ i coś tam jeszcze.
I wszystkie mieli tam odfajkowane kryteria równościowe, tylko przyszedł duży pożar i okazało się, że nic nie działa.
Nie chcemy być w tej sytuacji.
To nie jest uwaga do pań, czy nawet jakiejkolwiek mniejszości seksualnej.
To jest uwaga do tego, żebyśmy premiowali za kompetencje.
Ja mam bardzo poważne wątpliwości, czy powinno być tak, że jest inny próg sprawnościowy ze względu na płeć.
Znacząco inny. Czy to do wojska, czy do policji.
Bo przecież zadania później są te same.
Jeżeli żołnierz musi dźwigać skrzynię z amunicją, to ona nie będzie lżejsza, dlatego że ten żołnierz w mundurze jest kobietą.
Ona będzie ciągle ważyła dokładnie tyle samo.
Ja sam byłem na ćwiczeniach zrobionych dla nas posłów i tam były dwie skrzynki do dźwigania.
Jedna dla panów, druga dla pań.
To jest fikcja, to jest tworzenie świata, które nie istnieje.
I tak samo w przypadku funkcjonariuszy policji.
Jeżeli będzie trzeba się z kimś przepychać, no byliśmy przecież tyle razy na manifestacjach, na marszach niepodległości.
Przecież ktoś, kto służy w oddziałach prewencji, finalnie ląduje w tym szeregu z tą tarczą i musi przepychać się lepiej niż ten, kto na niego napiera.
No więc może zbadajmy to, jaka jest siła oporu w przypadku, niezależnie od płci, kandydata do służby i bierzmy tego, kto ma większą siłę.
A nie, że zrobimy kryteria rozdzielno-płciowe i ścieżkę jak w PRL.
Były punkty za pochodzenie w PRL, to teraz będą punkty za płeć.
Ja uważam osobiście, gdybym był kobietą i ktoś by mnie w ten sposób potraktował, bym to uważał za uwłaczające.
Chciałbym udowodnić, że się nadaję do służby i że jestem lepszy czy lepsza niż wszyscy moi rywale, niezależnie czy są takiej czy innej płci.
My wierzymy, że są tylko dwie płcie, dla jasności.
Także to jest mój komentarz. Uważam, że Sławomir Męcen dotknął problemu, który się zaczyna.
Ja uważam, że poprawność polityczną, marksizm kulturowy i te aberracje trzeba dusić w zarodku.
Jak się komuś nie podoba, że on to skrytykował, no to niech polemizuje i my na tę dyskusję jesteśmy otwarci.