Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Krzysztof Brejza ostro o liście żelaznym dla Romanowskiego

Krzysztof Brejza ostro o liście żelaznym dla Romanowskiego

Poseł Krzysztof Brejza krytykuje nieprawomocny list żelazny dla Marcina Romanowskiego i podważa, czy jego dotychczasowa postawa daje rękojmię prawidłowego zachowania. W nagraniu przedstawia swoje argumenty dotyczące sprawiedliwości, odpowiedzialności i walki z korupcją.

List żelazny i rękojmia zachowania


Brejza twierdzi, że sąd powinien ocenić, czy osoba ubiegająca się o list żelazny daje rękojmię prawidłowego zachowania. W jego ocenie dotychczasowe działania Romanowskiego, w tym unikanie polskiego wymiaru sprawiedliwości, przemawiają przeciwko takiej ocenie. Poseł powołuje się na omawiane w nagraniu orzeczenia sądów w Katowicach i podkreśla, że wydanie listu nie jest automatycznym uprawnieniem podejrzanego.

Spór o przywracanie sprawiedliwości


Brejza krytykuje komentatorów, którzy popierają decyzję o liście żelaznym lub przedstawiają ją jako sposób na powrót Romanowskiego do Polski. Zarzuca im, że ich stanowisko może osłabiać przywracanie praworządności. Wypowiedź jest ostrą polemiką dotyczącą odpowiedzialności osób pełniących funkcje publiczne i równego stosowania prawa.

Porównanie z walką z mafią we Włoszech


Poseł zestawia polskie rozliczenia z włoskimi doświadczeniami w zwalczaniu mafii i przekonuje, że odbudowa instytucji państwa jest długotrwałym procesem. Wskazuje na rolę prokuratorów, sędziów i funkcjonariuszy, którzy - w jego ocenie - prowadzą trudną pracę nad wyjaśnianiem spraw.

Krzysztof Brejza — migawka z wystąpienia: Krzysztof Brejza ostro o liście żelaznym dla Romanowskiego (01.10.2026)

Pozostałe sprawy poruszone w nagraniu


Brejza mówi także o śledztwie dotyczącym samochodu Antoniego Macierewicza i sprawie powiązanej z malowaniem ołtarzy, przedstawiając własne informacje i przypuszczenia. Porusza ponadto temat jawności listy osób inwigilowanych Pegasusem oraz odpowiedzialności polityków za działania służb. Obejrzyj nagranie, by poznać pełną argumentację posła.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dzień dobry, witam was serdecznie w dzisiejszym podcastzie, który poświęcimy na takie bieżące zaopiniowanie, sprawdzenie tego, co dzieje się w sprawie Romanowskiego, bo zachodzi pewna rzecz, można powiedzieć niespotykana. Zwykły Kowalski, zwykły Nowak nie mógłby liczyć w takiej sprawie, w takiej sytuacji na tzw. list żelazny. A oto najbliższy współpracownik Ziobry, człowiek, który ukrywa się za granicą, który unika polskiej prokuratury, polskiego wymiaru sprawiedliwości, ten człowiek nagle dostaje list żelazny. Powiem wam, że to jest rzecz niespotykana i wymaga pewnej takiej analizy. Ponieważ mamy do czynienia z procesem przywracania sprawiedliwości i zachwiane było takie poczucie w całym społeczeństwie przez lata, że sprawiedliwość w Polsce istnieje i że za czyny można ponosić odpowiedzialność. I chodzi o to obecnie, żeby wszyscy w Polsce czuli, że wszyscy ponoszą odpowiedzialność za przestępstwa, a z drugiej strony, żeby osoby, które pełnią funkcje publiczne, szczególnie też wiedziały i społeczeństwo mogło też szczególnie mieć takie poczucie, że nie ma kasty lepszych, gorszych, kasty świętych krów. To, co dzisiaj stało się z listem żelaznym, na razie nieprawomocnym dla Romanowskiego, jest dowodem na to, że cały czas funkcjonuje pewien układ paramafijny wewnątrz sądów, na styku wymiaru sprawiedliwości pewnych adwokatów, nie wiadomo nawet jak głęboko sięgający, bo wiemy też przecież, że pan Romanowski powiązany był z różnymi strukturami, niekoniecznie do końca jawnie funkcjonującymi w Polsce i na świecie i ten układ potrafi wpływać też na rozstrzygnięcia i generować sytuację, w której ktoś, kto powinien ponosić odpowiedzialność, jest tej odpowiedzialności w jakiś sposób zwolniony, traktowany w sposób nadzwyczajny. Jeszcze raz, powiedzmy sobie wprost, list żelazny, i to jest utrwalone w doktrynie, list żelazny jest instytucją, która przede wszystkim może być zastosowana wobec osoby, która daje rękojmie zachowania swojego, daje rękojmie prawidłowego zachowania. A to, co mieliśmy i mamy do czynienia z Romanowskim, to jest antyrękojmia. To jest człowiek, który ucieka, to jest człowiek, który wielokrotnie manipulował, mówił nieprawdę, lekceważył wymiar sprawiedliwości, to jest człowiek, który ma pewne swoje oczekiwania, człowiek, który w mojej opinii nie tylko nie daje rękojmi zgodnie z prawem i z ideałą listu żelaznego, ale to jest człowiek, powiem wam szczerze, moim zdaniem ktoś, kto tak postępuje, ma w sobie pewien rys psychopatyczny, bo ten człowiek chce, żeby normy dostosowały się do niego. I to jest pewna taka lekka, socjopatyczna wizja człowieka, bo tak naprawdę on uważa, że to nie on powinien się dostosowywać do państwa, do przepisów, do norm takich, które regulują, co wolno, czego nie wolno, tylko on oczekuje, żeby państwo się do niego dostosowało. I to jest wizja wielu ziobrystów. Lekko taka socjopatyczna, powiem wam. Bo normalnemu człowiekowi, przyzwoitemu, zwykłemu człowiekowi z utrwalonym jakimś elementarnym systemem moralności do głowy by nie przyszło, żeby oczywiście popełniać przestępstwa, łamać prawo, a już w ogóle, gdyby ktoś popełnił przestępstwo, do głowy by nie przyszło, żeby uciekać, unikać odpowiedzialności. Czyli raz jeszcze, rękojmia prawidłowego zachowania. Oczywiście nie jest to żadne automatyczne uprawnienie dla podejrzanego, czy też oskarżonego. To jest sytuacja, w której sąd powinien zważyć, nie na przyszłość, ale tu i teraz, czy pan Romanowski daje rękojmie takiego prawidłowego zachowania. Czyli czy daje to jego postawa dotychczasowa, jego wcześniejsze zachowania, działania, czy one wskazują na to, żąda im rękojmie, czy nie. A może jednak wcześniej wskazywał na jakieś takie przypadki matactwa, albo manipulacji wymiarem sprawiedliwości. A przecież w sytuacji Romanowskiego mamy do czynienia ze świadkiem koronnym Romanowskim, mamy do czynienia z bardzo silnie zebranym materiałem dowodowym, w tym również z nagraniami, które jednoznacznie wskazują na to, że Romanowski zachowywał się w sposób niegodny, manipulacyjny i na takie traktowanie przez wymiar sprawiedliwości ten człowiek, moim zdaniem, nie zasługuje. Witam was serdecznie, wszystkich tych, którzy dołączyli. Witam użytkowników, którzy też tutaj są. Zapraszam do dyskusji. Pana Henryka, panie Zombie, pan 3D Print albo Prytn. I krótki wyciąg słuchajcie też z doktryny, ponieważ cała masa różnego rodzaju interpretacji pojawia się w internecie. Raz jeszcze, rozstrzygając po liście żelaznym, sąd powinien przeprowadzić taki test tej rękojmi. Człowiek, który daje rękojmię, to jest oczywiście ten, którego postawa dotychczasowa nie była sprzeczem z dobrem wymiaru sprawiedliwości. I przyjrzyjmy się niektórym orzeczeniom z 2022 sądu w Katowicach. Wskazał ten sąd, że celem listu żelaznego jest nie tylko realizacja interesu podejrzanego, ale przede wszystkim dobro wymiaru sprawiedliwości. Dobro wymiaru sprawiedliwości. Ja nie widzę tutaj w liście żelaznym dla byłego wiceministra, i to sprawiedliwości, człowieka, który współorganizował układ mafijny. Mamy w tle dyskusję też przecież z różnego rodzaju urzędniczkami o tym, jak mataczyć w śledztwie. Mamy w tych nagraniach przecież też fragmenty całej tej grupy, która mówi tylko, żeby gruba się nie wysypała. Mamy fragmenty o tym, kiedy oni się instruują, jak się złapią za rękę, mówią, że to nie twoja ręka. Wszystko jest czytelne. To nie jest tego typu zachowanie sądu i danie listu żelaznego takiemu człowiekowi, który w ten sposób postępuje, nie jest zgodne z realizacją celów postępowania przygotowawczego. Sąd katowicki, apelacyjny, to jest z 1923 roku, twierdzi, że list żelazny jest oczywiście alternatywą dla środków przymusu i sąd musi rozważyć, czy wystarczy do prawidłowego toku postępowania i wyjazd za granicę po przeszukaniu, czy świadomość toczącego się śledztwa. Sąd ocenia ku ukrywaniu się przed organami ścigania i w tym przypadku deklaracji podejrzanego postawieniem do dyspozycji organów sąd uznał wtedy za nieprzekonujące. Kolejne orzeczenie stwierdziło, że wydanie listu nawet przy spełnieniu przesłanek pozytywnych nie obliguje sądu do wydania listu. I te przesłanki przesądziły, że list stał był wtedy w oczywistej przestrzeni z dobrym wymiarem sprawiedliwości. Po raz kolejny mamy coś, co można uznać za taki test tego listu żelaznego. Test rękojmi, do której jest zobowiązany sąd. Wreszcie też sąd apelacyjny Katowice, luty 23, podejrzany po prostu od tzw. stopy, co nie wystarcza do wydania listu. Dobro wymiaru sprawiedliwości. Jeszcze raz, powiedzmy sobie, o właśnie, przepraszam, pan Marcel dołączył i bardzo od razu wierzy pan tutaj, Marcel, wierzy pan na pełnej, przepraszam. Bo pyta pan, czy prawo powinno obowiązywać wszystkich jednakowo, tak jak krzyczał Ziobro. Tak, prawo powinno obowiązywać wszystkich jednakowo. I raz jeszcze, słuchajcie, posłuchajcie tych nagrań. Zapoznajcie się z ujawnionym do tej pory też w mediach materiałem dowodowym. Mamy do czynienia z grupą mafijną, która doskonale wiedziała, że to, co robią, jest łamaniem prawa. Apeluję tutaj też do symetrystów, może ludzi dobrej woli, bo słuchałem dzisiaj wystąpienia profesorów TVN24, którzy opowiadali już, nie chcę wskazywać nazwisk, ale opowiadali, że ten list żelazny jest świetny, bo on wróci do Polski, będzie mógł chodzić i postępowanie ruszy i nie można resztów stosować. No przepraszam, to jest człowiek, który utrudniał postępowanie. To jest ekipa, która zajmowała się układaniem też potencjalnych świadków. No są nagrania na to. Nie wiem, to jeżeli panom profesorom przeszkadza walka z mafią albo przywracanie praworzędności, to może i przeszkadzają im areszty i taka zdecydowana walka z korupcją i z bandytyzmem w Polsce, to może niech zaproponują w ogóle wypuścić z aresztów, nie wiem, bandytów, gwałcicieli, złodziei, morderców i to będzie wtedy? Fajnie, tak? Znaczy, znowu uruchamia się to, o czym rozmawialiśmy z Dorotą kilka tygodni temu, też z wami. Powiem wam szczerze, mam czasem takie poczucie, że część komentatorów oderwana jest od rzeczywistości. Szanowni państwo z elit warszawskich, czasem z uniwersytetów, bardzo was cenimy, bo wasz dorobek oczywiście jest bardzo potrzebny, macie też swoje doświadczenie, ale czasami mam wrażenie, że oderwaliście się trochę od ziemi, przepraszam. Być może to są słowa, które nie powinny paść z ust, ale to są słowa, które przekazuję do elit, tych elit, które komentują tak mocno w sposób symetryczny, to są słowa, które słyszę na spotkaniach z ludźmi, co mówią zwykli ludzie. Zwykli ludzie oczekują przywrócenia prawa rządności, demokracji, niezależnych sądów i poczucia sprawiedliwości. To, co wy proponujecie, czyli specjalne traktowanie ludzi, którzy tworzyli mafię i mafinie niszczyli Polskę, tworzenie dla nich jakiegoś spec-trybu i rzucanie im jakichś złotych, żelaznych listów, złotych kół ratunkowych, nie jest przywracaniem sprawiedliwości. I błagam, wyjdźcie z tej naiwności, drodzy symetryści, drodzy komentatorzy, ponieważ trwa walka z mafią. Raz jeszcze wrócimy do przypadków Włoch. W Polsce, uwierzcie mi wszyscy, trwa walka z układem, który w sposób systematyczny, metodyczny niszczył wymiar sprawiedliwości. Niszczył niezależnych sędziów, niszczył niezależną prokuraturę, niszczył państwo we wszystkich instytucjach. Jak spojrzymy na korupcję, złodziejstwo, ten układ mafijny opanował wszystko. Od przyczółków w sądach, po nawet taki PKOL. Nie znajdziemy instytucji nagle państwowej zarządów tej bandy populistycznej, która nie byłaby opanowana jakąś zdegenerowaną strukturą. I to jest mafia. I z mafią należy w sposób walczyć zdecydowany w oparciu o przepisy normy prawa. Wy proponujecie, drogie elity, symetryści, oczywiście też pisowcy, ziobryści, którzy cieszą się z tej propozycji listu żelaznego, ja uważam, że to padnie w instancji odwoławczej, trzymam kciuki za prokuraturę, wy proponujecie jakieś specjalne tryby dla polityków. Oczywiście ziobryści, pisowcy czynią to dlatego, ponieważ oni mają w tym interes, żeby pokazać rozwibrowanie, że to przywracanie sprawiedliwości nie idzie tak jak trzeba, dają sygnał też uczciwym ludziom w prokuraturze, ha, ha, ha, może wrócimy i może z powrotem będzie tak jak było. Nie będzie, nie wrócą, wiemy. Ale z drugiej strony to jest strasznie demoralizujące. I z drugiej strony boli taka postawa symetrystów. Już nie powiem, widzę niektórych komentatorów w stacjach czysto pisowskich, którzy uwiarygadniają te stacje, ale boli naiwność. Czasami elit komentujących rzeczywistość, czasami są to profesorowie, taka głęboka naiwność, że prawda leży gdzieś pośrodku. Nie, prawda leży tam, gdzie są wartości, gdzie są fakty i gdzie są przepisy. I przepisy, prawa, i procedura karna, i doktryna, i stosowanie listu żelaznego, i działania prokuratury, i nagrania, i dowody wskazują na to, że mamy do czynienia z jedną z największych mafii w historii Europy. Znaczy we Włoszech struktury państwa, Ministerstwo Sprawiedliwości całe szczęście walczyło z Kozanostrą pod koniec lat 80. W Polsce struktury państwa, kierownictwo Ministerstwa Sprawiedliwości było mafią. Nie wiem jak bardziej wyraźnie i w sposób taki dogłębny to uświadomić, bo słucham czasami symetrystów i uważam, że bardzo dużo złego czyni ten rozmydlający przekaz, który próbuje osłabić przywracanie praworządności w Polsce. Bo to jest takie dawanie paliwa po prostu mafii. To jest stanie po ich stronie. Tu nie ma, to jest sprawa tak naprawdę biało-czarna, bardzo zero-jedynkowa. Jeżeli ktoś działał w mafii, w grupie przestępczej, tworzył razem z prokuraturą krajową, razem z ziobrystami, mamy cały materiał dowodowy, wyprowadzał pieniądze, mówimy tutaj o setkach milionów złotych ukradzionych, pieniędzy naszych widzów, i budowana była prokuratura w taki sposób, że uczciwych ludzi w prokuraturze nie da się niszczyło po to, żeby tworzyć osłonę w prokuraturze w kierunku Ministerstwa Sprawiedliwości dla wyprowadzania pieniędzy, dla złodziejstwa, dla transferowania tego prawdopodobnie poprzez krypto w inne części świata. I teraz część tych ludzi się rozpieszcza, a niektórzy prawdopodobnie korzystają też ze swoich jakichś kanałów, być może tam, gdzie kasę przelali, żeby się ukrywać jak szczury. To państwo polskie nie może robić ukłonów i nie może państwo polskie upokarzać się tak naprawdę przed gangusami, przed mafią, bo to jest upokarzające dla nas wszystkich. To jest też oczywiście narażanie na zagrożenie życia, zdrowia, policjantów, uczciwych ludzi ze służb, analityków, którzy przy tych sprawach Funduszu Sprawiedliwości, ZOND, BitBaya, innych wałków z trudem pracują, często pewnie po nocach, nie wiemy ile wkładają w to wysiłku. Natomiast uważam, że chyba bardziej nawet jednoznacznie jest oczywiście posawa ziobry, ziobrystów, niż tego typu symetrystów, którzy sabotują dla podbudowania, nie wiem, swego ego. Może niektórzy mają jakieś takie poczucie wyższej moralności, że skoro ja jestem z elity jakiejś, to ja się wzniosę poza jakiś spór. Jestem profesorem, to będę to teraz oceniać eks katedra. I powiem jeszcze raz, szanuję wielu ludzi z dorobkiem naukowym, ale uważam, że czasami u komentatorów włącza się taka potrzeba, taki gen bycia ponad, takiego balansowania, symetryzowania, ważenia. Nie ma ważenia, albo jak jest mafia, nie ma ważenia. Albo walczysz z mafią i wspierasz ludzi uczciwych, albo stoisz tak naprawdę osłabiającą po stronie mafii. Pani Ala, to jest skandal, to jest układ, pan 3D Print i pan Panks pisze, że to jest sprawa prosta, Włochy miały swoją mafię, w Polsce miała swój kraj. Racja, wyżej sięgnęła mafia w Polsce, ponieważ we Włoszech to, co robił zespół Falcone i to, co robiła grupa uczciwych prokuratorów i uczciwych sędziów, miało oparcie w Ministerstwie Sprawiedliwości. Tam w pewnym momencie oczywiście był ten maksiproces słynny, który trwał 86-87 roku, na akcie oskarżenia, który Falcone stworzył razem ze swoim kolegą, udało się doprowadzić po dwóch latach śledztwa do skazania chyba kilkuset gangusów, w tym 20 bossów Koza Nostra i to jest taki przypad też dla Polski. Oczywiście Koza Nostra cechowała się brutalnością. To była organizacja, która zajmowała się handlem, oczywiście heroiną i tak dalej, i tak dalej, i tak dalej, paraczy i to wszystko, ale ona stosowała przemoc. Oczywiście PiS nie stosował, nikt tu nie porównuje metod, natomiast mentalność i sposób core jakby działania tych dwóch mafii jest bardzo podobne. Jest przejmowanie struktur państwa, robiła to i Koza Nostra, i robiła to ekipa PiS-u, i to jest też stosowanie przemocy wobec przeciwników, którzy stoją na drodze. I to robiła mafia poprzez inspirowanie artykułów atakujących chociażby zespółu Falcone, szczujących na niego, przecież nie wiem, czy wiecie, ale sędzia Falcone był nazywany lewicowym prawnikiem. I wielu tak zwanych intelektualistów z Rzymu, mniej lub bardziej podpuszczonych też oczywiście przez te grupy przestępcze, atakowało ten zespół prokuratorów, że oni walczą z wydumaną mafią. Są głośne artykuły z lat 80., łącznie też z taką akcją chyba z 89. roku, chyba listów Wronich, czyli anonimów, które miały prokuratorów i sędziów uczciwych walczących z mafią zyskredytować. Po latach skończyło się to oczywiście w 92. roku zamachami kilkoma bombowymi. Niestety uczciwi ludzie zginęli. Falcone został zamordowany razem z ochroną policyjną, ale po latach doszło do upadku sceny politycznej w 94. roku we Włoszech. Wracam raz jeszcze do tego. Przemoc jest również cechą immanentną postępowania PiS. Zobaczcie od samego początku. I Barbara Blida, i to, co robili z Andrzejem Lepperem. Później rozwinęli to oczywiście w sposób niszczenia, łamania kręgosłupów w prokuraturze, w służbach specjalnych. Stworzyli tak zwaną kurwizję, która stosowała takie metody przemocy psychologicznej poprzez różnego rodzaju nagonki. I opanowała ta struktura również sądy, wkręcając neosędziów. Bardzo sędziowie, powiedzmy sobie szczerze, że ci sędziowie, którzy byli tymi neonami, którzy trafiali najwyżej, ta kasta, taka zioby, razem z panią Pawelczyk i przecież taką ta kucharka prezesa w Trybunale Konstytucyjnym, to były osoby o takich kwalifikacjach, które w normalnie funkcjonującym środowisku nie byłyby ocenione jako osoby, które miałyby szansę na jakąś taką spektakularną karierę. Ale w każdym środowisku jest tak, że są osoby, które mają w sobie bardzo dużo ambicji, jak przychodzi tylko okazja do tego, że system niekoniecznie opiera się na promowaniu osób najbardziej kompetentnych, zdolnych, to takie osoby mogą być wykorzystywane jakby w budowie właśnie systemu autorytarnego i tak było z częścią tych ludzi, która poszła jak najwyżej do góry. Nie mówię o wszystkich neosędziach. Sam miałem przykład też wygrywania spraw chociażby z PRA, gdzie rozstrzygał neosędzia. W kilku procesach z Dorotą wygraliśmy sprawy Pegasusa rozstrzygane przez sędziów, powołanych przez tamtą ekipę, ale raz jeszcze, i we Włoszech, i w Polsce mieliśmy do czynienia. We Włoszech, w Polsce też mieliśmy do czynienia z próbą przejęcia struktur państwa. We Włoszech Ministerstwo Sprawiedliwości i Rzym stał, stolica stała po stronie uczciwych sędziów. W Polsce niestety było odwrotnie, czyli środowiskowo i uczciwi sędziowie, i uczciwi prokuratorzy byli gnębieni i dopiero wielki zapał wasz, czyli 23 rok, wasze zaufanie pozwoliło przywrócić zasady i wartości w Polsce. Dobry wieczór Panie Januszu, Panie Tomaszu, Panie Tomaszu, Pani Stasiu. Witam was wszystkich, dziękuję, że jesteście tak licznie dzisiaj też zgromadzeni. Raz jeszcze, wracając jeszcze do Włoch na chwilę. Organizowane były oczywiście akcje dyskredytacyjne wobec Falkona, skończyło się to zamachami, ale Włochy wyszły z tego wzmocnione. Ale zwrócę wam uwagę na jedną rzecz. Cały proces jakby walki z mafią, ten zespół czynniczyego, to był chyba 82 rok, on został zambardowany w 83, aż do Falkona śmierć 92 i upadek odpowiednika PiSu, czyli tej sześcinańskiej demokracji włoskiej, czyli DG Party, to był 94 rok, kiedy oni się rozwiązali, to trwało kilkanaście lat. Trwało to kilkanaście lat. Powiem wam, że jesteśmy w stanie, można powiedzieć, takiej wewnętrznej wojny, w której są struktury państwa uczciwego, grupa uczciwych prokuratorów, uczciwych sędziów, uczciwych policjantów, agentów służb, którzy z narażeniem swoich oczywiście karier, bo im wielokrotnie propagandzici Republiki PiSu grozili z narażeniem swojej przyszłości, walczy z układem mafii. I uważam, że należy zrobić wszystko, żeby bardzo konkretnie też operować im językiem. I nie możemy rozmydlać tego przekazu, nie możemy udawać, że coś, co jest czarne, jest szare. Coś, co jest czarne, jest czarne. Coś, co jest białe, jest białe. Musimy też... Język to nie zaostrzenie, bo też słyszę, że używamy zaostrego języka. Część polityków koalicji używa takiego bardzo radykalnego języka. Ja uważam, że to jest język prawdziwy. To jest język, którego oczekują od nas nasi wyborcy. Tak naprawdę oczekuje takiej prawdziwości większość ludzi w Polsce. Ponieważ przechodziliśmy już lata 90., nie było wtedy w polityce wiek, ale ja przejrzałem sobie proces uwłaszania się Kaczyńskiego na ekspresie wieczornym, RSW, prasa, znacie to wszystko, Jerozolimskie 125, nie było wtedy internetu. Facet założył fundację, udało im się wyprowadzić ileś świeżowców, uwłaszczyć się, a potem klepał przez lata bzdury o jakimś układzie, który uwłaszczył się na majątku narodowym. Potem, i to nie było rozliczone przez prokuraturę w latach 90., mimo że były różnego rodzaju podstępowania dotyczące, chociażby wątpliwości dotyczących finansowania partii, PC jeszcze. I te sprawy były umarzane przez prokuraturę w latach 90. Potem mieliśmy kolejne rzeczy, oczywiście była sprawa Blidy, była sprawa Lepera, sam pracowałem w komisji do spraw nacisków i wielokrotnie słyszałem takie teksty wśród części komentatorów, żeby nie iść na ostro, że to za ostro, żeby takie wnioski kategoryczne, że tu lepiej tak odpuścić. I powiem wam szczerze, byłem młodym posłem komisji do spraw nacisków, pracującym razem z człowiekiem o wspaniałej karcie historycznej, czyli z Andrzejem Czumą. I poróżniliśmy się z Andrzejem Czumą co do oceny zachowań wąsika Kamińskiego w sprawie prowokacji wobec Lepera. Andrzej Czuma, którego bardzo cenię za jego walkę z komunizmem, za jego postawę w tamtym czasie moralną, ale niestety moim zdaniem uległ trochę wtedy, może też szantażem emocjonalnym ludziom z PiS i próbował stwierdzić w raporcie końcowym, że w tej akcji operacji gruntowej, tam był Rybak-Ryszyński, pewnie część z was zna te operacje, którą próbowali Lepera zniszczyć, że tam nie było nacisków. I powiem wam, wtedy postawiłem się troszkę w tej komisji i udało się dzięki wsparciu pani poseł Hanajczy, która jest jeszcze parlamentarzystką w Sejmie i też kilku posłów wtedy z Lewicy i z PSL-u, dziękuję za to, udało się stworzyć raport, który mówił o tym, że złamane zostało prawo i były naciski za rządów tego pierwszego PiS. Te tezy dotyczące samej operacji gruntowej, tego jak oni osaczali, niszczyli, próbowali wciągnąć to wszystko Lepera, to zostało potwierdzone wyrokiem potem sądu, przecież też drugiej instancji, bo za to właśnie Kamiński z Wąsikiem trafili do więzienia po wielu, wielu, wielu, wielu latach. Ale uważam, że wtedy należało się tak zachować, bo to było prawdziwe, to było słuszne i uważam, że nie pobudujemy nowoczesnego państwa, więcej, nie powstanie nowoczesna też prawica w przyszłości. Jakkolwiek by twierdzić, no wiemy, że ani Rozwój Plus i PiS są ludzie skompromitowani, ale nie powstanie też ugrupowania uczciwe, które nie będą chciały w przyszłości traktować państwa jako skarbonki albo płaszczyzny do łupienia, do rozkradania, do używania służb przeciwko ludziom, przeciwko przeciwnikom, do używania Pegasus, posłuchów i służb tylko po to, żeby zabezpieczać swoje złodziejstwo. Słuchajcie, to tyle, taki krótki, szybki live. Chciałem tylko podzielić się z wami swoimi spostrzeżeniami, reasumując, nie wierzcie w te spiny, które mówią o tym, że ten Lis Żelazny zgodny jest z prawem, z doktryną. Moim zdaniem jest absolutnie sprzeczne i z doktryną, i z ideą Lisu Żelaznego. Bardzo wyraźnie mowa jest o tym, że chodzi o to, żeby Lis Żelazny poprzedzić takim testem rękojmi i ta osoba, która ma ten lis otrzymać, musi gwarantować rękojmie zachowania swojego, a przecież wszystko, co robił do tej pory Romanowski łącznie z tymi nagraniami, to jest szyderstwo. Szyderstwo z wymiaru sprawiedliwości, szyderstwo z nas wszystkich, przede wszystkim szyderstwo z Polski, z Rzeczpospolitej, ze zdrowego rozsądku. I musimy stać w tym wszystkim po stronie zdrowego rozsądku, bo to nie jest podział polityczny, to nie jest tak, że oni są o takich poglądach, a my jesteśmy o takich poglądach i ktoś się na kimś... Jeśli trzeba wznieść się wyżej i dostrzec to, uwierzcie, jesteśmy w kontakcie też z byłym posłem PiS, który przez nich był niszczony przez lata. Człowiek, który można powiedzieć moim konkurentem gdzieś tam politycznym, ale został przez tę ekipę bardzo mocno też pocharatany przez układ prokuratorski Ziobry i tam jest parę osób takich w samym środowisku PiSu. Dlatego uważam, że dla dobra sceny politycznej należy absolutnie rozliczyć do końca ich nieprawości, porozbijać te wszystkie siatki paramafijne, które są i należy trzymać w siłki i wyrażać też wsparcie dla tych ludzi, którzy walczą w sposób uczciwy, ciężko, w prokuraturze, w służbach, w policji, bo przecież jest też grono takich, którzy liczyli jeszcze niedawno na to, że coś się zmieni. Schowali się gdzieś, umarzali. Dzisiaj słyszę też bardzo cenne posty Romana Gierdycha o tym, że zespół jego, który wykonuje ogromną pracę, kierował zawiadomienie, coś było umarzane. Od razu mi się przypomina i teraz dopiero jeszcze raz ta sprawa jest podejmowana w prokuraturze dzięki determinacji ludzi z zespołu Romana Gierdycha. Od razu mi się przypomina sprawa samochodu, który miał być pomalowany przecież przez tę firmę powiązaną z Antonim Macierewiczem. Też dopiero po moim piśmie 4 miesiące temu udało się śledztwo, które w 2024 roku, chyba w marcu, było umorzone. W czerwcu tego roku, 4 miesiące temu, został podjęty na nowo. Mówiliśmy o tym z Dorotą w jednym z podcastów. Sprawa jest skandaliczna, dotyczy ołtarzy. Mam informacje też i to są informacje z bardzo mocnych źródeł, że cały pomysł malowania ołtarzy powiązany był tak naprawdę z korupcją, z tym, żeby zapiąć się pewną firmą, która zajmowała się malowaniem, jakąś taką specjalistyczną, bardzo drogą powłoką i w zamian za załatwienie tego kilku osobom pomalowano samochody, niezwykle drogą powłoką i według mojej wiedzy już w 2021-2022 roku prokuratura CBA Bydgoskie miało informacje, papiery na to, żeby zatrzymać samochód Antoniego Macierzewicza. Odstąpiono od tego i tylko dzięki jakby naszej wspólnej walce w ramach tego projektu Jawna Sprawiedliwość, tak jak wam obiecałem, skierowaliśmy pismo do prokuratury. Prokuratura dokonała audytu tej sprawy i kilka miesięcy temu śledztwo uznowiono przeciwko jednemu z funkcjonariuszy publicznych. Domyślam się, że to jest śledztwo związane z Antoniem Macierzewiczem za korupcję. Bardzo zależy mi na tym, żeby takie sprawy wyjaśniać. Zdajemy sobie sprawę oczywiście, że prokuratura ma też swoje moce przerobowe. Państwo nie jest z gumy, struktury państwa nie są ludzko, kadrowo nie są nieskończone, a mafia przyjęła państwo w wielu obszarach i wiele rzeczy wymaga naprawy, ale wam że wszystkie te sprawy należy wyjaśniać. Czyli raz jeszcze, we Włoszech nie poszło to w rok, w pół roku. Włosi też swoje przechodzili, to był proces. Grupa Falcone szykowała akt oskarżenia, potem był maksiproces, mafia była zapięta sprawicą włoską. I jedna rzecz, jeszcze nie dodałem wam, nawet jak zapadły już w maksiprocesie, słuchajcie, wyroki w 88 roku, to na Falcone rozpoczęła się właśnie ta nagonka tych tzw. wronich donosów, ale jednocześnie też znalazła się grupa sędziów skorumpowanych, która to grupa sędziów skorumpowanych postanowiła pomóc gangusom, ponieważ płynęły pieniądze, byli też pozapinani. I rozpoczął się taki wielki proces uchylania wyroków. Część z nich udało się Falcone unieszkodliwić, ale część z bossów wyszła na wolność, część wyroków uchylono pod różnymi kruczkami prawnymi. I to wysoce sędziowie z tamtego układu, potem jak się okazało, kilku z nich byli skorumpowani, wypuszczali bossów mafii. Ostatecznie w 94 roku, względnie państwa włoskiej, struktury państwa włoskiego, tę walkę z mafią wytrwały i zwyciężyły. Doprowadziło to do przemodelowania sceny politycznej całych Włoch. Także jeszcze tutaj odpowiadając wam, racja pani Januszu. Wiem już, że to jest człowiek z naukładu, ten pan, o którym pan mówi. Pani zombie, kwaśniak ciężko pobity, suszek kostecki, leperbida. Kwaśniak, jak sobie przypomnę, jak Święczkowski niszył kwaśniaka, jak go wywiezić gdzieś tam chyba do Szczecina, bo była taka potrzeba w 2000, chyba w 2041 roku, zrobienia jakiejś rzutki medialnej, rozkręcała się afera znowu skoków, związana ze skokami i oni tego kwaśniaka, człowieka, który nie było w historii wyższego urzędnika polskiego, który niemalże by zginął za uczciwość, że on został stuczony pałką teleskopową przez gangusa wynajętego przez skok w Łomin, cudem przeżył i potem państwo PiS mu się odpłaciło w ten sposób, że go upokorzyło. Wierzę, że ta służba, o której pan mówi, trzyliterkowa CBA, będzie zlikwidowana, uważam, że to jest, wielokrotnie mówię, że to jest służba zdegenerowana, która powinna być zlikwidowana, a część powinna przejąć kompetencje, dopóki nie będzie zmiany w Pałacu Prezydenckim, będzie to trudne do zrobienia. Pan Panks, Panie Krzysztofie, w naiwność komentaria, tu nie wierzę, są to ludzie przepłacani lub zhakowani Pegasusem. Dla mnie niezrozumiałe, że o PiS mówi się jako o normalnej partii, to zwyczajna mafia. Też, jak uważam, powiem panu, że to jest mafia. Nie wiem, czy to są ludzie przepłaceni, chociaż te rzeczy ujawniane w aferze Zonda są szokujące. Mamy sprawę teraz pana chyba Hoffmana, mamy tam gdzieś agencje PR-owskie, dziennikarzy, którzy atakowali redaktorów Superwizjera. Czy zhakowani Pegasusem? Nie mam takiej wiedzy. Raz jeszcze powtarzam wszem i wobec, uważam, że ta lista osób powinna być jawna. Dla zdrowia publicznego stoję po stronie wszystkich, bez wyjątku ofiar Pegasuse. Uważam, że dla zdrowia publicznego, funkcjonowania Polski, dla czytelności. Właśnie dlatego, o czym pan mówi, żeby mieć pewność, że ktoś nie był zhakowany, ta lista powinna być jawna. Oczywiście jakąś taką procedurą, jeżeli ktoś z jakichś swoich już bardzo prywatnych przyczyn nie chce, powinien zgody nie wyrazić, tak żeby nie stygmatyzować. Nie oglądałem serialu Ośmiornica, pani Danuto, włoski serial Ośmiornica. Natomiast wiem, że ludzie, którzy z mafią we Włoszech walczyli przez lata mieli bardzo ciężki żywot. Często też tak środowiskowo, jak czytałem sobie właśnie o Falcone, miał być chyba szefem prokuratury chyba w Palermo i jakiś układ też wewnątrz tej struktury. Koledzy, którzy mu zazdrościli skuteczności, wycięli go, awansując kogoś, kto potem też raczej wspierał drugą stronę, niż stronę uczciwości. Słuchajcie, dziękuję wam serdecznie za ten podcast, za waszą obecność. Proszę o tak zwane suby, to buduje na pewno też w pewien sposób zasięg na YouTubie, a jest znacznie lepiej. Jest duża liczba i szanuję wszystkich, którzy prodemokratyczne kanały prowadzą. Też ich subskrybujcie, lajkujcie im również. Wszystkim tym, którzy głos rozsądku w walce z mafią szerzą w polskim internecie, zwłaszcza na YouTubie. Ta sytuacja się poprawiła, powiem wam. Jeszcze tak rok temu, dwa lata temu, trochę przerażony patrząc, same latały jakieś kontenty wykreowane przez grupy ziobrowe, jakieś radykalne, antyunijne, czysto, często rusopopulistyczne. Teraz widać jest dużo takiego wolnego, autentycznego głosu ludzi mądrych, racjonalnie myślących. Niech tego będzie jak najwięcej w internecie, bo tu się toczy też wojna, wojna oczywiście służb ruskich, które gdzieś tam idą ramię w ramię z głupopopulistami w Polsce. Tu jeszcze, przepraszam, nie zjechałem, handel z snusami w ONZ. Czy możemy przejść handlu z snusami? Nie wiem, powiem panu, co to jest. Aha, to snusy, przepraszam. Nie brałem nigdy i powiem wam, to jest straszne, że w Pałacu Prezydenckim jest człowiek, który daje taki przykład młodym ludziom, bo widzimy wszystko, jaki jest problem w polskich szkołach wśród młodych ludzi z uzależnieniem od różnego rodzaju używek, tak zwane te wszystkie papierosy, inne świństwa, które niszczą młodych ludzi. Uważam, że człowiek, który zasiada w Pałacu Prezydenckim powinien dawać zupełnie inny przykład i zgadzam się z panem tutaj. Pozdrowienia dla was wszystkich, spokojnego wieczoru i z serca do walki nie poddajemy się. Pozdrawiam.