Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Lewica żąda podpisu Nawrockiego pod ustawą o tańszym paliwie

Lewica żąda podpisu Nawrockiego pod ustawą o tańszym paliwie

Politycy Lewicy zażądali od prezydenta Karola Nawrockiego podpisania ustawy, która ma obniżyć ceny paliw i wykorzystać nadmiarowe zyski koncernów. Przed Pałacem Prezydenckim przedstawili proponowane oszczędności dla kierowców i wskazali możliwe skutki drogiego paliwa dla cen innych produktów i usług.

Ustawa o nadmiarowych zyskach


Lewica przekonuje, że dodatkowe wpływy od koncernów paliwowych mogłyby wesprzeć program obniżający ceny benzyny i oleju napędowego. Politycy podkreślili, że wcześniejszy program CPN obejmował niższą akcyzę, niższy VAT i górny limit cen na stacjach.

Deklarowane oszczędności


Według przedstawionych na konferencji szacunków podpisanie ustawy mogłoby oznaczać cenę paliwa niższą o 1,50-2 zł za litr. Przy tankowaniu 20-litrowego kanistra oszczędność miałaby wynieść do 40 zł, a przy tankowaniu samochodu - do 100 zł.

Spór o odpowiedzialność za ceny


Lewica wezwała Karola Nawrockiego do podpisania ustawy i zarzuciła mu blokowanie rozwiązań korzystnych dla obywateli. Politycy argumentowali, że wysokie ceny paliw mogą przekładać się także na koszty zakupów, usług i transportu.

Lewica (konferencje prasowe) — ujęcie z wypowiedzi: Lewica żąda podpisu Nawrockiego pod ustawą o tańszym paliwie (30.09.2026)

Ocena roli prezydenta


W dalszej części wystąpienia politycy Lewicy skrytykowali działania prezydenta w sprawie ustaw, nominacji ambasadorskich i powołania szefa SOKÓŁ. Wskazali również na konstytucyjne kompetencje prezydenta w kontekście ślubowania sędziów Trybunału Konstytucyjnego oraz reprezentowania Polski za granicą.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Szanowni Państwo, jesteśmy pod Pałacem Prezydenckim, bo czas jest szczególny. Jest szczególny czas, bo w Polsce drożeje paliwo. Dzieje się to wszystko dlatego, że Pan Prezydent nie chciał, nie potrafił, nie umiał, albo specjalnie zablokował szansę na to, żeby paliwa w Polsce były tańsze. Bo już raz mieliśmy do czynienia z ustawą przedłożoną na ręce Pana Prezydenta o nadmiarowych zyskach koncernów paliwowych, które mogłyby być pieniądze z tych dodatkowych środków przełożone na niższe paliwa. I dzisiaj przychodzi kolejny Sprawdzam. Dzisiaj w rękach Prezydenta Dabrowskiego jest szansa na to, żebyśmy każdemu obywatelowi w Polsce zapewnili, że na stacjach benzynowych będzie tańsze paliwo. Program CPN się sprawdził. Widzieliście Państwo, że rząd może obniżyć pieniądze za benzynę, które płacicie, może obniżyć cenę benzyny, ropy. Może to się wydarzyć, ale na to potrzebne są dodatkowe pieniądze. Polskie koncerny i zagraniczne koncerny paliwowe w ostatnich miesiącach zarobiły miliardy złotych nadmiarowych zysków. Dzieje się tak, bo mamy wojnę w Iranie. Dzieje się tak, bo mamy konflikt w Cieszynie-Ormus. Dzieje się tak, bo po prostu mamy niespokojny geopolitycznie świat. Polskie państwo chce reagować. Na ręce Pana Prezydenta została przekazana ustawa, którą wspólnie parlamentarzyści i członkowie rządu położyli mówiąc Działajmy dla obywateli. Działajmy spójnie, logicznie i mądrze. Kiedy są wysokie ceny na stacjach benzynowych, można nimi zarządzić. Kiedy są środki z nadmiarowych zysków, to przełóżmy je. Z wielkich koncernów na po prostu lepsze życie obywateli. Po to jest ustawa o nadmiarowych zyskach. Po to cały był pomysł programu CPN. Po to były wspólne prace parlamentarno-rządowe, żebyśmy doprowadzili do cen, które będą akceptowalne. Nie wiemy dokąd zaprowadzi nas konflikt na Bliskim Wschodzie. Nie wiemy jak długo będzie trwał. A dzisiaj, tu i teraz trzeba pomagać ludziom żyć z wyższymi cenami i je obniżać. To jest możliwe. Pan Prezydent ma w swoich rękach narzędzie, długopis. I albo go użyje podpisując ustawę, albo wprost będzie odpowiedzialny za to, że paliwa w Polsce są drogie, a Polacy płacą wyższe ceny na stacjach benzynowych. Tu nie ma innych kolorów niż biały i czarny. Biały to współpraca, porozumienie, niższe ceny paliwa. Czarny to politykowanie, podstawianie nogi rządowi, działanie przeciwko obywatelowi. Sprawa jest banalna. Albo chcemy wspólnie pracować dla bezpieczeństwa Polek i Polaków, obniżając ceny paliw na stacjach, albo bawimy się w politykę. I to Prezydent bierze za to odpowiedzialność. Koniec z jakimiś machlojkami, politykierstwem. Tu chodzi o to, czy będą tańsze paliwa na stacjach benzynowych, czy nie. Sprawa jest do załatwienia w najbliższych dniach. Jesteśmy przed Pałacem Prezydenckim, zwanym posłem Trellą, bo Lewica w tej sprawie ma jasne stanowisko. Chcieliśmy pomagać, chcemy pomagać i nie odpuścimy pomagania. Szanowni Państwo, my zawsze w Lewicy byliśmy zwolennikami, że państwo powinno się włączać, kiedy jest kryzys, kiedy obywatel cierpi na tym kryzysie, a dzisiaj właśnie mamy taką sytuację. To nie z winy rządu, to nie z winy obywateli. Cena paliwa jest wysoka. To Donald Trump rozpętał wojnę z Iranem i sam nie wie, jak tę wojnę zakończyć. I dlatego dzięki m.in. Lewicy przygotowaliśmy konkretne rozwiązanie ustawowe, które w sposób bardzo jednoznaczny definiuje, jak powinno państwo podchodzić w czasie kryzysu. Zabieramy bogatym, a dajemy tym, którzy potrzebują naszego wsparcia. Zabieramy koncernom paliwowym nawet kilka miliardów złotych tego roku i te kilka miliardów jeden do jednego chcemy przedłożyć na program ceny paliw niżej. Najlepszy program w Unii Europejskiej, który już się sprawdził. Już działał. Niższa akcyza, niższy VAT i każdego dnia górna granica ceny za olej napędowy i za benzynę na stacji benzynowej, żeby nie było spekulantów, żeby nie było spekulacji. Każdy obywatel, jak prezydent Nawrocki podpisze ustawę, będzie płacił od 1,50 zł do 2 zł na licze mniej. I myśmy dzisiaj przynieśli taki standardowy karnister. Jak wielu obywateli ma w domu. I na takim karnistrze 20-litrowym obywatel zaoszczędziłby do 40 zł w kieszeni. Na tankowaniu do 100 zł. I dzisiaj my nie prosimy, my dzisiaj nie apelujemy. My dzisiaj żądamy, żeby Karol Nawrocki tę ustawę podpisał, bo chcemy te kilka miliardów złotych przeznaczyć na pomoc dla obywateli. Bo przecież my nie mówimy tylko o pomocy dla tych, którzy jeżdżą codziennie samochodami. My też mówimy o obywatelach, którzy nie mają samochodów, a robią codziennie zakupy. Jak droższe paliwo, to droższe inne usługi, to droższe inne produkty. Karol Nawrocki celowo próbuje swoim działaniem, politycznym działaniem doprowadzić do wyższej inflacji w naszym kraju. To nie dosyć, że to jest osoba, która blokuje dobre rozwiązania i dobre działania rządu, to jeszcze powoduje, że portfel każdego obywatela z każdym miesiącem będzie coraz szczuplejszy. Bo będzie trzeba więcej zapłacić za chleb, za masło, za inne świadczenia, za inne usługi publiczne, bo będzie droższe paliwo. Panie Prezydencie, tu nie ma co kombinować. Panie Prezydencie, tu nie ma co kuglować. Tu trzeba wyjść i uczciwie powiedzieć, podpisuję tę ustawę, bo liczą się dla mnie obywatele. Nie liczy się szyld Prawa i Sprawiedliwości, nie liczy się sympatia Konfederacji Mencena czy Konfederacji Brauna, tylko liczą się obywatele, którzy każdego dnia tankują na stacji. I my byśmy zrozumieli nawet inicjatywę Pana Prezydenta, gdyby rząd w tej sprawie był bierny. My od samego początku, jak tylko ten kryzys paliwowy się pojawił, najpierw w ramach budżetu państwa wygospodarowaliśmy ponad 5 miliardów zł na program CPN, ale ten program nie może trwać w nieskończoność, bo nie ma na ten cel tylu pieniędzy w budżecie państwa. Dlatego te nadmiarowe zyski. I dzisiaj zadajemy też pytanie bardzo jednoznaczne prezydentowi Nawrockiemu. Panie Prezydencie, czy naprawdę Panu jest bliżej do gigantów, do koncernów paliwowych, które zarabiają miliardy? Czy Panu jest bliżej do obywateli naszego kraju, którzy każdego dnia tankują na stacjach benzynowych? Panu jako prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej powinno być najbliżej do obywateli. Nie powinien Pan się martwić o koncerny paliwowe, bo one sobie znakomicie poradzą. One sobie dadzą radę. Proszę się o nich nie martwić. Oni, jak będą mieli ochotę, to zapłacą za spotkanie z Panem. Naprawdę, proszę się o to nie martwić. Dzisiaj najważniejsze jest to, żeby kieszeń obywatela nie była drenowana przez nieuzasadnioną z punktu widzenia Polski wojnę z Iranem. Pomagamy i chcemy pomagać. Jak prezydent podpisze dzisiaj, jest szansa, że od i za kilkadziesiąt godzin obywatele już będą płacić na stacji benzynowej mniej. Żądamy podpisu od Karola Nawrockiego. Nie prosimy, nie apelujemy. Żądamy podpisu pod dobrą ustawą, która przeszła całą drogę legislacyjną w polskim parlamencie. A jakim problemem dla Polski jest brak szefa SOKÓŁ? Słuchajcie, to w sprawie konferencji, a później zrobimy odpowiedzi na inne pytania. Tak, ja mam pytanie Panie Premierze i Panie Pośle. Czy kwetowanie, blokowanie ustaw, nawet tak korzystnych oczywiście dla Polaków, dla kierowców, tak jak w tym przypadku, nie powoływanie ambasadorów i też właśnie to nie powoływanie, blokowanie szefa SOKÓŁ. Czym to się musi skończyć? Jak Panowie to w ogóle oceniają? Karol Nawrocki przez rok udowodnił, że tak naprawdę nie jest prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej, tylko jest takim destruktorem państwa polskiego. Rok minął i zamiast nabrać jakiegoś dystansu i refleksji, to tak naprawdę doszedł do wniosku, że on będzie realizował tylko i wyłącznie partyjną politykę ulicy Nowogrodzkiej. Czyli jak Jarosław Kaczyński mówi, ustawa jest zła, on ją wetuje. Jak Jarosław Kaczyński mówi, nominacja jest zła, on ją blokuje. Ale co gorsze, prezydent wtrąca nos w nieswoje sprawy. On ma jasno określone kompetencje zgodne z konstytucją. Chociażby Trybunał Konstytucyjny. To nie jest obowiązkiem prezydenta, żeby weryfikować tego czy innego już wybranego sędziego. On powinien zaprosić sędziego Trybunału Konstytucyjnego tutaj do Pałacu Prezydenckiego, odebrać w swojej obecności ślubowanie, a sędzia Trybunału powinien najszybciej jak się da przystąpić do pracy. I to jest rola prezydenta. Prezydent nas powinien reprezentować na arenie międzynarodowej, powinien jechać do każdego kraju, w którym jest nominalnie uznawany ambasador. My tego od prezydenta oczekujemy. Ale na razie w Pałacu Prezydenckim siedzi kandydat Karol Nawrocki, który słucha się tylko i wyłącznie Jarosława Kaczyńskiego, a głos obywateli, Polek i Polaków ma absolutnie za nic.