Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
PiS żąda wyjaśnień ws. ukraińskiego centrum weteranów w Warszawie

PiS żąda wyjaśnień ws. ukraińskiego centrum weteranów w Warszawie

Andrzej Śliwka, Rafał Weber i Artur Chojecki zażądali od rządu Donalda Tuska wyjaśnień w sprawie Ukraińskiego Centrum Weterana w Warszawie. PiS domaga się informacji o roli polskich władz, weryfikacji przez służby i źródłach finansowania placówki powiązanej, według polityków, ze środowiskiem pułku Azow.

Pytania o bezpieczeństwo


Parlamentarzyści PiS złożyli interwencję w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Pytają, czy rząd wiedział o planach utworzenia centrum, czy jego działalność konsultowano z polskimi władzami oraz czy policja, ABW i Straż Graniczna oceniły związane z nim ryzyko.

Finansowanie i możliwy napływ weteranów


Politycy chcą ustalić, kto finansuje inicjatywę i czy środki na jej działalność mogą pochodzić z budżetu państwa. Wyrażają też obawy dotyczące możliwego osiedlania się w Polsce ukraińskich weteranów, ich doświadczeń wojennych oraz kosztów wsparcia.

Spór o relacje z Ukrainą


Przedstawiciele PiS łączą sprawę centrum z szerszą debatą o polskim bezpieczeństwie i relacjach z Ukrainą. Krytykują brak stanowczej reakcji rządu na kwestie związane z pamięcią o UPA oraz oczekują jasnego stanowiska premiera Donalda Tuska.

PiS (konferencje prasowe) — kadr z przemówienia: PiS żąda wyjaśnień ws. ukraińskiego centrum weteranów w Warszawie (30.09.2026)

Pytania dziennikarzy i inne tematy


W dalszej części konferencji politycy odpowiadają na pytania o służby, ministra Marcina Kierwińskiego, sprawę Funduszu Sprawiedliwości, stałą obecność wojsk amerykańskich w Polsce oraz zakupy uzbrojenia realizowane za rządów PiS.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Tak, jeżeli możemy, to państwo dajcie nam znać. A może 20 centymetrów, bo jest hałas na ulicy. Mam podejść bliżej, oczywiście. Subiecja dźwiękowca jest dla nas rozkazem. Jeżeli możemy, to już zaczynamy. Szanowni Państwo, dzień dobry. Witamy Państwa na konferencji prasowej parlamentarzystów Prawa i Sprawiedliwości. Wspólnie ze mną jest pan minister Rafał Weber, pan poseł były wojewoda Artur Chojecki. Jesteśmy tutaj, przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów, ponieważ sprawa dotyczy Prezesa Rady Ministrów. W ostatnich dniach pojawiły się bardzo niepokojące informacje, które były prezentowane przez media. Wskazujące na to, że w Polsce, w centrum Warszawy, powstało Ukraińskie Centrum Weterana, Korpus Weteranów. Który został stworzony, szanowni Państwo, przez ludzi związanych z pułkiem Azow. Czyli tym pułkiem, tymi ludźmi, którzy glorifikują banderowców, którzy glorifikują OUN-UPA. Którzy jasno mówią o tym, że wywodzą się właśnie z tego skrajnego korzenia, który glorifikuje i hołubi zbrodniarzy. Ludzi, którzy mordowali Polaków tylko i wyłącznie dlatego, że byli Polakami. Wszyscy znamy doskonale historię rzezi wołyńskiej i tego, co się działo w Małopolsce Wschodniej, w Galicji. Ale także na terenach dawnej II Rzeczpospolitej. I dzisiaj tutaj właśnie jesteśmy wspólnie z kolegami parlamentarzystami, ażeby żądać wyjaśnień. Żądać wyjaśnień od pana premiera Donalda Tuska. Ponieważ pan premier Donald Tusk tyle mówi o bezpieczeństwie, tyle mówi o nadciągającym faszyzmie. Tyle mówi o zagrożeniu płynącego z brunatnej fali. A w centrum Warszawy powstaje Ukraiński Korpus Weteranów. Ludzi właśnie związanych z Azowem. Dzisiaj mamy konkretne pytania do pana premiera Donalda Tuska. Mamy realne obawy związane z tym. I to też jest podnoszone przez polityków Prawa i Sprawiedliwości od dłuższego czasu. Bo na tę sytuację trzeba spojrzeć, szanowni państwo, w szerszej perspektywie. To jest jakby realne zagrożenie. Mamy oczywiście wszyscy nadzieję i wszyscy chcemy, żeby wojna szybko się skończyła na Ukrainie. Wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego, że Polska pomaga Ukrainie. Jeżeli chodzi o aspekty militarne, humanitarne, również wsparcie dla osób poszkodowanych. Ale tu mówimy o sytuacji zupełnie innej. Tu mówimy o sytuacji, w której na terytorium Rzeczypospolitej tworzona jest infrastruktura. Która może być zasilona przez ludzi, którzy posiadają zdolności bojowe. Mają doświadczenie militarne. Ale także i to przede wszystkim mogą być straumatyzowani wynikami wojny, która się dzieje na Ukrainie. Wynikiem agresji oczywiście rosyjskiej, bo o tym nie zapominajmy. I tutaj jasne ze strony polskiego rządu powinno być zadbanie o to, że rządzący nie powinni wspierać takich inicjatyw. A w momencie kiedy takie realne ryzyko napływu wielu tysięcy, można powiedzieć dziesiątek tysięcy ludzi z doświadczeniem wojennym na terytorium Rzeczypospolitej. Będzie się wiązało z realnym ryzykiem, z realnymi także kosztami. Państwo polskie tych kosztów nie powinno ponosić. Państwo polskie w ramach rozsądnej pomocy już co mogło to wsparło stronę ukraińską. I dzisiaj tworzenie takich centrów jest czymś, co z pewnością nie przysłuży się bezpieczeństwu. Dlatego mamy też szanowni państwo konkretne pytania. Dlatego składamy konkretną interwencję w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Mamy konkretne pytania, na które będziemy chcieli szanowni państwo uzyskać odpowiedź. Czy przede wszystkim pan premier Donald Tusk i właściwi ministrowie widzieli o plenach utworzenia w Warszawie właśnie takiej placówki tego korpusu weteranów, ukraińskich weteranów? Czy rozpoczęcie jej działalności było konsultowane? Czy strona ukraińska zwracała się do polskich władz o zgodę, wsparcie czy umożliwienie tego typu działalności? Ale przede wszystkim szanowni państwo, czy polskie służby, polska policja, Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Straż Graniczna weryfikowała to? Czy jest badane źródło finansowania powstania tego ukraińskiego korpusu weteranów na terytorium Rzeczpospolitej? Czy polskie służby przeprowadziły ocenę ryzyka tego typu powstania inicjatywy, działalności na terytorium Rzeczpospolitej? Czy zgłaszały zastrzeżenia do pana premiera Donalda Tuska? A jeżeli zgłaszały to jakie działania zostały podjęte przez pana premiera? Czy rząd szanowni państwo analizował możliwość związane z szerszym procesem, to znaczy osiedlania się w Polsce ukraińskich weteranów? My jako Prawo i Sprawiedliwość jednoznacznie krytycznie do tego typu działań będziemy podchodzili. Przede wszystkim ze względu na bezpieczeństwo i też w najbliższym czasie przedstawimy naszą propozycję. Bo powtórzę jeszcze raz szanowni państwo, wszyscy jesteśmy zwolennikami i orędownikami, żeby wojna za naszą wschodnią granicą szybko się skończyła. Wszyscy my jako Prawo i Sprawiedliwość przestrzegaliśmy przed imperializmem Władimira Putina. Przestrzegaliśmy przed tym, że dogadywanie się czy robienie resetu z Putinem fatalnie się skończy. Wtedy Donald Tusk również był premierem i on robił politykę resetu z Federacją Rosyjską. My przestrzegaliśmy przed taką polityką i taka obłażliwość wobec Putina właśnie doprowadziła do projektu. Ale szanowni państwo nie zmienia to sytuacji, że w dzisiejszych warunkach, w obecnej sytuacji Polska przede wszystkim powinna patrzeć na bezpieczeństwo polskich rodzin. A te tysiące, powtórzę jeszcze raz, dziesiątki tysięcy weteranów, którzy by mieli przyjechać do Polski, to jednak jest realne ryzyko związane z bezpieczeństwem Polski. To będą ludzie straumatyzowani, to będą ludzie, jak mówiłem, z syndromem PTSD. Polska nie powinna ponosić kosztów związanych z jakimś wsparciem psychiatrycznym. To nie powinno się dziać na Ukrainie, to nie powinno się dziać w Polsce. Dlatego też mamy jeszcze inne pytania, szanowni państwo, do rządzących. Bo też warto o tym wspomnieć, że weterani to są osoby, mówię o ukraińskich weteranach, osoby z doświadczeniem militarnym, którzy potrafią obsługiwać broń. To będzie wielki problem związany z napływem ludzi z bronią na terytorium Rzeczypospolitej. Czy Polska jest na to przygotowana? Jakie są scenariusze? Czy rząd jest w ogóle przygotowany na tego typu scenariusze? To są te pytania i oczekujemy od pana premiera jasnych odpowiedzi. Oczekujemy od rządzących konkretnego działania. Tu chodzi o bezpieczeństwo Polek i Polaków. Tu chodzi o bezpieczeństwo polskich rodzin. I także o to, żeby pan premier był konsekwentny w swoich wypowiedziach i działaniach. Jeżeli pan premier mówi o tym, że jest przeciwnikiem jakichś skrajnych szobinistycznych organizacji, no to szanowni państwo, pułk Azow, a ludzie właśnie związani z tym korpusem, tutaj właśnie w Polsce tworzą Ukraińskie Centrum Weterana. Powtórzę jeszcze raz, ludzi związanych z taką ideologią banderyzmu. My dzisiaj, szanowni państwo, właśnie podejmujemy te działania, żeby zapobiec tym niekompetentnym działaniom rządu. I skoro rząd nie będzie w stanie przedstawić konkretnych propozycji, tak jak powiedziałem, my w najbliższym czasie przedstawimy te propozycje. Bo w naszej ocenie przede wszystkim powinniśmy patrzeć z perspektywy bezpieczeństwa polskich rodzin, Polek, Polaków, a nie robić sytuacji, w której pan premier Donald Tusk przyzwala na powstawanie takich korpusów weteranów. To jest coś, co długofalowo może się negatywnie odbić na bezpieczeństwie Polski. Dziękuję bardzo. Szanowni państwo, stojąc tutaj przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów jako Prawo i Sprawiedliwość, domagamy się informacji, a przede wszystkim reakcji ze strony rządu Donalda Tuska. Pan poseł, pan minister Andrzej Śliwka wyjaśnił, dlaczego w Polsce, w Warszawie, korpusu weteranów bazującego na grupie AZOW jest niebezpieczne i jest takim ewidentnym zagrożeniem dla polskiego państwa i polskich obywateli. Ta aktywność ukraińska musi wiązać się ze zdecydowaną reakcją polskiego państwa. Z weryfikacją, która powinna nastąpić tutaj przez służby. Mamy nadzieję, że do tego dojdzie, bo do tego musi dojść. My nie możemy osłabiać naszego bezpieczeństwa. Nie możemy pozwalać na to, aby w Polsce były tworzone jednostki na bazie ludzi doświadczonych wojną, doświadczonych dramatyzmem. Ludzi, którzy siłą rzeczy są w głębokiej traumie. No i tutaj będą przyjeżdżać i tutaj będą tworzyć swoją przyszłość, budować swoje życie bez jakiejkolwiek kontroli. Na to Polska nie może się zgodzić. Domagamy się tutaj stanowczej reakcji rządu Nolda Tuska. Odpowiedzi na pytania, które skierowaliśmy w tym piśmie, ale przede wszystkim aktywnego działania, które zapobiegnie stworzeniu tej jednostki. Szanowni Państwo, my musimy się upominać o tą sprawę. Nie możemy jej pozostawić samej sobie. Jak do tej pory rząd Donalda Tuska nie reagował na nieprzychylne gesty ze strony ukraińskich polityków. Przypomnę tylko kilka spraw z tego roku. Pierwsza sprawa, brak stanowczej reakcji na nadanie ukraińskiej jednostce specjalnej nazwy bohaterów UPA. Dla nas oczywiście zbrodniarzy upowskich. Dla nas zbrodniarzy upowskich. A oni na bazie tej nacjonalistycznej organizacji chcą tworzyć swój potencjał społeczny. Chcą w ten sposób budować siły ukraińskiego wojska. Na to ze strony polskiego rządu nie było reakcji. Jedynym politykiem, który zareagował był wówczas Karol Nawrocki. Skończyło się to odebraniem orderu Orła Białego prezydentowi Załęskiemu. No ale sam Donald Tusk nie był do tego taki skory. Sam Donald Tusk oponował. Na końcu chyba nie złożył swojej kontrasygnaty pod tym wnioskiem prezydenta Nawrockiego. I drugi element to budowanie panteonu, na Ukrainie panteonu tych, którzy tam się zasłużyli. I również jasne sygnały, że w tym panteonie znajdzie się Bandera, znajdzie się Szuchewicz i znajdą się wszyscy ci zbrodniarze, którzy podczas II wojny światowej mordowali, wymordowali setki tysięcy polskich obywateli, dzieci, kobiet, osoby starsze. Nie będę mówił o tym brutalizmie, który wtedy miał miejsce na Wołyniu i w Małopolsce Zachodniej, bo wszyscy o tym wiemy, ale tutaj ze strony polskiego rządu również nie było reakcji. No i kolejny test. Tak widzimy, że im mniej reakcji polskiego rządu na takie nieprzychylne decyzje rządu ukraińskiego, tym Ukraina pozwala sobie na więcej, tym Ukraina pozwala sobie na więcej. Stąd nasza reakcja, stąd nasz apel, stąd nasze pismo i stąd nasz wniosek, aby polski rząd, aby polskie służby zareagowały na tą inicjatywę stworzenia korpusu weteranów na bazie grupy Azov. Grupy bardzo niebezpiecznej, grupy opierającej się o gloryfikację banderyzmu, grupy, która też może w przyszłości stwarzać prawne problemy. To związane z bezpieczeństwem, ale też to prawne problemy w naszej ojczyźnie. Czyli mamy z jednej strony ciche przyzwolenie na to, żeby takie grupy tworzyć, ale z drugiej strony rząd Donalda Tuska nie stoi murem za polskim mundurem. Przecież cały czas działa w naszej ojczyźnie zespół prokuratorów, który rozlicza żołnierzy broniących granicy polsko-białoruskiej. Cały czas ten żurkowy zespół działa, cały czas on weryfikuje sprawy, które tam wynikły, przez co nasi żołnierze nie mogą być pewni, że państwo stoi za nich murem. Nie mogą być pewni tego, że jak w trudnej sytuacji, nerwowej sytuacji zareagują, to nie będą ścigani przez zespół prokuratorów do tego stworzonych. Prawo i Sprawiedliwość domagało się i cały czas się domaga, aby ten zespół został zlikwidowany. Aby polscy żołnierze mieli poczucie, że mają pełne prawo do reagowania i do stanowczej obrony naszej granicy. Kolejne fakty, które stawiają w krzywym zwierciadle aktywność Donalda Tuska, jeżeli chodzi o różnego rodzaju akty niebezpieczne, stwarzające zagrożenie w naszej ojczyźnie. Akty dywersji, czy to na torach kolejowych. Sytuacja sprzed roku. Listopad 2025 roku do Polski wjeżdżają dywersanci, podkładają ładunek wybuchowy na tory między Lublinem a Warszawą. Przez nikogo niepokojeni, przez przejście graniczne wyjeżdżają z Polski. Do tej pory nie zostali złapani. Czy złapani zostali ci, którzy kilka dni temu dokonali aktu dywersji na polskiej fabryce pod Warszawą, w której produkowane jest oprzyrządowanie dostarunków? Nie. Polskie służby nie działają. My wzywamy polskie służby do tego, żeby działały, żeby były aktywne, również w tym kontekście stworzenia tutaj Korpusu Ukraińskich Weteranów. Dziękuję bardzo. Szanowni Państwo, wszyscy mamy jeszcze w żywo, w pamięci to, co wydarzyło się w Jarosławiu. I śmierć, tragiczna śmierć polskiego kapłana, a sprawcą tego był właśnie taki straumatyzowany żołnierz, weteran ukraińskiej armii. Dlatego w kontekście tego, co dociera do opinii publicznej, że tu w Warszawie powstaje takie właśnie Centrum Weterana Ukraińskiej Armii w oparciu o Korpus Azowa, domagamy się odpowiedzi na te pytania, które przedstawił poseł Śliwka, a które ja krótko jeszcze streszczę. To znaczy, czy polskie władze wiedziały o powstaniu takiego centrum? Kto wydał zgodę na powstanie tego centrum w centrum Warszawy? Czy polskie służby sprawdziły pod kątem takim właśnie krytycznym dla bezpieczeństwa polskich obywateli? Czy to jest przedsięwzięcie, które jest bezpieczne na terytorium Rzeczypospolitej? I wreszcie, kto finansuje? Czy polski budżet, czy jakieś inne środki są na to przeznaczone? I czy dalsza obecność tych weteranów na terytorium Rzeczypospolitej jest także związana z kosztem dla polskiego podatnika i z konsekwencjami płynącymi z tego właśnie wydarzenia, z tego przedsięwzięcia tutaj funkcjonującego w centrum Warszawy, w którym Pułka Zowa, jak już moi koledzy wspomnieli, którego taką istotową ideologią jest właśnie wspieranie, gloryfikowanie Bandery i OUN-UPA. Bardzo dziękuję. Szanowni Państwo, jesteśmy oczywiście do Państwa dyspozycji i pytań. Ja tylko jeszcze jedną rzecz i to, co Pan Poseł Chojecki słusznie zauważył. Jedną z tych pytań, bo tych pytań jest 11, skierowanych bezpośrednio do Pana Premiera Donalda Tuska, właśnie kilka dotyczy konkretnie, Szanowni Państwo, tego, czy państwo polskie finansuje z budżetu państwa, czy planuje finansować tego typu wydarzenia, a także, Szanowni Państwo, czy rządzący, niestety, bo coraz częściej słyszymy wypowiedzi różnych polityków, na przykład Pana Żurka, który podejmuje różne, nazwijmy to delikatnie mówiąc, niezrozumiałe, pozaprawne działania sekujące Polaków, którzy krytykują, Szanowni Państwo, organizacje, które wspierają banderyzm w Polsce. Niestety tak to jest. Są radni, są ludzie, którzy są przesłuchiwani tylko i wyłącznie dlatego, że zadają pytanie, czy dana ideologia skrajna, faszystowska, jaką jest banderyzm, jest w danej szkole, czy w danej organizacji. Niestety Pan Żurek postawił sprawę związaną z właśnie tą historią, można powiedzieć, do góry nogami. Dlatego też te konkretne pytania, które są i jeszcze jedna rzecz, bo to warto, żeby opinia publiczna również miała te informacje. To są informacje, które Państwa koledzy, koleżanki pisali, dziennikarze, że te zastrzeżenia, które my także tu podnosimy, one są przede wszystkim wynikiem tego, że związki tego korpusu weteranów są ze środowiskiem Trzeciego Korpusu Armijnego i osobą Pana Andrija Biłeckiego, człowieka, który współorganizował powstanie Pułku Azow, który, jak tutaj został wspomniany, jest bardzo blisko związany, wręcz można powiedzieć, wyznaje ideologię, skrajną ideologię banderyzmu i gloryfikuje ONUPA. Te konkretne pytania, konkretne pytania do Donalda Tuska, ale także nasze stanowisko jako Prawa i Sprawiedliwości, bo my nie zgadzamy się, Szanowni Państwo, na to, żeby ciężar związany z obecnością tych weteranów wojennych, ludzi przeszkolonych, straumatyzowanych brało polskie społeczeństwo. My się na to nie zgadzamy i uważamy, że jeżeli ktoś, tak jak wielu tych weteranów walczyło o wolną Ukrainę, po zakończeniu wojny oni powinni jakby być na miejscu i odbudowywać swoje państwo. Tak powinni zachować się patrioci, a rodziny, które są w tym momencie w Polsce, no uważam, że naturalnym jakby elementem powinno być to, że rodziny powinny być połączone, więc te rodziny powinny wrócić na Ukrainę, a nie powinno być sytuacji, że ci ludzie straumatyzowani z bronią mają by tu przyjeżdżać do Polski, bo wtedy w Polsce by dochodziło do wielkich tragedii. Jesteśmy do Państwa dyspozycji. Proszę bardzo. Pierwsze pytanie dotyczące służby obrony państwa. Czy pana posła zdaniem nie powoływanie w trudnych czasach szafa SOP-u wzmacnia nasze bezpieczeństwo, czy zmniejsza nasze bezpieczeństwo? Ja uważam, że powoływanie ministra Kierwińskiego na szafę MSWiA zmniejsza nasze bezpieczeństwo. Każda godzina, każda minuta, każda sekunda, o właśnie nawet ta, kiedy Kierwiński jest ministrem spraw wewnętrznych administracji, jest to tragedia dla polskiego bezpieczeństwa. Tu je koledzy wspominali, sytuację na torach, gdzie dwóch Ukraińców opłacanych przez Kreml przejechało przez granicę polsko-białoruską. Za ochronę tej granicy politycznie odpowiada Kierwiński. Wysadziła tory kolejowe i sobie przez nikogo niepokojonych wróciło. A pan minister Kierwiński wyszedł i powiedział, że państwo zdały egzamin. To Kierwiński jest problemem. To, że mamy czterech miejsców apokalipsy. Tuska, Kierwińskiego, Gawkowskiego i Kośniaka-Kamysza. To jest ta tragedia, pani redaktor. Bo nie daj Boże, nie daj Boże dojdzie do tej tragedii. Nie daj Boże. Nie chciałbym. Chciałbym, żeby państwo polskie zdało egzamin. Ale patrząc, kto odpowiada za nasze bezpieczeństwo, jestem bardziej pewny, że państwo nie będzie przygotowane na to. Ale proszę pani, odpowiedziałam pani na pytanie. Minister Kierwiński powinien zostać zdymisjonowany. Nie mam co do tego żadnych wątpliwości. A co do służb. Mamy jeden realny problem w polskich służbach. Obecna koalicja rządząca na kluczowe stanowiska. Na przykład szefa ABW, pana Syryskę. To jest polityk. To jest człowiek, który był w kampanii wyborczej pana prezydenta Nawrockiego. On działał ręka w rękę ze sztabem wyborczym Trzaskowskiego. Te przecieki do mediów. Ankieta bezpieczeństwa, która latała po mediach. Dokument, który powinien być schowany, utajniony. Bo to jest powaga państwa polskiego. Jeżeli obywatel wypełnia tę ankietę. Pani nie wypełniała pewnie tej ankiety. Ja ją wypełniałem. To jest coś kompromitującego, że te dane z ankiety dotyczące kandydata na prezydenta stanowią grę polityczną ze strony ABW i obecnej koalicji rządzącej. Mamy dalej agencja wywiadu. Mamy dalej mówić, co się dzieje w SKW, co się dzieje w innych służbach. Co się dzieje w SOP-ie. Chcemy sobie przypomnieć te wszystkie historie. Jak człowiek z ochrony pana ministra Sikorskiego groził, że zamorduje dziennikarza niezależnej telewizji. Kierwiński za to wszystko odpowiada politycznie. Powinien zostać zdymisjonowany. A jeśli chodzi o Marcina Romanowskiego, to chciałam zapytać. Po pierwsze, jak dawno temu rozmawiał pan ostatnio z panem Marcinem Romanowskim. Czy pan uważa, że gwizd żelazny panu Marcinowi Romanowskiemu się należy? Ja z panem ministrem Romanowskim w życiu chyba dwa razy czy trzy razy rozmawiałem. Nie, nie, w żaden sposób. Wie pani, z tego, co państwo mówiliście na antenie TVN24, to pan Romanowski podobno był w Mołdawii, Serbii, jeszcze w kilku innych miejscowościach. Ale państwo jakby kolaborowali. Czy pan chyba Zieliński, jak dobrze pamiętam, macie takiego, który jest takim pasem transmisyjnym służb. No i pan Zieliński chyba... No wie pani, na źródłach zapowiadaliście, że Stawiarskiego zatrzymali, to TVN chyba, tak? Pani stacja to mówiła. Więc te źródła, to naprawdę bym radził daleko idącą ostrożność co do źródeł, które państwo czerpiecie, bo te źródła robią to po to, żebyście państwo manipulowali opinię publiczną. Kiedy ostatni raz pan rozmawiał z panem Romanowskim? Ja z panem Romanowskim rozmawiałem trzy razy w życiu. Ostatni raz, no dwa, trzy, już nie pamiętam. Na palcach innej ręki można policzyć. I szczerze powiedziawszy, ostatni raz to chyba było z dwa lata temu, z półtora roku temu, już nie pamiętam. Wie pani co, to jest w moim przekonaniu sprawa związana z Funduszem Sprawiedliwości i zarzutami, które są skierowane wobec pana ministra Ziobro i pana ministra Romanowskiego. A mam tę przewagę nad panią, że znam ten materiał, ponieważ zapoznawałem się z nim, ten, który wpłynął do sądu. To są sprawa dęta. To jest coś, co jest polityczne i to widzimy. Bo powiem pani, dlaczego to jest polityczne? Dzisiaj panu ministrowi Romanowskiemu stawiają zarzuty i panu ministrowi Ziobrze. I żeby tu nie było wątpliwości. Każdy ma prawo do oceny polityka. Do polityka. Krytycznej, dobrej, złej może się nie zgadzać z jego decyzjami. Ale na miły bóg. Dzisiaj tym panom, panu ministrowi Ziobro, panu ministrowi Romanowskiemu stawia się zarzuty na bazie przepisów, które przecież były za czasów pana Wodnara i za czasów pana Żurka. Była taka pani minister Bluszcz, dwojga nazwisk, nie chcę teraz przekręcić tego pierwszego nazwiska. I ona powiedziała, że oni działali zgodnie z przepisami prawa. I dlatego te przepisy trzeba zmienić. No to dlatego, szanowni państwo, sprawa w ogóle ta cała związana z tą historią jest elementem pewnej walki politycznej. Ja ubolewam nad tym, bo wiemy o tym, że cierpią na tym ofiary przestępstw, które przez dwa lata miały sparaliżowane wsparcie ze strony funduszu. A już paradoksem tej całej historii było to, pani redaktor, że dwie urzędniczki, Bogu Ducha Binne, urzędniczki, które były przetrzymywane w sposób skandaliczny, zresztą nawet Rzecznik Praw Obywatelskich w tej sprawie interweniował, one później... Była próba ich rekrutacji przez firmę, która miała wydatkować środki z Funduszu Sprawiedliwości. Czyli tak były fatalne, że firma, którą zatrudnił pan Żurek, chciała te panie zrekrutować, ponieważ były specjalistkami, więc... Może jak pan mówi tak, i przybyło pan jeszcze minister Żubry, to może i minister Ciochy, i minister Walewski powinni państwo tutaj zrozumieć, że przedstawiciele spraw obywatelskich są płacem obywatelskich. W demokratycznym, cywilizowanym państwie wydaje mi się, że to by było coś naturalnego. Tylko trzeba sobie zadać... No wie pani, czy naprawdę pani uważa, że żyjemy w cywilizowanym państwie w momencie, kiedy Donald Tusk, premier polskiego rządu mówi o tym, że będą polityczne zatrzymania i po chwili dzieją się polityczne zatrzymania? Wie pani, to bardziej przypomina standard jakiegoś bantustanu. Ja wiem, że może dla TVN-u to jest fajne, bo macie tam atrakcje, ale myślę, że większość Polaków nie jest z tego powodu zadowolona i mam na to dowód. Wie pani, jaki to jest dowód? Wybory prezydenckie w 2025 roku. Wtedy Polacy dali temu rządowi żółtą kartkę, żółtą kartkę, a no wie pani co, Donald Tusk robił wszystko, co w jego mocy, żeby te wybory prezydenckie nie doszło. Chyba tam część dziennikarzy TVN-u, nie wiem czy pani, cały czas liczycie głosy. Na pewno tam wielu dziennikarzy TVN-u liczy jeszcze głosy. Pan redaktor Sobiniowski chyba wiedzie prym w tym, ale też wielu komentatorów waszych. Cały czas liczycie głosy. Ale mam nadzieję, że przyszłoroczne wybory, jeżeli do nich dojdzie, mam nadzieję, chciałbym, żeby do nich doszło, że Donald Tusk nie będzie próbował jakichś forteli i nie będzie działał wprowadzając jakieś działania pozaprawne, pozademokratyczne, że Polacy już tej władzy pokażą czerwoną kartkę i nawet TVN Donaldowi Tuskowi nie pomoże. Chociaż teraz jakieś zmiany są chyba, tak? Chyba ktoś o was przejmuje. Dwa lata zwłoki rządu Donalda Tuska. Dwa lata zwłoki niekompetencji pana Kośniaka-Kamysza, pana Tomczyka, ludzi odpowiedzialnych za to. To, że relacje polsko-amerykańskie są na dobrym poziomie, jest to tylko i wyłącznie zasługa pana prezydenta Nawrockiego. Pan prezydent Nawrocki na gruncie politycznym we wrześniu ubiegłego roku podczas wizyty w Białym Domu ustalił z panem prezydentem Trumpem, że będzie stała obecność wojsk amerykańskich w Polsce, nie rotacyjna tylko stała, że będą bazy. Niestety przez ten okres rządzący nic kompletnie nie zrobili. Mamy dwa lata zaniedbania ze strony pana Tomczyka, który jest odpowiedzialny za infrastrukturę. Najprędzej te bazy, jeżeli powstaną, jeżeli by dzisiaj rządzący się spieli i wzięli do roboty, to jest rok 2029. To jest pewien proces. To nie jest tak, szanowna pani redaktor, że pan premier powie i te bazy będą, bo nikt w Stanach Zjednoczonych pana premiera Tuska nie szanuje, nikt go nie słucha. Przede wszystkim dlatego, że pan premier Donald Tusk jest w awangardzie antyamerykańskiej polityki i to, co robi, jest szkodliwe. Ale to jest powtórka z historii. Wszyscy pamiętamy, no może poza TVN-em, że Donald Tusk już raz taką historię miał, jeżeli chodzi o tarczę antyrakietową. Wtedy, w 2008 i 2009 roku Donald Tusk torpedował powstanie tarczy antyrakietowej w Polsce. I to nie jest wymysł posła Śliwki, posła Chojeckiego czy posła Webera. Mamy to na dokumentach. Dokumentach, które były pokazywane. Zresztą w znakomitej książce pana profesora Cenckiewicza i redaktora Rachonia jest to szczegółowo opisane na dokumentach. Dokumentach, które zostały wytworzone w tym budynku. Dokumentach, które są opublikowane w Stanach Zjednoczonych przez stronę amerykańską, gdzie Donald Tusk wprost mówi, że nie będzie tej tarczy, czy nie chce tej tarczy, ponieważ Władimir Putin będzie niezadowolony. I wtedy właśnie polityka resetu zwyciężyła. Mam nadzieję, że dzisiaj nie wygra polityka resetu z Federacją Rosyjską, którą już chcą robić politycy w Europie Zachodniej. W Niemczech spotykając się z Ławrowem. Że Donald Tusk jako wykonawcę tej polityki niemieckiej nie będzie przerzucał polityki polskiej właśnie na tę prorosyjskość, z której słynął. Bo Donald Tusk był najbardziej prorosyjskim premierem po 1989 roku. A konkurencję miał ogromną. Oleksego, Millera, Cimoszewicza, Pawlaka, który przecież za jego rządów dogadywał kontrakt gazowy do 2037 roku. To rząd Prawa i Sprawiedliwości można by powiedzieć wprost doprowadził do tego, że Polska stała się niezależna pod kątem energetycznym. I zarówno jeżeli chodzi o ropę, węgiel, jak i gaz. Pani redaktor, no niestety tym pytaniem, a ma Pani do niego prawo, obnażyła Pani swoją niekompetencję. Bo budowa baz to nie jest tak, że zapada decyzja i te bazy już są. To jest cały proces. To jest infrastruktura, budowa miasteczka. I właśnie rządzący w tym zakrecie... Ale Pani redaktor, rządzący... Nie rozumiem Pani tego. Jeszcze raz to Pani wytłumaczę. Postaram się najprościej jak potrafię. To jest cała infrastruktura. Miasteczko, przygotowanie baz do tego, przygotowanie zaplecza, przygotowanie tego, że żołnierze przyjeżdżają ze swoimi rodzinami. Jeżeli przez dwa lata rządzący nawet nie wybrali lokalizacji, nie podjęli żadnych działań w tym zakresie, to Pani oczekuje, że dzisiaj... Pozwoli mi Pani, że odpowiem na pytanie, skoro Pani je zadała. Że dzisiaj w ciągu miesiąca da się naprawić te zaniedbania tego rządu, który już blisko trwa trzy lata. Dlatego mówię, jeżeli dzisiaj rządzący wezmą się do roboty, najwcześniejszy termin, żeby tu była obecność wojsk amerykańskich, jeżeli chodzi o stałą obecność, uważam, że jest to 2029 rok. To wie Pani, to jest tak z poborem. Dzisiaj słyszę od polityków koalicji obywatelskiej, którzy mówią o tym, że oni są zwolennikami poboru. Co prawda nawet nie wiedzą, co to jest pobór. Mylą to z powszechnym szkoleniem. My tutaj jesteśmy wszyscy członkami Sejmowej Komisji Obrony. Wielokrotnie na ten temat podnosiliśmy, wskazywaliśmy na te mankamenty w polityce rządu. Dzisiaj, żeby przeszkolić wszystkich Polaków, czy tę wielką rzeszę Polaków, która nawet by chciała być przeszkolona, to jest pewien proces. Trzeba przygotować trenerów, infrastrukturę, odpowiednie turnusy, znaleźć na to środki, wygospodarować te środki. A dzisiaj rządzący niestety tego nie robią. Są skupieni na takich, można powiedzieć, tanich chwytach, które tam robi pan Tomczyk, czy jacyś inni politycy. Jeszcze, bo pani mówiła dwa pytania, było sześć, ale chętnie jeszcze możemy na kolejne odpowiedzi ze strony TVN. Bardzo dziękuję. W likwidacji. Dostalibyśmy w temacie obronności. Premier Kuczyniak-Kamysz mówi dzisiaj o tym zakupie APAC-y, że to najistotniejsze obronisko rojowi dronów, jaką mogliśmy kupić, ten rodzaj helikopterów. Jak panowie oceniacie te decyzje? Znakomita decyzja pana premiera Błaszczaka. Znakomita decyzja pana premiera Błaszczaka. Bardzo się cieszę, że pan Kuczyniak-Kamysz poszedł po rozum do głowy i zrozumiał, że zakupy, które były wtedy realizowane przez pana premiera Mariusza Błaszczaka, były dobrym kierunkiem. To, że mamy dzisiaj kontrakt na APAC-e, ale nie tylko, bo przecież F-35, także wiele systemów, które były zakupowane za rządów czy kontraktowane za rządów Prawa i Sprawiedliwości. To jest wielkie dzielictwo rządów PiS. Pana premiera Jarosława Kaczyńskiego, pana premiera Mariusza Błaszczaka. Cieszę się, że pan premier Kuczyniak-Kamysz wreszcie już się nie kryje i chwali zakupy, politykę zakupową rządów Prawa i Sprawiedliwości. Bo pamiętam, jak był liderem opozycji, jednym z współliderów opozycji, bardzo mocno krytykował te zakupy. Powiem panu, panie redaktorze, więcej. Nawet mówił, żeby rezygnować z tych zakupów. To, że dzisiaj chwali zakupy pana premiera Błaszczaka, świetna sprawa. Bardzo się z tego powodu cieszę. Mam nadzieję, że TVP w likwidacji pokaże, kto rozpoczynał negocjacje, czyja to była filozofia i czyja to była polityka, jeżeli chodzi o zakupy zbrojniowe. A nie przekłamiecie, jak to macie w zwyczaju. Szanowni państwo, stanowisko pana prezydenta będzie artykułowane przez Biuro Bezpieczeństwa Narodowego, gdzie są znakomicie kompetentni pracownicy. Jest świetny szef, pan minister Grodecki, który, przypomnę, był wiceszefem MSWiA. Ma wielkie doświadczenie w tym zakresie. To, że SOP niezbyt dobrze działa, widzimy i wiemy. Przecież mamy przykłady, mamy tragiczne historie, gdzie funkcjonariusze SOP, żeby nie było wątpliwości, wielu funkcjonariuszy, większość tych funkcjonariuszy są polscy patrioci. To są znakomici ludzie, którzy zdecydowali się bronić, służyć Polsce. Ale w samej służbie zarządów Tuska dzieje się fatalnie. I ktoś za to odpowiada. Za to odpowiadają konkretni ludzie. Za to odpowiadają konkretni politycy. I ktoś tym politykom niestety w SOP-ie także pomaga. I decyzja personalna związana z powołaniem tej czy innej osoby leży jakby w gestii i jest jakby współdzielona. I pan prezydent w odpowiedzialności przed i opinią publiczną i Polakami, ale także ze względu na to, że zawsze obiecywał, że każda jego decyzja będzie w trosce o Polskę, uznaje w tym momencie, że to nie jest dobry ruch. I szanowni państwo, trzeba sobie też jasno powiedzieć. Pan minister Kierwiński nie ma ręki do ludzi. Pan minister Kierwiński rzadko trzeźwo patrzy na otaczającą rzeczywistość. I to, że on nominuje jednego czy drugiego, jedną czy drugą osobę, ja bym na miejscu pana prezydenta, oczywiście mogę jedynie doradzić, jeżeli pan prezydent oczywiście by chciał słuchać, to jest to, że bym każdą z tych kandydatur obejrzał z każdej ze strony, bo ja bym miał wątpliwości co do nominacji i propozycji ze strony pana Kierwińskiego. To jeszcze pytanie do pana posła Wojewskiego, jeśli mogę. Bo podczas tej konferencji przypominał pan sytuację z Jarosławia i tego zamachowca. Mówił pan, że był ukraińskim żołnierzem, z tego traumatycznego doświadczenia zbrodni. Czy pan ma takie informacje? Na froncie jest żołnierz spraumatyzowany wojennymi dystrybucjami. Czy pan wie w jaki sposób te informacje? Panie pośle, bo mi wystarczyło dosłownie kilka kliknięć w telefonie, żeby znaleźć oficjalną informację oficjalnej informacji ukraińskiej ambasady w Polsce, która dementuje te informacje. A to są oficjalne informacje ambasady ukraińskiej, nigdy w Polsce nie słyszałem. Ale to nie zmienia całości, panie redaktorze, bo ja mam wrażenie, że pan próbuje tutaj postawić taką tezę mówiącą o tym, że jednostkowa historia czy jednostkowe zdarzenie może zburzyć to, o czym my mówiliśmy. Nie, panie redaktorze, mamy do czynienia z sytuacją, ale już panu odpowiadam, mamy do czynienia z sytuacją, w której dziesiątki tysięcy, żeby nie powiedzieć setki, bo nie chcę przesadzić, ale dziesiątki tysięcy ludzi straumatyzowanych wojną, ludzi, którzy potrzebują wsparcia, ja tego nie kwestionuję, psychiatrycznego, z syndromem PTSD, którzy potrafią obsługiwać broń, którzy widzieli piekło wojny, może przyjechać do Polski, ponieważ jest stworzony Centrum Korpus Weteranów Ukraińskich w Polsce tylko i wyłącznie dlatego, że państwo polskie nie działa. No nie, szanowny panie redaktorze, to jest wielki problem, rządzący w tym momencie nie powinien wydatkować na to pieniędzy, państwo polskie nie powinno ponosić kosztów związanych z wsparciem psychiatrycznym dla tych ludzi, bo ci ludzie powinni być na Ukrainie, ci ludzie powinni otrzymać wsparcie od swojego państwa, a nie od Polski. Wszyscy znamy historię, ale pozwól mi pan skończyć. Z Korpusem Ukraińskich Weteranów walczył zamachowca z Jarosławia, który, jak się okazuje, według oficjalnych informacji, ukraińskim weteranem nie jest. Panie redaktorze, mamy stanowisko strony ukraińskiej, trzeba to zweryfikować. Wielokrotnie, niestety, strona ukraińska wprowadzała w błąd opinię publiczną. Te informacje, które przekazywał pan poseł Chojecki, były przez wiele mediów kolportowane, ale powiem więcej, wygłaszane przez ekspertów w tym zakresie. Ja bym tu z dużym dystansem podchodził do informacji, które przedstawiała strona ukraińska, ale trzeba powiedzieć jedną rzecz. I doświadczenie wielu weteranów w wielu państwach wskazuje na to, że jeżeli państwo, również sąsiadujące, nie jest przygotowane na takie scenariusze, to później się pojawi wiele tragedii w Polsce, czy w tych państwach. My nie chcemy, żeby te tragedie pojawiły się w Polsce. My mówimy jasno, jeżeli byłeś weteranem, walczyłeś o swoją ojczyznę, zostań w swojej ojczyźnie. Państwo polskie nie powinno takich działań wspierać, jak budowa korpusu weterana ukraińskiego w Polsce. I żeby tu nie było wątpliwości, ja to wielokrotnie mówiłem, bo zaraz się pojawią jakieś głosy, mówiące o tym, że to są działania atakujące. Nie, w żaden sposób. My, szanowni państwo, jako obóz Prawa i Sprawiedliwości, jesteśmy za tym, żeby Ukraina wygrała wojnę z Rosją. Jesteśmy za tym i przestrzegaliśmy przed Putinem i przed jego imperialną polityką. Wtedy, kiedy TVN chwalił Tuska i obecni dziennikarze TVP w likwidacji mówili o tym, jak to znakomitym wizjonerem jest Donald Tusk ściskając się z Putinem. My mówimy o czymś zupełnie innym. Chcemy, w myśl zasady, o której mówi pan prezydent Nawrocki w kampanii wyborczej, po pierwsze Polska, po pierwsze Polacy, skupić się na bezpieczeństwie polskich rodzin. Polek, Polaków, żeby do takich tragedii nie dochodziło. Jak ja doszło w Jarosławiu. Jeszcze jedno zdanie. Pan redaktor przytoczył stanowisko ukraińskie co do sprawy z Jarosławia. A czy jest pan w stanie przytoczyć stanowisko polskie, polskiego rządu, co do tworzonego w Warszawie korpusu weteranów, ukraińskich weteranów? Ja pytam o stanowisko polskiego rządu, co do tworzącego się w Warszawie korpusu ukraińskich weteranów. Nie ma takiego stanowiska, szanowni państwo. Cisza. Ci panowie tutaj w KPRM-ie nic nie widzą, nic nie słyszą, nic nie komentują. Nie może tak być. No nie może tak być, że przejdzie przez ECH tak ważna inicjatywa, która może nam bezpośrednio zagrażać. Grupa Azow to nie są grzeczni chłopcy strzelający procą do wrogów na Ukrainie. To są naprawdę ludzie budowani na gloryfikacji bandy ONUPA. Musimy się przed takimi grupami wystrzegać i polskie służby muszą tutaj działać. Nie przytoczy pan stanowiska SKW czy polskiego rządu w tej sprawie, bo go po prostu nie ma. Mam nadzieję, że po tej naszej konferencji, że po tym piśmie, które za chwileczkę złożymy tutaj do Donalda Tuska, takie stanowisko będzie i reakcja przede wszystkim będzie. I to wszystko, co dzieje się w Polsce rękoma ukraińskich weteranów będzie kontrolowane i nadzorowane. Ja tylko panie redaktorze dodam, bo to jest oczywiście do weryfikacji, ale ja również zrobiłem to co pan redaktor, czyli zweryfikowałem. Jest mnóstwo informacji medialnych pokazujących, że ta osoba była jakoś związana czy miała przeszkolenie, czy służyła. Ale sekundeczkę, to trzeba oczywiście zweryfikować i tego nie mam wątpliwości. Ale nie miejmy wątpliwości, nie miejmy złudzeń. I mam nadzieję, że państwo tych złudzeń nie macie. Że ludzie, którzy dotkną dramat i piekło wojny, którzy byli na froncie, mogą i to mówię wprost, mogą nieść niebezpieczeństwo. Nie, że są złymi ludźmi, ale ta trauma wojenna może do tego doprowadzić. I dzisiaj rządzący powinni w tym momencie podejmować realne działanie, żeby ci ludzie, którzy właśnie dotknęło ich piekło wojny, nie byli zagrożeniem dla Polek i Polaków. Ale przykład Jarosława nie jest adekwatny. Pani redaktor, to jest... Oczywiście zrobił to Ukraińiec, ale to, co przytoczył pan poseł... Ale nie, szanowni państwo, ja zakładam, że w tym momencie państwo chcecie od nas wygłoszenia tezy, która ma potwierdzić stanowisko pana redaktora. O nie, no to dobrze, no to okej. Ale pani redaktor, bo mam wrażenie, że pani z TVNu próbuje tu nas wszystkich przekonać do tego, że weteranie, których dotknęło piekło wojny, którzy mają problemy psychiatryczne, którzy oczywiście powinni mieć wsparcie. Zobaczcie państwo, jak to powinno wyglądać. Pani z TVNu próbuje przekonać do tego, że my mówimy o sytuacji weteranów. Nie o sytuacji tego konkretnego zabawka z Jarosławiem. Właśnie chcecie rozdzielenie tych sytuacji, żeby tego nie łączyć. Ja byłem, powiem panu, zbudowany czymś innym. Ja byłem zbudowany czymś innym, panie redaktorze. Że od wtedy, kiedy nielegalnie została przejęta przez podpułkownika Sienkiewicza Telewizja Polska i później nielegalnie postawiona została w stan likwidacji, państwo jak ognia unikaliście wypowiedzi kapłanów, ludzi mówiących o chrześcijaństwie, o nauce Jezusa Chrystusa. A przez ostatnie dwa dni państwo bardzo dużo kolportowaliście wypowiedzi księdza, który również był poszkodowany, który również był ofiarą tego brutalnego ataku. Chciałbym bardzo, żeby w TVP Info i w TVP w likwidacji więcej było właśnie stanowiska kościoła katolickiego, na przykład w sprawach światopoglądowych, a nie tylko państwo wybiórczo sobie wybieracie, co jest dla państwa wygodne. W TVP Info pan mówi, a w TVP Info pan mówi, w likwidacji, tak? Dobrze, że pan wprowadził takiego disclaimer'a w postaci wydaje mi się,