Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Przemysław Czarnek: PiS otwarte na szeroką koalicję prawicy

Przemysław Czarnek: PiS otwarte na szeroką koalicję prawicy

Przemysław Czarnek przedstawił stanowisko PiS w sprawie przyszłych wyborów, koalicji prawicowej, systemu kaucyjnego, Trybunału Konstytucyjnego i referendum w Warszawie. Podkreślił, że partia koncentruje się na przygotowaniu programu i jest otwarta na szeroką współpracę na prawicy.

Program PiS i przyszła koalicja


Czarnek wskazał, że PiS przygotowuje rozwiązania dotyczące rolnictwa, energetyki i gospodarki, a także spotyka się z rolnikami, górnikami i przedsiębiorcami. Nawiązał do słów Jarosława Kaczyńskiego o korzyściach z szerokiej listy prawicy i ocenił, że wspólne działanie może zwiększyć szanse na zwycięstwo nad rządem Donalda Tuska. Jako przykład trudności we współpracy przywołał wybory samorządowe w Krakowie.

System kaucyjny


Czarnek podtrzymał krytykę systemu kaucyjnego i stwierdził, że po roku jego funkcjonowania nie widzi pozytywnej oceny. Porównał wcześniejszy, fakultatywny model z obowiązkowym systemem, któremu - jak zaznaczył - towarzyszą wysokie kary.

Szczyt G20 i relacje z Rosją


Wypowiadając się o szczycie G20, Czarnek wyraził zadowolenie z udziału prezydenta Karola Nawrockiego na zaproszenie Stanów Zjednoczonych. Zaznaczył zarazem, że zaproszenie Władimira Putina nie budzi zadowolenia, a polska polityka zagraniczna wobec Rosji pozostaje niezmienna.

Trybunał Konstytucyjny


Czarnek zapowiedział udział w spotkaniu przed Trybunałem Konstytucyjnym i dalsze pilnowanie instytucji w kolejnych miesiącach. Przedstawił Trybunał jako jedną z ostatnich praworządnych instytucji w Polsce i ostrzegł przed konsekwencjami jego przejęcia.

Przemysław Czarnek — ujęcie z wypowiedzi: Przemysław Czarnek: PiS otwarte na szeroką koalicję prawicy (30.09.2026)

Referendum w Warszawie


Polityk podkreślił, że PiS nie podjęło decyzji o zaangażowaniu się w zbieranie podpisów pod referendum w Warszawie. Stwierdził, że odpowiedzialność za akcję spoczywa na jej organizatorach, i zakwestionował ich deklaracje o apolitycznym charakterze inicjatywy.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dzień dobry, Monika Salek, Polsat News. Ja tak hurtowo, ale postaram się wszystko szybciutko załatwić. Ten hurt to ile? Pięć, ale dobra. Jak piątka Tuska. O, no to może właśnie w temacie konferencji też trochę. Pierwsza rzecz, chodzi mi o przyszłe wybory parlamentarne. Czy zamierzają państwo tworzyć jakąś koalicję wyborczą? Jeżeli tak, to z kim? Czy z rozłamowcami od Mateusza Morawieckiego, a może z którąś z Konfederacji? To jest pierwsza rzecz. Pięknie pani ich nazwała, to nie my. Pani ich nazwała rozłamowcami, pięknie. Tak to funkcjonuje, również w przestrzeni publicznej. Druga kwestia, system kaucyjny. Pan mówił o tym, że trzeba go zlikwidować. Dzisiaj mija rok od wprowadzenia tego systemu. Czy może jakieś lepsze oceny po tym roku się pojawiły, czy nie? Czy dalej pan uważa, że trzeba to zlikwidować? Trzecia rzecz, wpis ministra Przydacza przed szczytem G20. No bo wiemy, że leci tam Karol Nawrocki, ale pojawił się wpis pana ministra Przydacza o tym, że ze względu na obecność Władimira Putina może trzeba przemyśleć doproszenie Radosława Sikorskiego albo Donalda Tuska. Czy taki wpis był potrzebny, biorąc pod uwagę sytuację międzynarodową i przy naszej wschodniej granicy? Czy to jakoś pomaga naszej dyplomacji i naszemu bezpieczeństwu? Czwarta rzecz, Trybunał Konstytucyjny. Mija wrzesień. Wiemy, że premier zapowiadał, że trzeba będzie do końca września zapewnić możliwość wejścia wszystkim sędziom i rozpoczęcia pracy w Trybunale. Mija, czego się państwo spodziewają? I piąta rzecz, referendum w Warszawie, zbieranie podpisów. Organizator zbierania tych podpisów w Warszawie mówił o tym, że on się spotykał z prezesem Jarosławem Kaczyńskim. Pan to już chyba dementował, ale jak wyglądała ta współpraca? Czy ona w ogóle była akurat przy okazji zbierania tych podpisów? Dziękuję. Jakbym czegoś zapomniał, to proszę przypomnieć, dobrze? Bo jednak hurt był dość duży i pierwsza rzecz dotyczyła... Wyborów parlamentarnych przyszłorocznych. Wyborów parlamentarnych przyszłorocznych i koalicji. Szanowni państwo, my przygotowujemy się do tych wyborów przede wszystkim programowo. Spotykamy się dzisiaj po raz kolejny z grupą około 50 rolników z całej Polski. Będzie także pan minister Jan Krzysztof Ardanowski. Będziemy pokazywać szczegółowe rozwiązania naszych rozwiązań prawnych, deregulacyjnych w zakresie rolnictwa po to, żeby uwolnić polską wieś. To, co zapowiadaliśmy, to jest spotkanie zaplanowane z tymi samymi rolnikami z całej Polski jeszcze w czerwcu. Dopiero spotkaliśmy się z sekcją Sekretariatu Krajowego Solidarności, sekcją Górnictwa Węgla Kamiennego po to, żeby projektować oparcie naszej energetyki w najbliższej przyszłości na węglu kamiennym i obniżenie cen energii o kilkadziesiąt procent. To nas dzisiaj interesuje. W sobotę kongres gospodarka, na którym będą niespodzianki, będą nowe twarze, będą pokazywały nasze kierunki wyjścia z nędzy, którą wpycha nas Tusk i ten rząd. To jest nasz przedmiot zainteresowania. Natomiast pan prezes Jarosław Kaczyński, pokazując również to, co się dzieje w jakichś średnich sondażowych, które są dzisiaj niestabilne, ale można jakieś trendy z nich wywnioskować, mówi otwarcie. Im szersza lista prawicy, tym lepiej. Im większa koalicja prawicowa, tym lepiej. Tylko mam wrażenie, że inne ugrupowania prawicowe mają inne poglądy na ten temat. No weźmy choćby Kraków, prawda? To ja przecież po rozmowach z panem prezesem Jarosławem Kaczyńskim w Gdańsku jeszcze na samym starcie tej prekampanii jeszcze krakowskiej, już po odwołaniu pana Misielskiego, kiedy jeszcze nie było żadnego kandydata zgłoszonego, zaproponowałem otwarcie i oficjalnie wspólnego kandydata prawicy w wyborach na prezydenta Krakowa. Wyniki pokazały, że gdyby to był wspólny kandydat na prezydenta Krakowa i nikt nikogo mu nie wbijałby noża w plecy, jak naszemu kandydatowi koledzy z Rozwoju Plus, to mielibyśmy dzisiaj prawdopodobnie kandydata prawicowego w drugiej turze i klęskę totalną pani z koalicji obywatelskiej i PSL-u. No niestety tak się nie stało, bo natychmiast z oburzeniem wystąpili koledzy z Konfederacji, że oni mają swojego znakomitego kandydata, tylko że skończyło się tym, że nie byli w stanie uzbierać nawet 3000 podpisów poparcia, żeby go zarejestrować. A z kolei koledzy z Rozwoju Plus najpierw poparli naszego kandydata Michała Drewnickiego, potem wycofali poparcie i w radiach nawet mówili, że popierają Gibałę. No i kończy się to właśnie tym, a niczym innym. Więc jak pani pyta o to, co my robimy, zajmujemy się Polską. Przede wszystkim budujemy program, spotykamy się z ludźmi, z przedsiębiorcami, z rolnikami, dzisiaj z górnikami, z energetykami. Robimy prawie w każdą sobotę konwencje programowe, kongresy, tak jak Kongres Gospodarka, po to, żeby pokazywać, jak Prawo i Sprawiedliwość, bo nikt inny tego nie robi, jak Prawo i Sprawiedliwość projektuje możliwość wyjścia z nędzy, w którą wciska nas rząd Tuska. A cała reszta będzie się dopiero objawiała, przy czym jesteśmy otwarci na szerokie koalicje na prawicy, bo one dadzą nam możliwość realnego zwycięstwa nad Tuskiem. A jeśli będzie rozbijanie prawicy, tak jak to trwa od jakiegoś czasu, a to od rozłamowców, jak to pani ich nazwała, przez ludzi, którzy potem mówią, że mają najlepszych kandydatów, a ich później nie rejestrują i negują możliwość wspólnego działania, no to wtedy rzeczywiście problem będzie duży, ale Prawo i Sprawiedliwość i tak wygra, bo ma realny program wyjścia z nędzy i ten program będzie Polakom skutecznie pokazywać. To było pierwsze pytanie. Drugie... System kaucyjny, a potem wpis... System kaucyjny, nic się nie zmieniło, żadnej pozytywnej oceny tego nie ma. To, co było projektowane wcześniej, to był system fakultatywny. Można było do niego przystąpić. Nie trzeba. Wprowadzenie obligatoryjności do tego systemu pod ogromnymi karami jeszcze za niewejście do tego systemu spowodowało, jak to mówili nawet przedstawiciele obozu rządzącego, że zrobili z Polaków śmieciarzy absolutnie do likwidacji. Trzecie pytanie. Wpis ministra Przydacza o szczycie G20. Proszę Państwa, to trzeba pytać pana ministra Przydacza i kancelarii pana prezydenta Karola Nawrockiego o intencje i o spojrzenie na to, co się dzieje. My jesteśmy szczęśliwi z tego, że pan prezydent Karol Nawrocki będzie reprezentował Polskę na szczycie G20 na zaproszenie Stanów Zjednoczonych. To, że Stany Zjednoczone zaprosiły również Władymira Putina, jak pani mnie pyta, to pani powiem, że tak jak wszyscy dookoła, nie jesteśmy z tego szczęśliwi. Tak jak nie byliśmy szczęśliwi z Alaski, jak nie byliśmy szczęśliwi ze wspólnego przejazdu pana Donalda Trumpa z Putinem jednym samochodem, ale to jest polityka zagraniczna Stanów Zjednoczonych, które są oddalone kilka tysięcy kilometrów stąd. Nasza polityka zagraniczna względem Rosji jest niezmienna. Dlatego poszukiwanie jakichś rodzajów reakcji na to zaproszenie Putina na pewno jest zasadne, ale dlaczego takie, a nie inne, to proszę pytać pana ministra Przydacza. To jeszcze Trybunał Konstytucyjny i referendum warszawskie. Trybunał Konstytucyjny, szanowni państwo, dzisiaj o 17.30 mam spotkanie pod Trybunałem z uczestnikami tamtego miasteczka przed Trybunałem, które skutecznie, jak widać, broni Trybunału Konstytucyjnego. Jesteśmy za to ogromnie wdzięczni wszystkim tym, którzy angażują się w obronę Trybunału. Myślę, że jest to jeden z czynników, dla których zapowiedzi pana Tuska do tej pory się nie sprawdziły i żadnego siłowego wejścia do Trybunału do tej pory nie było. Ale wrzesień się jeszcze nie skończył, dlatego o 17.30 będę tam również z tymi protestującymi. Będziemy pilnować Trybunału także w październiku, także w listopadzie. Dziś spotykam się również z panem Piotrem Dudą, szefem Solidarności. Także na ten temat będę chciał z nim rozmawiać i pytać go o dalsze plany. Również w tym względzie, dlatego że wszyscy mamy świadomość jednego. Trybunał Konstytucyjny jest jedną z ostatnich praworządnych instytucji w państwie polskim. Jeśli oni go przejmą, a mówią dlaczego chcą to przejąć, Berkiem, być może Żurkiem i innymi i będą składać ślubowania wobec prezydenta, bez prezydenta albo tworzyć nowy Trybunał, to to będzie oznaczało absolutne przyspieszenie likwidacji suwerenności Narodu Polskiego, Państwa Polskiego, niepodległości Państwa Polskiego. To dla nas zupełnie oczywiste. No i referendum w Warszawie. Proszę Państwa, zgodnie z decyzją Komitetu Politycznego, która zapadła kilka tygodni temu, myślę, że nawet to będzie dwa miesiące, to było na początku wakacji, może nawet pod koniec czerwca, wszelkie decyzje dotyczące angażowania się Prawa i Sprawiedliwości w sprawy referendów, w sprawie odwołania prezydentów miast w Polsce należą do Komitetu Politycznego. I trzeba by najpierw Komitet Polityczny zwołać, żeby była decyzja o tym, że angażuje się Prawo i Sprawiedliwość w zbieranie podpisów i organizowanie referendów w sprawie odwołania prezydenta miasta. Nie było takiej decyzji Komitetu Politycznego nigdy. Co więcej, mieliśmy świadomość tego, że to, co się udało przy znakomitej organizacji społecznej tego ruchu społecznego w Krakowie, w sprawie pana Miszarskiego w Krakowie i że udało się go ostatecznie odwołać, choć tylko przecież jednym procentem przewagi nad wymaganym kworum w referendum, frekwencją referendalną, to wcale nie musiało się odudać w Warszawie. Prawo i Sprawiedliwość nigdy się w to nie angażowało. Kłopoty organizatorów tej zbiórki, dość stydliwe kłopoty i dość kompromitujące są kłopotami tych organizatorów, a nikogo więcej innego. Dzisiaj podawanie jakiejś informacji o tym, że ktoś rozmawiał, nie było żadnej decyzji Komitetu Politycznego w tej sprawie. Nikt ze struktur warszawskich nie angażował się w tę sprawę. To, że w pewnym momencie zbiórka podpisów stanęła na stu tysiącach i przez kolejne tygodnie nie ruszyła z miejsca, to Państwo wiedzą, w internecie już piszą ludzie niektórzy, z czego to wynikało, kto po drodze został wicemarszałkiem Sejmu itd., ale ja nie chcę w to wnikać. Więc niech każdy bierze odpowiedzialność za to, co robi. My w to się nie angażowaliśmy, dlatego że widzieliśmy absolutnie brak sensu angażowania się. To uznając również wyniki ostatniego referendum warszawskiego sprawiedliwania. Wtedy pani prezydent Hanna Gronkiewicz-Wals. I znając również przewidywania co do wyników końcowych ewentualnego referendum, gdyby się ono rzeczywiście odbyło. To jest akcja polityczna, która była zorganizowana przez ludzi, którzy chcieli stworzyć pewnie swoją jakąś formację, albo wzmocnić nową formację na scenie politycznej. I którzy sami mówili zresztą, to też warto podkreślić. Ci ludzie, którzy zorganizowali tę akcję, mówili, że jest to akcja absolutnie apolityczna i społeczna wyłącznie. A dzisiaj się powołują na rozmowy z panem prezesem Jarosławem Kaczyńskim. To kiedy kłamali? Proszę ich zapytać.