Przemysław Czarnek: alerty o ataku na Ukrainę osłabiają czujność
Przemysław Czarnek skrytykował sposób informowania mieszkańców Lubelszczyzny o alarmach związanych z atakami na Ukrainę. Wypowiedział się też o sprawie Lecha Wałęsy i nagraniu z groźbą zamachów w Polsce, wskazując na rolę służb państwowych.
Czarnek skrytykował sąd w związku z rozstrzygnięciem dotyczącym Lecha Wałęsy i jego rzekomej agenturalnej przeszłości. Nazwał działanie sądu skandalem i zapowiedział, że po dojściu do władzy jego formacja zakończy takie praktyki.
Odnosząc się do nagrania z zamaskowanym mężczyzną, który groził zamachami w Polsce, Czarnek podkreślił, że to polskie służby powinny ustalić, czy zagrożenie jest realne, czy może chodzić o prowokację rosyjską. Wyraził przy tym wątpliwości co do sprawności służb.
Czarnek skrytykował powtarzające się alerty dotyczące ataków na Ukrainę. Jego zdaniem częste komunikaty, po których następuje odwołanie zagrożenia, mogą sprawić, że mieszkańcy przestaną zwracać uwagę na ostrzeżenia.

Wypowiedź objęła również Tomasza Siemoniaka oraz Władysława Kosiniaka-Kamysza. Czarnek zarzucił służbom działającym pod ich kierownictwem bezwładność i podkreślił, że państwo powinno rzetelnie informować obywateli, zwłaszcza w razie zagrożenia atakiem na Polskę.
Spór o sprawę Lecha Wałęsy
Czarnek skrytykował sąd w związku z rozstrzygnięciem dotyczącym Lecha Wałęsy i jego rzekomej agenturalnej przeszłości. Nazwał działanie sądu skandalem i zapowiedział, że po dojściu do władzy jego formacja zakończy takie praktyki.
Groźby zamachów i zadania służb
Odnosząc się do nagrania z zamaskowanym mężczyzną, który groził zamachami w Polsce, Czarnek podkreślił, że to polskie służby powinny ustalić, czy zagrożenie jest realne, czy może chodzić o prowokację rosyjską. Wyraził przy tym wątpliwości co do sprawności służb.
Alerty dla mieszkańców Lubelszczyzny
Czarnek skrytykował powtarzające się alerty dotyczące ataków na Ukrainę. Jego zdaniem częste komunikaty, po których następuje odwołanie zagrożenia, mogą sprawić, że mieszkańcy przestaną zwracać uwagę na ostrzeżenia.

Krytyka działań rządu
Wypowiedź objęła również Tomasza Siemoniaka oraz Władysława Kosiniaka-Kamysza. Czarnek zarzucił służbom działającym pod ich kierownictwem bezwładność i podkreślił, że państwo powinno rzetelnie informować obywateli, zwłaszcza w razie zagrożenia atakiem na Polskę.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Przemysław Czarnek: Opozycja storpedowała konstytucyjne wybory
Przemysław Czarnek publikuje dramatyczne wideo z TVP
Przemysław Czarnek: Polska PIKUJE - alarm zadłużeniowy
Przemysław Czarnek: Rolnicy wyjeżdżają, czas obniżyć VAT na paliwo
Przemysław Czarnek ślubuje rzetelnie służyć narodowi
Przemysław Czarnek o treściach w szkole i obronie rodziny
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Karol Nawrocki
Karol Nawrocki: pracownik musi być w centrum gospodarki
PiS
PiS: Czarnek ostrzega przed wzrostem długu i skutkami dla podatników
Dariusz Joński
Dariusz Joński pyta o fundację i spotkania Nawrockiego
Andrzej Śliwka
Andrzej Śliwka: Tusk był najbardziej prorosyjskim premierem
PiS
PiS: „Piątka Tuska” ma oznaczać wyższe podatki i cięcia
Lewica
Lewica żąda podpisu Nawrockiego pod ustawą o tańszym paliwie
Artykuły
Artykuł
Czarnek: jestem maszynistą - kandydat PiS na premiera zapowiada twardy kurs
Artykuł
Ceny paliw: Kaczyński zarzuca rządowi celowe podnoszenie cen
Artykuł
Przemysław Czarnek: Wyrzucimy miks energetyczny, wychodzimy z ETS
Artykuł
Spór o Czarnka, OZE i SAFE dla armii - o czym mówiono w Radiu ZET
Artykuł
Mentzen pyta o politykę PiS. Czarnek obiecuje odpowiedź i dialog
Transkrypcja
Dzień dobry, Dominika Celińska w Polsce 24.
Ja mam dwa pytania w tematyce bieżącej.
Wczoraj reporter telewizji w Polsce 24, Rafał Jarząbek, chciał skonfrontować
Lecha Wałęsę z wyrokiem prokuratury w sprawie analfabetyzmu byłego prezydenta.
No i w odpowiedzi tutaj na pokazane dokumenty, były prezydent tak odezwał się do
reportera. Pan sobie de-wytrzyj tym, do tego to się nadaje.
Czy taka postawa przystoi byłemu prezydentowi?
To jest pierwsze pytanie i kolejne.
ABW i policja badają film z groźbą zamachów w Polsce.
Ambasada Ukrainy odcina się od tego nagrania z zamaskowanym mężczyzną, który na tle
ukraińskich flag grozi w Polsce zamachami.
Pytanie, na ile jest to realne zagrożenie?
Dziękuję bardzo. Szanowni Państwo, trudno odpowiedzieć na pierwsze pytanie, kogo
bardziej trzeba strachować? Czy tego biednego Wałęsę, który od dawna już nie wie co mówi
albo wie co mówi, tylko kłamiąc nie wie jak kłamie?
Czy też ten sąd, który stwierdził, że ktoś kto był analfabetą był jednocześnie
twórcą upadku komunizmu, noblistą i dlatego nie mógł być agentem TW Bolek?
Wydaje mi się, że pożalić to się trzeba na ten sąd, który w sposób prymitywny próbuje
wybronić i ściemniać agenturalną przeszłość TW Bolka, a pan Wałęsa już dawno jest
godny pożałowania. Sam tylko przyznał, że tym sformułowaniem, jeśli rzeczywiście
był we władzach umysłowych takich, które pozwoliły mu to zrobić, że to co zrobił
sąd, orzekając, że nie był TW Bolkiem, tylko był analfabetą, nadaje się do tego, o czym
pani redaktor była łaskawa, zacytować.
Ale to co zrobił sąd jest po prostu skandalem, z którym skończymy.
Oczywiście zaraz po dojściu do władzy sądy też muszą o tym wiedzieć.
Co do zagrożeń ze strony Ukrainy, to od tego są służby państwa polskiego, żeby to
rozstrzygać, czy to są rzeczywiście zagrożenia, czy to są prowokacje rosyjskie.
Mam wrażenie, że na służby nie mamy co liczyć.
Słuchałem pana Siemoniaka dzisiaj w Radiu Z, który tłumaczył, że był raport CIA i nie był
raportu CIA i że Tusk nie mówił, że był raport CIA, ale powiedział, że był raport CIA.
To są rzeczy, które mogą tylko od Siemoniaka wyjść z głowy i od nikogo więcej.
A przy tym, szanowni państwo, odnosił się do naszych zastrzeżeń dotyczących alarmów,
alertów. Przecież wczoraj mieliśmy chyba z pięć pod rząd, że atak na Ukrainę.
Atak na Ukrainę, panie Siemoniak, jest od 24 lutego 2022 roku.
Mieszkańcy Lubelszczyzny nie mogą otrzymywać kilka razy dziennie informacji, że jest atak na
Ukrainę, bo jak będzie atak na Polskę, to przestaną w ogóle czytać te alerty.
Już przestali czytać. Bo co to znaczy, że dostajemy cztery razy w ciągu dnia alert, atak na
Ukrainę, czekaj na kolejne komunikaty, a następny jest odwołano, nic nie grozi.
Następny znów atak na Ukrainę, czekaj na kolejne komunikaty.
Na litość boską tak nie działa państwo polskie.
Państwo polskie nie jest na wojnie.
Państwo polskie musi informować swoich obywateli.
Wówczas, kiedy jest atak na Polskę, od tego są służby, żeby to rozpoznać.
Tylko te służby, które są pod wodzą Kosiniaka, Kamysza czy Siemoniaka, po prostu są
bezwładne. I to jest największy problem państwa polskiego, również w kontekście tych
zagrożeń ukraińskich, o których pani mówi.
Dziękuję.