Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Jarosław Kaczyński o rezerwie wojskowej i wyniku PiS w Krakowie

Jarosław Kaczyński o rezerwie wojskowej i wyniku PiS w Krakowie

Jarosław Kaczyński przedstawił założenia szkolenia rezerwistów i ocenił wynik PiS w wyborach w Krakowie. Podczas odpowiedzi na pytania dziennikarki mówił o powszechnej rezerwie, krótkich szkoleniach oraz wyniku, który uznał za dobry i bliski remisu z KO.

Rezerwa i szkolenia wojskowe


Kaczyński wyjaśnił, że krótkie szkolenia mają wykorzystywać doświadczenia Wojsk Obrony Terytorialnej. Według przedstawionego przez niego planu szkolenie miałoby obejmować około 200 tysięcy osób rocznie, z podziałem na wojsko, obronę cywilną i Straż Graniczną.

Powszechny system gotowości


Prezes PiS wskazał, że rozwiązanie ma budować rezerwę obejmującą całe roczniki mężczyzn. Wspomniał o 19-latkach, pięcioletnim okresie pozostawania w rezerwie oraz możliwości doskonalenia szkolenia w kolejnych latach.

Kontekst wydatków obronnych


Kaczyński przywołał stan finansów i armii, jaki - w jego ocenie - PiS zastał po objęciu rządów. Zaznaczył, że polityka społeczna, pandemia COVID-19 i opóźnione zwiększanie wydatków zbrojeniowych sprawiły, że nie wszystkie zmiany można było przeprowadzić jednocześnie.

Jarosław Kaczyński — moment z przemówienia: Jarosław Kaczyński o rezerwie wojskowej i wyniku PiS w Krakowie (28.09.2026)

Wynik PiS w Krakowie


Oceniając wybory w Krakowie, Kaczyński powiedział, że część wyborców PiS mogła poprzeć Łukasza Gibałę, ponieważ miał największe szanse na zmianę. Wynik exit poll dla PiS określił jako dobry i niemal remisowy względem Koalicji Obywatelskiej, a sondaże uznał za możliwie nietrafne.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Bardzo proszę, kolejne pytanie. Dzień dobry, Agata Gwizdała-Malik, Polsat News. Panie prezesie, chciałabym jeszcze nawiązać do wczorajszych wyborów w Krakowie i zapytać o to, czy ten wynik kandydata PiS-u nie jest jednak rozczarowujący z punktu widzenia takiego, że nie było w tej ostatecznej rozgrywce kandydata Konfederacji i jak pokazują także badania, tutaj elektorat Konfederacji w większości zagłosował na Łukasza Gibałę, a drugie pytanie dotyczy jeszcze programu obronności ogłoszonego przez państwa w sobotę i 800 zł dla rezerwistów. Czy to faktycznie przełożyłoby się na kwestie bezpieczeństwa państwa i jakie byłoby źródło finansowania? Miałabym potem jeszcze jedno pytanie do pani, jeśli będę mogła. Dziękuję. Proszę państwa, jeżeli chodzi o tę sprawę rezerwy, to pani jakby spojrzała na jeden odcinek, bo to jest ta stała rezerwa osób, nie tych najmłodszych, ale oczywiście też w odpowiednim wieku do służby wojskowej, które zgłoszą się do tego, żeby być w tym stanie gotowości. Przez określony czas, chodzi prawdopodobnie o 5 lat. Zresztą 5 lat to będzie także stan bycia w tej rezerwie, ale już innego nieco rodzaju, tych, którzy przejdą te wstępne szkolenia. Dlaczego te szkolenia są takie krótkie? Po prostu dlatego, że to się sprawdziło w Wojskach Obrony Terytorialnej. To jest wzięte po prostu z doświadczenia Wojsk Obrony Terytorialnej, więc mamy tutaj pewien wzorzec. A poza tym trzeba sobie jasno powiedzieć, no armia, jeżeli ma wyszkolić około 200 tysięcy rocznie, z tym, że tam jest ten podział 70% dla Armii Sensu Stricto, 25% dla Sił Obrony Cywilnej i 5% dla Straży Granicznej. Jeżeli to ma być przeprowadzone przy tych obecnych możliwościach, no to musi być to w krótkich odcinkach, bo inaczej po prostu by się nie dało. Pamiętajcie Państwo, że myśmy zastali stan, w którym armii nie było. Finanse były też w złym stanie, a trzeba było rozpocząć poważną politykę społeczną, bo Polska nie mogła być podzielona na sferę rosnącego bogactwa i rosnącej nędzy. No i myśmy to zrobili przy pomocy 500+. Później były wydarzenia związane z COVID-em i myśmy z pewnym opóźnieniem mogli się wziąć za operację radykalnego zwiększenia wydatków zbrojeniowych i nie dało się wszystkiego załatwić na raz. Oczywiście gdybyśmy rządzili, to te wszystkie sprawy byłyby dzisiaj dużo bardziej zaawansowane i te możliwości szkoleniowe byłyby też dużo większe, kilkakrotnie pewnie większe, ale jest tak jak jest i od tego przynajmniej trzeba zacząć. Z czasem ten okres szkolenia może być także przedłużany, a poza tym on będzie przez 5 lat doskonalony w trakcie tych krótszych obecności w Siłach Zbrojnych osób, które będą temu podlegały. I to jest, proszę Państwa, działalność o charakterze powszechnym, to znaczy dotyczy rocznika, całego rocznika mężczyzn urodzonych w danym roku. To będzie 19 lat, więc w tej chwili to będzie rok 2007. A jeżeli to się rozpocznie, jeżeli to się rozpocznie później, no to będzie to rok 2008, rok urodzenia i później to będzie tak kolejne. To jest po prostu sposób odpowiedzi, praktycznej odpowiedzi, a nie bajkowej na pytanie, co zrobić, żeby Polska posiadała odpowiednią rezerwę. I wydaje mi się, że to jest rozwiązanie, choć być może będzie tylko tymczasowe, ale naprawdę na ten moment dobre i jedyne, które może objąć rzeczywiście wszystkich, bo to powinno rzeczywiście obejmować wszystkich. I tyle mogę w tej sprawie Pani powiedzieć. Drugie pytanie było jeszcze. Chodzi o wynik kandydata PiSu, czy on jest... Wie Pani, część na pewno naszych wyborców, na których głosowała Pana Gibałedo, bo on miał największe szanse, a tam chodzi o zmianę. Jeżeli chodzi o wynik exit poli dla partii, to on wynosił 22% i to jest wynik, który się przelicza na Polskę na 32,5%, czyli dużo więcej, dużo więcej niż nam w tej chwili dają sondaże. My nie możemy takiego wyniku uważać za zły. To jest dobry wynik, zdecydowanie dobry wynik i wynik bardzo bliski, właściwie niemalże remisowy, jeżeli chodzi o koalicję obywatelską. Jeżeli tak rzeczywiście jest, to można powiedzieć, że sondaże się mylą. Tutaj też zresztą chwilami się mocno myliły. Nawet te pierwsze ogłoszone były jednak wyraźnie, trzeba powiedzieć, chociaż nie chcę tu urażać socjologów, błędem. Także my mamy powody do zadowolenia i wiem o tym, że nawet gdybyśmy osiągnęli zwycięstwo w pierwszej rundzie, to i tak by znaleźli się tacy, którzy by twierdzili, że to jest zwycięstwo Donalda Tuska.