Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
PiS: Świętokrzyskie może stracić ponad miliard złotych

PiS: Świętokrzyskie może stracić ponad miliard złotych

Anna Krupka, Jarosław Kaczyński, Beata Szydło i Adam Bielan skrytykowali w Kielcach planowany podział środków unijnych na nową perspektywę finansową. Politycy PiS przekonywali, że województwo świętokrzyskie może stracić ponad miliard złotych i apelowali o utrzymanie wsparcia dla regionu.

Środki dla Świętokrzyskiego


Anna Krupka wskazała na 550 mln zł, które - według jej wypowiedzi - nie znajdą się w regionalnym rozdziale funduszy, oraz na brak zaplanowanych środków z budżetu państwa na wkłady własne do inwestycji. Mówiła także o likwidacji programu Polska Wschodnia, którym objęte było województwo świętokrzyskie.

Spór o sposób podziału funduszy


Jarosław Kaczyński ocenił, że nowy mechanizm zwiększa wpływ rządu na rozdział pieniędzy, a warunkowość środków może utrudniać planowanie inwestycji. Wskazał również na wzrost finansowania dla dużych miast, w tym Warszawy. Beata Szydło zarzuciła rządowi Donalda Tuska, że polityka regionalna może prowadzić do nierównego podziału wsparcia.

Politycy PiS zapowiadają działania


Adam Bielan przypomniał o funduszach dla uboższych części województwa mazowieckiego i zapowiedział, że eurodeputowani PiS będą zabiegać o zmianę niekorzystnych rozwiązań na poziomie europejskim. Politycy podkreślali, że ograniczenie środków może oznaczać mniej inwestycji drogowych i kolejowych oraz wolniejszy rozwój regionów.

PiS (konferencje prasowe) — klatka z wypowiedzi: PiS: Świętokrzyskie może stracić ponad miliard złotych (28.09.2026)

Pytania o inne sprawy polityczne


W drugiej części konferencji Jarosław Kaczyński komentował między innymi wypowiedź szefa MSWiA o Trybunale Konstytucyjnym, wyniki wyborów w Krakowie oraz ceny paliw. Beata Szydło mówiła o wpływie cen paliwa na koszty życia, a Kaczyński odniósł się także do programu szkolenia rezerw wojskowych i zarzutów dotyczących rozliczeń rządów PiS.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dzień dobry Państwu, bardzo serdecznie wszystkich Państwa witam, wszystkich dziennikarzy, samorządowców tutaj obecnych, parlamentarzystów i wszystkich zaproszonych gości na konferencji prasowej Filharmonii Świętokrzyskiej. Witam serdecznie naszego lidera, pana premiera Jarosława Kaczyńskiego. Witam panią premier Beatę Szydło. Witam wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości, panią Annę Krupkę, a także szefa Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, pana Adama Bielana. Witam oczywiście również gospodynię, można powiedzieć, tego miejsca, panią marszałek województwa świętokrzyskiego, Renatę Janik. I oczywiście witam wszystkich obecnych tutaj i parlamentarzystów, i samorządowców. Szanowni Państwo, oddaję głosy pani wiceprezes Annie Krupce. Bardzo proszę. Szanowni Państwo, jesteśmy tutaj dzisiaj, aby zaprotestować przeciwko temu, że Donald Tusk próbuje ograbić Świętokrzyskie. Z 550 milionów złotych, które nie znajdą się w rozdziale regionalnym w nowej perspektywie unijnej. To o 550 milionów złotych mniej, które płynęłyby na rozwój województwa świętokrzyskiego. Ponadto w strategii nie są przewidziane środki z budżetu państwa, które do tej pory płynęły na wsparcie, na wkłady własne do inwestycji ze środków unijnych. To w jeszcze tej obecnej perspektywie było 230 milionów złotych. Oprócz tego likwidowany jest program dla makroregionu Polski Wschodniej. Program, który obejmował także województwo świętokrzyskie dzięki staraniom świętej pamięci wicepremiera Przemysława Gosiewskiego i pana premiera Jarosława Kaczyńskiego. Bo to rząd pana premiera wynegocjował, że świętokrzyskie było objęte programem Polski Wschodniej. Dzisiaj widzimy, że Donald Tusk wraca do swojej starej, sprawdzonej koncepcji, którą wyraził minister w jego rządzie, były minister w jego rządzie, Włodzimierz Karpiński. Pozwolicie państwo, że powiem skrótem, z grzeczności. Ta koncepcja była wyrażona w słowach H z tą Polską Wschodnią. I dzisiaj my jesteśmy tutaj, by zaprotestować i sprzeciwić się krzywdzącemu podziałowi środków w nowej perspektywie przez ten nieudolny rząd, przez bandę Tuska, który jest odwrócony plecami do mieszkańców województwa świętokrzyskiego. Wierzę, że mieszkańcy naszego regionu odwrócą się do niego plecami w dniu wyborów. Bardzo dziękuję za wsparcie tak znamienitych osób. Dziękuję, że jest z nami dzisiaj pan prezes Jarosław Kaczyński, pani premier Beata Szydło, nasz europoseł, pan Adam Bielan, szef europejskich konserwatystów i reformatorów, ale także parlamentarzyści świętokrzyscy, także pan europoseł, a przede wszystkim 17 radnych województwa świętokrzyskiego. 17 radnych województwa świętokrzyskiego z Klubu Prawa i Sprawiedliwości, bo nasz klub dzisiaj się powiększył. Dołączył do nas nowy radny sejmiku Waldemar Wrona, który startował z list Koalicji Obywatelskiej. Prawo i Sprawiedliwość w województwie świętokrzyskim i w Polsce wzmacnia się. Bardzo dziękuję pani poseł, a teraz głos zabierze nasz lider, pan premier Jarosław Kaczyński. Bardzo proszę, panie premierze. Dzień dobry państwu. Ja tutaj jestem jako poseł tej ziemi, więc to jest, jak sądzę, obecność całkowicie uzasadniona i ona jest moim obowiązkiem. To, o czym tutaj powiedziała pani prezes, jest oczywistością. To można bardzo łatwo obliczyć. Rzeczywiście przeszło miliard złotych straty i ta strata jest wynikiem nie tylko tego, że, można powiedzieć, ten rząd przegrał rokowania o środki dla Polski. One są mniejsze, są warunkowe, to też chcę podkreślić, że właściwie w każdym momencie, pod gruncie rzeczy byle pretekstem, te środki mogą być odbierane nawet w środku wtrwania inwestycji i jeszcze do tego wprowadzono nowy mechanizm rozdziałów. Przedtem, jeżeli chodzi o środki dla poszczególnych regionów, to one same negocjowały wysokość tych środków i w jakiejś mierze także ich strukturę i w związku z tym, można powiedzieć, miały tyle, ile zdołały wynegocjować. Ten rząd nieustannie mówi, że jest za samorządami, że myśmy rzekomo krzywdzili samorządy. Ja przypomnę, Polski Ład, jaka to była wielka krzywda, ogromne sumy na inwestycje, ale w tym wypadku mamy do czynienia z taką sytuacją, w której po prostu rząd chce mieć mocniejsze instrumenty władzy, bo to w gruncie rzeczy on będzie rozdzielał te środki, wprowadzał ewentualne zmiany. A władza, jak Państwo na pewno wiecie, to jest względem starego powiedzenia miecz i wór. Ta władza wora jest władzą bardzo ważną. No i właśnie ta władza jest w tej chwili umacniana poprzez zastosowanie tego rodzaju metody. Jest też tło tej sytuacji. Tym tłem jest ogromne zwiększenie środków, ma wielkie miasta, ale w szczególności na Warszawę, o 94%. To naprawdę jest bardzo duża różnica. A proszę też pamiętać, że ze względu na spadek wartości złotówki, to nie jest tak, że ten miliard złotych mniej, to jest, można powiedzieć, tylko miliard złotych mniej. To jest większa różnica na niekorzyść tego budżetu, tego w tej chwili planowanego, niż właśnie miliard. To jest więcej. Trudno w tej chwili tak w pamięci obliczyć, ale można na pewno do tego dodać jeszcze dobre 20 czy 20 kilka procent. Czyli ta ziemia, która nie jest najbogatszą częścią Polski, była włączona, rzeczywiście tutaj trzeba podnieść zasługi świętej pamięci Przemysława Gosiewskiego do Polski wschodniej, nie ze względu na położenie geograficzne, tylko po prostu ze względu na niski dochód na głowę mieszkańca. I to jakoś podziałało. Ja wjeżdżając w tej chwili do Kielca, tak się składa, że stosunkowo, to mówię ze wstydem jako poseł, dawno tutaj byłem, no to widzę zmiany, one się po prostu rzucają w oczy. To jest bardzo dobrze, ale te zmiany mogłyby być jednak szybsze, bo te projekty, które będą musiały być albo w ogóle odłożone, albo ograniczone, to są projekty ważne. Z tych środków, które zostały zabrane, dzięki tej nowej konstrukcji, nowemu podziałowi pieniędzy, wybudowano w ciągu tych lat wiele bardzo ważnych inwestycji drogowych, kolejowych, obwodnice miast i tego rodzaju plany były także na tą kolejną perspektywę budżetową. Będą musiały być zdecydowanie ograniczone i to jest coś bardzo, bardzo niedobrego. Coś bardzo niedobrego i to na różnych poziomach. Ze względu na interesy tej ziemi, które powinny być odpowiednio wspierane, ale ze względu także na to, że tworzony jest nowy mechanizm, nowy mechanizm uzależnienia i na poziomie relacji między Polską jako państwem i zresztą innymi państwami także, a kierownictwem Unii Europejskiej, a z drugiej strony tu wewnątrz Polski, jeżeli chodzi o relację między władzą centralną, władzą rządową, a władzami samorządowymi poszczególnych regionów, w tym także tego regionu. Dziękuję bardzo. Bardzo dziękuję panie premierze, a teraz głos zabierze wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości, pani premier Beata Szydło. Dzień dobry, szanowni państwo. To jest metoda, którą Tusk już realizował, takie zarządzanie, kiedy rządził po raz pierwszy, bo przypomnę, że przecież wtedy był ten pomysł, żeby podzielić Polskę na dwie prędkości i ten pomysł miał dotyczyć tego, że te silne ośrodki, duże miasta miały otrzymywać duże wsparcie, a część Polski, w ogóle była tak zwana Polska powiatowa, pomijana w tych projektach i tych planach. Kiedy w 2015 roku Prawo i Sprawiedliwość tworzyło rząd, to myśmy wrócili do normalności i zaczęliśmy wspierać politykę regionalną, która miała dawać szansę wyrównywania, właśnie szans dla każdego z regionów i dla powiatów. I tutaj na ziemi świętokrzyskiej jest najlepszy przykład, o czym mówił przed momentem pan prezes, że dobrze zarządzane środki, dobrze wydawane, mądrze wydawane środki mogą wspierać rozwój regionu i doprowadzić do tego, że miejsca, które do tej pory miały problemy, zaczynają dorównywać właśnie tym najsilniejszym. Teraz jest próba tego ręcznego stosowania tej metody, właśnie politycznego rozdziału środków, czyli tam, gdzie Tusk i jego ekipa widzi dla siebie szanse wyborcze, tam te pieniądze zapewne będą trafiały. My na poziomie Parlamentu Europejskiego pracujemy w tej chwili nad budżetem na kolejną perspektywę finansową. Ja nie widzę, nie dostrzegam aktywności polskiego rządu w obronie polskich interesów, a tych spraw jest bardzo dużo i zapewne najbliższe posiedzenie Rady Europejskiej, które będzie teraz w październiku, wokół tych spraw będzie się już również koncentrowało. Zobaczymy, czy polski rząd będzie, tak jak dużo mówią, że są tacy skuteczni, równie skuteczny w działaniu. My na pewno w naszej grupie politycznej, w naszej delegacji będziemy sprawę nie tylko monitorować, ale zgłaszać odpowiednie pisma, rezolucje i będziemy domagać się tego, żeby Polska i takie regiony jak tutaj Ziemia Świętokrzyska miały odpowiednie finansowanie. Bardzo dziękuję panie premier, a teraz głos zabierze szef Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, pan Adam Bielan. Bardzo dziękuję, jestem tutaj w podwójnej roli, bo jestem również europosłem, posłem do Parlamentu Europejskiego wybranym z okręgu mazowieckiego, z tego tak zwanego obwarzanka mazowieckiego. Województwo mazowieckie to najbardziej spolaryzowane województwo w Polsce, jeśli chodzi o poziom zamożności. 10 lat temu różnica w zamożności między Warszawą a Radomiem wynosiła jak 1 do 4. Właśnie dlatego rządy Prawa i Sprawiedliwości, ten proces rozpoczęła pani premier Beata Szydło, doprowadziły do podziału statystycznego województwa mazowieckiego, wydzielenia bardzo bogatej Warszawy, która dzisiaj ma 200% średniej krajowej, jeśli chodzi o poziom zamożności i wydzielenia jej z dużo biedniejszego województwa, które jest wciąż dużo poniżej średniej krajowej i oczywiście dużo poniżej średniej europejskiej. Dzięki temu podziałowi i późniejszej decyzji o wpisaniu reszty województwa mazowieckiego do programu Polska Wschodnia, w obecnej perspektywie finansowej województwo mazowieckie, te biedniejsze części, takie jak Radom, Płock, Siedlce, Ostrołęka, Ciechanów otrzymały 418 mln euro, co po dzisiejszym kursie stanowi blisko 1,8 mld zł. To są bardzo potrzebne pieniądze na duże inwestycje infrastrukturalne. Z tych środków, dzięki decyzjom rządu Prawa i Sprawiedliwości, finansowana jest choćby bardzo ważna droga Iłża-Lipsko. Jeżeli rząd Tuska podtrzyma swoją propozycję, te środki dla województwa mazowieckiego przepadną. Nie możemy się na to zgodzić, dlatego tak jak zapowiedziała pani premier Beata Szydło, jako eurodeputowani Prawa i Sprawiedliwości podejmiemy również próby zablokowania tego na szczeble europejskim. To jest decyzja krajowa, ale będziemy rozmawiać z naszym kolegą partyjnym, który tak się składa, jest wiceszefem Komisji Europejskiej, komisarzem odpowiedzialnym za politykę regionalną Rafałem Fito, aby powstrzymać ten bardzo niekorzystny proces. Na koniec chcę powiedzieć, że w tej sprawie widać jak w soczewce różnicę w podejściu do rozwoju regionalnego między Prawem i Sprawiedliwością, a Platformą Obywatelską. Te różnice widać przez ostatnie dekady. My opowiadamy się zdecydowanie za rozwojem równomiernym. Polska jest jedna i nam zależy na tym, żeby szczególnie biedniejsze regiony otrzymywały taką pomoc, takie środki finansowe, które pozwolą im dogonić te najbogatsze miasta, które nieprzypadkowo głosują na Platformę, bo od Platformy otrzymują największe środki finansowe. Bardzo dziękuję. Szanowni Państwo, potężne uderzenie rządu Donalda Tuska w województwo świętokrzyskie. Ponad miliard złotych mniej w zbliżającej się perspektywie budżetowej. To mniejsze inwestycje, mniejsze szanse na rozwój, mniejsze szanse na poprawę komfortu i jakości życia tutejszych mieszkańców. Bardzo serdecznie Państwu dziękuję. Przechodzimy do pytań. Bardzo proszę. Dzień dobry, Monika Rutke, Telewizja Republika. Panie Prezesie, chciałam poprosić o komentarz do słów szefa MSWiA Marcina Kierwińskiego, który wczoraj powiedział, że jeśli prokuratura uzna, że w Trybunale Konstytucyjnym dochodzi do łamania prawa, to odważy się użyć policji do wejścia do Trybunału. I jeszcze chciałam poprosić o komentarz do wczorajszego wyniku wyborów, pierwszej tury wyborów w Krakowie. Dziękuję. Jeżeli chodzi o oświadczenie pana Kierwińskiego, to jest to po prostu eskalacja nacisków, na razie werbalnych nacisków ma Trybunał Konstytucyjny, a także na tych, którzy w tej chwili strzegą Trybunału i takich, którzy chcą go strzec w momencie kryzysu, żeby z tego zrezygnowali, żeby Trybunał zrezygnował ze swojej autonomii, ze swoich praw, żeby zaakceptował działania nielegalne, żeby w gruncie rzeczy przestał być Trybunałem Konstytucyjnym, a stał się narzędziem władzy wykonawczej, czyli obecnej władzy, czyli w postatecznym rachunku Donalda Tuska. Oczywiście na to nie ma zgody, a to, mam nadzieję, po najbliższych wyborach już tych ogólnopolskich, parlamentarnych, będzie przedmiotem odpowiednich postępowań karnych, jeżeli oczywiście będzie stwierdzone przestępstwo, a są też w wielu wypadkach takie przestępstwo będzie stwierdzone. Na pewno będzie stwierdzone, jeżeli nastąpi fizyczny atak na Trybunał Konstytucyjny i to w ogóle będzie w skali międzynarodowej niebywały skandal, bo po prostu tego rodzaju przypadków nie było. To jest pierwsza tego rodzaju groźba i pierwsza tego rodzaju, nie daj Panie Boże, wyprawa na Trybunał ze strony państwa niby demokratycznego i niby praworządnego. Oczywiście w tej chwili przestaje być demokratyczne, a już od pierwszych dni tych rządów przestało być także praworządne. Bo już napadł na telewizję, był radio i Polska Agencja Prasowa był aktem łamania prawa, takim bardzo drastycznym, jeszcze drastyczniejszym aktem łamania prawa był napad na prokuraturę. I później to się przecież wielokrotnie i w wydaniu odnoszącym się do konkretnych osób, indywidualnych osób, jak i w szerszych sprawach powtarzało, nawet się w pewnych wypadkach zaostrzało. No tu mamy ten moment, wydaje mi się, że szczytowy tych operacji, chociaż biorąc pod uwagę charakter tej władzy, to najróżniejszych rzeczy można się spodziewać. Jeżeli chodzi o cenę wyborów, nasz wynik jest zdecydowanie dobry, zarówno ten, jeżeli chodzi o pana Drewnickiego, lepszy niż ogromna większość sondaży i przeliczalny na lepszy znacznie niż ta przeciętna obecnie w sondażach wynik Prawa i Sprawiedliwości, gdyby tego rodzaju operacji dokonać. To jest operacja stosunkowo prosta, można te proporcje pokazać, że mamy więcej niż pokazują w sondaży i to jest różnica wyraźna. Jeżeli chodzi o wynik pana Gibały, no to wyraźne jest to, szczególnie jeżeli połączyć te dwa wyniki, bo to łącznie jest przeszło 50%, wyraźnie przeszło 50%, to dążenie do zmiany jest bardzo wyraźne. Nie potrafię ocenić motywacji tych, którzy głosowali na innych kandydatów, ale sądzę, że przynajmniej część z nich też chce po prostu daleko idącej zmiany i to razem wzięło się pewnie dalej około 60% tych, którzy się zdecydowali wziąć udział w głosowaniu. Generalnie rzecz biorąc, to jest dobry znak. Dobry znak dla Polski, jeżeli chodzi o tę perspektywę zmiany władzy, zmiany władzy, która jest absolutnie konieczna. Tak bym to oceniał. Dzień dobry, Ewelina Wojtusik, TVN24. Ja również, jak koleżanka, dwa tematy. Panie prezesie, chciałabym pana zapytać o to, kiedy pan ostatnio rozmawiał z panami posłami, Michałem Moskalem i Januszem Kowalskim, czy obaj panowie mają jeszcze szansę na powrót do PiSu i kto odpowiada pana zdaniem za rosnące ceny paliw? Czy prezydent Nawrocki powinien podpisać ustawę od nadmiarowych zysków koncernów paliwowych? Jeżeli chodzi o rozmowy z panem Moskalem, to jak rozumiem, pyta pani o sprawę jego wizyty na Ebizie. Ja nie ukrywam, że do niedawna sądziłem, że ta wizyta była przed kilkoma tygodniami. Dopiero niedawno dowiedziałem się, że było w 1925 roku, nie miałem o niej pojęcia, ale nie mam żadnych powodów, żeby nie wierzyć panu Moskalowi, że tam sprawy, o których często się pisze w prasie, to znaczy sprawy poprawek do ustawy, nie były poruszane. Natomiast jeżeli chodzi o te poprawki, które nie tyle stworzył, bo to tworzył pan Kowalski, ale podpisał pan Moskal, to one były dla tej firmy, która jest w tej chwili można powiedzieć w centrum afery, niekorzystne, bo one tworzyły podstawy dla konkurencji ze strony firm polskich, a ta ustawa swoim pierwotnym i tym przeprowadzonym. W charakterze tej pierwotnej wersji była dla rząda krypto bardzo korzystna. Chciałem też dodać jeszcze jedną rzecz. Umorzenie śledztw w czasie naszych rządów to było umorzenie śledztw pobocznych, odnoszących się do prawa rząda krypto do prowadzenia swojej działalności. Okazało się, że takie prawo na podstawie prawa estońskiego zostało wydane i w związku z tym to umorzono. Natomiast jeżeli chodzi o umorzenie tego, co było istotą śledztwa, to znaczy podejrzenia, że to jest nadużycie, że to jest piramida finansowa, to proszę wybaczyć, ale tego umorzenia wakonały rządy obecnej koalicji i dokładnie prokurator, który przez tą koalicję został awansowany, a przez nas zdegradowany, więc czyja to jest w gruncie rzeczy afera, to jakby całkowicie wiadomo. Jeżeli chodzi o pana Moskala, on został zobowiązany do pełnych wyjaśnień, przedstawił je, zresztą w pierwszej wersji ma piśmie, a nam chodzi jeszcze o pewne szczegóły. Zawiesił się sam, więc nie było powodu, żeby go zawieszać w prawach członka klubu. A jeżeli chodzi o pana Kowalskiego, to on nie jest członkiem klubu, on zrezygnował z tego członkostwa i po prostu nie jest członkiem klubu i w tym sensie nie podlega naszym strukturom dyscyplinarnym, bo mamy takie struktury, ale trzeba być jednak w klubie, żeby można by je było stosować. Tyle mogę powiedzieć w tej sprawie. Ceny paliw, proszę państwa. To jest bardzo proste obliczenie. W tej chwili ceny baryłki są wysokie, ale za naszych rządów, przynajmniej w pewnych fazach naszych rządów, one były wyższe. Jeżeli chodzi o kurs dolara, to on był też znacznie wyższy. Czyli są dwie przesłanki, żeby wtedy było drożej niż dzisiaj, a wtedy było dużo taniej niż dzisiaj, więc przecież jest oczywiste, że po prostu w tej chwili Orlen, przede wszystkim Orlen, jest wykorzystywany do zbierania pieniędzy na inne przedsięwzięcia, na przykład takie jak rzekomą, bo to w gruncie rzeczy nie jest tak naprawdę prywatyzacja tych polskich zakładów zbrojeniowych. Otóż to ma być duża suma, 38 miliardów złotych, no i trzeba gdzieś się zebrać. To będzie z kolei zmniejszało napięcie i tak w fatalnym w tej chwili budżecie i w fatalnym stanie całych polskich finansów publicznych. I nie ma tutaj co tego ukrywać, że on się powinien do tego przyznać i powiedzieć, że doprowadził finanse do takiego stanu, że trzeba dokonywać takich zabiegów, że trzeba po prostu sięgać do kieszeni obywateli. Ale próbuję to zrzucić na innych, zrzucić na prezydenta. To nie ma żadnego sensu. Prawo nie może działać wstecz, a dwa rodzaje prawa, to znaczy prawo karne i prawo podatkowe, szczególnie nie może działać wstecz. Bardzo proszę, kolejne pytanie. Dzień dobry, Agata Gwizdała-Malik, Polsat News. Panie prezesie, chciałabym jeszcze nawiązać do wczorajszych wyborów w Krakowie i zapytać o to, czy ten wynik kandydata PiSu nie jest jednak rozczarowujący z punktu widzenia takiego, że nie było w tej ostatecznej rozgrywce kandydata Konfederacji i jak pokazują także badania, tutaj elektorat Konfederacji w większości zagłosował na Łukasza Gibałę, a drugie pytanie dotyczy jeszcze programu obronności ogłoszonego przez Państwa w sobotę i 800 zł dla rezerwistów. Czy to faktycznie przełożyłoby się na kwestie bezpieczeństwa państwa no i jakie byłoby źródło finansowania? Miałabym potem jeszcze jedno pytanie do Pani, jeśli będę mogła. Dziękuję. Proszę Państwa, jeżeli chodzi o tą sprawę rezerwy, to Pani jakby spojrzała na jeden odcinek, bo to jest ta stała rezerwa osób, nie tych najmłodszych, ale oczywiście też w odpowiednim wieku do służby wojskowej, które zgłoszą się do tego, żeby być w tym stanie gotowości. Przez określony czas, chodzi prawdopodobnie o 5 lat. Zresztą 5 lat to będzie także stan bycia w tej rezerwie, ale już innego nieco rodzaju, tych, którzy przejdą te wstępne szkolenia. Dlaczego te szkolenia są takie krótkie? Po prostu dlatego, że to się sprawdziło w Wojskach Obrony Terytorialnej. To jest wzięte po prostu z doświadczenia Wojsk Obrony Terytorialnej, więc mamy tutaj pewien wzorzec. A poza tym trzeba sobie jasno powiedzieć, no armia, jeżeli ma wyszkolić około 200 tysięcy rocznie, z tym, że tam jest ten podział 70% dla Armii Sensu Stricto, 25% dla Sił Obrony Cywilnej i 5% dla Straży Granicznej. Jeżeli to ma być przeprowadzone przy tych obecnych możliwościach, no to musi być to w krótkich odcinkach, bo inaczej po prostu by się nie dało. Pamiętajcie Państwo, że myśmy zastali stan, w którym armii nie było. Finanse były też w złym stanie, a trzeba było rozpocząć poważną politykę społeczną, bo Polska nie mogła być podzielona na sferę rosnącego bogactwa i rosnącej nędzy. No i myśmy to zrobili przy pomocy 500+. Później były wydarzenia związane z COVID-em i myśmy z pewnym opóźnieniem mogli się wziąć za operację radykalnego zwiększenia wydatków zbrojeniowych i nie dało się wszystkiego załatwić na raz. Oczywiście gdybyśmy rządzili, to te wszystkie sprawy byłyby dzisiaj dużo bardziej zaawansowane i te możliwości szkoleniowe byłyby też dużo większe, kilkakrotnie pewnie większe, ale jest tak jak jest i od tego przynajmniej trzeba zacząć. Z czasem ten okres szkolenia może być także przedłużany, a poza tym on będzie przez 5 lat doskonalony w trakcie tych krótszych obecności w Siłach Zbrojnych osób, które będą temu podlegały. I to jest, proszę Państwa, działalność o charakterze powszechnym, to znaczy dotyczy rocznika, całego rocznika mężczyzn urodzonych w danym roku. To będzie 19 lat, więc w tej chwili to będzie rok 2007. A jeżeli to się rozpocznie później, no to będzie to rok 2008, rok urodzenia i później to będzie tak kolejne. To jest po prostu sposób odpowiedzi, praktycznej odpowiedzi, a nie bajkowej na pytanie, co zrobić, żeby Polska posiadała odpowiednią rezerwę. I wydaje mi się, że to jest rozwiązanie, choć być może będzie tylko tymczasowe, ale naprawdę na ten moment dobre i jedyne, które może objąć rzeczywiście wszystkich, bo to powinno rzeczywiście obejmować wszystkich. I tyle mogę w tej sprawie Pani powiedzieć. Drugie pytanie było jeszcze. Chodzi o wynik kandydata PiSu, czy on jest... Wie Pani, część na pewno naszych wyborców, na których głosowała Pana Gibałedo, bo on miał największe szanse, a tam chodzi o zmianę. Jeżeli chodzi o wynik exit poli dla partii, to on wynosił 22%, czyli to jest wynik, który się przelicza na Polskę na 32,5%, czyli dużo więcej, dużo więcej niż nam w tej chwili dają sondaże. My nie możemy takiego wyniku uważać za zły. To jest dobry wynik, zdecydowanie dobry wynik i wynik bardzo bliski, właściwie niemalże remisowy, jeżeli chodzi o koalicję obywatelską. Jeżeli tak rzeczywiście jest, to można powiedzieć, że sondaże się mylą. Tutaj też zresztą chwilami się mocno myliły. Nawet te pierwsze ogłoszone były jednak wyraźnie, trzeba powiedzieć, chociaż nie chcę tu urażać socjologów błędem. Także my mamy powody do zadowolenia i wiem o tym, że nawet gdybyśmy osiągnęli zwycięstwo w pierwszej rundzie, to i tak by znaleźli się tacy, którzy by twierdzili, że to jest zwycięstwo Donalda Tuska. I wiem, że było jeszcze jedno pytanie do Pani, tak? Bardzo proszę. Nawiązując do pokazu mody, w którym wzięła udział minister kultury Marta Dzienkowska, pozwolę sobie zadać pytanie Pani Premier, Pani Wiceprezes. Czy Panie byłyby gotowe wziąć udział w takim pokazie mody w celach dobroczynnych? Jak wiemy, ministra kultury... Pani redaktor, my naprawdę o poważnych sprawach tutaj rozmawiamy, grubych pieniądzach, które Tusk obcina. Nie wiem, czy Pani Premier, Pani Wiceprezes chce odpowiedzieć na to pytanie, ale... Jeśli mogę dokończyć. Jeśli mogłabym tylko dokończyć. To jest też kwestia dotacji, którą fundacja organizująca ten pokaz mody miała wcześniej otrzymać właśnie z Ministerstwa Kultury, a Pani Minister z kolei deklaruje, że sam jej udział już był na zasadzie pro bono. Dziękuję bardzo. Pani Premier... Ja mogę teraz kwitować jednym słowem, Pani Redaktorze. No to jest żenada, a akcja charytatywna jak najbardziej trzeba wspierać. Można to robić na różne sposoby, ale podobna żenada była w Ministerstwie Rolnictwa niedawno. Ja nie wiem, w tym rządzie naprawdę myślę, że jest się czym zająć, bo sytuacja w Polsce jest naprawdę bardzo trudna. A tak nawiasem mówiąc, Pani Minister Cienkowska ostatnio wizytowała remont Teatru Słowackiego w Krakowie, będąc na szpilkach, więc to jest ten poziom. Chodząc po dachu na szpilkach. Pani Minister zdecydowała się chyba na karierę w modelingu. Ja myślę, że może to jej się marzy. Ale nawet jeżeli by Skarb Państwa miał przeznaczyć te około 130 tysięcy złotych na to, aby Pani Cienkowska zmieniła swoją ścieżkę zawodową, to i tak sądzę, żeby to było z pożytkiem dla państwa polskiego, bo to jest naprawdę fatalna, minister. Przypomnę choćby projekt wsparcia świadczeń emerytalnych dla artystów, który jest tak naprawdę projektem dzielącym Polaków. To jest po prostu żałosne. Bardzo proszę, kolejna redakcja. Korzystając z okazji też chciałabym Panią premier Szydło zapytać o ceny paliwa. Kto za te ceny odpowiada i co powinien zrobić Pan Prezydent Dawrocki? Pani Redaktor, tutaj myślę, że już jasno w odpowiedzi Pana Premiera Jarosława Kaczyńskiego zostało wytłumaczone. Ja mogę tylko dodać, że jest przecież złożony projekt ustawy w Sejmie, który złożył Prawo i Sprawiedliwość, Pan Profesor Czarnek. Trzeba jak najszybciej doprowadzić do jego przyjęcia. A my, kiedy rządziliśmy i sytuacja była trudna, potrafiliśmy tę cenę paliwa utrzymywać na takim poziomie, żeby Polacy, a przypomnę, że cena paliwa to jest nie tylko to, ile płacimy przy dystrybutorze na stacji paliwa, ale to jest wpływ na cenę wszystkiego. Nie wiem, czy Pani Redaktor ostatnio miała okazję robić zakupy, więc jeżeli tak, to doskonale Pani wie, ile wszystko kosztuje, szczególnie żywność i dla wielu ludzi to zaczyna być już naprawdę dramatyczne. I ostatnie pytanie, bardzo proszę. Jako Obsłuchania Telewizja Polska, Panie Prezesie, chciałem zapytać, bo Premier udostępnił dziś nagranie w mediach społecznościowych, w którym mówi o tym, jak idą rozliczenia. Przetracza statystyki blisko 1600 zarzutów i kończy słowami, mówiłem, że będzie drugie danie, deser, nie tylko żurek. No i jak Pan skomentuje takie słowa? Proszę Państwa, tutaj padała słowa, słowo żenada nawet się w tej chwili usłyszałem. To jest żenada. Wadą, gigantyczną wadą tej formacji, która jest w tej chwili przy władzy, to jest brak poczucia państwowego, brak zrozumienia, internalizacji, uwewnętrznienia reguł państwa demokratycznego i państwa praworządnego. Brak powagi, która musi być z tym związana. Tusk jest politykiem niepoważnym, niepoważnym człowiekiem. To, że jest wybierany, no cóż, narody różnie decydują, a w szczególności, jeżeli jakaś formacja jest atakowana dosłownie ze wszystkich stron, bo przecież z prawej też byliśmy gwałtownie atakowani. PiS, PO, jedno zło, przypomnę to określenie. No to można społeczeństwu wmówić, że formacja, która dokonuje na przykład bardzo dużych wysiłków, by Polska się wzbogaciła w sferze kultury, w sferze takiej na przykład jak muzealnictwo, bardzo słabo w Polsce rozwinięte, w innych sferach, że taka formacja to po prostu formacja czyniąca ogromne nadużycia, czy zgoła kradnące. Te zarzuty dotyczą z reguły właśnie tego rodzaju spraw. Coś wybudowano, na coś dano pieniądze, to jest rzekomo dla osobistej korzyści i w związku z tym jest to przestępstwo. Proszę Państwa, nie ma polityka, który by nie działał, czy to w okręgu wyborczym, czy w szerszej skali, czy czasem w węższej skali jednego czy dwóch powiatów, w ten sposób, żeby różne rzeczy tam budować, udoskonalać, pomagać ludziom. I to zawsze przynosi mu, czy prawie zawsze przynosi mu jakieś osobiste korzyści w tym wymiarze politycznym, w wymiarze poparcia społecznego. No więc wszystkie w gruncie rzeczy można by oskarżyć. Te oskarżenia są przynajmniej w miażdżącej większości właśnie o tym charakterze. I szanowni Państwo, no cóż, w ten sposób można mówić o 1600 wypadkach, można mówić o 16 albo nawet 160 tysięcy wypadków, no bo przecież choćby Polski Ład to była ogromna ilość różnych wydatków, większych i mniejszych, dla gmin, dla powiatów. Skutki, no można zobaczyć gołym okiem, jeżeli się jeździ po Polsce, ale z drugiej strony można powiedzieć, że to grupie ludzi, no generalnie politykom Prawa i Sprawiedliwości przyniosło osobiste korzyści. Czyli należy nie robić nic, a w każdym razie na pewno nie pomagać, a jeżeli pomagać to tylko tym, którzy głosują na, bo wtedy to nie są osobiste korzyści. Jeżeli na przykład w tej chwili dla Warszawy, która biorąc pod uwagę polskie PKB na głowę, jeżeli ma dwa razy więcej, to znaczy, że ma na głowę w sile nabywczej sto kilkanaście tysięcy dolarów. Czyli dochody zbliżone do Kalifornii, czyli najbogatszego stanu Stanów Zjednoczonych. Szanowni Państwo, czy takie miasto dobrze zażądane nie miałoby własnych środków na to, żeby się rozwijać i to bardzo intensywne? Miałoby, tylko że ta władza to jest taka, że musiałbym tutaj nieparlamentarnym językiem mówić, żeby ją opisać, czego oczywiście nie będę czynił. Bardzo dziękuję Panie Premierze, dziękuję wszystkim parlamentarzystom, samorządowcom za obecność. To był wspólny protest i sprzeciw, przeciwko polityce rządu Donalda Tuska, który zamierza ograniczyć finansowanie województwa świętokrzyskiego w nadchodzącej perspektywie finansowej ze środków unijnych o ponad miliard złotych. Prawo i Sprawiedliwość dzisiaj wspólnie protestuje i będzie zabiegać, aby te środki mimo wszystko tutaj pozostały. Dziękuję bardzo, dziękuję Państwu za uwagę, do zobaczenia.