Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Dorota i Krzysztof Brejza porównują mechanizmy PiS do mafijnych

Dorota i Krzysztof Brejza porównują mechanizmy PiS do mafijnych

Poseł Krzysztof Brejza porównuje mechanizmy działania państwa za rządów PiS do sposobu funkcjonowania mafii sycylijskiej. W rozmowie omawia praworządność, Pegasusa, prokuraturę, media oraz trudności związane z rozliczeniami poprzedniej władzy.

Podobieństwa i różnice


Brejza zaznacza, że nie stawia znaku równości między Polską a Włochami ani nie porównuje skali przemocy. Wskazuje natomiast na opisywane przez siebie podobieństwa w przenikaniu struktur przestępczych do instytucji państwa, naciskach na sędziów i prokuratorów oraz próbach wpływania na prawo.

Pegasus, prokuratura i media


W rozmowie pojawiają się zarzuty dotyczące wykorzystywania narzędzi inwigilacji do celów politycznych, a także krytyka działań prokuratury i mediów za rządów PiS. Brejza mówi również o zastraszaniu osób, które podejmowały działania przeciwko nadużyciom.

Włoskie doświadczenia


Polityk przywołuje walkę włoskich sędziów i prokuratorów z mafią oraz znaczenie przełamywania omerty i ochrony niezależności wymiaru sprawiedliwości. W tym kontekście odnosi się do świadków współpracujących z prokuraturą i trudności, jakie towarzyszą rozbijaniu zamkniętych struktur.

Krzysztof Brejza — klatka z wystąpienia: Dorota i Krzysztof Brejza porównują mechanizmy PiS do mafijnych (27.09.2026)

Mafie śmieciowe i naprawa państwa


Uczestnicy rozmawiają także o przestępczości odpadowej, sprawie wysypiska w Pakości, zmianach w prokuraturze oraz prezydenckim prawie łaski. Brejza postuluje gruntowną przebudowę prokuratury i przedstawia własną ocenę wpływu poprzednich rządów na instytucje państwa.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Witamy serdecznie, dzień dobry. Witamy od razu pierwszych naszych widzów, panią Marię serdecznie witamy, pozostałych również. Słuchajcie, chcieliśmy dzisiaj porozmawiać trochę szerzej o tym wszystkim, co dzieje się w ciągu ostatnich tygodni, ponieważ to, co dzieje się w strukturach państwa polskiego, przypomina sytuację, jaka miała miejsce we Włoszech na początku lat 90. I chcielibyśmy dzisiaj trochę głębiej porozmawiać o podobieństwach pomiędzy sytuacją Republiki Włoskiej lat 80-tych, 90-tych, a podobieństwach pomiędzy Polską PiS-2015 i tym, co się dzieje od trzech lat, czyli przywracaniem praworządności i walką z układem mafijnym. Ponieważ, kiedy czytaliśmy, trochę więcej też informacji uzyskiwaliśmy na temat sytuacji we Włoszech, był tam oczywiście okres walki z kozanostrą państwa, struktur państwa, prokuratury, służb, ale Włochy przypominają to, co stworzył PiS, czyli układ mafijny. Mianowicie, najogólniej rzecz biorąc, mafia na południu Włoch, czyli tak zwana kozanostra, zapięła się przez lata bardzo mocno z politykami prawicowej partii Dichy, czyli chrześcijańskiej demokracji i pobudowała system, próbowała budować system, który tak naprawdę próbował budować w wymiarze korupcyjnym PiS. Oczywiście we Włoszech to wszystko przybierało formy niezwykłej przemocy, zamachów. Natomiast zdejmując warstwę przemocy, przelewu krwi, która tam miała miejsce, brutalizacji, wysadania, morderstw i tak dalej, chodzi mi o sposób funkcjonowania państwa mafijnego, czyli chodzi o podobieństwo w celach realizowanych przez struktury mafijne. A podobieństwo jest ewidentne, ponieważ we Włoszech mieliśmy do czynienia z niszczeniem niezależnych sędziów, z korumpowaniem polityków Dichy, mieliśmy do czynienia również, podobnie jak w przypadku Ziobry i tych wszystkich Moskali innych, z próbą wpływania na Wrocłiego też Karola, mieliśmy do czynienia ze zmianami przepisów, czy też próbami blokowania zmian przepisów, które uderzałyby w interesy mafii. Wreszcie mieliśmy też, warto o tym wiedzieć, do czynienia z korumpowaniem dziennikarzy i wreszcie mieliśmy też do czynienia, czego doświadczyli dziennikarze TVN Superwizjera, z zaszczuwaniem i akcją kompromitowania tych dziennikarzy, którzy byli rzetelni i jako dziennikarze śledczy, odkrywali struktury i powiązania koza-nosty. Wreszcie mieliśmy też do czynienia, myślę, że powiesz o tym też trochę więcej, Dorka, z nadużywaniem symboliki konserwatywnej, bo południowe Włochy są bastionem, wtedy były bastionem prawicowej dysi, chrześcijańskiej demokracji i mafiozi w sposób bardzo bezwzględny wykorzystywali też symbolikę taką tradycyjną, konserwatywną, atakując nawet tych prokuratorów, którzy z nimi walczyli pod hasłami, nazywając ich czerwonymi prokuratorami albo zarzucając im działania polityczne uderzające w wartości. Chciałem poznać twoje zdanie na ten temat. Ja się dziwię temu, że tak bardzo łatwo przestrzeń publiczna przyszła do porządku dziennego nad tym, że PiS być może nadużywał prawa. Być może nadużywał prawa, używam teraz cudzysłowie. Mam wrażenie, że jest to partia przez wielu publicystów traktowana jak każda inna. I że tak łatwo przyszło zamyknięcie tego etapu 8 lat ich rządów. Ja nie mówię teraz o rozliczeniach, które mają miejsce czasami zbyt wolno, czasami zbyt mało spektakularnie. Ja mówię o tym, jak się PiS postrzega w mediach, zwłaszcza w najszerszej, najbardziej reprezentowanej w mediach grupie symetrystów. I dziwi mnie doszalenie, dlatego że to nie jest tak, że PiS popełnił jedno, drugie, trzecie przystępstwo, za które należą się rozliczenia, bo przecież są już akty oskarżenia, bo przecież są już ucieczki. Ziobro i Romanowski na razie skutecznie, miejmy nadzieję, że niedługo nieskutecznie, unikają polskiego wymiaru sprawiedliwości. To nie chodzi o to, że się punktowo coś tam w PiS-ie kiedyś wydarzyło, tylko chodzi o zbudowanie całego systemu, który przeniknął do struktur państwa i który to system był mafijny. I jeżeli mamy odróżnić coś, co jest przystępstwem, które po prostu wymaga rozliczenia od tego, czym jest mafia, także kiedy sięgamy do naszej wiedzy, czy do naszych skojarzeń nawet takich luźnych, które każdy ma z mafią włoską, sycylijską, to tym punktem granicznym i tym rozgraniczeniem jest moment, w którym struktury przystępcze przenikają do legalnych struktur funkcjonowania państwa i się mieszają i gdzie przestępstwo wpływa wprost na funkcjonowanie państwa. Jak spojrzymy się na osiem lat rządów PiS-u, to dostrzeżemy takich przykładów masę. Niech będziemy pewnie dzisiaj, bo nie przewidzieliśmy tego, rozmawiać o Pegasusie. Jak przystępcza struktura państwa wykorzystała rzekomo legalne narzędzia inwigilacji do celów przystępczych politycznych jednocześnie. To jest to, co jest obrazem całej tej struktury, która przynikna do tego, co jest legalne. I to jest chyba ta definicja. Tego nie było nigdy wcześniej. I tego, mam nadzieję, też nie będzie nigdy później. Natomiast jeżeli zaczniemy rozumieć PiS w ten sposób, to zrozumiemy, że to nie jest po prostu jakiś wypadek przy pracy, który się wydarzył z Ziobrą i być może jeszcze z innymi osobami, które miejmy nadzieję kiedyś przy naszych wolno działających sądach spotkają się z wyrokiem. Tylko to jest struktura, która nie powinna istnieć w legalnie funkcjonującym państwie. Ja się dziwię dziennikarzom. Niestety symetryści są szczególnie hojnie, jesteśmy szczególnie hojnie obdarzeni symetrystami w mediach. Jakże łatwo im przejść do porządku dziennego nad tym. Zgadzam się z Tobą. I wracając jeszcze do Włoch. Tam wszystko zaczęło się oczywiście w XIX wieku. W XX wieku kontynuowała rozbudowa struktur. W przeciwieństwie do państwa PiS, które eksplodowało tak szybko, korzystając też ze słabości III Rzeczpospolitej, tam te struktury mafijne przez cały czas lata się rozbudowywały. Natomiast duży przełom nastąpił w latach 80-tych, kiedy prokurator lokalny Chinichi powołał specjalny zespół do walki w związku z coraz większą brutalnością przestępstw mafijnych. Do tego zespołu powołało oczywiście słynnego później sędziego Falcone. Chinichi to był człowiek, który pochodził też z Sycylii. I to był prokurator, który niestety w 1983 roku zginął w zamachu bombowym, zabity przez kozanostrę. Natomiast to jest o tyle ciekawe, ponieważ nie wiem, czy wam kiedyś wspominałem, mamy zaszczyt w grupie IPP zasiadać z Christiną Chinichi. My pracujemy w komisji LIBE wspólnie. To jest posłanka, europosłanka. To jest córka jego. On został chyba wysadzony pod własnym domem. Natomiast Falcone razem z kilkoma innymi sędziami śledczymi z tego specjalnego zespołu potem kontynuował swoje działania. On tworzył też cały akt oskarżenia wobec mafii. I kluczem do zwalczania mafii i wpływów jej było zrobienie tego, co, można powiedzieć, udało się w sprawie Funduszu Sprawiedliwości. Wielki szacunek dla Romana Giertycha. I co udało się również z Romanem Giertychem? Czyli złamanie Omerty. Ponieważ był gangster o nazwisku Buczetta. To był człowiek, który kiedy na początku lat 80. trwała wojna mafii w południowych Włoszech, on przybył do Brazylii, potem był eksterminowany, potem znowu uciekł do Brazylii, na niego mafia wydała śmierć, zlikwidowano mu dwóch synów, zlikwidowano mu połowę rodziny. I Buczetta złamał zasady lojalności wobec mafii, poszło na współpracę z Falcone. I tak podobnie, to są dwie różne oczywiście skale, natomiast to pokazuje mechanizm rozbijania grup przestępczych w państwie demokratycznym, jak to jest ciężkie. Bo musi być osoba z wewnątrz, bardzo ciężko, bo to są struktury bardzo hermetyczne, kierujące się zaufaniem. I Buczetta chyba przez półtora miesiąca zeznał on na protokół do Falcone, potem Falcone na jakąś wyspę poleciał, żeby tam się odizolować też od świata, wspólnie z drugim prokuratorem i też chyba przez dwa miesiące pisali akt oskarżenia. I znowu przykład, ponieważ ten akt oskarżenia wpłynął do sądów pod koniec 1985 roku, macji proces słynny ruszył w lutym 1986. I wyobraźcie sobie, że chyba ośmiu czy dziewięciu sędziów bało się poprowadzić tę sprawę, się wyłączyło. I raz jeszcze, my nie stawiamy absolutnie prostego znaku równości. Tylko pokazujemy pewne podobieństwa, pewne podobne emocje, czy podobne, jakby to powiedziała młodzież, vibe. W ilu sprawach, jakbyśmy przeanalizowali te sprawy Ziobry, całej tej grupy, tej paramafijnej struktury, w ilu sprawach, zobaczcie, prokuratorzy unikali działań, wyłączali się, znajdując jakiś pretekst, a ilu sędziów niestety się wyłączyło od rozstrzygania, bojąc się po prostu o swojej karierze. To, co zarysowałaś, to jest też bardzo skomplikowana i jednocześnie trudna do przyjęcia odpowiedź na proste oczekiwanie szybkich rozliczeń. Naprawdę muszę powiedzieć, że my byliśmy sprawą Pegasusa dotknięci bardzo osobiście. Jednocześnie ja przy Pegasusie pracowałam jako prawnik. I naprawdę, jak nikt inny, albo inaczej może, jak każdy inny troszczący się o Polskę, Polak czy Polka, chciałabym tych rozliczeń już dzisiaj. Natomiast jestem w stanie sobie wyobrazić ten trud, który tkwi właśnie w tym, żeby te rozliczenia tak szybko przebiegły właśnie ze względu na te elementy mafijne, które państwo PiS do Polski przeszczepiło. I jeszcze raz właśnie trzeba powiedzieć, że to nie chodzi o pobudowanie takiej śmiesznej analogii, śmiesznej w tym znaczeniu, że przecież no jak to, gdzie mafia, trup się nie ściela gdzieś tam po ulicach Warszawy, gestu. Nie składamy ofiar życia, nie ma takiej atmosfery. Ale to nie o to do końca chodzi, tylko pewnie na innym… Mechanizm funkcjonowania kozanostry polegał na oczywiście przekopywaniu, ale też zastraszaniu. I ten element zastraszania może mieć różne wymiary. Wymiary sprawiedliwości jest absolutnie obecne. Bo jeżeli spojrzymy na państwo PiS, musimy powiedzieć sobie, że to było państwo budowane na zastraszaniu. Zastraszani byli niezależni sędziowie, byli upokarzani, byli też atakowani Pegasusem, jak sędzia z Krakowa. Bali się też o swoje kariery. Bali się o swoje kariery. Zastraszani byli niezależni prokuratorzy, którzy mieli odwagę. I wcześniej przecież cały grom prokurator z Rzeszowa, który doprowadził do skazania Wąsika-Kamickiego. Ci ludzie ponieśli bardzo też konsekwencje duże swojej kariery. Zastraszani byli wszyscy, którzy mafii wchodzili w celownik. Spójrzcie, jak działała telewizja Kurskiego. Co ona robiła z Gdańskiem, czyli z matecznikiem, można powiedzieć, koalicją matelskiej, środowisk prozachodnich, miastem, które było bardzo antypisowskie i jest cały czas. Po prostu próbowano Gdańsk zgnoić. Cała komisja śledcza Amber Code służyła temu, żeby zniszczyć reputację Gdańska. To co zrobiła też Pawła Adamowicza. Doprowadzając też oczywiście do zaszczucia i śmierci Pawła Adamowicza. I teraz przeskakując na ten przykład Włoch. Podobnie działały te struktury we Włoszech mafii sycylijskiej. I tak jak dziś PiS ma i Bitwy, jak się okazuje, struktury jakieś mafijne miały przełożenie na republikę. Tak samo była też telewizja, wyobraź sobie, sycylijska na południu, która też była finansowana przez różnego rodzaju podmioty powiązane z Kazanostrą. I ta telewizja zajmowała się atakowaniem na niezależnych dziennikarzy. Zobaczcie, co Republika robiła z dziennikarzami TVN. Atakowaniem niezależnych prokuratorów. Zobaczcie, jak wygląda zastraszanie i nagonka organizowana przez Republikę na prokuratorów. Czy też na prokuratora generalnego Władymara Brzurka. To jest też regularne. Wcześniej, którym zajmowała się TVP, ogromna przestupa propagandowa, dezinformacyjna, szkodliwa, słowa prawne najantyjniej nie można było usłyszeć przez całe lata. Wracając jeszcze, kończąc wątek Włoch, maksiproces zakończył się chyba w 1988 roku, po dwóch latach. Skazano kilkuset gangsterów, w tym 20 osób w mafii dostało wyroki do żywocia. Później okazało się, że skorumpowani sędziowie próbowali ich wypuszczać. Falcone jednak apelacje blokował. Niestety w 1992 roku Falcone też zginął w zamachu razem z żoną i chyba z trójką czy czwórką policjantów z eskorty. Podobnie jak drugi policjant po kilku miesiącach również został zlikwidowany. I wtedy doszło do wielkiego przełomu we Włoszech. Do akcji Czyste Ręce wprowadzono mnóstwo ustaw antykorupcyjnych. Blokowane te ustawy były oczywiście przez kozanostrę, zwłaszcza te ustawy, które dotyczyły wymiaru kary, sprawa karnego. A znasz skądś ten mechanizm wpływu na legislację? A czy wy znacie jakiś mechanizm wpływu mafii na legislację? Może jakieś poprawki do ustaw? A może... W Polsce. W Polsce. KNF? Blokowanie KNF-u? Ustawy uzbrojającej KNF? To co robi Nawrocki to jest sekwencja. Co jakiś czas mówimy o BitBayu teraz, nie? Teraz mówimy o BitBayu, ale wcześniej w 2006 roku Skoki. Skoki, tak. 2006. To było to samo. Także słuchajcie, państwo włoskie wygrało tę wojnę. Oczywiście skala była zupełnie inna. Natomiast doprowadziło to do rozwiązania chrześcijańskiej demokracji, partii prawicowej, która w południowych Włoszech miała swoje główne siedlisko. Ta partia się sama rozwiązała w 1994 roku. I patrząc na sytuację w PiS-ie, w którym teraz Kowalski atakuje Moskala, Moskal atakuje Kowalskiego, Moskal jest zawieszony. Kaczyński twierdzi, że nic nie widział. Mam takie przeczucie, że ten PiS może też się samo rozwiązać za jakiś czas, bo wyjdą takie rzeczy, że skompromitują ich do gołej kości. Albo się samo rozwiążą, albo... Są postulaty delegalizacji. Takie postulaty dość strajne, ale są. No i też są wyborcy, którzy przy urnach wyborczych jednak mogły się powiedzieć. Słuchajcie, kolejna rzecz tego układu, która w ostatnich dniach też została ujawniona, wyświetlona. Szokujące jest zatrzymanie, aresztowanie Artura K., naczelnika, któremu poświęciliśmy jeden z podcastów, naczelnika, który budował całą, można powiedzieć, strukturę walki z cyberprzestępczością w Policji, w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Katowicach. Ten człowiek dostał bardzo poważne zarzuty prania brudnych pieniędzy, działalności w Bitwayu, oczywiście zorganizowana grupa przestępcza, przywłaszczenia i tak dalej, i tak dalej. Ale co ważne, sąd, i tu też musicie wiedzieć, aktualizacja, sąd jakby przyznał rację prokuraturze i sąd zarządził areszt trzymiesięczny dla tego człowieka. A ten człowiek jest o tyle ciekawy, ponieważ on pochodzi rzeczywiście ze Śląska. I powiedzcie mi, jak w tym państwie mafinem PiSu policja w Katowicach, Komenda Wojewódzka Policji, policjanci mogli swobodnie działać, w zaufaniu do siebie i znaleźć sprawców mordu na suszku, skoro w kieszeni u prawdopodobnie sprawców, u pana Mańka Bitwaya i całej korpo, siedział ich kolega, naczelnik, Artur, Arturka? Czy to nie jest mafia? No, to jest kolejny taki właśnie przykład przenikania się. Mamy tych przykładów więcej też w sprawie Zonta Kryptu. Tutaj o dziwo wiele z tych elementów mafijnych się pojawia, bo ich próba wpływu przecież na odstawodawstwo. I jakieś takie wrażenie, które mamy, wrażenie cały czas, na razie, zobaczymy jednak pewnego wpływu na prezydenckie weta. To znaczy w jakimś, oczywiście nie znamy kulis, nie wiemy w jaki sposób dochodziło do wet, natomiast wiemy w czyim interesie te weta były i że były i ile ich było. I jednocześnie znamy powiązania wcześniejsze i sponsoring rozmaitych imprez, w których występował prezydent. To jest chyba ten najbardziej dojmujący element, wpływ na legislację. Z cudem przychodzi mi słuchać prezydent. Cały czas uważam tego człowieka za lokatora pałacu prezydenckiego. Ale w jakimś sensie akceptujemy rzeczywistość. Ja nie jestem zadowolona, żywię osobistą niechęć do osoby z takim życiorysem i z takimi przymiotami, z takimi cechami, z taką uosobioną antypaństwowością, że ja to tak postrzegam, żywię niechęć. Ale jednocześnie akceptuję, nie masz wyjść. Nie mam jakby innej koncepcji funkcjonowania czy rozumienia demokracji jednak. Ale ja myślę, słuchajcie, bo tu pytania też są. Dobry wieczór też pani Dorota, dobry wieczór panie Januszu. Pani Ewelina, gdybyśmy mieli wskazać jedną rzecz, którą trzeba by gdzieś naprawić w Polsce, żeby korupcja, upady polityczne biznesowe były trudniejsze do zbudowania, co by to było? Co by to było? To jest trudne pytanie, bardzo trudne pytanie. Trzeba by się było nad tym pytaniem zastanowić mocno. Natomiast to, co mi teraz wpadło do głowy i co ja na dziś bym zrobiła, ja bym zrezygnowała z uprawnienia prezydenta w ogóle do zgłaszania, do ułaskawiania na przykład. Dlatego, że to jest mechanizm, który ewidentnie wygląda jakby był w Polsce używany do celów korupcyjnych. I już w poprzednich kadencjach różnych prezydentów mieliśmy kontrowersyjne ułaskawienie. Było tego dużo. Były to różne rzeczy. Natomiast wiemy i słyszymy coraz więcej o tym, że pewne osoby szukają pewnego dojścia do prezydenta. Słyszymy też pewnych publicystów, którzy twierdzą, że telefon do prezydenta mają samo takie stwierdzenie, jest niepokojące. Mam telefon do prezydenta, mógłbym z niego skorzystać, ale tego nie robię na przykład, bo jestem uprzejmy i nie chcę mu zawracać głowy. Nie podoba mi się to. Uważam, że to jest na przykład moja pierwsza propozycja. Uważam, że nie powinno być takiej instytucji. Ona nie spełnia swojej funkcji. I jak jest w teorii szlachetna, to jest wykorzystywana w sposób opaczny. I ja bym z niej zarezygnowała. Ja bym na przykład to zaproponowała. A ty? Wiesz co, gdybym mógł jakieś pomysły przedstawić Koalicji Obywatelskiej w układzie z prezydentem środowiska, który jest skuteczny, na przykład Radkiem Sikorskim. Gdyby Radek Sikorski był prezydentem. I można przeforsować wielką zmianę w strukturach państwa. Naprawdę był taki mądry nasz wiceminister Jurek Kozdroń, teraz już emerytowany, szanowny człowiek. I on zawsze powtarzał, że prokuratura w Polsce była jedyną instytucją, która nie podlegała niestety weryfikacji. Nawet oczywiście rozliczeniom, kiedy powstał UOP, to wiadomo, Wydział Spraw Wewnętrznych, podlegały weryfikacji. Prokuratorzy tej weryfikacji nie przeszli. I chciałem zaznaczyć, że jest cała masa uczciwych, wspaniałych prokuratorów, ale uważam, że to, co zrobił Ziobro z prokuratorą, ze Świerczkowskim, z Sierakiem, z Ostrowskim, z całą tą bandą, zniszczyła prokuraturę. I uważam, że w takim układzie z Radkiem Sikorskim prezydentem i z większością koalicji, ja byłbym za tym, żeby na przykład zlikwidować prokuraturę i stworzyć ją zupełnie na nowo. Pobudować ją w oparciu o zupełnie nowe, młode oczywiście też osoby, ideowe. Osoby, którym zapewni się niezależność absolutną. Ale to, co nastąpiło w prokuraturze, to jest ten sam system powiązań personalnych, który nastąpił w CBA. I prokuratura niestety w pewnym stopniu przypomina też dalej sieć ziobrową. Zresztą przyznaje to też Waldemar Żurek, że jest bardzo ciężko wprowadzać te zmiany w samej prokuraturze. I mi bardzo ciężko jest czytać jakąś kobietę, która jest żoną Wilkoszewskiego, tego gościa też jakiegoś prokuratora. Ono ma jakieś nazwisko na F pewnie tam, czyjś z Państwa ją rozkoduje. Która na Twitterze też się bardzo udziela w sposób bardzo proziobrowy. Uważam, że prokuratorzy powinni być niezależni, a zwłaszcza te układy ziobrowe powinny być zlikwidowane. Bardzo chciałbym też, żeby tacy prokuratorzy jak ta, która skręciła sprawę gwałtu pedofilskiego syna Kurskiego, czyli będziemy powtarzać to w każdym podcastzie, to jest bardzo ważne, czyli Teresa Rutkowska-Szmedyńska z Pruszcza Gdańskiego-Zdańska. Chciałbym, żeby tego typu prokuratorzy, kilku głównych prokuratorów od ziobry, którzy skręcali śledztwa, żeby byli pozbawieni emerytury. Czyli patrząc na pytania... Uważam, że skuteczna naprawa państwa i takie skuteczne zaszczepienie moralności, zasad w prokuraturze wymagałoby kilku przykładów i pokazania. Kręciłeś, łamałeś prawo dla własnej kariery, tak naprawdę dla korupcji, nie będziemy tobie płacić. Bo ja nie wiem, dlaczego my wszyscy mamy płacić, mogę powiedzieć, skorupowanym, czy nie pozwolę za to pewne sensy, prokuratorom? Jeżeli taka Rutkowska hipotetycznie polowała na nas, Pegasusem i pod koniec swojej kariery zyskała awans do krajówki, poza moją głową miał być awans do krajówki, a jednocześnie przez lata niszczyła małą dziewczynkę, która miała prawo do procesu jako poprzedzona prawdopodobnym gwałtem. Dopiero teraz rusza ta sprawa po wielu, wielu latach. Sprawa syna Kurskiego, pedofilska. Dlaczego ta kobieta, która tworzyła czyste zło, jest uosobieniem niszczenia też prokuratorów w Gdańsku uczciwych? Dlaczego nie mogę powiedzieć, że to jest forma jakiejś korupcji? No dostała po prostu coś, za coś, nie? Takich prokuratorów. A dobrze, nie powiem tego. Takich prokuratorów. W ogóle mi to na mys nie przychodzi, żeby pani Rutkowska nas nie pozwała. Z przyjemnością się spotkaliśmy. Takich prokuratorów. Prokuratorów, o których mówisz, było więcej. Oni jakimś trafem dziennym najczęściej zajmowali stanowiska w prokuratorach kierowniczych, w prokuratorach regionalnych, czyli byli prokuratorami regionalnymi. Jest też przecież inny przykład, nie tylko Rutkowska-Szmedyńska, ale też na przykład w Lublinie prokurator Zierkiewicz, tak samo lojalny wobec Ziobry. I ich pewnie jest więcej. Można byłoby te nazwiska wymieniać. Krótko mówiąc, to co nam wszystko powiedziałeś sprowadza się do jednego postulatu. Można to tradukować do jednego stwierdzenia. Po prostu od polityczności prokuratury. Ja się z tym zgadzam 100%. Ja uważam, że bez zdikwitowania pewnej struktury nie uda się tego uczynić. Tak, tak. No na pewno. O budowanie nowej prokuratury. Szanowni Państwo, jeszcze tutaj pan Janusz. Dobry wieczór. Jest pewna różnica. Moim zdaniem nie było wtedy takich wpływów rosyjskich, które u nas wykorzystywały pazerność polityków PiS. To jest dobre pytanie. Trzeba by zgłębić jeszcze temat funkcjonowania tych mafii włoskich. Moim zdaniem, według mojej wiedzy, one utrzymywały też kontakty ze służbami rosyjskimi swego czasu. Ale ma pan rację, że w Polsce nastąpiło kombo. Bo oprócz budowy, próby budowy autoryteryzmu struktur mafijnych, rzeczywiście funkcjonuje siatka, oczywiście też szpiega. Ale na pewno, jak w każdym państwie graniczącym wzrostem, funkcjonuje siatka szpiegowska i cała masa pożytecznych idiotów. Ale analogii też jest więcej, nie? Bo rozmawialiśmy o tym jeszcze przed podcastem, że przecież te wszystkie wątki związane z umiłowaniem tradycji i umiłowaniem takiej obrzędowej religijności też są wspólne. Woły, tak? Tak, tak. Można by o tym sporo mówić. Przecież zwróćcie Państwo uwagę, że PiS na swoich sztandarach ma, oczywiście wyłącznie deklaratywnie, te wszystkie tradycyjnie konserwatywne wartości, na przykład rodzina. Przecież rodzina jest tym sloganem, który jest wycierany. PiS wyciera sobie wszystko dookoła tym sloganem, a tak naprawdę, zwróćcie Państwo uwagę... No jak trzeba to rozumieć, to ślub kościelny się skasuje dla Jacka. No dokładnie, no w jaki sposób się zachowują, tak? Z jednej strony deklarują to wielkie przywiązanie do wartości rodziny, z drugiej strony ich życie rodzinne pokazuje, że wcale go nie szanują. Z innych kwestii, przecież w jaki sposób traktują, nie wiem, choćby kobiety, nieprawdopodobnie instrumentalnie manipulacyjnie, no i cały stosunek religii. Przecież PiS uczynił i wprowadził do przestrzeni publicznej religię tmoleńską. Te miesięcznice wszystkie, przecież to przypominało, już nawet pomijając fakt, że oni przecież wykorzystywali wprost mszę świętą do tych obchodów, już tylko skończę, że wprost do tych obchodów wykorzystywali mszę świętą jako taką, czyli jakby, wiesz, i sakrament i tak dalej, i w ogóle całą liturgię, obrzęd. To przecież z samego faktu, w jaki sposób Smolańscy zaprezentowali, Kaczyński zresztą to zapoczątkował, jest paralelijne. Miesięcznice smolańskie są takimi obchodami, jak obchody świąt, tylko, że co miesiąc, a nie raz w roku. Wiara w to, że tam nastąpił zamach, nie ma nic wspólnego z wiedzą, tylko jest wiarą, więc tak jak wiara w Boga, jest po prostu jakimś przeświadczeniem. A mafia sycylińska miała podobne. Bazowała też i wspierała raz jeszcze prawicę włoską, czyli DG, chrześcijańską demokrację. Wspierała oczywiście wszystkie tygodniki, gazety i telewizje lokalne na południu Włoch, które bardzo broniły wartości tzw. konserwatyzmu. I kiedy prokuratorzy atakowali słusznie mafię, próbowali rozbijać, zarzucano, potem też organizowano akcje, że to jest wszystko antykonserwatywne. Ja słyszałam, że mafia sycylijska na przykład bardzo aktywnie uczestniczyła na Sycylii w obrzędach najróżniejszych procesji religijnych. Finansowała takie współfinansowanie. I byliśmy też bardzo w tym momencie sprawdliwi, ponieważ wielu księży też zginęło, protestując przeciwko metodom stosowanym przez mafię. Wielu nie zgadzało się na to, ale niestety mafia wykorzystywała, tak jak mówisz. Tak, ale przykład takiego przeniknięcia struktur mafijnych, nie tylko do struktur państwowych, tych legalnych, ale też do struktur kościelnych, jak widać w takim przykładzie, że mafia ochoczo uczestniczyła bardzo aktywnie i bardzo demonstracyjnie, na przykład w procesjach Bożego Ciała, czy innych procesjach katolickich. I jednocześnie, kiedy ta procesja przechodziła ulicami miasta, koło domu na przykład jakiegoś bossa mafijnego, który był akurat w więzieniu, to oni się tam wszyscy kłaniali. Tak, bo to było przedmiotowe wykorzystywanie oczywiście święta Bożego Ciała, wykorzystywanie wiary, wykorzystywanie księży, wykorzystywanie tych wartości, do tego, żeby wkleić się w symbolikę katolicką i żeby każde działania prokuratury i służb przeciwko temu traktowane były jako zamach na religię. Popatrzmy na tego Olszewskiego, popatrzmy na sprawę Funduszu Sprawiedliwości. Przecież to jest bardzo podobne. Rydzyk, który był problemem z jego przesłuchaniem za te dzieła jego. Podobnie, kiedy miał być wezwany to płacz, i tam wyszli biedni, starsi ludzie przez niego gdzieś tam wkręceni, że to jest zamach na Rydzyka, na księdza, na kościół. I finalnie to się wszystko sprowadza zarówno w tym, jak i w tym przypadku do instrumentalnego wykorzystywania kościoła i wiary, i bardzo manipulacyjnego wlatania. Pani Doroto, bardzo dziękujemy za te miłe słowa. Pan Piotr, kiedy patrzą państwo na sprawę Pegasusa, czy można powiedzieć wprost, że pisowcy wykorzystywali narzędzia państwa na wzór mafii włoskiej? Tak, to jest bardzo dobry, w ogóle bardzo ciekawy kierunek. Przecież można niszczyć ludzi, można dokonywać prób uciszenia w formie gruźb, zamachów itd., ale można też ludzi niszczyć Pegasusem, kradnąc korespondencję, szantażując, organizując różnego rodzaju nagonki. Przemoc jest cechą tego typu grup przedstawczych. To, co robił pis, też używając Pegasusa, to miało charakter przemocowy. Na pewno istotna różnica, którą trzeba zarysować, żeby nie popaść w śmieszność, jest taka, że rzeczywiście pis nie wykorzystywał, nie byliśmy autorytaryzmem w znaczeniu takim, że nie było rzeczywistej, autentycznej, masowej przemocy. Był jakiś przemoc oczywiście obecna, na przykład na rozmaitych demonstracjach, gdzie policja nadużywała swój bazyt, ale tej przemocy tego nie było. Natomiast jeżeli możemy używać słowa śmierć w innym znaczeniu, bardziej abstrakcyjnym niż tylko fizycznym, to przecież pis, poprzez na przykład narzędzie swojej propagandy, dążył do defamacji, czyli do odebrania dobrego imienia, do zniesławienia, do śmierci cywilnej. Czymże innym jest skuteczna defamacja, jak nie śmiercią cywilną? I końcem tak naprawdę kariery politycznej na przykład, czy innego nieulubionego polityka. Taki był cel istnienia propagandy Jacka Kurskiego. Telewizja za czasów PiS-u miała dwie funkcje. Jedna funkcja to było zakorzenienie przykazu partyjnego wisowskiego w umysłach ich wyznawców, czy tam ich wyborców, a druga część tego planu polegała na zlikwidowaniu z życia publicznego tych, którzy przeszkadzali. Czyli jakby wprowadzenie ich właśnie w taki stan... Masowo, słuchajcie, pod koniec lat 80-tych masowo wpływano na posłów chrześcijańskiej demokracji prawicy w celu opóźniania działań falce z mafią włoską, ale też stosowano mechanizm, który widzimy u Zbigniewa Ziobry, ponieważ były przypadki polityków w Hadecji, którzy zakładali swoje fundacje i mafia przelewała kasę na te fundacje. Także to, co Zbigniew otrzymał w formie tej pomocy z Bitwaya i twierdzi Zbigniew, że to jest w celu walki z jakąś mafią, że on dostał od mafii, żeby walczyć z mafią. On projektuje. To jest takie krzywe zwierciadło. Można by tak zbić zwierciadło, postawić Zbigniewa i ta rzeczywistość jest w ogóle przekrzywiona. Słuchaj, on projektuje to, co sam robił. To on mówił 2-3 lata temu, też próbował budować narrację, że Donald Tusk buduje państwo mafijne itd. Jak szczur uciekł do Stanów Zjednoczonych, zaraz przecież ludzie z zarzutami funkcjonowania w grupach przestępczych we Włoszech też uciekali. Do Brazylii, do Stanów Zjednoczonych, do innych państw. To on ucieka przed zmianą sprawiedliwości. To on założył fundację, do której mafia, ludzie mafii przelali kasę. I on teraz walczy z kimś, tak jak porównam Krala jako świadka koronnego symbolicznego na razie, człowieka, który ujawnia masę rzeczy potwierdzonej przez prokuraturę. Zobaczcie, sprawa Piesiewicza, to wszystko się potwierdza w decyzjach też sądu. To przecież ziobro, ziobryści, ludzie PiSu atakują tych świadków zbrodni przeciwko państwu, można powiedzieć, takich właśnie jak Kral czy też ten człowiek z Ministerstwa Sprawiedliwości. Jaką wsiekłością oni są uderzani? Mraz i Kral przez sąsiadowisko. Wiadomo, bo złamali omerytę. Ale ta omeryta została złamana dzięki temu, że działa skutecznie część prokuratury. Ile było krzyku, kiedy Marek Wełna przechodził do prokuratury w Katowicach, do PZ-ów? Ile było nagonek na Marka Wełnę? Bo jeszcze budujemy cały czas analogię, ale zobaczcie, kto jest najbardziej atakowany w ich mediach? Przecież kiedy wchodził Wełna, kiedy dokonywano zmian personalnych w Katowicach, w prokuraturze, to była cała masa artykułów inspirowanych oczywiście przez ziobrystów, mających skompromitować Marka Wełnę. A okazuje się, że Wełna staje się takim polskim falkonem. No dobrze, teraz tak, ale wcześniej przecież PiS na Justycję, no to przecież w TVP jeszcze Kurskiego, no to ile było nienawiści kierowanej do Żurka wówczas, jak jeszcze był sędzio, czy do sędziego Tulei, czy do wszystkich innych tych sędziów, którzy śmieli orzekać w sposób niezgodny z partyjną linią tylko po prostu dlatego, że uważali, że trzeba jednak stosować prawo. No to ja się teraz śmieję dlatego, że to powinna być pewnego rodzaju oczywistość, natomiast no jednak nie. To było znowu analogia. Słuchajcie, w 83, chyba 84 roku, kiedy falkonę doprowadził do aresztowania chyba 350 ludzi z Kozanostry, falkonem spotkał się z mnóstwą spraw dyscyplinarnych i mnóstwo osób pisało na niego skargi. W końcu jakiś też prokurator, jego przełożony, zaczął, nawet chyba był taki moment w 84, czy 85, kiedy on został zesłany na jakiś czas do zajmowania się jakimiś drobniejszymi sprawami, żeby odciągnąć go tylko od wargi sycylijnej. Ponieważ falkoner wprowadził metodę follow the money i on zaczął rozbijać mafię poprzez sprawdzanie przelewów bankowych, wyciągi bankowe. Wyciągi bankowe on badał i wprowadził tę technikę innowacyjną do prokuratury włoskiej. I to się tak nie spodobało części też polityków we Włoszech i zorganizowano na niego kampanię hejtu, że przez niego słabni gospodarka Sycylii. I raz jeszcze, oczywiście to nie można stosować analogii jedno do jednego, ale miejmy też szacunek do tych prokuratorów, którzy w tym ciężkim czasie zachowują się w sposób uczciwy, do tych policjantów też, którzy i zarządu wpisują i w ostatnich latach zachowali się w sposób uczciwy, ponieważ państwo funkcjonowało zarządu wpisów osób mafijnych. Przypomnijmy jeszcze raz, naczelnik z Komendy Wojskiej Policji w Katowicach, facet został aresztowany za współpracę z mafią, nibyle kto. I gdzie on się teraz odnajduje? Odnajduje się w wywiadowni, słuchajcie, czyli w agencji detektywistycznej razem z czterema generałami emerytowanymi z kierownictwa Policji PiS, z generałem Litwinem i z generałem Szymczykiem, tym od Ratnika. Jak ten upłat, zobaczcie, wysoko był pozapinany. Jak to wszystko, jak struktury państwa były przeżarte. I potem taki Święczkowski chyba z Kamińskim mogli uznać tego Granatnika za pokrzywdzonego. I jakie artykuły były piękne też. Z tym plasterem, nałożył sobie plaster tutaj. On był pokrzywdzony. I był pokrzywdzony przez wiele miesięcy, jak nie lat, bo Granatnik wybuchł w 2022? Tak? Chyba tak. No to przecież były całe lata, aż on otrzymał zarzutę. Jak to jest możliwe? Słuchajcie, mówmy o tym głośno i wyświetlajmy to. Dziękujemy wam wszystkim, że jesteście, bo trwa też... Ja powiem tak, można się z Romanem Giertychem zgadzać, można się nie zgadzać, można go lubić, można nie lubić, ale jak sobie przypomnę, na chwilę przed tym, jak okazało się, że wszystkie te rzeczy Krala zaczęły się składać z Piesiewiczem, dzięki temu, że Kral poszedł na współpracę z prokuratorem. Nie wiem, czy pamiętasz, nawet zorganizowano przeciwko Giertychowi w jednym z mediów tydzień z Romanem Giertychem. Wcześniej, kiedy Marek Wełna wchodził do PZ-u w Katowicach, zrobiono jazdę po Marku Wełnie i tych prokuratorach z Katowic. Zobacz, jak ta maszyna, moim zdaniem to jest jakaś maszyna, która nastawiona jest na to, żeby osłabiać oczywiście rozliczenia, osłabiać skuteczność państwa, żeby było tak, jak było używane z języka PiS. I raz jeszcze wielki szacunek dla Romana Giertycha za tę pracę, którą wykonał jako oczywiście też adwokat, ale też za pracę całą, jaką wykonał jako… Ja się zgadzam z tym, to znaczy uważam, że… Jak ty bardziej się nie zgadzasz z jednym… Przepraszam, przerwę tobie. Zacznę przerwę. Wsypię głowę popiołem lekkiej ADHD. Lekkie? Nie, żartuję. Wiesz co, ja się zgadzam z tymi wszystkimi ludźmi, którzy mają prawo postrzegać Romana Giertycha przez pryzmat jego przyszłości tej dalekiej. I na przykład nie potrafił dzisiaj pogodzić się z tym, że przecież kiedyś to była młodzież wszechpolska i powiedzmy takie wartości, od których nam demokratom dzisiaj jest bardzo daleko. Natomiast ja mam inne podejście do tego i duży szacunek do jego pracy, bo uważam, że skuteczność, jaką on się wykazuje, działając w pojedynkę, Roman Giertych nie pełni żadnej rządowej funkcji. Patrząc się na jego obecność w strukturach państwa, on jest wyłącznie szeregowym posłem, jakkolwiek by to nie brzmiało. A jednak ma za sobą taką determinację i taką siłę przebicia swojego słusznego dzisiaj stanowiska, które jednocześnie jest zupełnie zbieżne z tym, co jest pro-państwowe dzisiaj. Wielki szacunek. Myślę, że gdyby taką determinacją, jak on, wykazywali się wszyscy parlamentarzyści koalicji, ja wiem, że to jest taki kamyczek, może trochę nieprzyjemny, ale naprawdę bylibyśmy być może gdzie indziej. Jego determinacja jest naprawdę godna podziwu i powiedziałabym, że wzorowa. Dlatego myślę, że świat nie jest czarno-biały. Mamy trochę tendencję jako ludzie do tego, żeby jeżeli już mamy kogoś za idola albo jeżeli już mamy kogoś za człowieka godnego pochwały, to mamy taką potrzebę, żeby on zawsze i wszędzie był taki nieskazitelny. A jak już jakaś tylko rysa, to tego przekreślamy. Ja myślę, że świat jest dużo bardziej skomplikowany i ludzie są dużo bardziej skomplikowani. I można mieć przeszłość, której na przykład można się wstydzić. Albo można mieć przeszłość, z której się być może można tłumaczyć. Albo można mieć przeszłość nie do końca jakby idealną, a nadal dzisiaj być na przykład zupełnie pro-państwowym, absolutnie godnym w szacunku politykiem. I ja tak uważam. Zgadzam się z tobą w całości. Pani Ewelina. Pani Dorota zgoda, ale mam wrażenie, że oni cały czas do tego dążą. Gdyby PiS wrócił do władzy, przemoc wróci. Siłowo będą rozwalać problemy, tak jak Święczkowski Oddziałowy siłowo blokuje Trybunał PiS. Myślę, że PiS jest właśnie tak, jak próbujemy ich osadzić w takiej retoryce, próbujemy ich osadzić w takim myśleniu mafijnym. Żeby ich rozumieć poprzez strukturę mafijną, to ja się zgadzam. Jeżeli pani mówi, że pani się boi, że przemoc wróci, kiedy oni wrócą do władzy, to gdyby oni wrócili do władzy, to ja przy całej mojej wierze, że oni do władzy nie wrócą, tak, że się tego bym dała. Bo uważam, że to jest środowisko, które nie ma żadnych zupełnie... że mamy zupełnie... Ja sobie zapisałem hasło temat kolejnego punktu. Panie Boże, ja tu nie winkam w Twoje. To kończ proszę. Ja już wszystko wiem. Dobrze. A teraz ja tylko też tutaj odniosę się. Ja uważam, że oni nie wrócą. Nie wrócą, wystarczy spojrzeć oczywiście na sondaże, ale nie wrócą dlatego, że ta wojna przerodziła się w wojnę pomiędzy państwem uczciwym, państwem wartości, a tak naprawdę zorganizowaną grupą przystępczym. I bardzo dużo ludzi to docenia, że nagle znalazła się ekipa, która tak jak we Włoszech w 1992 roku wprowadza akcję czyste ręce. Znalazła się ekipa, która pierwsza... bo PiS szedł do władzy oczywiście w 2001 roku, w 2005 roku. A zobacz, jak dobrze byłoby nadać temu, co dzisiaj robi koalicja obywatelska, taki hasło czyste ręce, przecież to byłoby tak adekwatne. Bo to są czyste ręce. Bo to są czyste ręce. Jak to by było adekwatne? To tak. To kochani, mamy może nowy hashtag, natomiast to, co robi dzisiaj rząd demokratyczny z Waldem Tuskiem, Waldemarem Żurkiem na czele, to jest wprowadzanie akcji czyste ręce z 1994, którą przeprowadził wtedy władza we Włoszech. Nawet Androkiego, premiera Włoch, skazano. Kolejny premier, jakiś skorumpowany, uciekł. Nie pamiętam do którego kraju, ale rozwiązana została duża część sceny politycznej we Włoszech w 1994. Przemodelowana łącznie tam ze zmianą ordynacji wyborczej. Natomiast uważam, że oni nie wrócą... Znaczy, Ziobro jest totalnie skompromitowany. Prokuratorzy Ziobry są totalnie skompromitowani. I to jest bój bandytów, bój gangsterów. Coraz bardziej widocznie, jak to wszystko tam wypływa z Republiki, te przelewy, to wszystko. Ci ludzie tracą, wystarczy to, że na tego kłeczka, co on wyrabia, ci ludzie tracą zdrowy rozsądek, tracą nerwy, bo oni wiedzą, że oni toną. Spójrz, jak się Ziobro zachowuje, jak wypada. Ono też zachowuje się jak człowiek w ostateczności. Mnie osobiście bardzo radzi... Jeszcze tak, czytam, czytam. Dobrze, w prokuraturze idą do przodu. Minister Żurek pcha spraw do przodu. To była dobra zmiana. Pani Dorota, mnie osobiście radzi, kiedy sędź zajmuje się gloryfikowaniem jakiejś religii, a gdzie po rozdział państwa od religii. Rozdział powinien być oczywiście państwa od religii. Ziobro, bardzo zły człowiek, wielu osób zniszczył. Powiedziałam, że przytrzymaliście państwo to zło. Znaczy, mówiliśmy wiele razy, jeżeli możemy tylko nawiązać, ponieważ też pytacie państwo o to. Kilka dni temu był Morawiecki w Ziemowicie w Tłuszwicy. Zapewne są tutaj ludzie z Kujawsko-Pomorskiego, wiedzą kim jest Mikołaj Bogdanowicz, były wojewoda pisowski, ale kim też jest Morawiecki. Wszyscy wiemy, ale jaką rolę Kruszwica odegrała w tej operacji Pegasusa. Ziemowite jest dom kultury, z którego wywodzi się Agnieszka HS. Była dziewczynka PiS, która stanowiła osi dla całej kampanii Pegasusa w oparciu o kłamstwa. Po wielu, wielu latach ta kobieta trafiła na ławę oskarżonych. Prokuratura w Słupsku oskarża ją o składanie fałszywych wyjaśnień, oskarżeń wobec mnie, które posłużyły oczywiście ludziom Wąsika-Kamińskiego do budowy całej operacji specjalnej o kryptonimie Jaszczurka, montowania Pegasusa i tak dalej, zniszczenia mojego taty. Nadzorowała, nie nadzorowała, potem zajmowała się tym ta Rutkowska-Szyndyńska od sprawy Synna Kurskiego, która sprowadziła sprawy Synna Kurskiego. Wracając do tego Ziemowita, ta pani rozpoczynała swoją działalność, właśnie w Kruszwicy, w Ziemowicie, z tymi śmiesznymi tam jakiejś rachunki wyłudzenia na wywiórki i tak dalej, na jakieś kerefory i tak dalej. Ale to jest bardzo znaczące, że Morawiecki przyjechał, można powiedzieć, do źródła Pegasusa, do Mikołaja Bogdanowicza, burmistrza Kruszwicy przecież, u którego karierę zaczynała Agnieszka Paes. A co tam uradzili, nie wiadomo? Nie wiem, co tam uradzili. Natomiast, tak, przejdźmy do kolejnego pytania. Ziobro, zły czuł, to mieliśmy. Pani Dorota, patrzę na to, co się posuje w Sejmie, tak się mi dziś ulało. Liczą się tylko osoby, jakiego chciałam, a inni nie są ważni. Znaczy, ja uważam, że oni wykorzystują Kościół. Cała ta sprawa związana z Sadużem Rydzykiem, dzieła i tak dalej, to jest wszystko wykorzystywanie Kościoła do robienia kasy, do robienia brudnych interesów. To też przypomina właśnie, tak jak mówiłaś, te sytuacje we Włoszech Południowych, gdzie grupy przestępcze uczestniczyły, finansowały procesje, podpinały się pod Kościół. Uważam, że to jest duży błąd też oczywiście hierarchów naszych polskich, że oni nie zareagowali, bo kryzys w Kościele katolickim wziął się z ich bezrawności, bezsilności i tego, że oni doprowadzili do tego, że politycy PiSu zaorali Kościół katolicki w Polsce. Wiem, że nie lubisz tej tezy? Myślę, że od wielu rzeczy zaorało Kościół katolicki i zaangażowanie w politykę, takie bardzo jednoznaczne opowiadanie się po stronie PiS-u hierarchów. Ludzie nie byli w stanie wytrzymać się bardzo często w czasie homilii czy w czasie listu podbiskupów po Nowym Roku, bo było to za ciężkie, ale też stosunek do in vitro, stosunek do w ogóle obyczajności, obyczajowości, wiele innych rzeczy, stosunek do rozliczeń pedofilskich, afer pedofilskich, to wszystko spowodowało, że to jest pewnie długa i szeroka rozmowa na temat tego, dlaczego tak jest, jak jest. I słuchajcie, kolejny temat już tak na zakończenie. Chcieliśmy wam powiedzieć, że o ile mamy do czynienia z rozliczeniami też politycznymi, spraw politycznych, spraw gospodarczych, to też bardzo ważne są te rzeczy, które prokuratura czyni w sprawie walki z przestępczością środowiską, z tak zwanymi mafiami odpadowymi, mafiami śmieciowymi. I powiem wam, takie przeczucie mamy, że tam też środowisko gdzieś tam się może też zaczepić.