Roman Giertych kpi z wyjaśnień PiS w sprawie Zonda Krypto
Poseł Roman Giertych komentuje zawieszenie Michała Moskala w klubie PiS i spór o poprawki do ustawy o rynku kryptoaktywów. W nagraniu odnosi się także do śledztwa w sprawie Zonda Krypto oraz przyszłości Trybunału Konstytucyjnego.
Giertych odczytuje oświadczenie Michała Moskala, który zawiesił członkostwo w klubie PiS i twierdzi, że nie przygotowywał poprawek do ustawy o rynku kryptoaktywów. Poseł PiS wskazuje w nim na odpowiedzialność instytucji państwa za ostrzeganie przed zagrożeniami związanymi z działalnością Zonda Krypto.
Giertych ironicznie komentuje wyjaśnienia Moskala oraz publiczną wymianę zdań między nim a posłem Kowalskim. Wskazuje na sprzeczne relacje dotyczące autorstwa poprawek i apeluje, by zainteresowani przedstawili swoje wyjaśnienia prokuraturze w Katowicach.
Poseł przedstawia własną ocenę możliwych konsekwencji prawnych działań opisywanych w mediach, zaznaczając, że sprawę należy wyjaśnić. Komentuje też aresztowanie policjanta związanego ze zwalczaniem cyberprzestępczości w Katowicach i mówi o powiązaniach struktur przestępczych z instytucjami państwa.

W dalszej części Giertych omawia Trybunał Konstytucyjny, wnioski immunitetowe związane ze sprawą Pegasusa oraz możliwe wznowienie rozpatrywania skarg konstytucyjnych i innych spraw obywateli. Krytykuje sytuację w Trybunale i wyraża poparcie dla działań ministra Waldemara Żurka.
Oświadczenie Michała Moskala i odpowiedź Giertycha
Giertych odczytuje oświadczenie Michała Moskala, który zawiesił członkostwo w klubie PiS i twierdzi, że nie przygotowywał poprawek do ustawy o rynku kryptoaktywów. Poseł PiS wskazuje w nim na odpowiedzialność instytucji państwa za ostrzeganie przed zagrożeniami związanymi z działalnością Zonda Krypto.
Spór o poprawki i odpowiedzialność
Giertych ironicznie komentuje wyjaśnienia Moskala oraz publiczną wymianę zdań między nim a posłem Kowalskim. Wskazuje na sprzeczne relacje dotyczące autorstwa poprawek i apeluje, by zainteresowani przedstawili swoje wyjaśnienia prokuraturze w Katowicach.
Ocena prawna i wątek śledztwa
Poseł przedstawia własną ocenę możliwych konsekwencji prawnych działań opisywanych w mediach, zaznaczając, że sprawę należy wyjaśnić. Komentuje też aresztowanie policjanta związanego ze zwalczaniem cyberprzestępczości w Katowicach i mówi o powiązaniach struktur przestępczych z instytucjami państwa.

Trybunał Konstytucyjny i Pegasus
W dalszej części Giertych omawia Trybunał Konstytucyjny, wnioski immunitetowe związane ze sprawą Pegasusa oraz możliwe wznowienie rozpatrywania skarg konstytucyjnych i innych spraw obywateli. Krytykuje sytuację w Trybunale i wyraża poparcie dla działań ministra Waldemara Żurka.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Roman Giertych: Ziobro uciekł. Frajer, tchórz, fujara
[KO]: Apel Romana Giertycha do Zbigniewa Ziobry
Roman Giertych twierdzi, że chodziło o kradzież głosów
Roman Giertych o wyborach w Krakowie i polityce Nawrockiego
Roman Giertych: Żąda wznowienia śledztwa ws. afery podkarpackiej
Giertych: OSZUSTWO NIE PRZESZŁO
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Artykuły
Transkrypcja
Dzień dobry Państwu.
Dzisiaj trochę nietypowo
zacznę bowiem od odczytania
oświadczenia pana posła
Michała Moskala,
której był łaskaw
zawiesić się w klubie PiS
i tłumaczy dlaczego.
Oświadczenie.
W związku z bezprecedensowymi
i insynuatorskimi atakami
wymierzonymi w Prawo i Sprawiedliwość
oraz we mnie w związku z aferą rządu
Donalda Tuska z Onda Krypta
po rozmowie z panem prezesem Jarosławem Kaczyńskim
w poczuciu odpowiedzialności
podjąłem decyzję o zawieszeniu swojego członkostwa
w klubie parlamentarnym Prawo i Sprawiedliwość
do czasu przyjęcia przez kierownictwo partii
pełnej informacji dotyczącej wszystkich okoliczności tej sprawy.
Nie pozwolę, aby poprzez medialne insynuacje
odpowiedzialność za działania zaniechania rządu Donalda Tuska
w sprawie Zonda Krypto została przerzucona
na Prawo i Sprawiedliwość.
Słowo komentarza zajmie odczytem dalszą część.
Mamy, szanowni państwo, do czynienia z wielką aferą.
Donald Tusk bowiem
przeniknął poprzez prawdopodobnie swoich agentów
do Prawa i Sprawiedliwości
i namówił pana Michała Oskara
do wizyty na terenie
królestwa Hiszpanii
na wyspie Ibiza
i podsunął mu pomysł pojechania tam na koszt
szefa Zonda Krypto
i oferowania mu pomocy w relacjach
z Jarosławem Kaczyńskim i z klubem PiS
w zamian za drobnym opłatem
na fundację kierowaną przez pana Oskara.
To wredne, podłe i
nie wahajmy się użyć tego słowa
tragicznie paskudne.
Paskudne.
Działanie Donalda Tuska
doprowadziło w rezultacie do tego, że
gwiazda PiS, prawa ręka Jarosława Kaczyńskiego,
szef jego biura, szef jego gabinetu politycznego,
jedna z osób mu najbliższych
i mążonek
pani, którą poznał
i której się oświadczył w kopalni,
został zawieszony.
Te działania nie mogą
nie spotkać się z naszym publicznym oporem,
o czym później.
Pan Michał Moskal mówi tak,
chcę jednocześnie powiedzieć jasno.
Nie przygotowywałem poprawek do ustawy
o rynku kryptoaktywów i nie miałem wpływu na ich treści.
Wersja, którą podpisałem, była wersją przygotowaną
przez posła Kowalskiego.
I tak się zaczęło, proszę państwa,
przerzucanie odpowiedzialnością.
Pan Kowalski nazwał pana Moskala
bezczelnym.
Żądał jego wyrzucenia z PiS-u,
mimo że sam nie jest.
Ta piękna wymiana zdań spotkała się z uznaniem
wielu komentatorów, w tym również mnie.
Dalej pan poseł Moskal pisze tak,
sednem tej sprawy pozostaje pytanie,
dlaczego państwo dysponujące służbami, instytucjami nadzoru
i aparatem ścigania
nie ostrzegło w odpowiednim czasie
konsumentów,
opinii publicznej oraz przedstawicieli
instytucji państwa przed zagrożeniami
związanymi z działalnością ząda krypto.
No teraz już klaruje się jaśniej,
na czym polegała wila Tuska.
Otóż Tusk nie ostrzegł,
najlepiej osobiście pana Moskala, aby nie jechał
do krala oferować mu pomocy swojej
w zakresie kryptowalut
za pieniądze krala
i nie prosił go o wsparcie na fundację.
Gdyby Tusk ostrzegł pana Moskala,
do tej tragedii skutkującej
zawieszeniem posła PiS po prostu by nie doszło.
A skoro nie ostrzegł,
a powinien przecież, bo każdego posła PiS
wiadomo, że kusi kasa.
No to jak go kusi,
a może Tusk przestrzega,
no to kto jest odpowiedzialny?
Przecież nie poseł PiS, bo wiadomo, że ulegnie pokusie.
Więc kus.
Pisze pan Moskal dalej.
Ta sprawa musi zostać wyjaśniona do końca.
Przede wszystkim w zakresie tego, co o działalności ząda krypto
nie wiedziały właściwe instytucje państwa i służby
od kiedy posiadały te informacje,
jakie działania podjęły i dlaczego osoby
narażone na kontakt z tą firmą nie zostały skutecznie ostrzeżone.
Pan Moskal
był narażony na kontakt,
no oczywiście znał Chodzińskiego, no to był narażony,
a państwo go nie ostrzegło.
No to sorry, wina tego państwa.
Ale sprawa ma swoje
i głębsze dno, zdaniem pana posła.
Mam również poważne podejrzenia
dotyczące źródeł i mechanizmu.
Pisze nadal pan poseł PiS,
właściwie zawieszony poseł PiS, pan Moskal.
Źródło i mechanizmu próbie przypisania mi odpowiedzialności
za historię opartą na fałszywym założeniu,
że wpływałem na kształt tych poprawek.
Wątpliwości te dotyczą także
możliwego działania obcych,
w szczególności rosyjskich służb,
wynikających z mojej aktywności poselskiej,
w tym informacji, które pozyskałem
i wkrótce będę ujawniał o nowej metodzie
przemytu ludzi z Afryki przez Polskę.
Tutaj dygresja, panie pośle Moskal.
Z tego co pamiętam,
to właściwym adresatem
sprawy przemytu ludzi z Afryki przez Polskę
powinien być wasz minister Wawrzyk,
teraz specjalista od kuchni.
To on ściągnął do Polski kilkaset tysięcy ludzi
z Azji i Afryki
na wizy, które kupowali po 10 tysięcy
czy 5 tysięcy dolarów na straganach w Afryce.
Tam powinien pan kierować swoje żale,
a nie do żony.
Pisze dalej, przemytu ludzi z Afryki przez Polskę,
a także interwencja, które podejmowałem
m.in. w sprawie nieuczciwych praktyk ukraińskich
spółek działających przeciwko polskiemu rynkowi
i udziału w nich wschodnich służb specjalnych.
Czyli krótko mówiąc, sprawa jest jasna.
Tusk załatwił Moskala w ten sposób,
że go nie ostrzegł przed wyjazdem do Krala,
a nie ostrzegł dlatego i tylko i wyłącznie,
że obawiał się interwencji poselskich Moskala
w sprawie przemytu ludzi z Afryki przez Polskę,
nie wiadomo gdzie,
oraz obawiał się jego działań
przeciwko nieuczciwym praktykom ukraińskich spółek
działających przeciwko polskiemu rynkowi.
Sprawa się wyklarowała,
co jest przyczyną,
która doprowadziła do takiego smutnego końca
tak dobrze zapowiadającego się
młodego działacza PiSu.
Panie Moskal,
już kończąc część,
można powiedzieć satyryczną
mojego wystąpienia,
bo przecież raczej wpis Pana
na to oświadczenie należałoby traktować
w kategoriach satyry jakieś,
parodii,
przyniosło wiele uśmiechu ludziom,
więcej niż niejedna komedia.
Otóż Panie Moskal i Panie Kowalskie,
autorze poprawek,
nurze biegiem do Katowic,
albo na kolanach, albo piechotą,
albo w pociągiem,
biec do Katowic, do prokuratury,
tam się wyspowiadać, kto pierwszy, ten lepszy.
Nie ma tak, że gadacie sobie i kłócicie się przez media
i opowiadacie, jeden jest odpowiedzialny,
a drugi zwala na tego drugiego.
Nie ma tak.
To się wszystko musi zapisać na protokół.
Szybciutko.
Kto pierwszy, ten lepszy, pamiętajcie.
Szczególnie do Pana, Panie Moskal, mówię.
Każdy ma prawo skorzystać z instytucji małego świadka kolanego.
Kto wie, może łaskawość prokuratury
spłynie i na Pana,
choć wątpię, zważywszy na to,
że właściwie sam Pan się przyznał.
To przecież nie było w domenie publicznej,
że Pan zbierał pieniądze od krala na swoją fundację.
Ja bym ocenił tak,
że to jest, wie Pan, przestępstwo.
W artykułu 231
ustęp drugi kodeksu karnego
przekroczenie uprawień
celem uzyskania korzyści majątkowej
dla innej osoby, czyli fundacji.
W kodeksie karnym jest bowiem jasno napisane
w definicjach artykułu 115,
że korzyścią majątkową może być
nie tylko dla danej osoby, ale też dla osoby trzeciej,
a już szczególnie, jeżeli ta osoba trzecia
jest fundacją, którą Pan prowadzi.
A czy przekroczył Pan swoje uprawienia?
Już nie mówiłem o braku wpisania tych pieniędzy
w koncepcji łopówki.
Chyba się rysuje ta koncepcja,
skoro Pan przekazywał,
jak donoszą media, poprawki
przygotowane przez Kowalskiego do Pana krala.
Ale już nawet jak korupcji Pan nie przybija,
to wie Pan co, poseł nie ma prawa jeździć
do zainteresowanych w wyniku ustawy osoby
i proponować mu swoją pomoc
w zamian za wpłatę na fundację
czy też opłacenie przylotu.
Nie ma prawa.
To jest przekroczenie uprawy.
Grozi za to do 10 lat pozbawienia wolności.
A na przypadku
ze wstępu na to, że pewnie
nie jest Pan karany
na razie,
to pewnie realny wymiar kary byłby
niż z 4-5 lat.
Tak więc, Panie Moskawie,
jedyna szansa dla Pana.
Właśnie wszystkie znamiona są już publiczne,
znane, że Pan spełnił.
Zanim oczywiście się przemieli,
a młyny sprawiedliwości mieli powoli,
chociaż ostatnio szybciej.
I to cieszy.
To jedyną Pana szansą i nadzieją
jest skorzystanie z ustępu 4 artykułu 60,
czyli posiadanie wiedzy
o innych ciężkich przestępstwach
pokonanych przez inne osoby.
Może dzięki tej wiedzy
ma Pan szansę wykupić się od długo
trwałego więzienia.
Życzę tego Panu serdecznie,
bo przecież z pewnością wszyscy byliby
zainteresowani jakimś szczerym
Pana wyjaśnieniem.
Tak że czas na pielgrzymkę
na Śląsk.
Panowie, dla Pana Kowalskiego,
który tutaj jawi się jako
główny organizator poprawki,
powiem Panu,
że ja nie wierzę Panu,
że Pan nie wiedział, że te poprawki
idą do Zonda Krypto.
Coś Pan bułuje, Panie Kowalskie, tak coś czuję.
Nie przesądzając oczywiście tego,
co znajduje się w materiale dowodowym,
bo nawet mi to przez głowę
nie przemknęło.
Tak rozwija nam się
afera Zonda Krypto.
Pojawiają się teraz nowe osoby na horyzoncie.
Tydzień kończymy jednym aresztowaniem,
które dotyczy bardzo ważnej osoby,
policjanta, który był szefem departamentu
zwalczania cyberprzestępczości w Katowicach.
To jest jeden z elementów tej mafii,
o której Państwu mówiłem, czyli przenikania się
z struktur czysto kryminalnych, przestępczych.
Z policją, prokuraturą, politykami, jak widzimy.
To jest właśnie mafia.
I to, że się udaje tę mafię rozbić,
sprawców osadzić w więzieniu,
to bardzo dobrze świadczy o prokuraturze,
która teraz zaczęła działać
znacznie, znacznie lepiej.
Tak więc mamy posuwającą się historię Zonda Krypto,
a w tle oczywiście będziemy mieli ogromną historię
pod tytułem Odzyskanie przez naród
Trybunału Konstytucyjnego.
Myślę, że wiele już jest gotowe,
żeby zwołać zgromadzenie ogólnych sędziów TK.
No i będą musieli rozstrzygnąć wnioski immunitetowe
w sprawie Pegasusa.
Pan Sieńczkowski ma zarzuty.
Myślę, że nie będą to jego pierwsze,
nie będą to jego ostatnie zarzuty.
No i jeżeli zostaną mu postawione zarzuty,
to tak jak i dyrektor ochrony i szef kancelarii Trybunału,
którzy dostali zakaz obecności w tym budynku,
pewnie tak samo się to skończy dla pana Sieńczkowskiego.
I Trybunał odetchnie pełną piersią.
Zacznie rozstrzygać w ogóle sprawy obywateli, skargi konstytucyjne,
różne inne wnioski w sprawie Sądu Najwyższego,
w innych sprawach ordynacji.
Czekamy na Trybunał Konstytucyjny.
Jestem przekonany, że nasz wielki minister Waldemar Żurek
z taką zaciętością drwala wyrąbie nam drogę do praworządności
w Trybunale Konstytucyjnym.
Kibicuję mu w tym ogromnie i czekam na te efekty.
Zobaczycie państwo, że się doczekamy.
Z pewnością tak będzie.
Jeszcze raz państwa wszystkich pozdrawiam.
Życzę miłej niedzieli.
Wszystkim miłego tygodnia.
Również wam pisowcy życzę dobrego, sprawiedliwego, praworządnego tygodnia.