Lewica stawia na Kraków dla mieszkańców. Gosek-Popiołek o planach
Daria Gosek-Popiołek przedstawiła w Krakowie swoje priorytety na ostatnią prostą kampanii samorządowej. Włodzimierz Czarzasty i Magdalena Biejat poparli jej kandydaturę, wskazując na odpowiedzialność, dialog i sprawy mieszkańców.
Gosek-Popiołek mówiła o transporcie, mieszkalnictwie, edukacji i poprawie komunikacji miasta z mieszkańcami. Wśród omawianych planów znalazły się przygotowanie projektu tramwaju na Złocień oraz częstsze połączenia autobusowe dla krakowskich osiedli.
Kandydatka Lewicy wskazywała na wyzwania związane z brakiem mieszkań, wysokimi kosztami życia i turystyfikacją. Podkreślała, że Kraków powinien stawiać potrzeby mieszkańców w centrum miejskiej polityki, a zmiany wymagają współpracy z mieszkańcami i Radą Miasta.
Włodzimierz Czarzasty podkreślał, że Lewica stawia na odpowiedzialne obietnice i realne działania. Magdalena Biejat przypomniała zaangażowanie Gosek-Popiołek w sprawy kwiaciarek, pracowników Teatru Groteska i mieszkańców, a także jej pracę nad ustawą o opłacie turystycznej.

Gosek-Popiołek zapowiedziała odwiedziny we wszystkich krakowskich dzielnicach w ciągu ostatnich godzin kampanii. Jej zdaniem Kraków potrzebuje władz, które będą rozmawiać z mieszkańcami i konsekwentnie zajmować się transportem, mieszkalnictwem oraz skutkami masowej turystyki.
Priorytety dla Krakowa
Gosek-Popiołek mówiła o transporcie, mieszkalnictwie, edukacji i poprawie komunikacji miasta z mieszkańcami. Wśród omawianych planów znalazły się przygotowanie projektu tramwaju na Złocień oraz częstsze połączenia autobusowe dla krakowskich osiedli.
Miasto dla mieszkańców
Kandydatka Lewicy wskazywała na wyzwania związane z brakiem mieszkań, wysokimi kosztami życia i turystyfikacją. Podkreślała, że Kraków powinien stawiać potrzeby mieszkańców w centrum miejskiej polityki, a zmiany wymagają współpracy z mieszkańcami i Radą Miasta.
Poparcie i dotychczasowe działania
Włodzimierz Czarzasty podkreślał, że Lewica stawia na odpowiedzialne obietnice i realne działania. Magdalena Biejat przypomniała zaangażowanie Gosek-Popiołek w sprawy kwiaciarek, pracowników Teatru Groteska i mieszkańców, a także jej pracę nad ustawą o opłacie turystycznej.

Ostatnie godziny kampanii
Gosek-Popiołek zapowiedziała odwiedziny we wszystkich krakowskich dzielnicach w ciągu ostatnich godzin kampanii. Jej zdaniem Kraków potrzebuje władz, które będą rozmawiać z mieszkańcami i konsekwentnie zajmować się transportem, mieszkalnictwem oraz skutkami masowej turystyki.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Ola Owca krytykuje politykę zieleni w Krakowie po raporcie NIK
Krzysztof Gawkowski: Alarm o likwidacji bibliotek szkolnych
Janna Szynger: Lewica wzywa do ustawy antydyskryminacyjnej
Lewica wzywa rząd do pilnego procedowania pakietu Bezpieczna Rodzina
Lewica alarmuje o 325 mln dla Tadeusza Rydzyka
Lewica domaga się wyjaśnień po ataku na wicemarszałka
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Przemysław Czarnek
Przemysław Czarnek: armia i bezpieczeństwo Polski
Monika Wielichowska
Monika Wielichowska: profilaktyka płuc wymaga wspólnych działań
Donald Tusk
Donald Tusk: równe prawa dla każdego małżeństwa
Razem
Razem: Aleksandra Owca apeluje o głosy przed wyborami w Krakowie
Dariusz Klimczak
Dariusz Klimczak: Prezydent odpowie za wysokie ceny paliw
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun o bezpieczeństwie i procesie sądowym
Artykuły
Artykuł
Marzec 2025: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Sierpień 2021: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Październik 2021: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Listopad 2023: NFZ i szpitale w centrum sporu o ochronę zdrowia
Artykuł
Marzec 2021: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Wrzesień 2023: kampanijny spór o kolejki, szpitale i ochronę zdrowia
Transkrypcja
Kto wygra w tym wyboru?
Kto wygra w tym wyboru?
Kto wygra w tym wyboru?
Kto wygra w tym wyboru?
Kto wygra w tym wyboru?
Kto wygra w tym wyboru?
Wow!
Szanowni Państwo, bardzo miło mi powitać osoby mi bliskie,
moich kolegów i koleżanki z Nowej Lewicy,
ze Stowarzyszenia Wspólne Jutro, członków Sztabu,
osoby, które przez te ostatnie tygodnie bardzo mnie wspierały
na różne sposoby.
Cieszę się, że widzimy się dzisiaj w takim gronie.
Cieszę się zwłaszcza, że zaproszenie przyjął Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty.
Witam Marszałki Senatu Magdalena Biejat.
To konferencja, na której zapowiem na samym końcu to,
co będzie się działo przez kolejne godziny w Krakowie,
bo zapewniam Państwa, że ja doskonale wiem,
że wyborów nie wygrywa się śpiąc
i zapowiada się bardzo spektakularna kodzinka kampanii,
ale zanim do tego przejdę, oddam głos gościom,
licząc na to, że... nie wiem no...
na to, że zmobilizują jeszcze nas wszystkich na tej ostatniej prostej.
Oddaję głos Marszałkowi.
Brawo Daria!
Daria, jeżeli chodzi o mnie, możesz liczyć na wszystko.
I mądre, i głupie, i rozsądne, i nierozsądne.
Proszę Państwa, Kraków to piękne miasto.
Kraków to miasto, w których kochają się różni ludzie.
Zafascynowani są tym miastem.
I nic w tym dziwnego.
Dlatego, że mury śliczne, i historia fantastyczna,
i ludzie kochani.
Po prostu tak jest.
Ale myślę, że tak jak każde olbrzymie, piękne miasto,
Kraków wymaga uwagi, wymaga dystansu,
wymaga rozsądku, wymaga doświadczenia,
wymaga bardzo, bardzo poważnego traktowania.
I wymaga wielkiej odpowiedzialności.
I myślę, że Pani posłanka Daria Gosek-Popiołek
jest taką osobą, która jest osobą bardzo odpowiedzialną.
Chcę Wam powiedzieć, że mieliśmy taką trasę ostatnio
pod hasłem Lewica do Wozi.
Wielka trasa, było masę ludzi.
Lewica jest formacją, która jak powie, to zrobi.
Nie obieca tego, czego nie osiągnie.
Nie obieca tego, co będzie obiecane tylko po to,
żeby o tym opowiedzieć.
Nie obiecujemy rzeczy, których nie jesteśmy w stanie zrobić.
Czasami mówimy, że jemy małą łyżeczką,
bo nie ma co ludzi oszukiwać.
I myślę, że Kraków potrzebuje takiej osoby,
która będzie odpowiedzialna.
Która nie powie, że jutro wszystko się wybuduje.
Że jutro wszystko się zdarzy.
Że jutro wszystko będzie lepiej.
Bo nie będzie.
Przestrzegam Was przed politykami, którzy mówią,
że zbudują nagle to, co nie było zbudowane
przez 30 albo 40 lat.
Bo tak nie będzie.
Namawiam i proszę o głos na tych polityków,
którzy są odpowiedzialni.
Bo w Polsce tej odpowiedzialności bardzo brakuje.
O tym zresztą Daria dwa dni temu rozmawiała
z panią prezydentową Jolantą Kwaśniewską.
To był przedmiot rozmowy.
Przedmiot rozmowy o poważnej polityce,
o poważnej przyszłości,
o poważnej przyszłości kraju,
o poważnej przyszłości tego miasta.
Miasta Kraków.
A przecież Aleksander Kwaśniewski był poważnym politykiem.
Przecież był politykiem, który wprowadził w Polsce konstytucję.
Za jego czasów podpisaliśmy umowę z NATO.
Za jego czasów weszliśmy do Unii Europejskiej.
Co by było ze stabilnością naszego kraju Polski
w tym Krakowa, gdybyśmy nie byli w NATO w tej chwili,
w Unii Europejskiej, gdybyśmy nie mieli konstytucji,
którą przecież bronimy na ulicach.
To jest miara odpowiedzialności.
To jest miara odpowiedzialności.
Kraków miasto nauki.
Miasto Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Dlatego pozwoliłem Dario Droga przywieźć,
dzisiaj zaprosić ministra nauki.
Bo wiemy, co to znaczy Uniwersytet Jagielloński.
Wiemy, co to znaczą tradycje krakowskie.
Wiemy, co to znaczy nauka dla Krakowa.
Szanujemy ludzi, którzy tu mieszkają.
I dlatego wspieram pełnym sercem,
pełnym słowem, pełnym rozumem,
chociaż czasami mi go brakuje,
Darię Gosek-Popiołek.
Dlatego tu jestem.
Dziękuję bardzo.
Ja chcę docenić,
że użyłaś słowa jak krakowskie.
To znaczy, że tutaj jednak
doceniasz naszą też krakowską specyfikę.
Ale oczywiście.
Magdalena Biejat.
Szanowni Państwo, ja Darię Gosek-Popiołek poznałam
w 2019 roku, w czasie kampanii parlamentarnej.
Ostatniego dnia spotkałyśmy się w Warszawie.
Ale usłyszałam o niej dużo wcześniej,
ponieważ Daria zaimponowała mi straszliwie,
kiedy dowiedziałam się,
że połowy kampanii robiła będąc w ciąży,
że w środku kampanii urodziła swoją drugą córeczkę, Józkę,
a trzy dni po porodzie już wróciła na kampanię
inny szlak i rozdawała ulotki.
I taka jest właśnie Daria.
Jest tytanem pracy.
Nie wiem jak to robi, ale rozciąga dobę
na dużo więcej godzin niż to jest fizycznie możliwe.
Potrafi być świetną mamą i doskonałą polityczką.
I od tego czasu, od 2019 roku,
pracowałyśmy bardzo blisko.
I w partii, i w parlamencie, ramię w ramię.
Siedząc w tej samej ławie jako posłanki w pierwszej kadencji.
Współpracujemy blisko teraz, choć już w innych izbach.
I wiem o Darii jedno.
Daria się nie zatrzymuje.
A to, co ją napędza, to są ludzie.
To, co ją napędza, to są ludzie, dla których pracuje.
I pracuje tutaj w Krakowie nieustająco.
Widziałam to wielokrotnie.
Choćby wystarczy spojrzeć na ostatnie miesiące.
Kiedy wywalczyła, żeby nie wyrzucano
krakowskich kwiaciarek z rynku.
Żeby mogły na nim zostać.
Zawalczyła o to właśnie dla nich.
Stała tam z nimi i dla nich.
Wtedy, kiedy przyszły do nich po pomoc, nie zastanawiała się,
czy robić, czy to się będzie opłacało.
Po prostu to zrobiła.
Wtedy, kiedy stanęła po stronie pracowników Teatru Groteska,
którzy walczyli z mobbingiem,
to ona stanęła za nimi murem
i walczyła dla nich z sprawiedliwości
i lepsze warunki pracy.
Wtedy, kiedy trzeba było stanąć przeciwko potężnemu developerowi
wraz z mieszkańcami, żeby obronić miasto projektu.
Wtedy, kiedy musiała zawalczyć o to,
żeby przedsiębiorców, właścicieli lokali
nie wyrzucano z Kazimierza, z kamienic.
I tych przykładów mogłabym mnożyć,
a wiem, że nie mamy tyle czasu.
Ale to są konkretne przykłady tego,
co Darek Osek-Pakiobek robi
i robiła przez ostatnie lata
jako parlamentarzystka,
ponieważ nigdy, nigdy nie opuściła Krakowa.
Zawsze priorytetem dla niej było to miasto.
I tak samo priorytetem dla niej jest to miasto w parlamencie.
Ja przyjechałam tutaj prosto do państwa z Senatu
razem z senatorką Górską, z senatorem Kopcem,
z senatorem Karpińskim,
gdzie mieliśmy przyjemność, ogromną przyjemność,
byliśmy dumni mogąc głosować
za ustawą wylobowaną i wychodzoną,
wypracowaną przez Darek Osek-Pakiobek,
ustawę o opłacie turystycznej,
tak ważną dla Krakowa,
która trafiła do Senatu,
którą udało się przeprowadzić przez Sejm
dzięki jej tytanicznej pracy.
Po to, żeby Kraków wreszcie miał pieniądze
z przyjeżdżających tu turystów.
Bo poprzednia ekipa,
ekipa Jacka Majchrowskiego,
doprowadziła do tego, że turyści dzisiaj
zawładnęli Krakowem, a to Daria walczy o to,
żeby przywrócić Kraków mieszkańcom.
I to wszystko zrobiła
spoza magistratu.
To wszystko zrobiła jako osoba z zewnątrz,
jako posłankę, jako wcześniej działaczka,
bo przecież wcześniej też pracowała
dla Krakowa, tylko w innej roli,
jako mieszkanka tego miasta.
Wyobraźcie sobie państwo,
ile będzie w stanie zrobić, będąc jego prezydentką.
Dlatego zachęcam państwa do tego,
żebyście poszli w tę niedzielę na wybory,
żebyście wybrali
kobietę, matkę,
posłankę, działaczkę,
ale przede wszystkim polityczkę,
która nigdy wam nie skłamała.
Która zawsze walczyła o sprawy,
o których mówiła w kampanii.
Która zawsze stała po waszej stronie.
Czy to kobiet, czy to przedsiębiorców,
czy to pracowników, czy to zwykłych mieszkańców,
którzy potrzebują po prostu
dobrego miasta do życia.
Za nią nie stoją milionerzy,
nie stoją za nią wielkie pieniądze,
nie stoją za nią
wielkie interesy.
Stoicie za nią wy.
I jest silna waszymi głosami.
Zasługujecie na to, żeby Daria mogła
kontynuować tę misję w magistracie.
Dziękuję bardzo.
Dziękuję ci bardzo bardzo.
Za mną też
stoi Olko i Kulasa.
Chciałam powiedzieć, że za mną
stoją też
moi współpracownicy,
koledzy i koleżanki.
I to wsparcie jest naprawdę ważne,
zwłaszcza na ostatniej
prostej.
Szanowni Państwo, zbliżamy się powoli
do końca tej kampanii.
I to jest ważna
kampania, bo to są wybory,
które nie tylko zdecydują o tym,
kto będzie rządzić Krakowem przez najbliższe
dwa i pół roku.
To są te lata,
które pozwolą zbudować
fundamenty pod przyszły
rozwój Krakowa.
To są dwa lata, w trakcie których można
przygotować projekt
tramwaju na Złocieńczyk Liny.
Tramwaju, który miał
już pojechać kilkanaście lat
temu i do tej pory
to się nie wydarzyło.
To są dwa i pół roku, w trakcie których
można zaprojektować dobrą
politykę mieszkaniową, bo
już zostało trochę zrobione
właśnie dzięki Lewicy w rządzie, bo to
minister Lewandowski, to Lewica
uruchomiła te środki, ale
trzy inwestycje, 500
mieszkań, to zdecydowanie
w Krakowie za mało.
Te dwa i pół roku, to też
czas, w ramach których można
wrócić do standardu
debaty publicznej.
Bo to, co działo się w Krakowie
przez ostatnie miesiące
było dla wielu
mieszkańców Krakowa
wielkim
problemem.
To, że nasza debata publiczna
stała się pełna
nienawiści i hejtu.
To, że okazało się,
że za pomocą wydawanych
przez nie wiadomo kogo
gazetek, w nie wiadomo jaki sposób
dystrybuowanych, można
kogoś ośmieszyć,
poniżyć, można wpłynąć w taki
sposób na debatę publiczną.
To, że przez
ostatnie kilka miesięcy
prezydent miasta raz coś
obiecywał, potem się wycofywał.
Raz mówił, że coś się
wydarzy, potem mówił, że było
to nieuzasadnione. I to wszystko
spowodowało w mieszkańcach
bardzo
słuszną, w pewnym sensie
rezygnację i niechęć.
Ale my teraz
jesteśmy w momencie, w którym
odpowiedzialni politycy
mówią, że musimy zmienić to miasto
dla mieszkańców.
Że musimy poprawić
nie tylko to, jak funkcjonuje miasto,
ale również to, w jaki sposób
komunikuje się z mieszkańcami.
I również ci politycy
muszą wziąć odpowiedzialność
za to, jak z sobą
rozmawiają.
To był cel tej kampanii.
Zrobić ją bez jadu,
bez hejtu, bez nienawiści.
To było trudne zadanie,
bo media lubią polaryzację,
a tej w Krakowie
w ostatnich miesiącach i latach
nie brakowało.
Ale ja jestem polityczką odpowiedzialną.
Ja jestem polityczką
współpracy i dialogu.
I rozumiem, jak ważne
są to wartości.
Zwłaszcza w Krakowie.
Zwłaszcza w mieście, które
słynie ze swojej tradycji.
Które słynie z tego, że zawsze
byliśmy miejscem, stolicą
kultury. I tą kulturę
powinniśmy mieć nie tylko
w muzeach, nie tylko w teatrach,
ale również w debatach między
politykami.
Szanowni Państwo,
ja nie zostałam
wskazana przez nikogo
na to,
do tych wyborów, na to stanowisko.
Otrzymałam rekomendacje, ale chciałam powiedzieć, że
ona jest wynikiem
mojej pracy
i miłości do Krakowa.
Ona jest wynikiem tego,
że znam to miasto
z jego najlepszej strony.
Ze strony mieszkańców, którzy
o to miasto dbają.
I znam to miasto z jego gorszej strony.
Wtedy, gdy
urząd odcina się od mieszkańców.
Gdy nie chce z nimi rozmawiać.
Gdy nie chce ich słuchać.
Gdy ukrywa swoje intencje.
Gdy pozostawia ich bez
wsparcia. I tą gorszą stronę
znam, bo ci mieszkańcy
przychodzą wtedy do mnie.
Gdy miejscowy plan
zagospodarowania przestrzennego
przewiduje drogę po ich posesji.
Gdy miasto
niszczy użytek ekologiczny.
Gdy miasto podnosi
ceny biletów. Gdy miasto
nie słucha mieszkańców.
I nie rozumie, że
oni są najważniejsi.
I ja jestem z nimi
w tych wszystkich sytuacjach.
Gdy trzeba walczyć z
inwestorem. Gdy trzeba przekonać
prezydenta do dobrej dla nich
zmiany. Gdy trzeba powiedzieć,
że autobus powinien
jechać inną trasą. I jestem
w tych wszystkich sytuacjach.
Natomiast do tej pory
byłam punktowo.
Do tego momentu, do którego
pozwalał mi mój mandat poselski.
Ale ja wiem,
że zmianę robi się systemowo.
Tego nauczyli mnie
moi koledzy i koleżanki
w rządzie.
Że musimy brać odpowiedzialność.
Że musimy walczyć
o zmianę tu
i teraz. Bo życie ludzkie
toczy się tu i teraz. Na
Prokocimiu, na Bieżanowie, na Złocieniu,
na Klinach. Tu i teraz potrzebujemy
tam dobrego transportu.
Mieszkańcy kościelnych nie będą czekać
kolejnych lat na to, aż
w końcu autobus tam dojedzie
i będzie jeździł nieraz na
45 minut. Ale częściej.
Bo muszą dojechać do
szkoły, do pracy. Tam, gdzie
po prostu chcą.
I
ta odpowiedzialność jest
w tym momencie dla Krakowa
najważniejsza. Po miesiącach
rozchwiania. Po miesiącach
przyciągania struny. Po
latach walki między
jednym, a drugim środowiskiem.
Środowiskiem magistratu.
Środowiskiem Łukasza Gibały. Które w Krakowie
stali się jakąś siłą
polaryzującą i stworzyli swoisty
duopol.
Ja nie chcę żyć w tak spolaryzowanym
Krakowie i chcę być prezydentem,
który będzie umiał
budować. Budować
we współpracy z mieszkańcami.
Budować we współpracy
z Radą Miasta.
Budować we współpracy ze wszystkimi,
komu Kraków leży
na sercu. A
wiem dobrze, że
współpraca przynosi
owoce. I my jesteśmy
w stanie tą
dobrą przyszłość dla Krakowa zbudować
wspólnie.
Mam nadzieję, że
w czasie tej kampanii mówiłam
o rzeczach najważniejszych dla mieszkańców.
O transporcie. O mieszkaniach.
O dobrej edukacji.
O współpracy. O równości.
O mieście otwartym,
które nikogo nie różnicuje i szanuje
każdą rodzinę. Nieważne,
kto ją tworzy, czy w jakim języku
się między sobą
komunikuje. W czasie tej
kampanii mówiłam o przyszłości.
Przyszłości miasta, w którym
wychowuję swoje dzieci. W którym
chciałabym powitać swoje wnuki.
I które chciałabym tworzyć tak,
by kolejne pokolenia patrzyły
z dumą na otaczające
je miasto. Bo mamy dużo
problemów. Turystyfikacja.
Brak mieszkań. Wysokie koszty
życia. Ale wszystko
to jest do uporządkowania.
Jeżeli pojawi się
odpowiedzialna prezydent.
Taką będę.
Taką zawsze byłam.
Odpowiedzialną polityczką, która
nie boi się wyzwań.
Jest odważna, rzetelna
i zawsze stoi
przy swoich wartościach.
oklaski
oklaski
oklaski
oklaski
oklaski
Przepraszam. Po prostu
ta kampania znaczy dla mnie
naprawdę bardzo wiele.
Bo znaczy dla mnie walkę
o miasto, które jest
moim absolutnie ukochanym.
I nie ma w tym przesady.
Nie ma w tym emfazy.
Nie ma w tym żadnego udawania.
Tak po prostu jest.
Dziękuję bardzo jeszcze raz.
oklaski
oklaski
A teraz, Szanowni Państwo.
Plan
na ostatnie 24 godziny.
oklaski
Kampania zmierza
ku końcowi, ale to oznacza,
że trzeba zrobić ją jeszcze
mocniej, lepiej
i silniej.
W ciągu najbliższych
dwudziestu kilku godzin
odwiedzę po raz kolejny
w czasie tej kampanii
wszystkie krakowskie dzielnice.
Nie będę
z ludźmi, którzy
jadą właśnie do pracy.
I tymi, którzy
kierują autobusem, który tych ludzi
do pracy zawozi.
Będę tam, gdzie ludzie robią zakupy.
Tam, gdzie zaprowadzają swoje dzieci do szkoły.
Tam, gdzie spędzają wolny czas.
Tam, gdzie
wchodzą bądź wychodzą z pracy.
Będę tam, gdzie jest miasto.
Czyli przy mieszkańcach.
I będę razem z nimi
nie tylko rozmawiać,
ale będziemy również
to miasto poprawiać.
Na razie symbolicznie.
Na razie będziemy robić to
w małym stopniu,
w małej skali, po to, żeby
pokazać, jak miasto Kraków
może się zmienić, jeżeli
będzie miastem rządzonym przez
odpowiedzialną
i odważną polityczkę.
Nie będę spała, ponieważ
nie ma ani godziny
do stracenia, kiedy
mówimy o przyszłości Krakowa.
Dość już krakowscy politycy
przespali. Przespali
początek masowej turystyki, kiedy
powinni byli zareagować. Przespali
początki kryzysu mieszkaniowego,
kiedy jeszcze można było coś zrobić.
Przespali bardzo wiele
momentów. Ja uważam,
że NATO Kraków już nie może
sobie pozwolić.
Moi współpracownicy wyślą
Państwu całą mapę,
gdzie będzie można mnie spotkać.
Od godziny
5.30 będę w Nowej Hucie.
Wcześniej będę jeszcze
na Starym Mieście, bo wiemy, że
Stare Miasto nie śpi i to nie jest
dla mieszkańców dobra wiadomość.
Aż skończymy
w piątek, minutę przed
północą, licząc na to,
że te
ostatnie 24 godziny,
czyli cały Kraków,
całą dobę, pokażą mieszkańcom,
że jest ktoś,
kto chce o nich dbać, kto chce
razem z nimi zbudować miasto
na zupełnie innych zasadach.
Miasto, w którego centrum są
mieszkańcy, nie turyści.
Miasto, które dba o
swoich mieszkańców, tak jak ci
mieszkańcy przez lata dbali o nie.
Ale pora, żeby
ktoś zdjął im ten ciężar
i po prostu spojrzał na miasto
ich oczami. Dziękuję bardzo.
Dziękuję.
Dziękuję.
Drodzy Państwo, bardzo serdecznie dziękujemy
za przybycie, wszystkim Państwu
tutaj i Państwu, za całe wsparcie
tej kampanii
Darii Gosek-Popiołek. Wspaniałej
kobiety, wspaniałej polityczki
i przyszłej, wspaniałej
prezydentki tego miasta.
Zapraszamy
jeszcze na krótkie
wywiady tutaj
z Państwem.
Dokładnie tak.