Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Bartłomiej Sienkiewicz: Europa wysłała Rosji fatalny sygnał

Bartłomiej Sienkiewicz: Europa wysłała Rosji fatalny sygnał

Poseł Bartłomiej Sienkiewicz komentuje decyzję o przedłużeniu sankcji Unii Europejskiej wobec osób związanych z reżimem Putina. W nagraniu z Łodzi ocenia, że wyłączenie z sankcji dwóch rosyjskich oligarchów może zostać odebrane przez Moskwę jako oznaka słabości Europy.

Sankcje UE i rosyjscy oligarchowie


Sienkiewicz omawia spór wokół przedłużenia sankcji na prawie 3000 osób. Słowacja i Francja sprzeciwiły się ich przedłużeniu w dotychczasowym kształcie, zabiegając o wyłączenie Aliszera Usmanowa i Michaiła Fridmana.

Powiązania z systemem Putina


Poseł wskazuje na majątki oligarchów i ich miejsce w rosyjskim systemie politycznym. Osobno przedstawia sprawę Fridmana, przywołując argumenty związane z orzeczeniem sądu europejskiego, oraz działania Francji w sprawie Usmanowa.

Sygnał dla Moskwy


Według Sienkiewicza utrzymanie sankcji na pozostałe osoby przy jednoczesnym wyłączeniu dwóch oligarchów może zostać odczytane przez Rosję jako dowód, że presja na państwa Unii Europejskiej przynosi rezultaty. W nagraniu poseł krytycznie ocenia też brak jasnego uzasadnienia stanowiska Francji.

Bartłomiej Sienkiewicz — klatka z przemówienia: Bartłomiej Sienkiewicz: Europa wysłała Rosji fatalny sygnał (25.09.2026)

Ukraina i bezpieczeństwo Europy


Sienkiewicz łączy spór o sankcje z dalszym wsparciem dla Ukrainy. Zwraca uwagę na niepewność co do zaangażowania Stanów Zjednoczonych i ostrzega, że pozostawienie Ukrainy samej w wojnie może mieć konsekwencje dla państw europejskich, w tym Polski.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dzień dobry Państwu, dziś polityka pod dywanem, nie pod dywanem, nie w Brukseli, mamy zielony tydzień, to jest czas, który europarlamentarzyści mogą poświęcić na pracę i inne zajęcia w swoich krajach czy okręgach wyborczych. Ja korzystając z tej przerwy jestem w trakcie trasy promocyjnej książki, którą napisałem razem z Hanną Gil-Piątek pod tytułem Naród do Zadań Specjalnych, właśnie mamy promocję w Łodzi z tej okoliczności, też znalazłem się w tej bibliotece i korzystając z możliwości nagrywam nasz normalny, cykliczny odcinek. Dziś chciałem powiedzieć o jednej rzeczy, która bardzo mną poruszyła i jest takim trochę złym sygnałem. Otóż Rada Unii razem z Komisją miały podjąć decyzję o przedłużeniu sankcji na prawie 3000 osób związanych z reżimem Putina. Tam są oczywiście aparatczycy, tam są ludzie zamieszani bezpośrednio w napaść na Ukrainę, ale też są rosyjscy oligarchowie. Proszę sobie wyobrazić, że w kluczowym momencie, kiedy miano głosować to przedłużenie tych sankcji o trzy lata, sprzeciwiły się tym sankcjom dwa kraje, Słowacja i Francja, które żądały, aby z tych sankcji zwolnić dwóch rosyjskich oligarchów, Usmanowa i Friedmana. Zostawmy sprawę Friedmana na boku, ale w każdym razie obydwa już są podobni do siebie. W tym sensie, jak każdy oligarcha w Rosji dysponuje olbrzymim majątkiem. Majątek Usmanowa to jest 14 miliardów dolarów, co go stawia w gronie najbogatszych ludzi na świecie. Mniej więcej takim samym majątkiem dysponuje Friedman. Ten majątek nie wziął się wyłącznie z ich zaradności, powiedzmy zaradności życiowej, a nie biznesowej, ponieważ majątki oligarchów w Rosji powstawały w związkach z władzą, która oddawała swoim ludziom część majątku państwowego, które oni następnie przekształcali w swoje prywatne przedsiębiorstwa, w swoje prywatne biznesy, równocześnie dzieląc się z tą złodziejską ekipą, jaka te kradzieże stworzyła, jaka w ogóle podstawa systemu społecznego w Rosji. W związku z tym to są ludzie ze środka systemu rosyjskiego stworzonego przez Putina. I dlaczego występowano przeciwko uchwaleniu tych sankcji i tak Słowacja zabiegała razem z Francją, żeby tych ludzi zwolnić? Friedman to jest osobny przypadek, bo to ma jakiś problem prawny w Luksemburgu, jest stroną pewnego procesu i Słowacja się ujęła, żeby go wycofać, ze względu na bardzo ciekawe orzeczenie sądu europejskiego, który stwierdził tak, prawdopodobnie pan Friedman jest związany z Putinem, ale nie mamy dowodów, że działał przeciwko Ukrainie i nie mamy żadnych faktów, które świadczą o tym, że w tej agresji odegrał dość istotną rolę. To zawężenie problemu spowodowało, że znalazł pan Friedman swojego, przede wszystkim szerzej Rosja, znalazła swojego rzecznika w postaci władz na Słowacji. A Francja, o to ciekawszy przypadek, Francja za Usmanowem się ujęła dlatego, że jak stwierdzi, to jest kwestia dyplomatyczna Republiki Francuskiej, że tu chodzi o coś więcej niż o jakieś tam proste rzeczy, tylko to jest jakiś tajemny zasób Republiki Francuskiej, który mówi pan Usmanow nie powinien być w tych sankcjach. Tylko pan Usmanow w opinii samych Rosjan, tych antyputinowskich, zajmował się majątkiem Putina, był jednym z najważniejszych informalnych wysłanników do rozmów międzynarodowych. Jest sercem tego systemu, jaki został stworzony przez Putina. Kleptokracji, uwłaszczania się na majątku państwowym w zamian później za przysługi już jako biznesem. No i teraz popatrzmy na to z zupełnie innej strony. No dobrze, może jakieś racje państwo francuskie miało. No może, może sprawa Friedmana nie jest taka idealna, trudno mu udowodnić, że brał udział w agresji na Ukrainę. Ale dla systemu rosyjskiego ta decyzja ma kolosalne znaczenie. I po wielkich targach, proteście Łotwy, która groziła zerwaniem w ogóle tych rozmów, umówiono się na dalsze sankcje na trzy lata i na nieobjęcie sankcjami tych dwóch panów. Sygnał ten przez Rosję zostanie odczytany następująco. Jest tylko i wyłącznie kwestią czasu, kiedy wszystkich ich zmiękczymy. I jeśli oni się na coś takiego zgadzają, to to jest tylko i wyłącznie kwestia naszej determinacji, żeby w środku ta Unia zaczęła pękać. Jakie racje służyły Francuzom, żeby coś takiego zrobić? Bo jeśli chodzi o Słowację, to sprawa prosta. Premier Słowacji Fico jest premierem antyunijnym i bardzo prorosyjskim, czego wielokrotnie dawał znaki. Ale sygnał, jaki wysłała Europa w ten sposób do Moskwy w momencie przesilenia wojny i największego takiego momentu, który będzie decydował w tych najbliższych miesiącach o tym, kto odniesie sukces, a kto klęskę na Ukrainę. Czy Ukraina ustoi na nogach? Czy Rosja zwycięży, czy wręcz przeciwnie upadnie? Ten sygnał został w tym momencie przekazany. Nie bójcie się Rosjanie, jak będziecie wytrwali, to my zaczniemy zmiękczać nasze stanowisko. Francja nie pisnęła ani słowa więcej, może w kulwarowych rozmowach coś dodała. Wygląda na to, że chce zachować sobie jakiś kontakt z Putinem bezpośredni, poza jego formalnymi urzędnikami, Ministerstwem Spraw Zagranicznych czy służbami. Czy tak jest, czy nie, nie wiadomo. Wiem jedno, że jeśli to się powtórzy, jeśli ten sposób działania będzie kontynuowany, to zanim Rosja zakończy tę wojnę, to będzie mogła traktować już Europę jako następne danie do zjedzenia, które samo przychodzi na stół i prosi o to, żeby być zjedzonym. To jest fatalny sygnał. Ja rozumiem, że to było wszystko oparte o ten szantaż, albo przedłużamy te sankcje na 3 tysiące osób, ale tych dwóch panów nie, albo w ogóle nie ma sankcji. Szantaż zadziałał. Mówię o tym z przykrością, ponieważ ta liczba trwałych sojuszników w wojnie ukraińsko-rosyjskiej jest kluczowa. Ameryka, Stany Zjednoczone nie są obliczalnym sojusznikiem w tej sprawie. I nie bardzo wiadomo w roku, czy jest gotowa wspierać Ukrainę, czy w kluczowym momencie może się wycofa. Na razie płyną optymistyczne sygnały, ale za jakiś czas pan prezydent Trump może powiedzieć coś zupełnie innego. Drugim takim frontem to była Unia Europejska. Boję się sytuacji, w której Ukraina zostanie sama z tą wojną, bo to oznacza, że tym następnym daniem będziemy my, bo jesteśmy najbliżej i państwo bałtyckie. To tyle z Łodzi, z pięknego miasta Łódź, z Biblioteki Miejskiej. Bardzo dziękuję za uwagę. Następnym tygodniem widzimy się już w Brukseli pod dywanem. Do widzenia.