Wystąpienie Prezydenta RP Karola Nawrockiego podczas 81. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ
Karol Nawrocki podczas 81. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ wezwał do przywrócenia znaczenia odpowiedzialności i prawa międzynarodowego. W wystąpieniu mówił m.in. o rosyjskiej agresji, bezpieczeństwie Polski, G20, kryzysie demograficznym i reformie ONZ.
Odpowiedzialność i prawo międzynarodowe
Prezydent wskazywał, że brak rozliczenia zbrodni i naruszeń prawa może sprzyjać kolejnym agresywnym działaniom. Podkreślał, że bez realnych konsekwencji prawo międzynarodowe pozostanie deklaracją, a trwały pokój wymaga wspólnej reakcji państw.
Rosja i bezpieczeństwo Polski
Karol Nawrocki opisał działania Rosji jako zagrożenie obejmujące nie tylko napaść militarną, lecz także operacje hybrydowe, sabotaż, cyberataki i destabilizację. Zaznaczył, że Polska rozwija armię i sojusze w celu odstraszania i obrony, a nie prowadzenia wojny. Wskazał też na rolę NATO oraz polskich żołnierzy uczestniczących w misjach pokojowych ONZ.
G20, Europa Środkowa i suwerenność energetyczna
W wystąpieniu prezydent przedstawił Polskę jako państwo zabiegające o silniejszą reprezentację Europy Środkowej w G20. Mówił o współpracy w ramach Trójmorza, rozwoju infrastruktury oraz dywersyfikacji źródeł energii. Energetykę atomową wskazał jako jeden z elementów suwerenności energetycznej i bezpieczeństwa.
Demografia, środowisko i prawa człowieka
Karol Nawrocki uznał kryzys demograficzny za wyzwanie cywilizacyjne i podkreślał znaczenie rodziny. Mówił również o potrzebie łączenia ochrony środowiska z konkurencyjnością gospodarczą, a także o prześladowaniach chrześcijan i ochronie praw człowieka.
Reforma ONZ i rozwój sztucznej inteligencji

Prezydent apelował o taką reformę ONZ, która pozwoli organizacji skuteczniej reagować na łamanie prawa i ograniczać bezkarność. Zwrócił uwagę na ryzyka związane ze sztuczną inteligencją, wskazując, że technologia powinna służyć człowiekowi i prawdzie, a nie manipulacji ani destabilizacji.
Odpowiedzialność i prawo międzynarodowe
Prezydent wskazywał, że brak rozliczenia zbrodni i naruszeń prawa może sprzyjać kolejnym agresywnym działaniom. Podkreślał, że bez realnych konsekwencji prawo międzynarodowe pozostanie deklaracją, a trwały pokój wymaga wspólnej reakcji państw.
Rosja i bezpieczeństwo Polski
Karol Nawrocki opisał działania Rosji jako zagrożenie obejmujące nie tylko napaść militarną, lecz także operacje hybrydowe, sabotaż, cyberataki i destabilizację. Zaznaczył, że Polska rozwija armię i sojusze w celu odstraszania i obrony, a nie prowadzenia wojny. Wskazał też na rolę NATO oraz polskich żołnierzy uczestniczących w misjach pokojowych ONZ.
G20, Europa Środkowa i suwerenność energetyczna
W wystąpieniu prezydent przedstawił Polskę jako państwo zabiegające o silniejszą reprezentację Europy Środkowej w G20. Mówił o współpracy w ramach Trójmorza, rozwoju infrastruktury oraz dywersyfikacji źródeł energii. Energetykę atomową wskazał jako jeden z elementów suwerenności energetycznej i bezpieczeństwa.
Demografia, środowisko i prawa człowieka
Karol Nawrocki uznał kryzys demograficzny za wyzwanie cywilizacyjne i podkreślał znaczenie rodziny. Mówił również o potrzebie łączenia ochrony środowiska z konkurencyjnością gospodarczą, a także o prześladowaniach chrześcijan i ochronie praw człowieka.
Reforma ONZ i rozwój sztucznej inteligencji

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Karol Nawrocki żąda dymisji rządu i zapowiada mobilizację
Karol Nawrocki: Zrównoważony rozwój i CPK dla Wałbrzycha
Karol Nawrocki - spotkanie, pytania mieszkańców. Tuchola
Karol Nawrocki: Auschwitz to obowiązek pamięci Państwa
Karol Nawrocki: Apel o suwerenność i krytyka rządu
Karol Nawrocki prosi o wsparcie dla Radia Maryja i Telewizji Trwam
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Koalicja Obywatelska
Koalicja Obywatelska o opiece i aktywności seniorów
Waldy Dzikowski
Waldy Dzikowski o zmianach w prawie wyborczym
Rozwój Plus
Rozwój Plus: wniosek o odwołanie Rzeczniczki Praw Dziecka
Michał Kowalski
Michał Kowalski: PiS chce odwołania RPD
Zbigniew Kuźmiuk
Zbigniew Kuźmiuk: Czy polska kolej jest właściwie chroniona?
Lewica
Lewica: więcej pieniędzy z NFZ ma trafiać do pacjentów
Artykuły
Artykuł
Marzec 2025: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Listopad 2024: szpitale, NFZ i polityczny spór o rachunek za leczenie
Artykuł
Weto prezydenta do SAFE: ministrowie i związki o „rozbrajaniu” służb
Artykuł
Kierwiński: Nawrocki zabrał pieniądze służbom. To zdrada
Artykuł
Bosak: Jesteśmy przeciwni obu projektom - krytyka SAFE i Polskiego Safe 0%
Artykuł
Weto Nawrockiego wobec SAFE wywołuje polityczną burzę w Woronicza 17
Transkrypcja
Szanowny Panie Przewodniczący, bardzo się cieszę, że jesteśmy tutaj dzisiaj razem.
Dziękuję za Pana ciężką pracę i dla Organizacji Narodów Zjednoczonych,
i dla Rzeczypospolitej Polskiej.
Drogie ekscelencje, dostojni goście.
81. Sesja Zgromadzenia Ogólnego ONZ rozpoczyna się w jednym z najtrudniejszych,
w moim przekonaniu, momentów od czasu powołania organizacji.
Polska była w istocie państwem założycielskim ONZ.
Od zarania istnienia ONZ towarzyszy nam pytanie o fundamenty Ładu Międzynarodowego,
który współtworzymy w ramach naszej organizacji.
Mimo wielu osiągnięć, nie możemy zapomnieć, że u źródeł jej powstania
znajduje się pewien błąd pierwotny, który do dziś rzutuje na wiarygodność systemu.
ONZ powstała jako odpowiedź na największą tragedię w dziejach ludzkości,
na II wojnę światową, ale nie została oparta na prostej i fundamentalnej zasadzie,
że za każdą winą musi iść odpowiedzialność, a czasami sprawiedliwa kara.
Dla Polski nie jest to kwestia abstrakcyjna.
W chwili, gdy tworzono fundamenty ONZ, mój naród, ofiara dwóch totalitaryzmów,
znajdował się pod dominacją jednego z nich, sowieckiej Rosji,
a po paroletniej niszczycielskiej okupacji drugiego, Niemiec.
Tysiące polskich bohaterów, którzy walczyli o wolność Europy i całego świata,
było wówczas więzionych, torturowanych i skazywanych na śmierć.
ONZ już wtedy istniało.
Jednocześnie państwo odpowiedzialne za te zbrodnie współdecydowało o kształcie
powojennego ładu jako stały członek Rady Bezpieczeństwa.
Zadośćuczynienie za tamten czas i tamte winy nigdy nie zostało w Polsce okazane.
Brak rozliczenia tych zbrodni nie był jedynie historycznym zaniedbaniem.
Stał się sygnałem, że naruszanie prawa międzynarodowego, agresja i imperialna polityka
mogą pozostać bez realnych konsekwencji.
To właśnie ten brak sprawiedliwości, ten swoisty grzech pierworodny powojennego porządku
tworzy przestrzeń dla powrotu dawnych agresywnych ambicji i metod działania.
Dzisiejsza agresywna polityka niektórych państw nie jest zatem zjawiskiem oderwanym.
Od historii jest jej bezpośrednią konsekwencją.
Państwo, które nie poniosło odpowiedzialności za swoje czyny
łatwiej ponownie sięga po te same narzędzia.
Dlatego tak ważne jest, abyśmy dziś jako wspólnota międzynarodowa
przywrócili pełne znaczenie zasadzie odpowiedzialności.
Bez niej nie będzie trwałego pokoju, a prawo międzynarodowe pozostanie jedynie
deklaracją pozbawioną realnej siły.
Szanowni Państwo, dziś musimy wykazać się odwagą, pamiętając jednak,
że czasami sama odwaga nie wystarczy.
Że bez roztropności odwaga może prowadzić do katastrofy.
Prawdziwe przywództwo wymaga obu.
Roztropność polega w tym przypadku nie tylko na tym, by wiedzieć, czego chcemy.
Polega również na tym, by odważnie podążać do celu.
Nazywając agresję agresją i burzycieli porządku światowego.
Piętnować, nie odwracając głowy, gdy łamią zasady.
Szanowni Państwo, od wielu lat przedstawiciele mojego państwa
próbują na tej sali oraz na sali Rady Bezpieczeństwa wskazywać,
że sytuacja, gdy stały członek, Rosja, usiłuje bezskutecznie,
ale z pełnym okrucieństwa uporem podbić sąsiednie państwo
i zdestabilizować cały region, jest zaprzeczeniem zasad,
które wszyscy wyznajemy jako sygnatariusze Karty Narodów Zjednoczonych.
Rosja destabilizuje sytuację w Europie poprzez jawną napaść,
prowadzenie operacji hybrydowych, aktów dywersyjnych i sabotażu,
a także ignorując kolejne rezolucje tego zgromadzenia.
Wykazuje się tą samą imperialną pychą, która w przeszłości prowadziła
do niewyobrażalnych cierpień oraz tragedii dwóch wojen światowych.
Pogarda dla prawa międzynarodowego nie może jednak stać się normą.
Nie jest za późno, by przywrócić prymat prawa międzynarodowego
i wzmocnić fundamenty systemu, w którym zasady mają znaczenie,
w którym społeczność międzynarodowa wspólnie i solidarnie sprzeciwia się
w zakazanej w karcie narodów zjednoczonych agresji.
Szanowni Państwo, Federacja Rosyjska, kierując się imperialną i neokolonialną wizją świata,
próbuje narzucić innym swoją wolę. W istocie kwestionuje tym samym prawo
każdego narodu do samodzielnego decydowania o własnym losie.
Neoimperialna i neokolonialna polityka to w gruncie rzeczy próba powrotu do świata,
w którym o granicach, bezpieczeństwie i przyszłości państw i narodów
decydowałyby nie one same, ale inne państwa uznające siebie za silniejsze
i predystynowane do dominacji. A wówczas siła zastępowałaby prawo.
To próba powrotu do koncertu mocarstw. Nie może być na to zgody.
To siła prawa powinna decydować, a nie prawo siły.
Polska jest szczególnie świadoma konsekwencji rosyjskiego kolonializmu i imperializmu.
Historia nauczyła nas, że wolność i suwerenność nie obronią się same.
Dlatego jesteśmy zdeterminowani, aby przeciwdziałać zagrożeniom,
jakie coraz śmielej stawia przed nami agresywna polityka Kremla.
Jako przedstawiciel państwa sąsiadującego z Rosją chcę jasno powiedzieć,
to nie my szukamy konfrontacji. Umacniamy nasze sojusze, rozwijamy armię
i modernizujemy jej wyposażenie nie po to, by prowadzić wojnę,
lecz po to, by jej zapobiec. Naszym celem jest odstraszanie i obrona.
Obrona dwóch wartości, które stanowią również fundament Karty Narodów Zjednoczonych.
Wolności i suwerenności. Niezmiennie postrzegamy Sojusz Północnoatlantycki
jako gwaranta europejskiego bezpieczeństwa. NATO pozostaje zjednoczone
dla nadrzędnego celu, jakim jest obrona naszej wspólnoty po obu stronach
Oceanu Atlantyckiego. W Europie i Ameryce, na wschodniej flance i na jej północnym odcinku
z satysfakcją więc przyjmujemy wzmocnienie bezpieczeństwa regionu arktycznego,
które staje się faktem na skutek podpisanego wczoraj porozumienia
pomiędzy naszymi sojusznikami. Szanowni Państwo, musimy jednak jasno powiedzieć,
współczesne zagrożenia dla bezpieczeństwa nie ograniczają się do klasycznych działań militarnych.
Rosja prowadzi działania wymierzone w fundamenty stabilności międzynarodowej,
uderzając w bezpieczeństwo żywnościowe świata poprzez ataki na porty i statki
transportujące zboże, a także poprzez świadome wywoływanie kryzysów,
które dotykają miliony ludzi poza Europą. Równolegle prowadzona jest szeroko zakrojona
wojna hybrydowa, obejmująca sabotaż, cyberataki oraz operacje destabilizacyjne
na niespotykaną dotąd skalę, w tym sztucznie wywołany kryzys migracyjny.
Są to działania zaplanowane, skoordynowane i konsekwentnie realizowane.
Ich celem jest osłabienie państw, podważanie zaufania społecznego
oraz rozbijanie jedności Wspólnoty Międzynarodowej.
Nie mamy do czynienia z incydentami, lecz z trwałą, przemyślaną strategią.
I właśnie dlatego odpowiedź na to działanie nie może być doraźna ani połowiczna.
Musi być stanowcza, konsekwentna i musi być także wspólna.
Bo jeśli agresja, niezależnie od tego czy ma charakter militarny czy hybrydowy,
nie spotyka się z adekwatną odpowiedzią, staje się zaproszeniem do jej powtarzania.
Szanowni Państwo, nawet jeśli mamy dziś zastrzeżenia co do efektywności Rady Bezpieczeństwa,
szanujemy dokonanie Organizacji Narodów Zjednoczonych w utrzymywaniu i budowaniu pokoju
w wielu zakątkach świata.
Rola operacji pokojowych ONZ dla zapobiegania odradzaniu się konfliktów jest niezaprzeczalna.
Polska opowiada się za stabilnym finansowaniem misji pokojowych
i przyznawaniem im bardziej przejrzystych mandatów,
uwzględniających również zadania związane z ochroną ludności
oraz wsparciem dla odbudowy instytucji państwowych.
Polska wypełnia swoje zobowiązania dla światowego bezpieczeństwa
również przez uczestnictwo w operacjach pokojowych ONZ.
Polscy żołnierze w błękitnych hełmach służą w tej chwili w Libanie,
wykonując godnie swoje obowiązki pomimo trudnej sytuacji bezpieczeństwa w całym regionie.
Będziemy wspierać działania na rzecz deeskalacji konfliktów,
ochrony ludności cywilnej, przestrzegania międzynarodowego prawa humanitarnego
oraz będziemy działać konsekwentnie na rzecz realizacji rozwiązania dwupaństwowego
zapewniającego pokojowe współistnienie Izraela i Palestyny.
Szanowni Państwo, właśnie dlatego odpowiedź na współczesne zagrożenia
nie może ograniczać się wyłącznie do reakcji na kryzysy.
Musi opierać się na jasnych zasadach i wiarygodnych partnerstwach.
Polska nie ma przeszłości kolonialnej.
Nasze doświadczenie historyczne jest inne.
Naznaczone walką o własną wolność i naznaczone sprzeciwem wobec narzucania siłą dominacji.
W relacjach międzynarodowych odpowiadamy się za podejściem opartym na wzajemnym szacunku,
suwerenności i równości państw.
Polska nie szuka przewagi nad innymi.
Przeciwnie, buduje współpracę, która wzmacnia wszystkich uczestników.
W świecie rosnącej rywalizacji geopolitycznej potrzebujemy więcej partnerstw,
które tworzą realną wartość zamiast pogłębiania zależności.
Dlatego Polska konsekwentnie działa na rzecz takiego modelu współpracy międzynarodowej,
który daje państwom przestrzeń do rozwoju, wzmacniania ich odporności
i pozwala im podejmować suwerenne decyzje.
To podejście znajduje odzwierciedlenie zarówno w naszej polityce regionalnej,
jak i w globalnej aktywności.
Proponujemy partnerstwo zamiast zależności.
To właśnie w tym duchu postrzegamy naszą rolę w gospodarce światowej
oraz nasze zaangażowanie w inicjatywy międzynarodowe.
Szanowni Państwo, Polska jest dzisiaj 20. co do wielkości gospodarką świata.
Nasza droga do państwa rozwiniętego nie była dziełem przypadku,
lecz efektem konsekwentnych reform, w tym walki z korupcją,
odpowiedzialnej polityki i wysiłku całego społeczeństwa.
To doświadczenie traktujemy nie jako powód do samozadowolenia,
ale jako zobowiązanie do dzielenia się z innymi.
Angażując się w pracę Grupy G20 postrzegamy ten format jako kluczowy
do odbudowy zaufania w relacjach międzynarodowych
i wypracowania odpowiedzi na najważniejsze wyzwania współczesnego świata.
Od bezpieczeństwa gospodarczego przez odporność łańcuchów dostaw
po stabilność systemu handlowego.
W tym kontekście istotnym krokiem w kierunku bardziej reprezentatywnego ładu
była decyzja o rozszerzeniu tego formatu tak,
aby każdy region mógł być reprezentowany.
W roku 2023 włączono do G20 Unię Afrykańską.
To była dobra decyzja.
Wzmocniła głos kontynentu afrykańskiego,
lepiej odzwierciedlając rzeczywiste procesy zachodzące w gospodarce światowej.
Teraz czas, aby w G20 wybrzmiał także głos Europy Środkowej,
dotychczas nieobecny na tym forum.
Regionu dynamicznie się rozwijającego i mającego nieco inną perspektywę
oraz doświadczenia od swoich zachodnich przyjaciół.
Polska będzie głosem tego regionu jako państwo,
które rozumie zarówno wyzwania rozwojowe,
jak i znaczenie stabilnych reguł gry w gospodarce międzynarodowej.
Europa Środkowa współtworząca inicjatywę Trójmorza
nie jest dziś przestrzenią nadrabiania zaległości
wobec bardziej rozwiniętych części kontynentu.
To region dynamicznego wzrostu, rosnącej innowacyjności
i wyjątkowej energii do działania.
To jeden z najbardziej perspektywicznych obszarów rozwoju gospodarczego na świecie.
Fundamentem tej dynamiki jest współpraca także w obszarze infrastruktury i energii,
wzmacnianie połączeń transportowych, rozwój korytarzy północ-południe
oraz inwestycje w bezpieczeństwo i dywersyfikację źródeł energii.
To wszystko przekłada się bezpośrednio na odporność naszych gospodarek.
Suwerenność energetyczna, w tym oparta na energetyce atomowej,
nie jest dziś wyborem.
Jest warunkiem bezpieczeństwa i niezależności politycznej.
Doświadczenia ostatnich lat pokazały jasno,
że państwa, które potrafią uniezależniać się od presji energetycznej,
są również bardziej odporne na szantaż i na destabilizację.
Dlatego rozwój regionalnej współpracy traktujemy jako istotny wkład
w budowę bardziej stabilnego i przewidywalnego ładu gospodarczego na świecie.
Wierzymy, że musimy wspólnie odpowiadać na wyzwania XXI wieku.
Naturalnymi partnerami w tym wysiłku są dla nas również państwa
znajdujące się w Afryce, Azji czy Ameryce Łacińskiej,
z którymi łączy nas doświadczenie rozwoju, ambicja modernizacji
oraz dążenie do umacniania suwerenności.
Wierzę, że na polskim członkostwie w G20 skorzystają wszyscy.
W tym roku uczestniczymy w pracach grupy,
korzystając z zaproszenia wystosowanego przez obecną prezydencję.
To jest Stany Zjednoczone.
Bardzo dziękuję prezydentowi Stanów Zjednoczonych Donaldowi Trumpowi
za zaproszenie na szczyt G20.
Aktywnie uczestniczymy w przygotowaniach do tego wydarzenia,
które odbędzie się w Majami w grudniu bieżącego roku.
Jednocześnie musimy mieć świadomość, że trwały rozwój gospodarczy
i stabilność międzynarodowa nie są możliwe
bez odpowiedzi na wyzwania o charakterze strukturalnym,
które dotykają dziś wiele regionów świata.
Jednym z nich jest kryzys demograficzny.
To nie jest tylko kwestia statystyk, ale wyzwanie cywilizacyjne.
Starzejące się społeczeństwa, spadająca dzietność i erozja więzi społecznych
osłabiają fundamenty naszych państw.
Odpowiedzią nie mogą być wyłącznie instrumenty ekonomiczne.
Potrzebujemy również odbudowy instytucji i kultury,
ochrony i docenienia rodziny oraz wzmocnienia społecznego znaczenia rodzicielstwa.
Tak, rodzina, matka i ojciec i docenienie ich roli
to początek odejścia od kryzysu demograficznego.
Bez trwałych wspólnot, bez silnych rodzin
nie będzie ani stabilnego rozwoju, ani długofalowego bezpieczeństwa.
Zróbmy wszystko, drodzy państwo, aby poprzez kulturę i mass media
promowane było rodzenie się dzieci, a nie ich abortowanie.
Wierzę, że ONZ może być organizacją, gdzie uda się wspólnie wypracować
sposoby stopniowego przezwyciężania kryzysu demograficznego,
a także innych związanych z nim wyzwań, jak np. nielegalna migracja,
która często przybiera postać handlu ludźmi.
Jednak odpowiedzią na wyzwania demograficzne
nie może być właśnie nielegalna migracja.
Rodzi ona bowiem nieszczęście, napięcia i niepokój.
Nie tędy droga.
Szanowni państwo, polska pomoc ma wymiar globalnej solidarności z potrzebującymi.
Dlatego od lat konsekwentnie wspieramy międzynarodowe starania
na rzecz rozwiązania kryzysu na Bliskim Wschodzie.
Angażujemy się w niesienie pomocy humanitarnej w tym regionie
oraz działania rozwojowe na rzecz Palestyny i Libanu,
krajów priorytetowych polskiej pomocy.
W Palestynie kontynuujemy wsparcie funkcjonowania klinik mobilnych
zapewniających opiekę medyczną na zachodnim brzegu
oraz wzmacniamy zatrudnienie i kompetencje zawodowe,
szczególnie wśród kobiet.
W Libanie Polska rozwija zdolności operacyjne
jednostek libańskiej obrony cywilnej w zakresie reagowania
na katastrofy i klęski żywiołowe.
Szanowni państwo, wzmacnianie odporności państw
i budowanie stabilności nie może jednak pomijać
jeszcze jednego wymiaru odpowiedzialności.
Odpowiedzialności za świat, który pozostawimy kolejnym pokoleniom.
Naszym obowiązkiem wobec przyszłych pokoleń
jest zostawienie im czystego, bezpiecznego środowiska.
Polska wspiera działania na rzecz ochrony środowiska,
dostrzegając jego wpływ na bezpieczeństwo,
w tym na bezpieczeństwo żywnościowe.
Dbanie o środowisko naturalne to niewątpliwie nasz obowiązek,
ale jego realizacja nie może prowadzić do osłabienia naszych gospodarek
i przenoszenia problemów poza nasze granice.
Forsowanie ambitnych polityk środowiskowych
bez uwzględnienia ich globalnych konsekwencji
może skutkować deindustrializacją,
wydłużaniem łańcuchów dostaw oraz przenoszeniem produkcji do państw,
które nie stosują porównywalnych standardów.
Taka droga nie prowadzi do realnej ochrony klimatu,
prowadzi jedynie do eksportu emisji
w inne części tego samego globu
przy jednoczesnej utracie miejsc pracy
w miejscu pierwotnym i zaniku zdolności produkcyjnych.
Potrzebujemy więc rozwiązań,
które łączą odpowiedzialność środowiskową
z konkurencyjnością gospodarczą
i z bezpieczeństwem ekonomicznym.
W tym duchu warto przypomnieć przesłanie
świętego Franciszka Sasyżu,
który widział w naturze nie zasób do wykorzystania,
lecz dar powierzony człowiekowi,
nasz wspólny dom, za który jesteśmy odpowiedzialni
jako jego strażnicy i opiekunowie.
Mówiąc w skrócie, drodzy państwo,
ochrony naszego środowiska
nie możemy oddać fanatykom.
Dbałość o naturę jest dużo starsza
niż lewicowe koncepcje wynika z etyki,
która kształtowała się na długo
przed pojawieniem się na świecie
postmarksistowskich ideologów.
Bo troska o stworzenie i troska o człowieka
są ze sobą nierozerwalnie związane,
dlatego w centrum naszej refleksji o przyszłości świata
musi pozostać człowiek i jego godność.
Szanowni państwo, prawa człowieka nie są dodatkiem
do polityki międzynarodowej.
Są jej fundamentem i również wynikają z zasad etycznych
starszych niż nasza organizacja.
Ich łamanie zawsze prowadzi do przemocy,
destabilizacji i konfliktów.
Historia, także historia mojego kraju,
uczy nas tego w sposób jednoznaczny.
Ruch społeczny, który doprowadził do upadku komunistycznego rządu
narzuconego Polsce nosił nazwę
Solidarność. Był on wyrazem odwagi ludzi,
którzy mimo represji i braku wolności
nie zgodzili się na życie
w systemie opartym na kłamstwie i na przemocy.
Możemy się różnić w ocenach tego,
na ile zbrodnie systemu komunistycznego zostały rozliczone.
Ta debata w moim kraju wciąż trwa.
Ale właśnie dlatego powinniśmy oddać hołd tym,
wszystkim ludziom, a zwłaszcza robotnikom,
dzięki którym mamy dzisiaj wolny świat,
a którzy nie obnożą się ze swoim bogactwem i pozycją
zdobytą na plecach innych,
ale pozostają wierni swoim wartościom i zobowiązaniom.
To oni pokazali, że wolność
zawsze zaczyna się od odwagi.
Szanowni Państwo, na świecie wciąż zbyt wielu ludzi
doświadcza prześladowań ze względu na swoją wiarę.
Dotyczy to wielu wspólnot religijnych,
lecz w szczególny sposób musimy dziś mówić
o losie chrześcijan w regionach
dotkniętych konfliktami i prześladowaniami.
Jeszcze niedawno wspólnoty chrześcijańskie stanowiły tam
naturalną część życia społecznego.
Obecne od dwóch tysięcy lat współtworzące
kulturę, język i tożsamość całych regionów.
Dziś w wielu miejscach ich liczba dramatycznie się zmniejszyła.
Niekiedy pozostały jedynie
ślady dawnej obecności.
Wraz z tymi ludźmi znika żywa tradycja
i dziedzictwo pierwszych wieków chrześcijaństwa.
To dziedzictwo zostało w wielu miejscach
bezpowrotnie przerwane, a być może utracone.
Ataki na miejscach kultu, dyskryminacja,
przemoc, a nawet utrata życia
to rzeczywistość, która nie może pozostawać
bez odpowiedzi społeczności międzynarodowej.
Szanowni Państwo, zagrożenia
dla godności człowieka nie należą już wyłącznie do świata
fizycznego. Coraz częściej pojawiają się
tam, gdzie jeszcze niedawno nie sięgało prawa
ani odpowiedzialności w przestrzeni cyfrowej,
kształtowanej przez rozwój nowych technologii.
Nowe technologie, takie jak sztuczna czy superinteligencja,
rozwijając się, powinny zawsze
służyć człowiekowi, a nie wykorzystywać
jego lub jego słabości.
Rodzi się więc pytanie o to, czy w świecie
rozwijającej się sztucznej inteligencji
człowiek pozostanie podmiotem, czy stanie się
jedynie przedmiotem oddziaływania algorytmów.
Mam pełną świadomość, że przełomowe technologie
niosą ze sobą nie tylko ogromne
możliwości, ale także pewne ryzyka.
Już w latach osiemdziesiątych wybitny polski pisarz
Stanisław Lem w swojej powieści pod tytułem
Fiasko ostrzegał, że w chwili, gdy nauczymy
maszyny myśleć, staniemy wobec pytania
nie tylko o ich możliwości,
ale także o ich ambicje.
Bo jeśli zaczną one naśladować człowieka w myśleniu,
naturalną konsekwencją może być dążenie
do jego prześcignięcia. Dziś to wyzwanie
ma wymiar szczególny. To właśnie rozwój technologii
w decydujący sposób współtworzy realia
XXI wieku. Dlatego potrzebujemy
poważnej rozmowy o granicach rozwoju sztucznej inteligencji.
Potrzebujemy zasad, które będą
realnie obowiązywać i które jasno określą,
gdzie kończy się innowacja, a zaczyna zagrożenie
dla człowieka. Sztuczna inteligencja
nie może być wykorzystywana jako narzędzie
destabilizacji, manipulacji
czy podważania porządku międzynarodowego.
Technologia musi służyć człowiekowi
i prawdzie, a nie chaosowi i manipulacji.
Szanowni Państwo,
priorytetem Polski pozostaje ład oparty
na prawie, zakorzeniony w naszej Konstytucji
i wynikający z naszego historycznego
doświadczenia. Dlatego patrzymy na organizację
Narodów Zjednoczonych nie jak na miejsce rozmów,
lecz na instytucję, która musi być zdolna do działania.
Świat się zmienił. ONZ
również musi się zmienić. Potrzebujemy organizacji,
która potrafi reagować na łamanie prawa,
egzekwować zasady i nie
pozwalać na bezkarność. Reforma ONZ
nie może sprowadzać się do deklaracji.
Musi oznaczać realną skuteczność i odpowiedzialność
także wobec nowych wyzwań, takich jak
kryzys demograficzny czy rozwój sztucznej inteligencji,
który wyprzedza istniejące reguły
i testuje granice naszej odpowiedzialności.
Stoimy w punkcie zwrotnym.
Z jednej strony wraca logika
siły i bezkarności, z drugiej
technologie, które mogą tę logikę utrwalić
albo ją powstrzymać. Od naszych
decyzji zależy, czy prawo będzie
silniejsze niż siła, a człowiek
pozostanie ważniejszy niż narzędzia,
które sam stworzył. Polska i chcę Państwa
o tym przekonać, będzie zawsze
po stronie prawa, odpowiedzialności
człowieka i wolności.
Dziękuję bardzo.
Dziękuję Panie Prezydencie.