Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Ewa Matecka o godności człowieka według Grochowiaka

Ewa Matecka o godności człowieka według Grochowiaka

Senator Ewa Matecka podczas wystąpienia poświęconego Stanisławowi Grochowiakowi mówiła o godności człowieka, cierpieniu i sprzeciwie wobec dehumanizacji. Wskazała, że wartość ludzkiego życia nie zależy od siły, urody, sprawności intelektualnej ani pozycji społecznej.

Godność poza ideałem doskonałości


Ewa Matecka podkreśliła, że Stanisław Grochowiak przeciwstawiał się promowanemu w popkulturze ideałowi człowieka pięknego, potężnego i doskonałego. Według senator godności należy szukać także w słabości, przemijaniu i cierpieniu.

Humanizm i solidarność z cierpiącymi


W wystąpieniu senator zwróciła uwagę na solidarność Grochowiaka z człowiekiem cierpiącym oraz jego sprzeciw wobec ukrywania tego, co kruche, śmiertelne i niedoskonałe. Poezja twórcy miała przywracać znaczenie doświadczeniom osób bezbronnych i marginalizowanych.

Bunt przeciwko uprzedmiotowieniu człowieka


Ewa Matecka odczytała bunt Grochowiaka jako sprzeciw wobec sytuacji, w których człowiek staje się anonimowym i uprzedmiotowionym elementem historii. Zaznaczyła jednocześnie, że nie był to bunt oparty na nienawiści, lecz na upominaniu się o dobro, prawdę, miłość i wrażliwość.

Ewa Matecka — ujęcie z wypowiedzi: Ewa Matecka o godności człowieka według Grochowiaka (23.09.2026)

Kultura wobec współczesnych form komunikacji


Senator mówiła również o ograniczeniach najpopularniejszych kanałów komunikacji, które nie potrafią w pełni oddać ludzkiej natury i życia duchowego. Dorobek Stanisława Grochowiaka przedstawiła jako drogowskaz pomagający dostrzec w człowieku jednocześnie światło, ciemność, kruchość i wewnętrzne sprzeczności.

Obejrzyj nagranie i poznaj pełne przesłanie wystąpienia Ewy Mateckiej.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Szanowna Pani Marszałek, Wysoka Izbo, zacni goście. W przypadku twórców tej miary, jak Stanisław Grochowiak, wskazać można całą paletę wartości godnych upamiętnienia. Dziś jednak najważniejsze wydaje się swoiste memento, że to, co w nas najcenniejsze, pozostaje dalekie od promowanego w popkulturze ideału człowieka pięknego, potężnego i doskonałego. Godność ludzka nie zależy bowiem od jakości estetycznych, manifestacji siły fizycznej, intelektualnego potencjału czy społecznego uszeregowania. Poszukiwać jej należy, według Grochowiaka, w momentach słabości, w oznakach przemijania i we wszelkich stadiach cierpienia. Paradoksalnie bowiem to właśnie tam życie ludzkie nabiera świadomej i nieprzemijalnej wartości. Jako twórca Grochowiak nigdy nie godził się z maskowaniem przez kulturę tego, co kruche, śmiertelne i niedoskonałe. A solidarność z człowiekiem cierpiącym stanowiła jego etyczne kredo. Potrafił z barokowym kunsztem opisać brzdotę, upadek i rozpacz, które dopełniały bezduszne, klasyczne wzorce piękna. Głęboki humanizm Grochowiaka mieścił w sobie jednak przede wszystkim organiczny sprzeciw wobec sytuacji, w których człowiek staje się jednostką anonimową, uprzedmiotowanym elementem historii. Każde jednostkowe doświadczenie warte jest bowiem upamiętnienia, warte jest empatii i warte jest uwznoślenia. Gdy kończąc jeden ze swych najgłośniejszych wierszy, deklarował, powołał mnie Pan na bunt. Bunt to był przeciwko skłonnościom ludzi jako zbiorowości do upodlenia człowieka, jednostki bezbronnej, odartej spraw i godności. Bunt Grochowiaka nigdy nie wspierał się na nienawiści. Był nieustannym upominaniem się o dobro, o prawdę, miłość i wrażliwość w międzyludzkich relacjach. Z czułością starał się uwznoślić wszystko co upodlone, dostrzegać piękno wbrew pospolitym nawykom estetycznym i nobilitować człowieka w systematycznie dehumanizowanym świecie. Stanisław Grochowiak z pewnością nie mieści się w najpopularniejszych dziś formach i kanałach komunikacji. Przypomina nam za to, że nie są one jedynymi możliwymi formami kontaktu. Nie mają możliwości pełnego wniknięcia w nasze życie duchowe i nie potrafią oddać subtelności prawdziwie ludzkiej natury. Bo w człowieku, wbrew upowszechnionym, uproszczającym modelom koegzystują ze sobą wszelkie sprzeczności. Bo człowiek na powrót dokonuje w sobie połączenia światła i ciemności. Każdy, kto dziś chciałby powtarzać za Diogenesem, że szuka człowieka, może traktować dorobę Grochowiaka jako latarnię i drogowskaz. Upamiętniając dziś tego wybitnego poetę, dajemy sobie zatem kolejną szansę ocalenia tego, co esencjonalne i niezbędne, by słowo człowiek nie oznaczało wyłącznie miejsca w biologicznej systematyce organizmów. Dziękuję bardzo. Dziękuję bardzo i zapraszam.