Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Konfederacja Korony Polskiej przedstawia ustawę o agentach

Konfederacja Korony Polskiej przedstawia ustawę o agentach

Konfederacja Korony Polskiej przedstawia projekt ustawy o lojalnej służbie publicznej i obcych agentach. Jacek Wilk, Grzegorz Braun, Mateusz Piskorski oraz inni uczestnicy wystąpienia wskazują, że celem projektu ma być większa jawność finansowania podmiotów działających w Polsce i wpływów zagranicznych na życie publiczne.

Główne założenia projektu


Jacek Wilk wyjaśnia, że podmioty prowadzące działalność polityczną, informacyjną, public relations, doradczą, sondażową lub lobbingową i czerpiące co najmniej 20 procent przychodów ze źródeł zagranicznych miałyby zostać wpisane do publicznego rejestru agentów zagranicznych prowadzonego przez ministra sprawiedliwości. Autorzy projektu podkreślają, że nie chodzi o zakaz działalności, lecz o ujawnienie źródeł finansowania.

Jawność życia publicznego


Mateusz Piskorski przekonuje, że wyborcy powinni wiedzieć, czy kandydaci na posłów i prezydenta uczestniczyli w zagranicznych szkoleniach, programach lub stypendiach. W wystąpieniu wskazano także na potrzebę oznaczania materiałów medialnych informacją o ich finansowaniu lub zleceniu.

Media, fundacje i finansowanie z zagranicy


Tomasz Jankowski oraz Konrad Rękas mówią o wpływie zagranicznych pieniędzy na działalność fundacji, stowarzyszeń i mediów. Sławomir Ozdyk łączy temat finansowania organizacji z debatą o migracji, ekologii i wielokulturowości, wskazując na potrzebę ujawniania podmiotów finansujących te inicjatywy.

Podwójne obywatelstwo i lojalność państwowa


Projekt ma również obejmować zmiany dotyczące osób pełniących najwyższe funkcje publiczne, w tym kwestii podwójnego obywatelstwa oraz zagranicznych szkoleń. Grzegorz Braun podkreśla, że inicjatywa nie ma wprowadzać cenzury, lecz zapewnić obywatelom wiedzę o tym, kto finansuje i kształtuje przekaz obecny w polityce oraz mediach.

KKP (konferencje prasowe) — migawka z wystąpienia: Konfederacja Korony Polskiej przedstawia ustawę o agentach (21.09.2026)

Sprawdzian dla innych ugrupowań


Roman Fritz i Sławomir Zawiślak zapowiadają, że Konfederacja Korony Polskiej będzie zachęcać polityków deklarujących patriotyzm do podpisania projektu. Autorzy inicjatywy przedstawiają ją jako test dla całej sceny politycznej i krok w stronę pełnej jawności procesów decyzyjnych.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Piotr Heszen, Konfederacja Korony Polskiej. Szanowni Państwo, 37 lat czekaliśmy na taką ustawę, ustawa o obcych agentach. 37 lat, czyli licząc od tego roku 1989. Jakże inaczej wyglądałaby Polska? To jest oczywiste, gdyby takie akty były przyjmowane przez polskie ciała parlamentarne od samego początku. No ale też to, że PiS, PO oraz formacje, których już nawet może nie pamiętamy, które się w ciągu tych 30 kilku lat przewinęły przez Polskę, nigdy, nigdy nie zadbały o taki podstawowy akt legislacyjny, który w znacznym stopniu zabezpiecza polskie interesy. To wymownie świadczy o tym, co banda Okrągłego Stołu przez te 30 kilka lat robiła i oto jesteśmy być może u kresu tej sytuacji. Dochodząca gdzieś do górnych pułapów Konfederacja Korony Polskiej i jej prezes Grzegorz Braun przychodzi z taką ustawą, bardzo dobrze przygotowaną. Za chwileczkę mecenas Jacek Wilk przedstawi jej szczegóły. A jest to inicjatywa i to warto podkreślić, bo to jest taka wartość dodana naszego ostatnio formułowanego Szerokiego Frontu Gaśnicowego, środowiska suwerenistów, których właśnie tutaj mamy przy sobie. Pan doktor, poseł Mateusz Piskorski, Tomasz Jankowski, Konrad Rękas, oni też wypowiedzą się w tej sprawie, a także posłowie. Zapraszam jako pierwszego mecenasa Jacka Wilka do zreferowania sprawy. Dziękuję bardzo. Proszę państwa, Józef Piłsudski mawiał w czasie kryzysu strzeżcie się agentów, idźcie swoją drogą, służcie tylko Polsce. Mamy ewidentny kryzys, nie tylko międzynarodowy, ale też w Polsce. Widzimy go coraz bardziej i nie da się ukryć, że gołym okiem jest widoczne to, jak duże wpływy z zagranicy w tej chwili są na Polskę wywierane z różnych stron. Nie znamy przyczyn, nie znamy dokładnego charakteru tych nacisków, ale nie ulega wątpliwości, że wiele z tych decyzji, które w Polsce są podejmowane, przychodzi z zewnątrz. Żeby zminimalizować ten wpływ innych państw, obcych podmiotów, na naszą politykę, na nasze życie publiczne, potrzebna jest ustawa na wzór takich, które już dawno zostały przyjęte, czy to w Stanach Zjednoczonych, czy na Węgrzech, czy w Słowacji, czy w Izraelu nawet, czy w Gruzji, w Rosji też oczywiście. Polska takiej ustawy jeszcze nie ma. Myśmy ten projekt przygotowali. Proszę państwa, nie będę czytał państwu całej ustawy oczywiście, bo to by się mijało z celem, ale najważniejszy jej przepis brzmi w ten sposób. Podmiot, który podejmuje się wykonywania na terytorium Rzeczpospolitej Polskiej działalności o charakterze politycznym, informacyjnym, public relations, doradztwa medialnego, badania opinii publicznej lub lobbyingu, a co najmniej 20% przychodów w okresie rozliczeniowym czerpie ze źródeł zagranicznych lub od podmiotów mających siedzibę poza granicami Rzeczpospolitej Polskiej, obowiązany jest do dokonania wpisu w rejestrze agentów zagranicznych. Proszę państwa, tu nie chodzi o to w tej ustawie, żebyśmy zakazywali działalności różnych podmiotów, mediów, ośrodków badania opinii publicznej, fundacji, bo głównie o nie chodzi, nie oszukujmy się, głównie chodzi o te NGOs-y, które czerpią wielkimi garściami z zagranicy i sączą nam tutaj narrację o charakterze propagandy, nie oszukujmy się, chodzi tylko o to, żeby te podmioty, te osoby, te instytucje ujawniały ten fakt, że są na garnuszku, że są finansowane z zagranicy. Ujawniały poprzez obowiązkowe zgłoszenie do wpisu prowadzonego przez ministra sprawiedliwości, wpisu, który będzie publicznie jawny i będzie przedstawiał, wskazywał takie podmioty, takie osoby, które właśnie czerpią przynajmniej 20% przychodów z zagranicy w swoim okresie rozliczeniowym. I to jest najważniejszy postulat tej ustawy, to są szczegółowe zapisy, jak taki wpis ma być dokonywany, kto ma go prowadzić, jak można też z niego się wykreślić, no bo też są takie możliwości. Ale oprócz tego, proszę państwa, tylko sygnalizuję, że ta ustawa też prowadzi zmiany w szeregu innych ustaw. Dlaczego? Dlatego, że mamy potężny problem z podwójnym obywatelstwem osób sprawujących czołowe funkcje, najwyższe funkcje w naszym państwie. Ministrów, wiceministrów, sekretarzy, podsekretarzy stanu i wielu, wielu innych osób. Już nawet teraz w Stanach Zjednoczonych pracuje się nad ustawą, aby osoby, które mają podwójne obywatelstwo nie mogły pełnić czołowych funkcji w państwie. Tak, zgadzamy się z tą tezą. W Polsce też nie powinno być osób o podwójnym obywatelstwie na różnych eksponowanych publicznie pozycjach, czy to będą ministrowie, czy wiceministrowie, czy też posłowie, senatorowie, ponieważ nie można dwóm panom służyć. Jest jeszcze inny problem, na przykład szkolenia zagraniczne, gdzie, nie oszukujmy się, szkoli się określone osoby pod to, żeby służyły interesem innych państw. To też powinno ulegać ujawnieniu i to też wymaga zmian w szeregu innych ustaw o wykonywaniu mandatu posła, senatora i tak dalej, i tak dalej. Ale to jest temat na osobną dyskusję. Dziękuję bardzo, tyle tytułem wstępu. Dziękuję, dr Mateusz Piskorski, zapraszam. Dziękuję bardzo. Przede wszystkim dziękuję prezesowi Grzegorzowi Braunowi i Konfederacji Korony Polskiej za podjęcie tego tematu, tematu, który można z jednej strony powiedzieć dominuje w polskiej przestrzeni publicznej. Przecież cały czas słyszymy o obcych agentach, agentach zagranicznych, obrzucają się różne strony sporów politycznych, w tym rzucają, tym wszystkim również na nasze środowiska tego rodzaju oskarżeniami. Natomiast nie ma instrumentów prawnych, instrumentów ustawowych, które przywróciłyby jawność polskiego życia publicznego i dały wyborcom możliwość. Wyborca powinien wiedzieć, powinien zdawać sobie sprawę z tego, na kogo głosuje, czy głosuje na agenta, obcego agenta. No, ma również takie prawo teoretycznie. Powinien jednak wiedzieć, że na przykład kandydat na posła, ba na prezydenta skończył, ukończył różnego rodzaju kursy, programy i szkolenia poza granicami naszego kraju. Uzbrojony w tą wiedzę wyborca, mając tą wiedzą na podstawie obowiązkowo składanych deklaracji o uczestnictwie w określonych programach, może podjąć świadomy wybór. I na przykład, jeśli wyborca stwierdzi, że nie przeszkadza mu fakt, iż kolejni polscy premierzy, prezydenci kończyli jeden program, program amerykańskiego departamentu Stanu, znany jako International Visitor Leadership Program, czyli takie programy dla liderów z różnych krajów świata, że mamy już w sumie 2600 polityków, polityków polskich, działaczy polskiego życia publicznego, którzy ów program skończyli, ale jakoś do opinii publicznej ta informacja się nie przebija. Otóż wyborca mający taką świadomość, uzbrojony w taką wiedzę, może zadecydować, czy chce głosować na agenta zagranicznego, w tym rozumieniu, czy może chce poszukać polityków, którzy żadnych kursów za obce pieniądze, za pieniądze budżetowe, żadnych stypendiów zagranicznych nie otrzymywali. To jest ta klarowność i przejrzystość, której przecież teoretycznie, werbalnie, retorycznie wszyscy niemal uczestnicy polskiego życia publicznego się domagają. Wszyscy przecież tak wiele o tej transparentności, używając angielskiego słowa, w naszym życiu publicznym mówią. Ta ustawa po prostu daje nam możliwość realnego wyboru, realnego rozumienia, kto w naszym kraju sprawuje władzę. Jeszcze jedna bardzo istotna rzecz dotycząca tej sfery medialnej, sfery różnego rodzaju przedsięwzięć, które są organizowane, no powinniśmy też wiedzieć, czy oglądamy telewizję polską, czy czytamy Gazetę Polską, Gazetę Polską w rozumieniu własności, a nie tytułu obecnego na naszym rynku, który z polskością ma niewiele wspólnego, ale wiedzieć, czy informacje do nas docierające, czy może dezinformacje i manipulacje są autorstwa polskiego, czy może powstają na czyjeś zlecenie. O tą klarowność zabiegamy, tej klarowności się domagamy i bardzo liczymy na to, że taki projekt zostanie złożony, bo ja bym bardzo chciał, żeby ten projekt, to też może być pewien test, podpisali posłowie tych partii poza Konfederacją Korony Polskiej, którzy mają usta pełne haseł słusznych walki z obcymi agentami. Dziękuję bardzo. Dziękuję. Państwo mielibyście po prostu taki napis w rodzaju palenie tytoniu szkodzi zdrowiu i może spowodować raka. Zapraszam Tomasza Jankowskiego. Dziękuję. Drodzy Państwo, ja bardzo krótko, nie tylko jako przedstawiciel Stowarzyszenia Suwereniści, ale także jako prezes istniejącej od lutego 2024 roku Fundacji Spobód Obywatelskich imienia Andrzeja Lepera. Otóż ta fundacja utrzymywana jest wyłącznie z darowizn obywateli polskich i to tworzy pewną nierówność w funkcjonowaniu takich właśnie fundacji czy stowarzyszeń jak nasze, a tych wszystkich, które moglibyśmy sobie nazwać nieco humorystycznie sorosiątkami. Bo nie tylko oczywiście do finansów Georgia Soros to sprowadza, ale mamy jednak do czynienia w Polsce z sytuacją, w której owszem, prawo z jednej strony zobowiązuje różne podmioty do informowania o źródła swojego finansowania, ale jest to niewystarczające. Właśnie o to oznaczenie chodzi. Niech Polacy mają świadomość, kto próbuje nadawać ton polskiej debacie publicznej. Jak mawia poseł Konfederacji Korony Polskiej, Włodzimierz Skalik, lepszy przykład niż wykład, więc niech ten przykład, który Państwu przedstawię, posłuży jako obraz tego, o czym mówimy. Otóż jest pewna instytucja w Polsce, nie będę wymieniał jej nazwy, żeby jej dodatkowej reklamy nie robić, która od jakiegoś czasu zbiera podpisy, na szczęście z niezbyt wielkim sukcesem, pod projektem delegalizacji Konfederacji Korony Polskiej. Otóż ta instytucja finansowana jest w ogromnej części, jeżeli nie w ogóle w całości, ze środków zagranicznych i chciałbym, by Polacy mieli prawo wiedzieć o tym, kto próbuje delegalizować polskie partie polityczne. Dziękuję bardzo. Dziękuję, pan Konrad Rynkas. Proszę Państwa, ja tutaj wprowadzę taki wątek osobisty. Ja jestem dziennikarzem, Państwo widzą moje siłe włosy, z prawie trzydziestoletnim już stażem, dziennikarzem pracy lokalnej na pięknej ziemi hełmskiej przede wszystkim i tutaj chciałem wyrazić wdzięczność szerokiemu frontowi gaśnicowemu, który występuje z tą inicjatywą podjęto przez suwerenistów i chciałem zaznaczyć jako dziennikarz właśnie, że jest to chyba najbardziej prodziennikarska i promedialna inicjatywa, jak ostatnio zdarzyła się na polskiej scenie politycznej, a więc jest to swego rodzaju no taki dowód wdzięczności ze strony szerokiego frontu gaśnicowego za tak obfite i częste i dogłębne pokrycie informacją medialną i informacyjną ze strony zwłaszcza mediów głównego nurtu. I mówię to wbrew pozorom wcale nie szyderczo, dlatego, że naprawdę chcemy pomóc tym dziennikarzom, którzy po prostu wstydzą się tego, że muszą dawać swoje podpisy pod materiałami, które dostają właściwie w całości z obcych ambasad. Ten przekaz dnia wpływający do mediów głównego ścieku, czy to z ambasady państwa właśnie chwalebnie kończącego swoje istnienie, czy też państwa, które leży gdzie chce, czy też ze strony światowego hegemona, no i jest codziennością w mediach polskich. I to, że ta ustawa przewiduje między innymi obowiązek oznaczania materiałów zarówno prasowych, jak i audiowizualnych. Prostą, krótką informacją, na czyje zlecenie zostały opublikowane, na czyje zlecenie powstało lub kto je po prostu rzeczywiście napisał, no uwolni poniekąd moich kolegów po fachu od tego smutnego obowiązku podkładania własnych nazwisk pod takie materiały. I tutaj jeszcze jeden wątek historyczny, jeśli państwo pozwolą, takim głębokim inspiratorem przepisów amerykańskich, przepisów dotyczących regulacji i rejestracji agentów zagranicznych, był nie kto inny, tylko Jerzy Washington, który wkrótce po zakończeniu swojej prezydentury wezwał amerykański kongres, co potem zajęło sto kilkadziesiąt lat, aby uregulować prawnie wpływ na politykę amerykańską tych, których nazwał tools and dupes, narzędziami i pacynkami obcych mocarstw. I właśnie do wyeliminowania tych pacynek zarówno w polityce, jak i w mediach. Tą ustawą staramy się wszystkich zachęcić. Dziękuję. Dziękuję. Doktor Sławomir Ozdyk. Szczęść Boże. W Polsce mamy setki podmiotów finansowanych z zagranicznych budżetów. Przykładowo, wszystkie mainstreamowe niemieckie partie polityczne, od lewicy do prawicy, swoje fundacje posadowiły również w Polsce. Czym się one zajmują? Pierwsze to oczywiście budowanie demokracji w naszym kraju. Drugie, Szanowni Państwo, to ekologia, zwalczanie węgla, promowanie Nowego Ładu. Trzecie to wielokulturowość, czyli posadawianie w Polsce systemu multi-culti. Dlaczego to jest ważne, abyśmy te wszystkie jajczejki, tą całą NGO-ską piątą kolumnę z Polski wyrzucili? Przykłady widzimy w ostatnich dniach na przykład w Szwecji i wczoraj w Berlinie. W Szwecji głosami migrantów wygrała lewica. Wczoraj w Berlinie głosami migrantów wygrała lewica. Doszło do takiego kuriozum, że jeden z szefów ojców chrzestnych największego, jednego z największych klanów niemieckich, klanów arabskich, pan Remo, świętował z towarzyszami z D-linkę na wieczorze wyborczym. Jeżeli nie chcemy, aby w Polsce migracja sprowadzana tutaj do nas przez lewicowo-lewackie NGO-sy rządziła w naszym kraju tak jak w tej chwili w Szwecji czy w Berlinie rządzić będą pośrednio migranci, musimy wiedzieć, kto sponsoruje te wszystkie ruchy w naszym kraju. Musimy wiedzieć, kim powinniśmy się przy najbliższej okazji zająć i co, które piąte kolumny, powtarzam raz jeszcze, piąte kolumny z Polski usunąć. Dziękuję. Dziękuję. Zapraszam posłów poseł Roman Fritz. Szanowni państwo, jestem bardzo, bardzo ciekawy, kto z posłów prócz posłów Konfederacji Korony Polskiej podpisze się pod tym projektem. Projektem ze wszechmiar potrzebnym, jak to udowodnili moi szanowni przedmówcy. Mam naprawdę wielkie obawy, że ktokolwiek z partii, która do tej pory uzurpowała sobie monopol jako jedyna na patriotyzm złoży swój podpis. A dlaczego mam te obawy? Właśnie dziś okazało się, że prezydent Rzeczpospolitej Polskiej doktor Karol Nawrocki nie ujawni aneksu do raportu o WSI. Coś, czego spodziewałem się już ale wielu właśnie działaczy posłów Prawa i Sprawiedliwości zapewniało mnie nie poczekajmy na pewno to ujawni. Przypomnę już w marcu tego roku. Ówczesny szef WBN-u Sławomir Sęskiewicz zapowiadał, że tylko trzeba jakąś tam anonimowość wprowadzić i zaraz pan prezydent raport aneks do raportu o WSI ujawni. Minęło pół roku, Sęskiewicza w BBN-ie już nie ma, a prezydent stwierdził, że no nie on bezpośrednio, ale ustami swojego rzecznika prasowego Leśkiewicza, że nie trzeba tego zrobić przed wyborami. Przed wyborami parlamentarnymi, które będą lub nie z powodu zakusów na różne stany wyjątkowe, jakie się szykują w Polsce i nie tylko w Polsce. A więc nie miejcie państwo złudzeń. Będziemy narażeni na wielki opór polityczny ze wszystkich sił, ze wszystkich stron. Oni się wszyscy boją, dlatego że wielu działaczy tej innej czy jeszcze innej partii na pewno są umoczeni w jakąś tam formę agentury, a my będziemy tego pilnować i dążyć do pełnej jawności. Bardzo dziękuję. Dziękuję. Dodajmy Karol Nawrocki osoba także przeszkolona odpowiednio w Stanach Zjednoczonych. Zapraszam posła Sławomira Zawiślak. Szanowni państwo, ustawa bardzo potrzebna, wręcz niezbędna. Dlaczego do tej pory jej nie było? No usłyszeliśmy już w wypowiedziach moich poprzedników. Ci, którzy rządzą już bardzo długo w Polsce z układu okrągłostołowego za informacjami, przecież często pokazującymi się w mediach, że taka partia wzięła pieniądze, inna partia wzięła pieniądze, nie są zainteresowani, żeby ujawniać źródła swojego finansowania i wprowadzania zamętu politycznego za te pieniądze w naszym kraju. Konfederacja Korony Polskiej mówi, sprawdzam. Konfederacja Korony Polskiej, która jest oskarżana w sposób niesłuszny, szkalowana, bez żadnych dowodów, ich nie ma, nie jest nawet zapraszana do telewizji, żeby się wypowiadać w interesie narodu polskiego w tych tematach bardzo ważnych, gdzie mamy dobre dla Polaków rozwiązania. Będzie Konfederacja Korony Polskiej zapraszała polityków i innych, którzy mają w ustach patriotyzm, dobro ojczyzny do złożenia podpisu pod tą ustawą. Ta ustawa będzie rzeczywiście pokazywała, jak to funkcjonuje. Ja przypomnę tylko odnośnie mediów, to już tu padło, że mamy w olbrzymiej większości media finansowane w Polsce przez pieniądze zagraniczne, czego np. nie ma w Niemczech czy w innych krajach, które pilnują swojego interesu narodowego, a wiemy, że media są bardzo ważną siłą, nie tylko w zakresie politycznym, ale też przekazywania wszelkiej informacji w okresie zagrożenia też ważnej dla bezpieczeństwa, bezpieczeństwa Polaków. Nie tak dawno na Lubelszczyźnie mieliśmy przypadek bez naruszania przestrzeni naszej powietrznej kraju, jak to powiedzieli żołnierze ze sztabu Wojska Polskiego, najprawdopodobniej upadł dron 4 km od granicy, wielką traumę przeżyli mieszkańcy Lubelszczyzny i Zamojszczyzny, szczególnie młodzież. Szanowni Państwo, ustawa, tak jak powiedziałem, potrzebna i taka refleksja, były przywoływania i historyczne, i współczesne. Zacznę od tych współczesnych. Wiemy chyba, po wypowiedzi pana doktora Ozdyka, dlaczego Polska, kraj mlekiem i miodem płynący, kraj, który funkcjonuje przez pracę bardzo pracowitych ludzi zawsze w kierunku dobra dla obecnie żyjących mieszkańców czy przyszłych pokoleń, nie jest krajem, tak jak powiedziałem wcześniej, mlekiem i miodem płynącym, bo my się toszczymy o realizowanie ideologii, które są antypolskie, antynarodowe i są bardzo kosztowne. One są zlecane przez tych, którzy są na zewnątrz i musimy dążyć w tym kierunku, żeby te wpływy obce w sposób zasadniczy, zgodny z ustawodawstwem w innych krajach wyeliminować, bo refleksja już ostatnia, przypomnijcie sobie Państwo koniec XVIII wieku, jak Polska pod wpływem właśnie klienteli zagranicznej, interesów zagranicznych po prostu upadła. Także nie chcemy, żeby Polska upadła, chcemy dobra Rzeczypospolitej. Będziemy zapraszali do współpracy tych, którzy zechcą złożyć podpisy pod naszą ustawą. Dziękuję. Dziękuję, poseł Grzegorz Bram. Szczęść Boże i Bóg zapłać serdeczne panu mecenasowi Jackowi Wilkowi za opracowanie tego projektu ustawy. Serdeczne Bóg zapłać suwerenistom. Koledzy, bardzo dziękuję. Bardzo dziękuję i witam suwerenistów w szerokim froncie gaśnicowym. To bardzo ważne i znamienne, że właśnie my występujemy z tym projektem zapewnienia jawności polskiego życia publicznego, debaty publicznej. My chcemy gry w otwarte karty. Nie chcemy gry z narodem w trzy karty znaczone przy kulawym okrągłym stoliku, przy którym ciągle jeszcze zasiadają szulerzy i macherzy inspirowani i finansowani z zagranicy. Chcemy, żeby Polacy wiedzieli, kto nimi rządzi i chcemy, żeby Polacy mogli wiedzieć, kto do nich przemawia. Z mównicy sejmowej? Z telewizora? Kto, jakie to samozwańcze gównandki na zagranicznych pensjach sztorczują i pohukują na polskich patriotów? I uwaga, ważne zastrzeżenie. My tu nie postulujemy i nie projektujemy cenzury debaty publicznej. My nie wykluczamy żadnego głosu. My tylko chcemy, żeby było wiadomo, kto mówi, kto właściwie przemawia, tak? Cóż to za pudło rezonansowe odzywa się w mediach czy w świecie polityki? Chcemy również, by tam, gdzie w grę wchodzi podejmowanie decyzji, rządzenie, władza, by było to, uwaga, prosta reguła, by było to zastrzeżone dla obywateli polskich. Chcemy tak, owszem, wykluczyć na poziomie parlamentarnym, rządowym, prezydenckim, chcemy wykluczyć sprawstwo ludzi, którzy są posiadaczami więcej niż jednego i wyłącznie polskiego paszportu. A tacy ludzie są, tacy ludzie zasiadają w rządzie, tacy ludzie przemawiają w parlamencie, są ministrami, są liderami opinii, są wpływowymi postaciami i wpływają na zdrowie, życie, bezpieczeństwo mienia Polaków, nie będąc lojalnymi wyłącznie wobec państwa i narodu polskiego. I o to właśnie w tej ustawie chodzi. Jeszcze raz przeczytajmy tytuł tej ustawy, bo on wiele mówi. Przepraszam, to nie ten egzemplarz. Tak, projekt ustawy o lojalnej służbie publicznej, obcych agentach i o zmianie niektórych innych ustaw. Tak się to będzie nazywało i jak to już zaznaczyli koledzy, to jest z naszej strony, sprawdzam wobec całej sceny politycznej, wobec uczestników debaty publicznej. My chcemy, by Polacy wiedzieli, kto nimi rządzi, kto ubiega się o rząd dusz. Proszę bardzo, niechaj przemawia, ale oflagowany, otagowany, jasno zdefiniowany. Jeżeli jest, był stypendystą zagranicznych, rządowych fundacji, proszę bardzo, niechaj ubiega się nawet i o głosy rodaków, ale niech Państwowa Komisja Wyborcza uwzględnia te informacje w oficjalnych drukach wyborczych. Tak, żeby Polak mógł sprawdzić, skąd biorą się niektóre talenty i jakie są korzenie źródła niektórych karier. To jest, można powiedzieć, początek tej drogi, która jeszcze przed nami, tej drogi do oczyszczenia życia publicznego właśnie z tych obszarów niejawności, bo co niejawne, to niejawne. Tam, gdzie w grę wchodzi wojskowość, gdzie w grę wchodzi bezpieczeństwo państwa, ale tam, gdzie w grę wchodzą procesy decyzyjne, polityczne, gdzie cywile chcą nawet i z prawami wojska i Policji i Bezpieki zarządzać z obcej inspiracji, tam musimy zmierzać do pełnej jawności. Bardzo dziękuję panom posłom, bardzo dziękuję koledzy. W państwa ręce, w wasze ręce rodacy, to od was zależy, co będzie z Polską, jaka przyszłość państwa i narodu polskiego, a ta przyszłość, jeśli ma być przyszłością bezpieczną, otwartą na rozwój, perspektywy, nie może podlegać zarządzaniu zakulisowemu, z zagranicy, za obce pieniądze. Wszystkiego dobrego, z Panem Bogiem.