Konfederacja Korony Polskiej przedstawia ustawę o agentach
Konfederacja Korony Polskiej przedstawia projekt ustawy o lojalnej służbie publicznej i obcych agentach. Jacek Wilk, Grzegorz Braun, Mateusz Piskorski oraz inni uczestnicy wystąpienia wskazują, że celem projektu ma być większa jawność finansowania podmiotów działających w Polsce i wpływów zagranicznych na życie publiczne.
Jacek Wilk wyjaśnia, że podmioty prowadzące działalność polityczną, informacyjną, public relations, doradczą, sondażową lub lobbingową i czerpiące co najmniej 20 procent przychodów ze źródeł zagranicznych miałyby zostać wpisane do publicznego rejestru agentów zagranicznych prowadzonego przez ministra sprawiedliwości. Autorzy projektu podkreślają, że nie chodzi o zakaz działalności, lecz o ujawnienie źródeł finansowania.
Mateusz Piskorski przekonuje, że wyborcy powinni wiedzieć, czy kandydaci na posłów i prezydenta uczestniczyli w zagranicznych szkoleniach, programach lub stypendiach. W wystąpieniu wskazano także na potrzebę oznaczania materiałów medialnych informacją o ich finansowaniu lub zleceniu.
Tomasz Jankowski oraz Konrad Rękas mówią o wpływie zagranicznych pieniędzy na działalność fundacji, stowarzyszeń i mediów. Sławomir Ozdyk łączy temat finansowania organizacji z debatą o migracji, ekologii i wielokulturowości, wskazując na potrzebę ujawniania podmiotów finansujących te inicjatywy.
Projekt ma również obejmować zmiany dotyczące osób pełniących najwyższe funkcje publiczne, w tym kwestii podwójnego obywatelstwa oraz zagranicznych szkoleń. Grzegorz Braun podkreśla, że inicjatywa nie ma wprowadzać cenzury, lecz zapewnić obywatelom wiedzę o tym, kto finansuje i kształtuje przekaz obecny w polityce oraz mediach.

Roman Fritz i Sławomir Zawiślak zapowiadają, że Konfederacja Korony Polskiej będzie zachęcać polityków deklarujących patriotyzm do podpisania projektu. Autorzy inicjatywy przedstawiają ją jako test dla całej sceny politycznej i krok w stronę pełnej jawności procesów decyzyjnych.
Główne założenia projektu
Jacek Wilk wyjaśnia, że podmioty prowadzące działalność polityczną, informacyjną, public relations, doradczą, sondażową lub lobbingową i czerpiące co najmniej 20 procent przychodów ze źródeł zagranicznych miałyby zostać wpisane do publicznego rejestru agentów zagranicznych prowadzonego przez ministra sprawiedliwości. Autorzy projektu podkreślają, że nie chodzi o zakaz działalności, lecz o ujawnienie źródeł finansowania.
Jawność życia publicznego
Mateusz Piskorski przekonuje, że wyborcy powinni wiedzieć, czy kandydaci na posłów i prezydenta uczestniczyli w zagranicznych szkoleniach, programach lub stypendiach. W wystąpieniu wskazano także na potrzebę oznaczania materiałów medialnych informacją o ich finansowaniu lub zleceniu.
Media, fundacje i finansowanie z zagranicy
Tomasz Jankowski oraz Konrad Rękas mówią o wpływie zagranicznych pieniędzy na działalność fundacji, stowarzyszeń i mediów. Sławomir Ozdyk łączy temat finansowania organizacji z debatą o migracji, ekologii i wielokulturowości, wskazując na potrzebę ujawniania podmiotów finansujących te inicjatywy.
Podwójne obywatelstwo i lojalność państwowa
Projekt ma również obejmować zmiany dotyczące osób pełniących najwyższe funkcje publiczne, w tym kwestii podwójnego obywatelstwa oraz zagranicznych szkoleń. Grzegorz Braun podkreśla, że inicjatywa nie ma wprowadzać cenzury, lecz zapewnić obywatelom wiedzę o tym, kto finansuje i kształtuje przekaz obecny w polityce oraz mediach.

Sprawdzian dla innych ugrupowań
Roman Fritz i Sławomir Zawiślak zapowiadają, że Konfederacja Korony Polskiej będzie zachęcać polityków deklarujących patriotyzm do podpisania projektu. Autorzy inicjatywy przedstawiają ją jako test dla całej sceny politycznej i krok w stronę pełnej jawności procesów decyzyjnych.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
KKP wspomina Andrzeja Leppera i jego ostrzeżenia dla Polski
KKP: Polskość Śląska pod presją fałszywej narracji
KKP: Korwin‑Mikke i Braun uruchamiają komitet przeciw KSEF
KKP: Skalik krytykuje projekt NIS2 - groźne skutki dla firm
KKP: Polskie rolnictwo potrzebuje natychmiastowej pomocy
KKP: Roman Fritz za obroną górnictwa i energetyki węglowej
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Karol Nawrocki
Karol Nawrocki o sile Polonii i przyjaźni z USA
Prezydent
Kancelaria Prezydenta: Forum bez płatnego dostępu
PiS
PiS: Rating Polski spada, rząd musi wyjaśnić finanse
Magdalena Sobkowiak-Czarnecka
Magdalena Sobkowiak-Czarnecka: Każdy może przejść szkolenie
Przemysław Czarnek
Przemysław Czarnek o zagrożeniu ze strony Rosji i chaosie
Karol Nawrocki
Karol Nawrocki: Polska i USA łączą bezpieczeństwo z gospodarką
Artykuły
Transkrypcja
Piotr Heszen, Konfederacja Korony Polskiej.
Szanowni Państwo, 37 lat czekaliśmy na taką ustawę,
ustawa o obcych agentach.
37 lat, czyli licząc od tego roku 1989.
Jakże inaczej wyglądałaby Polska?
To jest oczywiste, gdyby takie akty były przyjmowane
przez polskie ciała parlamentarne od samego początku.
No ale też to, że PiS, PO oraz formacje,
których już nawet może nie pamiętamy,
które się w ciągu tych 30 kilku lat przewinęły przez Polskę,
nigdy, nigdy nie zadbały o taki podstawowy akt legislacyjny,
który w znacznym stopniu zabezpiecza polskie interesy.
To wymownie świadczy o tym, co banda Okrągłego Stołu
przez te 30 kilka lat robiła i oto jesteśmy być może
u kresu tej sytuacji.
Dochodząca gdzieś do górnych pułapów Konfederacja Korony Polskiej
i jej prezes Grzegorz Braun przychodzi z taką ustawą,
bardzo dobrze przygotowaną.
Za chwileczkę mecenas Jacek Wilk przedstawi jej szczegóły.
A jest to inicjatywa i to warto podkreślić,
bo to jest taka wartość dodana naszego ostatnio formułowanego
Szerokiego Frontu Gaśnicowego, środowiska suwerenistów,
których właśnie tutaj mamy przy sobie.
Pan doktor, poseł Mateusz Piskorski, Tomasz Jankowski,
Konrad Rękas, oni też wypowiedzą się w tej sprawie,
a także posłowie. Zapraszam jako pierwszego mecenasa
Jacka Wilka do zreferowania sprawy.
Dziękuję bardzo. Proszę państwa, Józef Piłsudski mawiał
w czasie kryzysu strzeżcie się agentów, idźcie swoją drogą,
służcie tylko Polsce. Mamy ewidentny kryzys,
nie tylko międzynarodowy, ale też w Polsce.
Widzimy go coraz bardziej i nie da się ukryć,
że gołym okiem jest widoczne to, jak duże wpływy z zagranicy
w tej chwili są na Polskę wywierane z różnych stron.
Nie znamy przyczyn, nie znamy dokładnego charakteru
tych nacisków, ale nie ulega wątpliwości,
że wiele z tych decyzji, które w Polsce są podejmowane,
przychodzi z zewnątrz. Żeby zminimalizować ten wpływ
innych państw, obcych podmiotów, na naszą politykę,
na nasze życie publiczne, potrzebna jest ustawa
na wzór takich, które już dawno zostały przyjęte,
czy to w Stanach Zjednoczonych, czy na Węgrzech,
czy w Słowacji, czy w Izraelu nawet, czy w Gruzji,
w Rosji też oczywiście. Polska takiej ustawy jeszcze nie ma.
Myśmy ten projekt przygotowali. Proszę państwa,
nie będę czytał państwu całej ustawy oczywiście,
bo to by się mijało z celem, ale najważniejszy jej przepis
brzmi w ten sposób. Podmiot, który podejmuje się
wykonywania na terytorium Rzeczpospolitej Polskiej
działalności o charakterze politycznym, informacyjnym,
public relations, doradztwa medialnego, badania opinii
publicznej lub lobbyingu, a co najmniej 20%
przychodów w okresie rozliczeniowym czerpie ze źródeł
zagranicznych lub od podmiotów mających siedzibę
poza granicami Rzeczpospolitej Polskiej, obowiązany
jest do dokonania wpisu w rejestrze agentów zagranicznych.
Proszę państwa, tu nie chodzi o to w tej ustawie,
żebyśmy zakazywali działalności różnych podmiotów,
mediów, ośrodków badania opinii publicznej, fundacji,
bo głównie o nie chodzi, nie oszukujmy się, głównie
chodzi o te NGOs-y, które czerpią wielkimi garściami
z zagranicy i sączą nam tutaj narrację o charakterze
propagandy, nie oszukujmy się, chodzi tylko o to, żeby
te podmioty, te osoby, te instytucje ujawniały ten fakt,
że są na garnuszku, że są finansowane z zagranicy.
Ujawniały poprzez obowiązkowe zgłoszenie do wpisu
prowadzonego przez ministra sprawiedliwości, wpisu,
który będzie publicznie jawny i będzie przedstawiał,
wskazywał takie podmioty, takie osoby, które właśnie
czerpią przynajmniej 20% przychodów z zagranicy w swoim
okresie rozliczeniowym. I to jest najważniejszy postulat
tej ustawy, to są szczegółowe zapisy, jak taki wpis ma być
dokonywany, kto ma go prowadzić, jak można też z niego się
wykreślić, no bo też są takie możliwości. Ale oprócz tego,
proszę państwa, tylko sygnalizuję, że ta ustawa też prowadzi
zmiany w szeregu innych ustaw. Dlaczego? Dlatego, że mamy
potężny problem z podwójnym obywatelstwem osób sprawujących
czołowe funkcje, najwyższe funkcje w naszym państwie.
Ministrów, wiceministrów, sekretarzy, podsekretarzy
stanu i wielu, wielu innych osób. Już nawet teraz w Stanach
Zjednoczonych pracuje się nad ustawą, aby osoby, które mają
podwójne obywatelstwo nie mogły pełnić czołowych funkcji
w państwie. Tak, zgadzamy się z tą tezą. W Polsce też nie
powinno być osób o podwójnym obywatelstwie na różnych
eksponowanych publicznie pozycjach, czy to będą ministrowie,
czy wiceministrowie, czy też posłowie, senatorowie, ponieważ
nie można dwóm panom służyć. Jest jeszcze inny problem,
na przykład szkolenia zagraniczne, gdzie, nie oszukujmy się,
szkoli się określone osoby pod to, żeby służyły interesem
innych państw. To też powinno ulegać ujawnieniu i to też
wymaga zmian w szeregu innych ustaw o wykonywaniu mandatu
posła, senatora i tak dalej, i tak dalej. Ale to jest temat
na osobną dyskusję. Dziękuję bardzo, tyle tytułem wstępu.
Dziękuję, dr Mateusz Piskorski, zapraszam.
Dziękuję bardzo. Przede wszystkim dziękuję prezesowi
Grzegorzowi Braunowi i Konfederacji Korony Polskiej
za podjęcie tego tematu, tematu, który można z jednej strony
powiedzieć dominuje w polskiej przestrzeni publicznej.
Przecież cały czas słyszymy o obcych agentach, agentach
zagranicznych, obrzucają się różne strony sporów politycznych,
w tym rzucają, tym wszystkim również na nasze środowiska
tego rodzaju oskarżeniami. Natomiast nie ma instrumentów
prawnych, instrumentów ustawowych, które przywróciłyby
jawność polskiego życia publicznego i dały wyborcom
możliwość. Wyborca powinien wiedzieć, powinien zdawać sobie
sprawę z tego, na kogo głosuje, czy głosuje na agenta,
obcego agenta. No, ma również takie prawo teoretycznie.
Powinien jednak wiedzieć, że na przykład kandydat na posła,
ba na prezydenta skończył, ukończył różnego rodzaju kursy,
programy i szkolenia poza granicami naszego kraju.
Uzbrojony w tą wiedzę wyborca, mając tą wiedzą na podstawie
obowiązkowo składanych deklaracji o uczestnictwie w określonych
programach, może podjąć świadomy wybór. I na przykład,
jeśli wyborca stwierdzi, że nie przeszkadza mu fakt, iż kolejni
polscy premierzy, prezydenci kończyli jeden program, program
amerykańskiego departamentu Stanu, znany jako International
Visitor Leadership Program, czyli takie programy dla liderów
z różnych krajów świata, że mamy już w sumie 2600
polityków, polityków polskich, działaczy polskiego życia
publicznego, którzy ów program skończyli, ale jakoś do opinii
publicznej ta informacja się nie przebija. Otóż wyborca mający
taką świadomość, uzbrojony w taką wiedzę, może zadecydować,
czy chce głosować na agenta zagranicznego, w tym rozumieniu,
czy może chce poszukać polityków, którzy żadnych kursów
za obce pieniądze, za pieniądze budżetowe, żadnych stypendiów
zagranicznych nie otrzymywali. To jest ta klarowność i przejrzystość,
której przecież teoretycznie, werbalnie, retorycznie wszyscy
niemal uczestnicy polskiego życia publicznego się domagają.
Wszyscy przecież tak wiele o tej transparentności, używając
angielskiego słowa, w naszym życiu publicznym mówią. Ta ustawa
po prostu daje nam możliwość realnego wyboru, realnego
rozumienia, kto w naszym kraju sprawuje władzę.
Jeszcze jedna bardzo istotna rzecz dotycząca tej sfery medialnej,
sfery różnego rodzaju przedsięwzięć, które są organizowane,
no powinniśmy też wiedzieć, czy oglądamy telewizję polską,
czy czytamy Gazetę Polską, Gazetę Polską w rozumieniu
własności, a nie tytułu obecnego na naszym rynku, który z polskością
ma niewiele wspólnego, ale wiedzieć, czy informacje do nas
docierające, czy może dezinformacje i manipulacje są autorstwa
polskiego, czy może powstają na czyjeś zlecenie. O tą klarowność
zabiegamy, tej klarowności się domagamy i bardzo liczymy na to,
że taki projekt zostanie złożony, bo ja bym bardzo chciał,
żeby ten projekt, to też może być pewien test, podpisali posłowie
tych partii poza Konfederacją Korony Polskiej, którzy mają
usta pełne haseł słusznych walki z obcymi agentami. Dziękuję bardzo.
Dziękuję. Państwo mielibyście po prostu taki napis w rodzaju
palenie tytoniu szkodzi zdrowiu i może spowodować raka.
Zapraszam Tomasza Jankowskiego.
Dziękuję. Drodzy Państwo, ja bardzo krótko, nie tylko jako
przedstawiciel Stowarzyszenia Suwereniści, ale także jako
prezes istniejącej od lutego 2024 roku Fundacji Spobód
Obywatelskich imienia Andrzeja Lepera. Otóż ta fundacja
utrzymywana jest wyłącznie z darowizn obywateli polskich i
to tworzy pewną nierówność w funkcjonowaniu takich właśnie
fundacji czy stowarzyszeń jak nasze, a tych wszystkich, które
moglibyśmy sobie nazwać nieco humorystycznie sorosiątkami.
Bo nie tylko oczywiście do finansów Georgia Soros to
sprowadza, ale mamy jednak do czynienia w Polsce z sytuacją,
w której owszem, prawo z jednej strony zobowiązuje różne
podmioty do informowania o źródła swojego finansowania,
ale jest to niewystarczające. Właśnie o to oznaczenie chodzi.
Niech Polacy mają świadomość, kto próbuje nadawać ton
polskiej debacie publicznej. Jak mawia poseł Konfederacji
Korony Polskiej, Włodzimierz Skalik, lepszy przykład niż
wykład, więc niech ten przykład, który Państwu przedstawię,
posłuży jako obraz tego, o czym mówimy. Otóż jest pewna
instytucja w Polsce, nie będę wymieniał jej nazwy, żeby jej
dodatkowej reklamy nie robić, która od jakiegoś czasu zbiera
podpisy, na szczęście z niezbyt wielkim sukcesem, pod projektem
delegalizacji Konfederacji Korony Polskiej. Otóż ta instytucja
finansowana jest w ogromnej części, jeżeli nie w ogóle w
całości, ze środków zagranicznych i chciałbym, by Polacy mieli
prawo wiedzieć o tym, kto próbuje delegalizować polskie partie
polityczne. Dziękuję bardzo.
Dziękuję, pan Konrad Rynkas.
Proszę Państwa, ja tutaj wprowadzę taki wątek osobisty.
Ja jestem dziennikarzem, Państwo widzą moje siłe włosy, z prawie
trzydziestoletnim już stażem, dziennikarzem pracy lokalnej
na pięknej ziemi hełmskiej przede wszystkim i tutaj chciałem
wyrazić wdzięczność szerokiemu frontowi gaśnicowemu, który
występuje z tą inicjatywą podjęto przez suwerenistów i chciałem
zaznaczyć jako dziennikarz właśnie, że jest to chyba najbardziej
prodziennikarska i promedialna inicjatywa, jak ostatnio
zdarzyła się na polskiej scenie politycznej, a więc jest to
swego rodzaju no taki dowód wdzięczności ze strony szerokiego
frontu gaśnicowego za tak obfite i częste i dogłębne pokrycie
informacją medialną i informacyjną ze strony zwłaszcza
mediów głównego nurtu. I mówię to wbrew pozorom wcale nie
szyderczo, dlatego, że naprawdę chcemy pomóc tym dziennikarzom,
którzy po prostu wstydzą się tego, że muszą dawać swoje podpisy
pod materiałami, które dostają właściwie w całości z obcych
ambasad. Ten przekaz dnia wpływający do mediów głównego
ścieku, czy to z ambasady państwa właśnie chwalebnie
kończącego swoje istnienie, czy też państwa, które leży
gdzie chce, czy też ze strony światowego hegemona, no i jest
codziennością w mediach polskich. I to, że ta ustawa przewiduje
między innymi obowiązek oznaczania materiałów zarówno
prasowych, jak i audiowizualnych. Prostą, krótką informacją,
na czyje zlecenie zostały opublikowane, na czyje zlecenie
powstało lub kto je po prostu rzeczywiście napisał, no uwolni
poniekąd moich kolegów po fachu od tego smutnego obowiązku
podkładania własnych nazwisk pod takie materiały. I tutaj
jeszcze jeden wątek historyczny, jeśli państwo pozwolą,
takim głębokim inspiratorem przepisów amerykańskich,
przepisów dotyczących regulacji i rejestracji agentów
zagranicznych, był nie kto inny, tylko Jerzy Washington,
który wkrótce po zakończeniu swojej prezydentury wezwał
amerykański kongres, co potem zajęło sto kilkadziesiąt
lat, aby uregulować prawnie wpływ na politykę amerykańską
tych, których nazwał tools and dupes, narzędziami i pacynkami
obcych mocarstw. I właśnie do wyeliminowania tych pacynek
zarówno w polityce, jak i w mediach. Tą ustawą staramy się
wszystkich zachęcić. Dziękuję. Dziękuję. Doktor Sławomir Ozdyk.
Szczęść Boże. W Polsce mamy setki podmiotów finansowanych
z zagranicznych budżetów. Przykładowo, wszystkie
mainstreamowe niemieckie partie polityczne, od lewicy do
prawicy, swoje fundacje posadowiły również w Polsce.
Czym się one zajmują? Pierwsze to oczywiście budowanie
demokracji w naszym kraju. Drugie, Szanowni Państwo,
to ekologia, zwalczanie węgla, promowanie Nowego Ładu.
Trzecie to wielokulturowość, czyli posadawianie w Polsce
systemu multi-culti. Dlaczego to jest ważne, abyśmy te
wszystkie jajczejki, tą całą NGO-ską piątą kolumnę z Polski
wyrzucili? Przykłady widzimy w ostatnich dniach na przykład
w Szwecji i wczoraj w Berlinie. W Szwecji głosami migrantów
wygrała lewica. Wczoraj w Berlinie głosami migrantów
wygrała lewica. Doszło do takiego kuriozum, że jeden z szefów
ojców chrzestnych największego, jednego z największych
klanów niemieckich, klanów arabskich, pan Remo, świętował
z towarzyszami z D-linkę na wieczorze wyborczym. Jeżeli nie
chcemy, aby w Polsce migracja sprowadzana tutaj do nas przez
lewicowo-lewackie NGO-sy rządziła w naszym kraju tak jak
w tej chwili w Szwecji czy w Berlinie rządzić będą pośrednio
migranci, musimy wiedzieć, kto sponsoruje te wszystkie ruchy
w naszym kraju. Musimy wiedzieć, kim powinniśmy się przy
najbliższej okazji zająć i co, które piąte kolumny, powtarzam
raz jeszcze, piąte kolumny z Polski usunąć. Dziękuję.
Dziękuję. Zapraszam posłów poseł Roman Fritz.
Szanowni państwo, jestem bardzo, bardzo ciekawy, kto z posłów
prócz posłów Konfederacji Korony Polskiej podpisze się pod
tym projektem. Projektem ze wszechmiar potrzebnym, jak to
udowodnili moi szanowni przedmówcy. Mam naprawdę wielkie
obawy, że ktokolwiek z partii, która do tej pory uzurpowała
sobie monopol jako jedyna na patriotyzm złoży swój podpis.
A dlaczego mam te obawy? Właśnie dziś okazało się, że prezydent
Rzeczpospolitej Polskiej doktor Karol Nawrocki nie ujawni
aneksu do raportu o WSI. Coś, czego spodziewałem się już
ale wielu właśnie działaczy posłów Prawa i Sprawiedliwości
zapewniało mnie nie poczekajmy na pewno to ujawni. Przypomnę
już w marcu tego roku. Ówczesny szef WBN-u Sławomir Sęskiewicz
zapowiadał, że tylko trzeba jakąś tam anonimowość wprowadzić
i zaraz pan prezydent raport aneks do raportu o WSI ujawni.
Minęło pół roku, Sęskiewicza w BBN-ie już nie ma, a prezydent
stwierdził, że no nie on bezpośrednio, ale ustami swojego
rzecznika prasowego Leśkiewicza, że nie trzeba tego zrobić
przed wyborami. Przed wyborami parlamentarnymi, które będą
lub nie z powodu zakusów na różne stany wyjątkowe, jakie
się szykują w Polsce i nie tylko w Polsce. A więc nie
miejcie państwo złudzeń. Będziemy narażeni na wielki opór
polityczny ze wszystkich sił, ze wszystkich stron. Oni się
wszyscy boją, dlatego że wielu działaczy tej innej czy jeszcze
innej partii na pewno są umoczeni w jakąś tam formę agentury,
a my będziemy tego pilnować i dążyć do pełnej jawności.
Bardzo dziękuję. Dziękuję. Dodajmy Karol Nawrocki osoba
także przeszkolona odpowiednio w Stanach Zjednoczonych.
Zapraszam posła Sławomira Zawiślak. Szanowni państwo,
ustawa bardzo potrzebna, wręcz niezbędna. Dlaczego do tej pory
jej nie było? No usłyszeliśmy już w wypowiedziach moich
poprzedników. Ci, którzy rządzą już bardzo długo w Polsce z
układu okrągłostołowego za informacjami, przecież często
pokazującymi się w mediach, że taka partia wzięła
pieniądze, inna partia wzięła pieniądze, nie są zainteresowani,
żeby ujawniać źródła swojego finansowania i wprowadzania
zamętu politycznego za te pieniądze w naszym kraju.
Konfederacja Korony Polskiej mówi, sprawdzam. Konfederacja
Korony Polskiej, która jest oskarżana w sposób niesłuszny,
szkalowana, bez żadnych dowodów, ich nie ma, nie jest nawet
zapraszana do telewizji, żeby się wypowiadać w interesie
narodu polskiego w tych tematach bardzo ważnych, gdzie mamy
dobre dla Polaków rozwiązania. Będzie Konfederacja Korony
Polskiej zapraszała polityków i innych, którzy mają w ustach
patriotyzm, dobro ojczyzny do złożenia podpisu pod tą ustawą.
Ta ustawa będzie rzeczywiście pokazywała, jak to funkcjonuje.
Ja przypomnę tylko odnośnie mediów, to już tu padło, że mamy
w olbrzymiej większości media finansowane w Polsce przez
pieniądze zagraniczne, czego np. nie ma w Niemczech czy w innych
krajach, które pilnują swojego interesu narodowego, a wiemy,
że media są bardzo ważną siłą, nie tylko w zakresie politycznym,
ale też przekazywania wszelkiej informacji w okresie zagrożenia
też ważnej dla bezpieczeństwa, bezpieczeństwa Polaków.
Nie tak dawno na Lubelszczyźnie mieliśmy przypadek bez naruszania
przestrzeni naszej powietrznej kraju, jak to powiedzieli
żołnierze ze sztabu Wojska Polskiego, najprawdopodobniej
upadł dron 4 km od granicy, wielką traumę przeżyli mieszkańcy
Lubelszczyzny i Zamojszczyzny, szczególnie młodzież.
Szanowni Państwo, ustawa, tak jak powiedziałem, potrzebna
i taka refleksja, były przywoływania i historyczne, i współczesne.
Zacznę od tych współczesnych. Wiemy chyba, po wypowiedzi pana
doktora Ozdyka, dlaczego Polska, kraj mlekiem i miodem płynący,
kraj, który funkcjonuje przez pracę bardzo pracowitych ludzi
zawsze w kierunku dobra dla obecnie żyjących mieszkańców
czy przyszłych pokoleń, nie jest krajem, tak jak powiedziałem
wcześniej, mlekiem i miodem płynącym, bo my się toszczymy
o realizowanie ideologii, które są antypolskie, antynarodowe
i są bardzo kosztowne. One są zlecane przez tych, którzy są
na zewnątrz i musimy dążyć w tym kierunku, żeby te wpływy
obce w sposób zasadniczy, zgodny z ustawodawstwem w innych
krajach wyeliminować, bo refleksja już ostatnia,
przypomnijcie sobie Państwo koniec XVIII wieku, jak Polska
pod wpływem właśnie klienteli zagranicznej, interesów
zagranicznych po prostu upadła. Także nie chcemy,
żeby Polska upadła, chcemy dobra Rzeczypospolitej.
Będziemy zapraszali do współpracy tych, którzy zechcą złożyć
podpisy pod naszą ustawą. Dziękuję.
Dziękuję, poseł Grzegorz Bram.
Szczęść Boże i Bóg zapłać serdeczne panu mecenasowi Jackowi
Wilkowi za opracowanie tego projektu ustawy.
Serdeczne Bóg zapłać suwerenistom. Koledzy, bardzo dziękuję.
Bardzo dziękuję i witam suwerenistów w szerokim froncie
gaśnicowym. To bardzo ważne i znamienne, że właśnie my
występujemy z tym projektem zapewnienia jawności
polskiego życia publicznego, debaty publicznej.
My chcemy gry w otwarte karty. Nie chcemy gry z narodem w trzy
karty znaczone przy kulawym okrągłym stoliku, przy którym
ciągle jeszcze zasiadają szulerzy i macherzy inspirowani
i finansowani z zagranicy. Chcemy, żeby Polacy wiedzieli,
kto nimi rządzi i chcemy, żeby Polacy mogli wiedzieć,
kto do nich przemawia. Z mównicy sejmowej? Z telewizora?
Kto, jakie to samozwańcze gównandki na zagranicznych
pensjach sztorczują i pohukują na polskich patriotów?
I uwaga, ważne zastrzeżenie. My tu nie postulujemy i nie
projektujemy cenzury debaty publicznej. My nie wykluczamy
żadnego głosu. My tylko chcemy, żeby było wiadomo, kto mówi,
kto właściwie przemawia, tak? Cóż to za pudło rezonansowe
odzywa się w mediach czy w świecie polityki? Chcemy również,
by tam, gdzie w grę wchodzi podejmowanie decyzji, rządzenie,
władza, by było to, uwaga, prosta reguła, by było to
zastrzeżone dla obywateli polskich. Chcemy tak, owszem,
wykluczyć na poziomie parlamentarnym, rządowym,
prezydenckim, chcemy wykluczyć sprawstwo ludzi, którzy są
posiadaczami więcej niż jednego i wyłącznie polskiego paszportu.
A tacy ludzie są, tacy ludzie zasiadają w rządzie, tacy ludzie
przemawiają w parlamencie, są ministrami, są liderami opinii,
są wpływowymi postaciami i wpływają na zdrowie, życie,
bezpieczeństwo mienia Polaków, nie będąc lojalnymi wyłącznie
wobec państwa i narodu polskiego. I o to właśnie w tej ustawie
chodzi. Jeszcze raz przeczytajmy tytuł tej ustawy, bo on wiele
mówi. Przepraszam, to nie ten egzemplarz. Tak, projekt ustawy
o lojalnej służbie publicznej, obcych agentach i o zmianie
niektórych innych ustaw. Tak się to będzie nazywało i jak to
już zaznaczyli koledzy, to jest z naszej strony, sprawdzam
wobec całej sceny politycznej, wobec uczestników debaty
publicznej. My chcemy, by Polacy wiedzieli, kto nimi rządzi,
kto ubiega się o rząd dusz. Proszę bardzo, niechaj przemawia,
ale oflagowany, otagowany, jasno zdefiniowany. Jeżeli jest,
był stypendystą zagranicznych, rządowych fundacji, proszę
bardzo, niechaj ubiega się nawet i o głosy rodaków, ale niech
Państwowa Komisja Wyborcza uwzględnia te informacje w
oficjalnych drukach wyborczych. Tak, żeby Polak mógł sprawdzić,
skąd biorą się niektóre talenty i jakie są korzenie źródła
niektórych karier. To jest, można powiedzieć, początek tej
drogi, która jeszcze przed nami, tej drogi do oczyszczenia życia
publicznego właśnie z tych obszarów niejawności, bo co
niejawne, to niejawne. Tam, gdzie w grę wchodzi wojskowość,
gdzie w grę wchodzi bezpieczeństwo państwa, ale tam,
gdzie w grę wchodzą procesy decyzyjne, polityczne, gdzie
cywile chcą nawet i z prawami wojska i Policji i Bezpieki
zarządzać z obcej inspiracji, tam musimy zmierzać do pełnej
jawności. Bardzo dziękuję panom posłom, bardzo dziękuję
koledzy. W państwa ręce, w wasze ręce rodacy, to od was
zależy, co będzie z Polską, jaka przyszłość państwa i narodu
polskiego, a ta przyszłość, jeśli ma być przyszłością
bezpieczną, otwartą na rozwój, perspektywy, nie może podlegać
zarządzaniu zakulisowemu, z zagranicy, za obce pieniądze.
Wszystkiego dobrego, z Panem Bogiem.