Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Mateusz Morawiecki: Polska potrzebuje silnej gospodarki

Mateusz Morawiecki: Polska potrzebuje silnej gospodarki

Mateusz Morawiecki podczas wystąpienia w Trzebini przedstawił ocenę sytuacji gospodarczej Polski i program Rozwój Plus. Lider przekonywał, że rząd powinien wspierać polskie firmy, miejsca pracy, naukę oraz krajowy przemysł zbrojeniowy.

Gospodarka i miejsca pracy


Mateusz Morawiecki ostrzegał przed powrotem do czasów, w których młodzi Polacy wyjeżdżali za granicę w poszukiwaniu zatrudnienia, a małe firmy traciły kontrakty. Wskazywał na rosnące koszty życia, problemy mikrofirm oraz ryzyko ograniczania miejsc pracy w polskich powiatach i gminach.

Polskie zamówienia publiczne


W wystąpieniu Mateusz Morawiecki krytykował kierowanie dużych kontraktów do zagranicznych przedsiębiorstw. Jako przykład wskazał zakup granatników Karol Gustaw za 6,5 miliarda złotych oraz inwestycję PIT-Radwar, której kryteria mają utrudniać udział polskich firm.

Nauka, przemysł i obronność


Lider Rozwoju Plus przekonywał, że wydatki na obronność powinny wzmacniać polski przemysł, badania i rozwój. Zapowiedział, że w przypadku udziału Rozwoju Plus w rządzeniu większa część środków trafi do prywatnych i państwowych zakładów zbrojeniowych w Polsce.

Budżet i wymiar sprawiedliwości


Mateusz Morawiecki odniósł się także do sytuacji budżetowej, wydatków na naukę oraz sporu wokół Trybunału Konstytucyjnego. Zapowiedział przedstawienie propozycji zmian dotyczących wymiaru sprawiedliwości i przekonywał, że Rozwój Plus chce zakończyć chaos prawny.

Mateusz Morawiecki — klatka z wystąpienia: Mateusz Morawiecki: Polska potrzebuje silnej gospodarki (19.09.2026)

Strategia dla Polski


W końcowej części wystąpienia Mateusz Morawiecki przedstawił założenia wielkiej strategii państwa polskiego. Jej celem mają być setki tysięcy nowych miejsc pracy, rozwój rynku pracownika, wyższe kwalifikacje młodych Polaków oraz silniejsza gospodarka oparta na polskiej nauce i przemyśle.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Zapraszam pana premiera Mateusza Morawieckiego. Dzień dobry, Polsko. Witam w piękną Trzybinie. Witam. Naprawdę bardzo serdecznie dziękuję, że jesteście tutaj dzisiaj z nami, bo chciałem w krótkich, ale mocnych słowach powiedzieć, jak patrzę na rozwój spraw w naszym kraju. Bo nie chcę powrotu do takiego stanu, w którym gospodarka się zwijała, młodzi ludzie w jednym ręku mieli dyplom, a w drugim walizkę i szukali kraju, do którego mogą wyjechać za pracą. Nie chcę powrotu do kraju, gdzie propaganda naprawdę nie zastąpi miejsc pracy, nie zastąpi budżetu i propaganda nie oszuka budżetu domowego. Od pierwszego do pierwszego ludzie dobrze wiedzą, ile potrzebują środków. I jeżeli paliwo zamiast po 5,19 jest powyżej 8-9 złotych, no to naprawdę za chwilę to wszystko zacznie zżerać nasze zarobki. Ludzie będą czuli, że coraz mniej mają w portfelu. Nie chcę powrotu do kraju, gdzie młody człowiek myśli o emigracji, kiedy mała firma się zwija, kiedy wielka firma, jak nawet azoty Tarnów, właściwie stoi przed gigantycznym dylematem. Stoi, można powiedzieć, przed jakąś formą restrukturyzacji, żeby nie powiedzieć upadłości. Mikrofirmy się zwijają, małe firmy tracą ogromne pieniądze na braku kontraktów, które wcześniej były kierowane do powiatów i do gmin. Wystarczy zapytać wójtów, burmistrzów, prezydentów i starostów, ile pieniędzy wcześniej szło do każdego z powiatów, każdego, bez żadnego kryterium politycznego, uczciwie, szeroko. Dzisiaj mamy zapaść, dzisiaj mamy posuchę, dzisiaj mamy okres, w którym do jednego kontraktu ogłaszanego przez wójta gminy zgłasza się po 15, po 20 oferentów, bo nie mają zleceń, bo sprzedają linie technologiczne, które kupowali w czasie, jak myśmy rozwijali Polskę, a nie tak jak dzisiaj obecny premier, mój następca, który przejdzie chyba do historii jako ten, który Polskę zaczął z powrotem zwijać. I mamy do czynienia naprawdę z groźnymi zjawiskami, takimi, których nie widać od razu, na pierwszy rzut oka. Chociaż wczoraj chyba wielu z was słyszało, co stało się z ratingiem Polski ogłoszonym przez agencję MUDIS. To niby taka informacja, można sobie niektórzy pomyślą, tylko dla makroekonomistów, nieistotna. Nie, to jest sygnał, że inwestorzy odwracają się od Polski. To jest ocena polityki gospodarczej tego rządu, bo najgorsza gospodarka jest wtedy, kiedy są zwijane miejsca pracy. W lipcu o prawie 1% miejsc pracy. Lipiec do lipca, rok do roku, to jest 150-160 tysięcy mniej miejsc pracy. To jest bardzo zła gospodarka. Najgorsza gospodarka jest wtedy, kiedy zamówienia publiczne ciężką krwawicą z polskich podatków, przecież to są wasze pieniądze, drodzy mieszkańcy Trzebini i drodzy rodacy, kiedy wasze pieniądze są przeznaczane na wielkie przedsięwzięcia, ale zagraniczne, na firmy zagraniczne. Kiedy największy kontrakt na granatniki zamiast do Tarnowa we wschodniej Małopolsce, we wschodniej części województwa małopolskiego, wiecie gdzie poszedł? Do szwedzkiej firmy Saab, 6,5 miliarda złotych na granatniki Karol Gustaw. Też sobie wybrali nazwę, prawda? Karol Gustaw, to przecież taki Adolf Hitler XVII wieku. Historycy policzyli, że zniszczenia, depopulacja, zniszczenie polskich zabytków, polskich miast miało miejsc wtedy, miało wtedy taki rozmiar, jaki mniej więcej w czasie II Wojny Światowej, patrząc na proporcje oczywiście substancji materiałowej, liczbę ludności i tak dalej. I my mamy kupować granatniki za 6,5 miliarda złotych. Kochani, celowo używam takiego przykładu, bardzo konkretnego, bo te 6,5 miliarda złotych tu w Polsce i we wschodniej i w zachodniej części, gdzie dzisiaj jestem, mogłyby stworzyć setki, tysiące miejsc pracy. 6 miliardów to są tysiące miejsc pracy, tysiące kooperantów, polskich firm, które uczyłyby się tworzyć nowe produkty, badań, rozwoju. Politechnika Krakowska, Politechnika Rzeszowska, AGH, ile naukowców miało by przy tym robotę? To Rozwój Plus zobowiązał się, że będziemy dążyć do przeznaczenia 2%, a potem 3% na naukę polską, na badania i na rozwój. Bo najgorsza gospodarka jest wtedy, kiedy jesteśmy tylko podwykonawcami. Wtedy jak zwija ktoś łańcuch produkcji, to najchętniej odcina te ogniwa łańcucha, które są dla niego najmniej istotne. A najmniej istotne, peryferyjne są zawsze te, które jest najłatwiej zastąpić. A najłatwiej jest zastąpić montownię i może komuś na zachodzie zależałoby na tym, żebyśmy my byli producentem kijów od szczotek i prostych śrubek. Ale po to mamy niepodległe państwo, żebyśmy my decydowali o tym, że chcemy mieć zaawansowane zakłady zbrojeniowe, zaawansowane zakłady produkcji chemii ciężkiej. I dlatego najgorsza gospodarka jest taka, gdzie wielka kasa z waszych podatków, z naszych podatków idzie na zamówienia zagraniczne, w infrastrukturze, w zbrojeniówce, w energetyce, w różnych firmach, które dzisiaj doświadczają zapaści i nie mogą stawiać, stawać do przetargów, bo te przetargi są tak konstruowane co do kryteriów, że wygrać może tylko zachodni, zagraniczny konkurent. To jest skandal, to jest, to są złe rządy. Ja się chcę skupić na gospodarce, żeby Polska z powrotem mogła być na właściwych torach, żeby Polska była silna, silna i wielka Polska. Niech to będzie nasze marzenie. Ale najgorsza gospodarka jest także wtedy, kiedy właśnie nie ma pozytywnego sprzężenia pomiędzy edukacją podstawową, średnią, wyższą, a zakładami pracy, a walką z bezrobociem technologicznym. Tu w Trzebini jestem pewien jest wielu młodych ludzi, którzy pracują w Krakowie, pod Krakowem, w Centrach Usług Wspólnych. Dzisiaj w tych Centrach Usług Wspólnych padł blady strach, bo bezrobocie technologiczne, bo sztuczna inteligencja, robotyka zastępują coraz więcej zawodów. I my w Rozwoju Plus mamy wiedzę, mamy doświadczenie, jak młodym ludziom zaoferować nowe, nowe zawody, nowe miejsca pracy. I dla mnie osobiście to będzie najważniejsze zadanie. Nowe miejsca pracy, setki tysięcy miejsc pracy dla setek tysięcy młodych Polaków. Cóż jest ważniejszego, cóż jest ważniejszego od tego, żeby te łzy matek i ojców, babć i dziadków, które żegnały młodych ludzi, 5, 10, 5 to nie, bo wtedy zaczęli wracać, 10, 15, 20 lat temu, żeby te łzy na powrót nie wystąpiły, a jeśli się pojawią, to żeby były łzami radości, że ci młodzi ludzie wracają. Po to są setki tysięcy nowych miejsc pracy, które stworzyliśmy w czasie, kiedy ja byłem premierem i zrobimy to ponownie. Do tego potrzebne są bardzo konkretne kroki, bo gospodarka jest mechanizmem niezwykle skomplikowanym i dziś widzimy, że te instrumenty orkiestry gospodarczej fałszują, grają fałszywą nutę, coraz częściej. Ten sygnał wczorajszy, który oczywiście rządzący będą chcieli zamieść pod dywan, jest tego symptomem. Ta obniżka agencji ratingowej, to ostatni raz miało miejsce wtedy, kiedy myśmy rządzili w 16 roku na początku, ale tamta decyzja, wiecie z czego wynikała i agencja, jeśli dobrze pamiętam wtedy S&P, Standard and Pulse, nie ukrywała tego, że wynika to ze zmian w Trybunale Konstytucyjnym. To mała dygresja teraz, popatrzcie. Minęło 10, 11 lat bez mała i dalej mamy gigantyczny spór wokół Trybunału Konstytucyjnego. Wiecie, rozwój plus jest także po to, żeby nie oglądać się we wsteczne lusterka, żeby patrzeć do przodu, żeby zakończyć wojnę polsko-polską, która niszczy nasz kraj, żeby popatrzeć na to, co jest pozytywne. I dlatego już w przyszłym tygodniu zaproponujemy nasze rozwiązania dla Trybunału Konstytucyjnego, dla wymiaru sprawiedliwości, takie, które będą czymś w rodzaju ucieczki do przodu. Nie rozwiążemy wszystkich problemów, ale to jest nienormalne, że w oczywistych sprawach, gdzie werdykt sądowy już zapadł, wyższa instancja odsyła do ponownego rozpatrzenia tylko dlatego, że sędzia, który rozpatrywał w instancji niższej, powołany został przez prezydenta Dudę bądź prezydenta Nawrockiego. To jest wariactwo, to jest celowe sianie chaosu, anarchii i Rozwój Plus zaproponuje nasze rozwiązania, żeby Polacy mogli z powrotem mieć sprawiedliwy wymiar sprawiedliwości. Dziękuję bardzo. A ponieważ dzisiaj koncentruję się na tym, co jest dla naszego życia codziennego takie kluczowe, na portfelach zwykłych ludzi, na portfelach Polaków, na trosce o pracę, trosce o zlecenia, o zamówienia publiczne, o zamówienia na rynku prywatnym, o nowe potężne inwestycje, to dzisiaj chcę wrócić do tego, o czym również za mało się mówi, do gigantycznej dziury budżetowej, którą nam kopie coraz głębiej ten rząd dzień po dniu, tydzień po tygodniu, miesiąc po miesiącu. Polacy obudźcie się, przecież ta dziura budżetowa to ona właśnie oznacza dłuższe kolejki do lekarzy. Przecież to ona powstała właśnie z takich złodziejskich praktyk jak Kacprzyk, prawa ręka obecnego premiera, szef młodzieżówki Platformy Obywatelskiej. Przecież ta dziura budżetowa to mniej miejsc pracy w polskich powiatach, polskiej gminach. Przecież ta dziura budżetowa to właśnie brak tych programów, o których powiedział Pan burmistrz tutaj w Trzebini. Przecież ta dziura budżetowa to mniej pieniędzy na polską naukę, mniej pieniędzy na polską oświatę, a jeśli widzicie nominalny przyrost, to nie dajcie się temu zwieść. Przecież wszystko się liczy w relacji do wielkości gospodarki, do wielkości PKB. Podam przykład, Panie profesorze, dziękuję za walkę obu Panom profesorom, Panu profesorowi Terleckiemu, Panu profesorowi Bernackiemu za walkę o środki na polską naukę, na badania, na wdrożenia, na rozwój. I powiem tak, dla tych, którzy są zainteresowani liczbami, na początku rządów PiSu, kiedy ja zostawałem wicepremierem, potem premierem, wydatki na naukę, rozwój, wdrożenia, to było 0,89 w relacji do PKB. Po ośmiu latach doprowadziliśmy to do ponad 1,5%, 1,53 do PKB. Z 18 miliardów na 54 miliardy. Wiecie co stało się po pierwszym roku już rządów obecnej koalicji i zwijania Polski? Z 1,54 na 1,41 spadły wydatki na naukę, na rozwój, na badania. Dlaczego? No to jest właśnie rozwój Arebur, rozwój, który ma ewentualnie z Polski z powrotem zrobić montownię. Właśnie tych kijów do młotka albo do szczotki ryżowej. Takiej Polski chcemy? Nie, chcemy Polski silnej, Polski ambitnej, takiej, która spełni marzenia pokoleń, które były przed nami i która będzie marzeniem pokoleń, które przyjdą po nas. Takiej Polski chcemy. Dziękuję. Jesteśmy dzisiaj w czasie zwiększonych wydatków na obronność, zwiększonych wydatków na bezpieczeństwo, na wojsko, na siłę zbrojną. Zostawiliśmy ten budżet naszym następcom. Okej, zostawiliśmy go w spadku, tak jest w demokracji, zostali potężne pieniądze. Zobaczcie, co się z tym dzieje. 110 miliardów rocznie, to jest naprawdę gigantyczna suma, potężna suma. Panie burmistrzu, jaki jest budżet roczny mniej więcej Trzebini? Zaokrąglimy, około niecałe 300 milionów złotych, czyli tu macie mniej więcej 350 budżetów Trzebini rocznych w rocznym budżecie, w rocznym budżecie na uzbrojenie, na, na sprzęt sam. Mówię o 110 miliardach na uzbrojenie, niech mnie ktoś nie złapie za słówko, doskonale wiem, jaki jest budżet w całości na armię, ale nie liczę tego, co się wydaje na pensje dla żołnierzy, na emerytury, na utrzymanie koszar, no bo z tego trudno jest dzisiaj jakby wypracować rozwój, prawda? Ale z tych ponad 100 miliardów, ludzie, pomyślcie ile kół zamachowych polskiej gospodarki moglibyśmy rozwinąć, moglibyśmy wypracować, gdyby one szły w rozwój polskiego przemysłu opartego o polską naukę. I dlatego tu z Trzebini niech padnie moje zobowiązanie. Jeżeli jako Rozwój Plus będziemy rządzić, będziemy współrządzić, będziemy odpowiedzialni za nawę państwową, to lwia część tych środków pójdzie do polskich, prywatnych i państwowych zakładów zbrojeniowych, na polskie miejsca pracy. I gwarantuję wam, gwarantuję wam, bo wiem jak się te miliardy przekładają na miejsca pracy, wiem jak te gigantyczne błędy dzisiaj realizowane przez obecną koalicję rządzącą powodują utratę naszych szans rozwojowych. Dosłownie na dniach, w ostatnim tygodniu, wybuchł kolejny temat, niestety tylko niszowo, ale wiem, że wszyscy państwo jesteście zainteresowani wielką Polską i szybkim rozwojem, i ambitnym, rozwojem ambitnym, takim, który pozwala wypełnić aspiracje i ambicje młodych Polaków. Więc podam ten przykład. Polska spółka zbrojeniowa z grupy państwowej, państwowych spółek, PIT-Radwar, realizuje pod Warszawą potężną inwestycję, prawie 2 miliardy złotych. Wiecie jak skonstruowane są kryteria? Tak, że żadna polska firma budowlana, montażowa, żadna polska firma nie może być głównym wykonawcą tego kontraktu. No kochani, tak to my daleko naprawdę nie zajedziemy. To ja wam gwarantuję, że we Francji rząd francuski robi wszystko, żeby kryteria były dostosowane tak, żeby właśnie zagraniczne firmy nie mogły realizować tych kontraktów, a Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego we Francji, jakkolwiek ona się tam nazywa, robi wszystko, żeby zagraniczne firmy raczej odsuwać od tych kontraktów. To u nas paranoja. Polska Agencja Wywiadu nie pracuje na rzecz polskiej gospodarki, tylko ściga polskich przedsiębiorców. Polska Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, zamiast robić wszystko, żeby to nasze było na wierzchu. Sąd sądem, ale sprawiedliwość musi być po naszej stronie, jak to tam było w samych swoich, prawda? Kontrakt kontraktem, ale jak w Niemczech jest ten kontrakt, to niemiecka firma wygrywa zwykle, jak w Austrii to austriacka, a u nas? Co wy tam robicie w tym PGZ-cie, w PIT-radwarze, w tym MON-ie, w tym polskim rządzie? To coś, co powoduje, że te pieniądze bezpowrotnie z Polski wypływają. To tak, jakby ogrodnik podlewał wodą ogród sąsiada, a własny ogród by wysychał, patrzyłby tylko na te kwiaty, które wędną. Co to jest? Jak tak można? Jakbyśmy realizowali naszą budowę, budowę naszego kraju, ale sami byśmy naszą koleją cegły na budowę do sąsiedniego kraju wywozili. No to z taką sytuacją mamy dzisiaj do czynienia. I my w Rozwoju Plus wiemy, jak się za to zabrać, bo już to raz zrobiliśmy, gdzie Polska miała najniższe bezrobocie w Unii Europejskiej i najniższe bezrobocie w historii III Rzeczpospolitej. A bezrobocie jest takim papierkiem lakmusowym stanu całej gospodarki. O co nam po tym, że wskaźniki makroekonomiczne wyglądają nieźle, mówi obecny premier. Wyglądają bardzo dobrze. Wzrost gospodarczy jest taki... Kochani, w Stanach Zjednoczonych też na zachodnim i wschodnim wybrzeżu wyglądały nieźle, ale w Polsce wyglądało to nieźle. A pośrodku był pas rdzy i Donald Trump dwa razy pokazywał na ten pas rdzy. I my w Polsce powoli z powrotem mamy taki nasz pas rdzy. Wiecie, gdzie on jest? On jest w polskich gminach i polskich powiatach, poza wielkimi aglomeracjami. Bo owszem, tutaj Jarek swoją gospodarską ręką doprowadził do rozkwitu Trzebini. Gratulacje. To jest przepiękne miasto. Przejechaliśmy się dzisiaj, zajechałem wcześniej do Trzebini i przejechaliśmy się po całym mieście parę razy. I mam, że tak powiem, wrażenie, że to jest wizytówka. Kiedyś taki budynek, w jakim się znajdujemy, zobaczcie na jego estetykę. Zobaczcie, jaki piękny. Gratuluję tym, którzy go zaprojektowali. Kiedyś mogliśmy... Brawo. Mogliśmy pozazdrościć gdzieś może pod Wiedniem, w jakimś Innsbrucku, w jakimś Linzu, w Austrii, czy gdzieś w Monachium, albo w jakimś innym bawarskim miasteczku można było pewnie zobaczyć. Dzisiaj się niczego nie musimy wstydzić. To są pieniądze z Polskiego Ładu i taki program, Rozwój Plus, zaplanował dla wszystkich gmin i powiatów, jak tylko wrócimy do władzy. Nazywamy to lokalny rozwój, a tak naprawdę jest to Polski Ład z turbo doładowaniem. Ale my jesteśmy ekipą odpowiedzialną. Mamy ludzi, którzy pokazali, co potrafią zrobić, jak jesteśmy u sterów rządów. I dlatego jak proponujemy jakieś wydatki rządowe, to pokazuję również jednocześnie, skąd wziąć pieniądze. Króciutko tylko powiem. Ponad miesiąc temu w Sejmie była debata o wykonaniu budżetu za rok 25. I tam sam ten rząd, pokazując dane, przyznał się do luki w wykonaniu podatku VAT, CIT, PIT i akcyzy ponad 40 miliardów złotych. Program, który proponuję, to koszt około 25-27 miliardów. Proszę bardzo, z samego uszczelnienia VAT-u 28 miliardów złotych. I to są dane, które pokazuje obecny rząd. A my pokazaliśmy, że potrafimy uszczelniać i naprawiać budżet. Raz to zrobiliśmy i zrobimy to drugi raz, szanowni państwo. Kochani, pokazałem pewną panoramę zjawisk gospodarczych, powiązanie nauki z rozwojem, rozwoju z biznesem, biznesu z infrastrukturą, infrastruktury z przemysłem zbrojeniowym, z wielkimi wydatkami budżetowymi na przemysł zbrojeniowy. Tak te koła zębate ze sobą muszą współpracować. Muszą być dobrze małoliwione. Mamy dzisiaj ekipę partaczy, nieudaczników, tych, którzy naprawdę niszczą nasze unikalne szanse rozwojowe, bo nie wiadomo, jak długo będziemy mieli okienko geopolityczne, które... za którego będzie świecić słońce. I dlatego napisałem wielką strategię państwa polskiego. Wielką strategię, która jest pewnego rodzaju wizją wraz z instrumentarium realizacji tej wizji. I w tej wielkiej strategii pokazuje, jak z powrotem szybko Polska może się rozwijać. Po co? Właśnie po to, żeby młody człowiek nie musiał wyjeżdżać za granicę z powrotem. Właśnie po to, żeby młody człowiek nie mieszkał kątem u rodziców do 40. roku życia. Żeby młody człowiek nie wysyłał 20, 40 CV i napotykał na ścianę milczenia, na ścianę płaczu. Tu Wiesław zorganizował nie tak dawno temu spotkanie z młodymi ludźmi razem z Łukaszem i oni mi mówili, ile CV wysyłali do różnych pracodawców bez odzewu. Musimy z tym skończyć i po to jest właśnie ta wielka strategia dla Państwa Polskiego, bo miejsca pracy, nadmiar tych miejsc pracy, rynek pracownika, to jest to, do czego dążymy, to jest to, czego chce Rozwój Plus. Więcej miejsc pracy to godne wynagrodzenia, to więcej przeznaczanych pieniędzy do pracy. Przez pracodawców na szkolenia, to wyższe kwalifikacje pracowników, wyższe kompetencje naszych młodych ludzi. To taki model, przy którym młody człowiek nie będzie się musiał bać tego bezrobocia technologicznego, o którym powiedziałem. Po to jest wielka strategia, po to ją napisałem i jak los nam będzie sprzyjał, państwo będziecie aktywni, pogoda będzie dobra, pogoda polityczna, to ten program będziemy wdrażali z sukcesem. I tego wam życzę, bo jestem pewien, że to jest dobry program dla Polski. Będziemy dumni z naszej ojczyzny wtedy, a wrogowie nasi i przeciwnicy, wrogowie na wschodzie i przeciwnicy na zachodzie będą patrzyli na Polskę z respektem, bo status naszej ojczyzny będzie podniesiony do góry. Prestiż będzie podniesiony do góry, siła gospodarki będzie ogromna. I tego wam życzę, niech Polska będzie wielka, niech żyje Trzebinia, niech żyje Małopolska, niech żyje Polska. Dziękuję bardzo.