Kancelaria Prezydenta: Stała baza USA w Polsce coraz bliżej
Przedstawiciel Prezydenta Marcin Przydacz przedstawił najważniejsze punkty wizyty Karola Nawrockiego w Nowym Jorku podczas Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Omówił także decyzję o politycznym zielonym świetle dla stałej obecności wojsk amerykańskich w Polsce oraz rozmowy o bezpieczeństwie państwa.
W programie omówiono plan wizyty Karola Nawrockiego w Nowym Jorku, obejmującej udział w Zgromadzeniu Ogólnym ONZ, wystąpienie dotyczące globalnych zagrożeń oraz spotkania z przedstawicielami państw bałtyckich, Unii Afrykańskiej i Kuwejtu. Prezydent ma także oddać hołd ofiarom zamachów na World Trade Center, spotkać się z Polonią na Greenpoincie oraz uczestniczyć w kolacji organizowanej przez Donalda Trumpa.
Marcin Przydacz przedstawił znaczenie udziału Polski w grupie G20 i zapowiedział działania na rzecz przedłużenia polskiego uczestnictwa w jej pracach. W ramach Prezydenckiego Pokładu Biznesu do Nowego Jorku ma pojechać około 40 polskich przedsiębiorców, którzy spotkają się z amerykańskimi partnerami i potencjalnymi inwestorami.
Rozmowa dotyczyła również politycznej decyzji Stanów Zjednoczonych o przekształceniu amerykańskiej obecności wojskowej w Polsce w obecność stałą. Do ustalenia pozostają lokalizacja, infrastruktura i podział odpowiedzialności. Przydacz wskazał, że spotkanie prezydenta z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem i generałem Wiesławem Kukułą dotyczyło oceny zagrożeń oraz dalszych działań związanych z bazami.

Przydacz odniósł się także do sprawy obsady ambasad, wyboru nowego sekretarza generalnego ONZ oraz sytuacji wokół Trybunału Konstytucyjnego. Według niego porozumienie dotyczące części placówek dyplomatycznych zostało wynegocjowane, lecz później zablokowane przez decyzję Donalda Tuska, a przed podjęciem decyzji w sprawie Bogdana Berka należy wyjaśnić, czy spełnia on wymagania formalne.
W programie omówiono plan wizyty Karola Nawrockiego w Nowym Jorku, obejmującej udział w Zgromadzeniu Ogólnym ONZ, wystąpienie dotyczące globalnych zagrożeń oraz spotkania z przedstawicielami państw bałtyckich, Unii Afrykańskiej i Kuwejtu. Prezydent ma także oddać hołd ofiarom zamachów na World Trade Center, spotkać się z Polonią na Greenpoincie oraz uczestniczyć w kolacji organizowanej przez Donalda Trumpa.
Marcin Przydacz przedstawił znaczenie udziału Polski w grupie G20 i zapowiedział działania na rzecz przedłużenia polskiego uczestnictwa w jej pracach. W ramach Prezydenckiego Pokładu Biznesu do Nowego Jorku ma pojechać około 40 polskich przedsiębiorców, którzy spotkają się z amerykańskimi partnerami i potencjalnymi inwestorami.
Rozmowa dotyczyła również politycznej decyzji Stanów Zjednoczonych o przekształceniu amerykańskiej obecności wojskowej w Polsce w obecność stałą. Do ustalenia pozostają lokalizacja, infrastruktura i podział odpowiedzialności. Przydacz wskazał, że spotkanie prezydenta z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem i generałem Wiesławem Kukułą dotyczyło oceny zagrożeń oraz dalszych działań związanych z bazami.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Marcin Przydacz o wizycie prezydenta i bezpieczeństwie Europy
Marcin Przydacz: Krytyka Sikorskiego i wezwanie do twardych sankcji
Kancelaria Prezydenta: Nawrocki o bazie USA i rozmowach w ONZ
Prezydent Nawrocki: Polska nie może akceptować gloryfikowania morderców i ludobójców
Kancelaria Prezydenta: reakcja na sprawę Polaków w Berlinie
Kancelaria Prezydenta: Ostrzeżenie ws. ataku na TV Republika
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Witold Zembaczyński
Witold Zembaczyński żąda rozliczenia Marcina Ociepy
Paulina Matysiak
Paulina Matysiak: Same wyższe kary nie wystarczą
Jarosław Kaczyński
Jarosław Kaczyński o zmianach w armii i roli generałów
Lewica
Lewica: weto prezydenta nie zatrzyma walki o równość
Bożena Lisowska
Bożena Lisowska o zaostrzeniu kar na przejazdach kolejowych
Norbert Kaczmarczyk
Norbert Kaczmarczyk: PiS powinno mieć marszałka
Transkrypcja
Dzień dobry Szanowni Państwo, Pan Prezydent wraz z małżonką już za chwilkę uda się z wizytą do Nowego Jorku, do siedziby Organizacji Narodów Zjednoczonych jak co roku.
W drugiej połowie września odbywa się sesja generalna, Zgromadzenie Generalne Narodów Zjednoczonych.
Ponad 190 państw zjeżdża się do Nowego Jorku po to, aby dyskutować o sprawach natury globalnej, o tych wyzwaniach, które stoją przed nami.
Pan Prezydent jak co roku zaprezentuje stanowisko Polski w tej sprawie.
Będzie miał długą, szeroką wypowiedź na temat tego jak my widzimy wyzwania i zagrożenia stojące przed światem z perspektywy Polski,
ale także jak widzimy te szanse. Będzie Prezydent mówił oczywiście o łamaniu prawa międzynarodowego przez państwa autorytarne,
o konieczności powrotu do prymatu prawa międzynarodowego nad prawem siły.
Będzie Pan Prezydent z całą pewnością także i mówił o tym co się dzieje w Europie Wschodniej w kontekście agresywnej postawy rosyjskiej.
Będzie mówił także o sytuacji na blisko.
Mówił Pan Prezydent o wielu wyzwaniach, które przed nami, jako przed światem, zarówno w kontekście rozwoju sztucznej inteligencji,
jak i problemów demograficznych, które dotykają wiele z państw i narodów.
Więc to będzie całościowy, wielki obraz polskiej perspektywy na wyzwania globalne,
ale jak co roku to zgromadzenie jest okazją do wielu innych ważnych spotkań i ważnych inicjatyw.
I Pan Prezydent rozpocznie swoją wizytę jutro w sobotę od złożenia hołdu w 25. rocznicę zamachów terrorystycznych pod World Trade Center
na Dolnym Manhattanie złoży hołd ofiarom tamtych zamachów w okrągłą 25. rocznicę.
Następnie niedziela to jak zawsze spotkanie z Polakami.
W Nowym Jorku mieszkają setki tysięcy tak naprawdę Polaków czy Amerykanów polskiego pochodzenia.
A w całych Stanach Zjednoczonych to jest prawie 10 milionów ludzi przyznających się do swoich korzeni polskich.
Więc Prezydent oczywiście ten czas dla Polonii, dla Polaków tam mieszkających znajduje wraz z małżonką.
Udadzą się na Green Point, czyli na tę słynną dzielnicę Nowego Jorku.
A od poniedziałku praca już w ramach ONZ-u.
Spotkania także i dwustronne, spotkania wielostronne, w tym dotyczące tematyki bezpieczeństwa.
Specjalne spotkanie z prezydentami trzech państw bałtyckich w kontekście wyzwań natury bezpieczeństwa
w regionie Europy Środkowej, Wschodniej, Północnej i Wschodniej.
To będzie bardzo ważna rozmowa w kontekście różnego rodzaju informacji,
które pojawiają się w przestrzeni także i medialnej.
Pan Prezydent spotka się także z liderami państw i organizacji położonych nieco dalej niż w naszym sąsiedztwie.
Bowiem w tym roku na zaproszenie prezydenta Trumpa Polska jest członkiem grupy G20.
Ale to tylko w tym roku, więc w naturalny sposób chcemy, aby ten mandat do uczestnictwa w pracach się przedłużył na kolejne lata.
Liczymy na to, że rząd również zacznie promować Polskę w ramach G20
i prowadzić kampanię zachęcającą inne państwa do zgody na to,
aby Polska na stałe uczestniczyła w pracach grupy G20.
Stąd też Pan Prezydent spotka się z ważnym politykiem, czyli z szefem Unii Afrykańskiej.
Unia Afrykańska to jest ostatnie państwo, które przed Polską dołączyło na stałe do grupy G20,
więc ta wymiana doświadczeń jest niezwykle tutaj istotna.
Ale też Unia Afrykańska reprezentuje cały wielki kontynent afrykański,
a wiemy, że czasami pojawiają się zarzuty, że być może Europa jest zbyt mocno reprezentowana w G20
w stosunku do Afryki, więc Pan Prezydent będzie chciał przekonać naszych afrykańskich przyjaciół,
aby w żaden sposób nie tylko nie blokowali polskiego udziału, wręcz przeciwnie, aby go popierali,
bo Polska nie ma tych złych kolonialnych doświadczeń, z jakimi oni mogą kojarzyć Europę.
Więc to drugie spotkanie będzie też, Pan Prezydent spotykał się z następną tronu Kuwejtu
po to, aby rozmawiać o sytuacji w regionie Zatoki Perskiej.
Niepokoje w tej sytuacji w oczywisty sposób wpływają chociażby na ceny energii.
No i wreszcie Pan Prezydent również spotka się z szeregiem ważnych polityków,
w tym weźmie udział w kolacji wydawanej przez współgospodarza,
bo to wszystko będzie się działo na terytorium Stanów Zjednoczonych,
czyli w kolacji wydawanej przez prezydenta Trumpa, ale wspólnie z kilkudziesięcioma tak naprawdę prezydentami,
tak jak co roku prezydent Stanów Zjednoczonych wydaje kolację i na tej kolacji
prezydent Karol Nawrocki z małżonką również będzie obecny.
Mamy tutaj nadzieję na krótką pewnie rozmowę, ale o ważnych sprawach.
Ta wizyta nie jest wizytą dwustronną w Waszyngtonie, nie jest wizytą w Stanach Zjednoczonych
jako takich, tylko na marginesie Zgromadzenia Ogólnego ONZ.
W naturalny sposób będzie Pan Prezydent także starał się rozmawiać ze swoim amerykańskim odpowiednikiem.
Ale co ważne, Szanowni Państwo, prezydent zabiera ze sobą do Nowego Jorku
jeszcze bardzo liczną grupę biznesu. W ramach ogłoszonej niedawno
inicjatywy Prezydencki Pokład Biznesu wielu przedsiębiorców polskich
zgłosiło swój akces, chęć udziału w takich delegacjach
i już na tę wizytę zabieramy zdaje się około 40 przedsiębiorców stąd z Polski,
ale będą tam obecni także amerykańscy przedsiębiorcy, więc taki forum, kongres biznesowy
łącząc różne sektory i te najwyższe technologie, ale też inwestorów amerykańskich w Polsce
i potencjalnych inwestorów amerykańskich w polskie rozwiązania i w drugą stronę
polscy przedsiębiorcy, którzy chcą eksportować do Stanów Zjednoczonych.
Prezydent chce być łącznikiem tych przedsiębiorców, aby otwierać im drzwi, pomagać
i w zasadzie połowa poniedziałkowego dnia będzie poświęcona właśnie promocji
polskiego biznesu. W środę powrót tak będzie wyglądała wizyta Pana Prezydenta
i oczywiście od czwartku już na powrót praca tutaj w kraju. Bardzo proszę.
Przed prywatą będzie kwestia stałej bazy amerykańskiej i w tym samym zagadnieniu
Prezydent Trump w swoim wpisie taką warunkowość uwzględnił, że jeśli pójdą negocjacje
dobrze, wtedy ogłosi lokalizację. Co może jeszcze pójść nie tak?
Panie redaktorze, decyzja ze strony Białego Domu w zasadzie już zapadła.
Ona została ogłoszona także i wczorajszym komunikatem zielone światło z poziomu
politycznego Białego Domu do przekształcenia amerykańskiej obecności,
tej wywalczonej jeszcze przez poprzedniego Pana Prezydenta, Prezydenta Andrzeja Dudę
w roku 2016 i późniejszym, ale przekształcenia tej obecności w stałą obecność.
Takie zielone światło z poziomu politycznego Prezydenta Stanów Zjednoczonych jest.
Wczoraj o tym Prezydent Trump powiedział. To dzięki temu, że pozytywnie odnosi się
do Polski, Polaków, ma bardzo dobre wspomnienia, widzi też potencjał Polski,
ale także, a może przede wszystkim ze względu na dobrą, przyjacielską relację
z Prezydentem Karolem Nawrockim. To wprost Prezydent Trump ogłosił.
Więc to, co zostało jeszcze wynegocjowane, to są takie szczegóły dotyczące,
ważne, ale wynikające z tej decyzji, czyli kwestia lokalizacji, jak ma wyglądać
obszary, oczywiście kto za co będzie odpowiadał w sensie stworzenia tych warunków.
To są już warunki, które tutaj na poziomie, nawet nie ministra obrony narodowej,
tylko wiceministrów, dyrektorów, także i Wojska Polskiego muszą zapaść.
I te rozmowy na poziomie takim roboczym się toczą. I do tego się odnosił
komentarz Pana Prezydenta. Jeśli te szczegóły dotyczące lokalizacji,
infrastruktury zostaną jak najszybciej dopięte, to będziemy gotowi do wskazania
konkretnego miejsca. Ta lista oczywiście potencjalnych lokalizacji jest określona,
my ją znamy, natomiast decyzja co do tego kierunku zapadła.
I ten komunikat, który został wczoraj przez Prezydenta Trumpa wystosowany,
też nie został opublikowany w przypadkowej dacie. To jest niezwykle istotne.
Prezydent Trump ogłasza stałą bazę amerykańską w Polsce 17 września.
To jest data dla każdego Polaka niezwykle bolesna, ale znana.
Wiemy z czym to się wiąże, więc to też jest strategiczny sygnał,
bo przekształcenie rotacyjnej obecności w stałą obecność to jest też strategiczny sygnał
do potencjalnych agresorów, do zagrożenia, jakie w oczywisty sposób wobec Polski
pochodzi ze wschodu. Ale to też jest odwołanie do innej daty 17 września.
17 września 2009 roku rząd polski, wówczas pana premiera Tuska,
ministra Sikorskiego otrzymał informację od Baracka Obamy, że ten wycofuje się
z koncepcji tarczy rakietowej. Właśnie 17 września.
Dla Polaków to była bardzo bolesna informacja. No i niestety trzeba było to ocenić
jako gigantyczną porażkę ówczesnego rządu. Są też tacy komentatorzy,
m.in. ówczesny wiceminister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski,
który w zasadzie wprost mówił, że rząd ówczesny nie był zainteresowany
sukcesem tych negocjacji, w zasadzie je sabotował, nie chciał, aby Amerykanie
byli obecni. Natomiast dla Polaków tamta decyzja była bardzo bolesna,
więc prezydent Trump też znając ten kontekst informuje nas o wzmocnieniu
polskiego bezpieczeństwa właśnie 17 września. Nie będzie dla Państwa
żadnym zaskoczeniem, że myśmy wiedzieli, że ten komunikat 17 września
zostanie opublikowany, bo byliśmy w kontakcie z Białym Domem,
z najważniejszymi politykami, zarówno pan prezydent oczywiście o tym wiedział,
wiedziałem także ja, wiedział i zabiegało to doradca Nikodem Rachoń,
więc w Pałacu Prezydenckim była pełna koordynacja. Myślę, że od wczorajszego wieczoru
o tej decyzji także wie polski rząd.
W takim razie dalej w tym temacie minister obrony narodowej spotkał się z prezydentem.
Czy są tutaj jakieś rozwieszności po tym spotkaniu? Czy prezydent mówił jednym głosem
z ministra obrony narodowej? I przy okazji, skoro już jesteśmy przy ministrze obrony narodowej,
to były minister wypowiedział się o Mariusz Błaszcza, który wypowiedział się
o polskich generałach, że są betonem i że powinni udać się na emeryturę.
Czy pan prezydent Pałacu Prezydenckim podziela tę opinię?
Czy też się odmienia?
Pani redaktor, dzisiejsze spotkanie z pana prezydenta, z ministrem obrony narodowej,
Władysławem Kośniakiem-Komyszem i pierwszym żołnierzem Rzeczypospolitej,
czyli panem generałem Kukułą, to było bardzo dobre spotkanie.
Ono trwało ponad dwie godziny i dotyczyło spraw zasadniczych
z punktu widzenia naszego bezpieczeństwa. To była wspólna wymiana oceny
potencjalnych zagrożeń, jakie obserwowane są wokół Polski, w regionie
Europy Środkowej i Wschodniej i tak naprawdę na całym kontynencie europejskim.
Tutaj była przedstawiona ocena zarówno przez Ministerstwo Obrony Narodowej,
jak i przez Wojsko Polskie. Pan prezydent ma też oczywiście swoje informacje,
które BBN czy Biuro Polityki Międzynarodowej dostarcza panu prezydentowi.
Pojawiły się też informacje pochodzące z kierunku natowskiego,
więc po to, aby wyrównać wiedzę i świadomość co do sytuacji bezpieczeństwa.
Natomiast trzeba mieć świadomość, że Polska jest członkiem NATO,
Polska ma swoje także zdolności do obrony, do zapewnienia bezpieczeństwa,
do odstraszania potencjalnych wrogów i nie jest to dzisiaj dobry moment,
aby tak jak niektórzy politycy rządowi straszyć Polaków
ponad skalę. Rosja rzeczywiście jest agresywna i wiemy to od wielu, wielu lat.
Rosja rzeczywiście realizuje operacje hybrydowe, tak jak realizowała je parę lat temu
na granicy polsko-białoruskiej przy wykorzystaniu migrantów.
Rosja dezinformuje, Rosja próbuje nas także i skłócać wewnętrznie,
Rosja testuje odporność państwa, odporność NATO, także i odporność
na tym poziomie hybrydowym czy poniżej wojny Unii Europejskiej,
więc nie możemy tutaj reagować nerwowo i próbować także i rozgrywać to
tak jak to robią niestety politycy rządzący dzisiaj Polską w budynku
przy Alejach Ujazdowskich na rzecz rozgrywki politycznej, wewnętrznej.
Pan Prezydent nie chce takiej dyskusji, chce merytorycznej dyskusji
na temat bezpieczeństwa państwa polskiego i taką dyskusję dzisiaj
rzeczywiście przeprowadzono. Drugim punktem tej rozmowy
oczywiście była kwestia stałych baz. Cieszę się, że pan minister
obrony narodowej także i publicznie podziękował prezydentowi Polski
za sukces w tych działaniach. Teraz rzeczywiście na poziomie
wykonawczym trzeba to przeprowadzić i na pewno tutaj ta współpraca
będzie potrzebna i będzie się z całą pewnością układała,
bo nie mam co do tego żadnych wątpliwości, że Ministerstwo Obrony Narodowej
tak samo jak zresztą pan Prezydent, chcą, aby te amerykańskie bazy
w Polsce powstały jak najszybciej. Dyskusja także dotyczyła innych spraw.
Na przyszłość jest Strategia Bezpieczeństwa Narodowego,
która jest tworzona, więc tutaj też i prezydent, i minister obrony narodowej
mają swoje kompetencje, i szef BBN-u, i szef Sztabu Generalnego,
więc ta dyskusja rzeczywiście była bardzo szeroka, ale to była dobra decyzja.
Natomiast jeśli chodzi o komentowanie słów pani redaktor,
jesteśmy przed wylotem na ważną wizytę, rozmawiamy o bazach,
ja nie jestem komentatorem słów innych polityków.
Panie ministrze, jeśli mowa o spotkaniach, to czy może w nowym roku
uda się spotkać z ministrem Radosławem Sikorskim i porozumieć
w kwestii ambasadorów, czy ten temat jest zamknięty?
Minister Sikorski jest członkiem delegacji pana prezydenta,
bo tak nakazuje tradycja zawsze, jeśli tylko to możliwe,
jeśli ta współpraca jest w jakikolwiek sposób wyrażona gotowość,
to pan prezydent zawsze stara się dołączać przedstawicieli
Ministerstwa Spraw Zagranicznych do wizyty, więc w sensie formalnym
tutaj minister Sikorski jest członkiem delegacji i będzie także
i przysłuchiwał się, jak rozumiem, wystąpieniu pana prezydenta.
Jeśli zaś chodzi o sprawy ambasadorów, pan redaktor zapewne to wie,
a jak nie to informuję uprzejmie, że porozumienie w sprawie ambasadorów
zostało wynegocjowane. Pan minister Sikorski zgodził się
na pewne propozycje rozwiązania tej sprawy. Te propozycje wynikały
oczywiście z naszych działań, prezydent o tym wszystkim wiedział.
To były propozycje powrotu do przestrzegania prawa i tradycji
przez ministra Sikorskiego, a jednocześnie dotyczyły konkretnych
placówek i konkretnych nazwisk. Pierwsza grupa została wynegocjowana
i uznana zarówno przez stronę Ministerstwa Spraw Zagranicznych,
jak i Kancelarię Prezydenta. Prezydent z ministrem Sikorskim
się widzieli w tej sprawie, rozmawiali, natomiast później
minister Sikorski, jak się okazało, nie miał żadnych plenipotencji
i upoważnienia, nie był podmiotem de facto tych negocjacji,
bo zostały one zerwane, zablokowane na skutek decyzji pana premiera Tuska
bez wskazania jakichkolwiek powodów, dlaczego akurat ta grupa
ambasadorów i ambasadmanie ma zostać obsadzona.
Nieformalnie słyszymy ze strony rządowej, że po prostu premier
nie godzi się na jakiekolwiek porozumienia z prezydentem,
natomiast oczywiście jeśli jest po drugiej stronie jakakolwiek
elastyczność i gotowość, ale bazująca na konieczności przestrzegania
prawa i dotychczasowej tradycji, to ja osobiście, a pan prezydent
tym bardziej jest zainteresowany tym, aby polskie placówki
były obsadzone jak najlepiej, natomiast to nie my wywołaliśmy kryzys,
to mi zrobił minister Sikorski, mówiąc wprost, że liczy na to,
że wygra Trzaskowski wybory i wszystko mu podpisze.
Tak się nie stało, więc trzeba zmienić taktykę, gdybym miał
podpowiedzieć cokolwiek stronie rządowej, to odnotować fakt,
od tego należy zacząć, że Rafał Trzaskowski nie został prezydentem
Rzeczypospolitej i myślę, że dobrze, gdyby pan Sikorski
sobie to dobrze zinternalizował.
Jaka jest polska perspektywa co do wyboru nowego sekretarza
generalnego ONZ? Bo wiemy, że ta obecna guteresza kończy się
za kilka miesięcy. Czy my jako Polska mamy za kim lobbować?
Mamy swego kandydata bądź kandydatkę?
Panie redaktorze, tak, rzeczywiście trwają dzisiaj takie, powiedziałbym,
prawybory, dyskusje przygotowawcze, kto miałby być następnym
sekretarzem generalnym ONZ. Do końca tego roku powinna zostać
podjęta decyzja. Parytet taki geograficzny, który jest niezwykle
ważny, bo ONZ wskazywałby, że powinien to być kandydat z Ameryki Południowej,
z Ameryki Łacińskiej, więc stamtąd głównie pojawiają się kandydaci,
jest ich kilku, natomiast taka trójka wygląda na to, że są trzy osoby,
w tym panie, także taki, jak powiedział Donald Tusk, szpicen kandydatem,
takie bardzo zaawansowane, jeśli chodzi o szanse.
Natomiast decyzji jeszcze nie ma. Na co my będziemy zwracać uwagę?
Na to, aby tacy kandydaci mieli podobną perspektywę na zagrożenia
i wyzwania, jakie my obserwujemy w Europie Środkowej.
Po prostu, aby nas rozumieli i rozumieli nasze problemy.
Czy prezydent ma plambę na okoliczność ewentualnego przejęcia
Trybunału Konstytucyjnego? Czy chodzi na przykład,
Panie redaktorze, słyszymy w mediach jakieś opowieści o,
nie chcę sobie nawet tego wyobrażać, że w demokratycznym państwie prawa
premier miałby wysyłać służby, policję czy wojsko na to,
żeby przejmować niezależne sądownictwo i trybunały.
Wydaje mi się, że to byłby scenariusz bardzo niekorzystny
z punktu widzenia obrazu Polski i jej pozycji międzynarodowej,
takiego też prestiżu. Nie wydaje mi się, aby to w ogóle
brane było pod uwagę. Byłbym daleko zaskoczony, gdyby...
Wiem, że Państwo powiedzą, że może to jest naiwność,
ale staram się być bardzo dyplomatyczny, bo wiemy, do czego ta władza
była zdolna w kontekście prokuratury, Telewizji Polskiej
i Polskiej Agencji Prasowej i tak dalej. Wysyłanie o trzeciej w nocy
osiłków do przejmowania instytucji. Natomiast Trybunał Konstytucyjny
to jest rzeczywiście konstytucyjny organ, niezwykle istotny.
Nie ma absolutnie powodów do tego, aby jakiekolwiek działania
tego typu prowadzić. Pan Berek nie złożył ślubowania.
Pan minister Berek na tym etapie Kancelaria Prezydenta
oczekuje od strony sejmowej informacji, czy sprawdziła warunki formalne.
Warunki formalne, żeby móc zostać sędzią w Stanach Zjednoczonych
i Państwo trzeba być obywatelem polskim, być pełnoletnim.
W tym wypadku mieć także dziesięcioletni staż wykonywania
zawodu radcy prawnego, a jak wszyscy wiemy, pan Berek był tylko
wpisany na listę, natomiast faktycznie wykonywał inny zawód,
więc jest tutaj daleko idąca wątpliwość, czy rzeczywiście
spełnia warunek formalny. I to powinno zostać sprawdzone
przez sejm. Jeśli sejm tego nie zrobił, to moim zdaniem
marszałek Czarzasy naraża się na odpowiedzialność karną,
bo to jest niedopełnienie obowiązku. Natomiast prezydent
do czasu wyjaśnienia tej sytuacji, trudno aby jakiekolwiek tutaj
decyzje podejmował, więc trudno też, aby wyobrażać sobie,
że ktoś tutaj będzie wojskiem najeżdżał na instytucje
trybunalskie w Polsce. Ale oczywiście będziemy obserwować
tę sytuację.
To wszystko, dziękuję bardzo. Wszystkiego dobrego.