Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Konferencja Wł. Kosiniaka-Kamysza po spotkaniu z prezydentem Nawrockim

Konferencja Wł. Kosiniaka-Kamysza po spotkaniu z prezydentem Nawrockim

Władysław Kosiniak-Kamysz po spotkaniu z prezydentem Karolem Nawrockim mówi o współpracy rządu i Pałacu Prezydenckiego w sprawie bezpieczeństwa Polski. Wicepremier podkreśla znaczenie stałej obecności wojsk amerykańskich, alertów oraz wspólnego stanowiska wobec zagrożeń ze strony Federacji Rosyjskiej.

Współpraca wokół bezpieczeństwa


Władysław Kosiniak-Kamysz ocenia spotkanie z prezydentem Karolem Nawrockim jako konstruktywne i potrzebne. W rozmowie uczestniczył także szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego. Tematem były bieżące wydarzenia, sytuacja na Ukrainie oraz działania wzmacniające obronę państwa.

Stała obecność wojsk amerykańskich


Wicepremier wskazuje, że rząd przygotowuje Polskę do przyjęcia wojsk amerykańskich i zabezpiecza środki na tę inwestycję. Podkreśla również znaczenie relacji prezydenta z Donaldem Trumpem oraz rozmów ze Stanami Zjednoczonymi o bazach amerykańskich, współpracy wojskowej i sojuszniczych zobowiązaniach.

Alerty i wojna za polską granicą


Kosiniak-Kamysz tłumaczy, że alerty bezpieczeństwa mogą być konieczne ze względu na szybkość przemieszczania się dronów i rakiet. Zwraca uwagę na trudną sytuację mieszkańców Lubelszczyzny i Podkarpacia oraz apeluje o profesjonalne traktowanie szkoleń z zakresu ochrony ludności.

Spór o polskich generałów i artykuł 5


Wicepremier ostro krytykuje wypowiedzi Mariusza Błaszczaka dotyczące polskich generałów. Broni wykorzystywania doświadczenia wojskowych, którzy pełnili najwyższe funkcje w strukturach NATO i sił Stanów Zjednoczonych, a także podkreśla konieczność wypełniania zobowiązań wynikających z artykułu 5.

Władysław Kosiniak-Kamysz — klatka z wystąpienia: Konferencja Wł. Kosiniaka-Kamysza po spotkaniu z prezydentem Nawrockim (18.09.2026)

Obrona cywilna i współpraca w parlamencie


Kosiniak-Kamysz odpowiada również na zarzuty dotyczące stanu obrony cywilnej, wskazując na działania podejmowane od 2025 roku. Mówi ponadto o współpracy z Polską 2050, pozycji Szymona Hołowni oraz potrzebie dalszego dialogu między rządem a prezydentem w sprawach bezpieczeństwa.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Szanowni Państwo, jestem tuż po spotkaniu z prezydentem Nawrockim. To była bardzo konstruktywna rozmowa, myślę, że potrzebna. Potrzebna dla budowy wspólnoty wokół bezpieczeństwa. Jeszcze raz chcę to i publicznie zadeklarować. I myślę, że we wszystkich ośrodkach władzy, w rządzie, w parlamencie pana prezydenta musi być to i jest to poczucie, po tej rozmowie mam takie wrażenia i odczucia. Jest to poczucie budowy wspólnego mianownika, jakim jest bezpieczeństwo. Jest to nam w tych trudnych momentach bardzo potrzebne. Rozmawialiśmy oczywiście o tych bieżących wydarzeniach. W tej rozmowie uczestniczył szef sztabu generalnego, pan generał Wiesław Fukuła. Konstruktywna analiza obecnej sytuacji, też decyzji, które podjęliśmy. Bardzo ważny element to jest współpraca z naszym głównym sojusznikiem, ze Stanami Zjednoczonymi. Rola pana prezydenta, jego osobiste relacje z prezydentem Trumpem dla Polski są bardzo ważne. Jako rząd mamy tego i świadomość i doceniamy te wzajemne relacje. Myślę, że to działanie rządu związane z przygotowaniem i pełną gotowością do przyjęcia wojsk amerykańskich z zabezpieczeniem finansowym dla tej jakże kosztownej inwestycji, bardzo ważnej, dobrej inwestycji, ale wymagającej dużych nakładów finansowych, jest jak najbardziej po stronie rządu. Rząd się bardzo mocno w to angażuje. Dowodem są nasze spotkania, relacje pomiędzy Departamentem Stanu, Departamentem Wojny. Z sekretarzem Pete'em Hexetem spotkam się w przyszłym tygodniu. Będziemy również o bazach amerykańskich rozmawiać, o wspólnym zaangażowaniu, o sojuszniczych relacjach, przegląd sytuacji, tego co się dzieje na Ukrainie, tych wszystkich działań, które podejmujemy dla wzmocnienia obrony państwa polskiego oraz nadzór nad armią, który w czasie pokoju, w czasie, który dzisiaj mamy szczególnie, w czasie takim zagrożeń hybrydowymi atakami ze strony Federacji Rosyjskiej, tego typu spotkania pomiędzy Ministrem Obrony, Szefem Sztabu, a Prezydentem Zwierzchnikiem Sił Zbrojnych wydają się być bardzo dobrym rozwiązaniem. Wierzę, że ten format będzie możliwy do kontynuowania. Moim zdaniem może przynieść dużo pozytywnego. Też budowanie wspólnoty jedności w narodzie wokół bezpieczeństwa. Chciałbym, żeby w tym kierunku te nasze wspólne działania poszły. Panie premierze, nie wiem, czy pan, nie jesteście na tym, czy pan, ale czy wpadła na przykład taka prośba ze strony prezydenta, panie premierze, czy zawieść proszę do Pita Hexeta to i to, konkretna jakaś agenda tematów, czy na ten temat była rozmowa, czy na przykład były pytania o to, co padło z ust szefa CIA i w ogóle ze strony CIA szerzej w kontekście tego, co dzieje się i jak się będzie ewentualnie, jeżeli chodzi o bezpieczeństwo w Polsce i na przykład, czy z pana strony padło pytanie odnośnie relacji i rozmów ewentualnych z prezydentem Donaldem Trumpem i oczywiście sprawy baz? Rozmawialiśmy o wszystkich działaniach związanych z naszym sojusznikiem, z Stanami Zjednoczonymi, o bazach amerykańskich, o przygotowaniu, o relacjach wojskowych, o stacjonujących w Polsce amerykańskich wojskach. Tu nie ma różnic tam. Tu nie ma, tu jest wspólny cel, wspólne zadanie zrobić wszystko, żeby decyzja o ustanowieniu stałej obecności wojsk amerykańskich w Polsce zapadła, żeby Polska była przygotowana na przyjęcie amerykańskich żołnierzy, żebyśmy mieli dostateczne środki na zorganizowanie tej inwestycji. To wszystko myślę, że jest wspólnym mianownikiem. Tu w sprawie amerykańskiej nie ma różnic pomiędzy rządem a prezydentem. A czy prezydent wyraża takie stanowisko trochę za dużo? Być może tych alertów, ale może jakiejś politycznej gry bezpieczeństwa? Bo takie nieoficjalne sygnały gdzieś można było słyszeć. Jesteśmy w stanie, w którym jeżeli się pojawia zagrożenie na Ukrainie, ono może być 100-200 kilometrów, tylko że szybkość przemieszczania się dronów odrzutowych czy rakiet manewrujących jest tak duża, że trudno często nie stosować tego alertu, nawet jeżeli on jest na wyrost. Jeżeli nie jest to tuż w pobliżu polskiej granicy. Bo jeżeli będzie tuż w pobliżu polskiej granicy, to po prostu nie zdążymy. Kilkanaście dni temu, kilkadziesiąt dni temu miałem pytania, czemu nie ma alertu? Dzisiaj się pojawiają pytania, dlaczego są alerty. Rozumiem emocje, bardzo staram się wyważyć to wszystko. To szczególnie tutaj RCB ma ważną rolę, minister Kierwiński, żeby wyważyć to wszystko. Wydajemy informacje do RCB. Jest tutaj dobra współpraca. Wiem, że dla mieszkańców województwa lubelskiego i podkarpackiego są to trudne dni. Trzeba ich zrozumieć, ich emocje, bo budzenie w nocy przez alert nie jest niczym przyjemnym. Ale wojna się dzieje tuż obok nas. My trochę o tym zapomnieliśmy. Te nastroje antyukraińskie, które były budowane przez niektóre środowiska polityczne w ostatnich tygodniach i miesiącach, te okropne nastroje, które powodowały, żeby zamknąć oczy, zatkać uszy i nie widzieć, nie słyszeć, że tam tuż za granicą dochodzi do wybuchów, spadają drony, lecą pociski. Myślę, że dla niektórych tutaj w Warszawie polityków przyszło otrzeźwienie z tego, że wojna jednak tam się dzieje. Mam nadzieję, że też zmienią swoją retorykę, a mieszkańców Lubelszczyzny Podkarpacia szczególnie trzeba wspierać. Zaparły wniosek wtedy emisji ministra Kierwińskiego właśnie za złą... Poczekaj, po kolei powiem. Pani redaktor, i zaraz odpowiem. Mariusz Błaszczak dzisiaj nam powiedział, że są oni perl i beton. Tak nazwał generału Wojska Polskiego. Mówi również, że są to generałowie emerytowani, których teraz pan wskrzesza. Bierze ich pan na swoich doradców do Ministerstwa Obrony Narodowej. Błaszczak bardzo krytycznie o polskich generałach. Co pan na to, jako minister obrony narodowej, po tych słowach drugiego ministra obrony? To jest kolejna fatalna wypowiedź. Okropne słowa ministra Błaszczaka. Najpierw podważał artykuł 5 i nasze sojusznicze zobowiązania wobec państw bałtyckich, na przykład, co jest kompletnie irracjonalne. Jak mamy oczekiwać pomocy, jeżeli sami nie chcemy wypełniać traktatu, który gwarantuje udzielanie tej pomocy? Jest to niezgodne z polską racją stanu. Mam nadzieję, że ta lekcja zostanie odrobiona przez ministra obrony, który najdłużej pełnił swoją funkcję. To każdy może powiedzieć, ale ktoś był już sześć lat ministrem obrony, to po pierwsze powinien mówić, że zobowiązania sojusznicze należy wypełniać. A mówieniu o wskrzeszaniu nie mam takiej mocy. To naprawdę zostawmy Bogu co boskie, cesarzowi co cesarskie. Ale wykorzystanie, zagospodarowanie wiedzy, na przykład generała Mieczysława Bieńka, dowódcy, który pełnił najwyższą funkcję jako Polak w strukturze sił Stanów Zjednoczonych i wojsk NATO-skich. Niezwykłe doświadczenia z misji zagranicznych, z Iraku, z Afganistanu. Pan generał Gruszka, dowódca, który był i organizował strukturę polskiego wojska. Wspaniały żołnierz. Nieczerpanie z ich doświadczenia i w ogóle mówienie o generałach jako o betonie jest czymś okropnym, ochydnym. Miało być murem za polskim mundurem, a tutaj nie ma muru, a jest beton w wykonaniu twardogłowych w Pisie. To niech oni swój beton skruszą w swojej głowie. Będzie dużo lepiej. Panie premierze, w zakresie opozycji Grupy Rozwoju Konstytucyjnego i politycy Mateusza Morawieckiego, że ochrona cywilna nie jest na wystarczającym poziomie. Marcin Kierwiński powinien podać się do misji. Złożyli dzisiaj już na wniosek. To dwie sprawy. Pierwsza, to jest polityka, czysta polityka, więc zaraz się do niej odniosę, ale najpierw o merytoryce. Mateusz Morawiecki i jego grupa akolitów jest ostatnią grupą polityczną, która ma prawo mówić coś o obronie cywilnej, bo za czasów rządu Mateusza Morawieckiego i grupy jego akolitów wygaszono obronę cywilną w Polsce. Co zastaliśmy, co zastał minister Kierwiński przychodząc do MSWiA, jaki projekt ustawy? Likwidujący rządowe centrum bezpieczeństwa. Nie zabezpieczono żadnej złotówki w budżecie na 2024 rok na obronę cywilną obrony ludności. Wszystko to, co jest, to jest decyzją, którą podjąłem w Ministerstwie Obrony Narodowej o przekazaniu części środków na szeroko pojętą obronność i budowę obrony cywilnej, co skutecznie realizujemy od 2025 roku. Nadrabiamy gigantyczne zapóźnienia, bo rząd Mateusza Morawieckiego nie przygotował, nie zagospodarował ani jednego skronu, ani jednego miejsca skronienia. Nie zrobił nawet przeglądu syren alarmowych. Nie zrobił kompletnie nic, żeby zbudować magazyny obrony cywilnej, które zostały w ubiegłym roku uzupełnione. Nie było ani formacji obrony cywilnej, ani miejsc ochrony ludności. Więc ostatni są, żeby cokolwiek nawet komentować, a już co dopiero krytykować. A druga rzecz, bo ten wniosek nie wynika przecież z oceny merytorycznej, bo ją zmiażdżyłem przed chwilą w wykonaniu premiera Morawieckiego. Nie ma żadnych praw tutaj się wypowiadać i nie ma pracy. Jest to zgłoszone po to, żeby odwrócić uwagę do tego, że zagłosowaliśmy i dzięki głosom koalicji rządowej Marcin Chorała został wicemarszałkiem Sejmu. Nie chcę słyszeć tej narracji, że dogaduje się z rządem koalicji Mateusz Morawiecki w sprawie obsady stanowiska wicemarszałka, bo to jest woda na młyn zapisu, którzy mówią zdradziłeś ideały prawicy, dogadałeś się z rządem koalicyjnym, który dzisiaj jest, no to Mateusz Morawiecki i jego środowisko rozwój plus wychodzi no to musimy pokazać, że jesteśmy przeciwko nim. Tylko dlatego jest ten wniosek, żeby zakryć głosy, których potrzebowali, które otrzymali od nas. Mateusz Morawiecki dzisiaj wygrał z Jarosławem Kaczyńskim. To myślę, że dla obozu pisuje smutny dzień. Wygrał dzięki głosom koalicji rządowej, a to nie jest, myślę, to jest jeszcze bardziej obciążające dla Mateusza Morawieckiego w środowisku PiS-u. To niech pan będzie precyzyjny, niech pan powie, kto takie oskarżenia wziął. Lewica, konkretnie, Joanna Wicha. Ale to... Szyfrował pod komisję do tej sprawy. Ten punkt zdjął pan marszałek Czarzasty. Tak, ale marszałek Czarzasty powiedział, że nas nie wnosi. Tak, tak, tak, ale oczywiście i bardzo dziękujemy, bo ta ustawa jest niedopracowana. Trzeba ją jeszcze przedyskutować. Potrzebny jest czas. Takie były wnioski posłów Polskiego Stronnictwa Ludowego. Tak, dokładnie. Jest tam kilka obszarów, moim zdaniem. Nie budzi wątpliwości zakaz sprzedaży nocnej. Dużo bardziej budzą wątpliwość jeszcze inne regulacje. Nie zajmuję się bezpośrednio, bo mam poważne sprawy. To nie umniejszając, ale w bezpieczeństwie państwa na pierwszym miejscu. Wiem, że pani minister Pełczyńska-Nałęcz też tam wywnętrzała się na ten temat na IX. Myślę, że sprawy z marszałkiem Hołownią, z nowym szefem klubu, któremu serdecznie gratuluję, będziemy w stanie dużo lepiej organizować i uzgadniać wiele rzeczy wspólnie. Uzgadniać wiele tematów wspólnie. Bardzo się cieszę, że takie dobre przywództwo jest dzisiaj w parlamencie ze strony Polski 2050, marszałka Szymona Hołowni. Nie, nie, nie. Myślę, że Szymon Hołownia tak będzie uczestniczył w tych naszych wspólnych pracach teraz jako szef klubu, jako wicemarszałek. On ma wszelkie prawo. Decyduje o tym, w jakim kierunku idą głosy Polski 2050. Wzmocniła się bardzo jego pozycja. Ja osobiście się z tego bardzo cieszę, bo zawsze mu kibicowałem i gratuluję. Uważam, że dopóki on był liderem, to na pewno te sprawy łatwiej nam się układało. Dochodziliśmy do porozumienia. No i siła oddziaływania była większa. Nic z dwa razy się nie zdarza. Panie premierze, a z perspektywy czasu, jak pan premier ocenia słowa Donalda Tuska, jako gdyby Donald Trump był rosyjskim agentem? Bo teraz to Donald Trump jest sorędownikem tego, żeby właśnie ta wzmocniona obecność amerykańska była w naszym kraju. Nie słyszałem ostatnio żadnej wypowiedzi pana premiera. A mnie interesuje to, co jest w ostatnich miesiącach, bo to są najbardziej wrażliwe. Pan premier Tusk poważnił mnie wraz z całym rządem do prowadzenia rozmów, przygotowania strony polskiej. Bardzo za to dziękuję. Za to zaufanie od premiera, który popiera inicjatywę budowy baz amerykańskiej w Polsce. I bez jego decyzji o finansowych przesunięciach byłoby to niemożliwe. Dobre relacje prezydentów. Jedna rzecz ważna. Druga rzecz bardzo ważna. Decyzje premiera i rządu o wyasygnowaniu środków i całej logistyce z tym związanej. Bez jednej i drugiej nie ma sukcesu. Nie wbije pan klina między premiera, prezydenta, rząd i nas i prezydenta w tej sprawie. Tu działamy w jednym kierowaniu. Nie wyśmiewaliście relacji prezydenta Dąbrowskiego z prezydentem Trumpem. Ja kiedyś podważałem? Nie, jako koalicja. Jako koalicja rządowa. Ja dzisiaj się opowiadałem publicznie w Sejmie mówiąc wiem, że was to może boleć. Bo to nie podoba się w waszej retoryce w telewizji Republika, że minister tego rządu wicepremier mówi o ważnej roli prezydenta bo zaburza to wasz przekaz, że z tym rządem nie ma o czym rozmawiać, nie warto współpracować. W tej sprawie myślę, że prezydent ma odmienne zdanie. Ta chęć współpracy jest jak najbardziej. Z panem prezydentem rozmawialiście coś na temat Rady Bezpieczeństwa Narodowego, bo wcześniej pan minister Ruskiewicz mówił, że prezydent raczej tego nie zwoła. Czy pan widzi potrzebę zwołania RBN-u? Myślę, że ta rozmowa dzisiejsza była bardzo dobra i dla nas, i dla Pałacu Prezydenckiego, bo też uczestniczył pan minister Grodecki, szef BBN-u. Prezydent podejmuje tą decyzję, więc to jest kompetencja pana prezydenta. Ale to przekazanie informacji i dialog również na temat wspólnych działań, strategii na kierunku amerykańskim, też sytuacji na Ukrainie. Wydaje się, że jest na ten moment wystarczająco. Dlaczego odstępuje pan prezydenta Karola Grodzkiego? Wczoraj ten wpis zarówno o pana, jak i innych polityków rządu, to jest posługiwanie się kłamstwem i odnoszenie się do wyrwanego z kontekstu zdania. Dlaczego? Specjalistami od wyrwanego zdania z kontekstu to jesteście wy, nie ja. Ale oczywiście myślę, że ten, kto przekazywał te tweety z kancelarii prezydenta, powinien być bardziej precyzyjny. Bardziej precyzyjny powinien być współpracownik w kancelarii prezydenta, który pisze te tweety. To będzie usługa wobec prezydenta. Czy myślisz, że można na sklepie odmieniać informacje o naszej obronności? To jest dobry pomysł, jak najbardziej. Jeżeli ta formuła, która dzisiaj zafunkcjonowała, będzie kontynuowana, ja będę z tego bardzo zadowolony i jestem otwarty na dalszą współpracę. Czy pewnie tak było w tym rynku, czy nie? Pan się twierdził, że taki aparat w ogóle nie istnieje, że to kłamstwo. I rozmawialiśmy. Rozmawialiśmy również o tym, jakie informacje, jakie raporty przedstawił pan minister Siemoniak po wizycie u szefa CIA. Tak, dokładnie o tych sprawach rozmawialiśmy i wiem, że minister Siemoniak też informuje i jest w kontakcie tutaj z Biurem Bezpieczeństwa Narodowego z panem ministrem Grodewskim. Bardzo jest dobra ta wymiana informacji. Nie warto tego użyć. Warto to pielęgnować. Pan minister Siemoniak powiedział, że jak rząd chce współpracy, to musi poprosić to jest cytat, o porozumienie i przebaczenie. Oczywiście współpraca w sprawie obronności. To Jarosław Kaczyński. Dzisiaj był wicepremier do spraw bezpieczeństwa. Zapraszam do współpracy opozycje w dziedzinie bezpieczeństwa. Jestem na to bardzo otwarty. Zapraszam. Zaproszenie jest... Jeżeli będziemy się tutaj spierać na różnego rodzaju cytaty, nie ma to sensu. Ja zapraszam do współpracy w dziedzinie bezpieczeństwa. Jeżeli nastąpi odejście od negowania artykułu 5 przez byłych ministrów obrony ze strony PiS-u, byłego ministra obrony ze strony PiS-u. Jeżeli nie będą obrażani polscy generałowie, będzie na pewno łatwiej o tę współpracę. Ja rozumiem, to jest raport na temat raportu CIA. Nie trafił sam oryginalny raport CIA, tylko raport naszych służb po rozmowach z szefem CIA. Tak możemy to rozumieć? To jest o nic. Ważne jest przekazanie najważniejszych informacji, które są raportem, które są informacją, które są kluczowe. Za chwilę, jak będziemy rozcząsać każde słowo i rozmieniać się na drobne, to naprawdę nasi sojusznicy też to obserwują, co się dzieje. To nie ma po co. Proszę się nie trudzić. Szkoda czasu. Było wszystko, co trzeba omówione i na Komitecie Bezpieczeństwa i dzisiaj jeszcze podczas rozmowy. Uważam, że niefortunne było wypowiedzenie się w taki sposób. Napisanie tego tweeta przez współpracowników pana prezydenta. To skąd krytyka? Sprawiedliwość jest połączona. Później to wychodzi. Kontekst był taki, że jak współpracownicy pana prezydenta są nieprecyzyjni, to niedobrze. Chciałbym, żeby byli bardziej precyzyjni, a byli bardzo nieprecyzyjni. Czy kadencja dotrwa do końca tej kadencji? Do końca Polski 2050? Ja życzę jej jak najlepiej, więc naprawdę życzę w Polsce 2050 jak najdłuższych lat funkcjonowania. Naprawdę to jest domena Polski 2050, liderów tego ugrupowania. Myślę, że tutaj Szymon Hołownia ma najwięcej do powiedzenia, bo dzięki niemu wszyscy parlamentarzyści Polski 2050 są dzisiaj w Sejmie. Gdyby nie jego ruch, nie jego start wyborak prezydencki, nie jego wyznaczenie na ministrów, nawet tych, co nie są parlamentarzystami, nie byłoby dzisiaj w rządzie. Więc Szymon Hołownia ma tutaj największe uprawnienia do kierunków, w których jego ugrupowanie powinno iść. Ostatnie pytanie. Trzeba alarmować najskuteczniej jak to jest możliwe i zdaję sobie sprawę, że to dla mieszkańców szczególnie Lubelszczyzny i Podkarpacia są dzisiaj bardzo trudne chwile, momenty. Zapraszam też wszystkich na różnego rodzaju szkolenia, które prowadzimy. Proszę samorządowców o ich przeprowadzenie. Kuratorzy dostali też wytyczne, jak mają się zachowywać. Rozmawiałem dzisiaj o tym z panią minister Nowacką. Było odpowiednie szkolenie. Widać, że te szkolenia są przydatne, więc nie należy ich bagatelizować i należy do nich podchodzić bardzo profesjonalnie. Bardzo Państwu dziękuję. Życzę miłego dnia i już bardzo dziękuję.