Paulina Matysiak: Same wyższe kary nie wystarczą
Poseł Paulina Matysiak oceniła w Sejmie, że samo podniesienie kar za wykroczenia na przejazdach kolejowo-drogowych nie rozwiąże problemu. Zapowiedziała poparcie ustawy, ale także zgłoszenie poprawek dotyczących administracyjnego karania właścicieli pojazdów i rozszerzenia systemu Red Light.
Paulina Matysiak wskazała, że skuteczność przepisów może zwiększyć administracyjne karanie właściciela pojazdu, który nie wskaże kierującego. Jej zdaniem nieuchronność mandatu jest szczególnie ważna w przypadkach wjeżdżania na przejazdy kolejowo-drogowe oraz omijania zapór.
Posłanka zwróciła uwagę na potrzebę rozszerzenia systemu Red Light na przejazdy kolejowo-drogowe. Przypomniała, że od 2021 roku zainstalowano 10 takich kamer, co uznała za niewystarczające dla zmiany zachowań kierowców łamiących przepisy.
Paulina Matysiak pytała również, dlaczego z wcześniejszej wersji ustawy usunięto przepisy dotyczące zatrzymywania prawa jazdy. Podkreśliła, że rozwiązania te mogłyby obowiązywać od ponad roku, a dyskusja nad ich przywróceniem odbywa się po wypadku, w którym zginęła pasażerka pociągu, a kilka osób zostało ciężko rannych.

W wystąpieniu poruszyła także kwestię szkolenia kierowców, zwłaszcza zawodowych. Oceniła, że od tej grupy należy wymagać bardzo dobrej znajomości przepisów i szczególnej ostrożności na przejazdach kolejowo-drogowych. Zapowiedziała udział w dalszych pracach nad ustawą oraz składanie poprawek.
Paulina Matysiak wskazała, że skuteczność przepisów może zwiększyć administracyjne karanie właściciela pojazdu, który nie wskaże kierującego. Jej zdaniem nieuchronność mandatu jest szczególnie ważna w przypadkach wjeżdżania na przejazdy kolejowo-drogowe oraz omijania zapór.
Posłanka zwróciła uwagę na potrzebę rozszerzenia systemu Red Light na przejazdy kolejowo-drogowe. Przypomniała, że od 2021 roku zainstalowano 10 takich kamer, co uznała za niewystarczające dla zmiany zachowań kierowców łamiących przepisy.
Paulina Matysiak pytała również, dlaczego z wcześniejszej wersji ustawy usunięto przepisy dotyczące zatrzymywania prawa jazdy. Podkreśliła, że rozwiązania te mogłyby obowiązywać od ponad roku, a dyskusja nad ich przywróceniem odbywa się po wypadku, w którym zginęła pasażerka pociągu, a kilka osób zostało ciężko rannych.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Paulina Matysiak pyta o sprzedaże CPK i przedłużenie linii 29
Paulina Matysiak: Apel o finansowanie Rogowskiej Kolei Wąskotorowej
Paulina Matysiak: Kolej musi być gotowa na upały
Paulina Matysiak pyta o brak bonu energetycznego i dodatek węglowy
Paulina Matysiak pyta o konfiskatę auta pijanych kierowców
Paulina Matysiak - wniosek formalny
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Joanna Lichocka
Joanna Lichocka: To zemsta za działania KRRiT
Bożena Lisowska
Bożena Lisowska o wyborze wicemarszałka Sejmu
Daria Gosek-Popiołek
Daria Gosek-Popiołek: 5 zł za mało, potrzebne jest 10 zł
Adrian Zandberg
Adrian Zandberg apeluje o pytania w sprawie ustawy
Marcin Józefaciuk
Marcin Józefaciuk: Szkoły nie mają jednolitych procedur
Teresa Pamuła
Teresa Pamuła żąda jasnych komunikatów podczas alarmów
Artykuły
Transkrypcja
Panie Marszałku, Panie Ministrze, Wysoka Izbo,
warto podkreślić, że
samo podniesienie kar nie rozwiąże problemu.
Ja od razu deklaruję, że ja tę ustawę poprawię i będę głosowała za tymi rozwiązaniami, ale warto powiedzieć, że
to jest za mało. To, co jest potrzebne na już, to przede wszystkim zmiany w prawie, które pozwolą na
administracyjne karanie
właściciela pojazdu, który nie wskaże kierującego pojazdem. Właśnie w takich sytuacjach, w których ktoś wjeżdża na przejazd kolejowo
drogowy,
da efekt nieuchronność kary. Teraz tego w tej ustawie nie ma.
Ale także takie działania jak rozszerzenie systemu
Red Light na przejazdach kolejowo-drogowych.
Ten system działa od kilku lat, od
2021 roku.
Zostało zainstalowanych takich kamer 10 i to jest ewidentnie
za mało. To, co może zmienić nawyki kierowców, którzy nagminnie jeżdżą
niezgodnie z przepisami, którzy
łamią przepisy, którzy wjeżdżają czy omijają
zapory na przejazdach kolejowo-drogowych,
to właśnie nieuchronność kary,
to właśnie mandat wystawiany w trybie
administracyjnym. I myślę, że tutaj tych działań brakuje.
Wybrzmiewało w Wysokiej Izbie także dzisiaj
wśród moich przedmówców
nawiązanie do tego, że przecież takie rozwiązania
związane z zatrzymywaniem prawa jazdy,
były już w ustawie, którą my
przegłosowaliśmy w ubiegłym roku.
Pan minister o tym opowiadał, pan minister się tym
chwalił. Ja mogę oczywiście przywołać dokładny cytat z tej wypowiedzi.
Naprawdę wypadałoby nam wyjaśnić, dlaczego te przepisy
z tego projektu wypadły, bo one mogłyby już obowiązywać.
Państwo dzisiaj przyszliście i powiedzieliście, że
będziemy ratować życia
ludzi, że te przepisy właśnie to spowodują.
To pytanie jest, dlaczego one nie obowiązują od ponad roku.
To jest bardzo podstawowe pytanie.
Te przepisy były. Te przepisy wyleciały
zanim projekt ustawy został skierowany
do Sejmu.
Wydaje mi się, że należy nam się wyjaśnienie,
co takiego się zadziało, dlaczego państwo zrezygnowaliście wtedy
z tych zapisów
i dyskutujemy o tym projekcie dopiero wtedy, kiedy
faktycznie doszło do
tragedii, bo w ostatnim czasie przecież
pasażerka pociągu zginęła
w takim wypadku. Kilka innych osób jest w bardzo ciężkim stanie
w szpitalu. Chcemy unikać takich sytuacji.
Mamy generalnie problem
także z kształceniem kierowców. Proszę zwrócić uwagę, że
tak naprawdę na przejazdy kolejowo-drogowe
wjeżdża coraz więcej kierowców zawodowych.
Tych, od których powinniśmy wymagać naprawdę
bardzo dobrej jazdy, dobrej znajomości przepisów, tego,
że na taki przejazd się nie wjeżdża i nie można po prostu nawet
ryzykować takiego przejazdu.
Dziękuję. Będę brała udział w pracach nad ustawą i na pewno będę składała poprawki.
Dziękuję bardzo, pani poseł.