PILNA konferencja prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego
Jarosław Kaczyński podczas konferencji prasowej przy posiedzeniu Sejmu ocenił głosowanie w sprawie wicemarszałka, mówił o cenach paliw, bezpieczeństwie Polski i potrzebie jedności prawicy. Lider Prawa i Sprawiedliwości odniósł się także do powrotu Sławomira Skwarka do klubu PiS oraz wypowiedzi dotyczących granic Polski i amerykańskiej obecności wojskowej.
Jarosław Kaczyński wskazał, że wysokie ceny paliw obciążają budżety domowe większości Polaków. Ocenił, że odrzucona poprawka mogła skierować nowe daniny na obniżenie cen, zamiast wzmacniać budżet państwa kosztem społeczeństwa.
Lider PiS skomentował wybór wicemarszałka Sejmu i głosowanie ugrupowania Mateusza Morawieckiego. Podkreślił, że Marcin Ociepa pozostaje politykiem, na którego Prawo i Sprawiedliwość zamierza stawiać, a decyzję dotyczącą jego kandydatury określił jako smutną.
Jarosław Kaczyński mówił o zagrożeniu ze strony Rosji, modernizacji armii oraz konieczności zwiększania ilości nowoczesnego uzbrojenia i dronów. Ocenił, że działania wzmacniające bezpieczeństwo Polski powinny być prowadzone w pełnym zakresie.
Podczas konferencji ogłoszono powrót Sławomira Skwarka do klubu Prawa i Sprawiedliwości. Jarosław Kaczyński uznał tę decyzję za sygnał, że część polityków może odejść od działań prowadzących do rozbijania prawicy.

Jarosław Kaczyński podkreślił, że prawica ma szanse na zwycięstwo wyborcze, ale potrzebuje większej integracji i rezygnacji z działań wymierzonych w inne środowiska mieszczące się w podstawowym zbiorze konserwatywnych zasad.
Ceny paliw i interes obywateli
Jarosław Kaczyński wskazał, że wysokie ceny paliw obciążają budżety domowe większości Polaków. Ocenił, że odrzucona poprawka mogła skierować nowe daniny na obniżenie cen, zamiast wzmacniać budżet państwa kosztem społeczeństwa.
Spór o wybór wicemarszałka
Lider PiS skomentował wybór wicemarszałka Sejmu i głosowanie ugrupowania Mateusza Morawieckiego. Podkreślił, że Marcin Ociepa pozostaje politykiem, na którego Prawo i Sprawiedliwość zamierza stawiać, a decyzję dotyczącą jego kandydatury określił jako smutną.
Bezpieczeństwo i obrona Polski
Jarosław Kaczyński mówił o zagrożeniu ze strony Rosji, modernizacji armii oraz konieczności zwiększania ilości nowoczesnego uzbrojenia i dronów. Ocenił, że działania wzmacniające bezpieczeństwo Polski powinny być prowadzone w pełnym zakresie.
Powrót Sławomira Skwarka
Podczas konferencji ogłoszono powrót Sławomira Skwarka do klubu Prawa i Sprawiedliwości. Jarosław Kaczyński uznał tę decyzję za sygnał, że część polityków może odejść od działań prowadzących do rozbijania prawicy.

Jedność prawicy i przyszłe wybory
Jarosław Kaczyński podkreślił, że prawica ma szanse na zwycięstwo wyborcze, ale potrzebuje większej integracji i rezygnacji z działań wymierzonych w inne środowiska mieszczące się w podstawowym zbiorze konserwatywnych zasad.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Jarosław Kaczyński: Należy chronić dzieci przed seksualizacją
Jarosław Kaczyński - spotkanie w Chełmie
Jarosław Kaczyński: Obrzydliwi, odrażający kłamcy
Jarosław Kaczyński: Żadnych sojuszy z Braunem - zagrożenie dla Polski
Jarosław Kaczyński: Bóg nam sprzyja, droga do zwycięstwa
Jarosław Kaczyński: Demagogia przy wyborze sędziów TK
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Teresa Pamuła
Teresa Pamuła żąda jasnych komunikatów podczas alarmów
Paulina Matysiak
Paulina Matysiak pyta o znikające przepisy dla kierowców
Barbara Oliwiecka
Barbara Oliwiecka: Zaostrzenie kar za łamanie przepisów
Krzysztof Gadowski
Krzysztof Gadowski pyta o bezpieczeństwo przejazdów kolejowych
Norbert Kaczmarczyk
Norbert Kaczmarczyk: PiS powinno mieć marszałka
Joanna Lichocka
Joanna Lichocka: To zemsta za działania KRRiT
Artykuły
Artykuł
„Zdrajca”, którego PiS może potrzebować, by wrócić do władzy
Artykuł
Próg zdecyduje o Rozwoju Plus Morawieckiego. Po wejściu model daje R+ 24 mandaty
Artykuł
Rozłam w PiS w danych PKW. Sześć nazwisk dominowało swoje listy
Artykuł
Marzec 2025: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Październik 2024: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Listopad 2024: szpitale, NFZ i polityczny spór o rachunek za leczenie
Transkrypcja
Bardzo dziękuję Państwu za cierpliwość, ale witam serdecznie wszystkich na naszej tradycyjnej, można powiedzieć, konferencji prasowej w okolicy posiedzenia Sejmu, w finiszu tego posiedzenia.
Bardzo serdecznie witam naszego lidera, pana premiera Jarosława Kaczyńskiego razem z naszymi parlamentarzystami. Panie premierze, oddaję Panu głos, bardzo proszę.
Dziękuję. Szanowni Państwo, mieliśmy dzisiaj posiedzenie, w trakcie którego zapadały ważne decyzje. Jedną z tych decyzji była ta odnosząca się do wyboru wicemarszałka.
To była decyzja, która była dla nas nie tyle może zaskoczeniem, co takim ostatecznym potwierdzeniem faktu, że dzisiaj Panu Morawieckiemu i jego towarzyszom jest bliżej
do obecnego rządu, do koalicji 13 grudnia niż było nas, no bo oni byli w stanie się porozumieć, my oczywiście nie. Ale to nie jest sprawa jakiejś szczególnie wielkiej wagi,
chociaż chcę bardzo mocno podkreślić, że Pan Ociepa, Pan poseł Ociepa to jest człowiek wyjątkowo wartościowy, który podejmuje bardzo dużo dobrze przemyślanych i dających bardzo poważne skutki,
w szczególności w sferze można powiedzieć zastanowienia się nad polityką, w sferze analizy politycznej, ekonomicznej wyniki. I to jest ktoś, kto naprawdę powinien awansować w życiu publicznym i jestem przekonany, że awansuje,
bo to jest jeszcze ciągle człowiek zdecydowanie młody, w szczególności jak na politykę i w związku z tym w dalszym ciągu będziemy na niego stawiać. Tym razem się nie udało w tych smutnych okolicznościach, ale więcej na ten temat nie chcę mówić,
bo sprawa jest smutna, a chciałbym powiedzieć o tym, że my w dalszym ciągu zajmujemy się przede wszystkim obywatelami. Dzisiaj wielkim problemem są ceny paliw, ceny paliw, które można powiedzieć przenoszą się na budżety domowe prawie wszystkich Polaków.
Mówię prawie wszystkich, no bo są ludzie tak zamożni, dla których to nie ma większego znaczenia albo żadnego znaczenia. I to jest naprawdę kwestia bardzo istotna, także społecznie, a z drugiej strony to jest także kwestia złej woli władzy, bo poprawka, którą mam tutaj przed sobą, ona jest rozległa, więc można powiedzieć, że trudno ją tutaj do końca przedstawić.
Ale to jest poprawka, która sprowadza się do tego, że jeżeli już mają być jakieś nowe daniny nałożone na koncerny, to te daniny powinny być, można powiedzieć, prosto kierowane na obniżkę cen.
No ale ta poprawka została odrzucona, czyli w gruncie rzeczy chodzi przede wszystkim o to, żeby wesprzeć budżet. Sam cel wsparcia budżetu jest dobry, ale to nie może być robione w ten sposób, że płaci za to społeczeństwo.
To oczywiście będzie przeniesione także na ceny, które od tego rodzaju zabiegów nie spadną, tylko wzrosną, a ta poprawka mogłaby doprowadzić do tego, czy właśnie na pewno by doprowadziła do tego, że te ceny by jednak spadały.
I to spadały w sposób odczuwalny, istotny. I to jest dla nas dzisiaj sprawa z tych bieżących najważniejsza, bo naszą zasadą, powiem zresztą, będziemy wyrażali w dokumentach, także w dokumentach programowych, które są przygotowywane, jest właśnie patrzenie na życie społeczne z punktu widzenia zwykłej polskiej rodziny, zwykłego obywatela, jego interesów.
Oczywiście są niesłychanie dzisiaj ważne sprawy bezpieczeństwa, ale to nie zmienia faktu, że choćby i z tych względów, choćby ze względu na potrzebę integracji społecznej, takiej poważnej integracji społecznej opartej o solidarność społeczną, trzeba o te interesy społeczeństwa,
tej ogromnej większości ludzi, którym wiedzie się średnio albo gorzej niż średnio, dbać. I to jest jakby główne przesłanie tego, co chciałem Państwu powiedzieć. My będziemy szli w dalszym ciągu swoją drogą, będziemy się starali o to, żeby powstały szerokie możliwe sojusze, bo dzisiaj prawica ma wszelkie szanse na to, żeby wygrać te wybory,
ale powinna się dla tego celu jakoś dużo bardziej niż obecnie zintegrować i przede wszystkim zrezygnować z tych wszystkich działań zmierzających do niszczenia innych części prawicy, tych, które mieszczą się w tym podstawowym zbiorze zasad, które regulują dzisiaj politykę polską i politykę europejską.
Może jeszcze tylko powiem jedno. Do tych zasad należało też i to, że prawo do wicemarszałków mają kluby powstałe z wyborów, no a to myśmy powstali z wyborów, a nie ten nowy klub.
A po drugie jest też hierarchia związana z wielkością klubów, a my jesteśmy klubem no prawie trzy razy większym niż maci w tym momencie konkurenci. No i to też zostało podeptane, to jest samo przejście, zjawisko bardzo niedobre.
Bardzo dziękuję Panie Premierze i bardzo proszę o pytania. Po kolei pierwsza redakcja.
Dzień dobry, Daniel Śmieciński, Republika. Panie Prezesie, to jeszcze odnośnie tego wicemarszałka, jak Pan patrzy na to, że ugrupowanie Mateusza Morawieckiego, no w sprawach personalnych, jak dziś widzieliśmy, głosuje ręka w rękę z rządem Donalda Tuska.
Druga kwestia, chcę zapytać o wypowiedź Pana Prezydenta Karola Nawrockiego i jej przedstawianie przez rządzących. Wczoraj Pan Prezydent we Włodawie powiedział, jesteśmy narodem, który może utracić terytorium, ale nigdy nie stracimy duszy.
Możemy oddać terytorium, ale nigdy nie oddamy naszej ojczyzny. Na to Donald Tusk odpowiedział. Panie Prezydencie, proponuję skasować ten wpis. Nie zamierzamy oddawać ani skrawka naszego terytorium.
Adam Szłapka, Waldemar Żurek, Donald Tusk i inni politycy rządzący, Tomasz Ciemoniak mówią o tym, że Prezydent, no wymawiają Polakom, że Prezydent chce oddać część polskiego terytorium.
Pytanie, jaka jest rzeczywistość, czy tak jest w rzeczywistości. I jeszcze jedna kwestia, chcę zapytać o Donalda Trumpa i o to, które warunkuje, że stała baza wojsk amerykańskich, Ford Trump, no będzie wtedy, jeśli będzie ta współpraca z rządem.
Czy ta współpraca z rządem, widzi Pan, że będzie i że rząd Donalda Tuska będzie dążył do tego Ford Trumpa? Dziękuję.
Więc jeżeli chodzi o tą pierwszą sprawę, no to można powiedzieć koniec, jak każdy widzi. No to, co dzisiaj zobaczyliśmy jest zupełnie jednoznaczne i nie ma sensu dalej o tym dyskutować.
My tej dyskusji nie chcemy w dalszym ciągu prowadzić. Jeżeli chodzi o oświadczenie Prezydenta Trumpa, to ono jest samo przejście ważne, no ale do tego momentu, w którym będzie powiedziane, że powstanie, że została podjęta decyzja baza, jeszcze troszkę drogi na pewno na tej drodze leży taka przeszkoda, która się nazywa rządem polskim.
Czy rząd jednak w tej sytuacji, którą opisywał premier Tusk wczoraj podczas swojego wystąpienia, będzie chciał w dalszym ciągu być tą przeszkodą?
Jeśli będzie chciał, to będzie to oznaczało, że jest to rząd jeszcze bardziej uzależniony od czynników zewnętrznych niż ja to głosiłem i w dalszym ciągu głoszę. Tyle mogę w tej sprawie powiedzieć.
Jeżeli chodzi o tę wypowiedź Prezydenta, to ją trzeba oczywiście wiedzieć w kontekście historycznym, a nie odnoszącym się do dzisiejszego terytorium Polski.
No jest prawdą, że Polska traciła terytoria, czasem ją też odzyskiwała, niestety częściej traciła to już jest od końcówki XV wieku.
Wtedy chodziło o Litwę raczej niż o Polskę, ale nie było jeszcze wtedy jedno państwa tylko dwa państwa, ale ten proces się rozpoczął i później co prawda były momenty polskiej kontrowersywy w początku XVII wieku.
Były inne zdobycze terytorialne, w szczególności inflanty, ale ten proces trwał i Polska też trwała. Były później rozbiory, które doprowadziły w końcu w tym trzecim swoim akcie do likwidacji państwa,
a Polska jako naród, jako kultura, jako ta część społeczeństwa, która dążyła i to nawet z bronią w ręku wielokrotnie do odzyskania niepodległości, pozostała.
I o to tutaj chodzi. Z całą pewnością ta wypowiedź nie odnosiła się do jakichś zamiarów, które wiązałyby się z oddaniem czy utratą części dzisiejszego terytorium kraju.
Prezydent był zawsze zdecydowanym zwolennikiem obrony granic, nie był żadną linią Wisły, był po prostu za tym, żeby Polska była w stanie się bronić na swoich granicach, a w szczególności, bo to jest ten teren zagrożenia granicy wschodniej.
A ta krytyka przed rządami?
To, wie pan, to jest tak, po nich się można wszystkiego spodziewać, naprawdę, ten poziom, łagodnie to nazwę brakiem kultury, radykalnym brakiem kultury.
Ta degradacja polskiego życia parlamentarnego, ono nigdy nie było jakieś piękne, to trzeba sobie jasno powiedzieć, no ale w porównaniu z tym, co się dzieje dzisiaj, no to można powiedzieć, że byliśmy w raju, a teraz jesteśmy w piękne.
Daniel Machnowski w Polsce 24. Ja mam pytanie odnośnie planów szefowej Komisji Europejskiej, która snuje wizję rozbudowy zdolności obronnych Unii Europejskiej.
Czy to nie jest kontrpropozycja wobec tego, co proponuje nam Donald Trump, jako też próbę wypchnięcia amerykańskich sił, amerykańskiej obecności w Europie? Dziękuję.
No być może jest to taka próba, ale no nie sądzę, że ktoś popadł już w takie szaleństwo, żeby ją przyjął, ale proszę Państwa, ja chciałem o jeszcze jednej rzeczy powiedzieć,
chociaż chciałem to zrobić już po wyczerpaniu pytań, no ale mnie tu gonią. W związku z tym, ja chciałem powiedzieć Państwu, że Pan Poseł Skwarek wraca do nas.
I mam nadzieję, że ta decyzja podzielona z rozmysłem, bo Pan Poseł jest znany z tego, że zastanawia się nad swoimi decyzjami, wielokrotnie z nim rozmawiałem, że to czasem długo trwa,
a że Pan Poseł swoją postawą, może coś sam na ten temat powiem, ale wydaje mi się, że ten dzisiejszy dzień miał pewne znaczenie i będzie zachętą także dla innych do tego, żeby te plany i tą praktykę polityczną,
która już została okazana, szczególnie dzisiaj, jednak porzucić, bo to do niczego nie prowadzi. Musimy przede wszystkim odsunąć tą władzę, a dzisiejszy dzień tego nie przybliżył, tak to można powiedzieć.
I to właśnie dzięki postawie niektórych, bo wierzę, że tylko niektórych polityków rozwoju plus.
Szanowni Państwo, dawno tylu braw nie otrzymałem, chyba ostatnio jak wygrywałem jakieś biegi, biegając jako samorządowiec jeszcze. Niemniej jednak cieszę się z tego powrotu do Klubu Prawo i Sprawiedliwość.
Co do powrotu do matki partii, to jeszcze się zastanowimy, bo jest oczywiście inna procedura. Chcę też jasno powiedzieć, że nikt mnie do tego nie przymuszał, to jest własna moja decyzja, zupełnie powstała po przemyśleniach.
To one rzeczywiście, Panie Prezesie, trochę trwały, trwały pewnie od kwietnia tegoż roku, patrząc na to, co się obserwuje, ale mam również nadzieję, że takie brawa dostanę, jak będę występował na Mównicy Sejmowej od kolegów i koleżanek.
No i cóż, zapraszam również Państwa do ciężkiej pracy, do siebie zapraszam również do ciężkiej pracy i dziękuję za to zaufanie, że jednak dane mi jest powrócić do kolegów, do tych wartości, które są memu sercu, prawemu sercu, twardemu właśnie najbliższe.
Szanowni Państwo, jako szef Okręgu Lubelskiego, z którego pochodzi Sławek Skwarek, chcę podziękować za tę refleksję i powiedzieć, że rzeczywiście była to przemyślana decyzja od dawna Sławka Skwarka, który po prostu stawia na konserwatyzm w czystej postaci i na jedność Prawa i Sprawiedliwości i na pokój na prawicy i na zwycięstwo w przyszłym roku.
To jest kalkulacja, która powinna sprzyjać wszystkim, którzy są jeszcze w Rozwoju Plus, a którzy już widzą, że idzie to w bardzo złym kierunku. W złym kierunku przede wszystkim nie dla samych polityków, ale w złym kierunku dla Polski.
Dalsze trwanie w tym rozbijaniu prawicy i układanie się z Panem Czarzastym, z Panem Truskiem nie sprzyja Polsce w najbliższej przyszłości. Sławek, gratuluję i bardzo dziękuję.
Ja jeszcze tylko dodam, że Szanowny Media, żeby trochę mnie tutaj nie zajechały i żeby dały trochę odpocząć, to od następnego tygodnia udaje się na z góry ustalone pozycje, czyli na pielgrzymkę co najmniej czterodniową i nie znajdziecie mnie na pewno.
Bardzo dziękujemy, bo to kolejne dobre informacje w ostatnim czasie. To nie pierwszy poseł, który rezygnuje z tego rozłamu i cieszymy się, że Pan nasz kolega Sławomir Skwarek wrócił do naszego środowiska politycznego i wspólnie będziemy walczyć o zwycięstwo dla naszej ojczyzny.
Wiele się wydarzyło jeśli chodzi o historię osiem lat, ale przed nami myślę, że jeszcze wiele pięknych lat przed nami Polakami. Bardzo proszę, kolejna redakcja.
Maciej Knapik, Fakty TVN. Chciałem poprosić, bo cieszę się, że przyszedł Pan Błaszczak i Pan Czarnek. Możebyście Panowie też z Panem Prezesem zajęli stanowisko. Chciałem, żebyście skomentowali i Pan, Panie Prezesie również bardzo proszę.
Wczorajsze wystąpienie Donalda Tuska, kiedy on ostrzegał przed zagrożeniami, miał takie długie wystąpienie. Słyszymy, że o rosnącym zagrożeniu. Jak Panowie to oceniacie? Jakie jest Wasze stanowisko?
Proszę Państwa, zagrożenie jest oczywiste. Mój świętej pamięci brat mówił o tym scenariuszu w 2008 roku. No ja rozesłałem takie list w 2010 roku już po śmierci mojego brata.
No ale wtedy to przyjmowano śmiechem. Były resety, różne próby, takie bardzo daleko idące i troszkę przypominające niestety PRL, które reklamowano, były wspierane przez różne media.
Wszelkiego rodzaju wątpliwości były oceniane jako wyraz albo braku rozsądku, albo złej woli. Było wiadomo, że Moskwa w pewnym momencie przejdzie do kontruderzenia, bo przecież nie została zniszczona, nie przegrała wojny.
Nie przegrała wojny, ale zimną wojnę, czyli pozostała i pozostały jej imperialne ambicje. Ja nie ukrywam, chociaż tego Państwo nie zweryfikujecie, ale ja sądziłem, że to nastąpi znacznie wcześniej.
Może jeszcze nawet w końcu lat dziewięćdziesiątych. Nastąpiło dużo później, ale jednak nastąpiło i my powinniśmy być na to przygotowani. I podjęliśmy po załatwieniu innych spraw i niestety nie załatwieniu jeszcze innych, które też były bardzo ważne dla umocnienia naszego państwa.
Mówię wszystkim o reformie sądownictwa i co za tym idzie, następnie pójdzie także reformie państwa. Dlaczego tak się stało, to już będziemy w tej chwili o tym mówić, ale w każdym razie przystąpiliśmy także do wielkiej operacji, zupełnej zmiany polityki i sfery obrony.
Myśmy tak naprawdę w ogóle nie mieli armii. Te dziewięćdziesiąt pięć tysięcy żołnierzy, z czego na front można było rzucić może ze trzydzieści, a uzbrojonych w przestarzałą, bardzo przestarzałą broń sowiecką, to nie była żadna armia.
Ona nie była w stanie oczywiście także obronić linii Wisły, niczego nie była w stanie obronić. Natomiast ten nasz plan został jednak bardzo ograniczony. Nie twierdzę, bo fakty są inne, że on w ogóle nie jest realizowany, ale niestety jest realizowany w ograniczonym zakresie.
Powinien być realizowany w zakresie pełnym. Armia dzisiaj powinna mieć więcej różnej broni, z dużą różnorodnością, bo to było wszystko w planie i żeby było jasne, to nie był plan polityków.
Myśmy tylko postawili razem z panem ministrem pytania sztabowi generalnemu, co jest potrzebne, żeby Polska na swojej granicy była w stanie się długo bronić, długo albo po prostu pobić przeciwnika.
I przyszły dwa plany konkurencyjne. To jest taki wielki skrót myślowy. Jeden więcej żołnierzy, a drugi więcej broni. Myśmy wybrali ten z bronią, z tego względu, że choćby kryzys demograficzny w Polsce prowadzi do tego, że żołnierze będzie coraz trudniej.
I w związku z tym te ogromne ilości np. HIMARS-ów, ale także tych wyrzutni podobnego typu koreańskich, razem to było 700, to było więcej niż wtedy było na całym świecie.
Ogromna siła ognia, stąd inne zakupy, które miały być jeszcze wzmocnione przez zakupy innych jeszcze typów samolotów amerykańskich, przede wszystkim F-15, takich samolotów przewagi powietrznej o dużej sile ognia, dużej sile niszczenia, ale także inne rodzaje broni wchodziły w grę.
Oczywiście nie wszystko zostało przewidziane, bo wojna ukraińska pokazała najpierw, że możliwa jest jeszcze w tamtym okresie taka w istocie przypominająca trochę II wojnę światową, a po części nawet i I wojna pancerna, a później przyszła wojna dronowa.
Dzisiaj mamy jej nową fazę, ale to oczywiście powinno być od chwili, kiedy było to już oczywiste, że tak jest, albo może nawet wcześniej, bardzo intensywnie nadrabiane i to nie jest tak, że w Polsce się w ogóle dronów nie produkuje, nawet takich poważnych można powiedzieć dronów, ale to nie jest tyle ile być powinno.
Ten wysiłek powinien być związany z rzeczywistym zjednoczeniem społeczeństwa, ale przy silnych razem i tej niebywałej agresji tutaj w tym gmachu, ale także agresji ulicznej skierowanej przeciwko opozycji.
To zresztą było od początku przez to, bo opozycja totalna sama o tym mówiła, to było bardzo trudne, jeżeli niemożliwe, bo to wymagało radykalnej zmiany sposobu działania modus operandi tej, czy opozycji, czy władzy, bo Platforma Obywatelska była i we władzy i w opozycji i to w żadnym wypadku nie nastąpiło.
Dlaczego? To jest sprawa innych rozważań, ja przecież powiedziałem kiedyś, co na ten temat myślę i myślę dokładnie to samo w tej chwili.
Proszę Państwa zrobiono za mało i w tej chwili rzeczywiście trzeba by zmienić politykę, tylko tą politykę może zmienić władza, bo władza powinna zacząć przestrzegać prawa, wycofać się z różnych decyzji,
które były w oczywisty sposób i są w dalszym ciągu nielegalne i, że tak powiem, wystąpić o jakieś porozumienie i jakieś przebaczenie przez tych, którzy byli atakowani albo nawet tych, chociaż oni już nie mogą przebaczyć,
chociaż to były nieliczne osoby, które zapłaciły za to życie, choćby Barbara Skrzypek i ta pani Iza z Torunia, to właśnie klasyczne objawy tej działalności, które chociaż na szczęście bardzo nieliczne, która była w Polsce prowadzona.
Ta radykalna nierówność obywateli, kiedy jeden obywatel jest chroniony właściwie przed takimiś, nie mającymi żadnego znaczenia wypowiedziami, tak jak w wypadku pani Izy, a inni z kolei nie są chronieni, kiedy są rzeczywiście zagrożeni, już nie mówiąc o tym, że są obrażani nieustannie na różne sposoby i też są wobec tego całkowicie bezradni.
Więc tak, dzisiaj w Polsce potrzebne jest porozumienie, ale ono wymaga radykalnej zmiany w Polsce i trzeba sobie jasno powiedzieć, no ta władza najwyraźniej nie jest zdolna do takiej zmiany i wobec tego ta zmiana powinna nastąpić po zmianie tej władzy i my to zapewniamy, my nie będziemy prowadzili tu żadnej wojny, my będziemy musieli właśnie zjednoczyć naród w tej trudnej sytuacji.
Bardzo proszę, kolejna redakcja. Szanowni Państwo, po jednym pytaniu, dobrze? Bo jesteśmy mocno ograniczeni czasowo. Ile jeszcze osób? Trzy osoby, rozumiem, tak? Bardzo proszę po trzy pytania.
Piotr Abikwakt, Panie Prezesie, co Pan sądzi na temat podjęcia działań przez Panią posłankę Kurowską w Akademii Wymiaru Sprawiedliwości? Niektóre media mówiły, że skradła Pana serce i ma zapewnione miejsce na listach podczas przyszłocznych wyborów. Dziękuję za krótki komentarz.
Proszę Pana, naprawdę sprowadzenie wszystkich ludzi, wszystkich polityków do jednego wzoru, tego najbardziej niedobrego wzoru, które zależy mi tylko i wyłącznie na mojej karierze, jest jednak błędem, strasznym błędem, chociaż on się dzisiaj w Polsce rozpowszechnił i to jest bardzo,
bardzo szkodliwe, bo przecież w życiu publicznym każdego państwa nawet zatrapi wręcz nie dyktatury, no politycy są i po prostu muszą być, a są przecież bardzo różni.
Pani Kurowska jest osobą wielkiej wiary i to jest z nią kieruje, co do tego nie mam najmniejszej wątpliwości, taka wiara jest łaską, jeżeli Pan coś wie o katolicyzmie to Pan wie, że tak jest, no i to po prostu jest osoba obdarzona tą łaską i tym się kieruje i właśnie dlatego podjęła te działania.
Ale oczywiście ja tak po ludzku się cieszę, że ona jest w tej chwili już wśród nas i mam nadzieję, że te drastyczne elementy jej działania w końcu jakoś tam się zakończą i po prostu nie spowodują jakiegoś spustoszenia jej organizmu.
Bardzo proszę, kolejne pytania.
Dzień dobry, Justyna Dobroszorecz, Bez Trybu. Panie Prezesie, Pan jest ojcem, ja tak śmiem twierdzić, może Pan mnie wyprowadzić z błędu, kariery Mateusza Morawieckiego.
Wielokrotnie Pan go wychwalał jako szefa rządu, jako bardzo zdolnego polityka, tak w kategoriach czysto ludzkich. Ma Pan żal, czuje się Pan zdradzony przez byłego premiera?
Wie Pani, no polityka to jest specyficzna dziedzina. Jeżeli ja bym był taki, można powiedzieć, bardzo sentymentalny, to bym pewnie się czymś innym zajął.
Nawet miałem czym. Nie, ale po prostu podchodzę do tego z pewnym zasmuceniem, ale powiedzmy sobie, nie takim, który by jakoś tam doprowadził do kryzysu psychicznego.
I sądzę, że premier Morawiecki też tak do tego podchodzi.
A przyjął Pan go z uwagą, jak to jest nieważne?
Jak się z tego wycofać? No ale mosty są spalone. Nie my nie palimy. Tyle mogę powiedzieć.
Dzień dobry, Maciej Zemła, Telewizja w Polsce 24. Ja jeszcze jedno pytanie o wybór wicemarszałka. Pamiętam, że Rozwój Plus na początku mówił, że no właśnie Marcin Ociepa jest z akceptowania, nawet go poprą.
Później się z tej decyzji wycofali. Jak Państwo to oceniacie w charakterze tego, że była jakaś chyba szansa, żeby był ten marszałek, wicemarszałek, przepraszam, z największego klubu opozycyjnego? Dziękuję.
No był, ale później przestał być. Tak to można określić, bo tam się zmieniła decyzja. Zmieniła się decyzja, jak można sądzić, chociaż to jest tylko domysł. Ja nie mam tutaj dowodów na ręku po jakimś porozumieniu z koalicją 13 grudnia.
Albo częścią przynajmniej tej koalicji, ale sądzę jednak, że spijąc pod uwagę to głosowanie, to ze stałą koalicją. Tyle mogę w tej sprawie powiedzieć i to jest właśnie zasmutujące.
Dzień dobry Panie Prezesie, Dominik Lewda, Telewizja Polska. Dzisiaj Pan minister Mariusz Błaszczak w rozmowie z naszą reporterką powiedział, że ci starsi generałowie w armii powinni odejść, że to jest tu cytat beton.
Więc pytanie, czy Pan też by się podpisał pod tymi słowami Pana ministra?
Pan minister przez lata był ministrem obrony, a ja tylko przez, no też przeszło dwa lata byłem ministrem do spraw bezpieczeństwa, znaczy przewodniczącym komitetu, wicepremierem przewodniczącym komitetu bezpieczeństwa.
I jeżeli chodzi o osobiste znajomości w armii, to tutaj między nami nie ma porównania. Pan minister zna tych generałów nieporównanie lepiej niż ja i w związku z tym takiej wiedzy nie mam.
Ale sądzę, że w armii są siły zmian, tych pozytywnych zmian i są takie siły, które chciałyby kontynuować to, co działo się w Polsce przez trzydzieści kilka lat, a co w jakiejś mierze powtarzało sytuację w późniejszych faz socjalizmu.
Kiedy ta armia tak naprawdę nie była nastawiona na wojnę, chociaż tą wojnę planowano, no i po prostu to był jakiś sposób na życie, sposób na karierę.
Oczywiście dobrze, że tacy ludzie byli, bo jakaś armia była oczywiście nawet takiemu państwu jak PRL potrzebna, no ale to nie było to, co jest w armii, która ma walczyć, zwyciężać, ale jeżeli nawet nie jest w stanie zwyciężać, to się bardzo zaciekle bronić.
To jest podstawą, bo morale jest jednak podstawą. Jeżeli Ukraińcy tyle czasu, to już niedługo dojdzie do czasu II Wojny Światowej, się bronią, no to właśnie przede wszystkim dzięki temu morale.
Początkowo ich poziom uzbrojenia był naprawdę niski, no ale chcieli się bić i umieli się bić. O to chodzi także w Polsce i do tego są potrzebni tacy generałowie, którzy rzeczywiście chcą być generałami i powinni być generałami.
Wydaje mi się, że te nominacje często mające jeszcze źródła w PRL-u były jednak inne. Nie to było najważniejsze, a co było najważniejsze, to nie będę w tej chwili o tym mówił, bo pewną wiedzę na ten temat mam.
Czy nie jest sowieckie ideały, czy praktyka sowiecka, bo to nie było żadne ideały, to była po prostu praktyka, praktyka samej Armii Sowieckiej, to nie jestem tego pewien, sądzę, że w jakiejś mierze też,
ale przede wszystkim ta praktyka, że to jest taki sposób na życie. Te kariery były bardzo często rodzinne, bardzo często to tak wyglądało, to było przynajmniej od Gierka, od czasów Gierka też bardzo zadbane, jeżeli chodzi o status materialny,
szczególnie tej wyższej kadry oficerskiej, no tak to wyglądało. No i po 79 roku przez jakiś czas, nawet długi czas jakaś radykalna zmiana nie następowała.
Bardzo dziękuję. Szanowni Państwo, jeszcze zanim się rozejdziemy, proponuję, abyśmy zdemontowali naszą mówniczkę i jeszcze pamiątkowe zdjęcie z naszym kolegą Sławomirem Skwarkiem. Szansa dla fotoreporterów, ja pozwolę sobie Panie Premierze zabrać i zdemontujemy szybciutko minutka.
Family photo dokładnie i wszyscy jesteśmy jedną wielką polityczną rodziną. Sławomir Skwarek to nie pierwszy parlamentarzyst, który do nas wraca. Wcześniej Grzegorz Lorek, jeszcze wcześniej Daniel Obajtek.
Mamy nadzieję, że więcej będzie refleksji i wiemy, że jest więcej refleksji w tym rozłamowym stowarzyszeniu i wiele osób chce zawrócić z tej drogi, dlatego cieszymy się, że kolejny nasz kolega wraca i nie chce firmować tych złych, szkodliwych działań.
Dziękujemy bardzo. Dziękuję Panie Premierze, dziękuję Państwu, kolegom, koleżankom, parlamentarzystom za uwagę i do zobaczenia.