Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Lewica: weto prezydenta nie zatrzyma walki o równość

Lewica: weto prezydenta nie zatrzyma walki o równość

Lewica krytykuje weto prezydenta wobec ustawy o statusie osoby najbliższej i umowie o wspólnym pożyciu. W materiale przedstawiono także zmiany dotyczące uznawania małżeństw jednopłciowych zawartych za granicą oraz świadczeń wypłacanych przez ZUS.

Lewica wskazuje, że ustawa o statusie osoby najbliższej i umowie o wspólnym pożyciu miała zapewnić ochronę prawną osobom żyjącym w związkach nieformalnych, w tym w sytuacjach choroby, śmierci i problemów finansowych. Krytyka weta prezydenta dotyczy także jego konsekwencji dla par jednopłciowych i heteroseksualnych, które nie mają takich samych zabezpieczeń jak małżeństwa.

W materiale podkreślono, że komisja opowiedziała się za dalszym procedowaniem obu projektów, jednak zabrakło głosów części parlamentarzystów. Lewica odwołuje się również do konstytucyjnej zasady godności człowieka, wolności i niedyskryminacji oraz do orzeczeń Europejskiego Trybunału Praw Człowieka dotyczących minimalnej ochrony par jednopłciowych.

Sebastian Gajewski mówi o skutkach orzeczeń Naczelnego Sądu Administracyjnego i Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej dla małżeństw jednopłciowych zawartych za granicą. Wskazuje, że urzędy stanu cywilnego wydają odpisy aktów małżeństwa, a administracja publiczna uznaje wynikające z tych małżeństw uprawnienia.

Lewica (konferencje prasowe) — moment z przemówienia: Lewica: weto prezydenta nie zatrzyma walki o równość (18.09.2026)
Zmiany objęły także Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Współmałżonkowie osób tej samej płci mogą otrzymywać zasiłki opiekuńcze, a pierwsze takie świadczenia zostały już wypłacone. Lewica zapowiada dalsze działania dotyczące między innymi uprawnień podatkowych i wspólnego rozliczania małżonków.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dzień dobry, witamy państwa serdecznie. Proszę państwa, ustawa o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu to były dwa projekty ustaw, które gwarantowały wszystkim polskim rodzinom, wszystkim polskim obywatelom równość, godność, miłość i szczęście, a właściwie prawo do równości, miłości, godności i szczęścia i przede wszystkim gwarantowało ochronę. Dawało wsparcie prawne. Państwo tą ustawą wysyłało wszystkim swoim obywatelom i wszystkim polskim rodzinom jasny sygnał. Widzimy was, jesteście dla nas ważni, chcemy was otoczyć opieką i wsparciem, ale przede wszystkim staniemy za wami murem w sytuacji kryzysowej, bo i małżeństwa i związki nieformalne są, proszę państwa, na dobre i na złe. Ale dzisiaj w małżeństwie wszyscy mają zagwarantowaną ochronę prawną, ale 2 miliony Polaków, którzy żyją w związkach nieformalnych, to są pary jednopłciowe, to są pary hetero, nie mają dzisiaj takiego wsparcia. I w sytuacji kryzysowej, w chorobie, w przypadku śmierci, trudniejszej sytuacji finansowej, a to jest coś, z czym wszyscy mierzymy się codziennie, zostają zostawieni sami sobie. W takiej sytuacji państwo mówi im, jesteście dla siebie osobami obcymi, choć przecież na co dzień są dla siebie osobami bliskimi. Wetoprana prezydenta to tak naprawdę sygnał nie jestem prezydentem wszystkich Polaków. To odwrócenie się od hasła po pierwsze Polska, po pierwsze Polacy, bo okazuje się, że nie wszyscy Polacy są dla prezydenta ważni. Pan prezydent próbował zawetować miłość, próbował zawetować szczęście, ale nie da się, panie prezydencie, zawetować miłość i szczęścia. Tym wetem odebrał pan prawo do ochrony wielu polskim rodzinom. Tym wetem, mówi pan dzisiaj, są rodziny lepsze i są rodziny gorsze w Polsce. Są obywatele lepsi, zasługujący na ochronę i są obywatele gorsi, którzy na taką ochronę nie zasługują. Mieliśmy niepowtarzalną szansę tu w polskim parlamencie odwrócić złą decyzję pana prezydenta, który odwrócił się od Polek i Polaków. Mieliśmy szansę raz jeszcze przyjąć ustawę, bo wczorajszy wynik na komisji 9 do 1 za dwoma projektami ustaw pokazywał, że koalicja rządowa chce uchwalenia tej ustawy. Zabrakło głosów centrum, zabrakło głosów chociażby pana premiera Mateusza Morawieckiego, który tylko udaje, że jest jakimś rozsądnym centrum. My mamy dzisiaj, proszę państwa, prawicę i skrajną prawicę. Mateusz Morawiecki i jego Rozwój Plus po dzisiejszym głosowaniu stoi dokładnie tam, gdzie stoi Grzegorz Braun, gdzie stoi Jarosław Kaczyński, gdzie stoi Męcen i gdzie stoi Bosak. Bo jeśli ktoś nie ma odwagi w polskim parlamencie po 20 latach walki o prawo do godności, miłości i szczęścia ponieść ręki za tym, żeby wszystkim obywatelom zagwarantować prawo do miłości i szczęścia, no to znaczy, że jest skrajną prawicą. Konstytucja! Konstytucja! Krzyczała dzisiaj prawica. Tak, proszę państwa, konstytucja. Artykuł 18 mówi, że małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny jest pod ochroną, ale mówi też, że pod ochroną jest rodzicielstwo, jest macierzyństwo, ale konstytucja mówi też o tym, że nie należy obywateli dyskryminować ze względu na orientację seksualną. Mówi o przyrodzonej godności człowieka. Mówi o prawach, mówi o wolności. I konstytucja to nie jest, proszę państwa, jakaś kwiaciarnia, z której wybiera się tylko to, co nam się podoba. Konstytucji należy przestrzegać w całości. I właśnie konstytucja stoi na straży tego, żeby wszystkie rodziny w Polsce były chronione. Cztery wyroki Europejskiego Trybunału Praw Człowieka wskazują jasną kierunek, w jaki musi iść Polska. To znaczy musi uchwalić minimalną ochronę dla par jednopłciowych. I bardzo żałuję, że tu wciąż, w polskim parlamencie, brakuje odwagi do tego, żeby powiedzieć stoimy za wszystkimi polskimi obywatelami murem. Wybrzmiały tu słowa, które wskazują jednoznacznie, że polska prawica wciąż jest po prostu homofobiczna. Ale determinacja lewicy, tak jak moja determinacja przez dwa lata do tego, żeby ta ustawa trafiła na biurko pana prezydenta, nie kończy się, proszę państwa, na tym wecie. Jak nie drzwiami, to oknem. I oddaję głos Sebastianowi Gajewskiemu, wiceministrowi Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Tym oknem, przez które do Polski wpada równość, normalność i miłość, jest dzisiaj transkrypcja. Dzięki transkrypcji w Polsce mamy równość małżeńską. Ułomną, bo wciąż pary tej samej płci nie mogą tak związku małżeńskiego zawrzeć w Polsce, ale mogą zawrzeć taki związek małżeński za granicą. I państwo polskie dzięki orzeczeniom Naczelnego Sądu Administracyjnego, ale także determinacji rządu i nas, lewicy, takie związki małżeńskie musi uznawać. Od wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej pod koniec 2025 roku wykonaliśmy dużo pracy. Przeszliśmy bardzo długą drogę i to był moment, w którym wydawało się, że ten wyrok pozostanie deklaracją, że będzie ważnym hasłem, ważną deklaracją, ale nie przełoży się na zmianę ludzkiego życia w Polsce. Tych wszystkich par, które zawarły związki małżeńskie za granicą i które chciałyby, ażeby te związki małżeńskie były uznawane w Polsce. Minęło kilka miesięcy, mamy wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego, mamy rozporządzenie premiera Gawkowskiego i widzimy, że równość małżeńska, ta zadeklarowana w wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, ta zadeklarowana w wyrokach Naczelnego Sądu Administracyjnego i sądów administracyjnych, to nie jest tylko hasło, to nie jest tylko deklaracja. To jest realna zmiana, która dotyka życia tych ludzi, którzy zawarli związki małżeńskie za granicą i którzy mieszkają, żyją w Polsce, tutaj prowadzą swoje życie rodzinne. Tę zmianę widać nie tylko w tych urzędach stanu cywilnego, które wydają dzięki determinacji premiera Krzysztofa Gawkowskiego i ministra Dariusza Standerskiego, odpisy aktów małżeństwa, w których jako małżonkowie wpisane są osoby tej samej płci, ale widać tę zmianę w tym, jak działa administracja publiczna. Ja zadeklarowałem w marcu tego roku, że od wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego każda para małżeńska, osób tej samej płci, która przyjdzie do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, otrzyma wszystkie świadczenia, które przysługują małżonkom, które przysługują wdowom i wdowcom. I to się już dzisiaj dzieje. W tym tygodniu Zakład Ubezpieczeń Społecznych, dwa oddziały wypłaciły pierwsze zasiłki opiekuńcze dla współmałżonków, którzy z powodu choroby męża, żony, chcą się nim zająć, chcą się nim opiekować. Do tej pory było tak, że zasiłek opiekuńczy można było wziąć na współmałżonka, ale tylko wtedy, gdy ten współmałżonek był osobą innej płci. A my przynieśliśmy tę zmianę. Dzisiaj w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych i w innych miejscach panuje równość i normalność, bo także współmałżonek osoby tej samej płci może zajmować się nim w chorobie, może zajmować się nim wtedy, kiedy on potrzebuje opieki i wsparcia i otrzymuje to wsparcie należne dla każdego współmałżonka w postaci zasiłku opiekuńczego. To oczywiście nie jest koniec drogi, bo mamy jeszcze sporo do zrobienia. Tu, gdzie jesteśmy my, tu, gdzie jesteśmy Lewica, czy w Ministerstwie Cyfryzacji, czy w Ministerstwie Rodziny, czy w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych, te sprawy już są załatwione. Przed nami praca związana z uprawnieniami w zakresie prawa podatkowego, wspólnym rozliczaniem się. My z panią ministrą nie ustajemy w przekonywaniu pana ministra Domańskiego, w przekonywaniu pana ministra Nenemana, w przekonywaniu Krajowej Administracji Skarbowej, że również tutaj ta równość małżeńska musi zapanować. Dziękujemy bardzo. Panie ministrze, pytanie dotyczące wystąpienia w imieniu radoska. Sprzed kilku chwil proszę o komentarz, zwłaszcza względem tego zdania, w którym pan premier zwrócił uwagę na to, że prawa prasowe są między innymi hybrydowe, a tak i tak i tak nie mam pojęcia. No tak, ale ta eskalacja Rosji to jest coś, z czym mierzymy się właściwie już od tygodni. Od tygodni i eksperci wojskowi, ale przede wszystkim premier Kosiniak-Kamysz, premier Donald Tusk mówili o tym i ostrzegali obywateli, że możemy spodziewać się takiego wzmożonego ataku, który jest prowokacją. Dziś tak naprawdę wszystkie państwa bałtyckie, w tym Polska, te państwa, które jasno deklarują wsparcie dla Ukrainy, a wojna na Ukrainie toczy się od 2022 roku i Polska przyjęła na siebie pomoc uchodźcom Ukrainy od pierwszych dni, ale nie tylko w zakresie takim, że otworzyliśmy domy, otworzyliśmy serca. Przede wszystkim także wspieramy Ukrainę militarnie. W międzyczasie budujemy swój arsenał, mechanizm safe, wzmacniamy polską armię, wzmacniamy naszą obronność. Dzisiaj apeluję przede wszystkim także do obywateli o spokój, bo sprawa bezpieczeństwa Polski jest sprawą priorytetową. Bardzo się cieszę, nie wiem czy pan słyszał, że dzisiaj na sali była cisza i niezależnie od różnic politycznych, od tego, że kłócimy się o postulaty, przekonujemy się w sprawie poszczególnych ustaw, poszczególnych rozwiązań, czasem tu trwają burzliwe debaty, tak jak w przypadku ustawy o związkach partnerskich, to w sytuacji, w której pan premier w tak ważnym dniu wychodzi na mównicę i mówi o tym, jakie są plany Rosji wobec Polski, ale też jakie jest stanowisko Polski wobec Ukrainy i że w naszym interesie jest wspieranie Ukrainy. Bardzo się cieszę, że wszyscy zachowali dzisiaj tą powagę i że na tej sali była cisza, bo bardzo bym chciała, żebyśmy w tej sprawie mówili jednym głosem, dlatego, że jestem przekonana, że Rosja patrzy na to, jak my będziemy się wewnętrznie w tej sprawie zachowywać i jaka będzie reakcja Polski. Ona musi być stanowcza, jeśli chodzi o wsparcie dla Ukrainy, stanowcza, jeśli chodzi o wzmacnianie polskiej armii. Bardzo żałuję, że pan prezydent zawetował mechanizm safe, ale mam nadzieję, liczę na mądrość, na rozsądek, na opanowanie i na spokój wszystkich.