Lewica: weto prezydenta nie zatrzyma walki o równość
Lewica krytykuje weto prezydenta wobec ustawy o statusie osoby najbliższej i umowie o wspólnym pożyciu. W materiale przedstawiono także zmiany dotyczące uznawania małżeństw jednopłciowych zawartych za granicą oraz świadczeń wypłacanych przez ZUS.
Lewica wskazuje, że ustawa o statusie osoby najbliższej i umowie o wspólnym pożyciu miała zapewnić ochronę prawną osobom żyjącym w związkach nieformalnych, w tym w sytuacjach choroby, śmierci i problemów finansowych. Krytyka weta prezydenta dotyczy także jego konsekwencji dla par jednopłciowych i heteroseksualnych, które nie mają takich samych zabezpieczeń jak małżeństwa.
W materiale podkreślono, że komisja opowiedziała się za dalszym procedowaniem obu projektów, jednak zabrakło głosów części parlamentarzystów. Lewica odwołuje się również do konstytucyjnej zasady godności człowieka, wolności i niedyskryminacji oraz do orzeczeń Europejskiego Trybunału Praw Człowieka dotyczących minimalnej ochrony par jednopłciowych.
Sebastian Gajewski mówi o skutkach orzeczeń Naczelnego Sądu Administracyjnego i Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej dla małżeństw jednopłciowych zawartych za granicą. Wskazuje, że urzędy stanu cywilnego wydają odpisy aktów małżeństwa, a administracja publiczna uznaje wynikające z tych małżeństw uprawnienia.

Zmiany objęły także Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Współmałżonkowie osób tej samej płci mogą otrzymywać zasiłki opiekuńcze, a pierwsze takie świadczenia zostały już wypłacone. Lewica zapowiada dalsze działania dotyczące między innymi uprawnień podatkowych i wspólnego rozliczania małżonków.
Lewica wskazuje, że ustawa o statusie osoby najbliższej i umowie o wspólnym pożyciu miała zapewnić ochronę prawną osobom żyjącym w związkach nieformalnych, w tym w sytuacjach choroby, śmierci i problemów finansowych. Krytyka weta prezydenta dotyczy także jego konsekwencji dla par jednopłciowych i heteroseksualnych, które nie mają takich samych zabezpieczeń jak małżeństwa.
W materiale podkreślono, że komisja opowiedziała się za dalszym procedowaniem obu projektów, jednak zabrakło głosów części parlamentarzystów. Lewica odwołuje się również do konstytucyjnej zasady godności człowieka, wolności i niedyskryminacji oraz do orzeczeń Europejskiego Trybunału Praw Człowieka dotyczących minimalnej ochrony par jednopłciowych.
Sebastian Gajewski mówi o skutkach orzeczeń Naczelnego Sądu Administracyjnego i Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej dla małżeństw jednopłciowych zawartych za granicą. Wskazuje, że urzędy stanu cywilnego wydają odpisy aktów małżeństwa, a administracja publiczna uznaje wynikające z tych małżeństw uprawnienia.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Anna Bańkowska krytykuje politykę społeczną i przekazanie 6 mln zł
Anita Kucharska-Dziedzic: Ciepły posiłek w szkole dla każdego ucznia
Lewica: Krytyka ministerstwa po interwencji w sprawie śmierci Polek
Lewica: Jarosław Kaczyński architekt systemu bezprawia
Tadeusz Iwiński o tragedii syryjskiej i zagrożeniu bronią chemiczną
Magdalena Biejat: Zapowiada podatek cyfrowy i ochronę zdrowia kobiet
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Jerzy Meysztowicz
Jerzy Meysztowicz ostro o Marszu Niepodległości we Lwowie
Bożena Lisowska
Bożena Lisowska o wyborze wicemarszałka Sejmu
Norbert Kaczmarczyk
Norbert Kaczmarczyk: PiS powinno mieć marszałka
Koalicja Obywatelska
Koalicja Obywatelska: prokuratura bada ucieczkę Ziobry
Adrian Zandberg
Adrian Zandberg apeluje o pytania w sprawie ustawy
Bożena Lisowska
Bożena Lisowska: Za złamanie zasad kierowcy stracą prawo jazdy
Artykuły
Artykuł
Marzec 2025: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Sierpień 2021: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Październik 2021: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Listopad 2023: NFZ i szpitale w centrum sporu o ochronę zdrowia
Artykuł
Marzec 2021: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Wrzesień 2023: kampanijny spór o kolejki, szpitale i ochronę zdrowia
Transkrypcja
Dzień dobry, witamy państwa serdecznie. Proszę państwa,
ustawa o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu
to były dwa projekty ustaw, które
gwarantowały wszystkim polskim rodzinom, wszystkim polskim obywatelom
równość, godność, miłość i szczęście,
a właściwie prawo
do równości, miłości,
godności i szczęścia i przede wszystkim gwarantowało
ochronę.
Dawało wsparcie prawne.
Państwo tą ustawą
wysyłało wszystkim swoim obywatelom i wszystkim polskim rodzinom
jasny sygnał.
Widzimy was, jesteście dla nas ważni,
chcemy was otoczyć opieką i wsparciem,
ale przede wszystkim
staniemy za wami murem w sytuacji
kryzysowej, bo
i małżeństwa i związki nieformalne są, proszę państwa, na dobre i na złe.
Ale dzisiaj w małżeństwie wszyscy mają zagwarantowaną ochronę prawną,
ale 2 miliony Polaków, którzy żyją w związkach nieformalnych,
to są pary jednopłciowe, to są pary hetero,
nie mają dzisiaj takiego wsparcia.
I w sytuacji kryzysowej, w chorobie, w przypadku śmierci,
trudniejszej sytuacji finansowej,
a to jest coś, z czym wszyscy mierzymy się codziennie,
zostają zostawieni sami sobie.
W takiej sytuacji państwo mówi im,
jesteście dla siebie osobami obcymi,
choć przecież na co dzień są dla siebie
osobami bliskimi.
Wetoprana prezydenta to tak naprawdę
sygnał
nie jestem prezydentem wszystkich Polaków.
To odwrócenie się od hasła
po pierwsze Polska, po pierwsze Polacy,
bo okazuje się, że nie wszyscy Polacy
są dla prezydenta ważni.
Pan prezydent próbował zawetować miłość,
próbował zawetować szczęście,
ale nie da się, panie prezydencie, zawetować miłość i szczęścia.
Tym wetem
odebrał pan prawo do ochrony
wielu polskim rodzinom.
Tym wetem, mówi pan dzisiaj, są rodziny lepsze
i są rodziny gorsze w Polsce. Są obywatele lepsi, zasługujący na ochronę
i są obywatele gorsi, którzy na taką ochronę nie zasługują.
Mieliśmy niepowtarzalną szansę
tu w polskim parlamencie
odwrócić złą decyzję pana prezydenta,
który odwrócił się od Polek i Polaków.
Mieliśmy szansę raz jeszcze przyjąć ustawę,
bo wczorajszy wynik na komisji 9 do 1 za
dwoma projektami ustaw
pokazywał, że koalicja rządowa chce uchwalenia tej ustawy.
Zabrakło głosów centrum, zabrakło głosów
chociażby pana premiera Mateusza Morawieckiego, który
tylko udaje, że jest jakimś rozsądnym centrum.
My mamy dzisiaj, proszę państwa, prawicę i skrajną prawicę.
Mateusz Morawiecki i jego Rozwój Plus
po dzisiejszym głosowaniu stoi dokładnie tam, gdzie stoi Grzegorz Braun,
gdzie stoi Jarosław Kaczyński,
gdzie stoi Męcen i gdzie stoi Bosak.
Bo jeśli ktoś nie ma odwagi
w polskim parlamencie po 20 latach walki
o prawo do godności, miłości i szczęścia
ponieść ręki za tym,
żeby wszystkim obywatelom
zagwarantować prawo do miłości i szczęścia,
no to znaczy, że jest skrajną prawicą.
Konstytucja! Konstytucja! Krzyczała dzisiaj prawica.
Tak, proszę państwa, konstytucja. Artykuł 18 mówi, że
małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny jest pod ochroną, ale mówi też,
że pod ochroną jest rodzicielstwo, jest macierzyństwo,
ale konstytucja mówi też o tym, że
nie należy obywateli dyskryminować ze względu na orientację seksualną.
Mówi o przyrodzonej godności człowieka.
Mówi o prawach, mówi o wolności.
I konstytucja to nie jest, proszę państwa, jakaś kwiaciarnia,
z której wybiera się tylko to, co nam się podoba.
Konstytucji należy przestrzegać w całości.
I właśnie konstytucja
stoi na straży tego, żeby wszystkie rodziny w Polsce były chronione.
Cztery wyroki Europejskiego Trybunału Praw Człowieka wskazują jasną kierunek, w jaki musi iść Polska.
To znaczy musi uchwalić
minimalną ochronę dla par jednopłciowych.
I bardzo żałuję,
że tu wciąż, w polskim parlamencie,
brakuje odwagi do tego, żeby powiedzieć
stoimy za wszystkimi polskimi
obywatelami murem.
Wybrzmiały tu słowa, które wskazują jednoznacznie,
że polska prawica wciąż jest po prostu homofobiczna.
Ale determinacja lewicy, tak jak moja determinacja
przez dwa lata do tego, żeby ta ustawa trafiła na biurko pana prezydenta,
nie kończy się, proszę państwa, na tym wecie.
Jak nie drzwiami, to oknem.
I oddaję głos Sebastianowi Gajewskiemu,
wiceministrowi Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.
Tym oknem, przez które do Polski wpada
równość, normalność i miłość,
jest dzisiaj transkrypcja.
Dzięki transkrypcji w Polsce mamy równość małżeńską.
Ułomną, bo wciąż pary tej samej płci nie mogą tak związku małżeńskiego
zawrzeć w Polsce, ale mogą zawrzeć taki związek małżeński
za granicą. I państwo polskie
dzięki orzeczeniom Naczelnego Sądu Administracyjnego,
ale także determinacji rządu
i nas, lewicy, takie związki małżeńskie
musi uznawać.
Od wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej
pod koniec 2025 roku
wykonaliśmy dużo pracy.
Przeszliśmy bardzo długą drogę i to był
moment, w którym wydawało się, że ten wyrok pozostanie
deklaracją, że będzie ważnym hasłem, ważną
deklaracją, ale nie przełoży się na
zmianę ludzkiego życia w Polsce.
Tych wszystkich par, które zawarły związki małżeńskie
za granicą i które chciałyby,
ażeby te związki małżeńskie były uznawane
w Polsce. Minęło kilka miesięcy,
mamy wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego,
mamy rozporządzenie premiera Gawkowskiego
i widzimy, że równość małżeńska,
ta zadeklarowana w wyroku Trybunału Sprawiedliwości
Unii Europejskiej, ta zadeklarowana w wyrokach
Naczelnego Sądu Administracyjnego i sądów administracyjnych,
to nie jest tylko hasło, to nie jest tylko
deklaracja. To jest realna zmiana, która dotyka
życia tych ludzi, którzy zawarli związki małżeńskie
za granicą i którzy mieszkają, żyją
w Polsce, tutaj prowadzą swoje życie
rodzinne. Tę zmianę
widać nie tylko w tych urzędach stanu cywilnego,
które wydają dzięki determinacji
premiera Krzysztofa Gawkowskiego i ministra Dariusza
Standerskiego, odpisy aktów małżeństwa,
w których jako małżonkowie wpisane są
osoby tej samej płci, ale widać
tę zmianę w tym, jak działa
administracja publiczna. Ja zadeklarowałem
w marcu tego roku, że
od wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego
każda para małżeńska,
osób tej samej płci, która przyjdzie do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych,
otrzyma wszystkie świadczenia, które
przysługują małżonkom, które przysługują wdowom
i wdowcom. I to się już dzisiaj
dzieje. W tym tygodniu Zakład Ubezpieczeń Społecznych, dwa oddziały
wypłaciły pierwsze zasiłki opiekuńcze
dla współmałżonków, którzy
z powodu choroby męża, żony,
chcą się nim zająć, chcą się nim
opiekować. Do tej pory było tak, że
zasiłek opiekuńczy można było wziąć na współmałżonka,
ale tylko wtedy, gdy ten współmałżonek był
osobą innej płci. A my przynieśliśmy
tę zmianę. Dzisiaj w Zakładzie Ubezpieczeń
Społecznych i w innych miejscach panuje równość i
normalność, bo także współmałżonek osoby tej samej płci
może zajmować się nim w chorobie, może zajmować się nim
wtedy, kiedy on potrzebuje opieki
i wsparcia i otrzymuje to wsparcie
należne dla każdego współmałżonka w postaci
zasiłku opiekuńczego. To oczywiście
nie jest koniec drogi, bo
mamy jeszcze sporo do zrobienia.
Tu, gdzie jesteśmy my, tu, gdzie jesteśmy Lewica,
czy w Ministerstwie Cyfryzacji, czy w Ministerstwie Rodziny, czy w Zakładzie Ubezpieczeń
Społecznych, te sprawy już są załatwione.
Przed nami praca związana z
uprawnieniami w zakresie prawa
podatkowego, wspólnym rozliczaniem się.
My z panią ministrą nie ustajemy w przekonywaniu
pana ministra Domańskiego, w przekonywaniu
pana ministra Nenemana, w przekonywaniu
Krajowej Administracji Skarbowej,
że również tutaj ta równość
małżeńska musi zapanować.
Dziękujemy bardzo.
Panie ministrze, pytanie
dotyczące wystąpienia w imieniu
radoska. Sprzed kilku chwil
proszę o komentarz, zwłaszcza
względem tego zdania,
w którym pan premier zwrócił uwagę na to,
że prawa prasowe są między innymi
hybrydowe, a tak i tak i tak
nie mam pojęcia.
No tak, ale ta eskalacja
Rosji to jest coś,
z czym mierzymy się właściwie już od tygodni.
Od tygodni i eksperci wojskowi,
ale przede wszystkim premier
Kosiniak-Kamysz,
premier Donald Tusk mówili o tym
i ostrzegali obywateli,
że możemy spodziewać się
takiego wzmożonego ataku,
który jest prowokacją.
Dziś tak naprawdę wszystkie państwa
bałtyckie, w tym Polska, te państwa, które
jasno deklarują wsparcie dla Ukrainy,
a wojna
na Ukrainie toczy się od 2022
roku i Polska przyjęła
na siebie pomoc uchodźcom
Ukrainy od pierwszych dni, ale
nie tylko w zakresie takim, że
otworzyliśmy domy, otworzyliśmy serca.
Przede wszystkim także wspieramy
Ukrainę militarnie. W międzyczasie
budujemy swój arsenał, mechanizm
safe, wzmacniamy polską armię,
wzmacniamy naszą obronność.
Dzisiaj apeluję przede wszystkim
także do obywateli o spokój,
bo sprawa
bezpieczeństwa Polski
jest sprawą priorytetową. Bardzo się cieszę,
nie wiem czy pan słyszał, że dzisiaj na sali była
cisza i niezależnie od
różnic politycznych, od tego, że
kłócimy się o postulaty,
przekonujemy się w sprawie
poszczególnych ustaw, poszczególnych rozwiązań,
czasem tu trwają burzliwe debaty,
tak jak w przypadku ustawy o związkach partnerskich,
to w sytuacji, w której pan premier
w tak ważnym dniu wychodzi na mównicę
i mówi o tym, jakie są plany Rosji
wobec Polski, ale też jakie jest
stanowisko Polski wobec Ukrainy i że w naszym
interesie jest wspieranie Ukrainy.
Bardzo się cieszę, że wszyscy zachowali
dzisiaj tą powagę i że na tej sali była cisza,
bo bardzo bym chciała, żebyśmy w tej
sprawie mówili jednym głosem,
dlatego, że jestem przekonana,
że Rosja patrzy na to,
jak my będziemy się wewnętrznie w tej sprawie
zachowywać i jaka będzie reakcja Polski.
Ona musi być stanowcza, jeśli chodzi o wsparcie dla
Ukrainy, stanowcza, jeśli chodzi o wzmacnianie
polskiej armii. Bardzo żałuję, że pan prezydent
zawetował mechanizm safe,
ale mam nadzieję, liczę na mądrość,
na rozsądek, na opanowanie i na spokój wszystkich.