KKP chce ustawy chroniącej franczyzobiorców
Konfederacja Korony Polskiej domaga się pilnego uchwalenia ustawy franczyzowej i ochrony mikroprzedsiębiorców przed nierównymi umowami oraz problemami podatkowymi. Podczas protestu pod Sejmem przedsiębiorcy i doradcy przedstawili przypadki zadłużenia sięgającego setek tysięcy, a nawet 1,2 mln złotych.
Przedsiębiorcy złożyli petycje dotyczące rozpoczęcia prac nad ustawą franczyzową oraz zaniechania poboru VAT wobec franczyzobiorców pozostających w sporze o ekonomiczne władztwo nad towarem. Wskazywali, że prace nad ustawą trwają od 2020 roku, a brak regulacji powoduje problemy prawne, społeczne i podatkowe.
Byli franczyzobiorcy opisywali wielogodzinną pracę, wysokie kary za nieotwieranie sklepów, brak przejrzystości rozliczeń oraz sytuacje, w których przedsiębiorcy mieli ponosić odpowiedzialność podatkową za środki przekazywane sieci franczyzowej. W wypowiedziach pojawiły się także przykłady długów wynoszących 200-300 tysięcy złotych oraz ponad milion złotych.
Uczestnicy protestu wskazywali na niejasności dotyczące VAT, podatku dochodowego, kas fiskalnych, rachunków bankowych i dokumentów księgowych. Joanna Baniak zapowiedziała przygotowanie zawiadomienia do prokuratury w związku z kwestionowanymi przez nią fakturami i korektami VAT.
Doradca podatkowy Karol Wadełek oraz radca prawny Janusz Fudała ocenili, że problem ma charakter społeczny, a obecne przepisy nie zapewniają mikroprzedsiębiorcom wystarczającej ochrony. Roman Fritz i Sławomir Zawiślak zadeklarowali poparcie Konfederacji Korony Polskiej dla ustawy regulującej prawa i obowiązki stron umów franczyzowych.

Konfederacja Korony Polskiej podkreśla, że wolność gospodarcza wymaga również jasnego i sprawiedliwego prawa. Roman Fritz wskazał, że PiS i PO nie doprowadziły do rozwiązania problemu, a Sławomir Zawiślak zapowiedział dalsze zajmowanie się sprawą po uzyskaniu odpowiedniej większości w Sejmie.
Protest pod Sejmem
Przedsiębiorcy złożyli petycje dotyczące rozpoczęcia prac nad ustawą franczyzową oraz zaniechania poboru VAT wobec franczyzobiorców pozostających w sporze o ekonomiczne władztwo nad towarem. Wskazywali, że prace nad ustawą trwają od 2020 roku, a brak regulacji powoduje problemy prawne, społeczne i podatkowe.
Nierówne relacje
Byli franczyzobiorcy opisywali wielogodzinną pracę, wysokie kary za nieotwieranie sklepów, brak przejrzystości rozliczeń oraz sytuacje, w których przedsiębiorcy mieli ponosić odpowiedzialność podatkową za środki przekazywane sieci franczyzowej. W wypowiedziach pojawiły się także przykłady długów wynoszących 200-300 tysięcy złotych oraz ponad milion złotych.
Spór o podatki i dokumenty
Uczestnicy protestu wskazywali na niejasności dotyczące VAT, podatku dochodowego, kas fiskalnych, rachunków bankowych i dokumentów księgowych. Joanna Baniak zapowiedziała przygotowanie zawiadomienia do prokuratury w związku z kwestionowanymi przez nią fakturami i korektami VAT.
Apel o regulacje
Doradca podatkowy Karol Wadełek oraz radca prawny Janusz Fudała ocenili, że problem ma charakter społeczny, a obecne przepisy nie zapewniają mikroprzedsiębiorcom wystarczającej ochrony. Roman Fritz i Sławomir Zawiślak zadeklarowali poparcie Konfederacji Korony Polskiej dla ustawy regulującej prawa i obowiązki stron umów franczyzowych.

Stanowisko KKP
Konfederacja Korony Polskiej podkreśla, że wolność gospodarcza wymaga również jasnego i sprawiedliwego prawa. Roman Fritz wskazał, że PiS i PO nie doprowadziły do rozwiązania problemu, a Sławomir Zawiślak zapowiedział dalsze zajmowanie się sprawą po uzyskaniu odpowiedniej większości w Sejmie.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
KKP: Nierówne zasady rekrutacji na polskie studia
KKP: Alarm o Mercosur - apel o obronę polskiej wsi
KKP: Roman Fritz za obroną górnictwa i energetyki węglowej
KKP w Wilnie: Polskość trwa, czas na propolską dyplomację
GRZEGORZ BRAUN STAWIA SIĘ W PROKURATURZE IPN W KRAKOWIE
KKP: Darłowo i Darłówko pod presją samowoli urzędników
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Bożena Lisowska
Bożena Lisowska o ważnym orędziu Ursuli von der Leyen
Dominik Jaśkowiec
Dominik Jaśkowiec: Borsuk sukcesem rządu Donalda Tuska
Maciej Małecki
Maciej Małecki o Gietrzwałdzie i polskiej historii
Anna Kwiecień
Anna Kwiecień pyta o przyszłość fabryki broni w Radomiu
Bożena Lisowska
Bożena Lisowska popiera ustanowienie Roku Nauki w 2027 roku
Józefa Szczurek-Żelazko
Józefa Szczurek-Żelazko o związkach partnerskich i rządzie
Artykuły
Transkrypcja
Piotr Heszen, Konfederacja Korony Polskiej, szanowni Państwo,
czym nasza biedna Polska ma jeszcze najgorzej?
Najgorzej ma wprowadzeniu franczyzy i dzisiaj jesteśmy w Towarzystwie
Przedsiębiorców, którzy w Warszawie, w stolicy państwa postanowili wreszcie
zaprotestować, a także złożyć konstruktywnie projekty odpowiednich
ustaw, ponieważ nie mają szans, mimo że powinni mieć właśnie
szczególnie dobrze w starciu życiowym z tymi markami, z którymi
współpracują. Tutaj można powiedzieć PiS, PO jedno
zło, z tym tylko tyle, że z taką różnicą, że PiS się może stara,
a PO już nawet, czy obecnie KO nawet nie próbuje, nie próbuje próbować.
Była, był już ponoć projekt ustawy na dość zaawansowanym poziomie,
ale po zmianie ekipy nie doszło to oczywiście do skutku, jak większość
takich rzeczy, a po zmianie ekipy to już zostało odłożone ad kalendas grekas.
Tutaj ta sytuacja zwykłych polskich przedsiębiorców i tych gigantów,
którzy użyczają jedynie swojej marki, a wyzyskują na wszelkie możliwe sposoby
jest też takim egzemplum tego, że nie wystarcza prawo kontraktowe,
podpisaliście umowę, no to teraz ją realizujcie.
Widać wyraźnie z tej sytuacji, którą tu Państwo zaraz szczegółowo
opiszą, że prawo wymaga, to prawo wymaga interwencji państwowej,
że to prawo musi być sprawiedliwe i obiektywne.
Jako pierwszą poproszę o zabranie głosu panią Ewesteczkę.
Dzień dobry, chciałam powiedzieć, że w dniu dzisiejszym.
Zapraszam tu do środkowego mikrofonu. Chciałam powiedzieć, że w dniu
dzisiejszym żeśmy się zgromadzili pod Sejmem w celu zaprotestowania przed
długotrwałymi pracami nad ustawą franczyzową, która trwa od roku 2020
i do chwili obecnej nie mamy żadnej ustawy i w wyniku tego są ogromne
problemy prawne, społeczne, podatkowe i złożyliśmy petycję z prośbą o
rozpoczęcie niezwłoczne prac nad franczyzą, nad ustawą franczyzową.
Problem franczyzy nie dotyczy tylko jednej franczyzy, dotyczy wszystkich
franczyz. Czy to będzie franczyza większa,
czy mniejsza, większe to tego typu jak żabka, ale i dużo mniejszych franczyz
tak jak Dolce Sapori na przykład, Sweet Gallery i to są franczyzy,
które opierają się na modelu oszukańczym, że tak powiem, bo głównym
modelem biznesowym takiej franczyzy jest sprzedaż przyczepy i taka sprzedaż
przyczepy powoduje, że dług u takiego franczyzobiorcy, który prowadzi albo dwa
tygodnie, albo miesiąc czy dwa powoduje dług w granicach dwustu, dwustu paru
tysięcy, który rośnie z dnia na dzień. Także to są straszne tragedie ludzi,
którzy no nie mają pomocy prawnej ze strony państwa polskiego, dlatego praca
nad ustawą dużo by zmieniła i pomogła, że tak powiem w codziennym życiu.
Dziękuję. Pani Małgorzata Nowak, bardzo proszę
opowiedzieć o tych nierównościach, przedstawić jak to wygląda ta sytuacja
franczyzobiorców jako chłopów pańszczyźnianych właściwie wobec tych
marek. Dzień dobry, Forum Przedsiębiorców
Biz Rescue. Ja jestem byłym franczyzobiorcą żabki,
prowadziłam ten sklep przez 15 miesięcy i tak naprawdę nie można tutaj mówić
o równości stron, to w ogóle nie można nawet wspomnieć takiego słowa jak
partnerstwo albo współpraca, bo jest to praktycznie można powiedzieć
współczesne niewolnictwo, czyli pracujemy po 17 godzin nieraz,
nieraz na przykład przez dwa tygodnie bez jednego dnia wolnego, ponieważ za
każde nieotwarcie sklepu jesteśmy karani bardzo dużymi karami finansowymi,
więc nieważne czy człowiek jest chory, czy zdrowy, czy może chodzić,
czy ma się tam doczołgać, on ma tam po prostu być i ten sklep ma być otwarty
bez względu na cokolwiek, by się nie działo dookoła, więc to jest tylko
praca, tak, a dodatkowe finanse, które my ponosimy, koszty, które są na nas
przeczucone, zostaliśmy przedstawieni jako słupy podatkowe na, na kasach
fiskalnych i tego wszystkiego jest bardzo dużo.
Natomiast największe, największe problemy powstają w systemie podatkowym,
ponieważ państwo polskie do dnia dzisiejszego po prostu nie wie,
kto jest podatnikiem, oni nie wiedzą, czy podatnikiem jest ja, czy podatnikiem
jest korporacja. Wydaje mi się, że jeżeli żyjemy w kraju
podobno prawa, to powinno być wiadomo, kim ja jestem i powinnam ja wiedzieć,
w jakich granicach prawa się poruszam, co należy do mnie, co należy do
ustawodawcy, a co należy do mojego kontrahenta.
Natomiast w naszym państwie okazuje się, że Krajowa Informacja Skarbowa wydaje
opinię, że nie odpowiedzą na pytanie, kto jest podatnikiem, Ministerstwo
Finansów mówi, że się nie może do tego wtrącać, wydaje mi się, że ma jakiś
nadzór, ale chyba się mylę w tym kraju, widocznie nie.
I co się okazuje? Okazuje się, że nikt nie wie, kto jest
podatnikiem VAT, natomiast okazuje się, że skoro nie wiadomo, to najsłabsza
strona, bo najłatwiej tą najsłabszą stronę po prostu dojechać.
Dlatego my dzisiaj już nie wytrzymaliśmy, bo ludzie toną w długach i to nie są
długi rzędu 10 tysięcy, tylko 100, 200, dzwonią do mnie ludzie, którzy mają na
przykład milion długu. Ludzie wyjeżdżają spoza Polskę,
uciekają, sprzedają majątki za gotówkę i wyjeżdżają z Polski, bo jak oni nie
zabiorą tego majątku z Polski, to ktoś go inny wywiezie, do innego kraju,
więc ludzie zostaną w skarpetkach. Dlatego my dzisiaj protestowaliśmy pod
Sejmem i złożyliśmy również dwie petycje.
O jednej koleżanka już mówiła, natomiast druga petycja to jest w
sprawie zaniechania poboru podatku od towarów i usług VAT wobec
franczyzobiorcych pozostających w sporze co do ekonomicznego władztwa nad
towarem oraz wstrzymania się od wydawanych już decyzji i zawieszenia
dotądczych się postępowań egzekucyjnych w tym zakresie.
Żądamy, żeby państwo polskie określiło się, kto jest podatnikiem.
Jeżeli ja mam to płacić, to też niech mi państwo polskie odpowie skąd,
bo wszystkie pieniądze, które ja dostałam musiałam oddać korporacji.
Korporacja te pieniądze oczywiście potem dostała jako zwrot podatku,
a ja ten podatek muszę za nich płacić. Więc proszę państwo polskie, rząd i Sejm,
żeby stanął po stronie obywatela, przyjrzał się tej sprawie i przejrzeł,
przyjrzał się tej petycji, że to nie jest problem jednej osoby,
to jest 750 tysięcy osób zatrudnionych w tym sektorze, 80 tysięcy
przedsiębiorców, tak, franczyzobiorców i ci ludzie mają utonąć, bo ktoś chce
wywieźć pieniądze z Polski. No nie ma takiej zgody.
Wszystko dla obcych, nic dla swoich. Następny przykład, pani Joanna Baniak.
Dzień dobry, Joanna Baniak, Biznes Bizerski Forum Przedsiębiorców.
Ja swoją działalność zaczęłam oczywiście z żabką, podpisałam umowę ponad 5,5
roku temu i z czego wynikają, chciałabym zapowiedzieć, z czego wynikają te
przypadki. Wychodzi na to, że jeżeli podpisujemy
umowę tego, nie mamy tego w umowie, ale jak wchodzimy już we franczyzę,
dostajemy wszystko, te wszystkie oprogramowanie i tak dalej od żabki,
sami musimy zakupić kasę fiskalną i zarejestrować ją na swój NIP.
Następnie żabka podpina wszystkie swoje programy pod siebie i tak naprawdę
dysponuje całym naszym towarem też ze względu na i wszystkimi naszymi
rzeczami, programami, które, które są dostępne w żabce i jeżeli mam na siebie
kasę fiskalną, do mnie przychodzi klient, kupuje jakikolwiek towar,
w tym płaci za ten towar bodajże czy gotówką, czy kartą, ale z podatkiem VAT
tak i ten to, ten utarg my przyjmujemy przez, za cały dzień utargu,
musimy to wpłacać w całej kwocie razem z podatkiem na konto o żabki.
Terminale, które mamy są również zarejestrowane na franczyzbiorce,
ale jeżeli chodzi o konto, na które wpływają pieniądze z terminali,
to też to jest konto o żabki. I teraz podatek, który my płacimy,
to jest podatek z kasy fiskalnej, gdzie oddajemy pieniądze brutto dla
żabki, a my za to żadnego dokumentu nie dostajemy.
Dostajemy również faktury, korekty na bardzo duże kwoty miesięczne,
które tak naprawdę nie świadczą o niczym i o ile, nie wiem jak reszta,
ale ja kilkukrotnie prosiłam, kilkukrotnie, kilkanaście razy albo i
więcej, prosiłam o dokumenty źródłowe, z czego powstają faktury, korekty
za które mam płacić podatek VAT, a są to faktury na przykład na 100
tysięcy złotych, z czego tego podatku jest bardzo dużo i to jest mój dochód,
tak? I ja nie dostałam nigdy od żabki
żadnej takiej informacji, dlaczego dostaję te faktury, korekty,
w związku z czym ja z tymi fakturami się absolutnie nie zgadzałam.
Ostatnio również zrobiłam korekty VAT, podatków VAT na wszystkie dokumenty,
które dostałam od żabki, bo absolutnie nie zgadzam się z tym,
żeby te dokumenty, bo one nie są według mnie prawidłowe i w związku z tym też
przygotowujemy zawiadomienie do prokuratury i w najbliższym czasie
zostanie ono złożone. Bardzo dziękuję.
Dziękuję panowie prawnicy, doradcy grupy przedsiębiorców.
Bardzo proszę o zwięzłe już sprawozdanie ze swojego punktu widzenia.
Dzień dobry, ja nazywam się Karol Wadełek, jestem doradcą podatkowym.
Reprezentuję liczną grupę franczyzobiorców.
Sama liczba osób, które się do mnie zgłaszają, pokazuje,
że jest to problem społeczny.
To nie jest problem poszczególnych jednostek,
tylko to jest rzeczywisty problem społeczny.
I tak w dużym skrócie trzeba byłoby powiedzieć,
że de facto franczyzobiorcy, oni oczekują dwóch działań ze strony państwa.
Jedno to jest właśnie ta działalność na szczeblu legislacyjnym,
żeby wreszcie została uchwalona ustawa franczyzowa,
która by regulowała wzajemne prawa i obowiązki stron,
bo wiadomo, prawo tworzy się po to,
żeby słabsza strona stosunku uprawnego była chroniona,
gdyż silniejsza, nie oszukujmy się, w sobie poradzi.
To jest jedno działanie.
A drugie działanie polegałoby na tym, żeby jakoś uregulować
czy po prostu jakoś ulżyć tym ludziom, którzy pokończyli z długami.
Bo sprawa wygląda właśnie w ten sposób,
że ludzie chcieli uczciwie pracować, uczciwie zarabiać,
a okazuje się, że wkroczyli do systemu,
który wyciska z nich wszystkie pieniądze i kończą w efekcie z długami.
Zgłaszają się do mnie właśnie ludzie, którzy tam mają 200-300 tysięcy,
ale to są kwoty, które są za jeden rok,
a może być też tak, że właśnie te postępowania
potem zostaną rozszerzone na pozostałe lata.
Dzisiaj na przykład rozmawiałem z taką panią,
która miała trzy sklepy i wyszło,
że ma długu do Urzędu Skarbowego milion 200 tysięcy.
Problem jest właśnie o tyle rzeczywisty,
że też jak mówili moi poprzednicy,
my mamy ten rozdźwięk między tym, co wynika z dokumentów księgowych,
a z rzeczywistym obrotem gotówki.
Bo tak jak wskazywane było wcześniej,
ten cały utarg jest na rachunek żabki, on wpływa za każdy dzień,
a potem franczyzobiorcy dostają jakiś taki przelew,
taki quasi przelew, nie wiadomo co to jest,
czy to jest wynagrodzenie takie quasi pracownicze,
czy jakieś rozliczenie tej umowy franczyzowej
i po całym zbilansowaniu tym księgowym
plus kosztów prowadzenia tego sklepu,
wychodzi, że taka osoba jak ma szczęście,
to dostanie 4-6 tysięcy za cały miesiąc ciężkiej pracy.
Także ludzie kończą z dużymi długami,
bo jak się w zasadzie spojrzy na tę umowę,
ona wygląda tak, jakby ona dążyła właśnie do obejścia prawa
i to na szczeblu praw pracowniczych i właśnie prawa podatkowego.
Z informacji, które ja mam, to wiem właśnie,
że chociażby żabka przeszła na model franczyzowy w 2016 roku,
czyli to był rok, kiedy miał wchodzić podatek od sprzedaży detalicznej.
Więc to właśnie wygląda tak,
że te działania zostały już wtedy podjęte,
żeby posegmentować tą całą sprzedaż
i niejako przypisać ją do poszczególnych NIP-ów,
przedsiębiorców franczyzobiorców,
którzy mają właśnie kasę zarejestrowaną na własny NIP
i uniknąć docelowo tego podatku.
Także tutaj mamy ten jeden taki problem,
podatek zaczął obowiązywać od 2021 roku,
bo tam były komplikacje unijne,
ale ten model został tak naprawdę pod to przystosowany.
To jest jedna kwestia.
Druga kwestia to właśnie kwestia podatku VAT i podatku dochodowego,
że tak naprawdę te podatki powinien płacić podmiot,
który ma z czego to zapłacić,
a jak my tutaj sztucznie kreujemy tak naprawdę obrót i dochód przedsiębiorcy,
który nie ma jak tego zapłacić,
to pojawia się problem i to poważny.
Także tutaj trzeba było jeszcze tak tytułem zakończenia
właśnie uregulować na przyszłość,
ale jeszcze pochylić się nad tą sytuacją.
Była składana ta petycja o zaniechanie poboru podatku
wobec franczyzobiorców za lata poprzednie
i po prostu chcielibyśmy,
żeby też ministerstwo przychyliło się do tej petycji.
Dziękuję bardzo.
Dziękuję. Pan Janusz Fudała, zapraszam.
Tak. Dzień dobry, Janusz Fudała, radca prawny.
Doradzam mikroprzedsiębiorcom, franczyzobiorcom
w ich kłopotach, problemach z sieciami franczyzowymi.
I szanowni państwo, panowie posłowie,
dziś wyłącznie istnieje jedyny artykuł, przepis prawny,
który normuje sytuację umów franczyzowych.
To jest artykuł 353 Kodeksu Cywilnego,
który mówi o zasadach swobody umów.
I zasada swobody umów mówi,
że umowa franczyzy musi być zgodna z naturą umowy franczyzy.
Ale czym jest natura umowy franczyzy
i jak każdy sędzia, który będzie to oceniał,
czy umowa jest ważna, czy nieważna, będzie to rozumiał,
może się okazać, że każda umowa franczyzy
będzie inaczej rozstrzygana przez sąd,
czy ona jest ważna, czy ona jest nieważna.
Ja bym sytuację franczyzobiorców dzisiaj porównał do takiej sytuacji,
wyobraźmy sobie, gdybyśmy nie mieli kodeksu pracy dzisiaj.
I co by przeszkadzało dzisiaj w Polsce,
żeby znieść kodeks pracy i żeby pracodawcy
zatrudniali sobie, jak chcą, pracowników?
Czy byłoby to z korzyścią dla Polaków, czy nie?
I jakby pytanie jest retoryczne, bo wiemy o tym,
że kodeks pracy chroni pracowników przed ich wykorzystywaniem.
Tymczasem w relacjach franczyzowych
mamy bardzo podobne stosunki, podobne relacje.
I otóż mamy tego silniejszego, który zleca działalność
i dzieli się tym konceptem franczyzowym
i mamy mikroprzedsiębiorcę,
który dzisiaj jest zdany na łaskę i niełaskę sieci franczyzowej.
Nie ma żadnych przepisów,
które by zobowiązywały do czegokolwiek sieć franczyzową.
I oto jedna sieć franczyzowa wykorzystuje to w ten sposób,
że oprócz opłaty franczyzowej
nakłada szereg innych zobowiązań na mikroprzedsiębiorcę,
skrajny przypadek to jest taki, że nakłada zobowiązanie z zakupu,
na przykład z zakupu sieci przyczepy gastronomicznej,
od tej sieci franczyzowej,
zakupu przyczepy gastronomicznej
za cenę wynoszącą 200% wartości rynkowej tej przyczepy.
W innym przypadku sieci, o której tutaj była mowa,
sieć franczyzowa zbiera wszystkie pieniążki
wypracowane przez mikroprzedsiębiorców,
a następnie uznaniowo wydziela co miesiąc mniej albo więcej
tych pieniążków dla franczyzobiorców, franczyzobiorca.
Uznaniowo, podkreślmy, bo państwo się na to właśnie skarżycie,
że to jest całkowita dowolność.
Oczywiście zapisy w umowie franczyzowej, kilkudziesięciostronicowej
mówią o tym, jaka to jest formuła rabatów, bonusów, prawda, przeliczeń,
ale te wszystkie rabaty, bonusy stosuje uznaniowo sieć.
I dlatego dziś franczyzobiorcy nie mają żadnej stabilności
w prowadzeniu biznesu.
Ideą franczyzy jest to, że mikroprzedsiębiorca
czy przedsiębiorca prowadzący działalność gospodarczą własną
ma mieć lżej, to znaczy ma skorzystać z modelu wypracowanego
przez dużą sieć franczyzową z jego marki.
Tymczasem mamy sytuację w Polsce odwrotną.
Osoby, które decydują się na współpracę franczyzową popadają nie tylko,
popadają w długi i jakby nie tylko nie odnoszą korzyści z tej współpracy
franczyzowej, ale chcą się wydobyć z tej umowy franczyzowej i nie mają łatwo.
Otóż dzisiaj bardzo trudno jest. Jak chłopi pańszczyźniani.
Jak chłopi pańszczyźniani, dokładnie. Tak można by porównać dzisiaj relacje,
można by porównać do średniowiecza. Gdzieś sieć franczyzowa może gdzieś
wpisać nawet jeden dzień w tygodniu pracy pańszczyźnianej dla
franczyzobiorcy i będzie to w polskim państwie legalne.
Niestety to trzeba ucywilizować, to trzeba uregulować, dlatego że dzisiaj
to zjawisko można nazwać dziką franczyzą w Polsce.
Dziękuję. Bardzo dziękuję.
Poseł Roman Fritz, poseł i przedsiębiorcy.
Tak, szanowni Państwo, ja bardzo dziękuję naszym gościom, którzy dzisiaj od godzin
przedpołudniowych, mniej więcej od 10.30 tak się spotkaliśmy.
Protestowali przed sejmem i dziękuję również za ten zaszczyt udzieleniami
głosu podczas waszego protestu. Było powiedziane wiele, to jest o ludzkich
dramatach, indywidualnych ludzkich dramatach, potężne zadłużenia wskutek
tego, że nie ma regulacji chroniącej franczyzobiorców w Polsce, a co za tym
prace poprowadzone w poprzedniej kadencji sejmu zostało jak, nie wiem,
zadetknięciem z czarodziejskiej różdżki, ukrócone pod koniec 2023 roku,
już na początku tej kadencji sejmu. A więc posiłkujemy się wszyscy jednym
przepisem kodeksu cywilnego, są do podpisu przedstawione tym
potencjalnym przedsiębiorcom, franczyzobiorcom umowy, w których
naprawdę drobnym maczkiem są zawarte szczegóły, które skutkują potem ludzkimi
dramatami. To jest wszystko bardzo nie fair.
Państwo polskie powinno chronić przedsiębiorców, powinno sprzyjać
działalności gospodarczej jak najdalej idącej i to, że ktoś od rana do późnych
godzin nocnych musi pracować w jakimś sklepiku, to powinna być indywidualna
decyzja tego, kto tę, tę franczyzę bierze i porozumienie umowne bardzo,
bardzo czyste, klarowne. Tymczasem nie, ponieważ jest bardzo wiele
szczegółów, które zapętlają tą całą rzeczywistość.
Konfederacja Korony Polskiej stoi na gruncie wolności gospodarczej i
przestrzegania prawa. Jesteśmy jak najbardziej z państwem
razem i będziemy robić wszystko, żeby jak najszybciej doprowadzić do
regulacji, do legislacji ustawy, która ma za zadanie chronić
franczyzobiorców. Bardzo Państwu dziękuję jeszcze raz.
Bardzo dziękuję. Poseł Sławomir Zawiślak.
Szanowni Państwo, kolejna konferencja dzisiaj podnosząca bardzo istotne,
ważne tematy, zorganizowana przy współpracy ze stroną społeczną,
Polakami, aktywnymi obywatelami Rzeczypospolitej Polskiej, którzy nie
boją się pracować, nie boją się działać także w sferze gospodarczej,
ale zderzają się z tymi sytuacjami, które funkcjonują w naszym państwie,
które pozostawia za często obywateli bez żadnej opieki.
Konfederacja Korony Polskiej w swoich szeregach posiada wielu przedsiębiorców,
ale także wiele osób, które funkcjonują w sferze gospodarczej i mamy od nich
bardzo wiele informacji, ale także i rozwiązań, które są właśnie receptą
na te problemy. Tych rozwiązań w tym momencie nie
możemy uruchomić z wiadomych powodów, dlatego, że nie mamy w Sejmie większości,
która by o tym mogła decydować. Liczymy, że po wyborach tak się stanie,
natomiast ubolewamy na ten moment pod kątem tak licznych krzywd i problemów,
które są zgłaszane przez pracowników, ale też osoby reprezentujące prawo,
w tym przypadku także bardzo dobrze znający się na tym prawie finansowym,
jako doradcy finansowi nad tym, że polskie państwo toleruje właśnie ten
system z jednej strony bardzo radykalnie nazwany, ale prawdziwie nazwany takiego
współczesnego niewolnictwa i są tak potężne luki prawne, które właśnie
prowadzą do tego, że osoby kreatywne, no są rozkładane na czynniki pierwsze
przez ten system, nie mają żadnym, żadnych z nim szans, ale druga kwestia
jest też bardzo istotna, jest to tragedia finansowa tychże pracowitych
przedsiębiorców, mikroprzedsiębiorców, ludzi, ich rodzin i to jest bardzo,
bardzo dla nas jako ugrupowania istotny problem, który należy rozwiązać,
zgodnie z deklaracją posła Fritz'a będziemy się tym tematem zajmowali,
ale jeszcze jest druga kwestia typu pobierane pieniążki przez korporacje,
przez korporacje globalne, które do nich idą, wiemy, że nie trafiają,
może inaczej, w bardzo małym zakresie trafiają do budżetu Polski jako kraju
naszej ojczyzny w formie podatków. Zwykle te globalne koncerty jadą,
koncerny jadą na stratach, w różny sposób umniejszają wpływy do naszego
budżetu, w związku z tym reasumując, no nie ma zgody ze strony konfederacji
Korony Polski, która jest za wolnością gospodarczą, ale także za prawem,
które jest stanowione dla równego, równej konkurencji, nie ma zgody na to,
żeby też trwały dalej w Polsce rządy, które prowadzą do ruiny finansowej
państwa polskiego, nie nie tylko grabionego poprzez wydawanie pieniędzy
na prawo i na lewo, na utrzymanie obcych narodów, czy i różnych iluzji unijnych
związanych z klimatem, czy opłatami ETS-u do prądu, który dla Polaków i też
przedsiębiorców jest bardzo drogim kosztem funkcjonowania, ale także właśnie
do tej krzywdy, którą doznają obywatele Rzeczypospolitej.