KKP: Nierówne zasady rekrutacji na polskie studia
Konfederacja Korony Polskiej porusza sprawę różnic między polską maturą a ukraińskim testem NMT przy rekrutacji na studia w Polsce. Politycy KKP zapowiadają interpelację do Ministerstwa Edukacji i domagają się danych porównujących oba systemy egzaminacyjne.
Nauczyciele i rodzice wskazują, że polscy uczniowie zdają rozbudowaną maturę, obejmującą egzaminy pisemne, ustne oraz przedmioty rozszerzone, podczas gdy uczniowie z Ukrainy przystępują do testu online obejmującego mniejszą liczbę przedmiotów. Ich zdaniem różnice w zakresie materiału, formie zadań i czasie egzaminu mogą wpływać na wyniki rekrutacji.
Poseł Sławomir Zawiślak zapowiedział przygotowanie interpelacji dotyczącej porównania wymagań programowych, zasad przeliczania wyników NMT oraz ewentualnych badań psychometrycznych polskiej matury i ukraińskiego testu. KKP chce uzyskać wyjaśnienia dotyczące różnych przeliczników stosowanych przez uczelnie.
W materiale nauczyciele mówią również o problemach techników, niedostatecznym wyposażeniu pracowni, przeładowanych programach i niejasnych zasadach egzaminów zawodowych. Jako przykład wskazano szkołę z Zamościa, w której 14 z 15 uczniów nie zdało egzaminu zawodowego mimo doświadczenia w programowaniu i robotyce.

Roman Fritz krytykuje warunki, w jakich polska młodzież konkuruje o miejsca na studiach, a Włodzimierz Skalik mówi o potrzebie odzyskania niezależności polskiej szkoły i uczelni. Konfederacja Korony Polskiej zapowiada dalsze działania w sprawie zasad rekrutacji, egzaminów zewnętrznych i ochrony interesów polskich uczniów.
Rekrutacja na studia
Nauczyciele i rodzice wskazują, że polscy uczniowie zdają rozbudowaną maturę, obejmującą egzaminy pisemne, ustne oraz przedmioty rozszerzone, podczas gdy uczniowie z Ukrainy przystępują do testu online obejmującego mniejszą liczbę przedmiotów. Ich zdaniem różnice w zakresie materiału, formie zadań i czasie egzaminu mogą wpływać na wyniki rekrutacji.
Pytania do ministerstwa
Poseł Sławomir Zawiślak zapowiedział przygotowanie interpelacji dotyczącej porównania wymagań programowych, zasad przeliczania wyników NMT oraz ewentualnych badań psychometrycznych polskiej matury i ukraińskiego testu. KKP chce uzyskać wyjaśnienia dotyczące różnych przeliczników stosowanych przez uczelnie.
Szkolnictwo zawodowe
W materiale nauczyciele mówią również o problemach techników, niedostatecznym wyposażeniu pracowni, przeładowanych programach i niejasnych zasadach egzaminów zawodowych. Jako przykład wskazano szkołę z Zamościa, w której 14 z 15 uczniów nie zdało egzaminu zawodowego mimo doświadczenia w programowaniu i robotyce.

Stanowisko KKP
Roman Fritz krytykuje warunki, w jakich polska młodzież konkuruje o miejsca na studiach, a Włodzimierz Skalik mówi o potrzebie odzyskania niezależności polskiej szkoły i uczelni. Konfederacja Korony Polskiej zapowiada dalsze działania w sprawie zasad rekrutacji, egzaminów zewnętrznych i ochrony interesów polskich uczniów.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
KKP: Sikorski 'minister wojny'. Żądają Polexitu
KKP w Zamościu: Marsz i Piknik w obronie Polski, spór o wjazd auta
KKP: dług państwa uderza w młodych
KKP: Pakt migracyjny to zagrożenie - domagają się polexitu
KKP: Koniec planów ogólnych i walka o suwerenność
KKP – Braun: festiwal nienawiści i atak na partię
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Urszula Koszutska
Urszula Koszutska pyta o program SAFE i przemysł Śląska
Roman Fritz
Roman Fritz popiera rok św. Andrzeja Boboli w 2027 roku
PiS
PiS: Rolnicy potrzebują złotówki zwrotu za paliwo
Bożena Lisowska
Bożena Lisowska o ważnym orędziu Ursuli von der Leyen
Alicja Łuczak
Alicja Łuczak o dziedzictwie Tadeusza Mazowieckiego
Dominik Jaśkowiec
Dominik Jaśkowiec: Borsuk sukcesem rządu Donalda Tuska
Artykuły
Transkrypcja
w federacjach Korony Polskiej. Szanowni Państwo, kolejny szczególnie
przykry przykład dyskryminacji Polaków wobec Ukraińców w naszym państwie,
o którym zaraz tutaj powiemy. Ten właśnie problem nas tutaj dzisiaj
zgromadził. Wszyscy słyszymy, zresztą widzimy ten
kontekst, to wzmożenie medialne, kto ogląda media, ten za karę wie,
jak na świecie jest groźnie. Świat obiegły informacje o tym,
że wszystkie środki z SAFE tak zwanego pójdą, które pozostały pójdą na
Ukrainę decyzją Ursuli von der Leyen. Nasz rząd jako wykonawca tej polityki
również ze swojej strony potwierdził gotowość oddawania sprzętu wojennego
Ukrainie, a w tym czasie taka kwestia przyziemna, ale przecież też ważąca na
naszej przyszłości, a mianowicie różne sytuacje w procesie rekrutacji pomiędzy,
różne standardy pomiędzy uczniami polskimi, a uczniami z Ukrainy.
O szczegółach powiedzą Państwo z terenu, z samego środka tego środowiska
zapraszam jako pierwszą Panią Agnieszkę Macek, nauczycielkę.
Dzień dobry Państwu. Dzień dobry Państwu.
Chcielibyśmy zwrócić uwagę na dość istotny wydaje nam się problem,
a raczej niezauważalny do tej pory. Wydaje nam się, że przy rekrutacji na
studia wyższe nasi uczniowie, którzy zdają zewnętrzny egzamin
maturalny i uczniowie z Ukrainy, którzy zdają na mocy porozumienia
naszego ministerstwa z Ministerstwem Edukacji, zdają test, są nierówno
traktowani. Proszę Państwa, nasi uczniowie muszą
zdawać maturę na poziomie podstawowym z języka polskiego, z matematyki,
z języka angielskiego. Oprócz tego maturę ustną z języka
polskiego, z języka angielskiego. Na większość kierunków, szczególnie tych
popularnych, za którymi stoi późniejsza kariera, dobra praca,
również dwa przedmioty rozszerzone. Wyliczyliśmy proszę Państwa,
że jest to około 16 godzin egzaminów. Uczniowie technikum jeszcze muszą zdawać
w cyklu nauczania również dwa egzaminy zawodowe, bardzo trudne egzaminy.
Struktura naszej matury, wszystkich pytań, które są na maturze,
wygląda, jest bardzo zróżnicowana. Mamy różne zadania, otwarte,
zamknięte, wypowiedzi pisemne, dłuższe, krótsze. Nasza matura bada tak więc nie
tylko wiedzę, ale także kompetencje i umiejętności uczniów. I na podstawie
tej matury obliczane są potem punkty przy rekrutacji na wybrany kierunek.
Natomiast proszę Państwa, uczniowie z Ukrainy, no i tu z całym szacunkiem,
troszkę już to trwa, trwa to już 4 lata i o ile na początku bardzo chcieliśmy
pomagać i byliśmy bardzo życzliwi, tolerancyjni, nadal jesteśmy,
ale gdzieś zauważamy, że gubi nam się tu, no dobro naszych dzieci.
Natomiast uczniowie proszę Państwa z Ukrainy zdają test online tutaj
i w Polsce. Większość pytań, 90 prawie procent to są pytania zamknięte
jednokrotnego wyboru. Test ten, pierwsza część obejmuje język
ukraiński i matematykę, 120 minut. Druga część tego testu, to jest wszystko
w jednym dniu, obejmuje, przepraszam zapomniałam, przedmiot, jeszcze jeden
przedmiot dodatkowy. Czyli generalnie bada tylko 4 przedmioty.
Sam czas, jaka jest duża różnica. Sprawdzaliśmy też proszę Państwa,
tak jakby podstawy programowe, prawda, czyli zakresy materiału, treści,
umiejętności, kompetencji, jakie badają nasze egzaminy i egzaminy uczniów
z Ukrainy, którzy ten test zdają online, no niestety są nieporównywalne.
Nasi uczniowie naprawdę muszą wykazać się bardzo dużą wiedzą,
bardzo dużymi umiejętnościami, kompetencjami. I z czym jest problem?
Problem jest z tym, że jak wiemy są kierunki, które są bardzo w cudzysłowie
oblegane, uczniowie bardzo chcą na nich studiować i przeliczając te punkty
z naszej matury o tak wysokim poziomie i z tego testu ukraińskiego, no niestety
nasi uczniowie nie wychodzą w tym dobrze, po prostu nie dostają się na wybrane
kierunki. Widzimy to my w szkołach, widzimy to
my nauczyciele, rodzice, widzą to uczniowie.
Do czego to proszę Państwa zmierza? Ja mam syna, który w tym roku jest w
klasie maturalnej. Będzie zdawał na wymarzony swój
kierunek, jest to podwójny rocznik. I proszę Państwa, ja już wiem,
żeby napisać dwa rozszerzenia, nie mówię już o podstawowym egzaminie,
żeby napisać te dwa rozszerzenia z historii i z WOS-u, żeby dostać się na
ten kierunek, nie ma szans. Dostaną się dzieci z Ukrainy.
I tak to proszę Państwa wygląda już od czterech lat i mamy nadzieję, że ktoś
to zauważy i pochyli się ministerstwo jedno, drugie edukacji, nauki i
szkolnictwa wyższego i pochyli się nad tym tematem, żeby była jakaś
sprawiedliwość. Nie może tak być, że my płacimy podatki
po to, żeby nasze dzieci mogły uczyć się za darmo na wybranych kierunkach,
a nagle się okazuje, że no niestety będziemy musieli płacić również za
studia. Według mnie jest to taka w białych
rękawiczkach też prywatyzacja i oświaty i szkolnictwa wyższego.
Prywatyzacja z cenzusem narodowościowym. Dziękuję.
Pan Mariusz Tarnowski. Ja jestem i rodzicem i nauczycielem
przedmiotów zawodowych. W praktyce to wygląda tak, że w pierwszej
klasie ja widuję jeszcze uczniów z Ukrainy, w drugiej klasie ich widuję,
a w trzeciej klasie już ich nie ma, dlatego, że potem się dowiaduję,
że dostali się na studia. Więc mój, mój syn musi jeszcze
kontynuować naukę przez dwa lata. W tym samym czasie jego kolega z Ukrainy
zdaje multimedialny test, który jest potem przeliczany na punkty.
Nie jest to matura i potem mają oni takie same albo nawet lepsze przeliczniki na
studia niż mój uczeń będzie miał. Więc ja się z takim czymś nie zgadzam.
Chciałbym, żeby ktoś coś wyrównał te szanse, coś żeby zostało zrobione,
naprawione. Dziękuję.
Dziękuję pan Szymon Macek, mentor drużyn robotycznych.
Dzień dobry, ja opowiem teraz o przedmiotach zawodowych, jak to wygląda
i jakie są z tym związane problemy. Większość niestety szkół ma problem
ze stworzeniem wyposażeniem własnej pracowni, no bo fajnie jest stworzyć
jeden kierunek, technik programista, technik robotyk, ale większość szkół
ma podstawowy problem z wyposażeniem takiej szkoły.
Istnieje również problem z rozwojem robotyki w szkołach, czyli istnieje masę
zajęć z Lego, z robotyki podstawowej, a idąc do technikum niestety rozwój się
na tym kończy, bo dofinansowania ze ministerstwa z państwa idą na coś
innego i szkoły niestety nie są w stanie rozwijać się w tym kierunku.
Dziękuję, pan Jakub Kwaśniewski. Dzień dobry Państwu, jestem nauczycielem
przedmiotów zawodowych, jestem także studentem oraz byłem uczniem technikum,
więc doskonale wiem jak wygląda polska edukacja z kilku perspektyw i niestety
z roku na rok jest coraz gorzej, ta szeroko reklamowana edukacja
i dobro dziecka niestety zatraca się, gdy przechodzimy już do realiów polskiej
edukacji. Programy są przeładowane, my
w szkole przedmiotów na przykład zawodowych nie mamy na czym pracować
z uczniami, sami musimy się przygotowywać do zajęć, do tego dochodzą różnego
rodzaju nieciekawe sytuacje przy egzaminach zawodowych, kiedy są
kwestionowane środowiska, sposoby używane przez uczniów oraz przede
wszystkim ta ilość materiału, która jest w szkołach średnich zabija
kreatywność naszych uczniach, zabija chęć ich rozwoju i powoduje
wiele problemów, na które nie możemy się dalej godzić, ponieważ nie wpływa to
pozytywnie na przyszłość naszego kraju, przyszłe zawody i przyszłych ludzi
budujących nasz kraj. Dziękuję.
Dziękuję, ten palący, przykry problem skomentują posłowie Konfederacji Korony
Polskiej, zapraszam posła Sławomira Zawiślak.
Tak. Szanowni Państwo, chyba wszyscy Polacy
znają słowa Jana Zamoyskiego, takie będą Rzeczypospolite, jak ich
młodzieży chowanie. W tym trudnym czasie tekturowego
Polskiego Państwa, które nie jest rządzone, tylko administrowane w
sytuacji, gdzie straszy się nas cały czas wojną i przerzuca wielkie koszty na
mieszkańców pewnych obciążeń związanych także z przekazywaniem pieniędzy poza
granicę kraju, mamy informację od strony społecznej dotyczącą właśnie kwestii
edukacji. Tematy problemów edukacji, wielu
problemów są w społeczeństwu znane. Zmiana podstawy programowej,
likwidacja przedmiotów, teraz dożywianie, dzieci są warzywa w
szkolnych, a mięso podobno jest w stołówkach Ministerstwa Edukacji
Narodowej, sprawdzali to niektórzy. I tu mamy teraz następną informację,
która mówi o nierówności w zasadach przyjęcia na studia w Polsce,
nierówności, które strona społeczna poprzez rzetelne prowadzenie z tego co
wiem sprawy, pisanie pism do uczelni, w kontekście dowiadywania się jak to
wszystko wygląda, już sformułowała tutaj właśnie na tej konferencji.
Będziemy jako posłowie koła Parlamentarnego Konfederacji Korony
Polskiej pisali interpolację w tej sprawie, oczekując stosownych wyjaśnień
od Panie Minister i podania nam prawdziwych, ukrywanych danych w tej
kwestii, w każdym razie nie publikowanych, bo strona społeczna nie mogła do nich
dojść, bo jeżeliby się te zarzuty bardzo poważne potwierdziły, a niestety
myślimy, że się potwierdzą, mówię na podstawie tych pism,
odpowiedzi dla strony społecznej udzielanych przez różne uczelnie,
no to będziemy żądali zmian. Tak jak mówiliśmy tutaj,
przedstawiciele strony społecznej, Polacy oczekują tego, żeby młodzież
polska nie była represjonowana w naszym kraju.
Ten zakres zdawania egzaminów, z tego co pamiętam, dla strony polskiej
łącznie z egzaminami ustnymi, to jest 960 godzin, a w przypadku.
Minut. Minut, przepraszam, minut,
pomyłka ważna, ale dziękuję za korektę, a w przypadku tego tekstu MT,
NT, MNMT, które zdają uczniowie ukraińscy, to jest góra.
Cztery godziny. Góra cztery godziny.
Już nie mówimy o tych kwestiach trudności zaangażowania, co innego jest zdawać
test przed egzaminatorami w oszale pytań i tak dalej, co innego jest zrobić
test zakreślając jakieś, że tak powiem, krzyżyki.
W związku z tym kończąc, nie odpuścimy tego tematu, będziemy bronić młodzieży
polskiej, która teraz według nawet danych Eurostatu, mimo że stara się
ją wykształcić jak najlepiej, poświadczała to troska rodziców,
nauczycieli, ale jest obecność też tutaj młodych ludzi, no to bezrobocie
w Polsce wśród młodzieży, według tych danych, o których mówiłem,
europejskich już jest powyżej 15%. Nie możemy odsunąć naszych dzieci od
dobrego wychowania, nie możemy pozwolić na to, żeby były represjonowane.
W związku z tym będzie szereg pytań w tej interpelacji, ja zadam dzisiaj trzy
pytania. Czy Ministerstwo Edukacji porównało
wymagania programowe z matematyki, języka oliczystego, biologii,
chemii, fizyki, historii, języków obcych w obu systemach, czyli tym polskim
i ukraińskim oraz poziom umiejętności wymaganych do uzyskania wysokich wyników.
Czy istnieje jednolity ogólnopolski przelicznik wyników NMT lub ocen
ukraińskich na punkty rekrutacyjne? Jeżeli nie, prosimy o wskazanie,
dlaczego pozostawiono uczelniom swobodę stosowania różnych przeliczników
rekrutacji na te same studia? I ostatnie pytanie, jeżeli Ministerstwo
i inne instytucje publiczne, między innymi Centralna Komisja
Egzaminacyjna, nie prowadziły badań psychometrycznych porównujących
polską maturę i ukraiński NMT, obejmujące nie tylko zakres,
ale również format zadań, czas, poziom trudności, rzetelności,
rzetelność pomiaru i rozkład wyników, to apelujemy, żeby upublicznić dokument,
który na zlecenie Ministerstwa w tej kwestii będzie sporządzony i pokaże
realną sytuację i odpowie na nasze inne pytania.
Dziękuję serdecznie. Oczywiście dziękuję w stronie społecznej
za podjęcie tak ważnego tematu i za współpracę z Konfederacją Korony
Polskiej. Dziękuję, poseł Roman Fritz.
Szanowni Państwo, oprócz tych wszystkich nierówności, o których włos się jeżdży
po prostu na głowie i słuchając tych, tych cennych wszystkich uwag i
szczegółów, dochodzą do nas również inne niepokojące informacje o możliwych
nieprawidłowościach, mówiąc eufemistycznie, co się, co, co,
co mówię tutaj o dokumentacjach uczniów z Ukrainy.
Często są to dokumenty skserowane, ich wiarygodność może być naprawdę
symboliczna. Dość powiedzieć, że transkrypcję zapisu
nazwisk poszczególnych uczniów ukraińskich z cyrylicy na nasz łaciński
alfabet może być dowolny. I tutaj taki przykład pierwszy z głowy,
typowe ukraińskie nazwisko Jaremczuk może być pisany po naszemu na cztery
różne sposoby, przez J, przez Y z przodu, przez CZ w środku i przez CH w środku.
To jest tylko przykład, jedno z przykład potencjał, przykładów potencjalnych
nadużyć, jakich bezsprzecznie jesteśmy też świadkami.
Po tych wszystkich wypowiedziach wiemy dobitnie, czarno na białym, że Polacy w
naszej ojczyźnie, umiłowanej Polsce są już, albo mają być obywatelami drugiej
kategorii. Gdzie jest pełnomocnik rządu do spraw
równości, chciałoby się zapytać, tak? I gdzie jest równy start dla naszej,
dla, dla naszej wspaniałej młodzieży? Nasza młodzież ma wyśrubowane warunki
startu, bardzo trudne egzaminy maturalne, zwłaszcza jeżeli chodzi o rozszerzone
przedmioty, rozszerzenie na przykład matematyki, no to ja, ja jestem absolwentem
politechniki proszę Państwa i oglądając testy egzaminacyjne, maturalne,
no po prostu mówię pas, to, to jest, to jest wiedza ogromna i, i bardzo
trudno przyswajalna, natomiast uczniowie z Ukrainy takich rzeczy w ogóle nie
muszą przerabiać, no to jest dysproporcja straszliwa.
Mówiono tutaj, Pani dyrektor wspomniała o tym, że to my płacimy podatki,
no tak, my utrzymujemy inny naród, inny kraj de facto.
Było ostatnio ogłoszenie GUS-u 490 miliardów złotych Polacy zapłacili w
podatkach na rzecz utrzymania Ukrainy po 24 lutym 2022 roku.
Pół biliona złotych, to jest dokładnie trzy czwarte wartości polskiego budżetu.
Czy ktokolwiek może sobie to taką górą, górę pieniędzy wyobrazić?
I jaka nagroda? No ty Polaku młody męcz się, męcz i tak
się na najlepsze studia nie dostaniesz, ponieważ preferowani są twoi przyjaciele
zza wschodniej granicy. To jest rzecz od razu do zmiany,
potrzeba, no czego? Zmiany politycznej.
Konfederacja Korony Polskiej taką zmianę Państwu zapewni.
Bardzo dziękuję. Tak jest, dziękuję.
Przewodniczący koła poselskiego KKP, poseł Włodzimierz Skalik.
Dzień dobry, szczęść Boże. Szanowni Państwo, no cóż, trzeba jasno
i wyraźnie powiedzieć, Polska jest terenem wojny hybrydowej ze strony
Ukrainy. Polska jest objęta już od paru lat
agresywnym działaniem ze strony Ukrainy.
Można powiedzieć w pewnym sensie, że jesteśmy pod okupacją ukraińską.
Ta wojna, która trwa i się rozkręca, ma wśród rządzących i centralnie,
i lokalnie bardzo wielu zwolenników i realizatorów.
I dlaczego w ogóle tego typu działania, wrogie wobec Polski, wrogie wobec
Polaków są w ogóle możliwe? Przecież mamy służby, mamy rząd,
mamy różnego rodzaju instytucje, które powinny chronić państwo polskie,
polskich obywateli przed tak agresywną dyskryminacją.
Dlaczego tak się nie dzieje? Bo okazuje się, że ci, co powinni dbać
o Polskę i Polaków, dbają o Ukraińców. I tu, ponieważ lepszy przykład niż
wykład, dwa nazwiska. Obrotowy polityk, dzisiaj już mało obecny
w polityce, Jarosław Gowin. U Tuska minister sprawiedliwości,
wielce zasłużony dla Ukraińców, zaraz powiem dlaczego.
A później u Beaty Szydło, czy u Mateusza Morawieckiego.
I kochani, warto przytoczyć tego wizjonera, który w Krynicy w 2019 roku
jako szef resortu nauki, jak zresztą koresponduje, a wówczas też i
wicepremier, co on mówi? Tym, co mnie najbardziej interesuje
i ściąganie do ludzi, do polskich ludzi, którzy mogą być polską elitą.
Rozumiecie państwo? Nie Polacy, tylko ci, których Gowin
chciał wówczas i projektował ściągać. I teraz uwaga, my naprawdę ich bardzo
potrzebujemy w roli przyszłych przywódców biznesu, państwa, świata
kultury, powiedział Gowin. No, czyż nie widzimy, że ta wizja
Jarosława Gowina jest skutecznie i stanowczo realizowana przez jego
następców i innych funkcjonariuszy w rządzie.
I szanowni państwo, te projektowane osoby jako przyszli przywódcy biznesu,
państwa i świata kultury mają zająć te pozycje przywódcze nie w drodze uczciwej
konkurencji, jak tu widzimy, nie. W drodze szeregu przywilejów,
dzięki wpływom ich współplemieńców, jak też wynarodowionych Polaków,
którzy popierają bardziej Ukrainę i Ukraińców niż polskie i Polaków.
I drugim takim przykładem jest Andrzej Szeptycki, Andrzej Szeptycki,
który dzisiaj jako wiceminister nauki pilnuje i drogi pośle kolego Sławku,
piszmy, ale to pewnie trafi na biurko Szeptyckiego i, i, i czy ta odpowiedź,
jaka by ona nie była, czy ona będzie miała znamiona wiarygodności?
Obawiam się, że, że nie. I cóż Szeptycki robi?
Gdy w przestrzeni tej wolności internetowej pojawiają się krytyczne głosy,
głosy sprzeciwu ukazujące, obnażające tę wojnę hybrydową wypowiedzianą Polakom
i Polsce, Szeptycki publicznie domaga się, by zaprowadzić ukraińską kontrolę
nad polskim internetem, bo się okazuje, że Polacy się budzą i te przywileje i te,
tę wojnę hybrydową mają ochotę skończyć. Nie zgadzają się na ukraińską okupację
Polski. Nie zgadzają się i my też się nie
zgadzamy. I szanowni Państwo, owszem, dzisiaj to
co możemy, to robimy. Jedna, druga konferencja prasowa,
broszury, dokumenty w przestrzeni publicznej dowodzące tej sytuacji,
ale to jest raczej wpływanie na świadomość naszych rodaków polskich
patriotów. Ona jest niezbędna, by gdy nastanie
Polska, gdy będziemy odrzucać tę okupację, gdy będziemy zwyciężać w tej
wojnie hybrydowej, to oni nam będą potrzebni jako polscy patrioci i cóż,
jak bardzo aktualne jest w świetle tego, o czym mówimy, nasze wezwanie do
odzyskania niepodległości w szkole i na polskich uczelniach, tak?
Tam też musimy odzyskać niepodległość. I chciałbym w tym miejscu bardzo
podziękować tutaj obecnym naszym gościom, którzy dają osobiście wielkie,
ważne świadectwo, bo bez, bez tego świadectwa bardzo trudno byłoby nam
tutaj stawać w tej sprawie. Do Konfederacji Korony Polskiej
przychodzą niemalże codziennie, nie chcę mówić tłumy, ale liczne grona
osób z różnych, różnych dziedzin ludzkiej aktywności i żalą się w
podobny sposób, ale no niestety nie wszyscy mają tę odwagę, by stanąć i
publicznie dać świadectwo. Jeszcze raz bardzo, bardzo dziękuję.
Odzyskajmy niepodległość w polskiej szkole i na polskich uczelniach.
Tak jest, brawo. Czy Pani dyrektor chciałaby jeszcze
jakiś szczegół uzupełnić? Bardzo proszę.
Proszę Państwa, wydaje mi się, że takim bardzo dobrym przykładem,
jak nasi uczniowie są w systemie naszym oświatowym mieleni, mówiąc
kolokwialnie, jest taki przykład ostatnio z Zamościa z naszej szkoły.
Uczniowie czwartej klasy, technikum, technik, programista, uczniowie,
którzy budują i programują roboty, z którymi jeżdżą na międzynarodowe
zawody reprezentować Polskę, robotyczne, World Robot Olympiad,
First Robotic Competition, zdawali teraz egzamin zawodowy, część pisemną,
część praktyczną. Proszę Państwa, jak się zderzyli z
systemem, jak sprawiedliwie ten system ich potraktował i jak ministerstwo Polska
im pomogła. Z 15 uczniów, proszę Państwa, 14 osób,
14 uczniów, podkreślam, to są uczniowie, dla których naprawdę ten egzamin
zawodowy nie był niczym trudnym. Ich wiedza, umiejętności wykraczają
daleko poza zakres podstawy programowej. Nie zdało tego egzaminu.
Przez ostatnie dwa tygodnie rodzice, nauczyciele, dyrekcja, biliśmy się
w cudzysłowie z Okręgową Komisją Egzaminacyjną, argumentowaliśmy coś,
dlaczego tak się stało. Dowiedzieliśmy, dlaczego tak się stało.
Proszę Państwa, ponieważ podstawa programowa, o której tu mówiliśmy,
że całe szkolnictwo zawodowe naprawdę wymaga natychmiastowej reformy i trzeba
się temu przyjrzać, wskazania dla nauczycieli i szkół, jak ma egzamin wyglądać,
są tak niespójne i tak niejasne, że jeszcze zasady oceniania, też wymyślone,
napisane przez jakiegoś eksperta i okazało się, że po prostu nie spodobał się
środowisko programistyczne, w którym dzieci napisały.
Nie było, naprawdę nie ma dowodów na to, że nie można było tego środowiska
zastosować. Argumentowaliśmy, prosiliśmy, jeździliśmy do Krakowa, tłumaczyliśmy.
A mało tego, w styczniu uczeń też naszej szkoły miał podobny egzamin na tym samym
środowisku pisał i zdał. Proszę państwa, co się okazało?
Okazało się, że nieważne, egzaminy mają sprawdzać wiedzę umiejętności uczniów.
Nasi uczniowie napisali te zadania, tylko pan ekspert uznał, że coś mu tam w zasadach
oceniania nie pasuje. Proszę państwa, 14 osób nie zdało tego egzaminu.
To są uczniowie, którzy teraz powinni, proszę państwa, siedzieć, uczyć się do matury
rozszerzonej z matematyki, z fizyki, bo chcą iść na politechniki.
I tak proszę państwa, ja może poproszę panią minister, żeby raczyła przyjrzeć się temu,
jakie są stresogenne procedury egzaminów zewnętrznych dla naszych uczniów i może
spróbować obronić tych uczniów. I może tym właśnie wymownym przykładem
zakończymy, odzyskajmy prawa dla naszych uczniów, bądźmy w kontakcie
i odzyskajmy niepodległość. Dziękuję bardzo.