Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
PSL proponuje jaśniejsze oznakowanie odcinkowych pomiarów

PSL proponuje jaśniejsze oznakowanie odcinkowych pomiarów

Adam Dziedzic z PSL zapytał ministra infrastruktury o poprawę bezpieczeństwa na drogach, a Stanisław Bukowiec przedstawił projekt dodatkowego oznakowania odcinkowych pomiarów prędkości. Minister poinformował także o planowanym zaostrzeniu kar za łamanie przepisów na przejazdach kolejowo-drogowych.

Czytelniejsze oznakowanie pomiarów

Na wybranych odcinkach autostrad i dróg ekspresowych ma rozpocząć się projekt badawczy, w ramach którego znak informujący o odcinkowym pomiarze prędkości zostanie uzupełniony o informację o maksymalnej prędkości obowiązującej na całym kontrolowanym fragmencie drogi. Badania mają sprawdzić wpływ rozwiązania na gwałtowne hamowanie, naruszenia ograniczeń prędkości i liczbę zdarzeń drogowych.

Bezpieczniejsze drogi

Ministerstwo Infrastruktury wskazuje, że 2025 rok był najbezpieczniejszym rokiem w historii pod względem liczby ofiar śmiertelnych na polskich drogach. W pierwszych ośmiu miesiącach bieżącego roku liczba wypadków spadła o 2,2 proc., a liczba ofiar śmiertelnych o 10,1 proc. Resort rozwija inwestycje drogowe, budowę tras dla pieszych i rowerzystów oraz modernizację istniejącej infrastruktury.

Automatyczny nadzór i przejazdy kolejowe

W Polsce działa 535 fotoradarów, a na 114 trasach funkcjonują odcinkowe pomiary prędkości. Systemy Red Light monitorują także skrzyżowania i przejazdy kolejowo-drogowe. W 2025 roku na przejazdach kolejowych wykryto 7430 naruszeń.

Surowsze konsekwencje

PSL (konferencje prasowe) — klatka z przemówienia: PSL proponuje jaśniejsze oznakowanie odcinkowych pomiarów (17.09.2026)
Rada Ministrów przyjęła projekt zmian w prawie o ruchu drogowym, który przewiduje między innymi trzymiesięczne zatrzymanie prawa jazdy za wjazd na przejazd na czerwonym świetle lub przy opuszczaniu rogatek. Projekt zakłada także zakaz prowadzenia pojazdów na co najmniej trzy lata w przypadku spowodowania katastrofy oraz co najmniej rok za sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa takiej katastrofy.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
I przechodzimy do kolejnego. Będzie to pytanie w sprawie poprawy bezpieczeństwa w ruchu lądowym kierowane do ministra infrastruktury. Zada to pytanie pan poseł Adam Dziedzic. Proszę bardzo, panie pośle. Panie Marszałku, Wysoka Izbo, Panie Ministrze. Jednym z elementów systemu poprawy bezpieczeństwa są odcinkowe pomiary prędkości. W wielu jednak przypadkach kierowcy wjeżdżając na odcinek objęty takim pomiarem mogą mieć wątpliwości, jaka maksymalna dopuszczona prędkość obowiązuje na kontrolowanym fragmencie drogi. Dotyczy to szczególnie tras, na których ograniczenia prędkości zmieniają się na kolejnych odcinkach lub gdzie wcześniej występuje większa liczba znaków drogowych. Warto zatem rozważyć, czy przy oznakowaniu informującym o rozpoczęciu odcinkowego pomiaru prędkości nie powinno znajdować się również dodatkowe, jednoznaczne przypomnienie o aktualnie obowiązującym ograniczeniu prędkości. Takie rozwiązanie miałoby przede wszystkim charakter informacyjny i prewencyjny zwiększając czytelność organizacji ruchu oraz ograniczając ryzyko nieświadomego przekroczenia do odzwalonej prędkości. W związku z powyższym zwracam się do pana ministra z pytaniami. Jakie działania podejmuje Ministerstwo Infrastruktury w celu dalszej poprawy bezpieczeństwa uczestników ruchu drogowego? Czy nadal utrzymuje się pozytywny trend, jeśli chodzi o statystyki zdarzeń na drodze? I kolejne pytanie, czy ministerstwo rozważa wprowadzenie rozwiązania polegającego na umieszczeniu przy oznakowaniu początku odcinkowego pomiaru prędkości dodatkowej informacji lub znaku przypominającego kierowcom o maksymalnej dopuszczalnej prędkości obowiązującej na danym odcinku? Dziękuję bardzo, panie pośle. Zapraszam do odpowiedzi sekretarza stanu w Ministerstwie Infrastruktury pana ministra Stanisława Bukowca. Szanowny panie marszałku, wysoka izbo, szanowny panie pośle. Bezpieczeństwo uczestników ruchu drogowego jest jednym z najważniejszych obowiązków państwa i jednym z priorytetów Ministerstwa Infrastruktury. To nie jest kwestia deklaracji czy jednorazowych działań. To jest codzienna, konsekwentna praca na tym, aby kierowca, pieszy, rowerzysta czy pasażer mogli bezpiecznie dotrzeć do celu. Niestety niektórzy kierujący, wjeżdżając na odcinkowy pomiar prędkości lub z niego wyjeżdżając, raptownie hamują, nie wiedząc, jaka prędkość obowiązuje w danym miejscu. Oczywiście to obowiązek kierującego, aby znać dopuszczalną prędkość. Ale jako resort chcemy wychodzić też naprzeciw kierowcom i ograniczać ryzyko niebezpiecznych sytuacji na drogach. Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego w piątek 11 września przyjęła uchwałę o rozpoczęciu projektu badawczego dotyczącego uzupełnienia znaku informującego o początku odcinkowego pomiaru prędkości, o informację o obowiązującej prędkości. Co to oznacza? Na wybranych odcinkach autostrad i dróg ekspresowych zostaną zamontowane nowe oznaczenia. Na tradycyjnym znaku informującym o odcinkowym pomiarze prędkości pojawia się również odwzorowanie znaku określającego maksymalną prędkość obowiązującą na całym kontrolowanym odcinku. To niewielka zmiana, ale jej cel jest bardzo konkretny. Poprawa bezpieczeństwa i komfortu jazdy, szczególnie tam, gdzie maksymalna prędkość różni się od tej, która standardowo obowiązuje na danym rodzaju drogi, np. w tunelach czy na obwodnicach miast. Jest to odpowiedź na postulaty kierowane do Ministerstwa Infrastruktury przez parlamentarzystów i obywateli. Projekt poprowadzi Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad we współpracy z Policją, Inspekcją Transportu Drogowego, Instytutem Badawczym Dróg i Mostów oraz Instytutem Transportu Samochodowego. Porównamy sytuację przed wprowadzeniem oznakowania doświadczalnego i po jego zastosowaniu. Sprawdzimy przede wszystkim, jak zmieniają się zachowania kierujących, czy kierowcy rzadziej gwałtownie hamują oraz jak nowe oznakowanie wpływa na naruszenie ograniczeń prędkości i zdarzenia drogowe. Ocenimy też czytelność znaku. O ewentualnym, powszechnym wprowadzeniu tego rozwiązania zdecydują wyniki badań. Piątkowa decyzja rozpoczyna proces i nie przesądza o zmianie przepisów. Chcemy ocenić wpływ nowego oznakowania na bezpieczeństwo. A bezpieczeństwo poprawia się na naszych drogach i liczby potwierdzają kierunek działań resortu w tym obszarze. Rok 2025 był najbezpieczniejszym rokiem w historii pod względem liczby ofiar śmiertelnych na polskich drogach. O 12,4 mniej w porównaniu z rokiem 2024. Także w tym roku odnotowujemy poprawę bezpieczeństwa. W porównaniu z analogicznym okresem poprzedniego roku w pierwszych 8 miesiącach liczba wypadków spadła o 2,2%, a liczba ofiar śmiertelnych o 10,1%. Gdzieś na horyzoncie pojawia się rok 2050, w którym chcielibyśmy osiągnąć poziom 0 ofiar śmiertelnych na naszych drogach. To ambitny cel, ale bezpieczeństwo drogowe wymaga właśnie ambitnych celów. Dlatego w Ministerstwie Infrastruktury rozwijamy politykę bezpieczeństwa w kilku kierunkach. Po pierwsze, inwestujemy w infrastrukturę. W 2025 roku oddaliśmy blisko 400 km nowych dróg krajowych w Polsce w znakomitej większości autostrad i dróg ekspresowych. Przyspieszamy również budowę dróg dla pieszych i rowerzystów przy drogach krajowych. Tylko w 2026 roku skierowaliśmy do realizacji inwestycji obejmującej około 177 km takich tras. Jednocześnie modernizujemy istniejącą sieć dróg. W ubiegłym roku zakończyliśmy 125 zadań poprawiających bezpieczeństwo oraz 24 kompleksowe inwestycje na blisko 135 km dróg krajowych. Inwestujemy również w infrastrukturę samorządową. W 2027 roku będzie to o 300 mln zł więcej niż w poprzednich latach, co pozwoli poprawić jakość dróg na odcinkach liczących nawet 3000 km w gminach i powiatach. Ale infrastruktura to nie wszystko. Rozwijamy nowoczesny automatyczny nadzór nad zachowaniem kierowców realizowany przez Główny Inspektorat Transportu Drogowego. Dziś w Polsce działa 535 fotoradarów. Na 114 wybranych trasach funkcjonują odcinkowe pomiary prędkości. 43 z nich uruchomiliśmy od 2024 roku. Skrzyżowanie monitoruje 60 systemów Red Light, a kolejne 10 systemów działa na przejazdach drogowo-kolejowych. W sumie w ostatnim czasie dzięki środkom z KPO na polskich drogach pojawiło się 128 nowych urządzeń, które w automatyczny sposób nadzorują ruch pojazdów. Problem szczególnie na przejazdach kolejowych jest widoczny, gdzie w zeszłym roku przy pomocy tych urządzeń wykryto 7430 naruszeń. Dane pokazują, że w zdecydowanej większości miejsc objętych automatycznym nadzorem spada nie tylko liczba kierowców przekraczających dozwoloną prędkość, ale również liczba wypadków i ich skutków. Co najważniejsze, ogranicza się ryzyko najtragiczniejszych zdarzeń, tych, w których giną ludzie. Technologia nie zastąpi odpowiedzialności kierowcy, ale może skutecznie pomóc ją egzekwować. Po czwarte, edukacja i budowanie właściwych zachowań nie tylko wśród kierowców, ale także wśród osób odpowiedzialnych za organizację ruchu. Dlatego przygotowujemy szkolenia dla samorządowych zarządców dróg, które będą miały przede wszystkim praktyczny charakter. Ich uczestnicy będą uczyć się, jak m.in. identyfikować miejsca szczególnie niebezpieczne, jak właściwie organizować ruch w rejonie przejazdów kolejowo-drogowych oraz jak dobierać skuteczne i racjonalne kosztowo urządzenia bezpieczeństwa ruchu. Bezpieczeństwo wymaga konsekwencji. Naszym zadaniem jest wykorzystać technologię, naszym zadaniem jest inwestować w infrastrukturę, naszym zadaniem jest tworzyć dobre prawo i je egzekwować. Dlatego konsekwentnie dążymy do tego, aby każdy uczestnik ruchu drogowego i kolejowego mógł bezpiecznie wrócić do domu. Dziękuję bardzo. Dziękuję bardzo, panie ministrze. Dodatkowe pytania zadaje także poseł Adam Dziedzic. Panie marszałku, panie ministrze, wysoka izbo. Osobnym, niezwykle ważnym obszarem pozostaje bezpieczeństwo na przejazdach kolejowo-drogowych. Każdego roku dochodzi tam do niebezpiecznych zdarzeń, których skutki mogą być tragiczne nie tylko dla kierowców, ale również dla pasażerów, pracowników kolei. Dlatego potrzebne są zarówno inwestycje nowoczesne na system nadzoru jak i zdecydowana reakcja na świadome łamanie przepisów. Zatem pytanie. Jakie działania Ministerstwo Infrastruktury podejmuje, aby zwiększyć bezpieczeństwo na przejazdach kolejowo-drogowych? I czy planowane są zarówno dalsze inwestycje i rozwój systemu automatycznego nadzoru jak i zaostrzenie konsekwencji dla kierowców, którzy świadomi łamią przepisy? Na koniec, panie ministrze, serdeczne podziękowania. Od ziemi podkarpackiej, ale również ode mnie. Jestem motocyklistą. Jeszcze chyba nikt nigdy tak jasno i prosto nie powiedział, że nie będzie pobieranych opłat. I proszę się nie martwić, że nie wszyscy to zrozumieli. Bo niektórzy łączą kropki, tu akurat nie trzeba było. Ale tak pragnę przypomnieć. Twórczość Kamila Norwida zrozumiana dopiero po stu latach. Więc to jest sprawa, która jest nam znana. Dziękuję bardzo. Dziękuję bardzo i ponownie zapraszam pana ministra Bukowca. Panie marszałku, Wysoka Izbo. Działania na przejazdach kolejowo-drogowych również mają istotne znaczenie dla poprawy bezpieczeństwa. Ostatni tragiczny wypadek wywołał szeroką dyskusję w tym zakresie. Jak wspomniałem wcześniej, przez system RedLight na przejazdach kolejowo-drogowych wykryto w roku 2025 7430 naruszeń. Każdy kierowca, a szczególnie kierowca zawodowy, powinien mieć świadomość, że rozpędzony pociąg nie zatrzyma się przed samochodem, który znajdzie się na jego drodze. W starciu samochodu z pociągiem nie ma drugiej szansy. Dlatego w tym miejscu potrzebna jest przede wszystkim świadomość użytkowników dróg. Świadomość tego, jakie konsekwencje może mieć wjazd na przejazd kolejowy w sytuacji, w której nie wolno tego zrobić. To przede wszystkim ryzyko utraty zdrowia i życia. Ale konsekwencje ponoszą również pasażerowie kolei, przewoźnicy i inni użytkownicy infrastruktury. Wypadek na przejeździe może oznaczać także wielogodzinne utrudnienia w ruchu kolejowym, uszkodzenie infrastruktury czy taboru. Kilka sekund pośpiechu może oznaczać konsekwencje, które ponoszą później tysiące osób. Z drugiej strony konieczna jest zmiana przepisów wobec kierowców, którzy świadomie łamią zasady bezpieczeństwa na przejazdach. We wtorek Rada Ministrów przyjęła projekt Zmian w przepisach prawo o ruchu drogowym autorstwa Ministerstwa Infrastruktury, który ma zaostrzyć konsekwencje za najbardziej niebezpieczne zachowania na przejazdach kolejowo-drogowych. Co proponujemy? Po pierwsze kierowca, który wjedzie na przejazd na czerwonym świetle lub w momencie opuszczania rogatek lub półrogatek będzie musiał liczyć się z zatrzymaniem prawa jazdy na trzy miesiące. Po drugie projekt przewiduje, że w przypadku spowodowania katastrofy w komunikacji obligatoryjnie orzekany będzie zakaz prowadzenia pojazdów na co najmniej trzy lata. W przypadku sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa takiej katastrofy, nawet jeśli ostatecznie nie dojdzie do wypadku, zakaz prowadzenia pojazdów będzie wynosił co najmniej jeden rok. W piątek, czyli jutro, odbędzie się pierwsze czytanie tego projektu. Mam nadzieję, że w kolejnych tygodniach zostanie on przyjęty przez Parlament, a nowe przepisy wejdą w życie. Nie chodzi o karanie dla samego karania. Chodzi o jasny sygnał, że lekceważenie bezpieczeństwa na przejeździe kolejowym musi mieć realne konsekwencje. Również będziemy rozwijać system red-lightów polegający na automatycznym zbieraniu informacji o łamaniu przepisów na przejazdach kolejowo-drogowych. Tutaj nie ma miejsca na pobłażanie. I nie chodzi tylko o zdrowie i życie samego kierującego. Chodzi również o bezpieczeństwo pasażerów, pracowników kolei i wszystkich osób, które mogą znaleźć się w zasięgu skutków takiego zdarzenia. Na przejeździe kolejowym nie ma miejsca na ryzyko. Jest czerwone światło, zatrzymujemy się. Są zamknięte rogatki, czekamy. To prosta zasada, która może uratować życie. Dziękuję bardzo. Dziękuję bardzo panie ministrze. Na tym kończymy to pytanie.