Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Anna Kwiecień: Pacjent nie może stać się celem reklamy aptek

Anna Kwiecień: Pacjent nie może stać się celem reklamy aptek

Poseł Anna Kwiecień krytykuje liberalizację reklamy aptek w projekcie zmian prawa farmaceutycznego. W wystąpieniu parlamentarnym pyta, czy pacjenci potrzebują marketingu, czy przede wszystkim bezpiecznej i profesjonalnej opieki farmaceutycznej.

Reklama aptek a bezpieczeństwo pacjentów


Anna Kwiecień wskazuje, że apteka nie jest zwykłym sklepem, lek nie jest zwykłym produktem, a pacjent nie powinien być traktowany jak konsument przyciągany promocjami i programami lojalnościowymi. Przypomina, że obowiązujący artykuł 94a prawa farmaceutycznego zakazuje reklamy aptek, dopuszczając informacje o ich lokalizacji i godzinach pracy.

Granica między informacją a reklamą


Poseł zwraca uwagę na brak jasnych odpowiedzi dotyczących kontroli nowych zasad. Pyta, gdzie kończy się informacja o usługach farmaceutycznych, a zaczyna reklama, oraz jak przepisy obejmą promocje w internecie, media społecznościowe, programy lojalnościowe i reklamy kierowane do osób starszych.

Małe apteki i przewaga dużych sieci


W wystąpieniu pojawia się także argument dotyczący nierównych możliwości dużych sieci i małych, niezależnych aptek. Anna Kwiecień ocenia, że liberalizacja reklamy może wzmocnić przewagę podmiotów dysponujących większymi środkami na kampanie marketingowe.

Anna Kwiecień — klatka z wystąpienia: Anna Kwiecień: Pacjent nie może stać się celem reklamy aptek (16.09.2026)

Priorytety ochrony zdrowia


Poseł wymienia obszary, które jej zdaniem powinny być ważniejsze: dostępność leków, bezpieczeństwo farmakoterapii, rozwój opieki farmaceutycznej, dostępność aptek na terenach wiejskich oraz czas farmaceutów dla pacjentów. Apeluje o ponowne przeanalizowanie projektu i wprowadzenie zabezpieczeń stawiających w centrum pacjenta, bezpieczeństwo leczenia i niezależność farmaceuty. Obejrzyj nagranie i poznaj argumenty przedstawione w debacie.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dziękuję bardzo Panie Marszałku, Wysoka Izbo, Panie Ministrze. Stajemy dzisiaj przed projektem, który przedstawiany jest jako rozwiązanie korzystne dla pacjentów i farmaceutów. Prawo farmaceutyczne. Ale kiedy czytamy go dokładnie, trzeba zadać podstawowe pytanie. Czy naprawdę rozwiązujemy problemy polskich pacjentów? Czy otwieramy kolejny obszar ochrony zdrowia na agresywny marketing i walkę o klienta? Bo apteka to nie jest zwykły sklep. Lek to nie jest zwykły produkt. A pacjent nie jest zwykłym konsumentem, którego należy przyciągać reklamą, promocją czy programem lojalnościowym. Obowiązujący artykuł 94a prawa farmaceutycznego jasno stanowi, że reklama apteki, punktów aptecznych oraz ich działalność jest zabroniona. Dopuszczona jest jedynie informacja dotycząca lokalizacji i godzin pracy apteki. Ten zakaz nie powstał bez powodu. Jego celem było ograniczenie sytuacji, w której konkurencja między aptekami zaczyna opierać się na marketingu, promocjach i zachęcaniu pacjenta do określonych zakupów. A teraz proponuje się odejście od tego modelu. A ja pytam, czy naprawdę tego dzisiaj potrzebują polscy pacjenci? Czy pacjent, który przychodzi do apteki, polek na nadciśnienie, cukrzycę, chorobę serca czy antybiotyk, potrzebuje przede wszystkim reklamy? Czy potrzebuje kolejnej kampanii promocyjnej? Czy może potrzebuje farmaceuty, który będzie miał dla niego czas, sprawdzi jego leki, zwróci uwagę na możliwość interakcji i wyjaśni, jak prawidłowo stosować terapię? Jeżeli naprawdę chcemy rozwijać opiekę farmaceutyczną, jestem za. Jeśli chcemy rozwijać przegląd lekowy i sługi farmaceutów, twórzmy dobre rozwiązania. Ale nie możemy mylić rozwoju opieki farmaceutycznej z liberalizacją reklamy aptek. Wysoka Izbo, jest jeszcze jeden fundamentalny problem. Kto będzie kontrolował granice pomiędzy informacją a reklamą? Jeżeli farmaceuta będzie mógł informować o świadczonych przez siebie usługach, gdzie kończy się informacja, a zaczyna się reklama? Czy komunikat, w naszej aptece wykonujemy szczepienia, szczepienia jest informacją? A drugi komunikat, w naszej aptece wykonujemy szczepienia szybko, profesjonalnie i w atrakcyjnej cenie, jest już reklamą? A co z promocją w internecie? Co z mediami społecznościowymi? Co z programami lojalnościowymi? Co z promocjami sieci aptecznych? Co z reklamą kierowaną bezpośrednio do osób starszych? To nie są pytania teoretyczne, to są pytania o praktyczne funkcjonowania tego prawa. I dlatego oczekujemy od rządu jasnej odpowiedzi. Jakie dokładne mechanizmy mają zagwarantować, że liberalizacja reklamy nie doprowadzi do komercjalizacji decyzji dotyczących zdrowia pacjenta? Kolejna sprawa to małe, niezależne apteki. Duża sieć ma pieniądze na marketing, profesjonalne kampanie internetowe, reklamy w mediach i rozbudowane programy promocyjne. Mała apteka często ma coś zupełnie innego. Farmaceutę, który zna swoich pacjentów od lat, w małych miejscowościach, w małych osadach. Jeżeli otworzymy rynek reklamy, nie możemy udawać, że wszyscy będą mieli takie same możliwości. Nie będą. Mamy również kolejne pytania. Dlaczego w sytuacji, kiedy polski system ochrony zdrowia zmaga się z tak wieloma problemami, priorytetem legislacyjnym ma być właśnie liberalizacja reklamy aptek? Pacjenci czekają na świadczenia, brakuje pieniędzy w systemie, rośnie presja kosztowa, farmaceuci mają coraz więcej zadań, a my zajmujemy się tym, czy apteka będzie mogła prowadzić działalność reklamową w szerszym zakresie. Jeżeli mamy dodatkową energię legislacyjną, skierujmy ją tam, gdzie pacjent rzeczywiście jej potrzebuje. Zadbajmy o dostępność leków, zadbajmy o bezpieczeństwo farmakoterapii, zadbajmy o opiekę farmaceutyczną, zadbajmy o dostępność aptek na terenach wiejskich i w małych miejscowościach, zadbajmy o to, aby farmaceuta miał czas dla pacjenta, a przede wszystkim nie pozwólmy, aby pacjent stał się celem kampanii marketingowej. Wysoka Izbo, możemy rozwijać usługi farmaceutów bez tworzenia rynku agresywnej reklamy aptek, możemy informować pacjentów bez zamieniania informacji w marketing, możemy wspierać małe apteki bez tworzenia przewagi dla największych sieci i właśnie tego oczekujemy od dobrej ustawy. Dlatego apeluję o ponowne przeanalizowanie tego projektu i wprowadzenie takich zabezpieczeń, które postawią w centrum pacjenta bezpieczeństwo leczenia i niezależność farmaceuty, a nie interes rynku reklamowego, bo w ochronie zdrowia podstawową zasadą powinno być najpierw pacjent, później biznes. Dziękuję bardzo.