Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Krzysztof Brejza pyta: czy można kupić ułaskawienie?

Krzysztof Brejza pyta: czy można kupić ułaskawienie?

Poseł Krzysztof Brejza komentuje doniesienia dotyczące Tomasza Sakiewicza, Zondy i rzekomej obietnicy ułaskawienia przez Karola Nawrockiego. W nagraniu domaga się wyjaśnień w sprawie pieniędzy, wpływów politycznych i możliwej płatnej protekcji.

Doniesienia o Zondzie i ułaskawieniu


Krzysztof Brejza omawia publikacje medialne, według których Tomasz Sakiewicz miał przyjmować pieniądze za obietnicę załatwienia ułaskawienia szefa Zondy u Karola Nawrockiego. Poseł wskazuje także na działania, które miały uprawdopodobniać realizację tej obietnicy, w tym próbę organizacji spotkania za granicą.

Pieniądze Zondy i wydarzenie wyborcze


Wypowiedź dotyczy również finansowania kongresu określanego jako kapak, który miał odbyć się między pierwszą a drugą turą wyborów prezydenckich. Brejza mówi o 550 tysiącach złotych za sponsoring wydarzenia oraz o reklamowaniu Zondy jako głównego i strategicznego sponsora.

Telewizja Republika i zaplecze PiS


Poseł przedstawia własną ocenę roli Telewizji Republika i środowiska związanego z PiS, określając stację jako biuro prasowe tej partii. Omawia także harmonogram faktur, wizyty w Monako oraz list intencyjny dotyczący możliwego zakupu udziałów w Republice przez środowisko związane z Zondą.

Pytania do Karola Nawrockiego


Krzysztof Brejza twierdzi, że sprawa ma zarówno wymiar kryminalny, jak i polityczny. Wzywa Karola Nawrockiego do wyjaśnienia wiedzy i motywacji dotyczących wetowania spraw oraz stawia pytanie, czy ułaskawienie Prezydenta Rzeczypospolitej może stać się przedmiotem handlu.

Krzysztof Brejza — kadr z wystąpienia: Krzysztof Brejza pyta: czy można kupić ułaskawienie? (16.09.2026)

Szerszy kontekst śledztw


W nagraniu przywołana zostaje także wcześniejsza sprawa osób podejrzewanych o powoływanie się na wpływy w Kancelarii Prezydenta Andrzeja Dudy i przyjęcie pieniędzy za pośrednictwo w sprawie ułaskawienia. Poseł mówi również o potrzebie rozliczenia osób, które miały przekraczać uprawnienia lub ukrywać sprawy kryminalne. Obejrzyj nagranie i poznaj pełną argumentację Krzysztofa Brejzy.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Witajcie w kolejnym raporcie. Dziś porozmawiamy oczywiście o rozwijających się sprawie krypto, bo coraz bardziej macki tej mafii zaciskają się na osobach już nie tylko z samego PiSu, ale również na osobach, które znane były Karolowi Nawrockiemu. Dzisiejsze publikacje mediów, dzisiejsze ustalenia dziennikarzy, z których wynika, że Sakiewicz miał brać pieniądze za obietnicę ułaskawienia przez Karola Nawrockiego, aktualnego prezesa Zonda mafii, są oczywiście szokujące. Pamiętajmy, że Zonda nie miała żadnych własnych pieniędzy. To nie były pieniądze wypracowane przez giełdę. To były pieniądze ofiar. To były pieniądze wszystkich Polaków, Polek, którzy inwestowali w tym przestępczym, jak się okazuje dziś, przedsięwzięciu. Czyli Tomasz Sakiewicz miał za pieniądze osób oszukanych obiecywać ułaskawienie szefowi krypto, ułaskawienie u Karola Nawrockiego i wykonywał konkretne ruchy w ramach tego porozumienia, w ramach realizacji tej obietnicy z szefem Zondy, które miały to wszystko uprawdopodobnić. I ta sprawa jest podobna do sprawy Piesiewicza. I pamiętajmy też, że w sprawie Piesiewicza mamy tymczasowy areszt i mamy już zweryfikowaną część materiału zgromadzonego przez prokuraturę, przez śledczy, przez służby, zweryfikowaną przez ustalenia i decyzje sądowe. Sąd rozpoznając wnioski aresztowe zapoznał się z tym materiałem i sąd dokonał już takiej wstępnej oceny tego, czy te zarzuty na Piesiewiczu kleją się, można powiedzieć dowodowo, czy też są jakoś tam uszyte. Nie, one są bardzo poważne, one się kleją. To jest materiał, który został wstępnie, można powiedzieć, już zweryfikowany sądowo. I ta sprawa jest oczywiście sprawa Sakiewicza, podobna do sprawy Piesiewicza. Jeden i drugi gość to są ludzie niezwykle chciwi. To są osoby, które są nienażarte finansowo i to są ludzie, Sakiewicz z Piesiewiczem, to są ludzie, którzy gdy tylko trafią się gdzieś pieniądze na horyzoncie tracą rozum, tracą jakiekolwiek bariery, tracą opanowanie i po prostu obiecują jakąś protekcję płatną i wykonują ruchy, by taką protekcję uprawdopodobnić. Dlaczego Sakiewicz uprawdopodobniał to? No po prostu wynika, że on próbował zorganizować Karolowi Nawrockiemu spotkanie za granicą. Mieliśmy do czynienia też oczywiście z przelewami za organizowanie kapaku, czyli tego kongresu niby prawicy, to nie jest żadna prawica, to jest jakaś patologiczna prawica, który okazywał się tak naprawdę eventem wyborczym Karola Nawrockiego pomiędzy pierwszą a drugą turą wyborów. I jaka tu w tym wszystkim w ogóle jest bezczelność tego środowiska telewizji PiS Publica, czyli biura prasowego PiSu, bo jest to też środowisko przecież powiązane strukturalnie ze spółkami powiązanymi z Jarosławem Kaczyńskim, z ludźmi PiSu. Oni nie tylko brali kasę od kryptomafii, ale brali też pieniądze od widzów. Potem wszystkie te zbiórki z chciwości organizować. Czyli mamy 550 tysięcy złotych tylko za sponsoring kapaków Jasiące, czyli konferencji, która zorganizowana została zaledwie kilka dni przed drugą turą wyborów prezydenckich w Polsce. Konferencji, podczas której zonda reklamowana była jako sponsor główny, jako sponsor strategiczny. Kto w niej brał udział? Oczywiście takie tuzy pato-prawicy europejskiej, jak chociażby ten Rumun Siman, który uchodzi w Rumunii za człowieka delikatnie powiedziawszy antyeuropejskiego, antyzachodniego, a jego konkretne ruchy raczej osłabiają Rumunię niż zbliżają ją do Zachodu. Raczej służą działaniom Federacji Rosyjskiej niż służą zintegrowanemu i silnemu Zachodowi. Czyli mamy do czynienia z ujawnieniem kolejnej prawdy o zapleczu propagandowym Partii PiS, o tym biurze prasowym. Biurze prasowym, które jest totalnie zgniłe moralnie, etycznie, organizacyjnie, systemowo, a Sakiewicz, szef tego biura prasowego PiS-u zachowuje się jak jakiś cwaniakowy łudzacz. Byli tacy goście, którzy w latach dziewięćdziesiątych wciskali różnego rodzaju gangi emerytą albo jakieś kołdry. Sakiewicz jest takim turbo doładowanym Tadeuszem Rydzykiem. Znaczy, też stworzył sobie pomysł na biznes w oparciu o ludzi, którym wmawia głupoty, budując niemalże jakąś taką sektę, a tak naprawdę sprowadza się to wszystko do zarabiania kasy. Pamiętajmy też o tym projekcie Puszcza TV, który miał służyć monitorowaniu i nadawaniu na żywo historii z lasu, za które oni też setki tysięcy, miliony dostali za możliwość oglądania jakichś łosi, żubrów, żbików. To były ich pomysły za rządów PiS. Czyli cwaniakowyłudzacz dokonał kroków, które według ustaleń dziennikarzy śledczych składają się na coś, co nazywa się próbą, obietnicą załatwienia ułaskawienia, płatną protekcją. I to bije setek kilometrów. I wiele na to wskazuje, wskazują na to zeznania, wyjaśnienia, że ta wersja przedstawiana przez dziennikarzy śledczych dzisiaj jest wiarygodna. I przypomnę, że na bazie części z tego materiału aresztowany został Piesiewicz i ten materiał został zweryfikowany w sądzie. Oczywiście to jest tło kryminalne, ale mówimy też o tle politycznym, ponieważ telewizja PiS Publica nie jest jakąś zwykłą telewizją. Ona nie realizuje żadnej misji. To nie jest instytucja, która walczy o jakąś prawdę, przedstawia w sposób obiektywny rzeczywistość społeczną. To jest po prostu biuro prasowe, które jest jądrem propagandy PiSu. I kiedy słyszymy dzisiaj rzecznika Karola Nawrockiego, który mówi, że cała ta sprawa to bujda na resorach, to nie jest tak. Ta sprawa jest jedną z najbardziej poważnych spraw korupcyjnych w historii III Rzeczypospolitej. Jaki jest krąg właścicielski telewizji Republika? Wiemy, że ta stacja jest kontrolowana przez jedną ze spółek powiązanych ze środowiskiem Jarosława Kaczyńskiego. Jeżeli mówimy też o takim ciągu wydarzeń, jeżeli spojrzeć na harmonogram całego przedsięwzięcia, to w tym ciągu wydarzeń też znajdują się ruchy właścicielskie wokół Republiki, czyli próby podpisania listu intencyjnego w sprawie zakupu Republiki przez środowisko Krala. Czyli trudno wyobrazić nam sobie, żeby tak poważne ruchy dotyczące struktury właścicielskiej telewizji Republika, czyli biura prasowego PiS-u, odbywały się bez wiedzy czynników politycznych, bez wiedzy czołowych polityków PiS-u. Sprawdzając jeszcze na ten harmonogram, warto zwrócić uwagę, że pierwsze faktury dla Republiki miały miejsce wiosną 2025 roku. Do stycznia 2026 roku to było 15 faktur wystawionych przez Republikę. Oczywiście 27 maja był kapak, pół miliona złotych. Mieliśmy też oczywiście cały pomysł od października, pomysł przyjęcia udziału w Republice przez mafię Zondy. Mieliśmy wizyty w Monako i Moskala i Sakiewicza. Wreszcie mieliśmy konkretne kroki, czyli podpisanie listu intencyjnego 2 grudnia 2025 roku przez Sakiewicza, który trafił do Krala. Natomiast wszystko wywróciło się w ich biznesach, kiedy premier Donald Tusk 5 grudnia w Sejmie ujawnił informację o całej mafii Zonda, wskazując również na możliwość rosyjskich powiązań w tym biznesie. Moi kochani, sprawa jest rozwojowa, niemalże każdego dnia wychodzą kolejne informacje, natomiast z całej tej sprawy, która jest wielowątkowa, wielowymiarowa, na każdym szczeblu jest sensacyjna, wychodzi obraz zgniłego państwa za rządów PiS i zgniłego środowiska PiS walczącego o jakieś przetrwanie i marzącego powrocie do władzy. Po prostu Polskę grabić, ale środowiska zgniłego, bo to jest środowisko, które znajduje się w kieszeni gangsterów. I mamy do czynienia, podobnie jak w latach osiemdziesiątych w południowych Włoszach, z wykształceniem się w Polsce prawdziwej mafii, mafii, która kontrolowała instytucje polityczne czy instytucje partyjne, ale mafii, która planowała też odtworzyć sobie wpływy, pobudować wpływy w instytucjach śledczych, takich jak prokuratura, bo nie zapominajmy, że setki tysięcy złotych, a miał dostać dwa miliony, dostał Ziobro. Za co? Według informacji też udostępnionych przez prokuraturę, za to, że Ziobro stwierdził, że jak wróci do władzy, to poukręca wszystkie sprawy związane z tą kryptomafią. I dziś ciężar tej historii przerzucony jest na Pałac Prezydencki, na Karola Nawrockiego i jestem przekonany, że Polacy oczekują wyjaśnień od Karola Nawrockiego o jego wiedzę, jego motywacje, jeśli chodzi o wetowanie tych spraw. I jestem pewien, że Polacy oczekują od Karola Nawrockiego prawdy. Prawdy i odpowiedzi na bardzo proste pytanie. Czy w Polsce można kupić ułaskawienie? Czy ułaskawienia Prezydenta Rzeczypospolitej są na sprzedaż? Jaka jest cena i jak wygląda rynek? Bo to też otwiera nam dyskusję do rozmowy o tym patologicznym narzędziu, którym jest ułaskawienie. Kiedyś, setki lat temu być może stosowane w jakichś szczytnych celach, obecnie w systemie demokratycznym, w systemie rozwiniętego wymiaru sprawiedliwości, gdzie jest mnóstwo instytucji weryfikujących również sprawy karne, ułaskawienie stało się jakąś taką patologiczną instytucją, którą zaczyna się handlować. Ponieważ, przypomnę Wam, że to nie pierwsza sprawa tego typu podejrzeń, albowiem 19 stycznia 1926 roku funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego z Krakowa zatrzymali kilka osób, które powoływały się na wpływy, według ustaleń śledczych, z czasów rządów Andrzeja Dudy w Kancelarii Prezydenta. Miało to dochodzić w roku chyba 2018. Chodziło o Tomasza R., Monikę K. i Dominika G. I jedna z tych osób była znajomym prezydenta Andrzeja Dudy. I te osoby otrzymały bardzo poważne zarzuty. Okazało się, że w styczniu 2018 roku w Wiśle doszło do przekazania części uzgodnionej kwoty za załatwienie ułaskawienia. Przekazałem tam 90 tys. zł. Środki te miały, jak czytałem w komunikacie prokuratury, stanowić element uzgodnionego wynagrodzenia za podjęcie się pośrednictwa w załatwieniu sprawy. Sprawa jest na etapie sporządzania zapewne aktu oskarżenia, natomiast śledczy dysponują bardzo poważnymi dowodami wskazującymi na to, że kilka osób podjęło się albo obiecało ułaskawienie za pieniądze i śledczy mają materiał, że takie pieniądze zostały przekazane. Dziękuję Wam za ten krótki podcast. Obserwujmy sytuację cały czas. Trzymajmy kciuki oczywiście za wszystkich niezależnych, odważnych śledczych, odważyć niezależnych prokuratorów. Trzymamy kciuki też oczywiście za to, żeby ten ziobro układ w polskim prokuratorze rozpadł się do końca i żeby ci, którzy nie dopełniali albo przekraczali swoje obowiązki w celu chowania spraw kryminalnych, skręcania spraw kryminalnych przeciwko patologicznym ludziom rozkradającym Polskę, żeby ponieśli odpowiedzialność. Dziękuję wszystkim za subskrypcję. Do usłyszenia.