PiS chce tańszego paliwa. Czarnek: VAT 8% do końca roku
Przemysław Czarnek, kandydat Prawa i Sprawiedliwości na premiera, zapowiedział projekt obniżenia VAT na paliwa do 8% oraz akcyzy do stawek minimalnych do końca roku. PiS przekonuje, że wysokie ceny paliw uderzają w rolników, transport, przedsiębiorców i gospodarstwa domowe, a Orlen powinien aktywniej wpływać na ceny na stacjach.
Przemysław Czarnek ocenił, że ceny paliw są nieakceptowalne, zwłaszcza w sytuacji, gdy ropa na światowych rynkach i kurs dolara nie są na historycznie najwyższych poziomach. Według niego obniżenie VAT i akcyzy powinno obowiązywać do końca roku, a nie tylko przez kilka tygodni.
PiS wskazuje, że Orlen mógłby stymulować ceny paliw także na innych stacjach. Przemysław Czarnek krytycznie odniósł się do wypłaty 9 miliardów złotych dywidendy oraz planów angażowania Orlenu w Polski Holding Zbrojeniowy, przekonując, że środki spółki można wykorzystać do obniżenia cen paliw.
W wystąpieniu zwrócono uwagę, że wysokie ceny paliw wpływają na koszty transportu, działalność rolników i przedsiębiorców, a w konsekwencji także na inflację. Przemysław Czarnek ostrzegł, że dalszy wzrost cen może zwiększyć presję na Radę Polityki Pieniężnej i stopy procentowe.
PiS przypomina działania podejmowane w czasie pandemii COVID-19 oraz po agresji Rosji na Ukrainę, w tym obniżenie stawek VAT i akcyzy na paliwa, gaz, energię, ciepło, nawozy i żywność. Przemysław Czarnek przekonywał, że obniżki podatków mogą być elementem reakcji państwa na kryzys.

Przemysław Czarnek zarzucił obecnemu rządowi prowadzenie finansów publicznych w kierunku katastrofy budżetowej i wezwał go do odejścia, jeśli nie potrafi poradzić sobie z sytuacją. Krytycznie ocenił także pomysł podatku działającego wstecz, wskazując na ryzyko sporów sądowych, odszkodowań i pogorszenia opinii Polski wśród inwestorów.
Projekt PiS dotyczący cen paliw
Przemysław Czarnek ocenił, że ceny paliw są nieakceptowalne, zwłaszcza w sytuacji, gdy ropa na światowych rynkach i kurs dolara nie są na historycznie najwyższych poziomach. Według niego obniżenie VAT i akcyzy powinno obowiązywać do końca roku, a nie tylko przez kilka tygodni.
Rola Orlenu
PiS wskazuje, że Orlen mógłby stymulować ceny paliw także na innych stacjach. Przemysław Czarnek krytycznie odniósł się do wypłaty 9 miliardów złotych dywidendy oraz planów angażowania Orlenu w Polski Holding Zbrojeniowy, przekonując, że środki spółki można wykorzystać do obniżenia cen paliw.
Ceny paliw a inflacja
W wystąpieniu zwrócono uwagę, że wysokie ceny paliw wpływają na koszty transportu, działalność rolników i przedsiębiorców, a w konsekwencji także na inflację. Przemysław Czarnek ostrzegł, że dalszy wzrost cen może zwiększyć presję na Radę Polityki Pieniężnej i stopy procentowe.
Doświadczenia rządów PiS
PiS przypomina działania podejmowane w czasie pandemii COVID-19 oraz po agresji Rosji na Ukrainę, w tym obniżenie stawek VAT i akcyzy na paliwa, gaz, energię, ciepło, nawozy i żywność. Przemysław Czarnek przekonywał, że obniżki podatków mogą być elementem reakcji państwa na kryzys.

Spór o finanse publiczne i podatek sektorowy
Przemysław Czarnek zarzucił obecnemu rządowi prowadzenie finansów publicznych w kierunku katastrofy budżetowej i wezwał go do odejścia, jeśli nie potrafi poradzić sobie z sytuacją. Krytycznie ocenił także pomysł podatku działającego wstecz, wskazując na ryzyko sporów sądowych, odszkodowań i pogorszenia opinii Polski wśród inwestorów.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
J. Kanthak obala kłamstwa Tuska na temat rady gabinetowej
PiS: Szpital Południowy znów w ogniu pytań
PiS wskazuje na znaczenie Rady Pokoju dla Polski
PiS: Oskarżenia wobec Radosława Sikorskiego i żądanie wyrzucenia
PiS oskarża premiera o konfabulacje ws. repolonizacji
Poseł PiS: Pozew i prywatny akt oskarżenia ws. Onetu
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Koalicja Obywatelska
Koalicja Obywatelska: czas oczyścić polski sport i rozliczyć aferę
Karol Nawrocki
Karol Nawrocki: Polska wniesie głos Trójmorza do G20
Andrzej Domański
Andrzej Domański: bezpieczeństwo warunkiem silnej gospodarki
Maria Kurowska
Maria Kurowska: Rektor Akademii powołany z naruszeniem prawa
Artykuły
Artykuł
„Zdrajca”, którego PiS może potrzebować, by wrócić do władzy
Artykuł
Próg zdecyduje o Rozwoju Plus Morawieckiego. Po wejściu model daje R+ 24 mandaty
Artykuł
Rozłam w PiS w danych PKW. Sześć nazwisk dominowało swoje listy
Artykuł
Kryzysy ochrony zdrowia: mapa 20 debat parlamentarnych
Artykuł
Luty 2008: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Czerwiec 2006: personel medyczny, podwyżki i napięcia płacowe
Transkrypcja
Na pylonach, które są za naszymi plecami, spadły do poziomu, który mógłby być akceptowalny.
Jest ze mną pan profesor Przemysław Czarnek, kandydat Prawa i Sprawiedliwości na premiera.
Pan poseł Zbigniew Kuźniuk. A ja oddaję głos panu profesorowi. Bardzo proszę.
Dzień dobry, proszę państwa. To, co jest na pylonie z tyłu jest nieakceptowalne.
Nieakceptowalne przez polskich rolników, którzy tankują najdroższe w historii Polski paliwo do swoich traktorów
i innych maszyn rolniczych, które są dziś używane w trasach polowych.
Nieakceptowalne jest przez tych, którzy zajmują się transportem.
I nieakceptowalne jest przez zwykłych ludzi, którzy każdego dnia muszą tankować paliwo najdroższe w historii Polski.
Paliwo najdroższe w historii Polski, mimo że cena ropy na rynkach światowych nie jest najdroższa w historii świata,
jest dużo tańsza niż była w szczytowych momentach.
I mimo że dolar jest dużo tańszy niż w czasach, kiedy rządziliśmy i kiedy ceny paliw były o złoty, złoty pięćdziesiąt niższe niż te, które dzisiaj widzimy.
Jest jedna prosta rzecz, w zasadzie dwie do zrobienia z cenami paliw, bez względu na okoliczności na świecie.
Pierwsza – zmusić Orlen do normalnego działania i do tego, żeby zamiast wypłaty dywidendy albo wpychania go do PGZ-u,
żeby uratować tylko płynność poprzez miliardy złotych, Orlen mógłby stymulować ceny paliw także na tej stacji, tak, by one były dużo tańsze na wszystkich innych stacjach.
Proszę porozmawiać z tymi, którzy prowadzą inne stacje, powiedzą Państwu, że gdyby Orlen miał niższe ceny, oni też musieliby się do tego dostosować.
Tak, jak się dostosowywali wówczas, kiedy rządził Orlenem pan Daniel Obajtek.
A druga rzecz, to, o co apelujemy, to, co pokazywaliśmy rządząc i utrzymując podatek VAT na stawce 8% i podatek akcyzowy na najniższej stawce przez wiele miesięcy,
a nie tylko przez kilka lat, więc my dzisiaj apelujemy do rządu o podjęcie działania w sytuacji kryzysowej.
Takiego działania, jakie podejmowało Prawo i Sprawiedliwość, czyniąc ceny paliw na polskich stacjach najtańszymi w Unii Europejskiej.
Składamy projekt ustawy o obniżeniu podatku VAT do 8% i stawek minimalnych akcyzy do końca tego roku.
Nie na kilka tygodni, nie na dwa tygodnie, jak to śmiesznie zrobiono w drugiej połowie sierpnia, tylko do końca tego roku.
Po to, żeby przywrócić normalność, jeśli chodzi o tankowanie oleju napędowego przez rolników, przez transportowców, przez polskich przedsiębiorców,
dla których cena paliwa to jeden z ważnych składników, albo nawet nieraz najważniejszych składników ich działalności,
kosztów ich działalności gospodarczej, a przez to również kosztów zwykłego Polaka, który później z tej działalności gospodarczej korzysta.
Zatem VAT do 8%, akcyza do najniższych stawek do końca tego roku.
Na to polski rząd stać. Skąd na to wzięłaś pieniądze?
A z Orlenu chociażby, który niepotrzebnie wchodzi do PGZ-u miliardami złotych, albo który wypłaca 9 miliardów złotych dywidendy.
W Orlenie są pieniądze na to, żeby stymulować również ceny paliw.
Pokazywaliśmy to, jak to robić.
Szanowni Państwo, każde cywilizowane państwo, a już na pewno 20. gospodarka świata,
powinna być przygotowana na kryzysy, które przecież zdarzają się we współczesnym świecie.
Przypomnę tylko, że w latach 2019-2023 mieliśmy takie dwa poważne kryzysy czarne łabędzie.
Pierwszy to COVID, drugi to agresja Rosji na Ukrainę.
W obydwu przypadkach polskie państwo pod rządami Prawa i Sprawiedliwości potrafiło zareagować.
W pierwszym przypadku do przedsiębiorców na utrzymanie miejsc pracy poszło ponad 200 miliardów złotych.
200 miliardów złotych.
I wiedzieliśmy, jak to, proszę Państwa, zrobić.
W drugim przypadku, w 2022 roku, obniżone zostały stawki w VAT i akcyzy nie tylko na paliwo,
ale także na gaz, prąd elektryczny i ciepło systemowe, a także na wozy sztuczne i żywność.
I te obniżone stawki obowiązywały, proszę Państwa, przez 12 miesięcy, a na żywność nawet dłużej.
Utrata dochodów budżetu państwa z tego tytułu wynosiła kilkadziesiąt miliardów złotych.
A mimo tego oddaliśmy finanse publiczne w 2023 roku w lepszym stanie niż je wzięliśmy w 2015.
Przypomnę, że dług publiczny liczony metodą unijną, a więc obejmujący także te środki pozabudżetowe, z których korzystaliśmy,
wynosił wtedy, kiedy przejmowaliśmy władzę w 2015 roku 51,6% PKB, a kiedy oddawaliśmy władzę był o 2 punkty procentowe niższy.
Więc wiedzieliśmy, jak to zrobić.
I proszę Państwa, druga rzecz, która powinna być przez rządzących brana pod uwagę, to jest wpływ tego, co się dzieje na stacjach benzynowych, na inflację.
Przypomnę tylko, że inflacja na koniec sierpnia już znajduje się na granicy celu inflacyjnego wyznaczonego przez Radę Polityki Pieniężnej,
bo to jest 3,4%, a ten cel to 2,5% plus minus 1 punkt procentowy.
A po wrześniu, bo przecież wszystko wskazuje na to, że przez cały wrzesień te ceny będą bardzo wysokie, na pewno przekroczy 4%.
I wtedy Rada Polityki Pieniężnej będzie musiała reagować.
Choć wtedy podniesie się rwetes, że Rada podnosi stopy i w związku z tym uderza w polską gospodarkę i we wszystkich tych, którzy mają kredyty.
Odpowiedzialność za państwo nakazuje właśnie realizację takiego przedsięwzięcia, jakie proponujemy w projekcie tej ustawy.
I mam nadzieję, że rządzący naprawdę się tym przejmą. Dziękuję bardzo.
Bardzo proszę o pytania. Pani redaktor.
Musi pani głośniej mówić, bo ciężko dochodzi na nas tak.
Monika Wider, Polsat News. Chciałam zapytać, kiedy ten projekt zostanie stworzony? Jakie są szanse na jego realizację?
Rządzący mówił, że nie ma pieniędzy w tym przedsięwzięciu. Czy sytuacja poprzednio nie pozwala na to?
Inaczej mogłoby być, gdyby nie skierowanie przez prezydenta do proponowania pozycyjnego ustawy o podatku nadzorczalnego.
Zamiast wpychać Orlen do PGZ-u na kosmiczne miliardy złotych, można spowodować, żeby Orlen zadziałał również tak,
żeby te ceny paliw na tej stacji były dużo niższe. Stać na to Orlen.
Tylko Orlen dzisiaj służy do tego, żeby zapychać dziurę i upłynniać finanse państwa bądź jego podmiotów w sytuacji,
kiedy rządzący sobie nie radzą z finansami publicznymi. To jest podstawowy problem, pani redaktor.
Zasadniczym problemem tego rządu, zasadniczym, jednym z wielu, ale zasadniczym jest to, że ten rząd, o czym mówił pan poseł przed momentem,
doprowadził finanse publiczne do katastrofy.
Pomimo tego, że myśmy stosowali tego rodzaju obniżanie stawek VAT-owskich czy akcyzy i kosztowało to dziesiątki miliardów złotych w Urzęd Państwa,
to i tak oddawaliśmy władzę z długiem niższym o dwa punkty procentowe, niż otrzymywaliśmy ją w 2015 roku.
To się nazywa normalna polityka finansów publicznych.
Ten rząd natomiast prowadzi nas do katastrofy budżetowej i powinien natychmiast odejść.
Jeśli sobie z tym nie radzi, to proszę natychmiast odejść, zostawić z powoju Polaków,
bo doprowadza to do sytuacji, w której państwo nie jest w stanie zareagować w sytuacjach finansowych.
Mówiłem tu z tego miejsca również, przywołując słowa pana Mariusza Haładyja, prezesa NIK-u, z sesji parlamentarnej jeszcze przed sierpniowej. Prosta rzecz.
Jeżeli można w tej sprawie, pani redaktor, prezydent Nawrocki, kierując tę ustawę do Trybunału Konstytucyjnego,
uratował tak naprawdę Polskę i rządzących przed kompromitacją z dwóch powodów.
Po pierwsze, gdyby ta ustawa nie została skierowana do Trybunału Konstytucyjnego, to nie ulega wątpliwości, i zaczęła obowiązywać,
że podmioty zagraniczne działające na tym rynku, których ta ustawa by dotyczyła, gdyby weszły w życie, poszłyby do sądu i w cuglach by to wygrały.
Czyli Polskę czekałyby nie tylko zwrot zapłacanego porzadku, ale pewnie za parę lat gigantyczne odszkodowania na rzecz koncernów zagranicznych.
Oczywiście Orlen zapewne do sądu by nie poszedł, bo to by była ostatnia decyzja zarządu, jaką by w tej sprawie podjął.
I druga rzecz. Uchodzimy przecież za cywilizowany kraj, przyjazny dla inwestorów, w tym także inwestorów zagranicznych.
Proszę sobie wyobrazić, gdyby w świecie przedsiębiorców rozeszła się opinia, że Polska jest krajem niestabilnym i potrafi nagle wprowadzić podatek obowiązujący wstecz.
Przecież my byśmy popsuli sobie międzynarodową opinię, rating. Przecież to jest niebywały skandal, jeżeli forsuje się podatek obowiązujący wstecz.
Są naprawdę cywilizowane metody sięgnięcia do zysków firm sektora energetycznego i my to pokazaliśmy za naszych rządów, jak to się robi w sposób cywilizowany.
Ci ludzie nie szanują prawa i nie szanują prawa w ten sposób także, jeżeli chodzi o działalność gospodarczą. Z tego także trzeba wyciągać wnioski.
Panie doktorze, nie ma więcej pytań. Bardzo Państwu dziękujemy.