PILNE: Posiedzenie RCB z udziałem Premiera Donalda Tuska
Donald Tusk podczas niedzielnej narady dotyczącej bezpieczeństwa ostrzegł, że rosyjska eskalacja może w najbliższych tygodniach i miesiącach dotyczyć także Polski. Premier omówił ataki dronów w pobliżu polsko-ukraińskiej granicy, sytuację na przejściach granicznych oraz przygotowanie polskich służb i wojska.
Donald Tusk podkreślił, że działania Federacji Rosyjskiej stają się coraz bardziej odczuwalne w pobliżu polskiej granicy. Wskazał na próby dezorganizacji przejść granicznych oraz użycie przez Rosję groźniejszych typów dronów.
Podczas narady przedstawiciele Straży Granicznej poinformowali o czasowym wstrzymywaniu odpraw po stronie ukraińskiej oraz ewakuacji podróżnych i personelu w Dorohusku i Hrebennem. Powodem były ataki dronów na terytorium Ukrainy i informacje o możliwym zagrożeniu w pobliżu przejść granicznych.
Donald Tusk zwrócił uwagę na konieczność szybkiego weryfikowania informacji przekazywanych przez Ukrainę, Rosję i służby sojusznicze. W trakcie narady omówiono procedury ewakuacji, miejsca ukrycia, ochronę funkcjonariuszy oraz zabezpieczenie ciężarówek przewożących paliwa.
Wojsko poinformowało o monitorowaniu polskiej przestrzeni powietrznej, uruchomieniu naziemnych systemów obrony powietrznej oraz gotowości lotnictwa, w tym samolotów F-16. Działania były koordynowane z Ukrainą i sojusznikami.

Premier zaznaczył, że emocje nie powinny zastępować procedur, ale Polska musi być przygotowana na możliwe scenariusze. W ocenie Donalda Tuska maksymalne przygotowanie służb i współpraca z sojusznikami są najlepszą gwarancją ograniczenia ryzyka.
Rosyjska eskalacja przy polskiej granicy
Donald Tusk podkreślił, że działania Federacji Rosyjskiej stają się coraz bardziej odczuwalne w pobliżu polskiej granicy. Wskazał na próby dezorganizacji przejść granicznych oraz użycie przez Rosję groźniejszych typów dronów.
Ewakuacje w Dorohusku i Hrebennem
Podczas narady przedstawiciele Straży Granicznej poinformowali o czasowym wstrzymywaniu odpraw po stronie ukraińskiej oraz ewakuacji podróżnych i personelu w Dorohusku i Hrebennem. Powodem były ataki dronów na terytorium Ukrainy i informacje o możliwym zagrożeniu w pobliżu przejść granicznych.
Przygotowanie służb i infrastruktury
Donald Tusk zwrócił uwagę na konieczność szybkiego weryfikowania informacji przekazywanych przez Ukrainę, Rosję i służby sojusznicze. W trakcie narady omówiono procedury ewakuacji, miejsca ukrycia, ochronę funkcjonariuszy oraz zabezpieczenie ciężarówek przewożących paliwa.
Gotowość polskiej obrony powietrznej
Wojsko poinformowało o monitorowaniu polskiej przestrzeni powietrznej, uruchomieniu naziemnych systemów obrony powietrznej oraz gotowości lotnictwa, w tym samolotów F-16. Działania były koordynowane z Ukrainą i sojusznikami.

Wspólna reakcja z sojusznikami
Premier zaznaczył, że emocje nie powinny zastępować procedur, ale Polska musi być przygotowana na możliwe scenariusze. W ocenie Donalda Tuska maksymalne przygotowanie służb i współpraca z sojusznikami są najlepszą gwarancją ograniczenia ryzyka.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Donald Tusk: komentatorzy imponowali powściągliwością przy nominacjach
Donald Tusk o obronie powietrznej po kryzysie na Bliskim Wschodzie
Donald Tusk zapowiada działania w sprawie cen paliw
Donald Tusk: Nie ma bezpiecznej Polski bez Ukrainy
Donald Tusk: Polskie kobiety są miażdżone przez machinę państwową
Donald Tusk krytykuje mieszkaniową aferę Nawrockiego: 'brzydko pachnie'
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Michał Wójcik
Michał Wójcik żąda procedowania wniosku wobec Wojciecha Króla
Radosław Sikorski
Radosław Sikorski: Polska i Ukraina odmawiają Rosji dominacji
PiS
PiS żąda uchylenia immunitetu Wojciecha Króla
Krzysztof Bosak
Krzysztof Bosak o cenach energii i elektrowni jądrowej
Karol Nawrocki
Karol Nawrocki: Polska potrzebuje ziemi w polskich rękach
Stefan Krajewski
Stefan Krajewski: Rolnicy muszą otrzymać wsparcie
Artykuły
Artykuł
Sierpień 2021: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Październik 2024: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Wrzesień 2023: kampanijny spór o kolejki, szpitale i ochronę zdrowia
Artykuł
Grudzień 2025: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Paliwa, wizyta Nawrockiego i spór o armię - ostra debata w Radiu ZET
Artykuł
Ceny paliwa: Sejm wprowadził ceny maksymalne, posypała się krytyka
Transkrypcja
Mam nadzieję, że mi państwo wybaczycie niedzielny, niedzielne popołudnie ze mną, ale mamy bardzo poważne sprawy i nie ma co
nie ma co odkładać tej dzisiejszej narady i informacji z waszej strony, ponieważ tak jak się spodziewaliśmy, o czym wielokrotnie
informowałem, eskalacja ze strony działań Federacji Rosyjskiej teraz staje się faktem, a jej przykłady są coraz bliżej naszej granicy.
Mieliśmy informacje i własne, i dzięki naszym służbom, ale także od służb sojuszniczych, także w ostatnich dniach bezpośrednio do mnie skierowane
o możliwej postępującej eskalacji. Jak wiecie atak, czy próba sparaliżowania przejść granicznych to nie jest pierwsze tego typu zdarzenie.
Mieliśmy z tym do czynienia w Mołdawii, ale wiedzieliśmy, że w planie rosyjskim będzie próba dezorganizacji, paraliżu, a być może także zniszczenia przejść granicznych ukraińskich,
a więc dotyczy to także naszego kraju. Będę prosił panów generałów o krótką, treściwą informację na temat sytuacji, jeśli chodzi o zdarzenia nocne i sytuacji obecnej na przejściach granicznych.
Musimy mieć świadomość, i tu zwracam się do wszystkich państwa, że od dzisiaj właściwie będziemy procedować w takim trybie bardzo wzmocnionym, ponieważ to co wiemy i to czego można się spodziewać,
to że te najbliższe tygodnie i miesiące to będzie okres bardzo wzmożonych akcji ze strony rosyjskiej i nie możemy wykluczyć niestety, że ta eskalacja będzie dotyczyła także naszego terytorium.
Mam nadzieję, że nie. Mam nadzieję, że ten najgorszy scenariusz się nie sprawdzi, ale niestety dotychczasowe zdarzenia potwierdzają te informacje, które otrzymujemy od wielu miesięcy, że także te gorsze warianty są możliwe.
Będzie mi także zależało i tu będę prosił o informacje ze strony służb na tym, abyśmy byli w stanie weryfikować takie już jeden do jeden wszystkie informacje, które otrzymujemy, szczególnie w trybie alarmowym w nocy.
To nie jest tylko kwestia Rządowego Centrum Bezpieczeństwa i przekazywania informacji mieszkańcom, ale także bardzo ważne z punktu widzenia i armii, ale też rządu jest, aby każda informacja, która pojawia się w przestrzeni
i nie mówię o nadlatającym pocisku tylko, bo do tego jest wojsko, ale od informacji ze strony ukraińskiej, rosyjskiej, jakiejkolwiek bądź.
Chciałbym, żebyśmy mieli pełną zdolność weryfikowania i potwierdzania tych informacji, żeby nie popełnić żadnego błędu wtedy, kiedy będzie potrzebna nasza pilna reakcja.
Rozmawiałem przed chwilą jeszcze z ministrem Sikorskim. On właśnie wraca z Kijowa do Warszawy. Mam nadzieję, że dotrze bezpiecznie do Warszawy.
Będziemy także zastanawiali się wspólnie nad tym, w jaki sposób mobilizować naszych sojuszników.
Nie chcemy w żaden sposób popadać w jakiś nerwowy nastrój i emocje są tu jak najmniej wskazane, ale nie ulega wątpliwości, że musimy być wspólnie z naszymi sojusznikami przygotowani na wspólną reakcję, jeśli zajdzie taka potrzeba.
Te ataki tej nocy wskazują, że Rosjanie są gotowi użyć groźniejszego niż do tej pory sprzętu. Mówię tutaj o dronach odrzutowych, ich zasięg, ich precyzja.
Są niepokojące. Oczywiście Ukraina, która jest bardzo dobrze przygotowana do obrony przed dronami, też nie jest w 100% skuteczna, mówiąc delikatnie.
Wcześniej minister Tomczyk mnie poinformował, że w sumie 13 lokalizacji po stronie ukraińskiej zostało trafionych, a więc musimy mieć świadomość, że Rosja dysponuje tego typu możliwościami.
I dlatego będę także czekał na informacje, jak jesteśmy przygotowani na ewentualne użycie dronów do dezorganizacji u nas, czy pracy kolei, czy zakładów pracy, bo nie wykluczam, że tego typu sytuacje mogą się też zdarzyć.
Mam nadzieję, że nie, ale tylko nasze przygotowanie takie maksymalne, to jest najlepsza gwarancja, że żadne dramatyczne rzeczy się nie zdarzą.
Także oddałbym teraz głos panu generałowi Baganowi. Proszę o krótką informację na temat sytuacji na przejściach granicznych z Ukrainą i później pan generał Chojnacki o taką spójną informację na temat tego, co się zdarzyło w nocy z punktu widzenia wojska.
Panie premierze, szanowni państwo, w dniu wczorajszym od godziny 14 na zmianę następowały przerwy w odprawie na przejściach granicznych z Ukrainą po stronie ukraińskiej z uwagi na zagrożenie atakami bezzałogowych statków powietrznych.
Praktycznie przez cały dzień i całą noc ten ruch był wznawiany, był ruch wstrzymywany i my oczywiście jako Straż Graniczna dostosowywaliśmy się do tych warunków, które były po stronie ukraińskiej, więc w naszych przejściach granicznych również kiedy strona ukraińska wstrzymywała ruch, ten ruch był wstrzymywany.
Około godziny 4.10 nastąpił atak drona na stację benzynową w odległości około dwóch kilometrów od przejścia granicznego w Dorochusku.
Wybuch był tak silny, że szyby w placówce po naszej stronie zadrżały. Wtedy natychmiast została ogłoszona ewakuacja przejścia granicznego.
Te scenariusze wcześniej mieliśmy opracowane, więc ten cały system zadziałał. Zostało ewakuowanych w placówce w Dorochusku 25 funkcjonariuszy Straży Granicznej, 25 funkcjonariuszy administracji celno-skarbowej.
Pozostała część obsługi przejścia, czyli służby fitosanitarne, weterynaryjne w liczbie ogólnej około 78 osób. Dodatkowo z przejścia ewakuowaliśmy ponad 280 osób poza rejon przejścia, aby stwarzać jak najmniejsze zagrożenie dla ich życia i zdrowia.
W tym było pięć autokarów wypełnionych podróżnymi i te autokary zostały również poza teren przejścia przetransportowane. Jeżeli chodzi o nasz personel, nasz personel schronił się w miejscach ukrycia, które były wcześniej wytypowane, więc tutaj nie było zagrożenia dla życia i zdrowia tych osób.
Mniej więcej w tym samym czasie otrzymaliśmy informację, że w kierunku przejścia granicznego w Hrebennym również zmierza niezidentyfikowany obiekt i w trakcie otrzymania tej informacji również została podjęta decyzja o ewakuacji przejścia.
W tym przypadku również doszło do ewakuacji ponad 300 osób. Z naszego personelu i personelu Krajowej Administracji Skarbowej były to 66 osób plus ponad 280 osób z rejonu przejścia, jeżeli chodzi o podróżnych.
Podróżni zostali ewakuowani poza teren przejścia, aby jak najmniej zminimalizować skutki ewentualnego uderzenia drona, natomiast nasz personel schronił się we wcześniej wytypowanych pomieszczeniach związanych z możliwością ukrycia się.
I tutaj po konsultacji z Ośrodkiem Dowodzenia i Naprowadzania Sił Zbrojnych podjęto decyzję o tym, aby jak najmniej osób przebywało w tych pomieszczeniach ukrycia z uwagi na to, że to zagrożenie nie zostało potwierdzone przez wojsko,
więc nie było tak naprawdę tego ataku skierowanego na przejście graniczne w Hrebennem.
Około godziny 8.27 doszło do kolejnego uderzenia po stronie ukraińskiej na bocznicę kolejową i z naszych informacji uzyskanych od strony ukraińskiej wynika, że dron uderzył w lokomotywę pociągu towarowego.
Skład tego pociągu składał się z pustych cystern, więc to są nasze informacje, które uzyskaliśmy od strony sąsiedniej.
Wiem, że w mediach pojawiały się inne informacje, tutaj jakby nie jesteśmy w stanie ich w stu procentach potwierdzić, która informacja jest informacją prawdziwą.
Panie premierze, szanowni państwo, aktualnie sytuacja na przejściach granicznych jest opanowana, ruch odbywa się normalnie, nie stwierdzamy na ten moment żadnych zagrożeń.
Dziękuję. Czy koledzy z nadburzańskiego oddziału chcieliby jeszcze coś ewentualnie z ostatniej chwili dodać? Panie generale, czy pan pozwoli?
Oczywiście tak i rzeczywiście po informacji, kiedy na przejściu mołdawsko-ukraińskim wybuchła bomba, zaobserwowaliśmy występowanie strony ukraińskiej bardzo często o wstrzymanie ruchu granicznego.
Informacja o sytuacji na granicy mołdawsko-ukraińskiej miała miejsce 9, 10 już mieliśmy trzy prośby o wstrzymanie odprawy w Dorochusku, dwie w Zosinie, 11 mieliśmy jedną prośbę o wstrzymanie odprawy w Dorochusku, 12 mieliśmy dwie prośby w Dorochusku i dwie w Chrubieszowie.
Rzeczywiście jeżeli chodzi o przygotowanie przejść, to biorąc pod uwagę polecenie komendanta głównego i plany zarządzania kryzysowego wojewody w ramach infrastruktury krytycznej, gdzie przejścia funkcjonują, podjęliśmy takie podstawowe rzeczy w zakresie zapewnienia bezpieczeństwa i funkcjonariuszy i podróżnych.
Komendanci przejść graniczych dostali polecenie wydania hełmów i kamizelek na stanowisk kontrolerskich z chwilą ogłoszenia alarmu, one są do użycia w 100% dla funkcjonariuszy. Wskazaliśmy miejsca ukrycia, te miejsca w przejściach graniczych są jakby trochę adaptowane z możliwych miejsc, które mogą być do wykorzystania, to są po prostu piwnice, bo inne infrastruktury tam nie posiadamy, ale wydaje mi się, że są to w miarę bezpieczne miejsca.
Ustaliśmy procedury postępowania w przypadku działania przejść granicznych w dwóch aspektach. Pierwszy, kiedy strona ukraińska zgłasza alarm, a nie widzimy ani ODN-y, ani nasze wieże, a nie widzimy obiektów latających mogące stanowić zagrożenie, wówczas wstrzymujemy odprawę graniczną na prośbę strony ukraińskiej.
I drugi, bardziej alarmowy wariant, kiedy po prośbie ukraińskiej o wstrzymanie ruchu widzimy na aplikacjach ukraińskich alert, rzeczywiście obiekty latające i ODN potwierdza nam obiekty w rejonie zbliżającym się, w rejonie przejścia granicznego, wówczas komendanci mają polecenie wyprowadzania autokarów w miejsca poza przejścia graniczne, żeby nie stwarzać zagrożenia dla osób, które są w przejściu granicznym.
Dodatkowo osoby, które są w przejściu, to w ruchu ciężarowym mamy taki problem, bo ciężarówki nie są w stanie zawrócić i nie jesteśmy w stanie ewakuować ich na tyle szybko.
Wówczas jest informacja dla podróżnych, żeby udalić się razem z funkcjonariuszami innymi służbami w miejsca ukrycia właśnie w rejon przejścia granicznego.
Jeżeli chodzi o zadziałanie tego typu rozwiązań, sprawdziło się w stu procentach i w Chrebennem, i w Dorochusku.
Wcześniej oczywiście przed tym spotkaliśmy się ze wszystkimi służbami w przejściach granicznych, zapoznając ich z miejscami tej dyslokacji.
Z KAS-em, ze służbą celną dogadaliśmy się o możliwości wyprowadzenia autokarów poza przejście i skończenia odprawy albo poza przejściem, albo znowu powrót do przejścia granicznego.
Czyli tutaj nam ten element zadziałał. Bardzo ważnym elementem, który warto by było rozważyć, to jest kwestia bezpieczeństwa funkcjonariuszy.
Ci, którzy są w przejściu po ewakuacji i w ramach ewakuacji mogą zejść do miejsc skrycia, nie mniej jednak na linii granicy państwowej, gdzie mamy posterunki od granicy.
I na posterunkach do wjazdów w przejściu granicznym pasowałoby nam zostawiać funkcjonariuszy.
I tu z Komendantem Głównym rozmawialiśmy, czy byłaby taka możliwość od wojska szybkiego implementowania tzw. husco bastionów.
To są takie wielkie ala schrony wypełniane piaskiem, gdzie ten funkcjonariusz miałby możliwość obserwacji linii granicy państwowej, ale schronienia się jednak w tych miejscach.
I to by było bardzo fajne rozwiązanie. Jeżeli chodzi o kryzys i zarządzanie kryzysowy, to jest kwestia w przypadku uzyskania informacji alarmie, rozpowszechnienia tej informacji.
My mamy radiotelefony, ale agencje celne, służby inne, które nie mają bezpośredniej łączności, nie są w stanie otrzymać na tyle szybko informacji, jeżeli ten czas byłby bardzo krótki.
Wpadliśmy na rozwiązanie takie nasze doraźne, żeby wykorzystać głośniki w pojazdach służbowych, ogłaszając alarm, ale to jest jakby docelowe.
Fajnie z wojewodą będziemy rozmawiali, żeby przynajmniej doraźnie, do czasu kiedy nie będzie tego centralnego systemu, może też działającego w przejściu, żeby zakupić tuby, które pozwoliłyby nam ogłaszać alarm w ramach przejść granicznych.
I oczywiście tutaj bardzo fajna opcja i też współpraca z Policją, bo trzeba powiedzieć, że pod koniec tygodnia zawsze mamy bardzo duże kolejki samochodów ciężarowych oczekujących na wyjazd z Polski.
A biorąc pod uwagę Chrebenne i Dorochusk, to są kanały dostaw, w związku z tym bardzo duża ilość samochodów ADR-ów z paliwami. W związku z tym wydawałoby się, że należałoby rozpatrzeć możliwość wyprowadzenia tych samochodów ADR-ów, które stanowią bardzo realne zagrożenie,
jeżeli coś by nastąpiło związanego z wybuchem, żeby te samochody próbować wyprowadzić z kolejki delikatnie w bezpieczniejsze miejsce. Taką próbę zrobiliśmy dzisiaj w Dorochusku. Policja bardzo fajnie z naszymi patrolami te samochody wyprowadziła z przedprzejścia, troszeczkę w głąb kraju, żeby minimalizować ryzyko, gdyby jakiś dron się zakręcił w naszych rejonach.
Panie premierze, tak pokrótce, nasze potrzeby i aktualną sytuację i te rozwiązania w zakresie ewakuacji wydają się na szybko bardzo dobra rozwiązania.
Dziękuję bardzo. Jeszcze do tej współpracy z wojskiem i do Waszych potrzeb wrócimy. Panie generale, proszę o informację szef sztabu dowództwa operacyjnego.
Panie premierze, szanowni państwo, 12-13 września, trzeba zaznaczyć, co wczoraj o godzinie 14, jak powiedział pan komendant Bagan tutaj wcześniej, rozpoczęło się zmasowane uderzenie kolejne rosyjskie na Ukrainę.
Z ocen wstępnych wynika nam, że ponad 700 środków nawet powietrznego typu drony zostały użyte na Ukrainę oraz ponad 40 pocisków balistycznych.
Główne regiony, które były atakowane ostatniej doby to jest region Odeski i region zachodni Ukrainy. To są główne dwa regiony, które były atakowane.
Oczywiście większość obiektów, środków nawet powietrznych została zneutralizowana przez stronę ukraińską, ale niestety, jak tutaj wcześniej już pan premier wspomniał, niektóre trafiły w zamierzone obiekty przez Rosją.
Dzisiaj nad ranem, w godzinach porannych, nasze systemy odnotowały atak kilkunastu dronów rzutowych typu Gerań-5 na zachodnią część Ukrainy w pobliżu granicy polsko-ukraińskiej.
Tu pan komendant Bagan wspomniał już dokładnie, gdzie jak najbliżej uderzyły granice, czyli w pobliżu stacji benzynowej oraz w skład pociągu, także nie będę tego powtarzał.
Polska przestrzeń powietrzna była dozorowana dzięki naziemnym systemom rozpoznania atakacyjnego.
Widzieliśmy z naszych systemów rozpoznania atakacyjnego już w przestrzeni powietrznej ukraińskiej lecące obiekty w granicę polską.
Dodatkowo dowódca operacyjny oczywiście uruchomił lądowe środki obrony powietrznej, rozmieszczone w części wschodniej kraju, w województwie lubelskim i podkarpackim
oraz oczywiście środki obrony powietrznej lotnictwa szybkiego, czyli F-16 oraz śmigłowce M-17 i Black Hawki.
Dodatkowo w przestrzeni powietrznej polskiej również operował samolot rozpoznania atakacyjnego Sapo-440.
I tu warto podkreślić, lądowe środki obrony powietrznej były w gotowości do zestrzelania pocisków, ponieważ widoczność była.
Tutaj mieliśmy w pełni dozorowane cały czas przestrzeń.
Dowódca operacyjny nadzorował wyspodległymi elementami, czyli Centrum Operacji Powietrznych i z Ośrodkami Dowodzenia i Naprowadzenia.
Co istotne, oczywiście koordynowaliśmy działania z sojusznikami.
Tutaj z takim sojuszniczym KOOK-iem, czyli Centrum Operacji Powietrznych, które jest złożone w Niemczech, w Juden.
To było koordynowane działania i tutaj też dobra współpraca ze stroną ukraińską, jeżeli chodzi o wymianę informacji w przestrzeni powietrznej,
co podlatowało rzeczywiście do nas. Mieliśmy informacje od Ukraińców, mieliśmy od strony ukraińskiej telefoniczną wymianę informacji.
Należy zwrócić uwagę, że ten atak nocny od godziny 18.00, pierwszy się rozpoczął powiedzmy od 14.00 i się zakończył o 18.00.
Trwał do godzin porannych, do godziny 8.30 rano.
Głównie skupiony był rzeczywiście na stronie zachodniej ukraińskiej.
450 środków napadów wiecznego w tym nocnym elemencie i tutaj drony mieszane.
Oczywiście głównie odrzutowe, stosowane już przez stronę rosyjską i również te drony starszego typu Szachet, typu Gerań.
Co istotne też tu dobra współpraca ze wszystkimi służbami i ze Strażą Graniczną i z Policją, oczywiście ze służbami wszystkimi w kraju.
Koordynowaliśmy te działania i byliśmy jeszcze raz w gotowości do tego, żeby podjąć działania skuteczne do zastrzelania ewentualnych latujących w przestrzeni powietrzną Polską.
Pojawiło się również w przestrzeni medialnej, że na terenie Polski były jakieś elementy, które mogły wlecieć w przestrzeń powietrzną.
Było to spowodowane użyciem naszej partii żołnierzy 16, która przekroczyła prędkość nadzwiękową.
Także to było też sprawdzane przez nas, rzeczywiście weryfikowane, żeby zweryfikować, zminimalizować wszystkie ewentualne skutki.
Panie premierze, melduję, że skończyłem.
Dziękuję bardzo. Czy generał Bałęś obejrzył coś do końca?