Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Karol Nawrocki: Polska potrzebuje ziemi w polskich rękach

Karol Nawrocki: Polska potrzebuje ziemi w polskich rękach

Podczas dożynek prezydenckich na Podkarpaciu Karol Nawrocki podziękował rolnikom, hodowcom i pszczelarzom za pracę na rzecz bezpieczeństwa żywnościowego Polski. Prezydent mówił o trudnej sytuacji polskiej wsi, ochronie ziemi rolnej i planach wsparcia gospodarstw.

Karol Nawrocki wskazał, że polska wieś pozostaje ważną częścią narodowej tożsamości, tradycji i dziedzictwa kulturowego. Podkreślił znaczenie dożynkowych wieńców, symboli religijnych oraz pracy mieszkańców wsi na rzecz budowania wspólnoty.

Prezydent podziękował kołom gospodyń wiejskich, strażakom ochotnikom, samorządom rolniczym, izbom rolniczym, sołtysom, wójtom i starostom. Zwrócił uwagę na ich rolę w kultywowaniu tradycji, rozwijaniu odpowiedzialności społecznej i ochronie bezpieczeństwa żywnościowego.

Karol Nawrocki mówił o trudnościach, z którymi mierzą się rolnicy: suszach, ulewach, wysokich cenach paliwa i nawozów oraz presji produktów rolnych spoza Unii Europejskiej. Zaznaczył, że ceny skupu produktów rolnych są najniższe od 15 lat, a mimo to gospodarstwa nadal zapewniają Polsce żywność.

Karol Nawrocki — moment z przemówienia: Karol Nawrocki: Polska potrzebuje ziemi w polskich rękach (13.09.2026)
Prezydent poinformował o powołaniu Rady do spraw rolnictwa i obszarów wiejskich oraz o podpisaniu ustawy przedłużającej o 10 lat zakaz sprzedaży polskiej ziemi. Zaapelował także o przyjęcie ustawy mającej chronić możliwości produkcyjne polskiej wsi i zapewnił, że będzie rzecznikiem spraw rolników.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Drodzy rolnicy, drodzy hodowcy, drodzy pszczelarze, rodacy, Polki, Polacy, ekscelencjo, księże biskupie, szanowny panie marszałku, gospodarzu Podkarpacia, panie starosto, panie wójcie, drodzy państwo, po siedmiu latach powracamy do tej tradycji, w której to prezydent polski jedzie podziękować ludziom i ziemi, z której wszyscy Polacy mają chleb i rośnie polskie bezpieczeństwo żywnościowe. Wracamy do tej tradycji, w której prezydent jest blisko ludzi i ziemi, na której codziennie toczy się ciężka rolnicza praca i dzięki której mamy chleb. To, drodzy państwo, powrót do tradycji sprzed siedmiu lat, bo chciałem bardzo podziękować tym konkretnym ludziom i tej konkretnej ziemi, ziemi podkarpackiej, tutaj, dzisiaj, tryńczy, ziemi przeworskiej, i całemu Podkarpaciu chciałem podziękować jako prezydent Polski za waszą ciężką, codzienną pracę w ostatnim roku i Panu Bogu podziękować za polskich rolników, polskich hodowców i polskich pszczelarzy. A ziemia piękna. Wprawdzie ja jestem z Pomorza, ale, drodzy państwo, wy najlepiej wiecie, jak ziemia podkarpacka jest piękna, jak piękna jest sama tryńcza, w której herbie przecież wpisana jest szkuta. Jest to symboliczne połączenie z moim gdańskiem, bowiem jak zapisano w archiwach z roku 1752, tą szkutą właśnie w dorzeczu z jednej strony Wisłoka, z drugiej strony Sanu, stąd z Podkarpacia do Gdańska płynęła pszenica i żyta, a z Gdańska śledzie i sukno. I myślę, że to też jest symbol, drodzy państwo, tego, że Rzeczpospolita, Polska jest jedna i musimy mieć to zawsze w swojej głowie, że Polska jest jedna. I ja chcę być i jestem takim prezydentem, który mówi, Polska jest jedna, a praca wykonana tutaj, na Podkarpaciu, w polskich gospodarstwach rolnych, na polskiej wsi, jest pracą wykonaną dla całej naszej narodowej wspólnoty, dla całej Polski. Niech ta szkuta będzie tego najlepszym symbolem. Z waszego herbu, panie wójcie. Ziemia ludzi pracowitych, ziemia ludzi pracowitych, którzy od pokoleń są strażnikiem polskiej tradycji, dziedzictwa kulturowego, ziemia ludzi rozkochanych w Rzeczpospolitej Polskiej. To jest, drodzy państwo, Podkarpacie, dlatego tak bardzo cieszę się, że dzisiaj jestem z wami i przywracamy tradycję drużynek prezydenckich w różnych regionach Rzeczpospolitej. Można powiedzieć milion słów o polskiej wsi. Milion słów, które nie opowiedzą tego, jak ważna jest polska wieś i wasza codzienna praca dla naszej narodowej tożsamości, dla budowania Rzeczpospolitej Polskiej. Ja postanowiłem być może tego, drodzy państwo, dzisiaj nie opowiadać, ale odwołać się do tego, co najpiękniejsze i co mówi o polskiej wsi więcej niż poematy i kolejne słowa. Do wieńca. Do wieńców drużynkowych, które zamykają z jednej strony głęboką pracowitość, pokazują plony tej ziemi, które żywią Rzeczpospolitą Polską, ale zwróćcie państwo uwagę na to, że każdy wieniec wpisany ma w siebie regalia. Odwołanie do polskiej korony, do polskiego królestwa, która krzyczy na polskiej wsi, w polskich gminach, w polskich powiatach. Jest świadomość tego, że Polska to jest wielka sprawa, bo trwa ponad tysiąc lat. O tym mówią regalia, o tym mówi korona królewska i o tym nigdy nie zapomni i nie zapomniała polska wieś. I za to polskiej wsi dziękuję. W wieńcach drużynkowych są też, drodzy państwo, symbole religijne tak ważne dla nas, dla naszych wartości chrześcijańskich. W innych jest krzyż, w innych jest Matka Boska Najświętsza Maryja. To pokazuje, że Polska na polskiej wsi, w naszych sercach, obudowana jest wokół wartości chrześcijańskich, które też nie przemijają. I polska wieś jest strażnikiem tych wartości. I to trzeba pamiętać. I za to wam także z głębi serca dziękuję. Za to, że dbacie o nasze wartości, macie świadomość, że Polska trwa ponad tysiąc lat i wartości chrześcijańskie są w tym miejscu, w którym być powinny. Bardzo dziękuję. Wiem też, jak wiele energii, siły, współpracy w kierunku budowania wspólnoty wymaga przygotowanie takiego wieńca, choć nigdy takiego wieńca nie przygotowałem. Ale porozmawiałem z kilkoma ludźmi, drodzy państwo, którzy opowiedzieli mi, że praca trwa nawet kilka miesięcy. I myślę, że to jest wartość dla naszej narodowej wspólnoty. By stworzyć te piękne, dożynkowe wieńce, trzeba przecież ze sobą rozmawiać. Trzeba ze sobą być. Trzeba poświęcić swój czas. Trzeba wykazać się rodzajem artyzmu, pewnej wrażliwości, nie tylko na plony, ale też na estetykę tych pięknych wieńców, które widzimy. I to w myśleniu o Rzeczpospolitej jest najważniejsze. Bowiem, gdy spojrzymy, drodzy państwo, na pewien mechanizm, którego uczyć możemy się od polskiej wsi, to budowanie wspólnoty. Tego, co w nowoczesnym języku chce się nazywać społeczeństwem obywatelskim. Tu, na wsi, jest od wieków. Bo to jest mechanizm, który prowadzi nas od ziemi przez plony, przez produkt, przez człowieka, do potrawy, do tradycji i w końcu do wspólnego stołu. Tam rodzi się społeczeństwo obywatelskie. Tu, na polskiej wsi, trwa społeczeństwo obywatelskie, które jest strażnikiem naszych wartości. To jeden z największych fenomenów, który buduje naszą społeczną odpowiedzialność. To społeczeństwo obywatelskie z polskiej wsi. Więc chciałbym, drodzy państwo, z głębi serca podziękować dziś wszystkim kołom gospodyń wiejskich. Jesteście, drogie panie i nieliczni panowie, bo też są panowie w kołach gospodyń wiejskich, bardzo wam dziękuję za kultywowanie tradycji. Szczególnie po reformie z 2018 roku koła gospodyń wiejskich na stałe wpisały się, drodzy państwo, w nasz krajobraz, w całej Polsce 19 tys. kół gospodyń wiejskich w całej Polsce. To mocno krzyczy, tu jest Polska, tu jest nasza tradycja, tu jest nasze dziedzictwo kulturowe. Dziękuję bohaterom waszej, naszej codzienności, strażakom z Ochotniczych Straży Pożarnych. Jeśli jesteście, dziękuję wam w imieniu narodu za waszą codzienną służbę i pracę, za to, że budujecie odpowiedzialność społeczną w swoich miejscowościach. Bardzo się cieszę i składam najlepsze gratulacje samorządom rolniczym w 30. rocznicę ich powołania. Drodzy państwo, dziękuję za to, że samorządy rolnicze są tam, gdzie być powinny, że inspirują prawo, opiniują prawo i dziękuję wszystkim izbom rolniczym za to, że dbacie państwo o Polską wieś i o nasze bezpieczeństwo żywnościowe. Wszystkim sołtysom, wójtom, starostom za to, że budujecie społeczeństwo obywatelskie. Jestem też bardzo szczęśliwy, szanowni państwo, że moja administracja po raz pierwszy stworzyła stanowisko dla ministra, dla doradcy prezydenckiego odpowiedzialnego za kontakt z sołtysami. Bo my musimy słuchać w Kancelarii Prezydenta i ja jako prezydent polski chcę być też bardzo blisko polskich sołtysów, których dzisiaj serdecznie pozdrawiam. A pan minister Jarosław Bujak, który odpowiada za sołtysów jest dzisiaj z nami. Pozdrawiam sołtysów. I na koniec muszę zdać raport polskiej wsi. Nie będę się zbyt długo, drodzy państwo, rozwijał, ale chciałbym wam powiedzieć, że to nie tylko słowa, to nie tylko gesty, nie tylko symbole budują moje poczucie odpowiedzialności za polską wieś, za dziedzictwo kulturowe, za polskiego rolnika i za rozwój polskiej wsi. Wprawdzie, jak zapisano w psalmie 67, Bóg pobłogosławił i ziemia dała plony. Ale tylko wy, drodzy rolnicy, wiecie, jak musieliście się napracować, aby w tych ciężkich czasach ziemia wydała plony i aby cała Polska mogła mieć na swoim stole chleb. Tak, z jednej strony warunki atmosferyczne i susze, ulewy, problemy wokół warunków atmosferycznych, które pojawiały się w ciągu mijającego roku. Z drugiej strony wysokie ceny tych rzeczy, które do produkcji rolnej są niezbędne. Ceny paliwa, ceny nawozów, z tym zmagacie się w każdym tygodniu, każdego miesiąca, właściwie każdego dnia. Nieuczciwa presja produktów rolnych spoza Unii Europejskiej, która właściwie nie po raz pierwszy w tym roku także gdzieś wisiała nad polskim rolnikiem i wymagała zdecydowanych kroków tych, którzy rządzą. Wszystko to sprawia, drodzy państwo, że dzisiaj polski rolnik nie tylko żywi i skupia się na swoim gospodarstwie rolnym, ale jest także poddawany ciągłej presji. A gdy weźmiemy pod uwagę, że ceny skupu produktów rolnych, jak mówią moi doradcy, są najmniejsze od 15 lat, a więc są takie jak 15 lat temu, to dopiero wówczas uświadomimy sobie, że to wspaniałe święto dożynek dzisiejsze prezydenckich wymagało od was ciężkiej pracy, poświęcenia, determinacji i być może często ryzyka. Tym bardziej wam dziękuję i tym bardziej podziwiam waszą pracę, ale chcę wam powiedzieć, że jako prezydent Polski byłem, jestem i będę rzecznikiem spraw rolników. I zaraz powiem, co już zrobiłem w tym zakresie. Z szacunku do waszej pracy od razu w pierwszych dniach swojej prezydentury powołałem Radę do spraw rolnictwa i obszarów wiejskich. Ta Rada ciężko pracuje w Kancelarii Prezydenta, przedstawiając opinie na temat prawa, przygotowując inicjatywy ustawodawcze. Bardzo dziękuję przewodniczącemu tej Rady Janowi Krzysztofowi Ardanowskiemu, który jest dzisiaj z nami. Trzy dni po zaprzysiężeniu, tak jak obiecywałem w kampanii wyborczej, jak mówił pan marszałek, polski rolnik, polski chleb na polskim stole. Trzy dni po zaprzysiężeniu wyszedłem z inicjatywą ustawodawczą. O przedłużeniu zakazu sprzedaży polskiej ziemi na kolejne 10 lat. Mimo, że ta ustawa została nieco zmieniona w polskim parlamencie, powinna być mocniejsza, powinna bardziej zabezpieczać interes polskich rolników. Ale udało się ją przez parlament przeprowadzić i ją podpisałem. Obiecałem, że będę walczył o polską ziemię, przeprowadziliśmy ustawę i ją podpisałem. Mogłaby być lepsza? Zrozumiecie, wybaczycie, ale jest. I zakaz sprzedaży polskiej ziemi jest przedłużony na 10 lat, bo Rzeczpospolita potrzebuje ziemi w polskich rękach. Wierzę też, spoglądając w stronę pana ministra i zwracając się do polskiego rządu, że ustawa o ustabilizowaniu, drodzy państwo, o ochronie możliwości produkcyjnej polskiej wsi zostanie przeprowadzona przez parlament. Taką inicjatywę ustawodawczą złożyłem tak, że w polskim Sejmie ona nie jest skierowana przeciwko komukolwiek. Ja się nie dziwię, że mieszkańcy miast chcą mieszkać w wspaniałej polskiej wsi. To jest oczywiste, drodzy państwo, wszyscy szukają tam wytchnienia. Ale produkcja na polskiej wsi jest najważniejsza w bezpieczeństwie żywnościowym państwa polskiego. I gospodarz rolny i polskie gospodarstwo rolne na polskiej wsi jest najważniejsze. I czekam na tę ustawę, aby zabezpieczyć produkcję i ochronę polskiej wsi. Drodzy państwo, wierzę, że to się także uda. Ja wam dziękuję. Ja dziękuję wam z głębi serca za to wszystko, co od tylu pokoleń robicie dla Rzeczpospolitej Polskiej. I z tego wielkiego szacunku do pracy polskiego rolnika. Z szacunku do tego, że nie tylko żywicie, ale gdy przyszło bronić Rzeczpospolitej, to też broniliście, że jesteście strażnikami naszego dziedzictwa kulturowego, polskości. Jako prezydent Polski z serca wam dziękuję i zapewniam konsekwentnie, będę strażnikiem i rzecznikiem polskiej wsi, bo tutaj bije serce Polski. Niech Bóg błogosławi polskiej wsi! Niech Bóg błogosławi polskiemu rolnikowi! Niech Bóg błogosławi Polsce!