Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Kancelaria Prezydenta: Bogucki o aferze kryptowalutowej

Kancelaria Prezydenta: Bogucki o aferze kryptowalutowej

Zbigniew Bogucki, przedstawiciel prezydenta Karola Nawrockiego, skomentował w Sejmie zarzuty i działania rządu Donalda Tuska wokół afery kryptowalutowej. Wezwał do wyjaśnienia sprawy, odtajnienia materiałów umorzonych śledztw oraz weryfikacji wszystkich osób i instytucji zaangażowanych w postępowanie.

Krytyka działań premiera


Zbigniew Bogucki ocenił, że Donald Tusk wykorzystuje sprawę kryptowalutową jako narzędzie politycznego ataku na prezydenta. Przedstawiciel prezydenta zakwestionował wiarygodność niezweryfikowanych zeznań podejrzanych, na które miał powoływać się premier.

Pytania o działania państwa


Bogucki pytał, dlaczego między 5 grudnia a 17 kwietnia prokuratura i służby nie podejmowały działań, a także gdzie w tym czasie byli premier, ministrowie i odpowiedzialne instytucje. Jego zdaniem państwo powinno wcześniej zareagować, aby chronić obywateli przed stratami.

Żądanie odtajnienia śledztw


Przedstawiciel prezydenta wezwał do ujawnienia materiałów dotyczących śledztw w sprawie prania pieniędzy, które miały zostać umorzone w 2024 i 2025 roku. Zaapelował również o ocenę decyzji osób odpowiedzialnych za te postępowania.

Weryfikacja wszystkich wątków


Bogucki podkreślił, że każda informacja o możliwych nieprawidłowościach powinna zostać sprawdzona przez służby i prokuraturę, niezależnie od środowiska politycznego osób, których dotyczy. Zaznaczył, że prezydent popiera przedstawienie zarzutów i osądzenie osób, wobec których potwierdzą się podejrzenia.

Zbigniew Bogucki — migawka z wypowiedzi: Kancelaria Prezydenta: Bogucki o aferze kryptowalutowej (04.09.2026)

Spór o odpowiedzialność za straty


W wypowiedzi pojawiły się także pytania o kontakty przedstawicieli środowisk politycznych i biznesowych oraz o działania Ministerstwa Finansów przy tworzeniu ustawy dotyczącej rynku kryptowalut. Bogucki przekonywał, że odpowiedzialność za reakcję państwa powinna zostać wyjaśniona na podstawie dokumentów i ustaleń śledczych.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Kryptowalutin Veta. Wety takiego rozdrganego dramatycznie próbującego ratować swoją pozycję premiera Tuska nie widziałem. Wraca do czasu Mureńskiego i tego słynnego wywiadu, kiedy powoływał się z takimi trzęsącymi rękami, trzymając kartki, odczytując jakieś bełkot brednie patocelebryty po to, żeby zaatakować pana prezydenta Nawrockiego. Dzisiaj robi dokładnie to samo, tylko wtedy wykorzystywał patocelebryty, a dzisiaj wykorzystuje do tego prokuraturę służby, cytując zeznania jakichś bandytów, w żaden sposób niezweryfikowane. Wiadomo, że oskarżeni czy podejrzani w sprawach mogą kłamać i nic im za to nie grozi. To jest taka próba bardzo nieuczciwego, mówiąc delikatnie, nieuczciwego zaatakowania pana prezydenta, bezczelnego, kłamliwego. Nie ma żadnych dowodów. Chodzi o to tylko, żeby zasiać się wątpliwości, żeby toczyć ten polityczny spektakl, który na koniec Donald Tusk przegra. On musi przegrać ten spektakl, dlatego że prawda nie jest po jego stronie. Pan prezydent, wszyscy ludzie, którzy chcą, żeby ta prawda się obroniła, będą tej prawdy bronić. I Donald Tusk próbował zrobić to na niejawnym posiedzeniu Sejmu. Dzisiaj stwierdził, że będzie to robić w sposób jawny. No i widzieliście Donalda Tuska, który rzuca, powołuje się na słowa bandytów, które mają w jakiś tam sposób obciążać prezydenta, chociaż nie wiadomo w ogóle, czy ta informacja do pana prezydenta dotarła. Inna rzecz, gdyby chcieli uchwalić tę ustawę, to ustawa byłaby dawno uchwalona, była propozycja prezydencka, można było ją podjąć i dawno by było po temacie. Co więcej, szanowni państwo, ono jest kuriozalną sytuacją, że od 5 grudnia do 17 kwietnia prokuratura Żurka, rząd Donalda Tuska nie podejmuje żadnych działań. Nagle okazuje się, że 17 kwietnia 2025 roku można coś zacząć działać, ale od 5 grudnia nie zrobili nic. Gdzie było państwo, gdzie były służby, gdzie były premier, ministrowie, gdzie to wszystko było? Wtedy trzeba było ochronić Polaków, a wcześniej też trzeba jasno powiedzieć, ani Donald Tusk się do tego nie odniósł, ani minister Żurek się do tego nie odniesie. Gazeta Wyborcza Katowicka donosiła, że za rządów Donalda Tuska pierwsze umorzone śledztwo w sprawie prania brudnych pieniędzy, ządy kryptobitbeja, to miał być luty, kwiecień, przepraszam, 2024, a później luty 2025 roku. Za czasów Donalda Tuska umorzono te śledztwa. Ja żądam także w imieniu państwa jako mediów, żeby zostały odtajnione materiały z tych śledztw umorzonych w czasie rządów Donalda Tuska, a więc z 24 i z 25 roku. Jakie tam są materiały, dlaczego te śledztwa zostały umorzone, dlaczego później, mimo wystąpienia premiera 5 grudnia na niejawnym, ale także na jawnym posiedzeniu sejmu, te śledztwa nie zostały podjęte na nowo, ale mogły być prowadzone. Szanowni Państwo, mamy do czynienia, już odpowiadam, mamy do czynienia z aferą ząda, która jest aferą tego rządu, mamy do czynienia z ząda państwem i z ząda premierem. Tak to dzisiaj wygląda. Donald Tusk postanowił wykorzystać jako paliwo polityczne zamieszanie wokół ządy krypto, tylko zapomniał, że on i jego rząd są za to odpowiedzialni. Panie ministrze, czy spogląd gruzów prezydent będzie rozmawiał? Czy pan inwestował w ząda krypto? Wiecie Państwo, ja mam tutaj przy sobie telefon, mnie nawet dwa, przy tym ten jeden nie działa, mnie, mnie, nic takiego, ten nie działa, musiałem przyłożyć kartę. Panie ministrze, czy... Ja tylko dokończę, ja tylko dokończę, jak chcecie Państwo, mogę wam dać dzisiaj do przeglądania ten telefon. Ktoś z Państwa chce przeglądać moje kontakty? Jeżeli nie, to niech zrobią to służby, niech sprawdzają moje bilingi, niech mnie weryfikują, tylko wiecie, nic nie znajdą, bo ja nie znam tego człowieka, nie znałem tego człowieka. Gdyby coś było, to pewnie już by przynajmniej jakieś insynuacje się pojawiły. A dzisiaj to nie ja, czy ktoś, czy pan prezydent, tylko Roman Giertych ma bezpośredni kontakt z tym, o którym Donald Tusk mówił, że jest instrumentem rosyjskiej mafii, czyli z Kralem. Giertycha nie interesują pokrzywdzeni, nie chcę im pro bono pomagać w tej sprawie, 30 tysięcy pokrzywdzonych, ale chcę pro bono pomagać. Wiceszef klubu Platformy Obywatelskiej, pełnomocnik Donalda Tuska i jego rodziny, pełnomocnik w różnych prawach pana Sikorskiego, pełnomocnik oskarżonego, czy obrońca oskarżonego Gabłowskiego, pokrzywdzony? Nie. Kralowi nie. Panie ministrze, nie sądzę, że są w Krale, czułam sprawę i sprawiedliwość z tym, że nie są w Krale, dlatego, że tutaj też jest wiele takich kontaktów. Ale pani redaktor, jeżeli są wątpliwości, to należy je do szpiku gości wyjaśnić. Jeżeli były jakiekolwiek zachowania o charakterze karygodnym, to od tego są służby od tego prokuratora. Tylko co my słyszymy? Od 5 grudnia słyszymy różnego rodzaju pomówienia, insynuacje, oskarżenia, tylko one się nie przekuwają w kolejne działania, one się nie przeszuwają. No to tym bardziej, pani redaktor, to pani tylko dodaje mi argumentów. Jeżeli ta sprawa trwa od dłuższego czasu, od dłuższego czasu, to trzeba to wyjaśnić. No tylko kto ma to wyjaśnić? Pani prezydent, pan prezydent, ale pani redaktor, czy wtedy, kiedy, nie odcinam, nie odcinam, trzeba ocenić te umorzenia, trzeba ocenić i tych, którzy podejmowali te decyzje. Natomiast, sekundkę, natomiast trzeba, natomiast trzeba powiedzieć, że prokuratora krajowa to postępowanie dotyczące, czy zainicjowane przez KNF, kazała dalej prowadzić. I jeszcze jedna, niezwykle istotna rzecz, pani redaktor, szanowni państwo, wtedy, kiedy rządziła Zjednoczona Prawica, ludzie nie tracili pieniędzy, te pieniądze zaczęli tracić w czasie rządów Donalda Tuska i nie w 2023, czy w końcówce, nie w 2024, to wszystko się rozegrało na przełomie 2024, jak wszystko wskazuje, w 2025 roku, a śledztwa były, a śledztwa, no dobrze, ale czy wtedy ludzie stracili pieniądze, czy wtedy stracili pieniądze? Gdyby państwo zareagowało w 2024 i w 2025 roku, a pani redakcja, a pani redakcja też jest pokrzywdzona, można powiedzieć, w tej sprawie, to pani dlaczego? Bo państwa też nie ostrzegł ten rząd, bo państwo też przyjęliście chyba 5 milionów 700 tysięcy złotych na reklamę od Zląda Krypto, a nie, no biura reklamy to nie my, no to już jest nie nasza ręka, my nie wiemy, a to jest firma, w której pani pracuje. Firma, w której pani pracuje, proszę pani, ja mówię, proszę mnie usłyszeć, pani redaktor, pani firma TVN24, można powiedzieć, ale niech pani, ale niech pani posłucha, ale niech pani posłucha, że tak samo pewnie jak wiele innych instytucji, padliście państwo ofiarą krypto państwa, krypto premiera, bo was nie ostrzegł, bo gdyby was ostrzegł, to byście pewnie tego nie robili. Pani z Pawłem Gruzą, o którym mówił premier w 2018 roku w ministerstwie, czy prezydent będzie rozmawiał, rozmawiał na ten temat? Nie wiem, to jest rzecz pana prezydenta, doradców, członków rady, nie wiem, nie rozmawiałam na ten temat z panem prezydentem, ja wiem jedno, że Zląda Krypto była w ministerstwie finansów, ale ministra Domańskiego, przecież wiecie państwo, że w trakcie wprowadzenia tej ustawy, tworzenia tej ustawy, przedstawiciele Zlądy Krypto byli w ministerstwie finansów, nie w ministerstwie finansów rządu Mateusza Morawieckiego zjednoczonej prawicy, tylko w tym ministerstwie, kiedy była tworzona ta ustawa i chyba są publiczne wypowiedzi czy informacje Przemysława Kraula, który mówi, że jemu na rękę jest ta ustawa, że jemu na rękę jest ta ustawa, którą przedstawia Donald Tusk. Jeszcze raz podkreślam, jeszcze raz podkreślam, po pierwsze nie wiem, czy to spotkanie było, nie wiem, czy było w ogóle, po drugie, co było jego przedmiotem, niech wyjaśniają to służby, niech wyjaśnia to prokuratura, bo państwo mnie pytacie o okoliczności i sprawy, co do których ja nie mam wiedzy, ale wiedzę powinien mieć premier, powinien mieć minister finansów, koordynator do spraw służb specjalnych, minister sprawiedliwości, prokurator generalny, ich trzeba pytać, bo panu prezydentowi, pan prezydent nie rozdziela tego, czy to jest kwestia takich czy innych zachowań po prawej czy po lewej stronie sceny politycznej, tylko czy były zachowania, które nie powinno być, czy zachowania karygodne, czy też nie. Jeżeli były, to należy przeprowadzić postępowanie, przedstawić zarzuty, wyprowadzić jak oskarżenia i osądzić. I za tym jest pan prezydent, bez względu na to, kogo to dotyczy i z jakiego jest środowiska, natomiast ten stek podłych insynuacji, obrzucania błotem pana prezydenta poprzez zeznania jakichś bandytów, tak jak wcześniej jeszcze raz powtórzę, poprzez jakieś informacje od patocelebryty pokazuje na całkowity upadek tego rządu i samego premiera, który chwyta się już, można powiedzieć, brzytwy po raz kolejny i po raz kolejny, moim zdaniem, to przegra, tak jak przegrał te wybory razem z Rafałem Czołgą.